Dodaj do ulubionych

Jak sprzedano Bobrowo

IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.06.13, 15:14
Autor artykułu od razu na wstępie sugeruje czytelnikowi, że to "paskudny" gorzelniany fałszował zacier, a Pan Czapski właściciel gorzelni oczywiście nic o tym nie wiedział :))))))))))) Bo to był dobry pan bo polski :))))))))))))) A nie jego wina, że parobków miał złych :)))))))))))))))))

Osobiście skłaniam się ku tezie panie Radosławie Stawski, że owy gorzelniany sam sobie nie wymyślił jak oszukać Państwo Pruskie na zacierze lecz działał na konkretne zamówienie swojego szefa czyli pana Czapskiego, właściciela gorzelni, który chciał zapewne szybko się wzbogacić na oszukiwaniu państwa a znamy to jakże dobrze z czasów dzisiejszych. Różnica jest tylko taka, że dzisiejsze państwo polskie jest niezdolne do jakiegokolwiek karania wszelkiej maści kombinatorów i defraudantów. Co najwyżej byłoby wstanie ukarać zwykłego szeregowego pracownika a nie bogatego, z szerokimi wpływami właściciela a Państwo Pruskie wtedy potrafiło dbać o swoje interesy poprzez walkę z takimi machlojami. Działało jak widać po Pana artykule szybko, sprawnie i skutecznie co pokazuje ten wyrok na pana Czapskiego "dobrego pana polskiego" w Pana mniemaniu.

Koniec końców widać od razu dlaczego my Polacy jesteśmy 100 lat za murzynami a Niemcy i ich Państwo jest lokalną potęgą i finansową i gospodarczą. Smutne ale prawdziwe.

Obserwuj wątek
    • Gość: oko Re: Jak sprzedano Bobrowo IP: *.dip0.t-ipconnect.de 14.06.13, 21:44
      Ostatnimi czasy obserwuję na tej stronie produkcję artykułów, w których miesza się beletrystykę z faktami, używa na cienkim gruncie ?wielkich? emocjonalnych słów, manipuluje się czytelnikiem przy pomocy takich sformułowań jak ?należy przypuszczać? czy ?prawdopodobnie?. Co to ma być? Lekcja historii, propaganda ze ściśle określonym celem czy bajka na kanwie prawdy?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka