Dodaj do ulubionych

Zginął młody ambitny kolega w Iraku

IP: *.internetdsl.tpnet.pl 13.09.04, 16:01
Witam wczoraj tzn. 12.09.04 został zabity młody, zdolny Brodniczanin
podporucznik Daniel Różyński. Kur....wa chłopak miał 24 lata i piękną wizję
przyszłości. To nie tak miało być - proszę o minutę ciszy za niego.
Obserwuj wątek
    • soter_mlodszy Re: Zginął młody ambitny kolega w Iraku 13.09.04, 19:12
      [*] i Zdrowaśka...
      • Gość: naata Re: Zginął młody ambitny kolega w Iraku IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.09.04, 20:12
        następna tragedia i żal... ;(((( Wyrazy współczucia rodzinie ...
    • bez_lukru Re: Zginął młody ambitny kolega w Iraku 14.09.04, 00:22

      Zanim skomentuję, zapytam - czy pojechał tam z własnej, nieprzymuszonej woli?

      -----b-e-z-----l-u-k-r-u-----
      • Gość: .... Re: Zginął młody ambitny kolega w Iraku IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.09.04, 09:18
        Z doniesień tvi wynika, że z własnej, nieprzymuszonej.. On już nic nie powie...
        "takie Rzeczpospolite, jakie młodzieży chowanie" czy jakoś tak podobnie ;((
        • soter_mlodszy Re: Zginął młody ambitny kolega w Iraku 14.09.04, 16:44
          śmierć to śmierć...!
          tragedia, strata dla rodziny, miasta, kraju...!
          szok dla przyjaciół i bliskich...!

          jakiekolwiek inne deliberowanie jest pozbawione sensu!

          opuszczam głowę i milczę!!!
          • Gość: naata Re: Zginął młody ambitny kolega w Iraku IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.09.04, 17:14
            Z całą sympatia Soterku, ale nie jest bez sensu zastanowienie nad tym co
            opanowało świat...!?!? Wystarczy sie dobrze rozejrzeć i pozwolic sobie na
            obiektywną ocenę rzeczywistości... ;\
            • soter_mlodszy Re: Zginął młody ambitny kolega w Iraku 14.09.04, 19:42
              nie zrozumialaś mnie, chodzi o tą śmierć i pytanie bez_lukru i odpowiedź
              gościa!!
              • chetor Re: Zginął młody ambitny kolega w Iraku 14.09.04, 19:58
                Opuszczam głowę i milczę [*]
                • naata Re: Zginął młody ambitny kolega w Iraku 14.09.04, 22:04
                  [*]
          • bez_lukru Re: Zginął młody ambitny kolega w Iraku 15.09.04, 00:11
            soter_mlodszy napisał:

            > śmierć to śmierć...!
            > tragedia, strata dla rodziny, miasta, kraju...!
            > szok dla przyjaciół i bliskich...!

            Śmierć przynosi także inne zmiany w otoczeniu, nie tylko łzy matki. Nie trzeba
            być strukturalistą, żeby dojrzeć szereg zmian w otoczeniu - nie tylko rodzinnym.

            Jest też chyba jakaś przyczyna stanowiąca o tym, że ludzie przez wieki o
            śmierci pisali i pisać będą. I już to wskazuje, że temat nie jest tak wąski.
            Ot, jedynie oddalona duszyczka i żał w sercu, pustka której nic już nie
            wypełni - nie popadajmy w sentymentalizm. I to właśnie zdanie 'śmierć to
            śmierć' trąci banałem i brakiem zadumy, o którą zdaje się ktoś tu prosił.


            > jakiekolwiek inne deliberowanie jest pozbawione sensu!

            A jednak bezczelnie i bezeceńsko stwierdzę, że ważne jest to, czy ktoś
            pojechał tam z własnej woli. Nie znam rodziny, nie znam człowieka - istenieje
            dla mnie jedynie jego wybór i tyklo z wyborem mogę się utożsamić. Jeżeli
            pojechał z własnej woli, udając się tam znał i taką możliwość końca.

            Widać jestem bezduszny.



            -----b-e-z-----l-u-k-r-u-----
            • naata Re: Zginął młody ambitny kolega w Iraku 15.09.04, 09:15
              "Jeżeli
              pojechał z własnej woli, udając się tam znał i taką możliwość końca.

              Widać jestem bezduszny."
              --------------------------------------

              Nie jesteś bezduszny, Bezlukru, masz bardziej radykalne poglądy i wolno Ci...
              Jednak, tani sentymentalizm może być ta iskierką wrażliwości, która uratuje
              nasze człowieczeństwo. Chyba rozumiem Sotera, nie odnosił się do przyczyn
              zaistniałej smierci a tylko do jej skutków. Większość z nas przekonana, dzięki
              propagandzie, o potrzebie działań na rzecz "pokoju" na świecie nie rozpatruje
              przyczyn...

              Pozdrawiam
            • Gość: kolega Re: Zginął młody ambitny kolega w Iraku IP: *.internetdsl.tpnet.pl 16.09.04, 13:30
              Dobrze ,ze piszesz Bez_Lukru -" nie znam rodziny , nie znałem gościa".
              A ja znałem i znam rodzine bardzo dobrze- i nie wazne jest czy pojechał z
              własnej woli-wazna jest ta smierc tragedia, rozumiesz 24 lata!!!! całe zycie
              przed sobą, jakbys go znał to bys wiedział co chciał osiagnac w zyciu, wiec nie
              zadawaj głupich pytan w stylu - czy zwłasne jwoli czy nie -nie oto tu chodzi.
              Zresztą własnie teraz sie juz skonczył jego pogrzeb, " niech mu ziemia lekką
              będzię" zawsze bede o nim pamietał.
              • soter_mlodszy Re: Zginął młody ambitny kolega w Iraku 16.09.04, 19:48
                drogi kolego...tutaj łagodnie piszą, byś słyszał co ludziska na mieście
                wygadują...ale nie martw się, tak już jest, iż dla bliskich i przyjaciół to
                tragedia, smutek i pustka, a dla obcych temat do dywagacji i tylko kolejna
                kreska dostawiona w urzędzie statystycznym pod pozycją "zgon"...
                • marowit Re: Zginął młody ambitny kolega w Iraku 16.09.04, 21:37
                  Witam!
                  Straszna wiadomosc - znalem chlopaka. Nic tylko trzeba sie zastanowic nad
                  sensem naszego pobytu w Iraku....

                  marowit
                  • bez_lukru Re: Zginął młody ambitny kolega w Iraku 17.09.04, 01:05
                    marowit napisał:

                    > Witam!
                    > Straszna wiadomosc - znalem chlopaka. Nic tylko trzeba sie zastanowic nad
                    > sensem naszego pobytu w Iraku....
                    >
                    > marowit

                    Z tego co tu piszą wynika, że głupoty gadasz. Otóż śmierć to podobno śmierć.
                    Powinnismy szlochać i rozpaczać nad niespełnioną przyszłością, a nie wnikać
                    głębiej. Ważne, że rodzina płacze i że niektórzy mają okazję demonstracyjnie
                    pochylić głowę.

                    Druga sprawa: każdego dnia ginie wielu młodych i na dodatek niegłupich ludzi.
                    Nie można wymagać od każdego wielkiego żalu i goryczy, tudzież niedrążenia
                    tematu, wmawiając przy tym, że liczy się tylko żal rodziny.

                    I nie mam na myśli rozważania, czy ktoś jest w stanie współczuć rodzinie, czy
                    nie. To jest moim zdaniem sfera intymna i to sprawa jego najbliższych. Nie będę
                    tego wykorzystywać by pokazać, jaki to jestem wrażliwy i jakie to ja mam
                    poszanowanie dla idącej w parze młodości i mąrdości. Bo to banały. Równie
                    dobrze, można przeglądać nekrologi w gazetach i nad każdym z Brodnicy ronić
                    łezkę.

                    Ale nie poruszam już tego tematu, bo za daleko zabrnąłem i za mało wiem.


                    -----b-e-z-----l-u-k-r-u-----
                    • marowit Re: Zginął młody ambitny kolega w Iraku 17.09.04, 09:22
                      Myslalem ze ten watek bedzie miejscem zadumy i chwili wspomien nad zmarlym
                      kolega, ktoremu oddamy czesc....

                      Bola mnie slowa kolegi bez-lukru. Nie zycze Ci smierci kolegi, przyjaciela,
                      ktorego znasz juz troche. Nie wierze abys oplakiwania i zalu nie dzielil z
                      rodzina...

                      pozdrawiam marowit
                  • ampolion Re: Zginął młody ambitny kolega w Iraku 19.09.04, 15:50
                    A czy łatwiej by było tę śmierć przyjąć gdyby nastąpiła na polskiej szosie w
                    samochodzie? Rozumowanie "gdyby nie pojechał do Iraku to by żył" jest tylko
                    zwodnictwem, bo nikt nie wie kiedy i jak.
                    • soter_mlodszy Re: Zginął młody ambitny kolega w Iraku 19.09.04, 17:57
                      każda śmierć jest czymś ważnyn a zarazem smutnym i nostalgicznym wydarzeniem...
                      w ostatnim CB...na pierwszej stronie śmierć porucznika, a na drugirj parę zdań
                      o śmierci pod kołami!...myślę, że na śmierci nikogo nie można czynić materiału
                      do sprzedaży...bo każda śmierć jest wydarzeniem swojej rangi i nie ma tu
                      gradacji!!!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka