Gość: lekarz
IP: 83.1.115.*
08.09.10, 20:56
Ostatnio przeczytalem temat na forum "dlaczego lekarze nie szanuja pacjentow" wiele z tych zarzutow ktore ludzie tam napisali mnie akurat nie dotycza. Do pracy sie nie spozniam, jestem raczej mily i uprzejmy, ale jak wiadoma wszyscy maja lepsze i gorsze dni. Nie o tym zreszta chcialem napisac. Przyjmuje pacjentow prywatnie i w przychodni. W obu miejscach pacjeci uwawiani sa na godziny. Prywatnie czasem trzeba poczekac do 15 min gdy z wczesniejszym pacjentem die przedluzy, natomiast w przychodni roznie bywa czasem jest sie przyjetym przed czasem, a czasem i po 45 minutach. Wynika to z tego, ze w przychodni przyjmuje tez pacjentow poza kolejka, ktorzy potrzebuja pomocy natychmiast a nie za kilka dni. To tyle tytulem wstepu. Pacjeci maja nam za zle, ze sie spozniamy, nie szanujemy ich i tym podobne rzeczy, ale kiedy pacjeci zaczna szanowac nasz czas? Zawsze gdy kogos umawiam na wizyte podaje nr telefonu i prosze o informacje jesli ktos nie przyjdzie i powiem Wam, ze 90% pacjentow z przychodni i jakies 75% prywatnych nie informuje o tym, ze nie przyjdzie. Widzicie jedna strone medalu, zobaczcie tez i druga. W tym czasie w ktorym ktos nie stawi sie na wizyte i o tym nie powie moge pomoc innej osobie, a tak siedze bezczynnie. Czas nieprzepracowany to dla mnie czas stracony bo prywatnie nie zarobie, a w przychodni nie wyrobie punktow z ktorych pozniej musze sie rozliczyc, pacjenta ktorego moglbym przyjac odsylam na inny termin, bo przeciez sa juz ludzie zapisani z tym, ze pozniej nie przychodza.
Apeluje do Was drodzy forumowicze, jesli umawiacie sie do lekarza na wizyte a pozniej wiecie, ze nie bedziecie mogli przyjsc, powiadomcie nas o tym, ktos moze na tym zyskac, a Wy napewno nie stracicie.
Lekarz