Gość: ja Re: kościółkowi ile się da.. IP: *.ecatel.net 31.10.13, 18:29 Tak sobie obserwuję kościół katolicki; jego wiernych, kapłanów, hierarchów. Analizuję czasami jego historię i dogmaty. Obserwuję jego wyczyny te z przeszłości, i te teraźniejsze. Z coraz większym zdumieniem zastanawiam się jak to możliwe, że coś tak absurdalnego i tak mocno w sumie skierowanego przeciwko człowiekowi może w tak masowym wymiarze egzystować i tak trwać przez niemal dwa tysiące lat, trzymać władzę nad umysłami ciągle tak ogromnej rzeszy ludzi. Bo czymże była, jest i zapewne jeszcze długo będzie ta ludzka instytucja? Bo kościół katolicki jest instytucją. Jest instytucją i jedną z największych na świecie sekt wyspecjalizowanych w doskonałym praniu mózgów swoim owieczkom. Jest instytucją i sektą zarazem, mroczną i tajemniczą w jakiś niepokojący sposób. Czym jest tak naprawdę ten potężny twór trzymający władzę nad umysłami ogromnych mas ludzkich? Przecież zawsze był, jest i chyba będzie wrogiem zapiekłym wszelkiego postępu, rozwoju, Nauki, oświecenia i wolnej myśli. To kościół katolicki z kobiety czynił przez wieki całe istotę gorszą, niższą i nieczystą. To on ledwo narodzone i niczego nieświadome dzieci przywłaszcza sobie rytuałem zwanym chrztem. To kościół wreszcie jeszcze do nie tak dawna prowadził krwawe krucjaty nawracając niewiernych krwawo, ogniem i mieczem, na łono "jedynie słusznej" wiary. To kościół katolicki wsławił się takimi wynalazkami jak święta inkwizycja, palenie na stosach wolnomyślicieli, ludzi nauki, sztuki, oświecenia i postępu. To kościół katolicki zapisał się niezwykłą wręcz chciwością i pazernością gromadząc majątki i dobra nieprzebrane, nie ustając w tej działalności nigdy. Tak sobie myślę czasami, ja, ateista zatwardziały, że bóg to musi być jednak istotą niezwykle dobrą, mądrą i tolerancyjną... albo go po prostu NIE MA. Inaczej sobie nie potrafię wytłumaczyć jego milczącej zgody na wyczyny kościoła, który imieniem tego boga się przecież pieczętuje. Chyba że ten bóg rzeczywiście jest taki, jakim go kościół katolicki przedstawia. Kościół katolicki to instytucja wciąż zaborczo aktywna. Nigdy nie spoczywa na laurach. Kościół katolicki w Polsce przypuszcza totalną ofensywę. Czuję się osaczony religią, Co druga ulica to ulica JPII. Prawie każda szkoła to szkoła JPII. Szpitale JPII lub prymasa tysiąclecia. Jak grzyby po deszczu rosną świątynie projektowane przez pijanych cukierników. Naród wali niewyobrażalne pieniądze na budowle sakralne, coraz to wymyślniejsze i absurdalne... Nie płacą podatków. Nie muszą się rozliczać ze swoich dochodów, przychodów i wydatków. Kościół decyduje o kształcie i formie oświaty, i szkolnictwa. To kościół decyduje o życiu i zdrowiu kobiety ciężarnej. To proboszcz kształtuje kręgosłup moralny lokalnych społeczności. Zastępy dewotek i bigotów w moherowych beretach stanowią o wartościach moralnych społeczeństwa. To, co wczoraj było po prostu śmieszne, dzisiaj staje się normą społeczną. Żyję w państwie wyznaniowym. Moher w triumfalnym marszu zajmuje coraz to nowe pozycje. Czuję się osaczony dominującą w tym kraju religią. Jestem wystraszony szturmem kościoła katolickiego, który wciska mi się wszędzie. A przecież wydawało mi się, że Państwo Polskie miało być państwem świeckim z wyraźnym rozdziałem kościoła od państwa. Widać, tylko mi się tak wydawało. Zastanawiam się, kiedy na ulicach pojawią się kościelne komanda... Odpowiedz Link Zgłoś
mar1mar1 Re: kościółkowi ile się da.. 01.11.13, 09:53 Tylko na tyle cię stać? Potrafisz tylko wklejać ogólnie dostępne śmieci znalezione w sieci?! A myśleć to ty jeszcze potrafisz? Jak tak to napisz coś od siebie "filozofie"! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: caro Re: kościółkowi ile się da.. IP: *.rzeszow.vectranet.pl 01.11.13, 20:23 Prawda boli marmarku? Odpowiedz Link Zgłoś
mar1mar1 Re: kościółkowi ile się da.. 02.11.13, 08:35 Już kiedyś pisałem, przypomnę, SPŁYWAJ trolu z rzeszowskiego grajdoła! Odpowiedz Link Zgłoś
ja-tarzan Re: kościółkowi ile się da.. 01.11.13, 21:03 > Tylko na tyle cię stać? > Potrafisz tylko wklejać ogólnie dostępne śmieci znalezione w sieci?! A myśleć t > o ty jeszcze potrafisz? Jak tak to napisz coś od siebie "filozofie"! A ciebie na szczerość stać? Lub uczciwość? A może jedynie na niesłuszne oskarżenia, a potem kłamstwa? Czy może to wynik umiejętności myślenia ... jakby tu człowieka zgrabnie oczernić na potrzeby własnej krucjaty i odpowiedzialności za własne słowa uniknąć ;) Gdybyś się skupił co takiemu człowiekowi odpisać na to co on sam napisał zamiast kłapania o tym jakiż to on głupi, to byś może na krętacza i kłamcę nie wychodził ... Tylko na tyle cię stać? Odpowiedz Link Zgłoś
mar1mar1 Re: kościółkowi ile się da.. 02.11.13, 08:33 No, kto jak kto ale ty raczej nie pouczaj innych bo sam/a mało wiesz co widać po bzdetach które wypisujesz.Lepiej odpowiedz na pytanie na które od kilku miesięcy boisz się odpowiedzieć!!! Odpowiedz Link Zgłoś
ja-tarzan Re: kościółkowi ile się da.. 02.11.13, 09:50 > No, kto jak kto ale ty raczej nie pouczaj innych bo sam/a mało wiesz co widać p > o bzdetach które wypisujesz Ale ja nie piszę o stanie wiedzy, a moralności... >Lepiej odpowiedz na pytanie na które od kilku miesięcy boisz się odpowiedzieć!!! Po pierwsze odpowiedziałem kilkakrotnie, albo jesteś ślepy albo głupi. Po drugie, czyżby kwestia TWOJEJ UCZCIWOŚCI BYŁA MNIEJ ISTOTNA OD TEGO JAKĄ WIARĘ WYZNAJE JAKIŚ FORUMOWICZ, KTÓREGO NAWET PŁCI NA PEWNO NIE ZNASZ? Marmar, nie pouczaj, nie próbuj umoralniać, a już na pewno nie próbuj oceniać innych. Udowodniłem ci KŁAMSTWO. A ty ani nie próbujesz zła naprawić, ani nawet nie potrafisz się do błędu przyznać. Zamiast tego brniesz w durnowate stawiane tu chyba sto razy pytania. Jesteś jak Lechowski, a kto wie, może to twój drugi byt. Oskarżyć o coś, by "wygrać bitwę forumową", nie martwić się czy słusznie, grunt, że komuś dowaliłem i jestem lepszym Polakiem i lepszym katolikiem. Gdy się kłamstwo udowadnia, to chowanie głowy w piasek, uciekanie się do zamydlania sytuacji poprzez zadawanie właśnie takich pytań, na które odpowiedź została zresztą udzielona. W żadnej niemal dyskusji nie opierasz się na merytorycznych argumentach, ale ocenach rozmówców!!! Po trzecie, w tym "dialogu" w ogóle nie stosujesz się do nauki swojego kościoła, ignorujesz zalecenia, które musiałyby ci stanąć na drodze do tego, by móc "do wroga czuć nienawiść". Tak więc zamiast żądać, bym ci po raz kolejny opisywał jakiej jestem wiary, najpierw ty sam ZDECYDUJ SIĘ, CZY DEKALOG JEST DLA CIEBIE WAŻNY I "ZRÓB COŚ" Z FAŁSZYWYM ŚWIADECTWEM I KŁAMSTWEM, KTÓRE POPEŁNIŁEŚ. A jeśli nie, jeśli jesteś tchórzliwy - NIE BĘDĘ CIE OKREŚLAŁ TAK DOSADNIE, JAK TY MNIE - to przynajmniej nie oceniaj innych mając na uwadze to, że w każdej takiej sytuacji wrócę... Odpowiedz Link Zgłoś
mar1mar1 Re: kościółkowi ile się da.. 02.11.13, 10:41 Przestań bredzić tylko odpowiedz krótko na pytanie które zadałem ci kilka miesięcy temu! I w dodatku nie łżyj że odpowiedziałeś/aś bo chyba masz urojenia! Odpowiedz Link Zgłoś
ja-tarzan Re: kościółkowi ile się da.. 03.11.13, 19:33 > Przestań bredzić tylko odpowiedz krótko na pytanie które zadałem ci kilka miesi > ęcy temu! I w dodatku nie łżyj że odpowiedziałeś/aś bo chyba masz urojenia! Chcesz po raz drugi skłamać, czy niesłusznie oskarżyć? >Dlatego udzielanie "dobrych rad" pozostaw innym a popracuj nad odwagą i świadectwem >które >możesz dać dzięki "jakiejś" swojej, wierze (o ile jakieś ta twoja wiara może dać!?) - a >do której >nie masz odwagi się przyznać! Przecież wielokrotnie przyznałem, że wierzę w Boga. Dodałem nawet, że wychowałem się w tradycji rzymsko-katolickiego kościoła. Gdzie tu widzisz brak odpowiedzi, że o tchórzostwie nie wspomnę. ZRESZTĄ KWESTIA MOJEJ WIARY NIE MA TU ZNACZENIA. OSKARŻYŁEŚ MNIE O BAŁWOCHWALSTWO, A POTEM SKŁAMAŁEŚ, ŻE UROIŁEM TO SOBIE. ODNIESIESZ SIĘ DO TEGO MARMARZE, CZY BĘDZIESZ TAK JĄTRZYŁ BYLEBY TYLKO NIE MUSIEĆ SIĘ DO WINY PRZYZNAĆ? Czemu mam wrażenie, że po raz 20-sty napiszesz coś o pytaniach bez odpowiedzi, czy moim tchórzostwie zamiast uczciwego odniesienia się do tego co sam uczyniłeś? Lechowski, to twoje drugie imię, by opluć, nie patrząc na to, czy słusznie, a gdy ci ktoś udowodni kłamstwo, to uciekać ... jak najgorszy tchórz? Złamałeś jedno z przykazań Dekalogu dwukrotnie. Fałszywe świadectwo wydając, a potem kłamiąc. ... ale masz czelność kłąpać o jakichś pytaniach, na które MUSZE CI NAJPIERW ODPOWIEDZIEĆ, BYŚ ŁASKAWIE WYJAWIŁ DLACZEGO MNIE OCZERNIASZ I DLACZEGO KŁAMIESZ? WIERZYSZ W BOGA? Odpowiedz Link Zgłoś
mar1mar1 Re: kościółkowi ile się da.. 02.11.13, 18:25 No i zawsze tak samo, przychodzi wyznać prawdę to nasz/a piewca/ni prawdy, miłości i tolerancji tchórzy i traci chęć do pisania!!! Dlatego udzielanie "dobrych rad" pozostaw innym a popracuj nad odwagą i świadectwem które możesz dać dzięki "jakiejś" swojej, wierze (o ile jakieś ta twoja wiara może dać!?) - a do której nie masz odwagi się przyznać! A i jeśli coś odpiszesz to bez filozoficznych elaboratów proszę, tylko zwięźle i na temat, najlepiej wytłuszczoną czcionką odpowiedź na pytanie postawione kilka miesięcy temu! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bekalosz Re: kościółkowi ile się da.. IP: *.tsm.tarnobrzeg.pl 02.11.13, 19:46 Brakuje tylko stwierdzenia że my TOWARZYSZE zbudujemy ustrój w którym nawet pieniędzy nie będzie. Od każdego w/g możliwości i każdemu w/g potrzeb. Kościół jest ustanowiony przez Jezusa Chrystusa i bramy piekielne go nie przemogą. Ale nikt nikogo na siłę do Kościoła nie zagania. Pan Bóg dał człowiekowi wolną wolę! Natomiast obrażanie ludzi Kościoła powinno być karane,zapamiętaj to "ja" Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: W.R Re: kościółkowi ile się da.. IP: *.tsm.tarnobrzeg.pl 02.11.13, 19:54 Ma być karane waleniem inaczej myślących po pyskach. Dziękujemy Bekalosz za twoje wydanie demokracji niczym nie różnisz się od komunistów. No i czy można karać za prawdę, która obraża ludzi kościoła. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bekalosz Re: kościółkowi ile się da.. IP: *.tsm.tarnobrzeg.pl 03.11.13, 12:35 WR nie dziękuj wyznam Ci szczerze że mimo wszystko powinieneś dostać po gębie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: W.R Re: kościółkowi ile się da.. IP: *.tsm.tarnobrzeg.pl 03.11.13, 12:43 Powinienem dostać bo ty Bekalosz nie masz innych argumentów poza siłowymi a i zapędy do cenzurowania widzę w tobie. Odpowiedz ja na jego zarzuty wobec kościoła a nie gróź mu a jeżeli nie umiesz inaczej to zmilknij. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gość Re: kościółkowi ile się da.. IP: *.inowroclaw.mm.pl 02.11.13, 15:00 wiadomosci.wp.pl/kat,1342,title,Ksiadz-nie-chcial-pochowac-malego-Kubusia,wid,16119212,wiadomosc.html Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: znajoma Re: kościółkowi ile się da.. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.11.13, 16:04 Przeczytaj komentarze, Doktorku, pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gość Re: kościółkowi ile się da.. IP: *.inowroclaw.mm.pl 02.11.13, 20:06 Komu uwierzą? Ubogiej matce czy księdzu? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: znajoma Re: kościółkowi ile się da.. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.11.13, 14:33 W tym tygodniu był pogrzeb chłopaka z mojej wioski. Proboszcz zapytał o Niego, bo Go nie znał. Jestem szczera i wypaliłam, że go nie znał, bo nie chodził do kościoła. Ksiądz odrzekł: " pochować trzeba, bo tak wypada" Głupio mi się zrobiło, nie miałam na myśli tego, by nie odprawił mu pogrzebu. U nas są zawsze msze żałobne, za malutkie dzieci też, niedawno się taki odbył, dzieciak miał zaledwie kilka miesięcy, ale to przykra historia. Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: b Re: kościółkowi ile się da.. IP: *.tsm.tarnobrzeg.pl 03.11.13, 15:00 "WR' ja nikomu nie grożę - ale co |ci się należy to masz u mnie jak w BANKU. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ozzy Re: kościółkowi ile się da.. IP: *.rzeszow.vectranet.pl 03.11.13, 16:27 WR pisz i nie bój się miłosiernych katoli. Oni są tak jak ich miłosierny bóg, który czerpie radość ze znęcania się nad nimi. Masochizm katoli jest nieskończony. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: W.R Księża nie są donosicielami... IP: *.tsm.tarnobrzeg.pl 04.11.13, 10:47 www.tvn24.pl/wiadomosci-z-kraju,3/bp-dydycz-o-donosicielstwie-ws-pedofilii-to-slowa-na-krawedzi-przyzwoitosci,368335.html Odpowiedz Link Zgłoś
lechowski51 Re: Księża nie są donosicielami... 04.11.13, 11:10 Co tutaj jest "na krawędzi przyzwoitości"?!.To,że ksieży obowiązuje tajemnica spowiedzi?. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: W.R Re: Księża nie są donosicielami... IP: *.tsm.tarnobrzeg.pl 04.11.13, 11:16 Przeczytaj sobie ten tekst jeszcze raz a potem jeszcze raz i tak aż do zrozumienia co może ci zająć trochę czasu, a potem pogadamy. Odpowiedz Link Zgłoś
ja-tarzan Re: Księża nie są donosicielami... 04.11.13, 19:13 > Co tutaj jest "na krawędzi przyzwoitości"?!.To,że ksieży obowiązuje tajemnica s > powiedzi?. Po pierwsze to pytanie do rzeczonego dominikanina. Po drugie te słowa mają sens. Bo na zarzut, że kościół - jako instytucja - nie współpracuje w kwestii winy swoich "pracowników", a na odlew daje się argument o tajemnicy spowiedzi. ... czyli się zakłada, że Kościół wie o pedofilach wśród "swoich" tylko ze spowiedzi ... a to nieprawda. Wypowiedź jest na krawędzi przyzwoitości, bo sugeruje, że ukrywa się pedofilię, by "nie być donosicielem". ... a co z ofiarami? ich krzywda jest mniej ważna od "poczucia honoru zakazującego informowania o popełnionym przestępstwie"? gdyby chodziło o relację ze spowiedzi, to argument byłby sensowny, ale tu mowa o "ogólnej" współpracy z organami ścigania, która jest konieczna z powodów prawnych, ale też ze względu na moralność i honor właśnie. Odpowiedz Link Zgłoś
lechowski51 Re: Księża nie są donosicielami... 04.11.13, 19:34 No i jak zwykle lewackie bla,bla,bla... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: W.R Re: Księża nie są donosicielami... IP: *.tsm.tarnobrzeg.pl 04.11.13, 19:45 Oj Lechowski tarzan ci wszystko ładnie wytłumaczył, chociaż ja uważałem, że jak się pomęczysz i sam pojmiesz o co chodzi w tym tekście to ci na zdrowie wyjdzie. A ty zamiast podziękować jeszcze raz dajesz dowód jak bardzo ograniczony jesteś. Zamieniłeś tylko tekst o biciu piany na lewackie bla bla naprawdę argument nie do zbicia. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: W.R Re: Księża nie są donosicielami... IP: *.tsm.tarnobrzeg.pl 04.11.13, 19:50 A i jeszcze jedno czyżbyś księdza dominikanina, który stwierdził, że jest to wypowiedź na skraju przyzwoitości oskarżał o lewackie bla bla bla. No lechowski ciekawie jest z tobą. Odpowiedz Link Zgłoś
ja-tarzan Re: Księża nie są donosicielami... 04.11.13, 21:48 > No i jak zwykle lewackie bla,bla,bla... Dlaczego twoim jedynym komentarzem jest "lewackie bla bla" zamiast rzeczowej argumentacji? czemu nie potrafisz przedstawić własnego zdania, choćby negatywnego wobec opinii innych bez tego prymitywnego kłapania? Czemu inni mogą cierpliwie wyłuszczać swoje opinie, a inni są jedynie zdolni do inwektyw? Kwestia kultury? Intelektu? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: W.R Re: Księża nie są donosicielami... IP: *.tsm.tarnobrzeg.pl 04.11.13, 23:49 A odwróćmy na chwilę sytuację jak byś bronił tego stwierdzenia. Podejrzewam, że było by ci trudno rzekł bym nawet bardzo trudno. Oczywiście można spróbować pisać, że to lapsus słowny, ba nawet, że to był tylko urywek i to nawet z ostatnie strony. Pewnie nawet miałoby to trochę sensu. No ale w końcu przyszło by pytanie czy zgadzasz się z twierdzeniem, że kościół nie donosił na pedofilów w swoich szeregach bo księża nie są donosicielami i czy to jest właściwa postawa. A na to było by już trudno odpowiedzieć naszemu autorytetowi moralnemu Lechowskiemu. Więc on postąpił w pełni racjonalnie skoro z góry wiadomo, że nie da się tego obronić uciekamy w tekst o biciu piany czy właśnie lewackie bla bla bla. Odpowiedz Link Zgłoś
mar1mar1 Re: Księża nie są donosicielami... 05.11.13, 09:17 Nie marudź, Kosciół wie o pedofilach w swoich szeregach nie tylko ze spowiedzi i dla tych sa przewidziane sankcje! Chodzi tutaj o stanowisko, jasne stanowisko - że żaden kapłan nigdy, nie może donieść tego co usłyszy na spowiedzi do odpowiednich organów państwa czy to będzie pedofilia penitenta, morderstwo, próba zabójstwa czy chęć wysadzenia Komorowskiego albo Sejmu w powietrze. I słowa biskupa sugerują że chodzi tutaj nie tylko o spowiedź kapłana ale przede wszystkim świeckiego I tylko tyle a ty jak zwykle doszukujesz się swoich wyimaginowanych podejrzeń i po staremu dorabiasz "kopniętą" filozofię. Zamiast pustego marudzenia odpowiedz lepiej na pytanie na które od kilku miesięcy tchórzliwie boisz sie odpowiedziec! Odpowiedz Link Zgłoś
ja-tarzan Re: Księża nie są donosicielami... 05.11.13, 19:50 > Nie marudź, Kosciół wie o pedofilach w swoich szeregach nie tylko ze spowiedzi > i dla tych sa przewidziane sankcje! I właśnie ze źródeł "spoza spowiedzi" informacje powinny docierać do organów ścigania. Nikt nie oczekuje stenogramów ze spowiedzi "braciszków", czy "ojców". Tajemnica spowiedzi nie budzi kontrowersji poza ludźmi, którzy do kościoła "mają daleko". Jest ich wielu. Ale wielokrotnie więcej jest ludzi wierzących, a oburzonych postępowaniem władz kościelnych, czy konkretnych hierarchów w sprawach pedofilów. Sankcje jakie przewiduje prawo kościelne to jedno, ale przede wszystkim działa tu prawo karne. Skrzywdzono niewinne, bezbronne dzieci i tu nikt nie będzie wymierzał kar zgodnie z regulaminem szkolnym, kodeksem etyki lekarskiej, czy prawem kościelnym. Tu prokurator musi działać! nie rozumiesz tego? Chciałbyś w gestii biskupa pozostawić księdza, który np. okrada parafian? Pedofilia to przestępstwo jeszcze gorsze. ... a tak nawiasem mówiąc, o jakich sankcjach zastosowanych konkretnie słyszałeś? Tak szczerze .. o ile to możliwe, bo wiesz... ;) Odpowiedz Link Zgłoś
ja-tarzan Re: Księża nie są donosicielami... 06.11.13, 13:35 tvp.info/informacje/ludzie/chrzty-bez-oplat-pralat-oburzony/12919652 Pabianiccy radni tak bardzo przejęli się naukami papieża Franciszka, że zwrócili się do miejscowych proboszczów, by ci nie pobierali opłat za chrzest. Jeszcze szybciej się z tego pomysłu wycofali – donosi „Gazeta Wyborcza”. Jak donosi gazeta, swym apelem radni – na co dzień bardzo religijni – wywołali oburzenie szefa pabianickiego dekanatu, prałata Ryszarda Olszewskiego. Dwa dni po głosowaniu prałat wezwał wszystkich podległych sobie proboszczów, po czym w świat poszło obwieszczenie, że stanowisko rady miasta – w świetle obowiązujących zasad konstytucji i konkordatu – stanowi ingerencję w wewnętrzne sprawy Kościoła. Czym prędzej zwołano więc nadzwyczajną sesję rady miasta, na której szybko wycofano się z niefortunnego pomysłu. Za uchyleniem głosowali radni, który wcześniej przegłosowali przyjęcie stanowiska. Czemu pomysł, by nie pobierać opłat za chrzest - przecież to podstawowy sakrament - okazał się nietrafiony? Ot taka zagadka .... No i druga: "wewnętrzne sprawy Kościoła" To kto ten Kościół stanowi skoro osoby wierzące w Boga, wierni z parafii tego Kościoła nie? Odpowiedz Link Zgłoś
w.r.1 Re: Księża nie są donosicielami... 06.11.13, 14:25 Tutaj stanę w obronie kościoła bo czy sesja rady miasta to miejsce gdzie obraduje się czy płacić za chrzest czy nie, chyba nie. Ja nie oczekiwał bym od moich radnych by dyskutowali o takich kwestiach. Oczekiwał bym raczej by dyskutowali o nowych drogach i jak stworzyć miejsca pracy. Miejscem na taką dysputę jest kościół i ci radni powinni się zebrać i utworzyć oddzielną radę kościelna czy coś w tym stylu i w wolnych chwilach obradować na tematy kościelne mogli by nawet zapraszać sobie księdza, a następnie mogliby wysyłać listy do proboszczów jako osoby prywatne z takimi a nie innymi prośbami. W tedy wytrąciliby najmocniejszy argument wtrącanie się państwa w kościół. Inna sprawa, że jakoś nie mówi się tak o tym kiedy ksiądz z ambony podczas mszy daje upust nienawiści do jednej z partii. Co jeszcze w sumie mnie to i tak z przyczyn oczywistych nie dotyczy bo i tak nie przyjmuje, żadnych sakramentów i przyjmować nie zamierzam, ale to wina samych wiernych tak nauczyli swoich proboszcza, że za chrzest, ślub czy pogrzeb im się coś należy. Wyjeżdżam czasami na wieś (kto nie wyjeżdża) i tam ludzie często sami się licytują kto dał więcej księdzu za pogrzeb, kto więcej razy dał na wypominki (raz spotkałem się nawet z osobą która specjalnie na wypominki się zapożyczała) itp. Często słyszę także oburzenie, że ksiądz tyle wziął pytam się wtedy to dlaczego tyle dałaś/dałeś zamiast się targować albo pójsci do innego księdza bo sąsiad dał tyle samo jakże tak albo no przecież to nasz proboszcz jakże to tak żenić się w kościele w sąsiedniej wsi. Ot i cała polska wiara pokazać się przed sąsiadem i broń boże nie urazić proboszcza za plecami a i owszem ale w twarz nigdy. Odpowiedz Link Zgłoś
ja-tarzan Re: Księża nie są donosicielami... 06.11.13, 21:57 > Tutaj stanę w obronie kościoła bo czy sesja rady miasta to miejsce gdzie obradu > je się czy płacić za chrzest czy nie, chyba nie. Nie tego dotyczyły obrady. Radni wystosowali petycję. Każdy ma prawo to zrobić, szczególnie jeśli jest członkiem tego Kościoła. I jako Jan KOwalski i jako radny Kowalski. Po drugie mnie po prostu zasmuca fakt, że opłat za taki sakrament znieść niektórzy nie chcą. Pomimo sugestii Papieża. "Wtrącanie się władzy w sprawy kościelne" to pretekst, taka zagrywka. Przecież, gdy księża czuli, że pobieranie opłaty za przyjęcie nowego człowieka do Kościoła jest nie na miejscu, to by - BEZ WZGLĘDU NA TO, CZY SUGERUJĄ TO TEŻ RADNI, CZY CHOĆBY PISZĄCY NA JAKICHŚ RACJONALISTACH I SAM DAWKINS - po prostu te cenę znieśli. Tu nie chodzi o to, że radni zamiast zając się drogami zajmują się sprawami sakramentów swoich wyborców, tu chodzi o to, że nie ma przyzwolenia na zniesienie tej opłaty. Bulwersuje sytuacja, gdy ksiądz wybiera ślub, a nie pogrzeb dziecka, gdy wystawia rachunek na kilkaset złotych za sakramenty, które powinny co najwyżej wiązać się z ofiarą złożona przez wiernego, a nie zapłata wg cennika! Odpowiedz Link Zgłoś
w.r.1 Re: Księża nie są donosicielami... 06.11.13, 22:15 Cóż ja zrozumiałem ten tekst tak zebrali się radni i w czasie przeznaczonym na obrady nad kwestiami miasta zajęli się tym czy płacić za chrzest czy nie i tego dotyczyła moja krytyka postawy radnych którzy w czasie wykonywania swojej pracy nie powinni zajmować się jakąkolwiek religią. Napisałem dalej, że gdyby wystosowali list jako osoby prywatne nie miałbym, żadnych obiekcji co do ich postępowania. Chodziło mi tylko o to. A co do tego czy sakramenty powinny być płatne, jako osoba z nich nie korzystająca nie powinienem się chyba wypowiadać. Podtrzymuje jednak swoją opinię, że to sami ludzie nauczyli księży pobierania opłat za sakramenty i często sami po kątach sarkają, że ten bierze tyle a tamten tyle jednocześnie starając się dać więcej niż sąsiad. Czy sakramenty powinny być bezpłatne nie wiem. Ale przykładowo na wykopaliskach archeologicznych płacą po 10-12 złotych za godzinę pracy. I to tzw. technicznemu czyli osobie, która nie tylko kopie ale także rysuje obiekty a także nadzoruje innych. Tymczasem ksiądz inkasuje za kilka chrztów, które od biedy odbębni na jednej trwającej 45 minut mszy kilka stówek, tutaj jest chyba problem zachwiane proporcje. Ale jak pisałem ludzie sami dają a potem po kątach narzekają. Odpowiedz Link Zgłoś
ja-tarzan Re: Księża nie są donosicielami... 07.11.13, 20:10 > Cóż ja zrozumiałem ten tekst tak zebrali się radni i w czasie przeznaczonym na > obrady nad kwestiami miasta zajęli się tym czy płacić za chrzest czy nie i tego > dotyczyła moja krytyka postawy radnych którzy w czasie wykonywania swojej prac > y nie powinni zajmować się jakąkolwiek religią. Napisałem dalej, że gdyby wysto > sowali list jako osoby prywatne nie miałbym, żadnych obiekcji co do ich postępo > wania. Chodziło mi tylko o to. Rozumiem Cię. No cóż, radni, czy posłowie zajmują się nie tylko sprawami materialnymi i wymiernymi, bo przecież dyskutują, czy nawet uchwalają patronów ulic. Moim zdaniem takie "kategoryczne" oczekiwanie do radnych, czy posłów, by "trzymali się z dala od religii" nie jest ani konieczne, ani chyba do końca właściwe. Bo przecież ci ludzie, to przedstawiciele społeczeństwa, a społeczeństwo z dala od religii się nie trzyma. Ta polityczna poprawność nie jest dobra, bo ogranicza ludzi, ogranicza ich wolność do czucia się takimi ludźmi jakimi faktycznie są. Dam Ci przykład, ale najpierw pytanie, czy Tobie - zakładam, że jesteś ateistą - przeszkadza, że wokół Ciebie w grudniu jest pełno udekorowanych choinek? Odpowiedz Link Zgłoś
w.r.1 Re: Księża nie są donosicielami... 07.11.13, 20:55 Najpierw odpowiem na pytanie. Choinki mi nie przeszkadzają z kilku powodów. Po pierwsze ich znaczenie symboliczne już dawno się zatarło wiadomo, że mają genezę na wskroś pogańską, a obecnie to czysty marketing, który z religią ma niewiele wspólnego bo większości choinka kojarzy się z prezentami. Nie wielu zdaje sobie sprawę, że to drzewko które było całe życie zielone stanowiło zapowiedź odrodzenia się wiosny i tego, że zima nie będzie trwać wiecznie. W końcu w stajence choinki nie było. Nie drażni mnie więc jej obecność w sklepie, czy na placu czerwonym. Druga kwestia to stoją one albo w miejscach prywatnych przed domami lub w mieszkaniach gdzie każdy może sobie postawić co chce. Ewentualnie stoją w sklepach gdzie także mnie nie drażnią bo sklepikarz może sobie ją postawić aby stworzyć miłą atmosferę, w której ludzie kupią więcej towaru. Jedynie choinka na czerwonym placu czyli miejscu publicznym i niejako powszechnym trochę mi się gryzie no ale jedną jestem w stanie znieść. Teraz przejdę do tego stwierdzenia: Moim zdaniem takie "kategoryczne" oczekiwanie do radnych, czy posłów, by "trzymali się z dala od religii" nie jest ani konieczne, ani chyba do końca właściwe. Bo przecież ci ludzie, to przedstawiciele społeczeństwa, a społeczeństwo z dala od religii się nie trzyma. Ta polityczna poprawność nie jest dobra, bo ogranicza ludzi, ogranicza ich wolność do czucia się takimi ludźmi jakimi faktycznie są. Ja nie oczekuję by radny trzymał się z dala od religii. Jednak oczekuje, że kiedy będzie wykonywał swoją pracę będzie wolny od tego typu uprzedzeń. Nie chce by radny dyskutował w czasie rady miasta o tym czy ksiądz może chrzcić za darmo. Ja od niego oczekuje dyskusji o sprawach miasta a nie rozmowy na tematy religijne. Po pracy może dyskutować o wszystkim, i podpisywać wszelkie listy, ale w czasie pracy ma być apolityczny i areligijny, a jedyne co powinno mu leżeć na sercu to dobro ludzi tutaj na tym świecie. O tamten świat niech się martwi już poza pracą. Odpowiedz Link Zgłoś
sp1962 Re: kościółkowi ile się da ... 08.11.13, 09:39 kościół rzymsko-katolicki potrzebuje takich przemian jak PRL po '89 roku im pózniej Kosciół dokona oczyszczenia tym strata większa dla nigo samego, wypowiedzi dotychczas hierarchów Kościoła są tak dla nich kompromitujące, że popadają w coraz większy dół, Odpowiedz Link Zgłoś
ja-tarzan Re: Księża nie są donosicielami... 08.11.13, 14:10 > Najpierw odpowiem na pytanie. Choinki mi nie przeszkadzają z kilku powodów. Po > pierwsze ich znaczenie symboliczne już dawno się zatarło wiadomo, że mają genez > ę na wskroś pogańską, a obecnie to czysty marketing, który z religią ma niewiel > e wspólnego bo większości choinka kojarzy się z prezentami. Nie wielu zdaje sob > ie sprawę, że to drzewko które było całe życie zielone stanowiło zapowiedź odro > dzenia się wiosny i tego, że zima nie będzie trwać wiecznie. W końcu w stajence > choinki nie było. Powiedziałbym, że pochodzenie tradycji - chrześciajnie przejęli wiele obrzędów pogańskich - nie ma znaczenia. Liczy sie "tu i teraz". Jest to element tradycji - myślę, że przyznasz, że "naszej tradycji", bo znakomita większość Polaków takie ozdoby szykuje w grudniu, nawet jeśli im do Kościoła nie po drodze. jest to też przecież radnosna dekoracja, podkreślająca czas Bożego Narodzenia lub wakacji świątecznych ... albo niech będzie wczesnozimowych. Czy ona boli ateistów, czy innowierców? Czy ona ich obraża, powoduje, że czuja się gorsi? ... no chyba nie. ja, gdy biorę udział podczas wakacji w jakiejś celebracji, ktra jest mej kulturze obca, raczej mam pozytywne odczucia, przecież, jako osoba wierząca w Boga (chrześcijanizm) nie czuję sie nawet zmuszany do wyznawania Allacha, gdy słucham mezuina śpiewającego z minaretu. gdy obserwuję obrzędy Żydów, nie czuję presji obcinania mojego napletka. Podobnie jest z choinką, tylko ktoś, kto chce wojować kategorycznie żąda wystawiania symboli religijnych lub ich usuwania z każdej przestrzeni. >Jedynie choinka na czerwony > m placu czyli miejscu publicznym i niejako powszechnym trochę mi się gryzie no > ale jedną jestem w stanie znieść. No skoro 20 choinek ustawionych przed szeregówką (na prywatnym terenie) nie powoduje Twojego dyskomfortu, to sądzę, że i 3 w miejscu publicznym do rozstroju nerwowego Cię nie doprowadzą. ;) Miejsce publiczne nie jest miejscem niczyim, a należy do społeczeństwa, skoro większość tych choinek chce, to nie widzę powodu, by w imię jakiejś ... chorej ideologii usuwać, bo a nóż może te 5% społeczeństwa doprowadzić do depresji. Raczej byłbym za tym, by wzorem wielu społeczeństw pozwolić na trzymanie Biblii w sądzie, bo skoro świadek wierzący, to niechaj na Biblię przysięga. Jest to nawet logiczniejsze i bardziej wiarygodne. Dochodząc do meritum, "polityczna poprawność" może prowadzić do absurdów, gdy nagle sie okaże, że 20 milionów ludzi musi się pilnować, by czasem nie postawić gdzieś choinki, czy nawet krzyża, bo zaś działają one jak płachta na byka i "krzywdzą" te kilkanaście tysięcy. Może doprowadzić do sytuacji, gdy Ty (załóżmy ateista) nie będziesz mógł głośno powiedzieć "nie wierze w Boga", bo samo zdanie już obraża czyjeś uczucia, a nasze zycie stanie się konkurencją olimpijską pod nazwą "kto sie pierwszy obrazi". paranoja. Inną sprawą jest zmuszanie ludzi do tego, by wierzyli, by brali udział w obrzędach religijnych. Problem nie tkwi w tym, że lekcje religii odbywają się w szkołach, ale w tym, że niekiedy jest presja, by dziecko w tych zajęciach musiało uczestniczyć. tu nie chodzi o to, że w sądzie jest egzemplarz Biblii, czy krzyż, ale by nie zmuszac ludzi, którzy sobie tego nie życzą do oddawania czci tym symbolom. Nie popadajmy w paranoję, która może się pojawić po obu stronach. > Ja nie oczekuję by radny trzymał się z dala od religii. Jednak oczekuje, że kie > dy będzie wykonywał swoją pracę będzie wolny od tego typu uprzedzeń. Nie chce b > y radny dyskutował w czasie rady miasta o tym czy ksiądz może chrzcić za darmo. > Ja od niego oczekuje dyskusji o sprawach miasta a nie rozmowy na tematy religi > jne. Po pracy może dyskutować o wszystkim, i podpisywać wszelkie listy, ale w c > zasie pracy ma być apolityczny i areligijny, a jedyne co powinno mu leżeć na se > rcu to dobro ludzi tutaj na tym świecie. O tamten świat niech się martwi już po > za pracą. ja to widze inaczej. Powtarzam, że sprawa opłat za sakramenty dotyczy ludzi, wyborców, a radny jest ich przedstawicielem. Opłata za chrzest nie jest sprawą wiary, a bardzo prozaicznym problemem życiowym. Skoro radny może apelować do firmy, czy organizacji, by np. poszła mieszkańcom na rękę i np. udostępniła swoje tereny dla niedzielnych rowerzystów, to czemu nie może apelować do organizacji kościelnej, by ta pokłoniła sie nad problemami finansowymi obywateli ... którzy akurat są członkami tego Kościoła. To jest właśnie martwienie sie o dobro ludzi. Skoro radny nie może zabierać głosu w takiej sprawie, to nie może też zabierać głosu w sprawie organizowania ludziom dojazdu do lokali wyborczych (apolityyczność), nie może angażować się w sprawy lokalnych klubów (to jawne wspieranie sportowców, a dyskryminowanie członków klubów modelarskich), nie może zabierac głosu w sprawie lokalnych firm (no bo przecież musi być absolutnie obiektywny, zawsze może obrazić sklepikarzy spoza miasta) itd. Popatrz na radnego jako swojego przedstawiciela i pomyśl, że oczekujesz od niego załatwienia swoich spraw. Twoich własnych interesów. A potem zaakceptuj fakt, że np. 20 innych ludzi ma w stosunku do swoich radnych inne oczekiwania ... no bo takie ich prawo, prawda? oczywiście, może przyjąć zasady, które - jeśli wszyscy je akceptują - regulują pewien porządek i przyzwyczaić się do tego, że radni, czy posłowie nie dotykają spraw kościelnych w ogóle, ale taka zgoda narodowa nie jest możliwa. Więc pozostawmy consensus - każdy ma swoje prawa. Każdy jest wolny i skoro Ty nie czujesz potrzeby przyklękania, gdy kilka kobiet modli sie przy przydrożnej kapliczce, to i pozwól jednak im to tam robić ... no bo ta droga (gminna!) należy też do nich. sztuka kompromisów, to coś co żadzi naszym życiem ... w szkole, pracy, w rodzinie, a nawet w luźnym koleżeńskim, czy partnerskim związku. Odpowiedz Link Zgłoś
w.r.1 Re: Księża nie są donosicielami... 09.11.13, 16:36 To o czym mówisz dobrze działałoby, ba tam to działa w Niemczech czy USA gdzie mamy sporo rożnych religii i gdzie nie ma dominacji jednej jedynej. U nas w kraju katolicyzm dominuje. Piszesz daj się pomodlić babciom przed świętą figurką stojącą przy drodze. Problem zaczyna się kiedy te staruszki wstają po modlitwie i rzucają się na ateistę z okrzykiem bij niewiernego który się nie modlił. Ale tutaj się zgadzamy, ze nie można nikogo zmuszać do wiary co właśnie tego typu babie chciały by realizować. Mówiłeś o choince ja powiem o innym znaku. Pewnym dosyć rozpowszechnionym znakiem jest krzyż znajduje się on często w urzędach, salach lekcyjnych nawet w sejmie. Dla mnie jest to elementem dominacji tej religii wchodzisz do urzędu i widzisz krzyż, który tam wisi od razu ateista dostaje w pysk bo wisi tam tylko krzyż nie ma znaków innych religii nie ma jego znaku (chociażby rybka z napisem Darwin;)) wisi krzyż symbol jednej jedynej religii, która w naszym kraju rości sobie prawo do rządzenia i mówienia kto jest polakiem a kto nie. Dlatego jego obecność tam mnie denerwuje. Pisałeś, że opłata za chrzest nie jest częścią religii. Ale chrzest jest powtarzam ci radni mogą być katolikami mogą być z tego dumni, ale to jest sprawa kościoła i religii i to do niej należy. Niech się tym zajmują w czasie wolnym od pracy radnego. Radny może apelować do firmy prywatnej bo właśnie do tego został wybrany by prowadzić nasze sprawy nie związane z religią. Chce się zajmować religią i walczyć z opłatami za chrzty to niech wstąpi do rady parafialnej i tam niech o tym dyskutuje tam jest na to miejsce i tam jest na to czas. W konstytucji mamy wyrażnie zapisane rozdzielenie państwa od koscioła. Urzędnicy niech juz będzie świeccy nie wtrącają się do kościoła on ich nie interesuje w czasie pracy. Kościół nie wtrąca się w sprawy państwa ono go nie interesuje. I tak jak drażni mnie kiedy ksiądz zakazuje wszystkim nie tylko katolikom zabiegów in vitro tak samo drażni mnie kiedy mój radny interesuje się opłatami za chrzty. Zawsze będę za rozdzieleniem państwa od kościoła. Ja mam wyraźne rozdzielenie na miejsce prywatne gdzie ktoś może się modlić do kogo chce. Można sobie także budować kościoły w których ludzie będą się modlić. Ok miejsce prywatne ktoś sobie je wykupił w porządku może to być nawet na otwartym powietrzu mnie to nie rusza i niech stoi tam wszystko. Ale kiedy wchodzę do urzędu który jest miejscem publicznym nie interesuje mnie jakiego wyznania jest urzędnik mnie zależy by szybko załatwił moją sprawę i nie chce być bombardowany znakami jego wiary. Kiedy ktoś w miejscu publicznym ogłosi, że jest wierzący i się zacznie modlić ok ja to przeboleje ale kiedy postawi dwu metrowy krzyż pod którym się będzie modlił to jest to dla mnie zawłaszczanie miejsca publicznego i będę tutaj protestował. Rozumiesz moje rozdzielenie miejsce publiczne areligijne i miejsce prywatne własne przynależne do tej osoby gdzie można być wierzącym. Te rzeczy nie mogą się przeplatać i łączyć. Bo ranią nawet jeżeli to napisałeś niewielką ale zawsze mniejszość. Niedawno głośna była sprawa pewnego "artysty", który rozebrał się i adorował Jezusa całując go i wijąc się wokół niego. Dla mnie było to niesmaczne i nie uznaje takiej sztuki. Zgadzam się także z protestami ludzi. Dlaczego bo wystawił to w miejscu publicznym ogólnie dostępnym dla wszystkich gdzie wszystkich obrażał. Ale gdyby wykupił sobie salę i tam to pokazał nie miał bym nic przeciwko bo zrobił by to w miejscu prywatnym. Ja bym nie poszedł ale nie protestował bym. Tutaj dobrym przykładem jest Nergal który podarł biblię znowu dla mnie jest to naganne bo nie powinno się drzeć tej księgi (zresztą żadnej księgi), która dla kogoś jest święta ale zrobił to w sali prywatnej wykupionej przez niego gdzie wszyscy ludzie się tego spodziewali więc ktoś kto tam poszedł niejako sam chciał by go obrazić i tutaj jest wszystko w porządku. Znowu razi mnie miejsce publiczne gdzie ktoś tym razem chyba ateista stara się obrazić czyjeś uczucia religijne na co nie ma mojej zgody i miejsce prywatne gdzie ktoś także obraża czyjeś uczucia ale na to się godzę bo to jest miejsce prywatne jego. Rozumiesz więc ja mam wielkie pokłady tolerancji, ale rozdzielam swój świat na sacrum którego dla mnie jako ateisty nie ma i o które nie dbam, ale rozumie, że innym jest ono potrzebne i profanum, które dla mnie jest najważniejsze. W ten sam sposób chce by państwo traktowało wiarę co mam zresztą zagwarantowane w konstytucji. Odpowiedz Link Zgłoś
ja-tarzan Re: Księża nie są donosicielami... 09.11.13, 17:25 >Piszesz daj się pomodlić babciom przed świętą figurką s > tojącą przy drodze. Problem zaczyna się kiedy te staruszki wstają po modlitwie > i rzucają się na ateistę z okrzykiem bij niewiernego który się nie modlił. Równie dobrze można założyć, że problem zaczyna sie kiedy ateista rzuca się z okrzykiem na kogoś, by się nie modlił ;) > tutaj się zgadzamy, ze nie można nikogo zmuszać do wiary co właśnie tego typu b > abie chciały by realizować. Dokładnie, ale problem jest po obu stronach. Tak jak są ludzie, którzy chcą mieć krzyż i modlitwę w każdym miejscu i ewidentnie z udziałem wszystkich, tak sa i tacy, którzy ten krzyż i modlitwę chcą wyrzucić z każdego miejsca. Wkurza mnie hałas procesji w dniu Bożego Ciała, ale niechaj pomyślę, że pląsam też z raz w roku na koncercie, który innym przeszkadza. Tolerancja i zrozumienie. Tego potrzeba, a nie walki o to, kto jest lepszy i straszenia jakie to makabryczny koniec Cię czeka, bo akurat taką drogę obrałeś. To Twój wybór i jest OK. A w drugą stronę, niechaj ten, który wierzy nie będzie wyśmiewany drwiną o brodatym starcu i bajkach. > Mówiłeś o choince ja powiem o innym znaku. Pewnym dosyć rozpowszechnionym znaki > em jest krzyż znajduje się on często w urzędach, salach lekcyjnych nawet w sejm > ie. Dla mnie jest to elementem dominacji tej religii wchodzisz do urzędu i widz > isz krzyż, który tam wisi od razu ateista dostaje w pysk bo wisi tam tylko krzy > ż nie ma znaków innych religii nie ma jego znaku (chociażby rybka z napisem Dar > win;)) wisi krzyż symbol jednej jedynej religii, która w naszym kraju rości sob > ie prawo do rządzenia i mówienia kto jest polakiem a kto nie. Dlatego jego obec > ność tam mnie denerwuje. Nie widzę problemu w tym, że wisi - jak mówiłem, skoro większość ludzi nie widzi w tym problemu, to wg zasad demokracji, większość decyduje. Nie widzę tez problemu w zasadzie, że niektóre miejsca - jak urzędy - są od wszelkich symboli religijnych wolne. > Pisałeś, że opłata za chrzest nie jest częścią religii. Chciałem powiedzieć, że - zapewne w przeciwieństwie do chrztu, jako sakramentu - opłata za chrzest jest zupełnie przyziemnym problemem wyborców tego radnego, więc nie jest problemem doktryny, wiary, czy nawet samej religii. To kwestia sytuacji materialnej obywateli, ktrzy głosowali na tego radnego i oczekują, by dbał o ich interesy. Gdy ja spotykam radnego, na którego oddałem swój głos, to pytam o realizację spraw, które mnie dotyczą, mojej ulicy, a nie drogi gdzieś powiedzmy na Nadolu. Bo - choć oczywiście tamtejszym mieszkańcom życzę jak najlepiej, to "swojego radnego" będę rozliczał z mojego "dobrobytu". Dlatego sądzę, że nie narusza to zasady rozdziału Kościoła i państwa. Popatrz na dana parafię jak na PGKiM. ;) > . Kościół nie wtrąca się w sprawy państwa ono go nie interesuje. I tak jak draż > ni mnie kiedy ksiądz zakazuje wszystkim nie tylko katolikom zabiegów in vitro t > ak samo drażni mnie kiedy mój radny interesuje się opłatami za chrzty. Porozmawiaj ze swoim radnym, jeśli sie okaże, że większość jego wyborców chce tego samego, to jeśli ma odrobinę oleju w głowie, to przestanie sie tym zajmować. Ale jeśli usłyszy słowa poparcia od innych wyborców, to pewnie zrobi to, czego chce wiekszośc, a Ty następnym razem zagłosujesz na kogoś innego. Kościół zakazuje zabiegów in vitro swoim członkom. NIE TOBIE. ;) To, że postuluje taki zakaz, że próbuje go rozszerzyć na innych, to poniekąd naturalna chęć "krzewienia wiary". Jestem przekonany jednak, że decyzja pozostanie w gestii pary starającej sie o dziecko, a nie biskupów. ;) Cóż Ci grozi za skorzystanie z zabiegu in vitro? Czujesz jakieś zagrożenie? > bko załatwił moją sprawę i nie chce być bombardowany znakami jego wiary. Kiedy > ktoś w miejscu publicznym ogłosi, że jest wierzący i się zacznie modlić ok ja t > o przeboleje ale kiedy postawi dwu metrowy krzyż pod którym się będzie modlił t > o jest to dla mnie zawłaszczanie miejsca publicznego i będę tutaj protestował. > Rozumiesz moje rozdzielenie miejsce publiczne areligijne i miejsce prywatne wł > asne przynależne do tej osoby gdzie można być wierzącym. Te rzeczy nie mogą się > przeplatać i łączyć. Bo ranią nawet jeżeli to napisałeś niewielką ale zawsze m > niejszość. Miejsce publiczne - jak sama nazwa wskazuje - należy do wszystkich. Skoro można zbudować tam boisko, bo akurat lubisz piłkę nożną, to można i krzyż. Skoro większość tego chce. Czy uznasz za słuszne protesty tych, którzy tego boiska nie chcą? Ktoś inny zawoła, żeby wykarczować Zwierzyniec, bo to tylko siedlisko komarów ... takie miejsca mogą i POWINNY SIĘ przeplatać, bo to jest zupełnie normalne. Ludzie są różni, więc i środowisko w którym żyją jest różnorodne. Są na tym świecie miejsca, gdzie po sąsiedzku jest kościół i meczet, a 20 metrów dalej dyskoteka. Znamienne jest to, że zdarza się to w społeczeństwach, które maja najmniej problemów z "wojującymi ze sobą rodakami, czy obywatelami" ... a u nas? Wojna polsko-polska. W demokracji decyduje większość. Ochrona tzw. mniejszości dotyczy spraw dyskryminacji, wyrządzanej krzywdy, czy szkody, a w POlsce i paru innych miejscach "polityczna poprawność" popycha taka troskę w ramiona ABSURDU. Wg takiej zasady w UK zdarzało się, że dzieci w szkołach nie mogły udekorować choinki, bo zielone drzewko z bombkami obraża ... tak OBRAŻA UCZUCIA 10-latków z rodzin imigrantów z krajów arabskich. Niektórych Polaków OBRAŻA i STANOWI ZAGROŻENIE DUCHOWE DLA DZIECI I ICH ROZWOJU, jeśli na zachodnia modłę się poprzebierają. Ciebie mierzwi stojący krzyż, większości ludzi nie, więc powinieneś podporządkować sie woli, tak jak i zaakceptować fakt, że premierem jest Tusk, choć być może na niego wcale nie głosowałeś. Nie szukajmy problemu tam, gdzie go nie ma. Tobie, czy mnie może przeszkadzać bicie dzwonów o świcie i na pewno, jeśli kiedyś zbudują mi pod nosem kościół i zaczną walić w dzwony z rana pobiegnę do mojego radnego, by się tym problemem zajął ... i bynajmniej nie będzie w ten sposób łamać zasady rozdziału ... ;) Odpowiedz Link Zgłoś
w.r.1 Re: Księża nie są donosicielami... 09.11.13, 18:20 Cóż widzę, że dalej nie rozumiesz zasady państwo to państwo a religia to religia. Te rzeczy nie mogą się przeplatać, bo zawsze kogoś to uraża. Czy boisko piłkarskie mi będzie przeszkadzać nie bo jest ono areligijne nie jest symbolem takiej a nie innej religii jest także miejscem użytkowanym przez wszystkich może na nim grać ateista, katolik i muzułmanin. Krzyż to z kolei symbol jednej konkretnej wiary która rości sobie prawo do rządzenia w moim kraju. Ba okazuje się, że za zdjęcie krzyża można sobie narobić kłopotów. www.polityka.pl/kraj/analizy/1552349,1,dekrucyfikacja-na-komendzie.read Mylisz także demokrację z zamordyzmem. Demokracja uznaje prawa większości z poszanowaniem praw mniejszości. Pomnik papieża w miejscu publicznym by mi nie przeszkadzał bo uważam, że w ostateczności był to dobry człowiek. Ale krzyż jednoznacznie kojarzący się z jedną wybraną religią to już za dużo to pokazanie tej mniejszości nas jest więcej i to my będziemy wam dyktować zasady. Mówisz, że biskupi zakazują in vitro tylko katolikom, ale przecież domagają się właśnie wywierając wpływ na swoich katolickich posłów by wydali takie zarządzenie które by ich zakazy przeciągnęły na całą społeczność. Właśnie to jest problem radnych którzy w czasie pracy zajmują się sprawami religii prędzej czy później najdzie ich ochota by swoje przekonania religijne rozciągnąć na ateistę, protestanta czy muzułmanina. Tutaj jest polska, tutaj jest jedna główna religia która rości sobie prawo do narzucania swojej woli innym. U nas w kraju za zdjęcie krzyża zostajesz z miejsca wzięty w kleszcze przez wszystkie możliwe instytucje. U nas w kraju wiara ma nadrzędne znaczenie nad prawem. A prawo jest jasne tu jest państwo tu jest religia te rzeczy się nie łączą i nie mają prawa się łączyć. Radny może sobie posłuchać od swoich wiernych, że chcą za chrzty nie płacić. Co on może zrobić pójść z innymi radnymi do księdza i w kościele z nim o tym rozmawiać a nie w urzędzie na radzie miasta głosować czy płacić za chrzest czy nie. To co proponujesz to tylko jeden krok od państwa wyznaniowego, w którym większość wyznająca jedną konkretną wiarę będzie narzucać swoją wolę mniejszości zasłaniając się demokracją. Zresztą miałeś niedawno ciekawy przykład takiego narzucania swojej woli mniejszości. Muzułmanie i Żydzi stosują ubój rytualny nagle okazuje się, że się im tego zabrania. Tutaj zadziwiająco zgodni byli i lewaccy zieloni i katolicy z pod znaku PIS zakazujemy uboju. Co tam, ze stracimy ogromny rynek zbytu. Ważne, że dopiekliśmy żydom i muzułmanom. Oto tym ludziom zabroniono dokonywać czegoś w ramach ich religii i to w ramach ich prywatnej sfery. Czy taki ubój jest bardziej humanitarny niż ten stosowany teraz kłócił bym się, ale zakazano im tego. O to większość wykorzystując to, że jest większością wtrąciła się w sprawy czysto religijne bo to od samego początku chodziło właśnie o to by dopiec żydom i muzułmanom. Czy wiesz, że w średniowieczu w wielu polskich wsiach i miastach istniał ustawowy nakaz chodzenia do kościoła kto nie chodził dostawał, po tyłku lub płacił grzywnę. Większość tak chciała. Mam rozumieć, że jeżeli katolickiej większości społeczności zamarzy się wprowadzić takie prawo mam się zgodzić. Każesz mi się dostosować bo większość tego chce. I przyrównujesz to do tego, że trzeba akceptować tego a nie innego polityka. Tylko widzisz pierwsza rzecz polityk to jak pisałem osoba publiczna odpowiedzialna za sprawy publiczne i mam prawo go krytykować. Mam także prawo głośno krzyczeć kiedy widzę, że jego rękami próbuje się przeprowadzić sprawę nie korzystną dla mnie. Kiedy będzie się zajmować religią w czasie pracy głośno będę krzyczał, że nie od tego jest on nie jest biskupem, księdzem czy rabinem tylko politykiem który ma zajmować się sprawami państwa. Polityka obejmuje coś takiego jak konstytucja a ta nakłada na niego obowiązek areligijności. Rozumiesz mamy coś takiego jak konstytucję która nakazuje politykowi nie mieszać się w sprawy religii. I ostatnia rzecz, jeżeli ktoś postawi ogromny krzyż na placu Bartosza Głowackiego to czy ja będę mógł obok postawić gigantyczny pentagram czy wiesz co by się działo w naszym kraju. Czy wchodząc do urzędu i widząc krzyż mogę sobie powiesić obok gwiazdę Dawida co by się działo. A wchodząc do sali wykładowej i widząc krzyż mogę zawiesić półksiężyc co by się działo. O to chodzi większość religii poprzez takie zawłaszczanie przestrzeni publicznej pokazuje to my rządzimy i to nasze będzie prawo a wy się dostosujcie bo my mamy was gdzieś. Odpowiedz Link Zgłoś
ja-tarzan Re: Księża nie są donosicielami... 09.11.13, 21:46 > Cóż widzę, że dalej nie rozumiesz zasady państwo to państwo a religia to religi > a. Te rzeczy nie mogą się przeplatać, bo zawsze kogoś to uraża. Tak sądzę, ponieważ zakładam, że państwo nie jest jakimś sztucznym tworem, a ludźmi. Państwo to jego obywatele i kształt państwa zależy od tego jakich ma obywateli. Urzędy to nie są eksterytorialne i oderwane od ludzi enklawy, a miejsca, które mają służyć ludziom i ludzie ci tam bywają. Jeśli to założenie zaakceptujesz, to zrozumiesz co chcę powiedzieć. ja nie żądam obecności krzyża, figurek i obrazków wszędzie, gdzie się da, bo dla mnie wiara nie przejawia się w dekoracjach, a w czymś zupełnie innym, ale rozumiem ludzi, którzy chcą to mieć. I to toleruję. > Mylisz także demokrację z zamordyzmem. [...] Zamordyzmem właśnie nazywam polityczną poprawność wypaczoną do absurdu. Popatrz raz jeszcze na przykład choinki. Nie próbuję Cię przekonać do poczucia potrzeby posiadania krzyża w swym otoczeniu, ale zachęcam do większej otwartości i tolerancji. Myslę, że jestes do tego zdolny, bo widzę jak przykre dla Ciebie jest bycie pod presją tych nietolerancyjnych po stronie "krzyżowców". Krzyż kojarzy się z religią, to oczywiste, ale nie lansuje idei szkodliwych - jeśli by "obdarł" dekalog ze słów "boskich", to by sie okazało, że każdy ateista chętnie je zacytuje jako zbiór swoich zasad, wyznaczanych przez humanitaryzm. Myślę, że tak jak "wojujący katolik" ma klapki na oczach, gdy patrzy z pogardą na innego człowieka i ocenia go tylko przez pryzmat chodzenia do kościoła, tak i Ty trochę zbyt alergicznie traktujesz symbole religijne. Przecież krzyż kojarzy Ci się jedynie z "zakazem in vitro" i innymi tego typu sprawami. A niesłusznie. Poza tym, jeśli żyjesz wśród wierzących to nie unikniesz patrzenia na symbole ich wiary. Ale to nie oznacza - podkreślam - że upieram się by koniecznie te krzyże wieszać na każdej ścianie. > Mówisz, że biskupi zakazują in vitro tylko katolikom, ale przecież domagają się > właśnie wywierając wpływ na swoich katolickich posłów by wydali takie zarządze > nie które by ich zakazy przeciągnęły na całą społeczność. Naturalnie, że wywierają wpływ, podobnie czynią to osoby świeckie będące zwolennikami tego samego poglądu. ba, biskupi tez są wyborcami. Ja osobiście - bez względu na to co powiedzą Prawdziwi Katolicy - jestem zwolennikiem zapisu, który absolutnie metody in vitro nie zakazuje, podobnie nie jestem za tym, by był zapisany całkowity zakaz aborcji. Czy sam osobiście bym na taki krok się zdecydował to jest zupełnie inna sprawa, ale właśnie jako obywatel, który rozumie może trochę odmienne poglądy innych nie chcę narzucać swoich. tak więc, biskupi, czy niektórzy wierni naciskają posłów i radnych w swoim celu, ja, może Ty i pewnie inni naciskać będą w kierunku innych oczekiwań. tak wygląda demokracja. Czy chciałbyś, by w imię tej demokracji pochylono sie tylko i wyłącznie nad potrzebami mniejszości? By tak w razie czego, by tej mniejszości nie urazić, zapomnieć o woli większości? Społeczeństwa "pełnej sprawiedliwości społecznej" nie ma i nie będzie, choć niektórzy próbowali, ale nigdzie, ani w komunach hipisowskich, ani w komunie sowieckiej to sie nie udało ;) Demokracja, to rządy ludu, rządzi większość ... tak, tak, czasem kosztem mniejszości. gdy założysz rodzinę i trzeba będzie pojechać na wakacje, a rodzina podzieli się na obozy i Ty zagłosujesz na góry, żona i dziecko na morze to poddasz się woli większości, czy będziesz strajkował, bo prawa mniejszości są gwałcone? Mogę Ci jedynie podpowiedzieć, że ta druga opcja doprowadzi jedynie do spieprzenia wakacji, więc radzę zaakceptować wolę większości i ewentualnie wynegocjować wyjazd w góry w innym terminie. ;) > Tutaj jest polska, tutaj jest jedna główna religia która rości sobie prawo do n > arzucania swojej woli innym Nie religia, a Polacy i wola Polaków, a nie wola religii. >U nas w kraju za zdjęcie krzyża zostajesz z miejsc > a wzięty w kleszcze przez wszystkie możliwe instytucje. U nas w kraju wiara ma > nadrzędne znaczenie nad prawem. Takie przypadki to margines, na szczęście, bo to jest ... patologia. A co do nadrzędności, to możesz podać powiedzmy ze dwa przykłady przepisu prawnego, który jest przez jakąś instytucje ignorowane bo wiara jest "nadrzędna"? Chociaż jeden. > chać od swoich wiernych, że chcą za chrzty nie płacić. Co on może zrobić pójść > z innymi radnymi do księdza i w kościele z nim o tym rozmawiać a nie w urzędzie > na radzie miasta głosować czy płacić za chrzest czy nie. WR kurcze, nie przegłosowano żadnej decyzji, tylko przyjęto uchwałę, by wystosować petycję. Przejrzyj sobie te tysiące interpelacji poselskich, łącznie z posłami, którzy reprezentują poglądy przez Ciebie wyznawane. To jest zupełnie naturalne, że PRZEDSTAWICIELE WYBORCÓW wypowiadają się w ich imieniu lub w imię ich dobra w rożnych sprawach. Oczywiście sa i tacy, których można pokazywać jako żart, ale zasada jest w porządku. > na radzie miasta głosować czy płacić za chrzest czy nie. To co proponujesz to > tylko jeden krok od państwa wyznaniowego, w którym większość wyznająca jedną ko > nkretną wiarę będzie narzucać swoją wolę mniejszości zasłaniając się demokracją Co Ty opowiadasz. Przeczytaj sobie najpierw definicje państwa wyznaniowego. To jest niemożliwe, by się spełniło. Po drugie w jaki sposób wyobrażasz sobie stanowienie prawa? Przez głosowanie? I co? Przegłosujemy ustawę i wprowadzimy w życie pod warunkiem, że "mniejszość to zaakceptuje"? To doprowadzi do paraliżu. Natomiast prawa mniejszości są gwarantowane prawem, konstytucją i prawem unijnym. Uchwalono szkodliwy zapis? Pisz do TK, a potem Strasburga. > Muzułmanie i Żydzi stosują ubój rytualny nagle okazuje się, że się im tego zabrania. Kontrowersyjna sprawa, drogi WR. Ja osobiście z jednej strony nie zabraniałbym obrzędów, ale jak tak pomyśle, że podrzyna się gardła żywym zwierzętom, to trochę mi ich żal ;) Zgodziłbyś się na to, by karę śmierci (zakładając, że jest) wykonywać przez ścięcie albo poderżnięcie gardła na żywca? Poza tym poczytaj jakie ugrupowania i organizacje są zagorzałymi przeciwnikami takiego uboju. 90% z nich jest za zdjęciem krzyża ;) tak więc, to nie ta "monstrualna wiara w państwie wyznaniowym" żąda zakazu uboju rytualnego. > Czy wiesz, że w średniowieczu w wielu [...] WR, ja zaczniemy grzebać w tak odległej historii, to do niczego nie dojdziemy. Daj spokój, co mają obyczaje średniowieczne do naszej przyszłości. > Każesz mi się dostosować bo większość tego chce. [...] > Mam także prawo głośno krzyczeć kiedy widzę, że jego rękami > próbuje się przeprowadzić sprawę nie korzystną dla mnie. Kiedy będzie się zajmo > wać religią w czasie pracy głośno będę krzyczał, że nie od tego jest on nie jes > t biskupem, księdzem czy rabinem tylko politykiem który ma zajmować się sprawam > i państwa. Ależ krzycz, nie odbieram Ci tego prawa. Jedynie próbuję przekonać do tego, by nie reagować alergicznie na wszelką inność i raczej szukać drogi porozumienia na bazie obopólnej zgody,a nie szukania argumentów do "pokonania wroga". > I ostatnia rzecz, jeżeli ktoś postawi ogromny krzyż na placu Bartosza Głowackie > go to czy ja będę mógł obok postawić gigantyczny pentagram [...]obok gwiazdę Dawida > [...] zawiesić półksiężyc co by się działo. Co do pentagramu nie, ale Gwiazda Dawida, czy półksiężyc, czemu nie? Jeśli są mieszkańcy, którzy czują taka potrzebę, to czemu nie? Religia nie jest złem. Ludzie ja wypaczają. Natomiast satanizm ma tyle wspólnego z religią, co nazizm z socjalizmem. Niby podobne, ale... ;) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: W.R Re: Księża nie są donosicielami... IP: *.tsm.tarnobrzeg.pl 09.11.13, 22:24 Myślę, ze możemy się zgodzić co do jednego. Wszystkie strony muszą wykazywać się tolerancyjnością i nic na siłę. I na tym temat możemy zakończyć. Bo raczej ja nie przekonam ciebie, że krzyż w urzędzie nie powinien wisieć a urzędnik w czasie pracy nie powinien zajmować się sprawami wiary ani ty mnie, że powinien bo większość jest katolicka i w ten sposób realizuje wolę większości. Tutaj zaczyna się ta żelazna różnica zdań gdzie nikt nikogo nie przekona i jedna ze stron powinna się w porę wecować zanim zacznie się nie potrzebna walka. Niech to ja będę tą stroną. Jeszcze tylko jedno > A co do nadrzędności, to możesz podać powiedzmy ze dwa przykłady przepisu prawn > ego, który jest przez jakąś instytucje ignorowane bo wiara jest "nadrzędna"? > Chociaż jeden. Tutaj się, rzeczywiście nie dokładnie wyraziłem, chodziło mi raczej o to, że księża często stoją ponad prawem, otrzymują niższe wyroki, a czasami wręcz unikają wyroków, nie płacą części podatków (za chrzest chyba podatków nie odprowadzają), darowizny kościelne (tutaj dotyczą wszystkich wyznań) można sobie odpisać od podatku itd. Wykorzystują tutaj właśnie to twoje prawo większości, które często chroni patologię i zwykłe oszustwa. Odpowiedz Link Zgłoś
ja-tarzan Re: Księża nie są donosicielami... 09.11.13, 22:58 > Myślę, ze możemy się zgodzić co do jednego. Wszystkie strony muszą wykazywać si > ę tolerancyjnością i nic na siłę. I na tym temat możemy zakończyć. Dokładnie. Na tym polega tolerancja. > nie przekonam ciebie, że krzyż w urzędzie nie powinien wisieć a urzędnik w cza > sie pracy nie powinien zajmować się sprawami wiary Jak napisałem wyobrażam sobie miejsca, gdzie krzyża nie ma z zasady, np. urząd. Po prostu nie widzę powodu do kruszenia kopii jeśli tam wisi. Co do urzędnika zajmującymi się sprawami wiary ZGADZAM SIĘ. Uważam, że sprawa opłat ponoszonych przez jego wyborców, czy droga dojazdowa do kościoła, czy te opisywane w prasie zbyt głośne dzwony kościelne w niedzielny poranek to może być sprawa dla radnego. Sprawa wiary, to kwestia stosunku do Boga, Dekalogu, przyjmowania sakramentów, nakazów i zakazów wynikających z nauki Koscioła. Opłata za sakrament, czy cokolwiek innego w kościele nie jest kwestią wiary. > Tutaj się, rzeczywiście nie dokładnie wyraziłem, chodziło mi raczej o to, że ks > ięża często stoją ponad prawem, otrzymują niższe wyroki, a czasami wręcz unikaj > ą wyroków, nie płacą części podatków (za chrzest chyba podatków nie odprowadzaj > ą), darowizny kościelne (tutaj dotyczą wszystkich wyznań) można sobie odpisać o > d podatku itd. Wykorzystują tutaj właśnie to twoje prawo większości, które częs > to chroni patologię i zwykłe oszustwa. Czy stoją ponad prawem? Nie ryzykowałbym takiego stwierdzenia, ale być może są przez rożne organy traktowani inaczej niż szary Kowalski, ale to już kwestia urzędnika, nie prawa. ten sam urzędnik może inaczej potraktowac Ciebie, a inaczej swojego sąsiada. Jakie konkretnie masz na myśli wyroki? Podatki płacą, ryczałtem. Nie muszą wykazywać każdej kwoty przychodu. Ty też tak możesz. Natomiast nie są one - w przypadku związków wyznaniowych - równie wysokie, co w przypadku Kowalskiego, ale tu ulgi dotyczą tez innych instytucji "pożytku publicznego", w przeciwieństwie do firm. I dobrze. To, że jeden ksiądz z drugim wypacza swoja misję i "chapie kasę" dla własnej korzyści nie może przyćmić tych, co pożytkują pieniądze na schroniska dla bezdomnym, dzieci z trudnych środowisk, hospicja itd. Darowizny na kościół nie są jedynymi, które możesz od podatku odpisać. Przeczytaj ustawę. Chcesz wesprzeć inny cel? tez zapewne będziesz mógł kwotę od podatku odpisać. Widzisz coś w tym złego? ... no chyba, że uważasz za poprawną sytuację, gdy odpisujesz od podatku kwotę dotacji na rzecz kultury, oświaty, czy sportu, a chciałbyś zabronić odpisu w przypadku wsparcia parafialnej akcji pomocy niepełnosprawnym, czy hospicjum ... tylko dlatego, że nazywa się imieniem świętego... ;) Oszustwa zdarzają się w każdym środowisku, również wśród księży, ale stawianie sprawy w taki sposób, który sugeruje, że umożliwienie odpisu jest kryminogenne byłoby nadużyciem. Odpowiedz Link Zgłoś
w.r.1 Re: Księża nie są donosicielami... 09.11.13, 23:31 > To, że jeden ksiądz z drugim wypacza swoja misję i "chapie kasę" dla własnej k > orzyści nie może przyćmić tych, co pożytkują pieniądze na schroniska dla bezdom > nym, dzieci z trudnych środowisk, hospicja itd. Nie może ale jednak przyćmiewa bo takich księży wcale nie jest tak mało. Ale oczywiście wiem, że są też dobrzy księża. > Jakie konkretnie masz na myśli wyroki? Trochę by się tego nazbierało mnie najbardziej zdenerwował tych kilka pl.delfi.lt/aktualia/polska/biskup-skazany-na-8-miesiecy-prac-spolecznych.d?id=59824603 Ten biskup prowadził pod wpływem alkoholu wcześniej już mówił, że chce właśnie odbębnić roboty publiczne czyli sąd poszedł mu niejako na rękę. Zdaje sobie sprawę, że takie naginanie prawa zdarza się i dla innych chociażby polityków czy celebrytów. Ale jest to równie naganne. Tutaj jestem szczególnie obruszony. Powód za podobne przewinienie zwykły człowiek dostaje wyrok w zawieszeniu niekiedy nawet idzie siedzieć no i traci prawo jazdy na co najmniej dziesięć lat. Tutaj biskup został nie jako siłą zmuszony do przyznania się do winy bo złapano go jak jechał i przebadano alkomatem. Więc zrobił coś szczególnie bezczelnego przyznał się przeprosił i sam sobie wymierzył karę, a sąd tylko się pod tym podpisał. Dlatego ta sprawa mnie szczególnie oburza bo chłopak pokazał patrzcie jaki jestem sprytny jechałem po pijaku ale . Dla porównania pewien 21 letni chłopak mający 0, 57 promila dostał rok więzienia w zawieszeniu na trzy lata, dwa tysiące grzywny tylko roczny zakaz prowadzenia auta i 90 złotych za postępowanie sądowe. To i tak niewiele. kartuzy.naszemiasto.pl/artykul/1766911,kartuzy-ukarany-21-latek-z-hondy-civic-przez-rok-ma-zakaz,id,t.html ten dostał trzy miesiące aresztu i musiał opłacić koszty postępowania. A miał 0,27 promila kartuzy.naszemiasto.pl/artykul/1804599,sierakowice-trzy-miesiace-wiezienia-za-jazde-po-pijaku,id,t.html Inny przykład także związany z autami dotyczy naszego ulubieńca Michalika. Zniszczył życie człowiekowi bo ten wypisał mandat jego kierowcy. www.wiadomosci24.pl/artykul/glupi_policjant_z_ustrzyk_dolnych_157997.html Przypadek z komendantem ciąganym po prokuraturze bo zdjął krzyż już ci wskazywałem. O Rydzyku aż nie chce się mówić ale mamy chociażby aferę stoczniową Przynajmniej ci ludzie stoją ponad prawem i to jest dla mnie fakt nie niezaprzeczalny. Oni mogą zniszczyć kogo chcą i za co zechcą. A prawo będzie jeszcze im pomagać i to jest złe. Oczywiście kiedy sprawa się nagłośni to dostaną wyrok ale w gruncie rzeczy i tak łagodniejszy niż zwykły obywatel. Odpowiedz Link Zgłoś
ja-tarzan Re: Księża nie są donosicielami... 10.11.13, 10:37 > Nie może ale jednak przyćmiewa bo takich księży wcale nie jest tak mało. Ale oc > zywiście wiem, że są też dobrzy księża. Liczba, wierzę, nie jest duża, a na pewno proporcjonalnie nie wykracza ponad "normę". Natomiast moim zdaniem niedźwiedzią przysługę wyświadczają hierarchowie i niektórzy "bojownicy katoliccy", którzy zrobia wszystko - czyli powiedzą, czy napisza każda bzdurę - w obronie "majestatu". > Trochę by się tego nazbierało mnie najbardziej zdenerwował tych kilka [...] Biskup pijak. Czytałem. No cóż, dopóki nie ma ofiar wypadku, to go do pierdla nie wsadzisz. Poza tym prace społeczne, żeby jeszcze wykonywane w publicznym miejscu do doskonała kara dla kogoś przyzwyczajonego do "pałacowych warunków". Znacznie bardziej dotkliwa niż "zawiasy". Kary za to wykroczenie bywają różne, nie tylko w przypadku świeccy-duchowni. Pojawiają się nielogiczne różnice również w przypadkach różnego poziomu upojenia.W ostatnich dniach gdzies widziałem o tym artykuł. > za podobne przewinienie zwykły człowiek dostaje wyrok w zawieszeniu niekiedy > nawet idzie siedzieć no i traci prawo jazdy na co najmniej dziesięć lat. Biskup stracił, na cztery, ale nie sądzę, byś miał rację, że każdy złapany pijak traci prawko na 10 lat. Opierasz to na jakichś statystykach, czy ot tak własnym widzimisię i zasłyszanych historiach? > Dla porównania pewien 21 letni chłopak [...] WR, jeśli dla porównania stawiamy ekstremalnie odmienne przypadki, to oczywiście, że można dojść do wniosku, że dzieje się granda, ale codzienność jest mniej biała, czy czarna, a znacznie bardziej szara. ;)\ Pijaństwa nie brakuje, zdarza się też wśród duchownych. powinni być tak samo karani jak inni. Sądy widocznie nie działają prawidłowo, bo widać niekiedy znaczne rozbieżności między porównywalna winą, a karą. I nie dotyczy to bynajmniej grup zawodowych drogi WR. Ja osobiście jestem zadowolony z tej kary. naturalnie, że Mietek z sąsiedztwa potrzebuje bardziej dotkliwej kary, bo on sie nawet grzywnami nie przejmuje, bo ciągle chleje, a biedna żona musi sama sobie z komornikami radzić. > Przypadek z komendantem ciąganym po prokuraturze bo zdjął krzyż już ci wskazywa > łem. Kto ma mu za złe, że ściągnął? ;) > O Rydzyku aż nie chce się mówić ale mamy chociażby aferę stoczniową No zgadzam się. Tylko, jeśli popatrzysz na problem afer, to sie okaże, że powinieneś sie obrazić nie tylko na kler, ale również policjantów, lekarzy, nauczycieli, polityków, ... mam wymieniać dalej? A tylko do księży dorabiasz taka filozofię. Może sam patrzysz na księży jak na osoby wyjątkowe? ;) zamiast potraktowac jak każdego innego obywatela. > Przynajmniej ci ludzie stoją ponad prawem i to jest dla mnie fakt nie niezaprze > czalny. Oni mogą zniszczyć kogo chcą i za co zechcą. A prawo będzie jeszcze im > pomagać i to jest złe. Popłynąłeś na fali populizmu drogi WR, dajże spokój, nawet śp. Lepper, czy Korwin nie potrafią tak bujać w obłokach ... to nawet nie fala, a tsunami ;) Uciekaj za granicę zanim Cię zniszczą za ... za co ... może za to, że piszesz na forum? Może już Cie namierzają? ;) daj spokój, więcej logiki i obiektywizmu ... no i spokoju ducha ;) Można więcej zobaczyć i bynajmniej nie w krzywym zwierciadle. Kościół jako instytucja potrzebuje zmian. Potrzebuje zmiany podejścia do pewnych rzeczy,w tym traktowania tych, którzy sprzeniewierzają się zaufaniu jakie otrzymali i zachowania się w obliczu krytyki Odpowiedz Link Zgłoś
w.r.1 Re: Księża nie są donosicielami... 10.11.13, 11:12 > Kary za to wykroczenie bywają różne, nie tylko w przypadku świeccy-duchowni. Po > jawiają się nielogiczne różnice również w przypadkach różnego poziomu upojenia. > W ostatnich dniach gdzies widziałem o tym artykuł. Mogę dostać ten artykuł > Ja osobiście jestem zadowolony z tej kary. naturalnie, że Mietek z sąsiedztwa p > otrzebuje bardziej dotkliwej kary, bo on sie nawet grzywnami nie przejmuje, bo > ciągle chleje, a biedna żona musi sama sobie z komornikami radzić. A ja nie bo widzisz dla mnie prawo jest równe dla wszystkich i nie ma takiego stwierdzenia, że Mietek z sąsiedztwa potrzebuje dotkliwszej kary niż biskup. Obydwaj są obywatelami tego państwa, obydwu dotyczy to samo prawo. Jeżeli jedni będą równiejsi zaczną się rodzić patologie których mamy już u nas w kraju i tak bez liku. > WR, jeśli dla porównania stawiamy ekstremalnie odmienne przypadki, to oczywiści > e, że można dojść do wniosku, że dzieje się granda, ale codzienność jest mniej > biała, czy czarna, a znacznie bardziej szara. ;)\ > Pijaństwa nie brakuje, zdarza się też wśród duchownych. > powinni być tak samo karani jak inni. Nie dałem w cale dużo odmiennych przykładów po prostu dwa pierwsze z brzegu. Tamci ludzie mieli dużo mnie we krwi a dostali chyba ciut surowsze wyroki niż biskup. Racja ze są dużo łagodniejsze gdzie nawet za zabicie człowieka ktoś dostał tylko zawiasy. www.gazetakrakowska.pl/artykul/1000414,pijany-kierowca-dostal-mniejszy-wyrok-niz-trzezwy,id,t.html?cookie=1 To jest właśnie objaw patologii która każe jednych karać lżej a innych ciężej zamiast stosować zasadę wszyscy równi. Tylko, jeśli popatrzysz na problem afer, to się okaże, że powinieneś sie obrazić nie tylko na kler, ale również policjantów, lekarzy, nauczycieli, polityków, ... mam wymieniać dalej? A tylko do księży dorabiasz taka filozofię. Może sam patrzysz na księży jak na osoby wyjątkowe? ;) zamiast potraktować jak każdego innego obywatela. Po prostu pokazywałem, że właśnie ta twoja większość z którą mam się niby zgadzać w kwestii domagania się obecności religii w miejscach publicznych, tak właśnie traktuje księży z pobłażliwością i łaskawością. Problem afer dotyczy wszystkich ale jednocześnie żadna z tych instytucji no może poza policją nie mówi, że są tylko dobrzy i szerzą wspaniałe wartości jednocześnie prezentując zupełnie inne działania. To właśnie ludzie którzy mieszają swoje sprawy zawodowe z religią pozwalają na tego rodzaju afery i zamiatają je pod dywan. > Popłynąłeś na fali populizmu drogi WR, dajże spokój, nawet śp. Lepper, czy Korw > in nie potrafią tak bujać w obłokach ... to nawet nie fala, a tsunami ;) > > Uciekaj za granicę zanim Cię zniszczą za ... za co ... może za to, że piszesz n > a forum? Może już Cie namierzają? ;) > > daj spokój, więcej logiki i obiektywizmu ... no i spokoju ducha ;) > Można więcej zobaczyć i bynajmniej nie w krzywym zwierciadle. Tutaj podejrzewam, ze to po prostu żarty. Ale ja się nie obawiam, że mogą mnie zniszczyć za pisanie na forum. Ale jeżeli można rozwalić życie policjantowi który miał nieszczęście zatrzymać pewnego biskupa to chyba nie jest dobrze. > Kościół jako instytucja potrzebuje zmian. Potrzebuje zmiany podejścia do pewnyc > h rzeczy,w tym traktowania tych, którzy sprzeniewierzają się zaufaniu jakie otr > zymali i zachowania się w obliczu krytyki Tutaj się zgadzam. Nie powinien chyba jednak oczekiwać, że ateiści będą mu w tych zmianach pomagać to jest jego problem i zadanie dla jego wiernych. My za to mamy prawo się domagać już teraz w tym momencie a nie za jakiś czas tego by hierarchowie byli równi wobec prawa i by religia nie wchodziła w życie nam ateistom. Odpowiedz Link Zgłoś
ja-tarzan Re: Księża nie są donosicielami... 10.11.13, 13:35 > Mogę dostać ten artykuł jak znajdę to podrzucę, w między czasie pojawiła się informacja o amnestii dla pijanych kierowców. W każdym razie pamiętam, że pisano o dość nielogicznych różnicach w wydawanych wyrokach. > A ja nie bo widzisz dla mnie prawo jest równe dla wszystkich i nie ma takiego s > twierdzenia, że Mietek z sąsiedztwa potrzebuje dotkliwszej kary niż biskup. Oby > dwaj są obywatelami tego państwa, obydwu dotyczy to samo prawo. Jeżeli jedni bę > dą równiejsi zaczną się rodzić patologie których mamy już u nas w kraju i tak b > ez liku. Równiez jestem za równością. To o czym pisze nie wyklucza tej równości wobec prawa. Na tej zasadzie w niektórych krajach mandaty sa wydawane w wysokości proporcjonalnej do zarobków. No bo wiesz, stówka mandatu dla jednego to tragedia, dla innego nic nie znaczący incydent. Poza tym sąd po to został wymyślony, by "ocenić winę i wydać sprawiedliwy wyrok", co nie oznacza, że jest on wydawany poprzez przeczytanie liczby z tabelki. kara ma byc dotkliwa, by działała prewencyjnie. > Nie dałem w cale dużo odmiennych przykładów po prostu dwa pierwsze z brzegu. Ta > mci ludzie mieli dużo mnie we krwi a dostali chyba ciut surowsze wyroki niż bis > kup. Ale ekstremalne. Poza tym o tym właśnie stanowi artykuł, o którym pisałem, że niestety brak spójności w tych wyrokach i też uważam to za sytuację niewłaściwą ... ale nie dotyczy to różnic między karanym klerem, a resztą świata. Po prostu nie widzę tu dowodu na to, że księża z zasady sa ulgowo traktowani z powodu tego, że żyjemy w państwie wyznaniowym ;) natomiast co do meritum, a więc róznicy niesprawiedliwej co do dwóch róznych sprawców, to sie oczywiście zgadzam. > Po prostu pokazywałem, że właśnie ta twoja większość z którą mam się niby zgadz > ać w kwestii domagania się obecności religii w miejscach publicznych, tak właśn > ie traktuje księży z pobłażliwością i łaskawością. Problem afer dotyczy wszystk > ich ale jednocześnie żadna z tych instytucji no może poza policją nie mówi, że > są tylko dobrzy i szerzą wspaniałe wartości jednocześnie prezentując zupełnie i > nne działania. To właśnie ludzie którzy mieszają swoje sprawy zawodowe z religi > ą pozwalają na tego rodzaju afery i zamiatają je pod dywan. A co jeśli pod dywan zamiata się winę nauczyciela, czy właśnie policjanta? Tez problem religii w życiu publicznym? To nie jest kwestia obecności religii, a działania określonych ludzi. Może czasem patzrą przez pryzmat przynależności do kościoła, a innym razem na fakt, że to sąsiad, że policjant, że ma brata w takiej, czy innej partii? problemy tego świata nie opieraja sie na prostym równaniu krzyż + miejsce publiczne = niesprawiedliwośc społeczna. > Tutaj podejrzewam, ze to po prostu żarty. Ale ja się nie obawiam, że mogą mnie > zniszczyć za pisanie na forum. Ale jeżeli można rozwalić życie policjantowi któ > ry miał nieszczęście zatrzymać pewnego biskupa to chyba nie jest dobrze. Oczywiście, że żartuję. W jaki sposób rozwalono mu życie? Możesz podać jakieś wiarygodne źródło, bo wiesz ... ludzie w internecie rożne rzeczy wypisują. Takie burakowate reakcje to domena pewnego typu ludzi i nie jest to kwestia bycia biskupem, a po prostu głupkiem. Zdarza sie politykom, "gwiazdom" itd. Walcz z tym, ale ograniczając problem do kleru chronisz chamów "w cywilu". > Tutaj się zgadzam. Nie powinien chyba jednak oczekiwać, że ateiści będą mu w ty > ch zmianach pomagać to jest jego problem i zadanie dla jego wiernych. My za to > mamy prawo się domagać już teraz w tym momencie a nie za jakiś czas tego by hie > rarchowie byli równi wobec prawa i by religia nie wchodziła w życie nam ateisto > m. Pewnie. Tylko, w jaki sposób religia weszła w Twoje życie? Podaj mi przykłady tego, gdy musiałeś podejmować określone decyzje ze względu na religię, której nie wyznajesz. Podaj przykłady tego, że Twoje życie potoczyło się określonym torem z powodu religii, której nie wyznajesz. Tylko nie pisz o stojącym obok marketu pomniku Papieża, bo on wpływu na Twoje życie nie ma. nie ma go też krzyż przy drodze, ani choinka na placu czerwonym. Odpowiedz Link Zgłoś
w.r.1 Re: Księża nie są donosicielami... 10.11.13, 14:40 W jaki sposób rozwalono mu życie? > Możesz podać jakieś wiarygodne źródło, bo wiesz ... ludzie w internecie rożne r > zeczy wypisują. www.wiadomosci24.pl/artykul/glupi_policjant_z_ustrzyk_dolnych_157997.html A co jeśli pod dywan zamiata się winę nauczyciela, czy właśnie policjanta? Tez > problem religii w życiu publicznym? Nie to problem tej jednostki która jest po prostu jest nieuczciwa. Rozmawiamy o religii i staram się udowodnić, że wielu ludzi puszcza przez palce przewiny innych bo są to jak oni katolicy co jest złym procederem. Podobnie potępiam, jeżeli ktoś kogoś uwalnia od winy bo to jego szwagier lub dobry kumpel. Tutaj dotykamy problemu nie areligijności, a zwykłej ludzkiej uczciwości. > Tylko, w jaki sposób religia weszła w Twoje życie? > > Podaj mi przykłady tego, gdy musiałeś podejmować określone decyzje ze względu n > a religię, której nie wyznajesz. Bardzo prosty jak wielu zostałem ochrzczony kiedy jeszcze nawet nie umiałem mówić. Kiedy dorosłem czytaj skończyłem 18 lat myślałem poważnie nad aktem apostazji. Jakie było moje zdziwienie kiedy dowiedziałem się, że ja dorosły człowiek muszę przyprowadzić dwóch świadków, umówić się na kilka spotkań w czasie których ksiądz będzie mnie przekonywał, że wierze choć nie wierzę. Dla mnie jako ateisty takie postępowanie ze mną było by uwłaczajcie i poniżające. Domagałbym się prostej zasady przychodzę składam papiery podpisuje akt wystąpienia i śluz jedno spotkanie i koniec sprawy bez żadnych cyrków. Stąd w księgach parafialnych wciąż widnieje jako wierzący chociaż ostatni raz w kościele byłem jakieś 15 lat temu (nie liczę pogrzebów czy ślubów znajomych gdzie po prostu wypadało być). Zdaje sobie doskonale sprawę, że kościół wykorzystuje to, że ja nie odstąpiłem do fałszywego kreowania wizerunku polaka katolika. I wiem także, że procedura ta jest specjalnie tak skonstruowana by maksymalnie upokorzyć i w ten sposób odstraszyć potencjalnych apostatów co w moim przypadku się im udało, bo po prostu szkoda mi mojego i innych ludzi czasu, no i nie lubię jak ktoś pluje mi w twarz. O religii w szkole z której jest się naprawdę ciężko wyrwać już kiedyś pisaliśmy więc nie będę się powtarzał. To, że z naszych podatków część trafia na kościół także jest czymś z czym jako ateista się nie zgadzam a na co nie mam wpływu. > Podaj przykłady tego, że Twoje życie potoczyło się określonym torem z powodu re > ligii, której nie wyznajesz. Oczywiście nie podam przykładu na to, że moje życie potoczyło by się inaczej z powodu Religi której nie uznaje, bo po pierwsze nie ma ona na mnie wpływu nie uznaje je jej więc i nie mogła by wywrzeć wpływu. Po drugie nie wiem jak potoczyło by się moje życie gdyby chociażby ten akt apostazji można było przeprowadzić łatwiej bo nie mam prawa tego wiedzieć to się nie wydarzyło a ja nie lubię pisać historii alternatywnych. Odpowiedz Link Zgłoś
ja-tarzan Re: Księża nie są donosicielami... 10.11.13, 15:30 > rel="nofollow">www.wiadomosci24.pl/artykul/glupi_policjant_z_ustrzyk_dolnych_157997.html Ano słyszałem o tej sprawie, dno. Podobnie jak gdy to samo spotkało innego policjanta, gdy próbował wyegzekwować coś od jakiegoś polityka. Ale to nie dowodzi, że religia króluje, tylko głupi biskup uważa się za człowieka ponad prawem. >Tutaj dotykamy problemu nie areligijności, a zwykłej ludzkiej uczciwości. Dokładnie, dlatego nie kreuj teorii dotyczących całego społeczeństwa w oparciu jedynie o problemu części kleru. Na tej samej zasadzie ktoś krzyczy, że kościół to siedlisko pedofilii. > Bardzo prosty jak wielu zostałem ochrzczony kiedy jeszcze nawet nie umiałem mówić. No ale to była decyzja Twoich rodziców, a nie rezultat "wszechobecnej religii" ;) Masz do nich o to pretensje? Poza tym w jaki sposób zniszczyło Ci to zycie, skoro nie wyznajesz tej religii. gdyby mnie ktoś przeklął w imię Wisznu, czy Kriszny, czy jakiegokolwiek boga ichniejszej religii, to bym sie mógł co najwyżej usmiechnąć. > ji. Jakie było moje zdziwienie kiedy dowiedziałem się, że ja dorosły człowiek m > uszę przyprowadzić dwóch świadków, umówić się na kilka spotkań w czasie których > ksiądz będzie mnie przekonywał, że wierze choć nie wierzę. Dla mnie jako ateis > ty takie postępowanie ze mną było by uwłaczajcie i poniżające. każda firma, z którą zawarłeś umowę ma w regulaminie określona procedurę odstąpienia, niekoniecznie ograniczającą sie do wysłania maila. Można dyskutować nad procedurami kościelnymi, tez uważam, że ciąganie świadków jest niepotrzebne. Ale skoro tak Ci zależy, byś nie figurował w kościelnej kartotece, to przyprowadź ich, złóż oświadczenie i żądaj potwierdzenia wypisania Cię. W przypadku opieszałości masz sądy. >Zdaje sobie doskonale sprawę, że kościół wykorzystuje to, że ja nie odstąpiłem do > fałszywego kreowania wizerunku polaka katolika. Statystyki mówiące o 90%+ polskich katolików to oczywiście pewnie liczba figurujących. Źródła kościelne podają niższe liczby osób uczęszczających do kościoła, a więc biorących udział w mszach. W rzeczywistości zapewne te liczby sa jeszcze troche mniejsze. Ale co oznacza "kreowanie wizerunku polaka katolika"? Skoro swego czasu 10% głosowało na Palikota, kolejne kilkanaście na lewicę, to gdzie tu sens? Kościół na podstawie własnych statystyk nie przeforsuje żadnych ustaw. Zrobi to parlament, rękami posłów wybranych przez ludzi. >I wiem także, że procedura ta j > est specjalnie tak skonstruowana by maksymalnie upokorzyć i w ten sposób odstra > szyć potencjalnych apostatów co w moim przypadku się im udało, bo po prostu szk > oda mi mojego i innych ludzi czasu, no i nie lubię jak ktoś pluje mi w twarz. Bardzo możliwe, że procedure stworzona taką, która zniechęci niektórych od formalnego odejścia. Ale tak z drugiej strony patrząc, to jeśli ktoś naprawdę chce, jeśli mu naprawdę zależy na tym, by formalnie odejść z kościoła, który mu tak w ten sposób rujnuje życie, to poświęci bez problemu 15 minut na napisanie oświadczenia i około godziny na spotkanie ze świadkami. I chyba nie byłoby to jednak uwłaczające. > To, że z naszych podatków część trafia na kościół także jest czymś z czym jako > ateista się nie zgadzam a na co nie mam wpływu. Ale zdajesz sobie sprawę z tego, że te podatki płacą również ci, którzy chcą by cześć tych podatków do kościoła trafiała? Państwo wspiera różne organizacje, w tym religijne. Bo ich członkami są jego obywatele i zupełnie naturalnym jest to, że niektórzy woleliby te pieniądze ulokować gdzie indziej. ja jako miłośnik jazdy konnej absolutnie nie chce żadnych autostrad!!! czy ktoś zadba o prawa mniejszości jeździeckiej???!!! > Oczywiście nie podam przykładu na to, że moje życie potoczyło by się inaczej z > powodu Religi której nie uznaje, bo po pierwsze nie ma ona na mnie wpływu nie u > znaje je jej więc i nie mogła by wywrzeć wpływu. No to drogi WR czemu tak biadolisz o wszechobecnej religii? Skoro ona nie ma na Ciebie i Twoje życie wpływu, skąd tyle postulatów, skąd tyle zarzutów, że żyjemy niemal w państwie wyznaniowym? >Po drugie nie wiem jak potoczy > ło by się moje życie gdyby chociażby ten akt apostazji można było przeprowadzić > łatwiej bo nie mam prawa tego wiedzieć to się nie wydarzyło a ja nie lubię pis > ać historii alternatywnych. A jak miałoby się potoczyć? Wywaliliby Cię z pracy, czy zaoferowali nowa posadę? dziewczyna by Cię rzuciła, czy może dostałbyś kilka propozycji matrymonialnych? WR, co ma religia, której nie wyznajesz, czy fakt zapisania Twojego nazwiska w kościelnych rejestrach do Twojego codziennego życia? Daj spokój. W kościele, jak w każdej społeczności, są nieprawidłowości. Wokół są ludzie, którzy wykorzystując np. religię, stanowisko, czy poglądy polityczne próbują innymi zawładnąć. Trzeba to zmieniać, ale używajmy logicznych argumentów, by nas traktowano powaznie. Popatrz co muszę wyczytywać od "katolików", gdy upominam sie o ofiary pedofilów, popatrz jaki cyrk ten Prawdziwy Katolik uprawia, by tylko uciec przed pytaniem o własną uczciwość, gdy innego człowieka obraża. To trzeba zmieniać, ale nie tędy droga, bo zawsze cię Ciemnogród zakrzyczy, żeś lewak, zdrajca narodu i włączysz z Bogiem, niszczysz kościół itd. Nie łącz kwestii wiary z taką działalnością ludzi, bo wiara ma dać siłe, by być dobrym. Wiara w Boga, wiara w człowieka, a jak wolisz to i w ufoludków. Twój wybór, zupełnie Twój i nikomu nic do tego. Odpowiedz Link Zgłoś
w.r.1 Re: Księża nie są donosicielami... 10.11.13, 18:23 każda firma, z którą zawarłeś umowę ma w regulaminie określona procedurę odstąpienia, niekoniecznie ograniczającą sie do wysłania maila. Można dyskutować nad procedurami kościelnymi, tez uważam, że ciąganie świadków jest niepotrzebne. Ale skoro tak Ci zależy, byś nie figurował w kościelnej kartotece, to przyprowadź ich, złóż oświadczenie i żądaj potwierdzenia wypisania Cię. W przypadku opieszałości masz sądy. Ja nie zawierałem z tą firmą umowy robili to moi rodzice a umowę chciałem rozwiązać ja teraz stwierdziłem jasno taka procedura jest upokarzająca i ja się jej nie poddam. Pytasz czy mam do nich żal trochę chyba mam bo nie miałem nic do powiedzenia, ale zdaje też sobie sprawę, że to było dla nich ważne. Bardzo możliwe, że procedure stworzona taką, która zniechęci niektórych od form > alnego odejścia. > Ale tak z drugiej strony patrząc, to jeśli ktoś naprawdę chce, jeśli mu naprawd > ę zależy na tym, by formalnie odejść z kościoła, który mu tak w ten sposób rujn > uje życie, to poświęci bez problemu 15 minut na napisanie oświadczenia i około > godziny na spotkanie ze świadkami. > I chyba nie byłoby to jednak uwłaczające. To niestety nie jest wcale godzina. Często trzeba się pojawiać kilka razy, ksiądz stwarza różne utrudnienia jak na przykład dostarczenie aktu chrztu z parafii często oddalonej o kilkaset kilometrów od miejsca obecnego zamieszkania. Słyszałem o przypadkach grożenia zwłaszcza po mniejszych wsiach wyczytania nazwiska i imienia odstępcy w czasie mszy. Nie ja już wolę być w tych ich papierach a nie przechodzić przez upokarzającą procedurę i marnować swój czas. Przy okazji teraz patrzę na to w ten sposób, że nie uznaje chrztu i mojej przynależności do kościoła, chodząc i prosząc o wypisanie w pewien sposób uznawał bym prawa kościoła których nie uznaje. Boli mnie tylko, że kościół jak straszny hipokryta używa takich metod aby utrzymać przekonanie, że wciąż dominuje w naszym kraju. Brak mu odwagi by uprościć procedury i w ten sposób pokazać kto jest z nimi a kto przeciw nim. W Niemczech sprawa jest prosta idziesz do urzędu skarbowego wybierasz papier składasz go tam oni już przesyłają dalej i nie jesteś katolikiem u nas muszą być cyrki. > Statystyki mówiące o 90%+ polskich katolików to oczywiście pewnie liczba figuru > jących. > Źródła kościelne podają niższe liczby osób uczęszczających do kościoła, a więc > biorących udział w mszach. > W rzeczywistości zapewne te liczby sa jeszcze troche mniejsze. > Tylko, że kościół bierze pieniążki z podatków właśnie za te 90% wiernych i to jest jedna z przyczyn dla których ta procedura jest jaka jest. > Ale co oznacza "kreowanie wizerunku polaka katolika"? > Skoro swego czasu 10% głosowało na Palikota, kolejne kilkanaście na lewicę, to > gdzie tu sens? > Kościół na podstawie własnych statystyk nie przeforsuje żadnych ustaw. > Zrobi to parlament, rękami posłów wybranych przez ludzi. Oj to nie słyszałeś tekstów od tych katolików jak to nie wierzysz to ty nie jesteś polak bo 90% polaków to katolicy. > WR, co ma religia, której nie wyznajesz, czy fakt zapisania Twojego nazwiska w > kościelnych rejestrach do Twojego codziennego życia? Nic absolutnie nic. Po za tym, że mam pewien niesmak, ale jak pisałem, wolę czuć ten niesmak niż marnować czas i się upokarzać. > Ale zdajesz sobie sprawę z tego, że te podatki płacą również ci, którzy chcą by > cześć tych podatków do kościoła trafiała? > Państwo wspiera różne organizacje, w tym religijne. > Bo ich członkami są jego obywatele i zupełnie naturalnym jest to, że niektórzy > woleliby te pieniądze ulokować gdzie indziej. > ja jako miłośnik jazdy konnej absolutnie nie chce żadnych autostrad!!! czy ktoś > zadba o prawa mniejszości jeździeckiej???!!! I ok niech powstanie na wzór niemiecki podatek kościelny. Podejrzewam, że doprowadzi to właśnie do tego co w Niemczech czyli uproszczenia procedury apostazji. > No to drogi WR czemu tak biadolisz o wszechobecnej religii? > Skoro ona nie ma na Ciebie i Twoje życie wpływu, skąd tyle postulatów, skąd tyl > e zarzutów, że żyjemy niemal w państwie wyznaniowym? Bo jest wszech obecna, już ci pisałem krzyże w urzędach, salach lekcyjnych, wykładowych sejmie, senacie, na komendzie. Nawet nie przeszkadzają mi sami księża którzy w naszej armii stanowią jedną z najliczniejszych grup, czy chodzący po szpitalach bo wiem, ze mogą być potrzebni niektórym ludziom. Ale wszechobecny krzyż jako rodzaj pieczątki tu jesteśmy my i my rządzimy naprawdę może denerwować. A radni obradujący o chrztach to jaskrawy przykład wiązania się władzy z religią. No ale na ten temat jak pisałem już skończmy bo tutaj nikt nikogo nie przekona. > Nie łącz kwestii wiary z taką działalnością ludzi, bo wiara ma dać siłe, by być > dobrym. Wiara w Boga, wiara w człowieka, a jak wolisz to i w ufoludków. Twój w > ybór, zupełnie Twój i nikomu nic do tego. Nie łączę kwestii czyjeś wiary z tym jakim jest człowiekiem. Ateistę będę potępiał tak samo. Trudno jednak jeżeli ktoś oficjalnie głosi takie a nie inne poglądy i jest bosem w danej firmie nie łączyć jego postępowania z jego firmą. Odpowiedz Link Zgłoś
ja-tarzan Re: Księża nie są donosicielami... 10.11.13, 19:33 > Ja nie zawierałem z tą firmą umowy robili to moi rodzice a umowę chciałem rozwi > ązać ja teraz stwierdziłem jasno taka procedura jest upokarzająca i ja się jej > nie poddam. Procedura może zbyt skomplikowana, przyznaję. Oświadczenie woli obywatela, który nie został pozbawiony praw, nie jest ubezwłasnowolniony powinno wystarczyć. > To niestety nie jest wcale godzina. Często trzeba się pojawiać kilka razy, ksią > dz stwarza różne utrudnienia jak na przykład dostarczenie aktu chrztu z parafii > często oddalonej o kilkaset kilometrów od miejsca obecnego zamieszkania. Jeśli tak utrudniają, to bardzo źle. Jeśli Ci się nie chce ganiać za papierkami, to olej to. Niechaj mają te Twoje dane i tyle. Osobiście, choć jestem wierzący i nie planuję wystąpienia z kościoła, uwazam, że ten model niemiecki jest znacznie lepszy. > Tylko, że kościół bierze pieniążki z podatków właśnie za te 90% wiernych i to j > est jedna z przyczyn dla których ta procedura jest jaka jest. Środki przyznawane kościołom, na podstawie Konkordatu, czy ustawy nie sa wypłacane jako procent od liczby wiernych. Dopóki nie wprowadzimy "podatku kościelnego" nie dowiemy się ilu Polaków poczuwa się do bycia katolikiem. Jestem za tym, by tak było. > Oj to nie słyszałeś tekstów od tych katolików jak to nie wierzysz to ty nie jes > teś polak bo 90% polaków to katolicy. Słyszałem nie raz. czytałem wielokrotnie na tym forum. I mam to w dupie. Wiara to okreslone postępowanie, zawierzenei Bogu, postępowanie wg Dekalogu i pare jeszcze rzeczy. Wiara to nie jest udowadnianie komukolwiek, że jestem wierzący. Ludziom można udowodnić np. uczciwość, a to np. jest zbyyt trudne dla tych "krzyczących katolików", czego przykąłd mam na tym forum. Ale mam to w dupie. ;) > Nic absolutnie nic. Po za tym, że mam pewien niesmak, ale jak pisałem, wolę czu > ć ten niesmak niż marnować czas i się upokarzać. Niesmak rozumiem, trochę inaczej odczytałem Twoje słowa. Myślę, że podejmujesz dobrą decyzję. > I ok niech powstanie na wzór niemiecki podatek kościelny. Podejrzewam, że dopro > wadzi to właśnie do tego co w Niemczech czyli uproszczenia procedury apostazji. jak napisałem wyżej, popieram! > Bo jest wszech obecna, już ci pisałem krzyże w urzędach, salach lekcyjnych, wyk > ładowych sejmie, senacie, na komendzie. Nawet nie przeszkadzają mi sami księża > którzy w naszej armii stanowią jedną z najliczniejszych grup, czy chodzący po > szpitalach bo wiem, ze mogą być potrzebni niektórym ludziom. Ale wszechobecny k > rzyż jako rodzaj pieczątki tu jesteśmy my i my rządzimy naprawdę może denerwowa > ć. A radni obradujący o chrztach to jaskrawy przykład wiązania się władzy z rel > igią. No ale na ten temat jak pisałem już skończmy bo tutaj nikt nikogo nie prz > ekona. nie chcę Cię przekonywać, bys krzyże wieszał. Nie widzę ich w każdej sali lekcyjnej, ale bywałem i bywam jedynie w kilku "instytucjach edukacyjnych" nie widze ich też w każdym urzędzie, ale bywam jedynie w skarbówce, zus-ie i urzędzie miejskim. No może jeszcze w dwóch innych. nie kojarzę krzyży, ale może sie nie rozglądam. Wierzę, że są, ale powtarzam, jeśli ludzie chcą je tam mieć, to powinny wisieć, ze względu na wolę większości. I bez oglądania się na mniejszość. Bo w normalnym świecie, to raczej mniejszość dostosowuje się do większości, a nie na odwrót. Prawa tej mniejszości wymagają ochrony, gdyby krzywdzono. sam widok krzyża nie krzywdzi. kapelani wojskowi? Jesli żołnierze chca brać udział w mszach - niebezpieczne życie prowadzą w końcu, to jest OK. Uposażenie kapelanów, to granda. Szpitale? Jeśli pacjenci tego chcą, to powinny wisieć. Wielu z nich szuka pomocy gdzie się da. To ludzie z powaznymi problemami. Dość wyraźnie napisałem jak traktuję sprawy opłat za sakramenty, jeśli uparcie twierdzisz, że wyznacznikiem religii jest wniesiona opłata, a modlitwą przelew, to odpuszczam.;) > Nie łączę kwestii czyjeś wiary z tym jakim jest człowiekiem. Ateistę będę potęp > iał tak samo. Trudno jednak jeżeli ktoś oficjalnie głosi takie a nie inne poglą > dy i jest bosem w danej firmie nie łączyć jego postępowania z jego firmą. Oczywiście, dlatego sam krytykuję hierarchów KK, czy poszczególnych księży. jednak daleko mi do stwierdzenia, że ta "firma" jest złem. Gdybym tak myślał, to bym na każdego policjanta patrzył jak na sadystę, lekarza postrzegał przez pryzmat wysokości łapówki, a psychologów uważała za zboczeńców ... bo akurat z takimi przypadkami miałem styczność ;) Niektórzy bredzą. Niektórzy mówią niewłaściwe rzeczy i trzeba ich za to krytykować, dlatego pisałem o potrzebie zmian w Kościele. Pozdrawiam:) Odpowiedz Link Zgłoś
mar1mar1 Re: Księża nie są donosicielami... 05.11.13, 09:08 Piękna medialna (przecież to TVN) manipulacja wypowiedzią biskupa. Początek artykułu i krzykliwe - Kolejne kontrowersyjne stanowisko polskiego duchownego wobec pedofilii w Kościele. "Księża nie są donosicielami i dlatego nie informują organów ścigania o pedofilii" i tutaj dopisują - "oświadczył biskup Antoni Dydycz w liście do wiernych na uroczystość Wszystkich Świętych I medialne lemingi pokroju @WR czy innych temat łapią nawet nie zadajac sobie trudu zrozumienia i uważnego poszukania źródeł! A jak brzmi dosłownie wypowiedź biskupa drohiczyńskiego: - Przypominamy sobie powyższe przykłady, aby jednocześnie poruszyć sprawę, która w ostatnich miesiącach nabrała szczególnego rozgłosu. Rzecz dotyczy oskarżeń o pedofilię duchownych i przy tej okazji agresywnego i to wyjątkowo agresywnego ataku na Kościół. Oskarża się o grzech, oskarża się o to, że Kościół grzech ukrywa. Kościół, jak to zostało powiedziane wcześniej, nigdy nie ukrywał grzechu duchownych. Pismo Święte jest tego potwierdzeniem, jak i codzienna praktyka Kościoła. Kapłani są zobowiązani do korzystania praktycznie co dwa tygodnie ze spowiedzi świętej. A że grzech może się zdarzyć, to jest coś oczywistego. Inna sprawa, że niekiedy w oskarżeniach przesadzamy. Ma to miejsce także i obecnie. Około 3 000 duchownych, a także sióstr zakonnych i woluntariuszy świeckich pracuje w różnych krajach, zwłaszcza misyjnych. Wedle opinii naszych dyplomatów, polscy misjonarze są również wspaniałymi ambasadorami polskości. Poświęcają się bardzo. Ofiarują swoje życie. Nie tak dawno zamordowano kilku naszych misjonarzy. Dlaczego o tych faktach tak mało się informuje? A tymczasem już kilkanaście dni oskarża się jednego z misjonarzy o rzekomą pedofilię. Nie ma jeszcze wyroku, a już media tak naświetlają sprawę, że trudno sobie wyobrazić, jak ten człowiek będzie mógł poruszać się wśród ludzi w przyszłości. Nie wiem, ile jest w Polsce spraw dotyczących pedofilii w ogóle. Raz pisano o 2000, kiedy indziej o sześciuset. Ale gdyby każdej sprawie o pedofilię poświęcano tyle czasu w mediach, co w tym jednym przypadku, to materiału starczyłoby na kilkadziesiąt lat do przodu. To świadczy o stronniczości. Co więcej atakuje się Kościół i za to, że jego przedstawiciele nie są donosicielami i nie przekazują informacji na temat pedofilii do odpowiednich instancji. Jest to sprawa wyjątkowo delikatna. A dla Kościoła szczególnie ważna. W tym momencie bowiem wypada przypomnieć sakrament spowiedzi, który jest obwarowany tajemnicą. Każdy duchowny jest potencjalnym z tego tytułu powiernikiem wielu spraw, łącznie z tymi najstraszniejszymi, jak choćby morderstwa. Kościół wielki nacisk kładzie na tajemnicę spowiedzi. I trzeba przyznać, że rzadko, bardzo rzadko zdarza się, aby jakiś spowiednik zapomniał o niej. Natomiast wielu wierność tajemnicy przypłaciło życiem. Na prawie pół miliona kapłanów, spowiadających na kuli ziemskiej, nie słyszałem mimo siedemdziesięciu pięć lat mojego życia, aby gdzieś miała miejsce zdrada tajemnicy spowiedzi. Jest to wielka łaska Boża. A dla ludzi, zwłaszcza grzesznych, jest to niesłychanie ważne, że mogą z kimś się spotkać, przed kimś wyznać to, co im ciąży na sumieniu i że to pozostanie tajemnicą. Jest to szczególny dar, jaki Pan Jezus pozostawił nam wszystkim. Nie zawsze nawet, tak na co dzień, z jego wielkości zdajemy sprawę. Bądźmy wdzięczni Panu Jezusowi za ten sakrament, za jego obwarowanie tajemnicą. I dlatego każdy duchowny musi o tym pamiętać. Duchowny bowiem zawsze będzie pod tym kątem widziany, a gdyby na kogoś złożył donos, to trudno mu będzie się wytłumaczyć, czy ten ktoś był u niego u spowiedzi, czy też nie. To może podważać zaufanie do sakramentu. I dlatego nie można naciskać na duchownych, aby byli współpracownikami świeckich instytucji. Państwowe przecież organa mają tysiące osób właściwie przygotowanych i przeróżne sposoby, aby jak najszybciej docierać do źródeł zła, nie musi się do tego mieszać kapłanów. Jakżesz inaczej to wszystko brzmi bez wyrywania z kontekstu i cytowania tylko interesujących zdań odpowiednio okraszonych i przerobionych dla dodania dramatyzmu i pożądanego wydźwięku!? Jednak dla lemingów nic nie szkodzi - dla nich najstrawniejszy jest tekst odpowiednio przetworzony do połknięcia! Odpowiedz Link Zgłoś
sp1962 Re: Księża nie są donosicielami... 05.11.13, 09:41 nauka religii katolickiej wyjedzie ze szkół państwowych, ponieważ przynosi więcej złego niż dobrego, a sami wielebni hierarchowie nie potrafią nad tym zapanować tzn: głoszą nauki moralne, a w swych szeregach mają pedofili, których kryją, afery finansowe, i wiele innych........ Odpowiedz Link Zgłoś
mar1mar1 Re: Księża nie są donosicielami... 05.11.13, 10:13 Tak, tak - a pomarzyć zawsze można... za darmo... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ozzy Re: Księża nie są donosicielami... IP: *.rzeszow.vectranet.pl 08.11.13, 18:37 A bozia odchodzi w sferę bajek, ludzie mądrzeją czy marmar tego chce czy nie. Kościelne kadzidło nie na wszystkich działa. Odpowiedz Link Zgłoś
ja-tarzan Najdroższe kościoły ... 09.11.13, 15:48 warszawa.gazeta.pl/warszawa/1,34889,14914978,Polskie_koscioly_sa_najdrozsze_na_swiecie__Ile_kosztuja_.html#BoxSlotIIMT Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bekalosz Re: Najdroższe kościoły ... IP: *.tsm.tarnobrzeg.pl 10.11.13, 14:14 Internet ma to do siebie że nie płacze gdy wpisywane są różne głupoty. Któryś już raz piszę że atakowanie Kościoła jest od jakiegoś czasu modne lub opłacone. Te same problemy wałkowane od samego początku tego wątku. Dobrzy ludzie opanujcie się! Nie udawajcie mądrzejszych niż jesteście. Przeczytajcie swoje teksty zanim je opublikujecie! Nie obrażajcie ludzi mających inne poglądy. Nie stawajcie się domorosłymi sędziami. Na koniec piszcie własnymi słowami a nie gazetowymi! Modlę się za Was o dary Ducha Świętego! Odpowiedz Link Zgłoś
w.r.1 Re: Najdroższe kościoły ... 10.11.13, 14:55 I walę po pyskach tych parszywych ateistów ;). Odpowiedz Link Zgłoś
lechowski51 Re: Najdroższe kościoły ... 10.11.13, 15:18 Kochani, zupełnym przypadkiem - nie myślcie sobie xD - przechodziliśmy dzisiaj obok kościoła, gdzie janusze uprawiały tradycyjny niedzielny churching pomiędzy tradycyjnym porannym biciem żony a tradycyjnym rosołem z zamordowanej osobokury, bo oczywiście o sojowym rosole z tofu to nikt z nich, rozmodlonych buraków, nie słyszał. I tak przechodząc obok kościoła usłyszeliśmy, jak ksiądz nakazuje iść do kina na film Ida. Czy zatem kościół musi mieć wpływ nawet na naszą kinematografię? Czy my też musimy słuchać księdza i iść na film Ida opowiadający o jakieś zakonnicy? Kościół systematycznie poszerza strefy wpływów, nawet kino nie może być wolne od churchingu. A co jeśli kogoś nie stać na bilet? Też ma iść? Ksiądz mu zafunduje, czy kupi sobie następne Audi? NO KLECHISTAN!!!!!!1111111 Odpowiedz Link Zgłoś
mar1mar1 Re: Najdroższe kościoły ... 10.11.13, 15:43 I wcale mu sie nie dziwię bo ateizm to najbardziej ponura i zbrodnicza ideologia jaką kiedykolwiek wymyślono. Czegoś gorszego już napewno nie wymyślą! Odpowiedz Link Zgłoś
mar1mar1 Re: Najdroższe kościoły ... 10.11.13, 14:30 Ludzie dają to i budują, mogą nawet całe ze złota stawiać jak będą mieli na to kasę. Ty nie dajesz a zawistnie zazdrościsz. Może dołóż coś od siebie. Na świątynię Opatrznosci potrzebują, zrobisz dobry uczynek ba nawet w kronikach cię zapiszą! www.swiatynia.pl/ A tu dla takich małych zawistników jak nasz @tarzanek: www.fronda.pl/a/najwiecej-problemow-z-ofiara-robia-ci-ktorzy-nie-maja-zadnego-zwiazku-z-kosciolem,30775.html Odpowiedz Link Zgłoś
w.r.1 Re: Najdroższe kościoły ... 13.11.13, 00:43 Naprawdę ciekawi mnie co zrobią biskupi i arcybiskupi w Polsce jak przyjedzie Franciszek na dni młodzieży. W końcu on domaga się takiego kościoła. www.wydm.pl/p/1009/papie%C5%BC-franciszek-chcia%C5%82bym-ko%C5%9Bcio%C5%82a-ubogiego-dla-ubogich A oni raczej idą w kierunku kościoła bogatych pasterzy i równie bogatych stajenek z ubogimi owieczkami. Podejrzewam, że odstawią niezła szopkę pochowają auta, schowają pierścienie i na parę dni przeniosą się do mieszkań w bloku. Przynajmniej będzie się z czego pośmiać. Odpowiedz Link Zgłoś
mar1mar1 Re: Księża nie są donosicielami... 10.11.13, 14:15 ekai.pl/wydarzenia/raport/x21292/kosciol-lat-wolnosci-religijnosc-polakow/?print=1 Odpowiedz Link Zgłoś
mar1mar1 Re: Księża nie są donosicielami... 10.11.13, 16:36 No i wizja masowej laicyzacji społeczeństwa oddala się nieubłaganie. Ciekawe co na to troll z rzeszowskiego albo nasz podwórkowy @sp metromsn.gazeta.pl/Wydarzenia/1,126477,14926930,Umacnia_sie__efekt_Franciszka___We_Wloszech_kilkaset.html Odpowiedz Link Zgłoś
ja-tarzan Re: Księża nie są donosicielami... 10.11.13, 17:02 We Włoszech przybyło, w Niemczech ubywa ponoć po 100tys. rocznie. Najciekawsze jest jednak to, że "efekt Franciszka", którego słowa stoją w sprzeczności z wieloma u nas, jednak działa. P.S. To jak Marmarze, czy nie uwiera cię, że wychodzisz na nieuczciwego człowieka? Przyczajasz się, by móc w spokoju niebawem kolejnego bliźniego fałszywie oskarżyć, a potem jawnie skłamać? Na ciebie efekt Franciszka nie działa? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ozzy Re: Księża nie są donosicielami... IP: *.rzeszow.vectranet.pl 10.11.13, 18:50 I mimo wszystko ateistów przybywa. Bozia kadzidłem nie pomaga. Szamańskie rytuały są coraz bardziej ośmeszające wiarę. Laicyzacja trwa... Odpowiedz Link Zgłoś
mar1mar1 Re: Księża nie są donosicielami... 10.11.13, 20:48 Ogólnie, na całym świecie katolików przybyło mimo niewielkich spadków w niektórych krajach w tym i w Polsce www.fronda.pl/a/na-calym-swiecie-przybywa-katolikow-za-to-w-polsce-ubywa,26923.html Nic mnie @tarzanku nie "uwiera" i czuję sie doskonale :-))) Nie mają na mnie wpływu twoje zmyślone oskarżenia a na twoje zarzuty już dawno odpowiedziałem w temacie o rzekomej afrykańskiej masce (zapewne przedmiocie kultu) którą ktoś ci tam podarował. Za to ciebie bardziej powinno "uwierać" tchórzostwo w kwestiach tak ważnych jak wiara w Boga i przynależność do Koscioła! Odpowiedz Link Zgłoś
ja-tarzan Re: Księża nie są donosicielami... 10.11.13, 22:06 > Nie mają na mnie wpływu twoje zmyślone oskarżenia Kłamiesz. Cytowałem dwukrotnie twoje wypowiedzi na temat rzekomego bałwochwalstwa. KŁAMIESZ. W jednym poście piszesz: "Potrafisz odpowiedzieć czy nadal będziesz bredził ogólnikowo? A sprawa dotyczyła pierwszego przykazania Dekalogu, dokładniej bałwochwalstwa którym chwaliłes sie na forum." w drugim: "@tarzan konsekwentnie unika odpowiedzi równocześnie bredząc o jakichś wyimaginowanych oskarżeniach wobec niego." KŁAMIESZ ... I CO NAJGORSZE, WCALE SIĘ TEGO NIE WSTYDZISZ... Współczuję ci... Odpowiedz Link Zgłoś
mar1mar1 Re: Księża nie są donosicielami... 10.11.13, 22:18 Jeszcze raz napiszę BEZCZELNIE ZMYŚLASZ zarzucając mi jakieś wymyślone kłamstwa! I nie udawaj durnia że nie wiesz o co chodzi bo jak piszę, już dawno odpowiedziałem na twoje debilne zarzuty a ty jak ten osioł - dalej swoje! Lepiej odnieś się do swojego tchórzostwa w przyznaniu się do przynależności do "jakiegoś" Koscioła! Odpowiedz Link Zgłoś
ja-tarzan Re: Księża nie są donosicielami... 11.11.13, 09:59 BEZCZELNIE ZMYŚLASZ Zacytowałem twoje słowa. Są na forum, podałem daty i godziny ;) Chcesz zaprzeczyć, że je napisałes? ;) Po drugie, nie odpowiedziałeś na pytanie dlaczego oskarżyłeś mnie o bałwochwalstwo, nie odniosłeś się również do kwestii kłamstwa ... oops, sorry, nie kłamałeś, ja zmyślam, a ten Marmar1, którego słowa cytowałem, to pewnie był Lechowski, który nie zdążył się przelogować. Ale spokojnie, więcej pytać nie będę, bo brak odpowiedzi też jest odpowiedzią. > Lepiej odnieś się do swojego tchórzostwa w przyznaniu się do przynależności do > "jakiegoś" Koscioła! Jakiegoś "kościoła"? Może dopisz, że wierzę w jakiegoś "boga"... Jak możesz zarzucać mi tchórzostwo, skoro nie boje się otwarcie o wierze w Boga mówić. Odpowiedziałem ci już na te natrętne pytania, którego niczego nie wnoszą, nie mają znaczenia. Zadajesz je zresztą tylko po to, by mieć pretekst do oplucia tchórzliwym kundlem. Czy tobie, jako katolikowi łatwo przychodzi takie określanie ludzi? Nie masz problemu z tym jakich słów wobec nich używasz? Marmarze ... bój się Boga... Odpowiedz Link Zgłoś
mar1mar1 Re: Księża nie są donosicielami... 11.11.13, 12:43 Wyraźnie napisałem że "bredzisz o oskarżeniach wobec siebie" ale z czego to wynikało? Widzę ze muszę wytłumaczyć ci biedaku jak dziecku bo ty naprawdę wierzysz w to co piszesz i dalej brniesz. A zaczęło się tutaj: Re: Zagrożenie duchowe mar1mar1 17.08.13, 16:21 Odpowiedz Wyśmiewanie zagrożeń które Kościół w zgodzie ze swoją nauką określa jako niebezpieczne. @tarzan, proszę nie mów mi że i ty masz jakiś problem z kojarzeniem faktów, ręce normalnie opadają, chodziło mi chłopie o ten artefakt który niby, rzekomo, bo już nie wiem czy w ogóle pisałeś prawdę (zresztą podejrzewałem szachrajstwo) dostałeś od jakiś znajomych! I tutaj wyłazi właśnie problem z tym co wypisujesz a później nie kojarzysz co z czym! Nie jestem pewny czy ten Bóg o którym piszesz ma cokolwiek wspólnego z tym prawdziwym?! Wiele razy dawałeś świadectwo ze za nic masz Jego przykazania a najchętniej to "otoczyłbyś" Go własną teologią urobioną do swoich przekonań i światopoglądu! I w poście poniżej już zaczynasz mataczyć pisząc żebym ci wskazał które przykazania łamiesz choć ja nic takiego nie napisałem.Pisałem tylko że "za nic masz wskazania dekalogu" a ty zmieniasz to na "piszesz że łamię przykazania" Pierwszy przykład twojej manipulacji czyjąś wypowiedzią. Idźmy dalej: Re: Zagrożenie duchowe mar1mar1 17.08.13, 20:42 Odpowiedz I chyba nie uzyskam! Boisz sie przyznać do wiary która wyznajesz? A twoja odpowiedź: Pomijam początek zobaczmy na koniec A teraz Ty, które przykazanie Dekalogu i kiedy złamałem? Moja wypowiedź już jest ładnie przekrecona i zmanipulowana! Idźmy dalej. Kolejny post i końcówka twojej wypowiedzi: TAK WIĘC APELUJĘ O UCZCIWOŚĆ, W JAKI SPOSÓB NIE DOTRZYMAŁEM PRZYKAZAŃ DEKALOGU. Chociaż nic nie pisałem o niedotrzymywaniu przykazań ale o tym że za nic masz wskazania dekalogu! I dalej Re: Zagrożenie ! mar1mar1 02.09.13, 16:13 Odpowiedz I nie zrozumiesz bo do tego potrzeba przede wszystkim wiary oraz dobrego przygotowania teologicznego a tobie brakuje i jednego i drugiego. Zamiast klepać bzdury zrób coś dobrego, wyjdzie z pożytkiem tobie i innym! Re: Zagrożenie ! ja-tarzan 02.09.13, 16:31 Odpowiedz A zaraz potem odpowiedz na pytanie, które Ci kiedyś zadałem: O ZŁAMANIE KTÓREGO PRZYKAZANIA MNIE OSKARŻAŁEŚ? Widać wyraźnie, teraz już oskarżasz o łamanie PRZYKAZANIA chociaż ja nic takiego nie sugerowałem! Wszystko jest w tym wątku, forum.gazeta.pl/forum/w,329,67688249,67688646,Re_Zagrozenie_duchowe.html mógłbym dalej wklejać ale po co? Tyle chyba wystarczy żeby pokazać jak bardzo rozmijasz sie z prawdą i jak dobrze potrafisz manipulować czyimiś wypowiedziami. Chociaż chyba nie dość dobrze bo można ci łatwo to wykazać. Nieważne. A bałchwochwalstwo? Tutaj jest wszystko, od tego posta: Re: Zagrożenie duchowe mar1mar1 14.08.13, 19:54 Odpowiedz @tarzan nie kpij, zamiast tego czytaj ze zrozumieniem, te maski są poświęcone i biorą udział w rytuałach czrnej magii stąd zgrożenie, jeżeli jesteś taki chojrak to postaw sobie taką maskę w domu zobaczymy czy później będziesz taki skory do filozofowania albo kiepskich żartów o ile w ogóle będziesz! Wszystko co poniżej piszesz świadczy że nie liczy się dla ciebie dekalog bo ty sam wiesz co bardziej dobre. Co tam nauka Koscioła, co tam przykazania, ja i tak wiem lepiej! O twoim podejściu do aborcji czy eutanazji nawet nie wspomnę. I ty jesteś "chrześcijaninem"? Wątpię zresztą ta wypowiedź daje pewne wskazówki że @lechowski się nie mylił za co został zmieszany z błotem od człowieka niby wierzącego którym twierdzisz że jesteś! Re: Zagrożenie duchowe ja-tarzan 14.08.13, 23:04 Odpowiedz > @tarzan nie kpij, zamiast tego czytaj ze zrozumieniem, te maski są poświęcone i > biorą udział w rytuałach czrnej magii stąd zgrożenie Nie zrozumiałeś słów z wywiadu Marmarze drogi. Na pytanie o sytuację, gdy ktoś przywozi maskę jako zwykłą ozdobę BEZ ŻADNEJ ŚWIADOMOŚCI RELIGIJNEJ ten człowiek bredzi o łamaniu pierwszego przykazania. Czyli kuopno "ozdoby" po to by wypełnić lukę między kalendarzem a licznikiem energii oznacza czczenie bóstw. Ja nie pisałem nic o mocy masek. Zresztą w ich moc nie wierzę, wiara ma moc ... u wierzących Bardzo ciekawe! Wykazałem ci zmyślanie i mataczenie, pokazałem że odpowiedzi na swoje pytania masz wszystkie w jednym wątku i co dalej? Nadal będziesz brnął w głupie i bezpodstawne oskarżenia czy w końcu przyznasz sie do jakiego Kościoła należysz?! Odpowiedz Link Zgłoś
ja-tarzan Re: Księża nie są donosicielami... 11.11.13, 15:07 Marmar. Czy widzisz różnicę między wyznawanie jakichś bóstw, a nie traktowaniem na poważnie tekstów jakiegoś człowieka o zagrożeniach wynikającego z posiadana masek? Widzisz róznicę między posiadaniem jakiejs maski, a wyznawaniem bóstwa? jesli nie, to chyba jesteś głupi. ;) > Widać wyraźnie, teraz już oskarżasz o łamanie PRZYKAZANIA chociaż ja nic takieg > o nie sugerowałem! TWOJE SŁOWA BRZMIAŁY: "CHODZI O PIERWSZE PRZYKAZANIE". Over. Nie będę po raz 5 udowadniaół twoich kłamstw. mam ciebie dość. Nie będę się kopał z koniem. To idiotyzm, bym na poważnie brał zarzut, że wśród ozdób jest jedna, która - jak się okazuje może być kopią jakiejś maski obrzędowej, którą nieświadomie posiadam. nie modlę sie do niej, wierze w Boga, nie jestem oppętany, ale Marmar powie, że łamię Pierwsze Przykazanie ... Ale tys śmieszny .... Z Bogiem. Odpowiedz Link Zgłoś
ja-tarzan Zepsuci chrześciajnie... 11.11.13, 19:30 Papież Franciszek potępił dziś dwulicowość chrześcijan i deprawację, do jakiej prowadzi brak skruchy za grzechy. Mówił o tym podczas mszy, którą odprawił rano w kaplicy swojej rezydencji. Papież stwierdził, że różnica pomiędzy zatwardziałym nawet grzesznikiem a tym, kto jest zepsuty, polega przede wszystkim na braku żalu za swoje czyny. Niektórzy posuwają się do tego, by zasłaniać się działalnością dobroczynną w samym Kościele, choć pieniądze, jakimi dysponują, ukradli państwu lub biednym, powiedział. Papież podkreślił, że to podwójne życie zasługuje na to, o czym mówi Jezus w odczytanej dziś ewangelii: by zawieszono im u szyi kamień młyński i wrzucono do morza. Franciszek przyznał, że tacy zepsuci chrześcijanie, a nawet księża, wyrządzają Kościołowi ogromną szkodę. Papież zachęcił obecnych na mszy do modlitwy o łaskę przyznania się do grzechu. Możemy być grzeszni, ale nie zdemoralizowani, powiedział. wiadomosci.dziennik.pl/swiat/artykuly/442832,franciszek-zepsuci-chrzescijanie-nawet-ksieza-wyrzadzaja-kosciolowi-szkode.html Odpowiedz Link Zgłoś
mar1mar1 Re: Zepsuci chrześciajnie... 12.11.13, 03:05 I bardzo dobrze zrobił zresztą nie powiedział niczego czego nie wiadomo było od dawna. Może dla niektórych to nowość ale dla prawdziwego nie tylko niedzielnego katolika to oczywista oczywistość! Odpowiedz Link Zgłoś
ja-tarzan Re: Zepsuci chrześciajnie... 12.11.13, 19:53 > I bardzo dobrze zrobił zresztą nie powiedział niczego czego nie wiadomo było od > dawna. Może dla niektórych to nowość ale dla prawdziwego nie tylko niedzielneg > o katolika to oczywista oczywistość! Nie zakładaj, że masz monopol na interpretację słów Papieża. On mówił do wiernych, każdy może je rozumieć po swojemu. Ja zauważam, że ci "prawdziwi katolicy" - jakże uwielbiam to sformułowanie;) - zapominają o tej oczywistości.... gdy wykorzystują pewne oczywistości w ... walce ;) .. choć sama walka jest w sprzeczności z nauką, która ma być tak oczywista. Odpowiedz Link Zgłoś
mar1mar1 Re: Księża nie są donosicielami... 12.11.13, 02:46 Przyznam sie szczerze że spodziewałem sie takiej odpowiedzi. Bo i co mógłbyś odpowiedzieć?! Nie wyznawaniem bóstwa a wiary w Boga Jedynego. Dla ciebie to nie ma znaczenia? Ty wiesz lepiej od kapłana, teologa, egzorcysty, nawet od Kościoła co jest dobre a co złe? Skoro ktoś, kto na codzień ma do czynienia z przypadkami zła mówi że (swiadome czy nieświadome, twoja nieświadomość cię nie usprawiedliwia bo skoro jesteś nieświadomy czegoś w sprawach wiary to po prostu jesteś kiepski wierzący) w zgodzie z nauką Koscioła że takie postępowanie jest grzechem idolatri to PO PROSTU TAK JEST I KROPKA! Czy ci sie to podoba czy nie! Tobie się nie podoba a w dodatku zmyślasz w stosunku do mnie co ci dobitnie pokazałem! Reakcja była łatwa do przewidzenia! Odpowiedz Link Zgłoś
ja-tarzan Re: Księża nie są donosicielami... 12.11.13, 19:50 > Nie wyznawaniem bóstwa a wiary w Boga Jedynego. O wierze w Boga Jedynego ciągle piszę... ale ty tego nie zauważasz. > Ty wiesz lepiej od kapłana, teologa, egzorcysty, nawet od Kościoła co jest dob > re a co złe? Skoro ktoś, kto na codzień ma do czynienia z przypadkami zła mówi > że (swiadome czy nieświadome, twoja nieświadomość cię nie usprawiedliwia bo sko > ro jesteś nieświadomy czegoś w sprawach wiary to po prostu jesteś kiepski wierz > ący) w zgodzie z nauką Koscioła że takie postępowanie jest grzechem idolatri Po pierwsze to niektórych "egzorcystów" krytykują i ci, an których sie powołujesz. Po drugie nie chodzi o nieświadome wyznawanie bóstwa, a nieświadome posiadanie czegokolwiek, co może to bóstwo uosabiać. To nie jest kwestia nieświadomości, że w wyznawaniu tego bóstwa jest cos złego, ale nieświadomość posiadania. Tobie się nie podob > a a w dodatku zmyślasz w stosunku do mnie co ci dobitnie pokazałem! Nic nie pokazałes, bo mój zarzut dotyczył TWOICH SŁÓW: RAZ PISZESZ, ŻE ŁAMIĘ PIERWSZE PRZYKAZANIE, A POTEM PISZESZ, ŻE SOBIE TAKIE OSKARŻENIE ZMYŚLAM. Typowe dla lechowskich, marmarów. OVER;) Uwłacza mej godności udowadnianie, że nie jestem wielbądem. Twoje pytania, przesłuchiwanie i decydowanie na ile moja wioara jest dobra jest w sprzeczności z nauka Kościoła, na którą się powołujesz. To jest w sprzeczności ze słowami Papieża, czy nawet krajowego hierarchy, które cytowałem lub na które wskazywałem. Ale ty tego nie zobaczysz. Jesteś lepszy, twoja wiara jest lepsza. Przyznaję... zadowolony? Lepiej się czujesz? OK. Tyle mam do powiedzenia. Odpowiedz Link Zgłoś
mar1mar1 Re: Księża nie są donosicielami... 13.11.13, 13:24 Nieświadomość posiadania, piszesz? Więc chyba po to wypowiadają się egzorcyści aby tej nieświadomości nie było, tak?! A skoro tak to dlaczego wyśmiewasz te wypowiedzi i uważasz je za głupie?? Zaprzeczasz sam sobie jak zwykle zresztą! No i nadal nie wiemy do jakiego Kościoła i wyznania należysz? Dowiemy się kiedyś? Odpowiedz Link Zgłoś
ja-tarzan Re: Księża nie są donosicielami... 13.11.13, 22:15 > Nieświadomość posiadania, piszesz? Więc chyba po to wypowiadają się egzorcyści > aby tej nieświadomości nie było, tak?! Nie rozumiesz naprawdę, prościej już się nie da. tego wyjaśnić. czy gdy w swoich zbiorach posiadam kilim indyjski, na którym wśród rożnych wzorków pojawia się swastyka, to czy jestem wyznawcą słoniogłowego, czy propaguję faszyzm? ;) Jezu, jesli teraz nie rozumiesz, to juz pozostaje wersja ze zbyt niskim IQ. Czy ty nie rozumiesz, że wyznawanie bóstw nie polega na posiadaniu jakiegoś symbolu. ja pisałem o masce, którą posiadam, NAWET NIE NAPISAŁEM, ŻE TO WIZERUNEK BÓSTWA! Równie dobrze wyznacznikiem twojej wiary jest fakt posiadania krzyżyka na ścianie, co? Człowieku, nie ma wyznawania bez wiary, a wiara nie polega na trzymaniu świecidełek. Ta dyskusja uwłacza mej godności, jest na poziomie wczesnej podstawówki. A egzorcyści zajmują się opętaniem, które pojawia się nie u tych, KTÓRZY MAJĄ W SWYM OTOCZENIU JAKIEŚ BIBELOTY, A U TYCH, KTÓRYCH WIARA OKAZAŁA SIĘ ZBYT SŁABA LUB ULEGLI POKUSIE ODDANIA SIĘ NIE BOGU, A DEMONOM. >A skoro tak to dlaczego wyśmiewasz te wypowiedzi i uważasz je za głupie?? Bo niektóre są głupie, jak twoje. niektórzy - wygląda na to, że i ty - uważają, że to sie dzieje jak w tanim horrorze. Zaczarowany obrazek, czy figurka opanowuje umysł człowieka. człowiek, w którym nie ma zła, a jest wiara w Boga nawet w tych tanich produkcjach nie staje się ofiarą. Gdyby tak było, to każdy, kto zwiedza świat i jedzie do Egiptu, Indii, czy Chin przepada w otchłani piekieł ;) Przecież to śmieszne, by pierdzielić głupoty o kreskówkach szatańskich, lalkach, czy heavy metalu. Wychowałem się - TAK JAK I TY - na bajkach pełnych wiedźm i róznych stworków, ale jakoś nie czuje opętania. Słucham m.in. mocnej muzyki i jakoś nie ganiam z szatańskim uśmiechem po okolicy mordując dzieci. Moje dzieci znają Pokemony i jakoś maja sie dobrze. Znajomi kupili dziecku Hello Kitty i tez nie narzekają. mamy sie doszukiwać gry literkowej? Hell O Kitty? Toż to lepsze od Jasia Fasoli. Oni wierzą, chodzą do kościoła i wychowują dziecko na prawego człowieka i im jakas laleczka w tym nie przeszkodzi, bo wiare maja w sercu. Klep dalej te głupoty typowe dla ciemnogrodzkich dewotek, opętanych przez setki przesądów, guseł, a przytakujących ilez to duchowych zagrożeń czyha ;) Skoro wiara w Boga wymaga takiego zaangażowania serca, to jej utrata nie odbywa się tylko za sprawą patrzenia na wzorki na dywanie, czy powieszeniu twarzy murzynka na ścianie w kiblu. Ośmieszasz się. Niejeden ksiądz równie krytycznie się wypowiadał na ten temat, ale zapewne był to lewak ;) > No i nadal nie wiemy do jakiego Kościoła i wyznania należysz? Dowiemy się kiedyś? A kto chce wiedzieć tak usilnie poza tobą, że piszesz w liczbie mnogiej? Ty i Ziemkiewicz? Poza tym, jak chcesz bardzo wiedzieć, to wróć do tych zdaje się 3 , czy 4 postów, w których o tym napisałem. Napisałem tez wyraźnie OVER. Nie widzę powodu, by szczerze rozmawiać z człowiekiem, który za nic ma uczciwość i naukę Kościoła, na który sie tak powołuje. Dla którego ważniejsze sa gierki niż kwestia własnej uczciwości. Nawet gdybym jeszcze 5 razy napisał w odpowiedzi, to i tak nie pochylisz sie nad własnym kłamstwem. Przyjmijmy, jak napisałem, ty jesteś Prawdziwym Katolikiem, twoja wiara jest Najprawdziwsza, a ja łamię Pierwsze Przykazanie, bo powiesiłem kiedyś gliniana mordkę koloru czarnego i jeszcze na dodatek nie odpowiadam grzecznie na 56 pytań o moja kościelna przynależność. Dla ciebie moge należeć i do kościoła wirującego makaronu, mam to w dupie marmarze lechowski. Mam to w dupie. Odpowiedz Link Zgłoś
w.r.1 Re: Księża nie są donosicielami... 13.11.13, 22:22 Tarzan dałbyś już sobie spokój (co widzę, że powoli robisz) człowiek, który wierzy, że wojownicze żółwie nindża i filmy z serii star wars mogą go opętać, ma naprawdę coś z głową i nie warto go przekonywać. Odpowiedz Link Zgłoś
sp1962 Re: Kościółkowi ile się da... 15.11.13, 22:30 jednym z założycieli Republiki Tarnobrzeskiej był ks. rzymsko- katolicki Eugeniusz Okoń, któremu głęboko na sercu leżała nauka Chrystusa, a mianowicie widział nędze jaka panowała na wsi w porozbiorowej Galicji i nie zamierzał uczestniczyć w polskim burżuazyjnym projekcie. Po zbrojnej interwencji Polskiej Komisji Likwidacyjnej został aresztowany, ale wyszedł po tym jak został wybrany do Sejmu, w czasie wojny ukrywał Żydów, był związany z AK partyzantką, zmarł po wojnie jako wiejski proboszcz. Odpowiedz Link Zgłoś
w.r.1 Re: Kościółkowi ile się da... 15.11.13, 23:04 A przywódcą faszystowskiej Słowacji był ksiądz Józef Tiso. Współuczestniczył w inwazji na Polskę. Przeprowadził także wywózkę żydów. W 1944 kiedy armia się zbuntowała a ludzie zaczęli przechodzić do partyzantki poprosił o pomoc Niemców którzy w kroczyli z Wermachtem i SS tłumiąc powstanie z okazji czego Tiso zorganizował mszę dziękczynną. Obecnie kościuł stara się go uczynić męczennikiem i postacią tragiczną co jest wyjątkowo perfidne. Biskup Kossakowski jeden z uczestników targowicy i osoba podpisująca akt rozbiorowy. Notorycznie brał pieniądze od rosyjskiej ambasady. Czego się nawet nie wstydził bo zapytany czemu podpisał akt rozbiorowy odpowiedział abym mógł wziąć pieniądze. Kiedy szedł na szafot nie wahał się wkopywać kolegów po fachu domagajac się, by za to samo powiesić biskupa Szembeka, biskupa Okęckiego , prymasa polski Michała Poniatowskiego no i króla. Papież Grzegorz XVI nie miał oporów by potępić powstanie listopadowe. Podobnie postąpił Pius IX który potępił powstańców styczniowych. Jedyne na co się zdobył to prośba (już po upadku powstania) o łagodne potraktowanie tych buntowników, od których on się oczywiście odcina. Pius XII zachowanie tego papieża w czasie wojny także jest niejednoznaczne. Ale wysłanie do nas listów byśmy się zgodzili na żądania Niemieć jasno wskazuje, że w tym momencie ten papież stał przeciwko nam, nie nawoływał swoich rodaków Niemców o odstąpienie od żądań względem Gdańska ale żądał od nas ustępstw. Matka Teresa z Kalkuty prowadziła praktycznie domy śmierci gdzie ludzie umierali z powodu braku opieki a lekarze wizytujący te domy tylko to potwierdzali. Miliony które miały trafić właśnie na ich potrzeby po prostu zniknęło. Ciekawie prezentuje się także jeden z cudów które zagwarantowały jej bycie błogosławioną. Oto położyła medalik na ciele kobiety i ta wyzdrowiała. Fajnie tylko wcześniej ta kobieta dostawała leki które ją postawiły na nogi. wiadomosci.onet.pl/tylko-w-onecie/naukowcy-obalaja-mit-matki-teresy/cn1mz Widzisz, mogę jeszcze sporo osób znaleźć. Nigdy nie twierdziłem, że wszyscy księża są źli, ale to co sobą wielu z nich prezentuje zakrawa o śmieszność, a część z nich to po prostu zwykli oszuści. Wiernym pokazuje się takich drobnych księży pomagających innym ludziom, by budowali sobie taki wizerunek kościoła. I oczywiście strasznie się obruszają kiedy ktoś im to wypomni. Odpowiedz Link Zgłoś
sp1962 Re: Kościółkowi ile się da... 18.11.13, 14:40 po ks. Bocheńskim mamy następnego księdza mówiącego publicznie pedofilskim językiem, to Stanisław Tasiemski z KAI ,dominikanin te wyznał: jakkolwiek nie patrząc zawsze ksiądz jest ofiarą Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Do Tarzana Re: Księża nie są donosicielami... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.11.13, 22:25 Za zakończenie- jedinica:-) Odpowiedz Link Zgłoś
mar1mar1 Re: Księża nie są donosicielami... 14.11.13, 04:28 I pokazałeś kim naprawdę jesteś! Odpowiedz Link Zgłoś
sp1962 Re: kościółkowi ile się da.. 19.11.13, 10:46 wierni z Jasienicy napisali list do Papieża w sprawie obrony ks. Wojciecha Lemańskiego, ujawniają grzechy Polskiego Kościoła: pijaństwo, pedofilię itp. , grzechy którym ks. Lemański się przeciwstawiał więcej w GAZECIE WYBORCZEJ dzisiejszej Odpowiedz Link Zgłoś
sp1962 Re: kościółkowi ile się da.. 21.11.13, 12:29 jeden z posłów, stara się o audjęcję u Papieża Franciszka, chce poruszyć sprawę pieniędzy jakich domaga się Kuria Poznańska za dzierżawę budynku w którym mieści się szkoła baletowa, chodzi o kilka milionów złotych, czy zostanie przyjęty? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: caro Re: kościółkowi ile się da.. IP: *.rzeszow.vectranet.pl 21.11.13, 13:04 We Francji 3 tys. kościołów czeka na wyburzenie. Chodzi o budynki, które nie są zabytkami, a jednocześnie na ich utrzymanie nie mają pieniędzy ani gminy, ani wymierające wspólnoty religijne. W Polsce wciąż się kościoły buduje, a wiernych ubywa. Młode pokolenie coraz trudniej wierzy w religijne brednie. Odpowiedz Link Zgłoś
sp1962 Re: kościółkowi ile się da.. 22.11.13, 14:22 biskupi, czyli męczennicy na pluszowym krzyżu, w tym roku zawarto najmniej ślubów w całym okresie powojennym, do I-Komunii nie idzie czasem 1/4 klasy, a w niektórych szkołach całe klasy licealne rezygnują z nauki religii, Odpowiedz Link Zgłoś
mar1mar1 Re: kościółkowi ile się da.. 22.11.13, 14:52 A gdzie niby tak jest? Podaj jakieś rzetelne info, linki, czy tylko śnisz "american dream" Odpowiedz Link Zgłoś
sp1962 Re: kościółkowi ile się da.. 23.11.13, 09:55 do mar1mar1... tak jest między innymi w Krakowie, do końca lipca tego roku zawarto 915 ślubów konkordatowych i 763 cywilne więcej w artykule Grażyny Starzek w Dzienniku Polskim. zespół szkół nr1 w Siedlcach prowadzone są lekcje z etyki w klasach I-VI i wszystkich klasach gimnazjalnych Odpowiedz Link Zgłoś
mar1mar1 Re: kościółkowi ile się da.. 23.11.13, 16:11 No to ciekawe wnioski wyciągasz, pewnie to ten artykuł www.dziennikpolski24.pl/pl/aktualnosci/kraj/1238609-prawie-jak-w-kosciele Jakie wnioski nasuwają sie po przeczytaniu tego arta. Gdyby rozwodnicy mieli możliwość wzięcia ślubu to statystyki moment by poszybowały w górę tak samo gdyby nie trzeba było czekać na ślub kościelny. Zresztą sam widzisz że nawet ci co biorą cywilny to "głęboko wierzący katolicy". Więc jak to się ma do twojego stwierdzenia że skoro jest mniej ślubów kościelnych to i również mniej wierzących w Boga. Nonsens. Podobnie z lekcjami religii albo etyki. To że np. w jednej szkole jest etyka ma świadczyć o spadku wiary?! Przecież to kompletna bzdura, dla porównania tylko jedno np. katowickie, etyka 161 placówek, religia aż 4004 placówki. Gdzie tu spadek wiary??? Albo gdzie wzrost??? Tendencja jest stała, hipotezy które stawiasz są cokolwiek śmieszne. Tu masz oficjalne dane na temat wiary polaków www.iskk.pl/news/177-konferencja-religijno-polakow-1991-2011.html 60,8 % w skali kraju to prawie 23,5 mln wierzących a ilu jest naprawdę niewierzących? Od 1 - 2mln bo nie da się tego dobrze ustalić. No i weź po uwagę że obecna wiara polaków (tylko polaków) te statystyczne 60,8 % to efekt błędów Kościoła i hierarchi. Dzięki aktualnemu pontyfikatowi Franciszka statystyki pokazują że liczba wierzących rośnie nie tylko w Polsce ale na świecie. Widzisz więc że przedwczesne są twoje zachwyty, zresztą nawet gdyby było na świecie 1% wierzących to Kościół i tak nigdy nie przestanie istnieć bo tak powiedział Chrystus Pan. Nie ma szans na całkowite wyrugowanie Boga z serc i umysłów ludzi wierzących, historia pokazuje to aż za bardzo dobrze! Odpowiedz Link Zgłoś
ja-tarzan Re: kościółkowi ile się da.. 23.11.13, 20:02 > Jakie wnioski nasuwają sie po przeczytaniu tego arta. Gdyby rozwodnicy mieli mo > żliwość wzięcia ślubu to statystyki moment by poszybowały w górę tak samo gdyby > nie trzeba było czekać na ślub kościelny. Zresztą sam widzisz że nawet ci co b > iorą cywilny to "głęboko wierzący katolicy". Więc jak to się ma do twojego stwi > erdzenia że skoro jest mniej ślubów kościelnych to i również mniej wierzących w > Boga. Nonsens. Nonsensem jest to, że "wierzący rezygnują ze ślubu kościelnego na rzecz cywilnego ze względu na niższe koszty". ... i bynajmniej pobierającym się wcale nie dziwię ... natomiast Kościołowi zmieniającemu się w w Kościół Sp. z o.o. już tak. Znacznie więcej ludzi odejdzie ... NIE OD BOGA, A OD KOŚCIOŁA... który sam się od Niego oddala ... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ozzy Re: kościółkowi ile się da.. IP: *.rzeszow.vectranet.pl 23.11.13, 20:32 Najpierw ludzie odchodzą od Kościoła, potem od boga... tym bardziej, jak zrozumieją, że bóg nie istnieje... Boga wymyślili ludzie... I laicyzacja trwa... Odpowiedz Link Zgłoś
ja-tarzan Re: kościółkowi ile się da.. 23.11.13, 22:32 > Najpierw ludzie odchodzą od Kościoła, potem od boga... tym bardziej, jak zrozu > mieją, że bóg nie istnieje... Boga wymyślili ludzie... I laicyzacja trwa... Klepiesz bezmyślnie. Traktujesz wiarę jako latanie na kolanach za klerem. A Boga jako brodatego starca otoczonego golaskami ze skrzydełkami. Nie można zrozumieć (nie)istnienia Boga. To nie jest kwestia "eksperymentu myślowego". To zawsze będzie kwestia wiary. Od Ciebie zależy czym ta wiara dla Ciebie jest. Ty jej nie masz. A wierzysz w dobro, uczciwość, miłość ... czy to tez dla Ciebie są bzdury? Potrafisz uczciwie powiedzieć, czy tylko lubisz przepisywać marne teksty z Leszka Bubla i innych? ;) Odpowiedz Link Zgłoś
mar1mar1 Re: kościółkowi ile się da.. 23.11.13, 21:11 Z twoim pierwszym postulatem jak najbardziej sie zgadzam. I zawsze tak sądziłem, po prostu chciałem wskazać @sp na pewien tok jego rozumowania dlatego nie rozwijałem tematu. Co do opłat za sakramenty to również nie podobają mi się "stawki" i wielokrotnie to pisałem, dobrym przykładem jest tutaj klasztor u nas o.Dominikanów, co łaska i to realnie, nawet jak nie masz kasy to ci dadzą za friko, gdzieś nawet pisali o tym, mam linki ale muszę poszukać. Spokojnie @tarzan kto będzie miał ,odejść to i tak odejdzie a kto będzie miał zostać we wspólnocie to i tak zostanie. Przy końcu czasów będzie oczyszczenie Koscioła, Kościół będzie taki jak na początku, jeden, święty, niepodzielny, mający w swoi wnętrzu chrześcijan doświadczanych strasznymi próbami wiary i zaufania Bogu, bo jak powiedział pan nasz Jezus Chrystus "...kto wytrwa do końca ten będzie zbawiony..." Odpowiedz Link Zgłoś
sp1962 Re: kościółkowi ile się da.. 25.11.13, 12:10 dzisjaj, a na pewno już w naszym kraju nikogo nie ukrzyżują za wiarę, ludzie odchodzą od Kościoła bo mają dosyć słuchania bredni,cbełkotu księży , ich czynów , i wszelkich patologii których" aktorami" są najwyżsi hierarchowie , najwyżsi rangą politycy boją się jak ognia ruszyć Kościoła, jednak pewnych afer i skandali nie da się zatuszować, Odpowiedz Link Zgłoś
mar1mar1 Re: kościółkowi ile się da.. 25.11.13, 16:08 Nie chodzi o "dzisiaj" ale o cierpienia Koscioła jako wspólnoty przy końcu czasów. Niedobra wiadomość @sp1962: natemat.pl/59357,efekt-bergoglio-czyli-wierni-wracaja-do-kosciola-dzieki-papiezowi-franciszkowi a ta jeszcze gorsza: religia.tv/news,750-ateista___gatunek_zagrozony.html Od początku istnienia Koscioła zawsze były jakieś afery i skandale, jedne wywoływane sztucznie aby skompromitować i zdyskredytować Kosciół, inne faktycznie miały miejsce ale ani jedne ani drugie jakoś szczególnie nie wpłynęły na istotę obecności i funkcjonowania Kościoła w życiu ludzi wierzących. Nie ma takiej możliwości, żeby Kosciół przestał istnieć, będzie istniał do końca świata i...całą wieczność dłużej, bo tak podoba się Chrystusowi i tak powiedział a dobrze wiesz @sp z historii ile było prób zniszczenia wiary i Kościoła. Szkoda prób na zawracanie kijem rzeki, może warto energię przeznaczyć na coś innego np. próbę racjonalnego podejścia do Boga i wiary jak to uczynił były papież ateizmu Antony Flew. Polecam jego dzieło "Bóg (nie)istnieje" w którym w sposób racjonalny przedstawia argumenty na rzecz istnienia "wyższej inteligencjii" w świetle nauk przyrodniczych i argumentów filozoficznych. Doskonałe dzieło pokazujące że nawet bez wiary religijnej poprzez zjawiska otaczającego nas wszechświata, każdy logicznie myślący człowiek dojdzie do konkretnych wniosków. Odpowiedz Link Zgłoś
sp1962 Re: kościółkowi ile się da.. 26.11.13, 10:19 do mar1.... nie breć ja mały kazio po dużym piwie, normalny uczciwy człowiek nie będzie kompromitował drugiego człowieka,a tym bardziej Kościoła, ale Kościół niech sam się nie kompromituje, Chrystus Pan posłał swoich Apostołów i to oni są Mistrzami to oni tworzą jego oblicze to oni głoszą dobrą nowinę, czyli ewangelję, to oni udzielają sakramentów św. tworzą wizerunek Kościóła itd... w Polsce po '89r , powstał Kościół biznesu , zwrot mienia w części nie należnego, żaden polityk boi się ruszyć tej zgnilizny, pedofilia, no i życie na koszt Państwa ile się da, mar1 .. pooatrz na to... Odpowiedz Link Zgłoś
mar1mar1 Re: kościółkowi ile się da.. 26.11.13, 12:23 Mi też się nie podoba postępowanie niektórych tzw. kapłanów czy biskupów ale to nie znaczy że chcę żeby od razu cały Kościół "likwidować" Kościół jest z założenia apostolski i powszechny czyli posiada sukcesję nadaną apostołom przez Chrystusa Pana i jest otwarty na każdego. Każdy Kowalski może należeć do Kościoła jaki by nie był! No i tutaj właśnie wchodzimy w problem zachowania jednostki. Tolerowanie zachowań kleryków w seminariach doprowadziło do sytuacji jaką mamy obecnie. Zawsze podkreślałem że nie wolno tolerować dewiacyjnych zachować nawet w imię "jakiegoś wyższego dobra"! Zło jest zawsze złem a doskonale potrafi podszywać się pod dobro. Do czego doprowadziło takie nastawienie hierarchi doskonale widać. Dobrze że coś się robi aby to zmienić, pontyfikat papieża Franciszka napewno będzie tutaj priorytetowy pod względem aktualnych problemów duchowieństwa. Nie ukrywając mam duże oczekiwania w stosunku do Ojca św. i modlę się aby nie zabrakło mu sił w walce ze złem! Przecież będzie odpis na Kosciół, kto będzie chciał będzie płacił, mi też niestety nie podoba się że jakiś promil mojego podatku który płacę państwu idzie na cele których absolutnie nie popieram co więcej nawet kłócą się z moją wiarą i przekonaniami. I co mam zrobić? Nie ma się co oszukiwać @sp, aktualnie państwo "wisi" Kosciołowi sporo dóbr. Bo niby jakim prawem można było zabrać mienie instytucji której ktoś przepisał czy podarował swoje dobra?! Czerwoni zagrabili, niestety trzeba oddać, teraz to komuchy powinny się dokładać ze swoich majątków bo Kosciół powinien dochodzić swoich roszczeń zadośćuczynieniowych za doznane krzywdy! Absolutnie nie bronię postaw niektórych członków Koscioła i wielokrotnie to podkreślałem ale uważam że żądanie "likwidacji" Kośioła albo co gorsza generalizowanie win jego członków na cały ogół wierzących jest nie do przyjęcia i zawsze będę tak twierdził. Bo w imię twojej "złości" to weźmy zlikwidujmy szkolnictwo, oświatę, transport, opiekę medyczną, służby porządkowe etc, bo przecież patologia występuje też tam! I co wtedy? Bedzie lepiej? Odpowiedz Link Zgłoś
sp1962 Re: kościółkowi ile się da.. 28.11.13, 15:41 do mar1.... najlepiej byłoby wrócić do czasów Średniowiecza wtedy wszystko było Kościelne i oddać teraz wszystko Kościołowi. Oddano za 1 procent GŁODZIOWI działkę wartą 450 tys. zł na cele sakralne, hodowane są tam teraz daniele, Odpowiedz Link Zgłoś
sp1962 Re: kościółkowi ile się da.. 27.11.13, 12:34 wyrok na krzyż w Sejmie, 9 grudnia Sąd ogłosi werdykt Odpowiedz Link Zgłoś
sp1962 Re: kościółkowi ile się da.. 09.12.13, 10:28 sąd, sądem ale krzyż będzie wisiał w Sejmie, tak zadecydował Sąd, choć wszyscy wiedzą, że to nie zgodne z konstytucją Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bekalosz Re: kościółkowi ile się da.. IP: *.tsm.tarnobrzeg.pl 09.12.13, 18:10 Sp1962-Kto to są Ci wszyscy? Odpowiedz Link Zgłoś
sp1962 Re: kościółkowi ile się da.. 12.12.13, 12:47 bekalosz - wszyscy którzy wiedzą gdzie jest miejsce KRZYŻA , a już na pewno Władza Ustawodawcza i Sądownicza powinna znać Konstytucję i rozdział dotyczący symboli państwowych, Odpowiedz Link Zgłoś
mar1mar1 Re: kościółkowi ile się da.. 12.12.13, 14:11 Wszyscy?! Sądzę ze masz na myśli całą gwardię Januszka, chyba 41 z tego 14 po podstawówce - tak na marginesie. No więc jacy wszyscy? Dodajmy ciebie, jeszcze kilku innych oszołomów i tych niby "wszystkich" można policzyć w ciągu kilku chwil! Zaiste, marzeniami to ty sięgasz naprawdę wysoko, szkoda że rozumem już nie bardzo - a czas leci bezpowrotnie, tracisz go na głupstwa kiedy każda chwila przybliża cię do wieczności i do Tego z którym w swojej pysze i głupocie walczysz! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bekalosz Re: kościółkowi ile się da.. IP: *.tsm.tarnobrzeg.pl 12.12.13, 21:25 W tym Sęk! Odpowiedz Link Zgłoś
ja-tarzan Re: kościółkowi ile się da.. 12.12.13, 21:47 > Sądzę ze masz na myśli całą gwardię Januszka, chyba 41 z tego 14 po podstawówce > - tak na marginesie. Zagrywasz jak Lechowski. Klepiesz jakieś bzdury, "nie wiedząc nic konkretnego o sprawie" ... przecież to nie jest sprawa honoru, czy mówisz prawdę, czy kłamiesz. Na 36 posłów twojego Ruchu jest, z tego co widzę z informacji na stronie sejmowej, jeden z wykształceniem zawodowym. Znakomita większość ma wykształcenie wyższe. Kłamią? Zgłoś to może. Sejm RP nie może potwierdzać nieprawdy. ;) Czemu ma służyć takie łgarstwo? Że niby ludzie przeczytają i automatycznie przyznają rację, że "gwardia Januszka" się myli na temat rozdziału państwa i kościoła? >No więc jacy wszyscy? Ano wszyscy ci, którzy tak, a nie inaczej interpretują zapis Konstytucji. Masz prawo mieć odmienne zdanie na ten temat, możesz inaczej pojmować zapisy ustawy zasadniczej. Ja uważam, że krzyż - jeśli taka wola większości - może wisieć. Po drugie uważam, że nie rani niczyich uczuć. Podobnie jak wisząca maska na ścianie nie oznacza bałwochwalstwa. ALE NIE PRZYJDZIE MI DO GŁOWY, BY CZŁOWIEKA, KTÓRY PRÓBUJE MNIE PRZEKONAĆ DO SWOJEGO ZDANIA Z AUTOMATU NAZYWAĆ OSZOŁOMEM. Ty wierzysz w Boga i religia jest dla ciebie ważna ... szkoda, że niekoniecznie Dekalog. > , marzeniami to ty sięgasz naprawdę wysoko, szkoda że rozumem już nie bardzo - ... takimi tekstami osiągasz bynajmniej nie szczyty, a coś odwrotnego. > a czas leci bezpowrotnie, tracisz go na głupstwa kiedy każda chwila przybliża c > ię do wieczności i do Tego z którym w swojej pysze i głupocie walczysz! Określasz jego głupotę na podstawie własnej wiary. Równie dobrze możesz się zżymać, że kolega głupi, bo nie potrafi zrozumieć, że piwo imbirowe jest najlepsze na świecie ... To KWESTIA BARDZO OSOBISTA. Ty masz prawo do swojej wiary, Icek do własnej, a inni maja prawo wierzyć w zupełnie coś innego. TOLERANCJA - CZYLI MIŁOŚĆ BLIŹNIEGO - TO PRZYWILEJ NIESTETY NIE WSZYSTKICH LUDZI ... Odpowiedz Link Zgłoś
mar1mar1 Re: kościółkowi ile się da.. 13.12.13, 10:24 Sam sobie tego nie wymyśliłem w przeciwieństwie do ciebie nie mam w zwyczaju "lać wody" natemat.pl/4303,poslowie-ruchu-palikota-najgorzej-wyedukowani-wyborcy-nie-chca-lepperiady może teraz bardziej się "podszkolili" to i chwała im za to. No dobrze że "Ano wszyscy ci, którzy tak, a nie inaczej interpretują zapis Konstytucji" - tylko ilu ich jest? Czy 20, 100 a może 1000 na kilkanaście milionów to też wszyscy? Bredzisz jak @tarzan oczywiście. Gdy widzę synagogę, zbór albo cerkiew to też takie widoki absolutnie nie ranią moich uczuć ale już powieszenie obok krzyża jakiejś maski która jest poświęcona pogańskim bóstwom jak najbardziej i nigdy czegoś takiego bym nie zrobił, raz, że nie pozwala mi na to wiara i szacunek do Boga a dwa że jest do grzechem idolatrii - czy ci się to podoba czy nie! Dla ciebie jako członka innego Kościoła czy sekty może nie robi to róznicy ale dla wyznawcy jedynego i prawdziwego Boga w jego prawdziwym Kościele - jak najbardziej! Oszołom - to i tak bardzo łagodne określenie bo nawet sama Bibli określa takich ludzi jasno i dosadnie! Na marginesie nie spinaj się tak bo dostaniesz skurczów, tam gdzie nie potrzeba... Naprawdę nie potrzeba twojego "świętego oburzenia" i fałszywej moralności bo wystarczy tylko przypomnieć jakimi ty "epitetami" określiłeś chociażby @lechowskiego albo mnie w niektórych wątkach, oszołom przy tym to jak komplement... Nie potrzebuję też twoich rad, nic nie warte, wnoszą wiecej szkody niż pożytku, bo czego można oczekiwać od wilka w owczej skórze. Określam jego CZYNY jako głupotę, wiec znów nie przekręcaj i nie kłam! I nie na podstawie swojej wiary ale tego co jest w Bibli napisane o takich ludziach. Poczytaj a dopiero później zabieraj głos bez nieprawdziwych insynuacji. Oczywiście że mają prawo, tego nikt nie neguje, przecież są ludźmi wolnymi ale błędne postępowanie należy wytknąć, tego wymaga wiara a czy taki człowiek, przystanie i pomyśli to już zależy od niego, my możemy tylko wskazywać na pewne aspekty postępowania niezgodnego z prawem Bożym, moralnym a nawet głupoty w w/w. Tolerancja to nie żadna miłość bliżniego - chyba że wg TWOJEGO dekalogu. Znowu rozmywasz moralność i bredzisz ogólnikowo, pod pozorem prawdy próbujesz przemycić fałsz i zakłamanie. Miłość bliźniego to kierowanie człowieka ku Bogu i czynienie dla niego tego co czynimy dobrego dla siebie a nie utwierdzanie drugiego w złym i przyzwalanie na wszystko w imię fałszywie pojętej, właśnie tolerancji i dzisiejszej "poprawności salonowej" w której już dawno ugrzązłeś po czubek nosa! Na koniec czy nie adekwatniej było sobie dobrać nicka bardziej kobiecego, proponuję @jeny, nawiązuje do obecnego...:-)) Odpowiedz Link Zgłoś
sp1962 Re: kościółkowi ile się da.. 13.12.13, 10:40 mar1... miał na myśli "balladę o Januszku" Odpowiedz Link Zgłoś
ja-tarzan Re: kościółkowi ile się da.. 13.12.13, 20:36 > Sam sobie tego nie wymyśliłem w przeciwieństwie do ciebie nie mam w zwyczaju "l > ać wody" I gdzie tam jest napisane, że z 41 posłów Ruchu Palikota 14 ma podstawowe wykształcenie? TY tak napisałeś przecież. Pomimo cytatu i tak się nie przyznasz. ;) Ja odniosłem się do konkretnych danych ze strony Sejmu RP, gdzie to lanie wody? > No dobrze że "Ano wszyscy ci, którzy tak, a nie inaczej interpretują zapis Kons > tytucji" - tylko ilu ich jest? Czy 20, 100 a może 1000 na kilkanaście milionów > to też wszyscy? Bredzisz jak @tarzan oczywiście. Byle dureń by zrozumiał, to co napisałem ... tylko nie ty. Myślę, że aż taki głupi nie jesteś, tylko prowadzisz tę swoja wojenkę. Ja sie z nimi nie zgadzam, jedynie rozumiem, że maja swoje powody, a mając na względzie wychowanie w duchu miłości bliźniego nie neguję go tylko dlatego, że ma odmienne poglądy. To ta tolerancja... o ile rozumiesz znaczenie tego słowa, bo pewnie kojarzy ci się z gender i zagrożeniem duchowych ... > Dla ciebie jako członka innego Kościoła czy sekty może nie robi to róznicy ale > dla wyznawcy jedynego i prawdziwego Boga w jego prawdziwym Kościele - jak najba > rdziej! > Na marginesie nie spinaj się tak bo dostaniesz skurczów, tam gdzie nie potrzeba > Naprawdę nie potrzeba twojego "świętego oburzenia" i fałszywej moralności dalej nie cytuję. Jesteś prymitywny... Spadam, bo to uwłacza mej godności ... choćbym nie wiem jak się nudził, to taka prymitywna i chamska pseudo rozmowa mnie nie bawi. Tarzaj się w tym gó...e sam albo z kimś innym. Odpowiedz Link Zgłoś
mar1mar1 Re: kościółkowi ile się da.. 14.12.13, 01:37 @tarzan, słoma wyłazi ci z buciorów, twój fałszywy urok bardzo szybko prysł a zostało to co widać... Odpowiedz Link Zgłoś
ja-tarzan Re: kościółkowi ile się da.. 14.12.13, 22:43 > @tarzan, słoma wyłazi ci z buciorów, twój fałszywy urok bardzo szybko prysł a z > ostało to co widać... Nie trudź się, nie jesteś już mnie w stanie obrazić, a ja nie będę marnował czasu na takie "dyskusje" i tytłanie się w łajnie. Napawaj się sam swoim prawdziwym urokiem. Żegnam. Odpowiedz Link Zgłoś
sp1962 Re: kościółkowi ile się da.. 27.12.13, 10:07 czy ktoś był w Katedrze w Pińsku na Białorusi ? Odpowiedz Link Zgłoś
ja-tarzan Re: kościółkowi ile się da.. 27.12.13, 16:30 > czy ktoś był w Katedrze w Pińsku na Białorusi ? A cóż ją czyni wyjątkową? Odpowiedz Link Zgłoś
ja-tarzan Re: kościółkowi ile się da.. 25.11.13, 16:22 > ludzie odchodzą od Kościoła bo mają dosyć słuchania bredni,cbełkotu księży , ich czynów > , i wszelkich patologii których" aktorami" są najwyżsi hierarchowie , najwyżsi > rangą politycy boją się jak ognia ruszyć Kościoła, jednak pewnych afer i skand > ali nie da się zatuszować, Wątek jest o kościele, to fakt, ale mam wrażenie, że problem kościoła, a raczej księży, czy hierarchów dominuje wszelkie rozmowy,w tym o Bogu, wierze, czy religii. Odejście od Kościoła może - czasem mam takie wrażenie - być zbyt mocnym słowem, ale wiara w Boga, czy wyznawanie określonej wiary nie jest równoznaczne ze stawianiem na piedestałach hierarchów. To tez ludzie, popełniają błędy, potrafią źle postępować i klepać głupoty, których nikt nie jest w stanie zaakceptować ... bez względu na to, czy wierzący czy nie ... wierzący w Boga, prawda? Nie słuchaj, myśl swoje i postępuj jak nakazuje Ci sumienie/wiara, niechaj wskazówką będzie dla wierzącego Słowo Boże, a niekoniecznie słowa takiego, czy innego księdza. Uczciwość i dobroć, nie zgoda na wszystko, co się usłyszy z ambony - to moim zdaniem jest istotne. A zło trzeba piętnować, bez względu na to skąd pochodzi. Odpowiedz Link Zgłoś
mar1mar1 Re: kościółkowi ile się da.. 25.11.13, 16:58 Jak najbardziej, bo to Chrystus jest na piedestale Kościoła i to po to idziemy tam aby porozmawiać z Bogiem a nie księdzem. Ksiądz jest od obrządków zewnętrznych a Kosciół to nie miejsce spotkania z ksiedzem tylko z Bogiem! Sumienie można skutecznie "zabić" a w takim przypadku co nam powie wtedy ten głos wewnętrzny? Należy słuchać tego głosu bo to "głos duszy" wszczepiony każdemu bez wyjątku przez Boga w momencie powołania do istnienia ale ten głos musi być pielęgnowany modlitwą i wiarą w innym przypadku będzie to głos diabła a nie Boga! Dlatego warto interesować się swoją wiarą, tym w kogo wierzę i do czego obliguje mnie moja wiara a także po to właśnie aby nie być "dewotem" który wierzy we wszystko co ksiadz taki czy owaki powie - nawet w dobrej wierze. Priorytetem jest tutaj Słowo Boże i Ewangelia, głos Boga zawsze powinien być ponad wszelkim słowem ludzkim. Cos zaczynasz @tarzanku z sensem pisać i kurczę zaczynam sie obawiać, czy aby napewno ten @tarzan to ten?? :))) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ozzy Re: kościółkowi ile się da.. IP: *.rzeszow.vectranet.pl 25.11.13, 17:30 Gdyby nie fakt, że religią nasącza się umysły wszystkich dzieci już od kołyski, to chyba nikt nie brałby na poważnie religijnych wierzeń i obyczajów, bo są one zbyt absurdalne. A laicyzacja trwa... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bekalosz Re: kościółkowi ile się da.. IP: *.tsm.tarnobrzeg.pl 25.11.13, 18:27 ozzy - Bądź tak dobry i powiedz na czym polega ta absurdalność? Odpowiedz Link Zgłoś
ja-tarzan Re: kościółkowi ile się da.. 25.11.13, 21:40 > Gdyby nie fakt, że religią nasącza się umysły wszystkich dzieci już od kołyski, > to chyba nikt nie brałby na poważnie religijnych wierzeń i obyczajów, bo są on > e zbyt absurdalne. Możesz podać przykład takiego absurdu? > A laicyzacja trwa... A co to wg Ciebie jest ta laicyzacja? Odpowiedz Link Zgłoś
ja-tarzan Re: kościółkowi ile się da.. 25.11.13, 21:31 > Cos zaczynasz @tarzanku z sensem pisać i kurczę zaczynam sie obawiać, czy aby n > apewno ten @tarzan to ten?? :))) Przecież od zawsze piszę to samo. Może TERAZ czytasz, zamiast od ręki likwidować wroga? Oskarżać o walkę z Kościołem, Bogiem i Ojczyzną? Nie pytasz o przynależność do Kościoła? O uznawanie Jezusa i wszystkich świętych? ;) nie zarzucasz bałwochwalstwa czytając moje słowa? Odpowiedz Link Zgłoś
mar1mar1 Re: kościółkowi ile się da.. 25.11.13, 22:18 Bo jak narazie nie dajesz mi powodu do głoszenia takich wniosków :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: miś Re: kościółkowi ile się da.. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.12.13, 18:31 A bozia ma to wszystko tam, gdzie słońce nie dochodzi. Odpowiedz Link Zgłoś
ja-tarzan Re: kościółkowi ile się da.. 29.12.13, 15:22 W Kościele nauczycielami są Ojciec Święty i biskupi z nim złączeni, kapłani, diakoni i katecheci - na tyle, na ile od biskupów otrzymują misję kanoniczną, czyli upoważnienie do głoszenia Słowa Bożego. Biskup może w każdej chwili wycofać ten mandat, jeśli zajdą bardzo poważne zarzuty. A więc nie żaden ksiądz Boniecki ma być autorytetem, żaden "Tygodnik Powszechny" ani "Gazeta Wyborcza" ma kształtować naszą wiarę. Nauczycielami wiary są biskupi jako następcy apostołów - powiedział kapłan. Później przeczytał cały tekst listu w wersji, która wzbudziła przed świętami tyle emocji. Czyli morda w kubeł, jeśli próbujesz myśleć lub nie daj Boże kwestionować "nieomylnych, a przynajmniej posiadających mandat nieomylnego" grzeszysz i nie jesteś wierzącym, dzieckiem Boga, a lewackim robactwem chyba. Średniowiecze. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: parafianka Re Podziękowanie za piękne bukiety IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.11.13, 22:24 Składam serdeczne podziękowanie za bukiety, które Pani dla nas zrobiła oraz za darmowe kwiaty, które Pani dołożyła. Dojechały bez problemu, córa trochę poprzestawiała kwiatki ale już nic Jej nie mówiłam. Dzisiaj sąsiadka wciskała Jej na siłę dychę za paliwo, ale nie wzięła. Dziękujemy za serdeczność i wyrozumiałość. Ołtarz wyglądał pięknie:-) Odpowiedź dla Mieszkańca kamienicy- prawie 18 lat, przepraszam, byłam zmęczona a to auto było niedawno wgniecione przez kogoś na parkingu. Dziękuję za pomoc:-) Odpowiedz Link Zgłoś
sp1962 Re: kościółkowi ile się da.. 30.12.13, 07:55 niemiecki Kościół katolicki wypłacił około 6 mln EU, ofiarom poszkodowanym przez swych księży pedofili, ile zapłaci Kościół katolicki w naszym Kraju? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: katolik Re: kościółkowi ile się da.. IP: *.tsm.tarnobrzeg.pl 02.01.14, 14:17 Nawet umarłych:fakt.onet.pl/ksiadz-usunal-grob-mojej-corki,artykuly,437005,1.html Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bekalosz Re: kościółkowi ile się da.. IP: *.tsm.tarnobrzeg.pl 02.01.14, 15:03 Jedno jest pewne, że macie dużo wytrwałości w atakowaniu Kościoła Katolickiego, gratuluję! Mam jednak podejrzenie ze robicie to za "srebrniki" Pamiętajcie jednak że Głową Kościoła jest Jezus Chrystus, którego kolejną 2013 rocznicę urodzin właśnie obchodziliśmy. Pewne jest także że bramy piekielne go nie przemogą, choć atakować będą mniej lub bardziej zawźięcie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: katolik Re: kościółkowi ile się da.. IP: *.tsm.tarnobrzeg.pl 02.01.14, 15:10 A ty jak zwykle bekałoszesz. Nie atakujemy wiary a tylko tych którzy mają nas prowadzić do Boga a czynią inaczej. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bekalosz Re: kościółkowi ile się da.. IP: *.tsm.tarnobrzeg.pl 02.01.14, 15:20 'katoliku" wyjmij belkę ze swego oka! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: katolik Re: kościółkowi ile się da.. IP: *.tsm.tarnobrzeg.pl 02.01.14, 15:55 Bekaloszu zrozum Ignacego Krasickiego:Dewotce służebnica w czymsiś przewiniła Właśnie natenczas, kiedy pacierze kończyła. Obróciwszy się przeto z gniewem do dziewczyny, Mówiąc właśnie te słowa: "... i odpuść nam winy, Jako my odpuszczamy" - biła bez litości. Uchowaj, Panie Boże, takiej pobożności. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bekalosz Re: kościółkowi ile się da.. IP: *.tsm.tarnobrzeg.pl 02.01.14, 19:47 To też ja Tobie odpuszczam. Ciesze się że Ks.Biskupa cytujesz. Czasami dobrze jest napisać coś od siebie ,od serca, bez inwektyw.Nowy Rok bieży więc stawajmy się lepsi! Odpowiedz Link Zgłoś
ja-tarzan Re: kościółkowi ile się da.. 03.01.14, 18:36 > Jedno jest pewne, że macie dużo wytrwałości w atakowaniu Kościoła Katolickiego, > gratuluję! Czy krytyka konkretnego księdza jest atakiem na Kościół Katolicki? Daj spokój. Kościół jest wspólnotą wiary, a nie proboszczem parafii w Działdowie. ;) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bekalosz Re: kościółkowi ile się da.. IP: *.tsm.tarnobrzeg.pl 05.01.14, 09:54 Krytykować można każdego- co innego jest pluć na każdego-ja-tarzanie Odpowiedz Link Zgłoś
ja-tarzan Re: kościółkowi ile się da.. 05.01.14, 10:30 > Krytykować można każdego- co innego jest pluć na każdego-ja-tarzanie Przejmujesz się postami onanistów, którzy wpadają na chwilę by bąka puścić lub zostają na chwilę branzlując się tym słownym rzygiem? Ja nie. Ignoruj. Tacy będą zawsze, im sprawia przyjemność, że napiszą coś czego nie mieli by odwagi powiedzieć. Mnie przeraża raczej fakt, że są (byli) tu tacy, co to miesiącami powołują się na swoją silną wiarę, naukę Kościoła i Biblię, a potrafią wyzywać agresywnie i atakować, że o kulturze osobistej nie wspomnę, tej prawie nigdy Prawdziwi Katolicy nie łączą z "miłością bliźniego", którą ponoć wyznają. Przeraża mnie to, że ci Prawdziwi Katolicy, po napisaniu kilkudziesięciu postów "w obronie wiary, Kościoła", odwołujących się do Boga, Jezusa, Matki Boskiej i wszystkich świętych potrafią kłamać, potrafią używać słów obelżywych, a nie potrafią przyznać się do popełnionego błędu i nie znają słowa "przepraszam". Przeraża mnie to ile w tzw. nauce kościoła, czyli tym, co trafia bezpośrednio do wiernych w postaci kazań, czy otwartych listów i publicznych wypowiedzi księży i świeckich osób pojawia się wyrachowania, gierek, czy zwykłej polityki i marketingu, a tak niewiele otwartości i dobrej woli zrozumienia bliźniego i miłowania go. Przeraża mnie, że Prawdziwi Katolicy mówią otwarcie o swych "wrogach", o walce itp. Przeraża mnie, że osoby będące członkami tego Kościoła, okazujące tyle dobra są dyskryminowane, a niekiedy po prostu wyrzucane na margines, karane, tylko dlatego, że maja odmienne zdanie, że inaczej widzą rolę kościelnej instytucji i krytycznie odnoszą się do słów hierarchów. Przeraża mnie to co się dzieje w Watykanie - gierki jak w polityce, afery finansowe jak wśród polityków ... a ryba psuje się ponoć od głowy... To mnie Bekaloszu przeraża, a nie to, że jakiś małolat wpadnie i wykrzyczy "ty chu..u" ;) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bekalosz Re: kościółkowi ile się da.. IP: *.tsm.tarnobrzeg.pl 05.01.14, 19:35 Już kiedyś to pisałem ze Kościół to instytucja Boska składająca się z grzeszników. Grzesznikiem jestem i ja i nie szukam grzechów u innych, robię własny rachunek sumienia. Pamiętaj "ja-tarzanie, że komu więcej dano to od niego więcej wymagano. Szczęść Boże! Odpowiedz Link Zgłoś
ja-tarzan Re: kościółkowi ile się da.. 05.01.14, 20:03 > Już kiedyś to pisałem ze Kościół to instytucja Boska składająca się z grzesznik > ów. Grzesznikiem jestem i ja i nie szukam grzechów u innych, robię własny rachu > nek sumienia. Zgadzam się. I chciałbym, by instytucja kościoła potrafiła zrobić to właśnie czego naucza. Zamiast idiotycznych komentarzy Michalika, które brzmią jak usilne działania pijarowca, który dupę próbuje firmie ratować. Kler nie jest zbieraniną pedofilów, a czemu tak wielu tak go prezentuje? W dużej części na jego własne życzenie, tzn. z winy jego przedstawicieli i członków, którzy na uczciwość i szczerość zdobyć się nie potrafią. To książkowy przykład hipokryzji i kłamstwa. >amiętaj "ja-tarzanie, że komu więcej dano to od niego więcej wymagano. Kościołowi dano ogrom. On sam również jawi się tym, kto rzeszami wiernych ma kierować i nadawać kierunek. Również mówić jak żyć, jak być uczciwym, w zgodzie z Dekalogiem. Sorry, ale jeśli jego członkowie, a w szczególności księża i hierarchowie głoszonym zasadom się sprzeniewierzają, to zasługują na podwójną ... potrójna krytykę. Bo od nich się więcej wymaga. tak więc zignoruj gnojków, którzy się werbalnie brandzlują wykrzykiwaniem szokujących haseł, bo ich podnieca fakt, że mogą coś napisać, to jak wbiegnięcie do restauracji i puszczenie głośnego bąka. Ale nie traktuj też każdego słowa krytyki pod adresem księży, czy kościoła jako instytucji jako walki z Kościołem, wiarą, czy Bogiem ... bo niektórzy próbowali takimi tekstami już tu karmić ... Pozdrawiam:) Odpowiedz Link Zgłoś
mar1mar1 Re: kościółkowi ile się da.. 05.01.14, 20:12 Mnie najbardziej przerażają @tarzan ludzie którzy pod pozorem wiary i tolerancji tak naprawdę niszczą i rozmywają naukę Boga i Kościoła! Bo tacy robią najwięcej szkody w sumieniach i moralności innych! Nie potrafię też znaleźć usprawiedliwienia dla zwykłych tchórzy których nie stać na to aby jasno określić swoje intencje i zamiary co pośrednio łaczy się z tymi pierwszymi! Trolami i psychotami nie ma się co przejmować i najlepiej nie odpisywać bo w ten sposób zachęca sie takich wykolejeńców do kolejnych wynurzeń! Odpowiedz Link Zgłoś
ja-tarzan Re: kościółkowi ile się da.. 06.01.14, 12:35 Modlę się za wszystkich. Nawet za tych, których poglądów nie akceptuję, nie sa dla mnie wrogami. > Mnie najbardziej przerażają @tarzan ludzie którzy pod pozorem wiary i tolerancj > i tak naprawdę niszczą i rozmywają naukę Boga i Kościoła! Bo tacy robią najwięc > ej szkody w sumieniach i moralności innych! Zgadzam się. Niestety zdarza sie to nawet przedstawicielom kleru, by odrzucać bliźnich, czy im krzywde robić, zamiast BEZWARUNKOWO miłość bliźniego wyznawać. Niestety są ludzie, dla których Dekalog to jedynie początek tworzenia własnych zasad w imieniu Boga. Itd. > Nie potrafię też znaleźć usprawiedliwienia dla zwykłych tchórzy których nie sta > ć na to aby jasno określić swoje intencje i zamiary co pośrednio łaczy się z ty > mi pierwszymi! Dokładnie, tez nie rozumiem intencji pewnego arcybiskupa, który zamiast potępić pedofila pierdzieli o winie społeczeństwa, która powoduje włażenie dzieci do łóżek duchownych. > Trolami i psychotami nie ma się co przejmować i najlepiej nie odpisywać bo w te > n sposób zachęca sie takich wykolejeńców do kolejnych wynurzeń! Ależ oczywiście, też ich ignoruję. Odpowiedz Link Zgłoś
mar1mar1 Re: kościółkowi ile się da.. 05.01.14, 20:19 Skoro cię tak bardzo przerażają to MÓDL sie za nich! Bo może ci u których widzisz drzazgę i publicznie wylewasz na nich pomyje - modlą sie za ciebie!?! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Niewierny Tomasz Re:Oto tajemnica wiary IP: 74.63.112.* 06.01.14, 17:37 ZŁOTO, EURO i DOLARY Kopiuj-wklej >INWESTYCJE POLSKIE Fundusz kościelny 94mlnzł; kapelani 75mlnzł; katecheci - 1mld720mlnzł; dotacje dla kościelnych szkół 371mlnzł; kościelne Szkoły wyższe 270mlnzł dotacji. I stypendia dla kleryków wszystkich seminariów duchownych. Dodatkowo 39mlnzł dla wydziałów teologicznych świeckich uniwersytetów; co do działalności tzw. charytatywnej kościoła. Kościół na tym zarabia!! Płaci państwo, ubezpieczyciel, rodzina, pensjonariusz a jak nie to kopa na rozpęd ALLELUJA I DO PRZODU!! kościelne zakłady opieki zdrowotnej NFZ dał im 193mlnzł; darowizny i nawiązki np. dla Caritas 200mlnzł; zabytki sakralne 244mlnzł; Dotacje rolne plus z dzierżawy pól też sowity grosz około 400zł od hektara - Świadczenia samorządów lokalnych; Ulgi, bonifikaty, preferencje 3mldzł; inne straty np: radni z Rybnika ziemię wartą 300tys.zł oddali za 100zł proboszczowi, który ma przeznaczyć to na poszerzenie cmentarza parafialnego. Za sprzedaż każdych paru metrów kwadratowych działki pod grób pleban zgarnie ok. 1000zł plus opłaty na wieki wieków *Grudziądz 2012. Kościół kupił od miasta budynek warty 0,9 miliona za... 9 tysięcy. Za jeden procent wartości *Zakonnice ALBERTYNKI chciały 90ha, dostały: 1500ha i 15mlnzł w gotówce. I chcą więcej. Też bym wziął, ale mi nie dadzą *Dzięki pomocy władz powiatu i miasta Radzyń Podlaski remont plebanii był tańszy o 19620zł *Generał 'flaszka' Głódź mieszka w pałacu z ogrodem!! teren dostał od władz Gdańska za 1% wartości, ze środków urzędu marszałkowskiego w 2011r. na sam remont okien w rezydencji wydano 132tys.zł stać nas na taką rozrzutność czy K. K jest tak rozrzutne dla swoich owieczek . O to wielka tajemnica wiary : złoto , euro i dolary !< Odpowiedz Link Zgłoś
ja-tarzan Re:Oto tajemnica wiary 06.01.14, 17:47 > ZŁOTO, EURO i DOLARY niewierny Tomaszu... mam nadzieję jednak żeś wierny przekonaniu, że ... swój rozum masz. ;) Choć jestem częstym tu krytykiem tej instytucji, to z tej wklejanki wyciąłbym parę pozycji, jako że służą nam wszystkim. Również niewiernym. Kilka innych wynika z woli większości ... a kilka pewnie zasługuje na analizę i być może rewizję. Co do pewnej części to podejrzewam, że naciągane. Czyżbyś prenumerował publikacje Leszka Bubla? ;) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bekalosz Re:Oto tajemnica wiary IP: *.tsm.tarnobrzeg.pl 07.01.14, 19:11 Tomasz, ach pokaż gdzie Ty to masz co się rozumem zwie! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Amorek Re:Oto tajemnica złodziejstwa nie wiary ! IP: *.snaphost.nl 07.01.14, 19:20 @lechowski51 ty jesteś jebnięt_y z twoimi zainteresowaniami. Wklejka : "żeby nasi wielmożni w koronkach i sukienkach mogli opływać w dobrobycie i mieć w d_upie państwo post SOLIDARUCHOWE które nas sprzedało Watykanowi , i tu podaję ci tylko minimalny przypadek zagłady państwa Polskiego przez żydostwo watykańskie ubrane w kiecki i sukienki ! a teraz panie w sukience lub w moherze na łbie przeczytaj jak to jest z ta moralnością KALEGO !!! Księdzu z milionami się upiekło. Nie zapłaci gigantycznego podatku : opole.gazeta.pl/opole/1,35114,14953435,Ksiedzu_z_milionami_sie_upieklo__Nie_zaplaci_gigantycznego.html#BoxSlotII3img cytat . wiceprezesa Rady Ministrów, przewodniczącego Komitetu Ekonomicznego Rady Ministrów z ZCHN_u (Zjednoczenie Chrześcijańsko-Narodowe ) Kobry Goryszewskiego ; "Nie jest ważne, czy w Polsce będzie kapitalizm, wolność słowa, czy będzie dobrobyt – najważniejsze, aby Polska była katolicka" No coment!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
sp1962 Re:Oto tajemnica złodziejstwa nie wiary ! 08.01.14, 10:06 do amorka... mocne ale prawdziwe ,pomimo, że na obcej ziemi coraz większa kicha i tak ludzie wyjeżdżają za chlebem a już na pewno nie wracają bo po co? Odpowiedz Link Zgłoś
lechowski51 Re:Oto tajemnica złodziejstwa nie wiary ! 08.01.14, 10:26 Nie rozumiem mar mar i bekalosz,po co sie w tym szambie tarzana i sp-1962 pojawiacie?!.Bez was oni już dawni zadławiliby sie antykatolickim jadem.Wy dla nich jesteście tylko marną pożywką,do artykułowania ich antychrześcijańskich bredni i obsesji.Oni wymagają leczenia a nie ewangelizacji! Odpowiedz Link Zgłoś
mar1mar1 Re:Oto tajemnica złodziejstwa nie wiary ! 08.01.14, 14:36 @tarzan i @sp jeszcze nie są tak bardzo zdeprawowani, może w końcu oczy im się otworzą i przestaną wierzyć w fałszywą tolerancję i "dobre" zamiary świeckich ateuszy! Co innego taki troll z rzeszowskiego któremu raczysz odpisywać i który dzięki temu dalej śmierdzi na forum, sugeruję @lechowski abyś zaprzestał pisemnej konwersacji z notorycznymi idiotami a skoncentrował się na tych którzy piszą brednie z głupoty albo niewiedzy nie zaś jak w/w za przyczyną scharatanej psychiki i złośliwości! Odpowiedz Link Zgłoś
lechowski51 Re:Oto tajemnica złodziejstwa nie wiary ! 08.01.14, 16:30 Trolowi z rzeszowskiego forum odpowiadam raz na jego 50 idiotycznych wpisów.Dzieki twojej obecności w tym wątku "chrześcijanie inaczej",tarzan i sp-1962 maja sposobność wylewać pomyje na nasz kościół. Odpowiedz Link Zgłoś
ja-tarzan Re:Oto tajemnica złodziejstwa nie wiary ! 10.01.14, 14:08 > @tarzan i @sp jeszcze nie są tak bardzo zdeprawowani, może w końcu oczy im się > otworzą i przestaną wierzyć w fałszywą tolerancję i "dobre" zamiary świeckich a > teuszy! MOże dżenderem zarzuć? Odpowiedz Link Zgłoś
ja-tarzan Re:Oto tajemnica złodziejstwa nie wiary ! 10.01.14, 14:07 >w tym szambie tarzana Lechowski, nie pisze o tobie, twoich słowach, raz na ruski rok napiszę coś w wątku, w którym coś chlapniesz. Możesz odwzajemnić, czy twoja katolicka dusza zmusza cię do tego, by na każdym kroku podkreślać, jaka to pogardę masz dla mnie? Ja piszę co piszę i skoro ci się nie podoba, to ignoruj. Przepis jest prosty, kultura, dobre maniery i odrobina dobrej woli. Nie będę się chamstwem odwzajemniał, bo to nic nie da. Próbowałem. Cibie ten język chyba rajcuje. Odpowiedz Link Zgłoś
sp1962 Re: kościółkowi ile się da.. 08.01.14, 21:03 Abp Józef Wesołowski jako obywatel nie może być poddany ekstradycji- poinformował Watykan polską prokuraturę to były nuncjusz apostolski na Dominikanie , odwołany przez Papieża w związku z podejrzeniem o pedofilię , najwyższa kara dla duchownego pedofila wg Watykanu to wykluczenie ze stanu kapłaństwa Odpowiedz Link Zgłoś
sp1962 Re: kościółkowi ile się da.. 09.01.14, 17:18 co to znaczy publiczna szkoła katolicka? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bekalosz Re: kościółkowi ile się da.. IP: *.tsm.tarnobrzeg.pl 10.01.14, 20:24 Moi drodzy - proponuję większości Wam zastosować suplement diety proponowanej przez Imć Pana Onufrego Zagłobę! Odpowiedz Link Zgłoś
sp1962 Re: kościółkowi ile się da.. 13.01.14, 09:59 czy płacić za abonament telewizji publicznej? odpowiem tak, jeśli znikną programy typu: transmisja mszy świętej, program ziarno, między niebem a ziemią i inne czysto katolickie programy, kosztem opłat wszystkich płacących za abonament niech za programy katolickie płaci Episkopat, programy innych wyznań określone zgromadzenie itp. przed emisją takiego programu powinna być informacja danego fundatora programu Odpowiedz Link Zgłoś
mar1mar1 Re: kościółkowi ile się da.. 13.01.14, 15:41 Nie znikną a abonament i tak będziesz bulił czy ci się podoba czy nie! Inna sprawa to to że w publicznej powinno być więcej wartościowych programów przede wszystkim katolickich (bo jest ich bardzo mało) ale też świeckich które pokazywałyby prawdę o tym czym tak naprawdę są lewackie ideologie i jakie zagrożenie stanowią dla ludzi podatnych na brednie a przede wszystkim młodzieży i dzieci! Powinny uczyć odpowiedzialności, patriotyzmu, poszanowania dla wartości rodzinnych i społecznych, szacunku do autorytetów moralnych oraz uczyć moralności i godności! Wtedy mogę nawet płacić i dwie stówy! Odpowiedz Link Zgłoś
mar1mar1 Re: kościółkowi ile się da.. 13.01.14, 15:45 To znaczy że jest dla wszystkich. Coraz wiecej osób decyduje się na posyłanie dzieciaków do takich szkół bo w tych "niekatolickich" to dzieją sie istne cuda a dzieciaki uczą sie przeważnie demoralizacji i kłamstwa! Oczywiście nie we wszystkich ale w przeważającej większości tak jest! Odpowiedz Link Zgłoś
sp1962 Re: kościółkowi ile się da.. 14.01.14, 09:16 wośp - 22 finał wierzyć się nie chce, a jednak Odpowiedz Link Zgłoś
mar1mar1 Re: kościółkowi ile się da.. 14.01.14, 11:50 Coś niewiele w porównaniu chociażby z 20 czy 21! Sądzę że jeżeli Owsiak nie zaprzestanie wspierania dewiacji i rozpusty oraz nie zacznie należycie gospodarować całością powierzanych mu środków to w następnych latach będzie tylko gorzej a w dalszej kolejności pożyteczne skądinąd dzieło jakim jest WOŚP odejdzie w niebyt! Odpowiedz Link Zgłoś
sp1962 Re: kościółkowi ile się da.. 15.01.14, 10:38 ja polak zwykły szarak brzydzę się: -pomnikami JPII za życia -pedofilją w kk i inne Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bekalosz Re: kościółkowi ile się da.. IP: *.tsm.tarnobrzeg.pl 15.01.14, 19:27 sp1962 i jemu podobni.Piszcie, piszcie te głupoty i kalumnie, a ja Wam tam nie bójcie sie! Odpowiedz Link Zgłoś
sp1962 Re: kościółkowi ile się da.. 15.01.14, 22:30 skarb państwa będzie musiał zapłacić kurii biskupiej w poznaniu 5 min zł, tytułem dzierżawy nieruchomości w której znajduje się szkoła baletowa, i w ciągu 2 lat wynieść się z zajmowanych pomieszczeń, w naszym miasteczku przekazuje się /uchwała rady miasta przy jednym głosie sprzeciwu / budynek biblioteki za 1 zł na potrzeby szkoły katolickiej Odpowiedz Link Zgłoś
sp1962 Re: kościółkowi ile się da.. 17.01.14, 12:28 ile kasy dostaje szpitalny Kapelan? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bekalosz Re: kościółkowi ile się da.. IP: *.tsm.tarnobrzeg.pl 17.01.14, 16:44 Tyle ile mu się należy albo mniej! Odpowiedz Link Zgłoś
sp1962 Re: kościółkowi ile się da.. 18.01.14, 07:01 przeciwko Wielkiej orkiestrze świątecznej pomocy jak zwykle wypaliła kanonada oszczerstw i pomówień ze strony kleru oraz Prawicy będzie ponoć wniosek o zbadanie WOŚP przez NIK , i słusznie bo nie ma kontroli szkodliwych tylko brak kontroli przynosi szkody, Odpowiedz Link Zgłoś
sp1962 Re: kościółkowi ile się da.. 20.01.14, 10:21 co jest lepsze? pocałujta w d...wójta Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: z sieci Re: kościółkowi ile się da.. IP: *.toya.net.pl 20.01.14, 13:41 "WYOBRAŹCIE sobie taką hipotetyczną sytuację - Polska podpisuje z krajem X układ, na podstawie którego: 1- Polska będzie utrzymywać na swój koszt wszystkie ambasady kraju X i ich uczelnie wyższe, licea i gimnazja na terenie Polski. 2- Polska zgodzi się, aby państwo X posiadało na terytorium Polski siatkę jawnych funkcjonariuszy, zarówno obcego pochodzenia jak i rekrutowanych miejscowo. 3- Funkcjonariusze ci będą mieli gwarantowany wstęp do szkół, szpitali, wiezień, jednostek wojskowych, w celu gromadzenia informacji i prowadzenia działań propagandowych i manipulacyjnych na rzecz państwa X i jego interesów. 4- Funkcjonariusze ci wstępując do polskiego wojska zostają od razu conajmniej kapitanami, a nawet generałami i mają nie tylko pensje pochodzące z dochodu narodowego Polski, ale także maja dostęp do największych tajemnic 5- W stosownych przypadkach będą mieli tez pensje i przywileje takie same jak pracownicy tych ośrodków, ale pod wieloma względami nie będą podlegać takim samym przepisom np. ci w szkołach nie będą podlegali kuratorium i ministerstwu, 6- Ponadto Polska przyzna im bezpłatną opiekę medyczną i emerytury. 7- W przypadku łamania prawa przez tych funkcjonariuszy, o ile nie zostali złapani na gorącym uczynku, stolica państwa X zastrzega sobie prawo do nie informowania polskich władz i podejmowania kroków zgodnie ze swoimi interesami - np. tuszowania sprawy, zastraszania ofiar, przenoszenia winnych na inną placówkę, kłamania, oskarżania innych etc. 8- Państwo X zastrzega sobie prawo do wykorzystywania swoich funkcjonariuszy do otwartego krytykowania i wpływania na polską politykę wewnętrzną i zewnętrzną, prawa obywatelskie, kierunki badań naukowych i inny dowolny aspekt życia społecznego i politycznego 9- Państwo X zastrzega też, że jest niezależnym państwem i Polska nie ma tam prawa krytyki, a manipulacje są niedopuszczalne. 10-Polska ma też oddać państu X wszystkie ziemie i nieruchomości jakie kiedykolwiek należały do władz Imperium X lub albo obywateli tego kraju. 11-Polacy robią codzienną składkę pieniężną na rzecz państwa X. 12-Polski rząd finansuje działalność agentów państwa X pracujących w Polsce 13-UMOWA GWARANTUJĄCA TE WSZYSTKIE PRZYWILEJE NIE PODLEGA WYPOWIEDZENIU Teraz wyobraźcie sobie, że krajem X jest Rosja. Nie do pomyślenia?? Dlaczego zatem pozwala się na to Watykanowi? Odpowiedz Link Zgłoś
sp1962 Re: kościółkowi ile się da.. 20.01.14, 13:57 ta kwestia była poruszona w którym z programów tvp, i co i du.... podobnie jak Antek Macerewicz, niby do pierdla,a na... Odpowiedz Link Zgłoś
sp1962 Re: kościółkowi ile się da.. 20.01.14, 14:01 przepraszam nie Antek Macerewicz, a Antoni Macierewicz Odpowiedz Link Zgłoś
sp1962 Re: kościółkowi ile się da.. 22.01.14, 09:16 z archiwalnych zdjęć Państwa Watykan powycinano niewygodne postacie, naszego arcybiskupa Wesołowskiego , historia lubi się powtarzać kiedyś wycinano zdjęcia Trockiego jak stał obok Stalina Odpowiedz Link Zgłoś
sp1962 Re: kościółkowi ile się da.. 22.01.14, 11:40 dobre, ale Kalisz, Jaruzelski to nie Arcybiskup, Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mtb Re: kościółkowi ile się da.. IP: *.smsiarkowiec.pl 22.01.14, 14:55 Przecieź nikt cię nie zmusza do dawania: więcej jeden z drugim przepali i przechleje ! Nikt nikomu z kieszeni pieniędzy nie wyciąga, więc po co ta dyskusja ? Najwięcej maja do powiedzenia ci, którzy do kościoła nie chodzą i nigdy nie dali na tacę księdzu. Zabierzcie się do roboty, a nie podsycajcie ludzi jałową dyskusją, bo to wam nic nie da, chyba, ze pisanie głupot i oskarżanie sprawia wam naprawdę wielka satysfakcję, więc gratuluję głupoty, bo niczym innym to nie jest!!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
sp1962 Re: kościółkowi ile się da.. 22.01.14, 21:19 do mtb, to czy ktoś daje czy nie, to jego wola, natomiast po co Kościół wyciąga łapę po pieniądze podatników ? np. rząd USA, Kanady nie daje centa na Kościoły Odpowiedz Link Zgłoś
sp1962 Re: kościółkowi ile się da.. 23.01.14, 09:36 arcybiskup Wesołowski - pedofil jeśli nie to po co uciekł do WARTYKANU Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bekalosz Re: kościółkowi ile się da.. IP: *.tsm.tarnobrzeg.pl 24.01.14, 20:58 mtb- nie wiem czy mają satysfakcje, ale na pewno gratyfikacje!? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gość Re: kościółkowi ile się da.. IP: 74.63.112.* 25.01.14, 12:40 Wszystko dla milusińskich w sutannach. www.wprost.pl/ar/433352/Byly-dowodca-Gwardii-Szwajcarskiej-W-Watykanie-istnieje-tajne-stowarzyszenie-Czyha-na/ Odpowiedz Link Zgłoś
sp1962 Re: kościółkowi ile się da.. 27.01.14, 10:47 co tam w świątyni opatrzności, kiedy zakończy się budowa? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wierny Re: kościółkowi ile się da.. IP: *.tsm.tarnobrzeg.pl 29.01.14, 01:09 wiadomosci.onet.pl/religia/bezboznica/c0pg1 - Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: noe Re: kościółkowi ile się da.. IP: *.toya.net.pl 05.02.14, 22:24 Znowu szamańskiej mafii włazimy w d..ę. Skandal!wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,114871,15401945,Olbrzymia_dotacja_ministra_dla_muzeum_w_Swiatyni_Opatrznosci.html?lokale=rzeszow#BoxWiadTxt Odpowiedz Link Zgłoś
sp1962 Re: kościółkowi ile się da.. 05.02.14, 22:38 o tym samym chciałem pisać co "noe" - 6 mln , połowę ile Ministerstwo Kultury może wydać, łącznie 20mln zł na ten betonowy bunkier, jak to się ma do Kultury 38 milionowego Narodu? Odpowiedz Link Zgłoś
sp1962 Re: kościółkowi ile się da.. 05.02.14, 22:43 ONZ przedstawiła raport o pedofili księży i przesłała go do Watykanu z nakazem, aby winnych skazywały Sądy świeckie Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bekalosz Re: kościółkowi ile się da.. IP: *.tsm.tarnobrzeg.pl 06.02.14, 18:58 "oj ty durna, durna piesa, szak to idzie wiłka z lesa co ty jemu nagibujesz kogda jemu nie zdołujesz!" Odpowiedz Link Zgłoś
sp1962 Re: kościółkowi ile się da.. 06.02.14, 22:28 w USA liczba pedofili Księży stale spada, a w III RP ? zapewne jeszcze nie ma takich statystyk. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: noe Re: kościółkowi ile się da.. IP: *.toya.net.pl 07.02.14, 14:04 JPII chronił to indywiduum i za to między innymi zostanie wyświęcony wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,114871,15414103,Watykan_potepil_zalozyciela_Legionu_Chrystusa_i_przeprosil.html?lokale=rzeszow#BoxWiadTxt Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gość Re: kościółkowi ile się da.. IP: 74.63.112.* 10.02.14, 12:11 Kościół ma się dobrze, a wy owieczki zbłąkane płczcie www.tvn24.pl/wroclaw,44/30-mln-zl-za-zamek-przekazany-kosciolowi-sad-nie-przyznal-odszkodowania,396553.html Odpowiedz Link Zgłoś
sp1962 Re: kościółkowi ile się da.. 11.02.14, 22:02 Kościół ogłosił w mediach, że opublikuje tzw. białą księgę dotyczącą księży pedofili, ale kiedy to nastąpi tego nie powiedział słowem jak w słynnym filmowym serialu cyt: "nie pali się, sprawa jest w załatwianiu" Odpowiedz Link Zgłoś
ja-tarzan Re: kościółkowi ile się da.. 13.02.14, 14:27 > Kościół ogłosił w mediach, że opublikuje tzw. białą księgę dotyczącą księży ped > ofili, ale kiedy to nastąpi tego nie powiedział słowem jak w słynnym filmowym s > erialu cyt: "nie pali się, sprawa jest w załatwianiu" Powiedział. W ciągu kilku miesięcy i jest to moim zdaniem rozsądny termin. Natomiast nie spodziewam się "rewelacji". Bo po pierwsze, pewnie znaczną część stanowić będą treści powszechnie już znane: - obowiązujące procedury - dokumenty Kościoła na ten temat - nauczanie papieży w tejże kwestii. Bo po drugie, postawiono już tezę, którą ma ona udowodnić: "Okaże się, że problem nadużyć seksualnych w Kościele nie jest wcale tak wielki, jak to się niekiedy przedstawia.", jak powiedział szef KAI. Bo po trzecie, najważniejszej sprawy, tj. nieprawidłowego działania określonych osób, w tym nadzorujących hierarchów, mającego na celu "zamiatanie" ten dokument po prostu NIE TKNIE. Jak powiedział ekspert zaproszony przez Radio Maryja, 30% księży w USA ma skłonności homoseksualne, a 4,3% księży było oskarżanych o pedofilię, 80% ofiar to chłopcy. Polscy księża zapewne są inni... Tu nikt nie zechce otwarcie powiedzieć, że średnia krajowa to jedno, a odsetek takich niegodziwości wśród osób "zaufania publicznego" to drugie. Co z tego, że dajmy na to odsetek pedofilów wśród nauczycieli, czy policjantów średniej krajowej nie przekracza lub nawet jest nieco niższy, skoro zakładając "sito rekrutacyjne" powinien być liczony w promilach, a nie procentach. Jakimże pocieszeniem jest marginalność zjawiska, skoro "przewodnicy duchowi" je trywializują, że o usprawiedliwianiu nie wspomnę? Ciekaw jestem co by ci Wielcy Obrońcy Kościoła z Prorokiem_Naszych_Czasów na czele powiedzieli, gdyby taki Tusk powiedzmy, czy Komorowski o zarzutach w sprawie zegarka odpowiedział, że "o durny zegareczek ktoś się czepia, poza tym przecież to zegarmistrz się prosił, by go na łapsko włożyć". ;) A to dokładnie się sugeruje w sprawie krzywdzonych nie w pełni zdolnych do obrony istot. ... no cóż, ale to tylko takie "niszczenie Kościoła" ... ;) Odpowiedz Link Zgłoś
sp1962 Re: kościółkowi ile się da.. 15.02.14, 12:48 ja-tarzan pisze w ciągu kilku miesięcy to znaczy max. 9 mies. rewelacji nie będzie, każdy przy zdrowych zmysłach nie oczekuje rewelacji tylko prawdy, termin rozsądny wcześniejszy mógłby zakłócić kanonizacje JPII, Polscy Księża zapewne są inni niż ich koledzy w USA co to znaczy? nawet setki nadużyć finansowych polityków moim zdaniem nie przyćmi ofiar dzieci, którzy zostali skrzywdzeni przez Księży w Polsce Odpowiedz Link Zgłoś
ja-tarzan Re: kościółkowi ile się da.. 15.02.14, 15:02 > każdy przy zdrowych zmysłach nie oczekuje rewelacji tylko prawdy, Rewelacji ... wg Słownika Języka Polskiego. ;) Czyli coś odkrywczego lub niezwykłego. Tego się nie spodziewam. >Polscy Księża zapewne są inni niż ich koledzy w USA co to znaczy? Taka ironia. Odpowiedz Link Zgłoś
sp1962 Re: kościółkowi ile się da.. 17.02.14, 09:17 wg mojej wiedzy KAI to coś na wzór Jerzego Urbana do '89 , wtedy ratowano socjalizm teraz Kościół, socjalizm upadł a Kościół Rzymsko-katolicki trwa, Biskup pedofil, szczęść Boże temu Kościołowi Odpowiedz Link Zgłoś
sp1962 Re: kościółkowi ile się da.. 17.02.14, 09:49 w dniu dzisiejszym Ksiądz Wojciech G. zatrzymany w związku ze śledztwem ws. pedofilii , podstawą tego śledztwa są informację, jakie prokuratura uzyskała z polskiego przedstawicielstwa dyplomatycznego w Bogocie, tak wygląda Polska ewangelizacja w dalekich krajach Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bekalosz Re: kościółkowi ile się da.. IP: *.tsm.tarnobrzeg.pl 17.02.14, 21:35 sp1962 - Będę się modlił za Twoje zdrowie, bo o rozum za późno! Pozdrawiam i przypominam o "srebrnikach" Odpowiedz Link Zgłoś
sp1962 Re: kościółkowi ile się da.. 18.02.14, 10:24 bekalosz... ulżyj sobie, twoje modły to jam mam daleko w d... , rozum też mi nie szwankuje, dzisiaj o godz. 10.00 będzie przesłuchiwany Ksiądz G. bekalosz pomódl się lepiej za te biedne dzieci z Dominikany Odpowiedz Link Zgłoś
sp1962 Re: kościółkowi ile się da.. 19.02.14, 09:21 jednak w/s Księdza G. prokuratura nie odpuszcza, temat stał się gorący, wybory do EU za pasem, Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bekalosz Re: kościółkowi ile się da.. IP: *.tsm.tarnobrzeg.pl 21.02.14, 18:22 sp1962- Czyżby jakiś ksiądz,zakonnik czi biskup startował w tych wyborach? Odpowiedz Link Zgłoś
sp1962 Re: kościółkowi ile się da.. 22.02.14, 21:38 no nie, władza teraz dobiera się do d... temat staje się gorący, przed wyborami nagle wszystko ucichnie w zamian za przychylne słowo na mszach św. o tym lub tamtym kandydacie, lub o danej opcji politycznej Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jaś muzeum eskimosów IP: *.internetdsl.tpnet.pl 18.02.14, 11:04 muzeum w Warszawie kosztowało 320 milionów. Pytał ktoś o zgodę? forum.gazeta.pl/forum/w,329,137884854,137884854.html?f=329&w=137884854&a=137884854&wv.x=3 Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jaś muzeum IP: *.internetdsl.tpnet.pl 18.02.14, 11:05 ops, pomyłka w linku , powinno byc wirtualnapolonia.com/2014/02/18/miroslaw-kokoszkiewicz-6-milionow-na-uczczenie-polakow-skandalem-a-320-milionow-na-uczczenie-zydow-obowiazkiem/#more-33588 Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gość Re: muzeum IP: 74.63.112.* 22.02.14, 22:05 To nie jest nasz rząd. Nie broni naszych interesów. Żydostwo upatrzyło sobie Polskę i Węgry za miejsca swojego zamieszkania i tak ma być. Mamy być upadlani, poniżani. Mamy przyznawać się do nieswoich czynów w czasie II wojny światowej. Rządy które reprezentują Polskę są "dobre na wynos" czyli dla obcych a nie Polaków. Żydostwo które się panoszy na świecie już nawet wielkim tego świata przeszkadza dlatego zasiedlą się tu w Polsce... na nasze nieszczęście www.fronda.pl/a/henry-kissinger-za-10-lat-nie-bedzie-juz-izraela,34646.html Odpowiedz Link Zgłoś
sp1962 Re: kościółkowi ile się da.. 10.03.14, 09:53 papież Franciszek udostępnia rezydencje Castel Gandolfo ... za jedyne 26 eu czyli o 110 zł można zwiedzać ogrody papieskie, Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: noe Re: kościółkowi ile się da.. IP: *.toya.net.pl 10.03.14, 10:26 " Droga do mojego dzisiejszego agnostycyzmu była burzliwa i bolesna. Jestem pokoleniem, które nie może zrozumieć, jak Bóg mógł dopuścić do Holocaustu i wszystkich innych zbrodni ludobójstwa. Zgadzam się z powiedzeniem, że Boga usprawiedliwia tylko nieobecność." (Marek Weiss-Grzesiński) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bekalosz Re: kościółkowi ile się da.. IP: *.tsm.tarnobrzeg.pl 11.03.14, 21:20 noe - a może II Wojna wybuchła w 1939 w ostatnim momencie. Hitler pod jej koniec był bliski zbudowaniu bomby atomowej gdyby mu się udało to by dopiero był Holocaust! W dyskusjach na forum dobrze jest pisać własnymi słowami. sp 1962- nikt nikogo nie zmusza do pójścia na rekolekcje, jak Ci się nie podobają,zawsze masz dwa wyjścia-dopiero jak Cię diabeł zje masz tylko jedno! Odpowiedz Link Zgłoś
sp1962 Re: kościółkowi ile się da.. 12.03.14, 22:50 niedawno, media pokazywały luksusy Janukowicza, nikomu nie przyszło do głowy pokazać jak żyją polscy biskupi, w każdej stolicy diecezji istnieją wykupione a najczęściej wyłudzone przez kler całe enklawy kościelne na które składają się katedra z plebanią ,pałac biskupa, kuria, seminaria duchowne, siedziba caritasu, katolickie wydawnictwa, księgarnie garaże z luksusowymi limuzynami Odpowiedz Link Zgłoś
sp1962 Re: kościółkowi ile się da.. 13.03.14, 10:22 jeśli temu nie np. niech "bekalosz "i inni temu zaprzeczą Odpowiedz Link Zgłoś
sp1962 Re: kościółkowi ile się da.. 11.03.14, 08:25 w Kościele zaczęły się rekolekcje, kolejna miernota......... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bekalosz Re: kościółkowi ile się da.. IP: *.tsm.tarnobrzeg.pl 13.03.14, 19:41 Nie zwiedzam Kurii Biskupich, byłem jednak w dwóch, Sandomierskiej i Krakowskiej. Nie zobaczyłem tam specjalnych luksusów. Natomiast Tobie sp1962 przypominam o "srebrnikach" i radzę "niuniek opanuj" Szukanie bogactwa w Kościele to mania prześladowcza z czasów komunistycznych. Budowle kościelne to reprezentacja architektury i kultury narodowej. Znam narody i religie gdzie przepych świątyń jest nieporównywalny do naszych. Odpowiedz Link Zgłoś
rzeszowski15 Re: kościółkowi ile się da.. 13.03.14, 20:17 bekalosz,nie karm trolla! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gość Re: kościółkowi ile się da.. IP: 95.154.230.* 14.03.14, 15:35 Kościół sam zaciska sobie pętle na szyi www.se.pl/wydarzenia/kraj/turosl-parafianie-pogonili-chciwego-proboszcza_385876.html Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gość Re: kościółkowi ile się da.. IP: 95.154.230.* 16.03.14, 10:39 >Co do umiejętności kręcenia lodów przez ludzi, których wymieniłeś, to w ich obronie nie zaryzykuję nawet paznokcia. Ale oni wszyscy przy watykańskich okupantach to śmieszni mali detaliści, ci ostatni przebijają nawet animatorów solidurności zza oceanu. Co roku lekką rączką przekupni politycy dają Kościołowi z NASZYCH podatkowych pieniędzy kilkanaście miliardów zetów. Dochód z tacy służy proboszczowi do zakupu papierosów i prezerwatyw, no i ewentualnie na waciki dla proboszczowej. Zbiórka na tacę służy natomiast dyscyplinowaniu baranów, pardon owiec. Kościół jest też największym właścicielem ziemskim w Polsce, a Komisja Majątkowa (obecnie sądy) oraz usłużne rady gminne i inne dalej mu ziemi dosypują. Dochód Sp. z o.o. Kościół kat. to ok. 14 mld zł rocznie. Na jedną „duchowną" głowę to ponad 250.000 zł rocznie. Jest oczywiste, że taka góra pieniędzy nie pozostaje w całości w kraju, ale jest transferowana do Watykanu. Na tę kwotę składają się wszelkie zwolnienia z podatków, danin, opłat licencyjnych np. telewizyjnych łamiących w dodatku unijną zasadę wolnej konkurencji, nieopodatkowane darowizny na rzecz kościoła o nieograniczonej wysokości (w przeciwieństwie do limitowanych darowizn na rzecz instytucji świeckich) - prawdopodobnie w części to ukrywany dochód darczyńców. Następnie wliczamy takie pozycje jak nauka religii w szkołach i przedszkolach ok.1,5 mld ; biznes cmentarny, chrzty, śluby i pierwsze komunie, zbiórki pieniężne na najróżniejsze cele,… i wiele innych. Do tych 14 mld zł rocznie trzeba doliczyć nieruchomości przejęte w wyniku działalności Komisji Majątkowej oraz nieruchomości przekazywane przez samorządy za darmo lub prawie za darmo, najczęściej remontowane przedtem również na koszt podatnika. Nieruchomości – głównie gruntowe – przyznane często bezprawnie bywają natychmiast sprzedane po cenach rynkowych z ogromnym zyskiem albo przynoszą dochody z najmu. Wg raportu Seweryna Mosza i jego ekipy kościelny majątek nieruchomy można oszacować na minimum 200 mld zł. A przy okazji, wedle statystyk kościelnych z tych zadeklarowanych, patrz ochrzczonych w stanie nieświadomości, katolików zaledwie 40% jest praktykujących, tzn. chodzi do kościoła. MOJA UWAGA W PRZELICZENIU NA GŁOWĘ WIERNEGO TO GMINY ŻYDOWSKIE WYPRZEDZAJĄ W W MAJĄTKU KOŚCIÓŁ KATOLICKI JAK TEZ I INNE KOŚCIOŁY< Odpowiedz Link Zgłoś
sp1962 Re: kościółkowi ile się da.. 16.03.14, 13:17 przypadki pazerności Kleru można by przytaczać w nieskończoność , wystarczy przypomnieć sprawę szkoły baletowej w Poznaniu Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Do 1962 Re: kościółkowi ile się da.. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.03.14, 14:50 Zamawiałam w tym tygodniu mszę pogrzebową. Powiedziałam księdzu, że to był bardzo biedny człowiek. Odprawiłby tę mszę za darmo. Szczerze? Byłam zaskoczona, ludzie takie ploty sieją o tym, ile to ksiądz bierze a sami dają, ile chcą. Został opłacony organista, kościelny, obowiązkowa opłata za cmentarz i... ksiądz dostał stówę więcej od organisty. Podziękował, ale wcześniej ustalił mszę bez zapłaty za nią. Nie wrzucajcie wszystkich kapłanów do jednego worka, bo to wielce krzywdzące. Pozdrawiam i życzę mądrości życiowej. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bekalosz Re: kościółkowi ile się da.. IP: *.tsm.tarnobrzeg.pl 16.03.14, 16:58 Kościół, którego założycielem jest nasz Pan Jezus Chrystus da sobie radę z "małymi",choć mocno wrzeszczącymi. Kościół to my wierzący w Boga Ojca, Jego syna Chrystusa i Ducha Świętego. Modlimy się również za prześladowców Kościoła o ich nawrócenie puki nie jest za późno! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mały Re: kościółkowi ile się da.. IP: 95.154.230.* 16.03.14, 17:08 Oczywiście że kościół z małymi sobie poradzi. Jest jak ZBIR któremu nikt nie podskoczy. To oczywiste. Skoro kościół "to my wierzący" to kim są ci co to w tych budynkach z krzyżami na dachu ciągle wyciągają łapy po daniny w postaci majątków, kasy itp? A może pomódlmy się za tych co ciągle na kościół łożą i złorzeczą że to wór bez dna? A może pomódlmy się za nawrócenie tych w sutannach chodzących w budynkach z krzyżami by się nawrócili i żyli w ubóstwie jak Chrystus im przykazał? Odpowiedz Link Zgłoś
mar1mar1 Re: kościółkowi ile się da.. 16.03.14, 22:10 Ludzie chcą to dają nikt nikogo do niczego nie zmusza! Złorzeczą tacy co nigdy nie dają, tacy jak ty! Nie może pomódlmy się, tylko jak masz się modlić to wio na kolana i proś za tymi na których ci tak bardzo zależy - co wynika z tego wątku! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kleryk Re: kościółkowi ile się da.. IP: 67.159.36.* 16.03.14, 22:34 "Ludzie chcą to dają nikt nikogo do niczego nie zmusza!" Nie chcą tylko muszą i to według cennika. Jak nagrzeszyłeś to na kolana i módl się, proś o wybaczenie a nie wymagaj tego od innych bogobojny grzeszniku! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gość Re: kościółkowi ile się da.. IP: 95.154.230.* 17.03.14, 18:08 W tym kazaniu ksiądz miał absolutną rację a wyszli z kazania ci najmniej uświadomieni co się kręci w Polsce wiadomosci.onet.pl/poznan/poznan-wierni-przerwali-kazanie-i-wyszli-z-kosciola/cw9we Odpowiedz Link Zgłoś
mar1mar1 Re: kościółkowi ile się da.. 18.03.14, 00:34 Dorzucę jeszcze to www.fronda.pl/a/bunt-rebelia-wierni-maja-dosc-wychodza-z-kazania-ks-malkowskiego,35508.html Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: anty Re: kościółkowi ile się da.. IP: *.tsm.tarnobrzeg.pl 18.03.14, 09:10 Ciekawe czy juz fornda napisala artykul w obronie arcybiskupa wesolowskiego czy dopiero napisze albo gila. Dla mnie to co napisze fronda to jest niewazne nie istnieje. Jakby wszyscy ludzie byli tacy jak udzielaja sie we frondzie do tej pory za pewnik uchodziloby ze ziemia jest plaska , ze slonce kreci sie dookola ziemi , ze piorun to gniew bozy a nie wyladowanie atmosferyczne a ludzie ktorzy maja inne zdanie paleni byliby na stosach. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: anty Re: kościółkowi ile się da.. IP: *.tsm.tarnobrzeg.pl 18.03.14, 09:23 slowa Jezusa do faryzeuszy ,,Ten lud czci Mnie wargami, lecz sercem swym daleko jest ode Mnie. Ale czci Mnie na próżno, ucząc zasad, podanych przez ludzi». Uchyliliście przykazanie Boże, a trzymacie się ludzkiej tradycji, dokonujecie obmywania dzbanków i kubków. I wiele innych podobnych rzeczy czynicie". Historia zatoczyla koło. Jak widze hipokrytow ganiajacych z obrazami i temu podobne sprawy to przychodza mi na mysl słowa Jezusa Chrystusa. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: anty Re: kościółkowi ile się da.. IP: *.tsm.tarnobrzeg.pl 18.03.14, 09:30 Słowa Jezusa Chrystusa ,,Wówczas przemówił Jezus do tłumów i do swych uczniów tymi słowami: 2 "Na katedrze Mojżesza zasiedli uczeni w Piśmie i faryzeusze. 3 Czyńcie więc i zachowujcie wszystko, co wam polecą, lecz uczynków ich nie naśladujcie. Mówią bowiem, ale sami nie czynią. 4 Wiążą ciężary wielkie i nie do uniesienia i kładą je ludziom na ramiona, lecz sami palcem ruszyć ich nie chcą. 5 Wszystkie swe uczynki spełniają w tym celu, żeby się ludziom pokazać. Rozszerzają swoje filakterie i wydłużają frędzle u płaszczów. 6 Lubią zaszczytne miejsca na ucztach i pierwsze krzesła w synagogach. 7 Chcą, by ich pozdrawiano na rynkach i żeby ludzie nazywali ich Rabbi. 8 Otóż wy nie pozwalajcie nazywać się Rabbi, albowiem jeden jest wasz Nauczyciel, a wy wszyscy braćmi jesteście. 9 Nikogo też na ziemi nie nazywajcie waszym ojcem; jeden bowiem jest Ojciec wasz, Ten w niebie. 10 Nie chciejcie również, żeby was nazywano mistrzami, bo jeden jest tylko wasz Mistrz, Chrystus. 11 Największy z was niech będzie waszym sługą. 12 Kto się wywyższa, będzie poniżony, a kto się poniża, będzie wywyższony. Tak jakbym widzial dzisiejszych biskupow i typowych katolów Odpowiedz Link Zgłoś
mar1mar1 Re: kościółkowi ile się da.. 18.03.14, 11:33 Co jest napisany w tym samym urywku Ewangelii który przytaczasz: Mt 23,3-4 "Czyńcie więc i zachowujcie wszystko, co wam polecą, lecz uczynków ich nie naśladujcie" Czy ktoś ci nakazuje postępować podobnie jak faryzeusze o których mówi Chrystus? Nie, postępuj zgodnie z Ewangelią i własnym sumieniem ale sprawy wykładni Bozej zostaw im bo Łk 6,40-41 "Uczeń nie przewyższa nauczyciela. Lecz każdy, dopiero w pełni wykształcony, będzie jak jego nauczyciel" A dzisiaj tacy jak ty chcieiby stanowić prawa moralne dla samych siebie, zmienić nauczanie Kościoła a nawet samego Boga "poprawić" i dopasować je do "dzisiejszości" aby było trendy i pasowało do dziadostwa w którym się nurzają jak świnie w błocku! Cytujesz Ewangelię, zasłaniasz sie nią jak tarczą lecz: Mt 13,15-16 "Bo stwardniało serce tego ludu, ich uszy stępiały i oczy swe zamknęli, żeby oczami nie widzieli ani uszami nie słyszeli, ani swym sercem nie rozumieli: i nie nawrócili się, abym ich uzdrowił" i jeszcze: 1 Kor 10,6-11 "Stało się zaś to wszystko, by mogło posłużyć za przykład dla nas, abyśmy nie pożądali złego, tak jak oni pożądali. Nie bądźcie też bałwochwalcami jak niektórzy z nich, według tego, co jest napisane: Zasiadł lud, by jeść i pić, i powstali, by się oddawać rozkoszom. Nie oddawajmy się też rozpuście, jak to czynili niektórzy spośród nich, i padło ich jednego dnia dwadzieścia trzy tysiące. I nie wystawiajmy Pana na próbę, jak wystawiali Go niektórzy z nich i poginęli od wężów. Nie szemrajcie, jak niektórzy z nich szemrali i zostali wytraceni przez dokonującego zagłady. A wszystko to przydarzyło się im jako zapowiedź rzeczy przyszłych, spisane zaś zostało ku pouczeniu nas, których dosięga kres czasów Odpowiedz Link Zgłoś
mar1mar1 Re: kościółkowi ile się da.. 18.03.14, 11:08 Słowa Chrystusa Pana do pewnego typu ludzi: Łk 6,39-42 "Czemu to widzisz drzazgę w oku swego brata, a belki we własnym oku nie dostrzegasz? Jak możesz mówić swemu bratu: Bracie, pozwól, że usunę drzazgę, która jest w twoim oku, gdy sam belki w swoim oku nie widzisz? OBŁUDNIKU, wyrzuć najpierw belkę ze swego oka, a wtedy przejrzysz, ażeby usunąć drzazgę z oka swego brata" Przeczytaj jeszcze ze dwa razy, zanim zaczniesz coś pisać i na przyszłość poproszę dopisywać rozdział i wersety oraz autora Ewangelii bo coś ładnie przekręcasz sens Objawienia! Odpowiedz Link Zgłoś
mar1mar1 Re: kościółkowi ile się da.. 18.03.14, 11:03 Gdyby wszyscy ludzie mieli takie podejście do wiary jak ty to pewnie już dawno mielibyśmy w Kościele śluby zboczeńców, profanację sakramentów, wypaczoną naukę Chrystusa, poprzekręcane dogmaty i wiele innych idiotyzmów o których w swojej głupocie marzą co poniektórfzy tzw "chrześcijanie"! Na szczęście są prawdziwi chrześcijanie właśnie tacy którzy mdzn. udzielają się na Frondzie i którzy jeszcze rozumieją czym jest wiara w Boga i Ewangelię i czego ta wiara od nich wymaga. Zamiast opluwać takich ludzi zacznij z pokorą ich słuchać - napewno nic nie stracisz a wyleczysz się z chorych urojeń co to niby wiarą się u ciebie zwią! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: noe Re: kościółkowi ile się da.. IP: *.toya.net.pl 18.03.14, 11:41 A bóg i tak bardziej kocha ateistów, bo oni nie zawracają mu głowy swoimi problemami. Odpowiedz Link Zgłoś
mar1mar1 Re: kościółkowi ile się da.. 18.03.14, 13:17 Bóg kocha wszystkich tak samo, nieważne czy to ateista czy to wierzący czy zbrodniarz albo złodziej, wszyscy jesteśmy grzesznikami i za WSZYSTKICH Chrystus umarł bez wyjątku! Więc i wszyscy bez wyjątku są mu drodzy. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: anty Re: kościółkowi ile się da.. IP: *.tsm.tarnobrzeg.pl 18.03.14, 12:52 Wydaje mi sie ze czym jestem dalej od kosciola tym blizej Boga. Odpowiedz Link Zgłoś
mar1mar1 Re: kościółkowi ile się da.. 18.03.14, 13:14 Dobrze piszesz że "wydaje ci się"... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: anty Re: kościółkowi ile się da.. IP: *.tsm.tarnobrzeg.pl 18.03.14, 12:56 mar1mar1 czy Jezus Chrystus wspomnial kiedykolwiek cokolwiek o spowiedzi? Czy wspomnial kiedykolwiek cokolwiek zeby mu budowac bałwochwalcze swiątynie?, setki obrazów, zeby ksieza i biskupi byli poubierani jak choinki? czy wspomnial kiedykolwiek cokolwiek o celibacie?? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: anty Re: kościółkowi ile się da.. IP: *.tsm.tarnobrzeg.pl 18.03.14, 12:58 Wiara w Boga i Jezusa Chrystusa to wiara kazdego wierzacego w swoim sercu, swoim postepowaniu , w swojej dobroci dla drugiego czlowieka. A nie parady, orszaki, swiatynie wielkosci piramid czy obrazy w zlotej ramie. Odpowiedz Link Zgłoś
mar1mar1 Re: kościółkowi ile się da.. 18.03.14, 22:11 Nooo, dobry przykład Kościoła episkopalnego, no i tych wierzących którzy niby to wierzą a nie praktykują. Diabeł też wierzy a nie praktykuje. Tylko tyle ile weżmiesz z Boga i ze wspólnoty to możesz przelać na bliźnich właśnie w dobroci i miłości. Ewangelia, Ewangelia, czytaj aż zrozumiesz! Sam nic nie możesz bo wszyscy jesteśmy wspólnotą i wszyscy jesteśmy dziećmi wspólnego Ojca. A z tego ziemskiej niwy dobry przykład dziecka jedynaka. Wszyscy wiemy jakie jest przeważnie takie dziecko. Chcesz być takim jedynakiem w swoim sercu? Odpowiedz Link Zgłoś
mar1mar1 Re: kościółkowi ile się da.. 18.03.14, 13:29 J 20, 21-23 A Jezus znowu rzekł do nich: "Pokój wam! Jak Ojciec Mnie posłał, tak i Ja was posyłam". Po tych słowach tchnął na nich i powiedział im: "Weźmijcie Ducha Świętego! Którym odpuścicie grzechy, są im odpuszczone, a którym zatrzymacie, są im zatrzymane". Hbr 8,4.5 "Bo gdyby był na ziemi, nie byłby kapłanem, póki by zostawali oni kapłani, którzy według zakonu dary ofiarują, którzy służą kształtowi i cieniowi rzeczy niebieskich, jako Mojżeszowi od Boga powiedziane było, gdy miał dokończyć przybytku: Patrzajże, (mówi), abyś uczynił wszystko według kształtu, który ci jest okazany na tej górze." Ps 69, 10-11 "Bo gorliwość o dom Twój mnie pożera i spadły na mnie obelgi uwłaczających Tobie" Mt 19,3-12 ..." są i tacy bezżenni, którzy dla królestwa niebieskiego sami zostali bezżenni. Kto może pojąć, niech pojmuje" W Piśmie Św. masz odpowiedzi na wszystki zarzuty jakie wysuwają tzw ateiści i ludzie urągający Bogu i jego Kościołowi! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: anty Re: kościółkowi ile się da.. IP: *.tsm.tarnobrzeg.pl 18.03.14, 13:35 marmar a wiesz ze ewangelie byly pisane na zamowienie kosciola 300 lat po Jezusie? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: anty Re: kościółkowi ile się da.. IP: *.tsm.tarnobrzeg.pl 18.03.14, 13:51 Czy w tym co zacytowales marmar stoi ze jest obowiazek celibatu dla ksiezy? ,,sa i tacy" chyba tam jest wiec to powinna byc wolna wola tego ksiedza czyz nie? Czemu celibat zostal wprowadzony dopiero w XIII wieku ano dlatego ze dla kosciola bylo to pozyteczne bo wtedy ksiadz nie mial rodziny i nie trzeba bylo dzieciom dawac spadku a caly majatek zostawal na lonie kosciola Odpowiedz Link Zgłoś
sp1962 Re: kościółkowi ile się da.. 18.03.14, 21:18 ks. grzegorz k. z Tarchomina zatrzymany wczoraj na polecenie prokuratora powód: podejrzany o zgwałcenie dziecka poniżej 15 roku życia, jeśli podejrzenia się potwierdzą można go będzie uznać za recydywistę ma bowiem na swoim kącie prawomocny wyrok z 2001 r. za czyny pedofilskie wobec ministranta Odpowiedz Link Zgłoś
mar1mar1 Re: kościółkowi ile się da.. 18.03.14, 22:16 @sp uaktywniasz się tylko na jeden temat? Ty chyba masz jakiś uraz a może cię kiedyś, ktoś, gdzieś w jakimś zagajniku... ...i stąd ta obsesja?! Wyluzuj człowieku bo ci żyłki popękają. Bo to jeden zboczek jest na tym świecie?! Ot choćby www.fakt.pl/Polityk-Platformy-zgwalcil-13-latke-,artykuly,84305,1.html albo www.fakt.pl/-Wielka-Brytania-parlamentarzysta-zgwalcil-mezczyzne,artykuly,210028,1.html ale @sp ma jednak "uraza" na punkcie księży! Ciekawe??? :)) Odpowiedz Link Zgłoś
sp1962 Re: kościółkowi ile się da.. 20.03.14, 09:58 zaprawdę powiadam ci mar1.. , żaden ksiądz lub temu podobny w żadnym zagajniku mnie nie bzyknął, jakoś tak się złożyło, choć pamiętam jak za moich czasów były nauki religii na powietrzu w ogrodach przed plebanią i zwykle te nauki prowadził ksiądz lub misjonarz, Odpowiedz Link Zgłoś
mar1mar1 Re: kościółkowi ile się da.. 18.03.14, 22:04 Jak najbardziej bo wiara wymaga pewnych wyrzeczeń bez tego nie ma prawdziwej wiary a tym bardziej zbawienia. Pewnie co niektórym na rękę byłoby "dorwać" się do majątku kościelnego, Kościół dobrze zrobił że swoim autorytetem potwierdził i wprowadził wymóg bezżeństwa dla kapłanów bo strach pomyśleć ilu pasożytów cyckałoby to co inni w dobrej wierze podarowali klerowi! Odpowiedz Link Zgłoś
mar1mar1 Re: kościółkowi ile się da.. 18.03.14, 21:56 Skoro były wtedy pisane to po co je cytujesz? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: anty Re: kościółkowi ile się da.. IP: *.tsm.tarnobrzeg.pl 18.03.14, 13:07 I moge cie marmar zapewnic ze to nie ksiadz decyduje kto dostapi zbaiwenia ani sasiedzi ktorzy patrza ze ktos lata z obrazami czy wystaje w kosciele. Nie od ksiedza zalezy czy sasiadow czy bedziemy zbawieni. Tylko od Boga. Nasze zbawienie nie zalezy od ceremoni czyli tego kto sobie wiekszy obraz wystawi w oknie. Tylko od naszej wiary w sercu. Odpowiedz Link Zgłoś
mar1mar1 Re: kościółkowi ile się da.. 18.03.14, 13:32 Szatan też wierzy i to o niebo lepiej niż niektórzy dzisiaj a co z tego wynika i wynikło? Odpowiedz sobie sam... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: anty Re: kościółkowi ile się da.. IP: *.tsm.tarnobrzeg.pl 18.03.14, 13:43 marmar czy wiesz ze kosciol katolicki powstal dopiero na poczatku IV wieku na polecenie Konstantyna Wielkiego . Nie wydaje Ci sie ze jesli Bog by chcial zeby kosciol katolicki istnial powstal by on Za czasow Jezusa Chrystusa lub zaraz po? Odpowiedz Link Zgłoś
mar1mar1 Re: kościółkowi ile się da.. 18.03.14, 21:54 Masz mizerną wiedzę w tym zakresie, nawet śmiem twierdzić że prawie żadnej, dokształć sie to popiszemy... Odpowiedz Link Zgłoś
ja-tarzan Re: kościółkowi ile się da.. 18.03.14, 22:35 > Na szczęście są prawdziwi chrześcijanie właśnie tacy którzy mdzn. udzielają się > na Frondzie Czy ci, którzy się tam nie udzielają nie mają szansy na miano prawdziwego chrześcijanina? Odpowiedz Link Zgłoś
mar1mar1 Re: kościółkowi ile się da.. 18.03.14, 22:50 Siemka @tarzan, ty jak zwykle niezawodny! :))) Napisałem, mdzn - nieprawdaż? Odpowiedz Link Zgłoś
ja-tarzan Re: kościółkowi ile się da.. 19.03.14, 14:03 > Siemka @tarzan, ty jak zwykle niezawodny! :))) > Napisałem, mdzn - nieprawdaż? Czy wolałbyś rozmawiać sam ze sobą lub założyć kółko wzajemnej adoracji, gdzie interlokutorzy ograniczaliby się do TAK lub MASZ RACJĘ? Napisałeś swoje zdanie, a ja pytam, czy TWOIM ZDANIEM jeśli ktoś się na Frondzie nie udziela nie zasługuje na to samo miano. Odpowiedź na pytanie, czemu nawet Papież unika oceniania ludzi i przyznawania im tego miana, raczej lansując szacunek i bezwarunkową miłość bliźniego... to ja już znam. Więc postanowiłem się skupić na Twoim mdzn-nie. Odpowiedz Link Zgłoś
ja-tarzan Re: kościółkowi ile się da.. 18.03.14, 22:33 > W tym kazaniu ksiądz miał absolutną rację a wyszli z kazania ci najmniej uświad > omieni co się kręci w Polsce A może wyszli ci nie koniecznie nie uświadomieni, a raczej ci, dla których kościół nie jest miejscem na politykę. Wsparcie duchowe nie musi dotyczyć spraw polityki socjalnej, podatków, czy rządu, a spraw poniekąd bardziej intymnych... Odpowiedz Link Zgłoś
mar1mar1 Re: kościółkowi ile się da.. 18.03.14, 22:54 Skoro nijak nie idzie dojść prawdy a media głównego nurtu leją rzadkie gó..o do głów "łykaczy" to warto i w Kosciele trochę "pootwierać" ludziskom ślepia coby przejżeli i zaczęli choć w 5% używać tego co mają w łepetynie! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: z sieci Re: kościółkowi ile się da.. IP: *.toya.net.pl 24.03.14, 23:32 Dziesięć cech typowego polskiego katolika 10. Stanowczo odrzucasz istnienie tysięcy bogów czczonych przez inne religie, ale czujesz się oburzony, gdy ktoś odrzuca istnienie twojego boga. 9. Czujesz się obrażony i odczłowieczony, gdy naukowcy stwierdzają, że człowiek pochodzi od zwierząt, ale nie masz problemu z biblijnym twierdzeniem, że zostaliśmy stworzeni z prochu. 8. Śmieszą cię politeiści, ale wierzysz w Boga w trzech osobach. 7. Pąsowiejesz słysząc o okrucieństwach przypisywanych Allahowi, ale nawet okiem nie mrugniesz słysząc o tym, jak to Bóg zabił wszystkie dzieci w Egipcie w "Księdze Wyjścia" i zarządził wycięcie w pień całych grup etnicznych w "Księdze Jozuego", włącznie z kobietami, dziećmi i drzewami! 6. Śmieszą cię hinduizm, w którym ludzie mogą być bogami, i mity greckie, w których bogowie spali z kobietami, ale wierzysz, że Duch Święty zapłodnił Maryję, która potem urodziła człowieka-boga, który potem został zabity, zmartwychwstał i wstąpił w niebiosa. 5. Gotów jesteś spędzić całe życie szukając małych dziur w naukowych twierdzeniach na temat wieku Ziemi (kilka miliardów lat), ale wierzysz na słowo w daty zapisane przez kilku gości z epoki brązu, co sobie siedzieli w namiocie i wymyślili, że ziemia ma pewnie dopiero ze sto albo dwieście lat. 4. Wierzysz niezbicie, że cała populacja tej planety, za wyjątkiem tych, którzy wierzą w to samo, co ty - ale tylko katolików - będzie smażyć się w piekle po wieki. Mimo to, uważasz, że twoja religia jest "tolerancyjna" i "miłosierna". 3. Podczas gdy cała współczesna nauka, historia, geologia, biologia i fizyka nie zdołały cię przekonać, że Boga nie ma, jakiś pacan tarzający się po podłodze, mówiący różnymi językami to wszystko, czego ci potrzeba, żeby dowieść istnienia Boga. 2. 0,01% wysłuchanych modlitw to dla ciebie wielka opatrzność boża. Uważasz, że modlitwy skutkują. Natomiast pozostałe 99,99% niespełnionych próśb to dla ciebie ot, wola boża. 1. Wiesz o biblii, chrześcijaństwie i historii kościoła mniej niż agnostycy czy ateiści - a mimo to nadal nazywasz się chrześcijaninem. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: noe Re: kościółkowi ile się da.. IP: *.toya.net.pl 27.03.14, 10:11 Polskę trzeba koniecznie i to jak najszybciej zdjąć z krzyża czyli: 1. Zerwać konkordat 2. Zlikwidować etaty kapelanów 3. Zlikwidować etaty katechetów 4. Opodatkować kler i wprowadzić obowiązek posiadania kas fiskalnych 5. Znacjonalizować majątek zagrabiony przez kler po roku 1989 6. Wyprowadzić religię ze szkół 7. Usunąć krzyże z urzędów i szkół 8. Uroczystości państwowe organizować bez udziału kleru 9. Postawić przed sąd wszystkich pedofilów w sutannach 10. Wstrzymać dofinansowanie "dzieł" Krk z kasy państwa ! Odpowiedz Link Zgłoś
mar1mar1 Re: kościółkowi ile się da.. 27.03.14, 10:41 Czyżby to niejaka @rea odżyła??? Bo bzdetach jakie wypisuje, wskaźnik na nią, chociaż kto wie... Odpowiedz Link Zgłoś
mar1mar1 Re: kościółkowi ile się da.. 27.03.14, 11:00 Hej @sp i spółka, brać zatrzęsła portkami, co? www.fronda.pl/a/jak-biedni-ateisci-przestraszyli-sie-frondy,35846.html Odpowiedz Link Zgłoś
ja-tarzan Re: kościółkowi ile się da.. 27.03.14, 13:39 > Hej @sp i spółka, brać zatrzęsła portkami, co? > rel="nofollow">www.fronda.pl/a/jak-biedni-ateisci-przestraszyli-sie-frondy,35846.html czyli wstyd sie Frondy bać, czy może triumfujesz, że sie boją? A czemu jest potrzeba strachu? Przecież tak jak wierzący mogą swobodnie wyrażać swoje poglądy, to chyba i niewierzący maja do tego prawo... no chyba, że nie. czemu oburzasz się na tych, co nie uznają Ewangelii za źródło faktów historycznych, a jednocześnie odmawiasz im prawa do własnych przekonań i triumfujesz, że jakaś kontra Rodziny Frondy zatrzęsła ich portkami? Może po prostu niechaj sobie paradują. Nie mogą? ... tolerancja to się nazywa. Poza tym, silną wiara nic nie potrząśnie, a miewam wrażenie, że istnieje taka nieodparta chęć koniecznego przekonania kogoś do przekonań własnych. niechaj każdy ma swój rozum... Odpowiedz Link Zgłoś
mar1mar1 Re: kościółkowi ile się da.. 27.03.14, 20:38 @tarzanku ja tylko podlinkowałem arta a ty niezdrowo konfabulujesz, na marginesie to czyżby @sp już tak zaniemógł intelektualnie że dorobił się adwokata "z urzędu" :)) Odpowiedz Link Zgłoś
ja-tarzan Re: kościółkowi ile się da.. 28.03.14, 14:49 > @tarzanku ja tylko podlinkowałem arta a ty niezdrowo konfabulujesz, na margines > ie to czyżby @sp już tak zaniemógł intelektualnie że dorobił się adwokata "z ur > zędu" :)) czy Ty wyrażając swoje poglądy adwokatujesz? Po drugie niczego nie konfabuluję, a pytam... zwróć uwagę na znaki zapytania. Odpowiedz Link Zgłoś
mar1mar1 Re: kościółkowi ile się da.. 28.03.14, 21:11 Aha... Wygląda to na ratowanie @sp z niemocy intelektualnej. Pytając też można bajdurzyć w czym ci całkiem nieźle idzie, póki co :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bekalosz Re: kościółkowi ile się da.. IP: *.tsm.tarnobrzeg.pl 27.03.14, 19:25 Ja wierzę w Boga Ojca Wszechmogącego i Jezusa Chrystusa.......................................... A Tobie sp1962 i Tobie podobnych ciągle przypominam o "srebrnikach" Mnie z takim sposobem życia jest bardzo dobrze a Was coś GRYZIE dlatego zagłuszacie normalnie myślących jak kiedyś "zagłuszarki komunistyczne" zagłuszały Radio Wolna Europa -co im z tego wyszło? Wam chyba wyjdzie to samo. Modlę się za Was. Odpowiedz Link Zgłoś
mar1mar1 Re: kościółkowi ile się da.. 27.03.14, 10:55 Agnosiewicz różne brednie umieszcza na swoim portalu. Ciekawe jest że jeżeli dochodzi do dyskusji to biedak nie potrafi skutecznie obronić swoich tez a tym bardziej "racjonalnie" podważyć faktów historycznych związanych z Ewangelią i Chrystusem. Za to doskonale potrafi tworzyć prześmiewcze tekściki o zerowej wartości intelektualnej, zresztą jak większość domorosłych ateistów z "tworzącymi" tutaj na czele.... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: islamista Re: kościółkowi ile się da.. IP: 67.159.5.* 27.03.14, 16:30 Jeżeli chrześcijaństwo się komuś nie podoba to polecam islam. To jest prawdziwa religia miłości i pokoju. www.youtube.com/watch?v=f5pvMSwbaY4 www.youtube.com/watch?v=DhEI02_G67o www.youtube.com/watch?v=F1qVVVkWW8k Reszta na YouTube Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gość Re: kościółkowi ile się da.. IP: 67.159.5.* 27.03.14, 16:45 Może jeszcze to bo to religia miłości i kocha innowierców jak siebie samego. Polecam obejrzeć całość. Tak więc już niedługo i TY przeciwniku chrześcijaństwa będziesz mógł stanąć oko w oko z ciapatymi. www.youtube.com/watch?v=4qHBzGen_gs&list=PL18A149C974B0EE34 www.youtube.com/watch?v=d4qwHNRn0uY&list=PL18A149C974B0EE34 Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gość Re: kościółkowi ile się da.. IP: 67.159.5.* 27.03.14, 18:02 a tu jest przedsmak tego co będzie w Polsce choć to nie na tle religijnym www.youtube.com/watch?v=IDRd3ii_Jhc Odpowiedz Link Zgłoś
ja-tarzan Re: kościółkowi ile się da.. 27.03.14, 20:10 > Jeżeli chrześcijaństwo się komuś nie podoba to polecam islam A nie ma innych opcji? Naprawdę? ;) Odpowiedz Link Zgłoś
mar1mar1 Re: kościółkowi ile się da.. 27.03.14, 20:40 Są, chrześcijaństwo, naprawdę! Odpowiedz Link Zgłoś
rzeszowski15 Re: kościółkowi ile się da.. 27.03.14, 20:45 mar mar.Prosze nie karm trolli!.Tarzan i ten drugi osobnik,zyja na tym forum,bo ich dowartosciowujecie.Podejrzewam,ze ono sa swiadkami Jehowy a tutaj znalezli miejsce do swoistej "ewangelizacji" Odpowiedz Link Zgłoś
mar1mar1 Re: kościółkowi ile się da.. 28.03.14, 12:47 U @tarzana to już dawno było widać że okrutnie szkaluje Kościół i wierzących pod płaszczykiem fałszywej moralności i obłudnej wiary oraz tzw. tolerancji w jego czy jej mniemaniu. Swoją drogą śj to przeważnie nieszkodliwi tchórze, @tarzan doskonale to ukazał swoją personą a @sp to raczej zgorzkniały starszy pan cierpiący na syndrom "zgwałconego" bo tylko o tym potrafi pisać no może jeszcze o cudzych włościach do których pewnie chciałby się dorwać lecz nie dla psa kiełbacha niestety, zostaje własna pasztetowa i to miernej jakości... W zasadzie obydwaj tacy mało szkodliwi ... Odpowiedz Link Zgłoś
ja-tarzan Re: kościółkowi ile się da.. 28.03.14, 14:56 > U @tarzana to już dawno było widać że okrutnie szkaluje Kościół Wskaż jeden przykład szkalowania Kościoła ... nie potrafisz? nic nowego, czy jako lechowski, czy jako marmar masz te tendencję do oskarżenia, a o podstawy się nie martwisz, no bo przeciez nie o uczciwośc chodzi. Wykaż sie raz tym prawdziwym chrześcijaństwem i szczerą moralnością, zadbaj o Dekalog. Przypomnieć przykazanie? > Swoją drogą śj to przeważnie nieszkodliwi tchórze, @tarzan doskonale to ukazał > swoją personą ty dalej o tym wyznaniu wiary do którego mnie zmuszałeś? Pomijając twoje rzekome prawo do stawiania takich warunków, to weź pod uwagę, że na to pytanie odpowiedziałem kilkakrotnie. > W zasadzie obydwaj tacy mało szkodliwi ... A w zasadzie to tematem wątku nie jest Kościół, a zgorzkniały starszy pan i fałszywy moralista. Miałki umysł tak postępuje ... Odpowiedz Link Zgłoś
mar1mar1 Re: kościółkowi ile się da.. 28.03.14, 21:04 - E tam jeden przykład. Wystarczy zobaczyć o czym piszesz i przykładów jest już masa a nie jeden. - Z lechowskim mam tyle wspólnego co i z tobą. - Pewnie że odpowiedziałeś...:))) i dlatego uważam tak a nie inaczej... - Celna uwaga, jak najbardziej... - Miałeś na myśli siebie?? :)) Odpowiedz Link Zgłoś
ja-tarzan Re: kościółkowi ile się da.. 29.03.14, 06:42 > - E tam jeden przykład. Wystarczy zobaczyć o czym piszesz i przykładów jest już > masa a nie jeden. Więc to chyba nie jest problem, by ten jeden przytoczyć. No dawaj. ... to jest technicznie łatwiejsze niż wyklepanie kolejnego zdania o mej fałszywej moralności. Napiszesz? Nie. Doskonale wiem, że tego nie zrobisz. Powtórzysz ze trzy razy, że to oczywiste, że szkaluję Kościół, a potem postawisz warunek, że zacytujesz jeśli ja podam rok przyjęcia określonych sakramentów i wyznam swa wiarę. > - Z lechowskim mam tyle wspólnego co i z tobą. ;) > - Pewnie że odpowiedziałeś...:))) i dlatego uważam tak a nie inaczej... Może idąc twoim torem powinienem cię zwyzywać od fałszywych chrześcijan, zarzucić kilka grzechów, a przekazanie dowodu uwarunkowywać podaniem kilku informacji. Po publikacji twojej odpowiedzi powtarzać uparcie, że jej nie było i tak aż się człowiekowi znudzi. No ale obraz fałszywego chrześcijanina najmocniej zapadnie w pamięć, ;) Marmar, Prawdziwy chrześcijanin, by uparcie propagował miłość bliźniego, zawsze z uśmiechem, przyjaźnią, a nie straszył, ZMUSZAŁ DO WYZNAWANIA WIARY (zapytaj proboszcza), czy OBRAŻAŁ, KŁAMIĄC o bliźnim (Dekalog). Stąd wniosek: Nie jesteś Katolikiem, grzeszysz, a wiarę masz mocno w dupie. To tylko haśło, które jest narzędziem w walce. Nienawidzisz ludzi, zgorzkniałość zmusza cię do ciągłego dowartościowywwania się obrażaniem innych. Mogę to wszystko udowodnić, pod warunkiem, że przyznasz się do jakiego kościołą chodzisz, podasz nazwisko proboszcza i zamieścisz skan zaświadczenia o przystąpieniu do spowiedzi. Odpowiedz Link Zgłoś
mar1mar1 Re: kościółkowi ile się da.. 29.03.14, 07:06 Co to @tarzanku nerwy puszczają? Prawda pali w ślepka? No i widzisz jak to ładnie potrafisz pisać o kimś? Po co jeszcze jakieś przykłady jak nawet tu jest masa konfabulacji, wrogości że o obrażaniu wiary drugiego w bardzo brzydki sposób nie wspomnę! A nawet i datę urodzin proboszcza mojej parafii dostaniesz jeżeli tylko w końcu odpowiesz na proste pytania (TRZY DOSŁOWNIE) - czy jesteś wyznania Rzymsko-Katolickiego, - czy wierzysz w Chrystusa i w jego Ewangelię - czy starasz sie kochać i czcić Matkę Bożą Mija kolejny rok (ile to już???) a ty zapewne dalej zaczniesz kręcić i pisać o pierdołach a na postawione wyżej pytania i tak nie odpowiesz bo tchórzostwo twojej wiary nie pozwoli ci na to!!! Napiszesz tylko że wierzysz w Boga i tyle. To już znamy... Odpowiedz Link Zgłoś
ja-tarzan Re: kościółkowi ile się da.. 29.03.14, 20:54 > Co to @tarzanku nerwy puszczają? nie jestes w stanie mnie zdenerwować. > No i widzisz jak to ładnie potrafisz pisać o kimś? Po co jeszcze jakieś przykła > dy jak nawet tu jest masa konfabulacji, wrogości że o obrażaniu wiary drugiego > w bardzo brzydki sposób nie wspomnę! Ale podaj linka do mojej jednej wypowiedzi, w której obrażam wiarę kogokolwiek!!! Przecież człowieku ty konfabulujesz. Wskaż choćby jedno zdanie, w którym wrogo odnoszę się do czyjejś wiary. Jeśli nie jesteś wstanie oznacza jedno. Kłamiesz. Czy to nie powoduje twojego dyskomfortu? ... no i czemu jestem pewien, że to zignorujesz i nawet nie odniesiesz sie do tych ewentualnych cytatów, czy linków? Co byś pomyślał, gdybym napisał, że jesteś zboczeńcem, a gdybyś zażądał wyjaśnień to ustanowił bym warunki w postaci zestawu pytań? ;) Ostatnim razem, gdy UDOWODNIŁEM CI KŁAMSTWO ODPOWIEDNIMI CYTATAMI TWOICH WYPOWIEDZI to po prostu zamilkłeś. Tym razem będzie tak samo, ale grunt, że w eter poszło ... czy jesteś typowym Katolikiem? > A nawet i datę urodzin proboszcza mojej parafii dostaniesz j Problem w tym, że ja nie potrzebuje nikogo przesłuchiwać. Piszesz coś z czym się zgadzam, to popieram. Jeśli nie, to kontruję. A czy jesteś takiego, czy innego wyznania NIE MA ZNACZENIA. Wiara w Boga nie jest ograniczona do takiego, czy innego wyznania. > Mija kolejny rok (ile to już???) a ty zapewne dalej zaczniesz kręcić i pisać o > pierdołach Pisanie o wierze w Boga to pierdoły? > - czy jesteś wyznania Rzymsko-Katolickiego, > - czy wierzysz w Chrystusa i w jego Ewangelię > - czy starasz sie kochać i czcić Matkę Bożą Odpowiedzi na takie pytania NIE ZMIENIĄ NICZEGO W KWESTIACH, KTÓRE PORUSZAM. Ale jeśli tak bardzo cie to ciekawi, to odpowiem po raz kolejny (choć tym razem zestaw pytań jest rozbudowany ;) Zostałem wychowany w rodzinie wyznania Rzymsko-katolickiego. Figuruję w rejestrach takiego kościoła, do takiego uczęszczam. Ale nie ma dla mnie to wielkiego znaczenia. Bo szanuję prawosławnych i tych greko-katolickich. nie patrze z pogardą na protestantów, nie uważam ich wiary za miałką czy fałszywą. Bóg jest jeden i jeden otrzymaliśmy Dekalog. Staram się kochać każdego człowieka, więc tym bardziej i Maryję. Zadowolony? Nie. Czekam na kolejne pomyje o fałszywej moralności o pierdołach itp. Ważniejsze okażą się za chwilę szczegółowe dogmaty, elementy prawa kościelnego, cokolwiek, byleby udowodnić swą wyższość. czy chociaż zdajesz sobie sprawę, że łamiesz Dekalog, postępujesz niezgodnie z nauką Kościoła? nie mam dla ciebie zestawu pytań, juz mnie przestało dziwić, że z takim zacięciem oceniasz innych, samemu oferując pogardę jedynie. Jesteś wielki i jedynie prawdziwy w swej wierze. Zadowolony? Jeśli tak, to na przyszłość skup się na pytaniach dotyczących tematu wątku, nie odpowiadaj na nie epitetami. Jako Katolik chyba masz odwagę i możesz powiedzieć prawdę. Jesli nie, to chcetnie napiszę jeszcze 10 peanów na cześć Wielkiego Katolika i może wtedy połechtam twą próżność w wystarczającym stopniu. ;) Może zaczniemy od ostatniego ze zignorowanych pytań: Czy osoby nie czytające Frondy mogą dostąpić miana Katolika? Czy masz szacunek dla ateistów? Potrafisz zaakceptować odmienność poglądów? Czy przyszło ci kiedyś do głowy, że może lepszym rozwiązaniem jest pokazanie pozytywów wiary, zachęcenie tych tu krytyków do przychylnego spojrzenia na wierzacych zamiast obelg, straszenia itd? Odpowiedz Link Zgłoś
mar1mar1 Re: kościółkowi ile się da.. 30.03.14, 12:02 - Ale z twojej emocjonalnej wypowiedzi wynika że tak! - Nie będę silił sie na puste pisanie wystarczy to co powyżej "...a wiarę masz mocno w dupie..."! Czy tak pisze człowiek do człowieka? Czy ja kiedykolwiek tak dosłownie napisałem do kogoś albo do ciebie??? Czy to nie jest obrażaniem wiary i człowieka wierzącego? Nie potrafisz tego dostrzec? A piszesz o miłości i o tym jaki to jesteś bla, bla ,bal itd, itp... Ile jeszcze trzeba ci napisać żeby pokazać twoją obłudę? A do innych forumowiczów jak potrafisz pisać? Ot choćby do @lechowskiego? Zacytować? Wystarczy czy może nadal będziesz twierdzić że ktoś niesłusznie cię o coś oskarża! - Nic nie udowodniłeś po prostu próbowałeś o coś mnie oskarżać ale ci nie wyszło, dostałeś konkretną odpowiedź na swoje zarzuty, twoja odpowiedź była jedna "...mam to w dupie..." tak dosłownie napisałeś! I do kogo masz pretensje? Czy ja kiedykolwiek napisałem że to co piszesz mam w...? - A dla mnie ma znaczenie bo wtedy dyskusja inaczej przebiega! Tyle czasu ci zajęło ci żeby przyznać się do wiary Ojców?!? - Wiem że nie ma to dla ciebie znaczenia bo szkalujesz ten Kosciół do którego należysz, wiem że nie ma dla ciebie znaczenia wiara ani nawet prawa Boże i Ewangelia bo podważasz wszystko żeby tylko być "nowoczesnym" i nie daj Panie Boże "naraźić się na śmieszność i posądzenie o zacofanie i ciemnogród! Co z ciebie za Chrześcijanin że ustalasz co jest dobre a co złe, czym sie kierujesz pisząć o dopuszczalności przerywania ciąży niezależnie od okoliczności, ślubach pedalskich, broniąc zachowań pederastów, genderystów widzać tam gdzie jest samo zło coś z dobra itd itp. Czy ty jeszcze w ogóle wierzysz w Boga? Tego prawdziwego? Wierzysz w to co powiedział? Wierzysz że jego słowo jest wieczne i nie zmieni się nigdy nawet za milion lat? Zawsze zło będzie złem nieważne jakby nie było opakowane, bo on tak mówi a jego słowa są "...prawdą i życiem"! Wierzysz w to? Bo ja bardzo wątpię gdy czytam twoje brednie które tu nieraz wypisujesz! - Mogę jak najbardziej odpowiedzieć: Oczywiście że mogą bo to postępowanie wg przykazań Bożych, zasad moralnych i sumienia czyni katolika tym kim powinien być a nie czytanie portali. Każdy człowiek zasługuje na szacunek ale nie wolno przyzwalać na zło albo co gorsza na zachowania które kłócą się z prawem Bozym i moralnym! Oczywiście że akceptuję ale staram się konfrontować takie poglądy z wiarą Kościoła do którego nalezę oraz albo może przede wszystkim z nauczaniem Bożym w danej kwestii. Nigdy nie stosuję obelg tym bardziej straszenia bo nikogo bie można do niczego przymusić a nawet nic by to nie dało choćby się "udało". Każdy ma wolną wolę! Nie wolno jedna mieszać dobra ze złem nawet w imię wyższych racji. Wiara którą chcesz komuś przekazać ma być czysta i taka jaka ma być w swojej wymowie, czasami trudna, wymagająca poświęceń, cierpienia i codziennego niesienia Krzyża! Pisząc o wierze w samych superlatywach możesz narobić wiecej złego niż dobrego kiedy taki neofita "zderzy się z rzeczywistością". Odpowiedz Link Zgłoś
ja-tarzan Re: kościółkowi ile się da.. 30.03.14, 13:11 > Czy tak pisze człowiek do człowieka? Czy ja kiedykolwiek tak dosłownie napisałe > m do kogoś albo do ciebie??? Poczytaj siebie. > Ile jeszcze trzeba ci napisać żeby pokazać twoją obłudę? A do innych forumowicz > ów jak potrafisz pisać? Ot choćby do @lechowskiego? nie choćby,a TYLKO DO LECHOWSKIEGO. ALE NAJPIERW PROSIŁEM O KULTURĘ Z JEGO STRONY, PROSIŁEM, BY MNIE NIE OBRAŻAŁ, PROSIŁEM, BY MNIE IGNOROWAŁ. OSTRZEGAŁEM, ŻE ODPŁACE SIE MU TYM SAMYM Z CHAMEM TRZEBA CZASEM PO CHAMSKU, CO DOSŁOWNIE NA TYM FORUM CHAMSTWEM NAZWAŁEM WYRAŻAJĄC UBOLEWANIE, ŻE MUSZE SIĘ DO TAKIEGO POZIOMU ZNIŻAĆ. i CO NAJŚMIESZNIEJSZE, DOPIERO TO PODZIAŁAŁO. Więc przestań, bo to brzmi jak oskarżenie o agresję mordercy, któremu złamano palec podczas aresztowania. Może najpierw wytłumacz się ze swojego kłamstwa, którego dowody zignorowałeś? > Tyle czasu ci zajęło ci żeby przyznać się do wiary Ojców?!? Przecież ja odpowiedź na to twoje pytanie piszę po raz TRZECI CHYBA!!! marmar, czy ty przytomny jesteś? > z dobra itd itp. Czy ty jeszcze w ogóle wierzysz w Boga? Tego prawdziwego? Piszesz o Bogu, z dużej litery i jeszcze pytasz, czy to ten prawdziwy? ;) Chłopie,m ogarnij się. > - Wiem że nie ma to dla ciebie znaczenia bo szkalujesz ten Kosciół do Zacytuj moją wypowiedź, w której szkaluję Kościół lub zamilknij marmar, mam dość kopania się z koniem... nie mam zamiaru przekomarzac sie z kimś, kto jest nieuczciwy i nie ma honoru. To uwłacza mej godności i obraża inteligencję człowieka, by brać udział w takich prymitywnych gierkach. moge ci co najwyżej współczuć. BEZ ODBIORU. Odpowiedz Link Zgłoś
mar1mar1 Re: kościółkowi ile się da.. 30.03.14, 14:04 Dokładnie, bez odbioru bo i co mądrego możesz napisać? Żyj sobie dalej "spokojnie" w świecie religii którą sam sobie kreujesz i praw które sam interpretujesz na swój wygodnicki i "nowoczesny" sposób, dalej wierz sobie jak ci wygodnie, tylko pamiętaj że wszystko ma swój początek i koniec! I kiedyś a może nawet szybciej niż zakładasz, Bóg (nie bóg) zdecyduje o twoim kresie i wtedy trzeba będzie zdać relację z wiary i miłości w zgodzie z Jego przykazaniami i Jego sprawiedliwością. Tylko nie pisz że cię straszę bo nie takie są moje intencje po prostu jest to fakt taki jak ten że jutro (o ile nastąpi) też będzie dzień... Odpowiedz Link Zgłoś
ja-tarzan Re: kościółkowi ile się da.. 31.03.14, 15:21 > I kiedyś a może nawet szybciej niż zakładasz, Bóg (nie bóg) zdecyduje o twoim k > resie i wtedy trzeba będzie zdać relację z wiary i miłości w zgodzie z Jego prz > ykazaniami i Jego sprawiedliwością. Ciebie też to czeka, pamiętaj ;) Pozdrawiam, bez odbioru na ten temat przynajmniej. Mam jedynie nadzieję, że porzucisz manierę, wg której reakcją na pogląd jest osąd autora. Odpowiedz Link Zgłoś
ja-tarzan Re: kościółkowi ile się da.. 28.03.14, 14:51 > mar mar.Prosze nie karm trolli!.Tarzan i ten drugi osobnik,zyja na tym forum,bo > ich dowartosciowujecie.Podejrzewam,ze ono sa swiadkami Jehowy a tutaj znalezli > miejsce do swoistej "ewangelizacji" Bez tego forum i marmarowego dowartościowania moje życie straciłoby sens;) Jesteś tu niby od niedawna a już tak wiele o mnie wiesz..... może ty nie rzesz... a lech... końcówka sie zgadza. Odpowiedz Link Zgłoś
rzeszowski15 Re: kościółkowi ile się da.. 28.03.14, 16:40 Jestes Swiadkiem Jehowy czy nie? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gość Re: kościółkowi ile się da.. IP: 67.159.5.* 28.03.14, 19:56 www.youtube.com/watch?v=DNnryYFXxTY Odpowiedz Link Zgłoś
mar1mar1 Re: kościółkowi ile się da.. 28.03.14, 21:08 @tarzan ciebie chyba też dopadło tak jak i @sp! Tamten wszędzie widzi gwałty i bogactwo a ty @lechowskiego. Zaczarował cię czy jak? Napisz na priva, umów się bo widać że nie możesz żyć nie wspominając o obiekcie swoich marzeń... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: z sieci Re: kościółkowi ile się da.. IP: *.toya.net.pl 30.03.14, 18:20 Franek zrobi Wojtyłę świętym, bo między innymi ponoć kogoś uratował od śmierci (w myśl tej logiki aktualnie lekarze ratujący życie sposobami które kiedyś były niemożliwe też powinni być świętymi). Zjedzie się kilka milionów naiwnych wiernych na których kościół katolicki zarobi grube pieniądze. Jednocześnie Watykan (najbogatsza firma na świecie) bez skrupułów, poprzez swoich czarnych agentów, od 2 tysięcy lat wyłudza od biednych państw olbrzymie sumy na swoją jałową działalność - w sytuacji gdy te pieniądze można by przeznaczyć na likwidację nieszczęść, na które nie reaguje katolicki bóg - który wg nich jest dobry i wszechmocny. W najmniejszym stopni nie zakłóca sukienkowym dobrego samopoczucia i pychy fakt, iż przecież to ten ich wszechmogący bóg podobno stworzył ten pełen okropności, nieszczęść i tragedii świat. Ale co się dziwić, jeżeli kościół w dużym stopniu na tych nieszczęściach, a także ciemnocie i strachu buduje swoją potęgę. Oczywiście kler zwala wszystkie nieszczęścia na „wolna wolę” którą wg nich bóg dał ludziom – a faktycznie którą to wymyślił św. Tomasz z Akwinu (1225r. -1274r.) twierdzący, że bóg celowo tak urządził świat, aby dać „wolną wolę” człowiekowi. Koncepcję św. Tomasza skwapliwie zaanektował Kościół, starając się wszelkie winy zwalić na ludzi, a uwalniając od zła „dobrego i wszechmogącego” boga (między innymi od potwornej śmierci 6 milionów zagazowanych Żydów z „ludu wybranego - w tym ok. 1,5 miliona niewinnych dzieci). A to, że się te teorie wzajemnie wykluczają i są nielogiczne - to mało ważne. Przypatrzmy się więc czym uraczył nas ten bóg który wszystko może – a nie ma za grosz współczucia dla „swoich dzieci”, których ma podobno kiedyś osądzać, a na którym kokosowe interesy robią watykańczycy (sądzę że bez wiedzy zainteresowanego): 1. Wg ONZ na świecie co roku umiera 9 (dziewięć) milionów dzieci w wieku do 5 lat; 2. Wg ONZ co roku umiera na świecie 360 tysięcy kobiet w trakcie porodu. 3. Co roku na świecie popełnia samobójstwo 1 milion osób (2000r.) ; 4. Światowa Organizacja Zdrowia ( WHO ) szacuje, że na drogach świata, średnio co 30 sekund ginie człowiek. Rocznie stanowi to ponad milion osób a około 50 milionów doznaje obrażeń. 5. Co pięć sekund na świecie z głodu umiera jedno dziecko ( 20 tysięcy dziennie); 6. Aktualnie na świecie głoduje 1 (jeden) miliard ludzi. Dwa miliardy ludzi (czyli 1/3 populacji) nie dysponuje dostateczną ilością pożywienia. 7. Rocznie z głodu umiera od 13 do 18 mln ludzi. W ciągu jednego dnia około 75 tysięcy, w ciągu jednej minuty około 35 osób 8. WHO (Światowa Organizacja Zdrowia ) szacuje, że w 2012 r. było 39 mln ludzi całkowicie ociemniałych, natomiast kolejnych 246 mln było niedowidzących; 9. Według Światowej Organizacji Zdrowia na świecie jest około 95 milionów dzieci niepełnosprawnych, z czego 13 milionów dotkniętych jest niepełnosprawnością w stopniu ciężkim. 10. Prawie miliard ludzi na świecie (15 proc. ludności globu) cierpi na różne niepełnosprawności (kalectwo) – wynika z raportu WHO. Spośród nich prawie 200 milionów osób cierpi z powodu niepełnosprawności w stopniu ciężkim. 11. 1,3 miliarda ludzi na świecie nie ma dostępu do czystej wody 12. Około 1,3 miliarda ludzi na świecie żyje za mniej niż 1 dolara dziennie, połowa ludności świata (ok. 3 miliardów) żyje za mniej niż dwa dolary dziennie. 13. Produkt Krajowy Brutto 48 najbiedniejszych krajów świata jest mniejszy niż łączny majątek trzech najbogatszych ludzi na świecie. 14. Według WHO zanieczyszczenia powietrza, np. pyły i tlenki siarki, zabijają rocznie 3,5 mln ludzi na świecie, z czego ok. 430 tys. w Europie 15. Aby pokryć niezaspokojone potrzeby świata w zakresie higieny i żywności, wystarczy 13 miliardów dolarów (kościół katolicki wyłudza od Polaków ok. 15 mld zł rocznie - 8 mld od państwa polskiego i 7 mld od naiwnych wiernych). Odpowiedz Link Zgłoś
mar1mar1 Re: kościółkowi ile się da.. 30.03.14, 19:23 Ehe, a słońce jest kwadratowe! Jak to powiedział św Tomasz "Boję się człowieka czerpiącego wiedzę z jednej książki" w tym przypadku z książki Agnosiewicza! Odpowiedz Link Zgłoś
rzeszowski15 Re: kościółkowi ile się da.. 31.03.14, 16:04 mar mar...Nie karm trolli! Odpowiedz Link Zgłoś
ja-tarzan Re: kościółkowi ile się da.. 01.04.14, 08:12 > mar mar...Nie karm trolli! Lechowski, po pierwsze nie gadaj sam ze sobą, bo to niezdrowe, po drugie to ty jestes największym trollem tego forum. Troll nie bierze udziału w dyskusjach, wyrażając swoje zdanie, a koncentruje sie na ocenach - oczywiście negatywnych - forumowiczów. Więc bywaj. Odpowiedz Link Zgłoś
ursi51 Re: kościółkowi ile się da.. 01.04.14, 15:26 Religia daje nieprawdopodobną władzę nad ludźmi. Nieporównywalnie większą niż nad swymi obywatelami ma dzisiaj państwo demokratyczne, a nawet większą niż miały ją państwa totalitarne. Teologia pozwala wmówic wiernemu, że podeptanie jego praw człowieka leży w jego interesie tzn. sprzyja jego zbawieniu. Jest to największe oszustwo, bo wszelkie znaki na niebie i ziemi wskazują na to, że tzw. bóg nie istnieje, istnieje tylko irracjonalna, pozbawiona wszelkich podstaw racjonalnych bezsensowna wiara w jakiegoś Zeusa, Mannitou, Allaha czy innego Mitrę, a nota bene dzień narodzin Mitry przyjęto w chrzescijaństwie jako dzień narodzin Chrystusa, bo za trudno było wyplenić stare wierzenia. Religia powstała w momencie, kiedy pierwszy kłamca spotkał pierwszego idiotę. A i idiotów wśród homo sapiens nie brakuje. Odpowiedz Link Zgłoś
ja-tarzan Re: kościółkowi ile się da.. 02.04.14, 13:55 > Religia daje nieprawdopodobną władzę nad ludźmi. Nieporównywalnie większą niż n > ad swymi obywatelami ma dzisiaj państwo demokratyczne, a nawet większą niż miał > y ją państwa totalitarne. Teologia pozwala wmówic wiernemu, że podeptanie jego > praw człowieka leży w jego interesie tzn. sprzyja jego zbawieniu. Jest to najwi > ększe oszustwo, Masz na myśli system, instytucję oczywiście, nie wiarę, czy wspólnotę wiary. Nikt Tobie, załóżmy wierzącemu, nie jest w stanie wmówić, że masz obowiązek kogoś podeptać. Jeśli potrafisz logicznie myśleć, to będziesz wiedział, że nawet jeśli ten, czy ów twierdzi, że w imię Boga masz kogoś oczernić, skrzywdzić, to wiesz doskonale, że to wbrew zasadom Dekalogu, wbrew nauce, którą czerpiesz od rodziców wychowujących Cię w duchu tej, czy innej religii. Wojujący fundamentalizm islamski jest wbrew nauce Koranu. Podobnie jest w chrześciajństwem. Są ludzie, którzy potrafią grzeszyć nie stosując sie do Dekalogu, ale jednocześnie będą Ci wmawiać, że sa wzorem, bo ... bo mają swoje kryteria ;) To nie kwestia wiary, a nawet religii, a ludzkiej podłości, czy hipokryzji. Trzeba ludziom sie przecistawiać, a nie wierze, czy religii. >bo wszelkie znaki na niebie i ziemi wskazują na to, że tzw. bóg > nie istnieje, istnieje tylko irracjonalna, pozbawiona wszelkich podstaw racjon > alnych bezsensowna wiara w jakiegoś Zeusa, Mannitou, Allaha czy innego Mitrę, a > nota bene dzień narodzin Mitry przyjęto w chrzescijaństwie jako dzień narodzin > Chrystusa, bo za trudno było wyplenić stare wierzenia. Kwestia wiary pozostanie zawsze kwestią wiary. Nikt nigdy nie udowodni naukowo, czy Bóg istnieje, czy nie. A skoro ludzie od wieków kultywują jakąś wiarę, jak sam zauważasz modyfikując na swe potrzeby pewne dogmaty, czy celbrę, to może to oznacza, że tej religii potrzebują? ;) > Religia powstała w momencie, kiedy pierwszy kłamca spotkał pierwszego idiotę. A > i idiotów wśród homo sapiens nie brakuje. Tego nawet nie da się skomentować. ;) Taki tekst rodem z bulwarówki, czyli tabloidu, a więc zwykłego szmatławca. Ani to mądre, ani logiczne, nie powtarzaj czyichś tego typu "filozoficznych rozważań", bo idiotów między homo sapiens nie brakuje, a powtarzanie idiotyzmów nie nobilituje.;) Odpowiedz Link Zgłoś
mar1mar1 Re: kościółkowi ile się da.. 02.04.14, 18:06 >>Wojujący fundamentalizm islamski jest wbrew nauce Koranu. Z tym twierdzeniem @tarzan to raczej nieprawda bo koran popiera przemoc wręcz do niej nawołuje, Biblia zaś wręcz przeciwnie. Stąd fundamentaliści islamscy czerpią motywację z koranu, chrześcijańscy natomiast, bo i tacy są napewno nie z Biblii a ze swoich chorych urojeń! Odpowiedz Link Zgłoś
rzeszowski15 Re: kościółkowi ile się da.. 02.04.14, 19:01 Fundamentalisci chrzescijanscy jak chocby z sekty Swiadkow Jehowy czerpia swoje chore wizje chrzescijanstwa ze swoich sakryptow a nie z Biblii ...mar mar nie karm trolli! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gość Re:i tak Was nie będzie IP: 67.159.5.* 02.04.14, 19:26 www.youtube.com/watch?v=wozV9eoiVMs www.youtube.com/watch?v=ISpHAniVf-c www.youtube.com/watch?v=mGw8mKIZaKg www.youtube.com/watch?v=9Wc8ASMSAKE Nic w tym kraju nie dzieje się przypadkowo Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gość Re:i tak Was nie będzie IP: 67.159.5.* 02.04.14, 19:48 i też ograniczyli w Polsce lekcje historii a nikt nie powinien nas w Polsce uczyć jak zamiatać należy własne podwórko. www.youtube.com/watch?v=8lekKU-iijc Odpowiedz Link Zgłoś
mar1mar1 Re: kościółkowi ile się da.. 02.04.14, 20:27 @rzeszowski, @tarzan raczej nie zalatuje mi trolem jak inni, on po prostu pogubił się w swojej filozofii i stąd moja dyskusja z nim w przeciwieństwie do reszty głupków wklejających bezmyślne wszystko co znajdą w sieci... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Do Mar 1 Re: kościółkowi ile się da.. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.04.14, 20:43 Rozmawiaj z Tarzanem. Tarzan nie jest trolem, czytam Jego wypowiedzi, pozdrawiam- znajoma. Odpowiedz Link Zgłoś
ja-tarzan Re: kościółkowi ile się da.. 04.04.14, 22:33 > @rzeszowski, @tarzan raczej nie zalatuje mi trolem jak inni, on po prostu pogub > ił się w swojej filozofii Jak to jest, że z całej wypowiedzi na temat wiary i stosunku do osób wierzących wyciąga się jeden fragment tylko po to, by udowodnić swoją wyższość. Jak to jest, że dla chrześcijanina nie ważne jest to, że ktoś tej wiary broni, a to, że w swym skrócie myślowym używa czegoś, co służy za argument, który ma go opluć?;) To jest filozofia tego, który "się nie pogubił"?;) Śmiechu warte. Lechowski, jesteś miałki. Jedyne co potrafisz, to opluwać, drwić i oceniać wg swojego specyficznego kryterium. Trzymaj się z dala ode mnie, przestań krążyć jak giez. To jak ignorujesz Dekalog i naukę ponoć swojego Kościoła powoduje jedynie uczucie współczucia. Maramar, Porzuć tę manierę wywyższania się, bo nawet hierarchowie i największe autorytety Kościoła, do którego ponoć należysz nie pozwalają nikomu nikogo z niego wykluczać. To, że "głośno" wyrecytujesz swoje formułki nie sprawi, że udowodnisz swoje racje. Pozwól Bogu oceniać ludzi, nie wyręczaj Go. Skoncentruj się na moich słowach, nie na pierdołach o Koranie, czy czymkolwiek użytym tylko jako instrument przekazania czegos wazniejszego. A ja chciałem temu człowiekowi przekazać coś znacznie ważniejszego niż mniej lub bardziej trafne fakty dotyczące Koranu. ... chyba, że dla ciebie istotnymi nie są... Odpowiedz Link Zgłoś