11.03.13, 22:19
opowieść o wspaniałej dziewczynie,ktora kochała Polskę bardziej jak własne życie.Dla tych co dzisiaj nie zdążyli oglądnąć
www.youtube.com/watch?v=B5262FDPrJY
Obserwuj wątek
    • Gość: Gorki Re: Inka IP: *.rzeszow.hypnet.pl 11.03.13, 22:23
      Literatura z tezą, czyli realizm socjalistyczny...
      • gladysek Re: Inka 11.03.13, 22:29
        Ta sama klasa narodowej dumy i patriotyzmu co u Wandy Wasilewskiej.
        • Gość: Gorki Re: Inka IP: *.rzeszow.hypnet.pl 11.03.13, 22:40
          A co ma narodowa duma i patriotyzm do literatury? Czyżby założoną z góry tezę?
          • lechowski51 Re: Inka 12.03.13, 08:21
            Towarzysze szmaciaki nawet po latach nie rozróżniaja bohaterstwa od zdrady....
            www.youtube.com/watch?v=XWqdZX4p_EE
            ...a literatura dzieli się na sztukę i kicz/bestsellery Nr.1/
            • Gość: Barwywalki Re: Inka IP: *.rzeszow.hypnet.pl 12.03.13, 22:52
              Przecież nie piszę o Ince, a o koniunkturalnej literaturze i sztuce! Jak sam piszesz: "literatura dzieli się na sztukę i kicz". Niestety, i tym razem!
    • Gość: Pytanie o honor Re: Inka IP: *.adsl.inetia.pl 12.03.13, 10:12
      Czy dzisiaj znajdą się osoby, które jak "Inka" powiedzą "Powiedzcie mojej babci , że zachowałam się jak trzeba."
      Arkadiusz Jasiński

      Wpisał: Arkadiusz Jasiński 08.08.2012.

      dakowski.pl//index.php?option=com_content&task=view&id=6818&Itemid=80


      3 sierpnia . To 66-ta rocznica wydania wyroku na 18-letnią „Inkę”, sanitariuszkę 5 Wileńskiej Brygady AK

      3 sierpnia 1946 r., Wojskowy Sąd Rejonowy w Gdańsku wydał wyrok śmierci na niespełna 18-letnią Danutę Siedzikównę, pseudonim "Inka", sanitariuszkę 5 Wileńskiej Brygady AK.

      Siedzikównę zabił 28 sierpnia 1946 r. o godz. 6.15 strzałem w głowę dowódca plutonu egzekucyjnego z KBW w Gdańsku. Wcześniejsza egzekucja z udziałem żołnierzy się nie udała; żaden nie chciał zabić "Inki", choć strzelali z odległości trzech kroków. W akcie oskarżenia "Inki" znalazły się zarzuty udziału w związku zbrojnym, mającym na celu obalenie siłą władzy ludowej oraz mordowania milicjantów i żołnierzy Korpusu Bezpieczeństwa Wewnętrznego.


      Danuta Siedzikówna ps. "Inka" (nazwisko konspiracyjne - Danuta Obuchowicz) urodziła się 3 września 1928 r. we wsi Olchówka/Guszczewina k. Narewki na Podlasiu. Wychowała się w rodzinie o tradycjach patriotycznych. Ojciec Wacław Siedzik jako student Politechniki w Petersburgu został w 1913 r. zesłany na Sybir za uczestnictwo w polskiej organizacji niepodległościowej. W lutym 1940 r. został deportowany przez NKWD w głąb Związku Sowieckiego. Po podpisaniu układu Sikorski -Majski wstąpił do armii tworzonej przez gen. Władysława Andersa. Zmarł w 1942 r. i pochowany został na cmentarzu polskim w Teheranie. Matka Danki należała do AK – została aresztowana przez Gestapo w listopadzie 1942 r. i po ciężkim śledztwie zamordowana we wrześniu 1943 r. w lesie pod Białymstokiem.

      Po śmierci matki, mając zaledwie 15 lat, Danuta razem z siostrą Wiesławą złożyła przysięgę AK i odbyła szkolenie sanitarne. Po wkroczeniu Armii Czerwonej w 1944 r. podjęła pracę kancelistki w nadleśnictwie Hajnówka. NKWD -UB aresztowało ją w czerwcu 1945 r. wraz z innymi pracownikami nadleśnictwa za współpracę z antykomunistycznym podziemiem.

      Z konwoju uwolnił ją patrol wileńskiej AK Stanisława Wołoncieja "Konusa", podkomendnego mjr. "Łupaszki". W oddziale "Konusa", a potem w szwadronach por. Jana Mazura "Piasta" i por. Mariana Plucińskiego "Mścisława" pełniła funkcję sanitariuszki. Przez krótki czas jej przełożonym był por. Leon Beynar "Nowina", zastępca mjr. "Łupaszki", znany później jako poczytny historyk Paweł Jasienica. Do lipca 1946 r. służyła w tym szwadronie jako łączniczka i sanitariuszka, uczestnicząc w akcjach przeciwko NKWD i UB.

      W czerwcu 1946 r. została wysłana do Gdańska po zaopatrzenie medyczne dla szwadronu. UB aresztowało ją 20 lipca 1946 r. Po ciężkim śledztwie 3 sierpnia 1946 r. Wojskowy Sąd Rejonowy w Gdańsku skazał ją na karę śmierci – jej oskarżycielem w procesie był prokurator Wacław Krzyżanowski. W przesłanym siostrom grypsie z więzienia Siedzikówna napisała: "Powiedzcie mojej babci, że zachowałam się jak trzeba". Zamordowano ją 28 sierpnia 1946 r.
      • lechowski51 Re: Inka 12.03.13, 23:19
        ktos tam pisze;
        Przecież nie piszę o Ince, a o koniunkturalnej literaturze i sztuce! Jak sam piszesz: "literatura dzieli się na sztukę i kicz". Niestety, i tym razem!

        O jakiej koniukturalnej literaturze i sztuce piszesz?.
        Przy okazji o tych co to dziecko aresztowali i zakatowali;
        pl.wikipedia.org/wiki/Eliasz_Koton
        pl.wikipedia.org/wiki/J%C3%B3zef_Bik
        pl.wikipedia.org/wiki/Jan_Wo%C5%82kow
        • Gość: Barwywalki Re: Inka IP: *.rzeszow.hypnet.pl 13.03.13, 00:33
          Przecież sam piszesz: "literatura dzieli się na sztukę i kicz". Niestety tym razem kicz! Sztuka z tezą to niestety zawsze kicz.
          Koiniunkturalne, bo "patriotycznie", "pod Kościół', "pod papieża" i "pod rocznicę". Jeszcze tylko tu miernoty mogą zarobić!
          A Ty nawet nie jesteś w stanie napisać swoimi słowami, że katami Inki byli Koton, Bik i Wołkow. Wklejasz jakieś bezduszne linki...
          • lechowski51 Re: Inka 13.03.13, 08:54
            Ciekawe pojęcie kiczu!.Twierdzisz ze patriotyczne i pod rocznice to mierne i kiczowate.No!.No!.Gdyby tak krytyka filmowa oceniała to największym kiczem byłby nominowany chyba do 12 Oskarów "Lincoln" a po piętach by go goniły Sierżant Ryan,Lwie Serce czy Spartakus.Ty chyba wogóle nie rozumiesz o czym piszesz?!
            Może inaczej?!.Gardzę niemal wszystkim co wytworzył bolszewizm przez swoje wszystkie lata panowania na dużej obszarze kuli ziemskiej.Szczególne spustoszenia ta antyludzka,straszna utopia dokonała w dziedzinie kultury.Jednak w tym bolszewickich bagnie propagandy i kiczu podziwiałem np.Lecą żurawie czy Pancernika Patiomkina.Nie za temat chłopie a za wspaniałe role,zdjęcia,muzyke....za artyzm,za sztukę właśnie.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka