sylwiawm
15.12.05, 01:32
że moje dziecko nigdy z niczego nie spadnie. Tak będę pilnowała. No i
upilnowałam i wczoraj i dzisiaj. Wczoraj w mgnienia oku przeturlałą się przez
załe łóżko i spadła na dywan dłową w dół, a dzisiaj w kuchni z fotelika
(samochodowego) tak się wychylała, że znowu zaliczyła upadek. Też na główkę :-
((. Taka ze mnie wyrodna matka, która niedopilnowała własnego dziecka. W nocy
miałam koszmary z tym związane. Już dzisiaj boję sięzasnąć, bo pewnie też
mnie to czeka. Moje biedne maleństwo potłukło się.