mayfly 06.06.06, 13:54 a ja w snach potrafię przenikać przez mury zdarzyło się komuś kiedyś? i o czym to świadczy? Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
lavia78 Re: przenikanie przez mury 09.06.06, 12:24 hej, moze potrafisz w zyciu przenikac przez wiele barier, np. szybko zazegnac konflikt, wejsc w takie towarzystwo które jest z góry niedostępne..po prostu czasem słyszysz i widzisz więcej niż inni:) Odpowiedz Link Zgłoś
mayfly Re: przenikanie przez mury 09.06.06, 12:52 może... miałam nadzieję,że ktoś podobnie śni,tak jak wiele osób śni o lataniu,czy o uciekaniu z "ołowianymi nogami".byłam ciekawa jak inni przenikają,bo dla mnie jest to niesamowite uczucie,gdy czuję gęstość kamienia,w który się zanurzam (zwykle przenikam w snach przez kamienne mury). dzięki za interpretację.pomyślę,czy by nie zostać negocjatorem ;) Odpowiedz Link Zgłoś
iguana1978 Re: przenikanie przez mury 13.06.06, 10:16 mayfly napisała: > a ja w snach potrafię przenikać przez mury > zdarzyło się komuś kiedyś? > i o czym to świadczy? Widze, że Lavia wszystko próbuje tłumaczyć racjonalistycznie, czytając o Twoim śnie miałam nieodparte wrażenie, że skąś go znam ale trudno jest mi sobie przypomnić żeby kiedyś mi się śnił, może go po prostu nie pamiętam... Nie wiem czy słyszałeś kiedyś teorię, że w śnie nasze ciało astralne odrywa się od fizycznego (łączy je tylko coś w rodzaju pępowiny) i może sobie podróżować po świecie i robić różne przedziwne rzeczy które zapragnie, przenikanie przez mury też... co więcej słyszałam też o tym, że można świadomie śnić to znaczy wiedzieć we śnie, że się akurat śni i wtedy robić wszystko co się tylko pomyśli, osobiście trochę spanikowałam, że sny mogą stracić na swojej atrakcyjności i nie spróbowałam tego, szczerze mówiąc też chciałabym doświadczyć "przenikania przez mury" więc może się jeszcze zastanowie nad tym świadomym śnieniam hehe pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
mayfly Re: przenikanie przez mury 13.06.06, 10:43 ja też słyszałam,że można kontrolować sen i jego przebieg.ale nie mam nad tym jakiejkolwiek władzy.czasem mam tylko świadomość,że śnię i w niektórych wypadkach działa to bardzo uspokajająco. w ciała astralne i tym podobne cuda zupełnie nie wierzę,jestem lodowatym sceptykiem,co martwi mojego znajomego(bio-energo-świrdum-dyrdum),który przerachowawszy moją datę urodzin,stwierdził,że jestem "liczbą mistrzowską",a co za tym idzie "starą duszą".mało tego,mój facet też jest taką liczbą i duszą. biedne dusze...źle trafiły ;) Odpowiedz Link Zgłoś
iguana1978 Re: przenikanie przez mury 13.06.06, 13:48 Cóż Ci dużo będę mówić o duszach właśnie zaczełam czytać i w te rzeczy wierze ale Ciebie nie zamierzam przekonywać, zechcesz kiedyś uwierzyć to uwierzysz, nie to nie, Twoje życie hehe... Mam tekst o świadomym śnieniu, jak można je wyćwiczyć jeżeli Cię to interesuje podam źródło hehe, może jak zaczniesz swiadomie śnić odkryjesz inny wymiar, pozdrawiam gorąco Odpowiedz Link Zgłoś
mayfly Re: przenikanie przez mury 14.06.06, 09:48 a,wiesz...nawet chętnie poczytam o świadomym śnieniu.więc poproszę o źródło. co do "liczb mistrzowskich"... nie,no nie...jak data urodzin i to banalne rachowanie może z ciebie nagle zrobić "starą duszę",kogoś niby na wyższym poziomie rozwoju? a do tego mój facet też?on jest 11, a ja 33 (musiałam sobie przed chwilą policzyć).to jak,one się "przyciągają"? czy co drugi narodzony jest starą duszą? przyznaję,że to by było świetne wytłumaczenie,dlaczego tak boleśnie odczuwam cierpienie,szczególnie ludzi w podeszłym wieku i zwierząt zależnych od ludzkiego widzimisię.czasem nie mam siły już tego dźwigać i idę wtedy zalać się w trupa (znaczy wyłączam zasilanie ;) niemniej jednak zaliczanie siebie samego do grupy "dusz na wyższym poziomie rozwoju",czyli jakby nie patrzeć,do grupy wyjątkowej,zapewne w jakimś sensie elitarnej,uważam za rzecz niską i próżną,typowo ludzką,zresztą.ponieważ każdy chce być w jakiś sposób wyjątkowy,to nie jest to przypadkiem sposób na wyróżnienie własnej "dwucyfrowej" osoby z tłumu "jednocyfrowych"? ;) poza tym to tylko teorie.a gdzie dowody? równie dobrze można by postawić tezę,że osoby z rudymi włosami,ale o błękitnych oczach(nie wiem nawet czy takie ewenementy się zdarzają),mają moc uzdrawiania czy coś w tym stylu... wybacz,jeśli moje na wpół retoryczne pytania wydają się Tobie naiwne,ale nie mam żadnej wiedzy na ten temat. pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
iguana1978 Re: przenikanie przez mury 14.06.06, 12:05 No cóż przedwcześnie się pochwaliłam tekst był na stronie www.astraldynamics.pl która teraz z niewiadomego powodu nie działa, jedyne co mam to kilka wydrukowanych kartek z instrukcją jak wyćwiczyć w sobie świadome śnienie, nawet nie mam wersji elektronicznej żeby Ci ją przesłać meilem... powiem szczerze temat dusz i ich wieku badam od niedawna a o numerologii praktycznie też za duże nie wiem, wiem jedno, że jest na pewno coś więcej niż tylko tu i teraz, interesuje się trochę reinkarnacją ale tak szczerze to sa początki moich poszukiwań. Masz racje co do tego, że zaliczanie siebie samego do grupy wyjatkowej na podstawie wieku duszy jest próżne i zapewniam Ciebie, że osoby, które są faktycznie na poziomie duszy dojrzałej czy starej takich rzeczy nie robią a ustalanie wieku duszy na podstawie daty urodzin wydaje mi się trochę śmieszne, spotkałam sie z taką opinią na innym forum, że na przykład 1 mogą byc o wiele bardziej rozwiniete od 33 na to nie ma żadnej reguły, czasami 33 zamyka po prostu pewien cykl a jedynka zaczyna nowy na wyższym nieco poziomie... to, że jsteś człowiekiem tak wrażliwym też za pewne świadczy o Twoim już dość wysokim poziomie rozwoju... na tym bym się bardziej opierała jak już miałabym ewentualnie oceniać wiek duszy... Na te sprawy na pewno dowodów nie bedzie w to albo się uwierzy albo nie, ale z drugiej strony jakie są dowody, że tak nie jest? Trzeba samemu badać i szukać, najłatwiej jest powiedzieć, że coś nie istnieje bo nie ma na to dowodów ale co by się stało jak kazdy by z takiego założenia wyszedł, Kopernik, Archimedes i wielu innych naukowców? Odpowiedz Link Zgłoś
mayfly kto szuka,ten znajdzie :) 14.06.06, 13:25 no właśnie. w takim razie poszukam sobie na własną rękę materiałów na temat świadomego śnienia.to mnie w ogóle bardzo interesuje,ponieważ te moje sny są jakieś takie mało przypadkowe.tak naprawdę,nie ma znaczenia jak ktoś interpretuje przenikanie przez mury w moim wykonaniu,bo tak naprawdę tylko ja sama mogę sobie na to pytanie odpowiedzieć,jeśli będę dość uważnie patrzeć w głąb siebie. to była z mojej strony czysta ciekawość czy są ludzie,którzy śnią podobnie. odnośnie "starych dusz",to przyznam,że ci z moich znajomych,którzy charakteryzują się mocno rozwiniętą inteligencją emocjonalną,są przekonani co do ich istnienia.i wspominają o tym z całkowitym spokojem.natomiast ja staję zawsze po drugiej stronie barykady (totalnego ateizmu) i piętnuję wszystkie te opowieści z mchu i paproci o skutecznych terapiach homeopatycznych, energiach, czakrach, mandalach, opuszczaniu własnej powłoki cielesnej w celu kształcących podróży astralnych (dobrze mówię? ;) jestem takim skrajnym sceptykiem,może dlatego,że obok siebie mam bezkrytycznych oszołomów,trenujących tai chi (dla zdrowia ok.ale chi kung, czyli praca z energiami?),ustawiających się u hellingera,leczących mięśniaki homeopatią i twierdzących,że pólpasiec jest wynikiem podczepienia się jakichś bezdomnych ;),negatywnych bytów i leczących go jakimiś czarami.no powiedz,jak można nie być sceptykiem mając takie przykłady? gdzieś w głębi duszy,w najdalszym jej zakamarku,cichutko drzemie jednak we mnie ziarno wiary w stare dusze i ogromny podziw dla filozofii wschodu za jej szacunek do wszystkiego,co żywe,za skromność i życie w ubóstwie i za głęboką więź z naturą.ale to w tajemnicy przed całym światem. :) Odpowiedz Link Zgłoś
iguana1978 Re: przenikanie przez mury 14.06.06, 14:09 Może i dobrze, że tak robisz, że stajesz zawsze po drugiej stronie, może to jest Twój sposób na szukanie odpowiedzi, na własnym zbadaniu sprawy, dowody tak na prawdę znajdziesz zapewne kiedyś sam w sobie. Moim zdaniem nie do końca jesteś takim sceptykiem bo pytasz i szukasz... Jak pisał Anthony De Mello "Czy chcesz uradować ucho jakąś melodią? Symfonią? Nie zatrzymuj słuchu jedynie na kilku nutach. Pozwól im przeminąć, pozwól im płynąć. Radość ze słuchania symfonii zależy od twej gotowości do tego, czy pozwolisz jej przemijać. Gdyby jakiś konkretny fragment skupił twą uwagę, tak że krzyknąłbyś do orkiestry: "Grajcie to wciąż od nowa", to nie byłaby to już symfonia." Ty nie zaczymujesz się na kilku nutach, podożasz za następnymi. Jak dobrze poszperasz w swoim wnetrzu na pewno odkopiesz to skrzetnie ukryte ziarenko wiary, no cóż życze powodzenia :-) Odpowiedz Link Zgłoś
iguana1978 Re: przenikanie przez mury 14.06.06, 14:23 Sorki jakoś ubzdurałam sobie, że facet jesteś a jak czytam wątek od początki to ewidentnie kobitka hehe Odpowiedz Link Zgłoś
mayfly ;) 14.06.06, 15:53 jakbyś mnie zobaczyła w terenie,też byś pomyślała,że facet. nie,nie...nie mam wąsów. hehehe takiego mam stajla niekobiecego ;) Odpowiedz Link Zgłoś
beata.celina Re: przenikanie przez mury 22.05.23, 08:07 To możliwe choć nie zdarza się to często Odpowiedz Link Zgłoś