Dodaj do ulubionych

Szkoła, alklohol

IP: *.zory.msk.pl 03.03.04, 16:35
Czy według was trzeba wezwać policję, jeśli stwierdzono, że w szkole są
pijani uczniowie?
Obserwuj wątek
    • roman.gawron Re: Szkoła, alklohol 03.03.04, 19:06
      Gość portalu: Fląder napisał(a):

      > Czy według was trzeba wezwać policję, jeśli stwierdzono, że w szkole są
      > pijani uczniowie?

      Zerknij tutaj:
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=14486&w=8336835&a=10946131
      Szkoła musi być jednak pewna, że dysponuje w praktyce arsenałem odpowiednio
      skutecznych środków wychowawczych, jeśli procedury karnej wszczynać nie chce, i
      że środki wychowawcze naprawdę wystarczą, że nie jest to objaw głębokiej
      demoralizacji ucznia.
      • Gość: Fląder Re: Szkoła, alklohol IP: *.zory.msk.pl 03.03.04, 20:42
        Rozsądne jest to co piszesz Romku, jednak....
        Wg mnie jeśli szkoła odstąpi od możliwości wezwania policji, to praktycznie
        pozbawia się szansy wyciągnięcia konsekwencji tego czynu (upicia się).
        Dlaczego?
        Otóż w tym pięknym kraju jednym dowodem bycia nietrzeźwym, jest wydruk z
        alkomatu.
        Jeśli go nie ma, to nigdy nie udowodnisz, że taki fakt miał miejsce. Smyk razem
        z rodzicami się wyprą i można im naskoczyć - brak dowodów !
        • roman.gawron Re: Szkoła, alkohol 03.03.04, 23:08
          Gość portalu: Fląder napisał(a):

          > Wg mnie jeśli szkoła odstąpi od możliwości wezwania policji, to praktycznie
          > pozbawia się szansy wyciągnięcia konsekwencji tego czynu (upicia się).
          > Dlaczego?
          > Otóż w tym pięknym kraju jednym dowodem bycia nietrzeźwym, jest wydruk z
          > alkomatu.

          Dowodem w postępowaniu karnym.
          Tu mamy jednak do czynienia z działaniami wychowawczymi, nie z procedurą karną.
          Wg oceny nauczyciela (albo kilku) uczeń jest nietrzeźwy, bo na przykład wonieje
          alkoholem, może też ma mętny wzrok, bełkotliwy głos i się zatacza. Trzeba
          czegoś więcej?

          > Jeśli go nie ma, to nigdy nie udowodnisz, że taki fakt miał miejsce. Smyk
          razem z rodzicami się wyprą i można im naskoczyć - brak dowodów!

          Mnie osobiście nie jest potrzebna zgoda dziecka na moją ocenę sytuacji, nie
          jest mi też potrzebna zgoda rodziców na działania wychowawcze, jakie uznam za
          słuszne, gdy dziecko przebywa pod moją opieką i ja ponoszę za niego prawną
          odpowiedzialność.

          Jeśli jestem pewien swego, a w przypadku alkoholu trudno się pomylić (bardziej
          trzeba uważać w przypadku papierosów - tu jest czasem niepewność, szczególnie
          gdy nauczyciel sam pali, więc można prędzej skrzywdzić podejrzeniem
          niewinnego), to robię to, co uważam za stosowne.

          Poza tym zawsze mogę dać wybór: albo działania wychowawcze, na które się
          godzisz, albo wzywamy policję, pogotowie, potem robimy sprawę w sądzie
          rodzinnym o demoralizację. Bo o ile sporadyczne spożycie alkoholu nie musi
          świadczyć o demoralizacji dziecka, o patologii, to już wypieranie się tego,
          próby oszustwa, mataczenie, podważanie oceny faktów dokonanej przez nauczyciela
          na podstawie kierowanej doświadczeniem obserwacji, robienie z nauczyciela
          głupka i otwarta z nim za pomocą rodziców walka, która ma na celu wymiganie się
          od odpowiedzialności za swoje grzechy, jest już poważną przesłanką świadczącą o
          demoralizacji.
          • Gość: Fląder Re: Szkoła, alkohol IP: *.zory.msk.pl 06.03.04, 01:25
            Dziękuję za wyjaśnienia. Jeszcze pozwolę sobie zacytować coś z ustawy Ustawy z
            dnia 26 października 1982 r. o postępowaniu w sprawach nieletnich:

            Art. 4.
            § 1. Każdy, kto stwierdzi istnienie okoliczności świadczących o demoralizacji
            nieletniego,
            w szczególności naruszanie zasad współżycia społecznego, popełnienie
            czynu zabronionego, systematyczne uchylanie się od obowiązku szkolnego
            lub kształcenia zawodowego, używanie alkoholu lub innych środków w
            celu wprowadzenia się w stan odurzenia, uprawianie nierządu, włóczęgostwo,
            udział w grupach przestępczych, ma społeczny obowiązek odpowiedniego
            przeciwdziałania temu, a przede wszystkim zawiadomienia o tym rodziców
            lub opiekuna nieletniego, szkoły, sądu rodzinnego, Policji lub innego właściwego
            organu.
            § 2. Każdy, dowiedziawszy się o popełnieniu czynu karalnego przez nieletniego,
            ma społeczny obowiązek zawiadomić o tym sąd rodzinny lub Policję.
            § 3. Instytucje państwowe i organizacje społeczne, które w związku ze swą
            działalnością
            dowiedziały się o popełnieniu przez nieletniego czynu karalnego ściganego
            z urzędu, są obowiązane niezwłocznie zawiadomić o tym sąd rodzinny
            lub Policję oraz przedsięwziąć czynności nie cierpiące zwłoki, aby nie dopuścić
            do zatarcia śladów i dowodów popełnienia czynu.
            • roman.gawron Re: Szkoła, alkohol 06.03.04, 21:21
              To jeszcze z komentarza do tego artykułu (pod red. Krukowskiego):

              "Przeciwdziałanie poza zawiadomieniem właściwych osób lub organów obejmuje
              również podjęcie przez osobę, która stwierdziła istnienie okoliczności(…)
              samodzielnych działań profilaktycznych bądź bezpośrednio zmierzających do
              przerwania zachowań świadczących o demoralizacji nieletniego. Dla przykładu:
              chodzić tu może o zwrócenie nieletniemu uwagi na niewłaściwość danego
              zachowania, przeszkodzenie w dokonaniu czynu zabronionego, odebranie narzędzi
              mających służyć dokonaniu czynu zabronionego(…), obrona innej osoby będącej
              przedmiotem zamachu bezprawnego(…), przeszkodzenie sprawcy czynu zabronionego w
              ucieczce.
              ”Stwierdzenie” istnienia okoliczności świadczących o demoralizacji nieletniego
              oznacza sytuację, gdy osoba („każdy”) bezpośrednio zetknęła się z taką
              okolicznością bądź przekonała się o jej zaistnieniu, niezależnie od tego, czy
              zachowanie nieletniego wyrządziło krzywdę zawiadamiającemu, innej osobie lub
              szkodę dobru społecznemu albo było szkodliwe dla samego nieletniego.
              Przez „naruszenie zasad współżycia społecznego” (…)rozumieć należy wszelkie
              zachowania rażąco sprzeczne z nakazami moralności i obyczajów, w szczególności
              z zasadami postępowania nieletnich w zakresie ich obowiązków wobec członków
              własnej rodziny, szkoły, zakładu pracy, innych ludzi i ich dóbr, porządku
              publicznego.
              Obowiązek zawiadomienia powstaje z chwilą, gdy w danej instytucji lub
              organizacji zostało wyjaśnione, że istnieje dostateczny stopień podejrzenia, iż
              rzeczywiście popełniono czyn karalny. Dlatego też jeszcze w łonie samej
              instytucji (organizacji) należy uzyskać właściwe rozeznanie, a w zawiadomieniu
              o czynie karalnym nie należy ograniczyć się do przytoczenia gołosłownych
              zarzutów, lecz wskazać wszelkie dane, na których oparte jest podejrzenie
              popełnienia czynu zabronionego(…)"

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka