ksmx 15.09.10, 15:22 Zgodnie z prawem udzielenie pierwszej pomocy to wykonanie telefonu do służb ratowniczych. Współczesne ratownictwo twierdzi, że udzielanie pierwszej pomocy przez osoby nieprzeszkolone wywołuje więcej szkody niż pożytku. Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
hollowcat Kiedyś i ty możesz potrzebować pomocy 15.09.10, 15:22 bo w szkołach ważniejsze są 2 godziny religii w tygodniu niż chociaż jedna godzina na miesiąc nauki pierwszej pomocy chory kraj, chorzy ludzie... Odpowiedz Link Zgłoś
torelek Re: Kiedyś i ty możesz potrzebować pomocy 15.09.10, 15:33 Nie znasz się! Udzielić pierwszej pomocy to również przystanąć i pomodlić się ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
tukafon leży? ok. może umrze, to nie będzie pracy zabierał 20.09.10, 17:47 rzecz się dzieje przecież w W A R S Z A W I E Odpowiedz Link Zgłoś
pjanu Re: Kiedyś i ty możesz potrzebować pomocy 15.09.10, 15:41 Sytuacja autentyczna: Pewna osoba jadąc autobusem spostrzegła, że na chodniku ktoś leży. Zadzwoniła na pogotowie, sama nie mogąc się tym zająć. Jeszcze tego samego dnia miała wizytę bodajże policji, która skierowała doń zarzut nie udzielenia pomocy. Sam telefon jak widać nie wystarczy. Odpowiedz Link Zgłoś
gagunia Re: Kiedyś i ty możesz potrzebować pomocy 15.09.10, 15:57 Ciekawe bardzo. Sama tak kiedyś zrobiłam. Leżał starszy facet na trawniku. Nie wyglądał na menela. Jechałam samochodem i nie było możliwości, zeby się zatrzymać. Ludzie przechodzili i nie reagowali. Zadzwoniłam na 112 i przyjęli zgłoszenie. Odpowiedz Link Zgłoś
sugar_cube Re: Kiedyś i ty możesz potrzebować pomocy 20.09.10, 18:15 Tez bylam swiadkiem podobnej sytuacji. Ktos lezal na przystanku, na pogotowie zadzwonila pani siedzaca w tramwaju. Opisala sytuacje, zaznaczyla, ze siedzi w tramwaju i nie moze pomoc. A na to dyzurna odbierajaca telefon na pogotowiu zaczela zadawac pytania typu: - Czy lezaca osoba oddycha.Nie wie pani? To prosze sprawdzic. - Czy wymiotuje, jw. - Itp To zadawanie pytan trwalo kilka dobrych minut. Jakby nie zrozumiala, ze pani, ktroa zglasza, siedzi w tramwaju, ktory jest juz daleko daleko od przystanku... __Nie przyjela zgloszenia__ Odpowiedz Link Zgłoś
truten.zenobi centrum obsługi klienta... 06.10.10, 22:13 pani pewnie wyświetla się standardowy zestaw pytań a ktoś kto to pisał nie przewidział że osoba zgłaszająca może być w tramwaju... na ekranie nie ma takiej opcji więc pani nie wie co robić... sama nie podejmie decyzji o wysłaniu karetki bo to niezgodne z procedurami... nie raz miałem takie historie w centrach obsługi klienta (tp, hp, microsoft, banki pko bp, pkao sa,) rozmowa z fachowcem 10s i sprawa załatwiona ale wcześniej min 30 min. przebijania się przez pierwsza linie obrony, nawet jeśli wiem (dzwonię już któryś raz) że problem przerasta możliwości pani przy telefonie, szybko mówię o co chodzi i proszę telefon/przełączenie do konkretnego działu to nie - pani "nie może tego zrobić" muszę najpierw odpowiedzieć na 1001 głupich pytań i dopiero gdy skończą się możliwości systemu... czasem co bardziej rozgarnięta telefonistka przełączy do właściwego działu... te komputery nas kiedyś załatwią... Odpowiedz Link Zgłoś
jacuo Re: Kiedyś i ty możesz potrzebować pomocy 20.09.10, 18:05 Czy każdy ateista to idiota ? Odpowiedz sobei na pytania ? Czy przedszkolaki nalezy uczyć pierwszej pomocy ? Czy pierwszej pomzy należy uczyć 2 razy w tygodniu przez Ile odób po kursach pierwszej pomocy udzieli jej naprawdę ? Odpowiedz Link Zgłoś
truten.zenobi Re: Kiedyś i ty możesz potrzebować pomocy 06.10.10, 22:20 nie chodzi by lekcje religii zastępować lekcjami udzielania pierwszej pomocy ale że w kraju w którym ponoć ochrona życia jest ponoć tak bardzo ważna który stać na finansowanie lekcji religii od przedszkola... nie organizuje się porządnych kursów udzielania pierwszej pomocy w ramach zajęć szkolnych tak by każdy kto skończy szkołę wiedział co robić Odpowiedz Link Zgłoś
lol76 przynajmniej nikt go nie okradl... 20.09.10, 18:23 w Rosji jakis czas temu przeprowadzono podoby eksperyment i pierwsza osoba ktora sie pochylila... probowala lezacemu sciagnac zegarek z nadgarstka... U polactwa jak widac jest troche lepiej - nie za bardzo chca pomagac, ale jednak nie ma takiego zlodziejstwa jak u kacapow. z drugiej strony co sie dziwic - widzieliscie tych przechodniow - jakichs dwoch, smierdzacych roboli... nastpenie jakas naburmuszona lajza ktora wogole unikala wypowiedzi... czego sie po nich spodziewac? Jaki narod taka 'wrazliwosc spoleczna'. Odpowiedz Link Zgłoś
maugorzata2008 Re: przynajmniej nikt go nie okradl... 01.01.11, 23:36 > Jaki narod taka 'wrazliwosc spoleczna'. Na wykopie był filmik z kamery przemysłowej, który w nocy został ugodzony nożem i wykrwawiał się na chodniku. Na filmie widać, że ludzie przechodzą obok i nie reagują, pierwsza osoba pochyliła się po 30 minutach, zobaczyła plamę krwi i odeszła. Przez całą noc jeszcze kilka osób się zatrzymało w tym jeden facet zrobił zdjęcie komórką. Dopiero nad ranem kiedy zrobił się straszny tłok na tej ulicy i ludzie zaczęli się o leżącego potykać ktoś wezwał pogotowie. Oczywiście o wiele za późno. Rzecz działa się w Londynie! "Polactwo" ma podobno jeden z najlepszych czasów reakcji w Europie. W zachodnich Europejskich Stolicach podobne eksperymenty wykazywały 20-45 minut. Odpowiedz Link Zgłoś
w.i.l Jeżeli było jasne, że to dziennikarz GW 15.09.10, 15:26 to mało kto zdecyduje się go dotknąć. Odpowiedz Link Zgłoś
prawdziwy-blask Kiedyś i ty możesz potrzebować pomocy 15.09.10, 15:33 www.youtube.com/watch?v=IWnGRLvi2vU Odpowiedz Link Zgłoś
x_y Kiedyś i ty możesz potrzebować pomocy 15.09.10, 15:33 warto probowac. ja bedac mlodym chlopakiem uratowalem zycie sztucznym oddychaniem i masazem serca, facetowi ktorego porazil prad 360V. nie dawal odznak zycia, a po kilku minutach naszej akcji (bo bylem jeszcze z bratem i kolega), odżył i zaczął oddychac Odpowiedz Link Zgłoś
lechu_mm Kiedyś i ty możesz potrzebować pomocy 15.09.10, 15:36 Skoro Panstwo wymaga ode mnie udzielania pierwszej pomocy, to niech panstwo mnie w tej dziedzinie przeszkoli. Szukalem ostanio dofinansowanych kursow pierwszej pomocy i nic takiego nie ma. Wszedzie trzeba za to slono zaplacic. Odpowiedz Link Zgłoś
old_skull Re: Kiedyś i ty możesz potrzebować pomocy 06.10.10, 14:21 A prawo jazdy masz? obecnie do prawa jazdy szkolenie w zakresie pierwszej pomocy jest obowiązkowe, tak samo chyba w niektórych zakładach, więc wiele osób tak czy siak ma. Odpowiedz Link Zgłoś
lares87 gazeta oczywiście pokryje koszty przyjazdu karetki 15.09.10, 15:39 Mam nadzieje ze ta karatka w tym momencie nie byla potrzebna gdzie indziej ... Odpowiedz Link Zgłoś
titta Re: gazeta oczywiście pokryje koszty przyjazdu ka 15.09.10, 16:08 Przeciez nie chodzi o to, ze nikt nie wezwal karetki, tylko, ze nikt nie podszedl i nie sprawdzil co sie stalo. Odpowiedz Link Zgłoś
titta Re: gazeta oczywiście pokryje koszty przyjazdu ka 15.09.10, 16:11 Wezwanie karetki to drugi krok. Czlowiek w tym czasie moze sie na przyklad wykrwawic, nie wspominajac o skutkach zaczymania akcji serca. Odpowiedz Link Zgłoś
adam.traczyk Kiedyś i ty możesz potrzebować pomocy 15.09.10, 15:40 Często bywa tak ,że nie wiemy po prostu czy pomóc danym osobom ,bo w 99% przypadkach leżący na ulicy to miejscowi pijaczkowie. Odpowiedz Link Zgłoś
umo Re: Kiedyś i ty możesz potrzebować pomocy 15.09.10, 15:52 i co i tak ciebie to zaboli jak sie schylisz i sprawdzisz czy ten czlowiek to rzeczywiscie pijak ? A moze,to czlowiek,ktory nie zdazyl na czas zazyc insuliny a od cukrzykow tez potrafi alkoholem byc czuc . W ogole nie ma znaczenia czy pijak czy cukrzyk czy dziennikarz tej czy innej gazety,czlowiek to czlowiek i zycie trzeba ratowac. Nie wiem moze w kosciolku mowia,zeby dziennikarzy GW i TVN nie ratowac tylko jeszcze kopami dobic ? Pisze nie wiem,bo nie chodze. Odpowiedz Link Zgłoś
jacuo Re: Kiedyś i ty możesz potrzebować pomocy 20.09.10, 18:07 umo napisał: > jak czy cukrzyk czy dziennikarz tej czy innej gazety,czlowiek to czlowiek i zyc > ie trzeba ratowac. Nie wiem moze w kosciolku mowia,zeby dziennikarzy GW i TVN n > ie ratowac tylko jeszcze kopami dobic ? Pisze nie wiem,bo nie chodze. Lepiej siedzieć cicho i wydawac się głupcem niż raz sie odezwać i rozwiać wszystkie wątpliwości Odpowiedz Link Zgłoś
pizza Kiedyś i ty możesz potrzebować pomocy 15.09.10, 15:45 spytałem o doświadczenia w tym względzie lekarza z pogotowia z kilkunastoletnim stażem jak to wygląda jeśli chodzi o wypadki- i wygląda tak: w ciągu tych wszystkich lat było ok 6 prób reanimacji i ani jedna prawidłowa, na kilka tysięcy przypadków. Odpowiedz Link Zgłoś
ciotka-ltd Anglicy reaguja... 15.09.10, 16:10 Pare razy tu mnie zaskoczyli, ale dzialaja jak ciotki-harcerki - matychmiast sie organizuja i nawzajem sobie nie przeszkadzaja. Ktos organizuje kordon wokol poszkodowanego, ktos dzwoni 999/112, ktos inny uklada poszkodownego w pozycji bezpiecznej, jeszcze ktos inny wrzeszczy naokolo czy nie ma tu przypadkiem lekarza, pielegniarki czy sanituriasza. A gdy ktos sie podejmie reanimacji (a takich sporo) to z reguly wie o co chodzi. A na pierwszy rzut oka na tak operatywnych i zyczliwych nie wygadaja, zwyczajne chlopy i baby (bo niestety glownie sa to ludzie w wieku srednim, zreszta moze mlodych sami by nie dopuscili - chyba ze lekarza). Odpowiedz Link Zgłoś
bling.bling A co z prowokacją udawania dziennikarza 15.09.10, 16:08 Jak widzę poziom zdebilenia dziennikarstwa polskiego stale i systematycznie rośnie. Nie potrzeba robić prowokacji wśród ludu i wykonywać dziwaczne eksperymenty społeczne by stwierdzić jaki poziom mają bezsensowne prowokacje jakich dopuszczają się na co dzień pseudo-żurnaliści. No cóż fakt-ografia i program uwaga czy inne badziewie rodem z Polsatu czy TVN zbiera żniwa i zagościł wśród młodej polskiej inteligencji. Czy komukolwiek w redakcji nie przyszła do głowy myśl że takie prowokacje nie mają ŻADNEGO sensu a ich efektem jest jeszcze większa obojętność i znieczulica?! Że to takie pseudo-naukowe i pseudo-prospołeczne akcje prowadzone przez pseudo-dziennikarzy wylewają dziecko z kąpielą? Odpowiedzialność społeczna dziennikarza? HA HA HA! Sprzedana na bazarze za rubla Odpowiedz Link Zgłoś
bombadilwlocie Za udzielenie pomocy też można odpowiadać 15.09.10, 16:09 Gdy to się zrobi niefachowo, można doprowadzić do "nieumyslnego uszkodzenia ciała" i dostać zarzut prokuratorski. Jak pomóc osobie, która jest nieprzytomna i nie mamy pewności, że ma np. uszkodzony kręgosłup? Jedyne, co można zrobić, to wezwać pogotowie. I żadne kursy pierwszej pomocy nie pomogą. Odpowiedz Link Zgłoś
methinks Re: Za udzielenie pomocy też można odpowiadać 15.09.10, 16:44 Osoba, ktora udziela pierwszej pomocy zostaje z automatu uznana za funkcjonariusza publicznego wg Art. 5. Ustawy o Panstwowym Ratownictwie Medycznym: "Osoba udzielająca pierwszej pomocy, kwalifikowanej pierwszej pomocy oraz podejmująca medyczne czynności ratunkowe korzysta z ochrony przewidzianej w ustawie z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny (Dz. U. Nr 88, poz. 553, z późn. zm.2)) dla funkcjonariuszy publicznych." Odpowiedz Link Zgłoś
brown_nites Re: Za udzielenie pomocy też można odpowiadać 20.09.10, 17:38 czyli nie staje się funkcjonariuszem publicznym, tylko korzysta z ochrony dla niego przewidzianej Odpowiedz Link Zgłoś
makova_panenka Re: Za udzielenie pomocy też można odpowiadać 20.09.10, 18:46 Co ty pieprzysz. Jak ktoś zechce ci się dobrać do dupy nic ci nie pomoże. Odpowiedz Link Zgłoś
the_rapist Inny ciekawy eksperyment. 15.09.10, 16:18 Przeprowadzono podobny eksperyment, w USA, ale to akurat nie ma tu wiekszego znaczenia. Osoba szla sobie chodnikiem i nagle ''mdlala''. Pozorantami byli kolejno: mloda kobieta ubrana jak typowa pracownica biura, mezczyzna w 'luznej'' odziezy, na koniec autentyczny bezdomny, niezbyt czysty na dodatek z butelka po alkoholu w dloni. Reakcje przechodniow bardzo banalne - do mlodej urzedniczki natychmiast wystartowalo kilka osob, do kolezki w luznym stroju tez, choc bez takiego przyspieszenia, bezdomnego wszyscy omijali szerokim lukiem. Dwie reakcje zasluguja na osobne omowienie: - typ w garniturze, ktory kopnal butelke lezaca kolo bezdomnego - inna bezdomna oczywiscie nie wtajemniczona w akcje, ktora zaczela mu udzielac pierwszej pomocy Wniosek: - jak cie widza tak cie pisza - pomoc moze nadejsc od osoby, ktora bys nie podejrzewal o tego typu reakcje a tak w ogole wszystkim zdrowia zycze. Odpowiedz Link Zgłoś
narcin Re: Inny ciekawy eksperyment. 15.09.10, 17:06 Trochę inny eksperyment też widziałem, ale z podobnymi efektami. Ludzie mieli przechodzić na czerownym świetle i zobaczyć reakcję ludzi stojących. - facet w garniturze przechodzi, efekt: sporo innych osób również przechodzi, - kobieta ubrana normalnie, efekt: przechodzi parę osób, ale już mniej, - facet przeciętnie ubrany, efekt: prawie nikt nie przechodzi. Wnioski nasuwają się same. Testowałem to samo w Polsce, ale na sobie i z różnym ubraniem. Wynik był bardzo podobny. Odpowiedz Link Zgłoś
no.to.mamy.problem Re: Inny ciekawy eksperyment. 21.09.10, 00:35 Ja za to byłem świadkiem jeszcze innego eksperymentu, ale również z podobnym efektem. Ludzie mieli pisać coś na forum i obserwować reakcję innych czytelników. - jakiś zwykły "typ" napisał coś na forum, efekt: odpisały mu 4 osoby - dwóch jakichś innych "gościów" coś napisało na forum, efekt: odpisały im po 2 osoby - w końcu wypowiada się na forum "gwałciciel", efekt: tylko jeden podejrzany osobnik mu odpisał Wnioski nasuwają się same. Odpowiedz Link Zgłoś
truten.zenobi Re: Inny ciekawy eksperyment. 06.10.10, 22:26 to mnie raczej nie dziwi... myślę ze te reakcje były do przewidzenia są raczej zgodne z natura ludzką... Odpowiedz Link Zgłoś
kokosz11.1 Kiedyś i ty możesz potrzebować pomocy 15.09.10, 16:28 sluchaj wicur, jestes gnojkiem i zycze Ci zebys potrzebowal kiedys pomocy i zostal potraktowany tak jak proponujesz w stosunku do dziennikarzy GW. Odpowiedz Link Zgłoś
oj_ka Kiedyś i ty możesz potrzebować pomocy 15.09.10, 16:41 Przykład z życia wzięty, sprzed kilku miesięcy, na peronie metra warszawskiego. Jakoś tak pod wieczór. Wysiadam z pociągu i widzę wielkie zbiegowisko. Na ławeczce siedzi pan w średnim wieku, z opuszczona głową, właściwie to w pozycji półleżącej. Wokół niego kilkunastu studentów i 3 osoby ze straży miejskiej 2 panie i 1 pan. Poza tym tłum tzw gapiów, do których ja też na chwile przyłączyłam się. Facet jest wręcz obwąchiwany, potrzepują nim, próbują nawiązać z nim kontakt ale się nie udaje. Studenci próbują przekonać straż, żeby wezwać karetkę, natomiast strażnicy twierdzą ze nie trzeba bo "Pan jest pijany". I wyraźnie formułują dlaczego - że oni nie będą ponosić odpowiedzialności za bezzasadne wezwanie. Studenci się upierają, że facet nie jest pijany bo nie czuć alkoholu. Że któreś z nich samo zadzwoni jak straż nie chce, ale strażnicy próbują ich od tego odwieść. Co do odpowiedzialności zbiorowej - pomyślałam, ze tu tyle świadomych osób wokół, do tego takich które były świadkami zdarzenia od początku, i w związku z tym moja asysta jest zbędna. Pojechałam. Mam nadzieję ze ci studenci podjęli właściwą decyzję. A co do strażników - nawet jeśli facet był pijany - cóż panowie dziennikarze, wg straży miejskiej pijaka nie warto ratować, cóż z tego ze może akurat miał zawał, jeśli w tym momencie był pijany to niestety ten fakt odbierał mu prawo do ratowania go. Życie jest życiem a Wasze teorie to prosto z podręczników, nie mające wiele wspólnego z realiami :( Co nie zmienia faktu, że do dziś mam zgagę moralną, że może powinnam była zostać na peronie, przyłączyć się do tego tłumu, coś zrobić, choć nie wiem co. Mam nadzieję że ten facet żyje i ma się dobrze. Odpowiedz Link Zgłoś
narcin Re: Kiedyś i ty możesz potrzebować pomocy 15.09.10, 17:10 Tą wypowiedzią idealnie wpasowujesz się do sytuacji rozproszenia odpowiedzialności.... niestety:( Odpowiedz Link Zgłoś
oj_ka Re: Kiedyś i ty możesz potrzebować pomocy 15.09.10, 18:43 no, nie wpisuję się idealnie. Czytaj ze zrozumieniem. Sytuacja na stacji metra, tłum ludzi wokół ławki gdzie coś się dzieje, ja w tym momencie wysiadam z pociągu. Jestem świadkiem części tego zdarzenia. Natomiast jeśli chodzi o ratowanie tego gościa, była tam już straż miejska, najwyraźniej specjalnie wezwana i zdeterminowana grupka studentów. Nie mówiąc o całej reszcie. Co, wg Ciebie, powinnam była przebić się przez tłum, kategorycznie acz stanowczo zażądać relacji z tego co się wydarzyło, odepchnąć tych ze straży, skłamać że jestem lekarzem, i zrobić facetowi sztuczne oddychanie? Właśnie uważam odwrotnie, że rozproszeniu odpowiedzialności w takich sytuacjach sprzyja niepotrzebne gromadzenie się ludzi wokół. W tego typu sytuacji osoby które jako pierwsze zobaczą że coś jest nie tak muszą zareagować, i tak też najwyraźniej zrobili ci młodzi, stąd straż miejska. A co do mojego przykładu - chciałam zwrócić uwagę na kwestię pijanych ludzi leżących na przystankach na różnych ławeczkach, chodnikach, na dworcach itp. Niech dziennikarze za ten temat się wezmą - jak sie zachować, wezwać samemu pogotowie - wg autora artykułu - nawet gdy widać/ czuć że pijany, wdawać sie w wydawanie sądów czy bezdomny czy też "porządny gość" który akurat mógł mieć zawał, i co z tymi "konsekwencjami nieuzasadnionego wezwania" o których mówili ci straznicy miejscy? I czy można oddać odpowiedzialność w ręce takich właśnie funkcjonariuszy, w końcu oni są chyba przeszkoleni i lepiej wiedzą czy osoba potrzebuje pomocy czy nie? Takie praktyczne kwestie są istotne, szczególnie w dużym mieście, gdzie nie raz sie jest świadkiem różnych dziwnych sytuacji i wcale nie jest tak oczywiste jak się zachować. A teoretyzowanie jak to powinniśmy być pomocni bliźniemu a nie jesteśmy, bo to jest za przeproszeniem pier..dzielenie z którego nic nie wynika. Odpowiedz Link Zgłoś
maryslesy Kiedyś i ty możesz potrzebować pomocy 15.09.10, 16:42 Ja mialam pierwsza pomoc w szkole, ale jeszcze wtedy nam mowiono ze osoba ktorej pomagasz, nawet jesli uratujesz jej zycie a przypadkiem zlamiesz zebro podczas masazu serca ma prawo cie pozwac. Niewrazliwosc??? Zmiencie prawo a ludzie zaczna byc wrazliwi. Odpowiedz Link Zgłoś
methinks Re: Kiedyś i ty możesz potrzebować pomocy 20.09.10, 17:00 Pozwac mozesz kazdego o wszystko. Co innego wygranie takiego procesu. Odpowiedz Link Zgłoś
makova_panenka Re: Kiedyś i ty możesz potrzebować pomocy 20.09.10, 18:44 Dlatego lepiej niech zdechnie, bo w takim przypadku do procesu w ogóle nie dojdzie. Odpowiedz Link Zgłoś
ponika Re: Kiedyś i ty możesz potrzebować pomocy 19.11.10, 16:46 Prawo już dawno zostało zmienione, za uszkodzenia mienia i ciała w trakcie udzielania pierwszej pomocy nie ma ŻADNEJ kary, natomiast jak ktoś "życzliwy" dowodni ci, że nie udzieliłeś pomocy, to masz do 3 lat kary. Innymi słowy, jak wybijesz szybę w samochodzie, bo trzeba kogoś wyciągnąć, jak rozerwiesz koszulkę, żeby robić masaż serca, jak złamiesz żebra, zrobisz pełno sińców itd NIC CI NIE GROZI. Jak będziesz stał i rozmyślał, a ktoś nakręci filmik i rodzina poszkodowanego cię dorwie, to trafisz do sądu. Przestańcie szukać wymówek wreszcie... Odpowiedz Link Zgłoś
q-ku takie udawanie to najgorsze chamstwo 20.09.10, 16:56 dzięki takim zabawom w sprawdzanie naszej wrażliwości człowiekowi odechciewa się pomagania Odpowiedz Link Zgłoś
mietowe_loczki Re: takie udawanie to najgorsze chamstwo 20.09.10, 18:15 Nie, właśnie nie. W takich przypadkach najlepiej widać, jak wredne jest nasze społeczeństwo. I nie ma sensu nazywać szamba perfumerią. Odpowiedz Link Zgłoś
makova_panenka Re: takie udawanie to najgorsze chamstwo 20.09.10, 18:42 Polak to jednorazówka. Im prędzej to zrozumiesz tym lepiej dla ciebie. Odpowiedz Link Zgłoś
vonsmroden Kiedyś i ty możesz potrzebować pomocy 20.09.10, 17:02 Ściema , jak by to było naprawdę to by mu jeszcze zarąbali portfel i kurtkę! This Is Polska! Odpowiedz Link Zgłoś
three-gun-max Brzydzili się dotknąć dziennikarza GW? 20.09.10, 17:46 Ludzie przyzwyczajeni, że jak ktoś leży to albo pijany albo dziennikarzyny robią sobie jaja. Odpowiedz Link Zgłoś
poziom1908 a co jesli nie potrafi się udzielić pomocy a mimo 20.09.10, 18:04 to się próbuje i...osoba umiera. Z tego co wiem, można ponieść tego konsekwencje. I dlatego ja nie udzieliłbym pomocy, bo nie wiem na ile potrafiłbym pomóc, nie miałem szkolenia. Aha-szkolenia tez nie chcę, bo jak masz szkolenie i nie pomożesz tez grozi ci kara, ale przeciez szkolenie nie gwarantuje, że na pewno wszystko zrobisz tak jak trzeba... Najpierw trzeba zmienić to CHORE polskie prawo, a potem ludzi Odpowiedz Link Zgłoś
snurfik Re: a co jesli nie potrafi się udzielić pomocy a 20.09.10, 22:23 poziom1908: Pomocą jest już zatrzymanie się i próba oceny sytuacji... Akurat religia uczy wrażliwości na krzywdę drugiego człowieka..ale taka obludna jest polska: Tutaj słuchają jaki to Jezus miłosierny a człowiekowi nie potrafią życia ocalić...Tutaj pasterka (oczywiście po kilku głębszych) i święcenie jajuszek a rozumienie biblii to juz daleko w zadzie i "żeby sąsiadowi krowa zdechła". Słomiano-walonkowa ta polska demokracja, to się też przedkłada na chęć niesienia pomocy innym. Nadzieja w edukacji młodych bo starych to już nic nie uratuje. Odpowiedz Link Zgłoś
bosman_maly Re: a co jesli nie potrafi się udzielić pomocy a 21.09.10, 00:20 Tak, trzeba karać za wygadywanie takich głupot. Odpowiedz Link Zgłoś
mietowe_loczki Re: Kiedyś i ty możesz potrzebować pomocy 20.09.10, 18:14 Ja zawsze wzywam pogotowie. Jeżeli podejrzewam, że osoba leżąca na ulicy jest nietrzeźwa, wzywam policję, żeby sami to sprawdzili (zwłaszcza, jeśli wiem, że w pobliżu jest posterunek policji, np. na dworcu PKP). Jeszcze nigdy nie zbagatelizowali takiej prośby. Byłam świadkiem paru incydentów, gdzie włos mi stawał na głowie z powodu czyjejś znieczulicy. W jednym przypadku dzwoniłam po karetkę do chłopca, który skręcił sobie nogę, jeżdżąc na deskorolce. Leżał na schodach, a właściwie się na nich "przelewał", a mimo to nikt się przy nim nie zatrzymał. Innym razem jedno babsko przerwało swoją próbę połączenia z numerem pogotowia, bo okazało się, że trzeba by za nie zapłacić. Chodziło o pomoc dla starszego człowieka, który leżał nieprzytomny na przystanku tramwajowym w samym centrum miasta. Jeszcze kiedyś indziej z tramwaju widziałam człowieka siedzącego na ławce z mocno krwawiącą głową, który wyraźnie prosił o pomoc. Ludzie nie oszczędzili sobie komentarzy, ale nikt nie zadzwonił po pogotowie. Tak samo było w przypadku bójki, którą widziałam z okna tramwaju, idiotyczne komentarze w stylu: "ale dostał!". Z tego, co wiem byłam jedyną osobą, która zadzwoniła po policję. Któregoś razu napatoczyłam się na gościa, który z rozwaloną głową siedział na chodniku, bo przed chwilą wlazł pod osobowy. Tak jak rozumiem, że baba, która go potrąciła, mogła być w szoku, tak nie pojmę, dlaczego ludzie, którzy przechodzili obok, a także kierowca MPK, który zatrzymał się z pełnym autobusem, nie zadzwonili po pogotowie. Wiem, bo pytałam. Można się załamać i stracić wiarę w człowieka. Naprawdę. Odpowiedz Link Zgłoś
m.bojan widziałam jak facetowi wraca zycie 20.09.10, 19:41 Widziałam jak mój przyjaciel reanimował umierajacego mężczyznę. Nieprzytomny,siniejący wydał rzężenie i przestal oddychać.Miał prawie niebieskie panokcie i uszy i siną twarz. Reanimowany usta-usta i masażem serca - widziałam jak podczas cierpliwej reanimacji paznokcie i uszy stały sie prawie normalne. Dla mnie to był dowód ze to działa. Przyjechało pogotowie ,wykonalli swoje,defibrylację i inne czynnosci - nie udało się,uznali że nie zyje ale sprobowali jeszcze raz i udało się gościa zawrócic ,zawieźli go do szpitala. Ponoc długo się rehabilitował. Dzisiaj go czasem spotykamy na ulicy .Wygląda na zadowolonego.Oczywiscie nas nie poznaje bo nas nie zna :) Ale jestem pewna ze reanimacja ratuje życie . Odpowiedz Link Zgłoś
m.bojan jestem ciekawa czy znacie osobę ... 20.09.10, 19:45 która została skutecznie reanimowana lub może komus z Was się to przytrafiło ? Odpowiedz Link Zgłoś
motylanoga71 Re: jestem ciekawa czy znacie osobę ... 20.09.10, 20:18 ja znam. Moj brat reanimowal do przyjazdu pogotowia sasiada ktory mial wylew. Sasiad przezyl i z miesiaca na miesiac czuje sie coraz lepiej. Chodzi, rozmawia itp. To naprawde dziala. Odpowiedz Link Zgłoś
m.bojan Re: jestem ciekawa czy znacie osobę ... 20.09.10, 21:41 dziękuję bardzo mnie wzrusza myśl o ratowniczkach i ratownikach - zawodowcach i tych przypadkowych pzyjaciel mi zaimponował gdy wyrwał się do tej sytuacji,nie brzydził się ,robił to z pełnym oddaniem potem jakiś czas nie mieliśmy informacji o naszym pacjencie i P. się zamartwiał że może zrobił cos nie tak ,ciagle o tym myślał kiedyś przyszedł rozpromieniony bo ktos w sklepie mu powiedział co było dalej a inny przyjaciel zainspirowany tą historią poszedł na kurs pierwszej pomocy do PCK Odpowiedz Link Zgłoś
w_oparach_absurdu Re: jestem ciekawa czy znacie osobę ... 21.09.10, 12:16 znam... razem z moim Mężem reanimowaliśmy moją Ciocię, siostrę mojej Mamy po pogrzebie jej 16-sto letniego syna, to trwało około 20-30 minut aż do przyjazdu karetki, ekipa pogotowia kontynuowała przez kolejne 30-40 minut. Kilka razy wydawało się że nie ma szans... Ciocia żyje i jest zdrowa, ale lekarka powiedziała nam że to cud... warto... nawet jeżeli reanimacja nie jest prowadzona idealnie... Odpowiedz Link Zgłoś
monikasuka Kiedyś i ty możesz potrzebować pomocy 20.09.10, 20:47 Miałam kiedyś taką sytuację, spanikowała i odeszłam. Teraz się tego wstydzę i w sumie dobrze, że o tym się mówi, bo warto nawet gdy dzięki temu ktoś uratuje chociaż jedną osobę. A tak na marginesie, to ta kobieta ze zdjęcia bardzo jest podobna do tej aktorki ze Złotopolskich. Odpowiedz Link Zgłoś
nikodem_73 Kiedyś i ty możesz potrzebować pomocy 20.09.10, 21:15 Mam pytanie - czego teraz się naucza na dziennikarstwie? Nie ma elementów psychologii? A jeżeli tak to gdzie byli panowie redachtorowie podczas zajęć? pl.wikipedia.org/wiki/Rozproszenie_odpowiedzialno%C5%9Bci Bo pitolić o "znieczulicy" to będzie można ZAWSZE. I to tym częściej w im większym mieście pan redachtor zażyczy sobie poleżeć. I zapewniam, że gdyby nawet zainscenizowali scenkę, gdzie jeden dźga drugiego nożem to znakomita większość ludzi "obojętnie" by mijała zdarzenie. Odpowiedz Link Zgłoś
orewuar Re: Kiedyś i ty możesz potrzebować pomocy 20.09.10, 21:56 Kolego trollu o co ci chodzi? Spinasz się jak jakieś bawole jaja ;] Chyba jesteś znajomym tego "redachtora" jak go nazwałeś, i masz przez to jakieś kompleksy, bo zupełnie nie wiadomo o co ci chodzi. 1. Żródłem które podajesz jest wikipedia, czyli troszkę się kompromitujesz, bo to nie jest zbyt wiarygodne źródło, poza tym w tekście też jest napisane o tym rozproszeniu, więc zupełnie jesteś niezrozumiały. 2. Jeśli chodzi Ci może o tę "Znieczulicę" to też niewiadomo o co Ci chodzi bo jak podaje bardziej wiarygodne źródło: sjp.pwn.pl/szukaj/znieczulica - pozostawiam Ci do refleksji 3. I właśnie po to pewnie jest ten artykuł, żeby ta znakomita większość ludzi nie przechodziła obok takich scen obojętnie, ale Ty możesz tego nie zrozumieć, bo chyba poza sobą nikogo więcej nie widzisz. Nie pozdrawiam Cię Odpowiedz Link Zgłoś
ritsuko Kiedyś i ty możesz potrzebować pomocy 21.09.10, 08:29 Nikodem, a Ty ile miałeś tej psychologii? Chyba niewiele :) O rozproszeniu odpowiedzialności jest w tekście, ale nie wszyscy ludzie tak reagują. Czego uczą na kursach? Że jak się reaguje to prośby o pomoc kierować bezpośrednio do określonych osób, żeby tego mechanizmu później uniknąć. Zimbardo poza zajmowaniem się czynnikami, które wpływają na zachowanie przyjęte w społeczeństwie jako "złe", zajmował się też badaniem przypadków "bohaterskich". Bo są tacy ludzie w społeczeństwie. Więc rozproszenie odpowiedzialności to żadne wytłumaczenie, reagować trzeba i trzeba uwrażliwiać (i uczyć pp) społeczeństwo innej rady nie ma. Zamiast myśleć "ktoś na pewno pomoże za mnie" , należy sobie powtarzać "co ja mogę zrobić". Zamiast zwalać winę na mechanizmy psychologii społecznej trzeba pracować na sobą i swoimi reakcjami (świadomość tych mechanizmów pozwala reagować inaczej, prawda?) A i na marginesie Pan, który mówił, że to na pewno pijaczek zastosował raczej inny mechanizm, nie rozproszenie :) Odpowiedz Link Zgłoś
bugmenot2008_2 Następnym razem zobaczę reportera leżącego na 20.09.10, 23:38 chodniku i udającego potrzebującego pomocy, to dla "żartu" wezwę psy. Jak go zgarną i zawiozą na komendę-katownię, a tam solidnie pysk obiją, to odechce mu się wygłupów :) Odpowiedz Link Zgłoś
stefan_ja Mniej religii więcej empatii 21.09.10, 05:09 Okazuje się, że wprowadzenie religii do szkół nie pomogło w tym aby ludzie stali się lepsi i bardziej empatyczni. Proponuję zamiast religii lekcje udzielania pierwszej pomocy a praktyki w szpitalu lub nawet w hospicjum. Odpowiedz Link Zgłoś