janzi
03.04.12, 13:40
Uprzywilejowanie jednych grup kosztem innych to już poska tradycja by nie rzec patologia. Uczymy dzieci kombinowania a potem narzekamy na cwaniactwo Polaków.
50% czasu więcej dla dys-funkcyjnych to chyba przesada. Powinno się wprowadzić odrębną kategorię ewentualnie wyniki powinny być opatrzone adnotacją, iż dziecko było uprzywilejowane. W badaniach i opracowaniach równiez powinno byc to widoczne. Nie wiem czy wszyscy zdają sobie sprawę ze skali tej patologii. W klasach moich dzieci uprzywilejowani to niemal 50% uczniów. Szkoła wręcz namawia rodziców by załatwiali papiery i odpowiednio wcześnie tworzyli historię choroby. Więcej czasu na sprawdzianie to lepsze wyniki i lepsza pozycja szkoły w rankingach.