Dodaj do ulubionych

Pytanie do nauczycieli

26.11.12, 19:39
Syn jest w 3 klasie szkoły podstawowej. Uczy się w przedziale czwórek.(ale zdarzają sie też perełki w postaci 1),ale problem z innej beczki. Klasa trafiła na wychowawczynię,która własnymi ambicjami chyba tapetuje swoje życiowe niebo. Klasa dopiero zaczeła nauke na poziomie kl 3 a wymagania na juz to m.innymi-mnozenie i dzielenie w zakresie 200 a czasem i więcej,zadania z 2 niewiadomymi,odliczanie czasu nie tylko w zakresie pełnych godzin ale szczegółowo z minutami(zadania naprawde trudne),liczenie pisemne na słupkach w zakresie 200,wypracowania na temat Kościuszki czy Szopena to już nawet bułka z masłem. Na drugie półrocze pani zapowiedziała ułamki. Rodzice zagryzają zeby,dyrekcja nie reaguje. Proszę o odpowiedz czy nauczycielka może tworzyć własną podstawę programową? i czy nic nie można z tym zrobić?
Obserwuj wątek
    • randybvain Re: Pytanie do nauczycieli 26.11.12, 20:43
      Czy chcesz, by dziecko czegoś się nauczyło, czy nie? Dla takich rodziców jak ty obniża się z roku na rok poprzeczkę egzaminów, bo jęczą, że biedne dzieci muszą się uczyć trudnych rzeczy i nie dają rady:) Chcesz, by nauczycielka obniżyła wymagania? Szykuj dziecku miejsce w kolejce na pośredniaku.
      • marco7016 Re: Pytanie do nauczycieli 26.11.12, 21:12
        Żeby nie stało w posredniaku to w 4 klasie zaczne go uczyć fizyki kwantowej i fraktali a w piatej moze juz ogarnie teorie chaosu,a co?
        • jobi Re: Pytanie do nauczycieli 26.11.12, 21:23
          A czemu nie?
          Wiesz, podstawa programowa jak sama nazwa wskazuje, to tylko podstawa. Widocznie nauczycielka uważa, że może wyciągnąć więcej od dzieciaków, no to ciągnie.
          Wymaga to trochę więcej pracy w domu, no ale nikt ciebie do tego nie zmusza. Zamiast rozwijać dziecko, możesz mu przecież włączyć telewizor, albo zakupić nową grę.
          Im więcej twoje dziecko będzie pracować i rozwijać mózg, tym więcej może osiągnąć w przyszłości.
          A po drugie fizyka kwantowa ma się całkiem dobrze, więc czemu nie ciągnąć dzieciaka w tym kierunku??
    • beatazet Re: Pytanie do nauczycieli 26.11.12, 21:18
      Nie może w teorii.
      Synowi będzie o niebo łatwiej w klasie 4.
      Zmieni się wychowawca i nauczyciele.
      Będziesz być może pisała, że w klasie IV uczą się za mało - taka podstawa programowa.
      • marco7016 Re: Pytanie do nauczycieli 26.11.12, 21:21
        Akurat to czego nauczycielka uczy nie ma nic wspolnego z podstawa programowa,ktora oczywiscie wszyscy dostalismy na poczatku roku.
        • e-emma-e Re: Pytanie do nauczycieli 26.11.12, 22:40
          marco7016 napisał(a):

          > Akurat to czego nauczycielka uczy nie ma nic wspolnego z podstawa programowa,kt
          > ora oczywiscie wszyscy dostalismy na poczatku roku.

          Nauczyciel ma OBOWIĄZEK realizować podstawę programową. Co najmniej podstawę programową. Więc nie wierzę, że to, czego uczy, nie ma nic wspólnego z podstawą programową.

          Przy czym realizowanie samej podstawy programowej i niewykraczanie poza nią jest moim zdaniem przestępstwem oświatowym. Zresztą nauczyciel zawsze uczy według jakiegoś programu nauczania, bo strikte według podstawy programowej nie da się uczyć.

          Nie chcesz, żeby dziecko było dobrze nauczone?

          > ktora oczywiscie wszyscy dostalismy na poczatku roku.

          Podstawa programowa nie jest tajemnicą, bo jest aktem prawnym i każdy może sobie sprawdzić choćby w Internecie.

          Ale znów poprawka do tego, co piszesz: podstawa jest napisana na cały cykl edukacyjny (czyli klasy I - III), więc wątpię, by laik wiedział, co ma być realizowane w której klasie i w jakim stopniu. Musisz mieć więcej zaufania do nauczyciela w kwestii stawiania wymagań dzieciom. Dla ich dobra.

          Alarm powinnaś podnosić, gdyby nauczyciel za mało uczył, za mało wymagał od dzieci, realizował tylko podstawę.
    • claratrueba Re: Pytanie do nauczycieli 28.11.12, 05:47
      Marco, to co jest podstawą programową to jest PROGRAM MINIMUM czyli to, co mają pojąc dzieci o minimalnych (w ramach normy intelektualnej dla danego wieku) możliwościach umysłowych. Jeśli nauczyciel widzi, że dzieci są w stanie pojąć więcej- powinien rozszerzać zakres nauki. Nauczycielka Twojego dziecka to robi, powinnaś dziękować Bogu a nie narzekać. Twoje dziecko dostaje solidne fundamenty do dalszej nauki. W następnych klasach, w następnych szkołach. Nie da się umieć czegoś, czego się człowiek nie nauczył, czego nie miał czasu utrwalić.
      Postawa takich rodziców jak Ty mnie naprawdę dziwi- czego oczkujecie od szkoły? Że wam dziecko nauczy czy tylko przechowa?
      • dantonka Re: Pytanie do nauczycieli 29.11.12, 10:08
        Autorka pisze Rodzice zagryzają zeby, oznacza to, że większość rodziców widzi, że wymagania nauczycielki są zbyt wysokie w stosunku do możliwości dzieci.
        Powyżej ktoś napisał, że być może matka stwierdzi, że w czwartej klasie pani wymaga zbyt mało - byłoby to niekorzystne dla uczniów, jeżeli w trzeciej klasie pracowaliby ponad swoje możliwości, a w czwartej nudziliby się. Poza tym jeżeli materiał jest zbyt trudny, spory wkład w pracę dzieci wkładają rodzice, którzy niejednokrotnie nadmiernie pomagają dzieciom, np. w odrabianiu prac domowych.
        Nie wiem dokładnie co oznacza wypracowanie na temat Szopena - czy chodzi o krótką informację na temat kompozytora, czy np. samodzielną ocenę jego twórczości - mama pisze ogólnie, więc trudno jest mi się do tego odnieść, o matematyce w ogóle nie mogę się wypowiadać.
        Mam wrażenie, że jeżeli nauczycielka miałaby sensowne argumenty, bez trudu przekonałaby rodziców co do sensowności swojego sposobu pracy.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka