Dodaj do ulubionych

co robic?????????????????????

28.04.02, 19:35
Szanowna Pani Rzecznik!-jestem matka 6-to klasisty.Ostatnio przez przypadekl
dowiedziałam sie ,ze syn mój został uderzony w głowe przez nauczyciela.Kiedy
zapytałam syna o ten incydent odpowiedział,że nie chciał mi mówic bo wie ,ze
pójde do szkoły a on bedzie za to potem pokutował.Byłam w szoku wraz z
mezem.Zdaje sobie sprawe z tego ze syn daje do wiwatu nauczycielom,jest
nadpobudliwy/współprtacujemy z psychologiem/poza tym ma tzw. trudny okres czyli
14-lat.Od córki która równiez, chodzi do tej samej szkoły tez dowiedziałam
sie ,że pan uzywa siły oraz wulgarnych wyrazów.Boje sie faktu, iz jak powiem o
tej sytuacji pani dyrektor.lub mapisze do kuratorium to wszystko skupi sie na
moim synu-ale co mam robic? czy nauczyciel uwaza,ze siła i biciem dzieci
rozwiaze problem? czy nie mozna wezwac rodzica i spróbowac rozwiazac tego
problemu? Bardzo prosze o rade ,gdyz jak tak dalej bedzie to syn poprostu juz
całkiem zaprzestanie nauki-albo jeszcze gorzej.Jest bardzo nerwowy,i agresywny
Obserwuj wątek
    • magdalena.wantola Re: co robic????????????????????? 29.04.02, 10:03
      Jak to co robić? Działać! Nikt nie ma prawa bić ani ubliżać Pani dziecku.
      Interweniować u dyrektora szkoły i żądać wyciagniecia konsekwencji wobec
      nauczyciela, może Pani również wejść na drogę sądową .Jeśli dyrektor nie
      zareaguje należy napisać skarge do właściwego kuratora oświaty. Nasza polska
      Konstytucja zabrania stosowania kar cielesnych i poniżajacego traktowania. Nie
      ma żadnego usprawiedliwienia na postepowanie nauczyciela!
      • rudaewa36 Re: co robic????????????????????? 30.04.02, 10:13
        Szanowna pani rzecznik! dziekuje za odpowiedz.Własnie dzisiaj dowiedziałam
        sie ,że mój syn nie przejdzie do gimnazjum.Poprostu brak mi słów.Dzisiaj
        dowiedziałam sie ,że ma 29 jedynek, jest nie do wytrzymania w szkole i pani
        dyrektor nie ukrywa ,że nie jest mile w tej szkole widziany.Ja poprostu nie mam
        siły dalej walczyc/ przyznam sie pani,ze nawet juz płakac nbie moge/czy to
        tylko jego głupi wiek? pozdrawiam serdecznie
        • aga_40 Re: co robic????????????????????? 30.09.02, 02:31
          jeśli tu, do tego wontku jeszcze czasem zaglądasz.... prosze! idż z synem do
          psychologa!!!! to jest naprawde bardzo ważne!!!!!! Opowiedz tam o wszystkim, bo
          inaczej możesz mieć jeszcze większe problemy!!!!
        • jota2 dziecko nadpobudliwe w szkole 30.09.02, 11:46
          Rudaewo,
          napisałaś, że wspólracujecie z psychologiem. To dobrze.
          Zażądaj od psychologa pisemnego zaświadczenia/opinii o tym,
          jakie są problemy Twojego dziecka, jakie są cele i metody pracy psychologicznej
          z nim,
          jakie są zalecenia co do pracy z dzieckiem w domu I W SZKOLE!
          Zorganizuj spotkanie: Ty, psycholog, wychowawca klasy, dyrektor.
          Ustalcie zasady pracy z Twoim dzieckiem, wymagania i sposoby postępowania.

          Jeśli z nadpobudliwością wiąże się jakaś forma dysleksji - załatw odpowiedznie
          zaświadczenie
          z poradni psychologiczno-pedagogicznej.

          Zgłoś się do poradni nadpobudliwości przy szpitalu na Litewskiej w Warszawie.
          Poszukaj książek na ten temat - były wimieniane w innych wątkach na tym forum,
          poszukaj.

          Jeśli chodzi o kontakty ze szkołą, mogę poradzić Ci tylko to, co sama
          wypróbowałam i sprawdziłam
          (mam dwóch synów, 16 i 13 lat, z podobnymi problemami, też miałam momenty
          zwątpień i załamań, znam to).

          1. Rozmawiaj z nauczycielami jak równy z równym. Nie siedź, gdy nauczyciel
          stoi,
          nie siadaj w ławce uczniowskiej, gdy on siedzi za nauczycielskim stolikiem.
          Być może na niektóre rozmowy lepiej będzie wysyłać męża: większa sylwetka,
          grubszy głos...

          2. O każdym "incydencie" i o każdej jedynce powinnaś być informowana
          natychmiast, tego samego dnia.
          Daj swój numer telefonu wychowawcy, poproś o jego telefon.

          3. Jeśli o "czymś" nie dowiesz się na czas - nie bój się, rób awanturę.
          Ale nie o to, że "źle traktujecie moje dziecko", tylko o to, że
          "nie przestrzegacie ustaleń, inaczej się umawialiśmy".

          4. Każdą jedynkę wyjaśniaj z nauczycielem danego przedmiotu. Dowiedz się, za co
          ją dostał.
          Wysłuchaj litanii: "nie przygotował się, nie odrobił, nie umiał, nie napisał,
          przeszkadzał na lekcji".
          Po czym zapytaj: a jak on to może teraz poprawić?
          Nauczyciel nie może wtedy powiedzieć, że "nie się już nie da zrobić". Musi coś
          zaproponować:
          podwójną porcję ćwiczeń domowych, jakąś dodatkową pracę,
          albo tylko indywidualne zaliczenie partii materiału.
          Wtedy spraw, aby Twój syn to zrobił. Jeśli trzeba, doprowadź za rękę do
          nauczyciela na "zaliczenie".
          To oznacza, że będziesz musiała bardzo często bywać w szkole.
          Wiem, że to trudne, ja też pracuję na pełnym etacie.

          5. Sprawdź, czy problemem nie jest przypadkiem nieodrabianie prac domowych.
          Jeśli tak, to zażądaj informowania Cię o tym, co jest zadane.
          W domu pilnuj odrabiania, pomóż zorganizować pracę, sprawdzaj.
          Jeśli trzeba - siedź obok niego przez cały czas odrabiania lekcji.
          Pranie i sprzątanie może zaczekać.
          Nauczyciele będą próbowali odwieść Cię od takiej pracy. Powiedzą
          "w tym wieku musi już sam się uczyć, organizować sobie pracę, być za to
          odpowiedzialny".
          Nauczyciele nie wiedzą, co to nadpobudliwość.

          6. Spraw, by Twój syn siedział w pierwszej ławce, z najspokojniejszym kolegą,
          dobrym uczniem.
          Nawiąż kontakt z rodzicami tego kolegi, wymieńcie telefony. Takie sądziedztwo w
          ławce pomoże
          Twojemu synowi choć trochę wyciszyć emocje w czasie lekcji. Po połuniu będzie
          mógł zadzwonić
          i poprosic o pomoc (co zadane, czy zapowiedziano klasówkę, itp.). Pierwsza
          ławka po to,
          by nauczyciel mógł na bieżąco kontrolować pracę dziecka, często skupiać jego
          uwagę na temacie lekcji,
          zapobiegać rozpraszaniu.
          Nie daj się wymówkom typu "w klasie jest 30 uczniów, nie mozna zajmować się
          tylko jednym".
          Zalecenia o takiej pracy nauczyciela a dzieckiem w czasie lekcji powinnaś
          dostać od psychologa.

          7. I co jeszce ważne: Twój syn musi wiedzieć, że robisz to wszystko, bo go
          kochasz,
          bo zależy Ci na tym, aby skończył szkołę i przeszedł do gimnazjum, bo
          jesteś "po jego stronie".
          Ale, żeby ta praca miała sens - potrzebna jest jego współpraca i chęć poprawy
          wyników szkolnych.

          Życię Ci dużo siły, wytrwałości i odporności.
          Jota

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka