rudaewa36
28.04.02, 19:35
Szanowna Pani Rzecznik!-jestem matka 6-to klasisty.Ostatnio przez przypadekl
dowiedziałam sie ,ze syn mój został uderzony w głowe przez nauczyciela.Kiedy
zapytałam syna o ten incydent odpowiedział,że nie chciał mi mówic bo wie ,ze
pójde do szkoły a on bedzie za to potem pokutował.Byłam w szoku wraz z
mezem.Zdaje sobie sprawe z tego ze syn daje do wiwatu nauczycielom,jest
nadpobudliwy/współprtacujemy z psychologiem/poza tym ma tzw. trudny okres czyli
14-lat.Od córki która równiez, chodzi do tej samej szkoły tez dowiedziałam
sie ,że pan uzywa siły oraz wulgarnych wyrazów.Boje sie faktu, iz jak powiem o
tej sytuacji pani dyrektor.lub mapisze do kuratorium to wszystko skupi sie na
moim synu-ale co mam robic? czy nauczyciel uwaza,ze siła i biciem dzieci
rozwiaze problem? czy nie mozna wezwac rodzica i spróbowac rozwiazac tego
problemu? Bardzo prosze o rade ,gdyz jak tak dalej bedzie to syn poprostu juz
całkiem zaprzestanie nauki-albo jeszcze gorzej.Jest bardzo nerwowy,i agresywny