Gość: ..................
IP: *.dial.van1.sprint-canada.net
10.05.03, 04:07
Nie bardzo wiem co to jest inteligencja. Niektorzy (mam na mysli
jedna osobe) mnie tu na forum juz "przekonali" ze jej nie mam. Byc
moze maja racje. Co wazne. Skad oni wiedza ze onie ja maja?
Gdzie i jakie sa wiec mierniki inteligencji? Jak to sprawdzic? Ta
sama osoba udajaca sie za inteligentna np. odpowiada (nieproszenie
zreszta) na moje slowa, ktore ja napisalem i tu cytuje: Kobiety
nie za darmo mnie jednak kochaly i kochaja" w nastepujacy sposob:
"placiles im........... sam piszesz ze kochaly ciebie nie za darmo"
Inteligentna osoba powinna wg. mnie rozroznic milosc od pieniadza i
od dawania. Kobiety wg. mnie daja za pieniadze, ale nie kochaja.
A ja nie napisalem ze mi dawaly nie za darmo, tylko -kochaly.
Dlaczego wlasnie "inteligentna" osoba sprowadzila kobieca milosc
do materii pieniadza? Tego nie moge zrozumiec. Innymi slowy
powiedziala "inteligentnie" tym wszystkim kobietom ktore kochaja
swoich mezow (tez nie za darmo, bo ci mezowie musieli u nich
jakos zasluzyc na te ich milosc)ze kochaja ich za pieniadze, jak
k.....y. Nastepna sprawa. Wydawaloby sie, ze np. politycy ktorzy
nami rzadza sa inteligentni, bo zajmuja najwyzsze pozycje w kraju,
decyduja najbardziej itd., a jednoczesnie uzeraja sie miedzy soba
jak psy chlopka zza plotu, ktorego nie raz inteligentnie namawiaja
do glosowania. Jak wiec jest z ta ludzka inteligencja? Ja w
niej sie zagubil -przyznaje sie bez bicia. Pozdrawiam