susik3
13.06.02, 18:15
Mam jako matka pierwszoklasistki ze szkoly podstawowej pewien problem.Na
poczatku roku młoda nauczycielka wzbudzala niepokój wśród rodziców.Z każdym
miesiacem przekonywaliśmy się do niej,otwarta ,dokształcajaca się ,potrafiąca
dotrzec do każdego dziecka i dostrzegająca najmniejszy problem.MY RODZICE
BYLIŚMY SZCZĘŚLIWI,że trafiła nam się taka pani.Do wczoraj.Podczas zebrania
okazało sie ,że pani musi odejść.W szkole jest 4 klasy trzecie i 3
pierwsze,dlatego mianowana nauczycielka przejmuje naszą klasę.Gdy spytaliśmy
dyrekcję DLACZEGO?,potraktowani zostaliśmy odpowiedzią -Nie muszę się wam
spowiadaći trzaśnięciem drzwiami.Później dotarło do nas ,że nasza nauczycielka
oskarżona została o manipulację rodzicami,i jako stażystce nie przedłużono jej
umowy o pracę.Mamy teras niesmak ,że dobra i wartościowa osoba straciła przez
nas pracę,a dzieci dobrego życzliwego nauczyciela.Co zrobić aby naprawić tę
sytuację .Proszę szybko o radę.