nordynek
14.11.06, 14:32
Jestem nauczycielem j. angielskiego, pracuję w 2 szkołach średnich. Dyrekcja
w szkole, w której mam cały etat, wyznaczyła mnie do komisji na próbną maturę
na czwartek od 8.00, na język angielski (choć jak wiadomo, jako nauczyciel
tego przedmiotu nie powinienem być wyznaczony do tej komisji, ale co tam -
"przecież to tylko próba").
Problem w tym, że planowo mam w tym dniu zajęcia do 10.30 (pewnie główne
kryterium wyboru mojej osoby do komisji), po czym szybko jadę na zajęcia do
swojej drugiej szkoły, gdzie zaczynam o 11.50.
Dyrekcja żąda, abym "zwolnił się" z zajęć w drugiej szkole, a na moją
sugestię, że egzamin próbny odbywa się w większej części juz po moich
godzinach pracy usłyszałem, że "mam pozostać do dyspozycji". Nie mogę się
również zwolnić z komisji np. o 11.30, bo "przecież to poważny egzamin". A
więc "tylko próba" czy "poważny egzamin"?
Co wy na to? Jak postąpić?