bambolina1
11.02.07, 23:49
Co sądzicie o nauczycielce, która: ok. 27-8 lat, na początku wydawała się
cichą myszką, ale jak to mówią 'cicha woda...'. Teraz, w otoczeniu samych
niemalże chłopaków, jej na serio odbiło.
Chodzi w obcisłych spodniach z majtkami (stringami) na wierzchu, a podczas
pisania napina się, żeby było widać majtki. Mimo, iż ma męża idzie na imprezę
sylwestrową do uczniów, gdzie podrywa swego ucznia (maturzystę). Zamiast
prowadzić lekcję chwali się nowym telefonem i pokazuje zdjęcia...jak wychodzi
spod prysznica. Ponad to, opowiada uczniom o swoich osobistych sprawach typu:
nie spię z mężem w jednym łóżku, wyszłam za niego żeby mama kupiła mi
mieszkanie; w stanach miałam faceta 20 lat starszego ode mnie, ciągle
imprezuje.... i wiele wiele innych rzeczy.
Ja jestem załamana/zszokowana/oburzona/obrzydzona i 100 innych słów ciśnie mi
się na usta!