Dodaj do ulubionych

Rekrutacja przez internet-SKANDAL I BEZPRAWIE

IP: *.chello.pl 20.05.03, 00:16
Jestem nauczycielem, ale sposob rekrutacji jaki przyjeły niektóre warszawskie
licea zbulwersował nawet mnie.
Jak zapewne wiedzą gimnazjaliści i ich rodzice część tzw. dobrych liceów
(TZW. jest tu jak najbardziej zamierzone!)przeprowadza rekrutację drogą
wirtualną.Wydaje sie to dość dziwne zważywszy na liczbę Polaków mających
dostep do internetu.Dyrektrów tych szkół odsyłam do statystyk.Poza tym
pytania w kwestionariuszu np. do liceów mokotowskich sa sformułowane w tak
zawiły i urzędniczy sposób, że niejeden dorosły miałby z nimi problemy.Skoro
większość ambitnych gimnazjalistów (patrz statystyki!)nie mających interentu
w domu bedzie zmuszona wypełniać te formularze w kafejkach internetowych, to
mam propozycję dla dyrektorów liceów. Może w ramach pieniędzy, które ktoś od
nich wyciągnał za ten fenomenalny program komputerowy znalazłyby się fundusze
dla zdolnej młodzieży na opłacenie korzystania z kafejek internetowych ??!!!!

Ciekawi mnie również, na podstawie jakich przepisów prawnych licea mają
dostęp do numerów PESEL obywateli RP ?????? Bowiem, gdy wprowadza się
wymyślony numer PESEL do formularza program informuje, że ten numer nie
istnieje.

Tak pojmowanej selekcji do renomowanych szkół, drodzy Panowie i Panie
dyrektorzy, możecie dokonywać gdzy udowodnicie,że Państwa szkoła jest
rzeczywiście lepsza od innych. A prawda jest taka, że 50% studentów SGH to
absolwenci liceów z prowincji. Gdzie są Ci cudowni maturzyści z waszych
renomowanych szkół? O sukcesie dydaktycznym szkoły stanowi chęć do nauki jej
uczniów i zaangażowanie nauczycieli. I jednych i drugich nie brakuje w każdej
szkole, nawet tej najbardziej przeciętnej więc nie próbujcie starzać
złudnego obrazu rzeczywistości uzurpując sobie wyłączność na renomę. Nie
oszukujcie tym samym dzieci i ich rodziców.

I jeszcze jedno.Pozdrawiam serdecznie dyrektora i ciało pedagogiczne LO im.
Kochanowskiego w Warszawie, gdzie selekcji przyszłych uczniów tej szkoły
dokonjue sie na zasadzie sprawności w posługiwaniu sie maszyną jaką jest
komputer.

Nauczyciel
Obserwuj wątek
    • mamosz Re: Rekrutacja przez internet-SKANDAL I BEZPRAWIE 20.05.03, 00:39

      LO im Kochanowskiego już dawno przestało być szkoła renomowaną.Więc moze
      rekrutacja komputerowa jest gestem rozpaczy i szansa na jakichkolwiek
      uczniow,licza pewnie na tych ktorym nie bedzie się chcialo pojechać do szkoly
      ty;lko beda woleli pchnąć zgłoszenie via Internet.Karzdy orze jak może,nie
      przejmuj sie Nauczycielu,ja bym tam o możliwość nauki w Kochanowskim za bardzo
      się nie biła.
      • Gość: do mamosz Re: Rekrutacja przez internet-SKANDAL I BEZPRAWIE IP: *.acn.waw.pl 20.05.03, 18:48
        ja mam zamiar skladac papiery do kochanowskiego i wydaje mi sie ze jednak cos w
        nim jest - mowia o tym m in statystyki np do klasy kulturowo teatralnej chęć
        uczęszczania zgłosily 244 osoby i to w pierwszym wyborze!! a ogółem tą klase
        rozwaza 438 osob. moze ty bys sie nie biła, ale wielu osobom zależy aby się tam
        dostać.
        • mamosz Re: Rekrutacja przez internet-SKANDAL I BEZPRAWIE 20.05.03, 22:13
          Gość portalu: do mamosz napisał(a):

          > ja mam zamiar skladac papiery do kochanowskiego i wydaje mi sie ze jednak cos
          w
          >
          > nim jest - mowia o tym m in statystyki np do klasy kulturowo teatralnej chęć
          > uczęszczania zgłosily 244 osoby i to w pierwszym wyborze!! a ogółem tą klase
          > rozwaza 438 osob. moze ty bys sie nie biła, ale wielu osobom zależy aby się
          tam
          >
          > dostać.
          To powodzenia wam życzę i równie wielkiego entuzjazmu jak juz bedziesz w tej
          szkole.A problem z liceami tkwi nie w systemie komputerowym tylko w zupełnie
          czym innym.Nie chce mi sie tego maglować wiec pozdrawiam serdecznie wszystkich
          gimnazjalistow zyczac im powodzenia, miejsc w wymarzonych szkołach i zeby te
          szkoly spelniły ich wzystkie oczekiwania :)


    • Gość: rw Re: Rekrutacja przez internet-SKANDAL I BEZPRAWIE IP: *.acn.waw.pl 20.05.03, 02:16
      Szanowny Panie Nauczycielu,

      Na wstępie sugerowałbym przed napisaniem takiego tekstu przynajmniej pobieżnie zapoznać się z krytykowanym problemem.

      >przeprowadza rekrutację drogą
      > wirtualną.Wydaje sie to dość dziwne zważywszy na liczbę Polaków mających
      > dostep do internetu.Dyrektrów tych szkół odsyłam do statystyk.

      Po pierwsze, to ja Pana odsyłam do statystyk dostępu do Internetu na terenie Warszawy - nie wiem, czy raczył Pan zwrócić uwagę, że systemem objęte są tylko dwie warszawskie dzielnice.
      Po drugie, gdyby raczył Pan choć przejrzeć zasady rekrutacji albo byłby Pan na choć jednym spotkaniu informacyjnym w którymś z tych liceów, to z pewnością dowiedziałby się Pan, że _każde_ liceum udostepnia gimnazjalistom swoje komputery, by umożliwić im rejestrację w systemie, oczywiście całkowicie _bezpłatnie_ i bez pośpiechu. Poza tym komputery dostępne są dla kandydatów również w gimnazjach. Ale mimo tego i tak muszę Pana zmartwić - analiza logów systemu ewidentnie dowodzi, że większość osób korzysta z Internetu z domu.

      >Poza tym
      > pytania w kwestionariuszu np. do liceów mokotowskich sa sformułowane w tak
      > zawiły i urzędniczy sposób, że niejeden dorosły miałby z nimi problemy.

      Proponowałbym zacytować choć jedno z tych "zawiłych" pytań. Moim zdaniem pytanie o imiona, nazwisko, adres czy imiona rodziców nie nosi specjalnych cech zawiłości, nawet dla osób o IQ poniżej przeciętnej.

      > Ciekawi mnie również, na podstawie jakich przepisów prawnych licea mają
      > dostęp do numerów PESEL obywateli RP ?????? Bowiem, gdy wprowadza się
      > wymyślony numer PESEL do formularza program informuje, że ten numer nie
      > istnieje.

      Jako nauczyciel, czyli, teoretycznie, człowiek wykształcony i inteligentny powinien Pan wiedzieć, że w numerze PESEL występuje tzw. cyfra kontrolna, wyliczana wedle specjalnego algorytmu na podstawie pozostałych cyfr, zatem znając ten algorytm można sprawdzić, czy PESEL jest prawdziwy. Podpowiem Panu jeszcze, że algorytm ten jest jawny.

      > Tak pojmowanej selekcji do renomowanych szkół, drodzy Panowie i Panie
      > dyrektorzy, możecie dokonywać gdzy udowodnicie,że Państwa szkoła jest
      > rzeczywiście lepsza od innych.

      Gratuluję wyciąganych wniosków. Nasuwa się tylko pytanie: a niby dlaczego? Poza tym cóż to za określenie "rzeczywiście lepsza"? Kategorie lepszy-gorszy są względne, zawsze da się tak dobrać kryteria, by udowodnić, że dana szkoła jest lepsza, a inna gorsza. Ale nawet pozostając w tych kategoriach, to szkoły te są lepsze choćby dlatego, że podjęły wyzwanie, tak, _wyzwanie_ przeprowadzenia naboru w nowatorski sposób. Są lepsze, bo ich dyrektorzy spędzili długie godziny, niejednokrotnie pracując po nocach, nad tym, by system ten ruszył i funkcjonował, podczas gdy inni nie robili nic. Są lepsze, bo dbają o swoich nauczycieli, by nie tracili czasu na bezsensowną, nieefektywną pracę. Są lepsze dlatego, że dbają o kandydata, o to, by w wygodny i jak najmniej stresujący sposób mógł dostać się do szkoły, by nie ograniczać mu wyboru a jednocześnie by jak najlepiej spełnić jego oczekiwania. I są lepsze dlatego, że chcą zrobić coś tak, jak powinno to wyglądać w XXI wieku w niezacofanym technologicznie kraju Europy.

      >A prawda jest taka, że 50% studentów SGH to
      > absolwenci liceów z prowincji.

      A drugie 50% to absolwenci liceów warszawskich, a rankingi, według których szkoły te są najlepsze robione są na podstawie zdawalności na studia dzienne. Zatem owszem, tylko 50% studentów to studenci warszawscy, ale w tych 50% większość to absolwenci właśnie tych liceów.

      > Gdzie są Ci cudowni maturzyści z waszych
      > renomowanych szkół?

      Właśnie tam - na studiach. A absolwentom tych pozostałych liceów miejsca na uczelniach zabierają absolwenci z prowincji.

      > Nie
      > oszukujcie tym samym dzieci i ich rodziców.

      Czy fakt, że _wszyscy_ tegoroczni maturzyści liceum na Mokotowskiej posiadają certyfikaty CAE lub CPE jest oszukiwaniem dzieci i rodziców, że w tej szkole dobrze uczy się angielskiego?

      > I jeszcze jedno.Pozdrawiam serdecznie dyrektora i ciało pedagogiczne LO im.
      > Kochanowskiego w Warszawie, gdzie selekcji przyszłych uczniów tej szkoły
      > dokonjue sie na zasadzie sprawności w posługiwaniu sie maszyną jaką jest
      > komputer.

      W trakcie tworzenia systemu KSEON 2000+ zapraszaliśmy przeciętnych gimnazjalistów do testowania systemu i zgłaszania uwag. W sumie skorzystaliśmy z pomocy kilkudziesięciu gimnazjalistów - bardzo różnych, nie tylko tych z dobrymi wynikami. Na Międzynarodowym Salonie Edukacyjnym Perspektywy 2003 dla zabawy w systemie zarejestrowało się ponad 2000 osób. I niestety muszę Pana zmartwić: nikt, podkreślam _nikt_ nie miał żadnych problemów w posługiwaniu się tym systemem.

      Myślę, iż powinien Pan uświadomić sobie jedną sprawę: jako nauczyciel to Pan jest dla ucznia, a nie uczeń dla Pana. Zapewne zaszłości z poprzedniego systemu utrudniają zrozumienie tego prostego faktu, ale tak właśnie jest.
      A wprowadzenie takiego systemu rekrutacji (oprócz wielu udogodnień, które otrzymuje szkoła) jest właśnie wielkim krokiem naprzód w stronę ucznia i jego interesów.

      Pozdrawiam serdecznie
      Radosław Wiktorski
      RAD-COM
      • Gość: nauczyciel Re: Rekrutacja przez internet-SKANDAL I BEZPRAWIE IP: *.chello.pl 20.05.03, 15:11
        Szanowny Panie Wiktorski,
        Z Pańskiej wypowiedzi wnioskuję, że jest Pan pracownikiem firmy, która ten
        system przygotowała lub w przygotowaniach uczestniczyła.Nie dziwi mnie zatem
        ani Pański list ani fakt, że zupełnie nie zna Pan realiów szkolnych.
        Pan i Pańska firma korzystacie z desperacji szkolnictwa poszukujacego ratunku
        wobec braku finansów na oświatę. A pomysły takie jak w/w system rekrutacji
        jeszcze te finanse uszczuplają.
        W Warszawie zlikwidowano większość szkół zawodowych i techników, ponieważ nie
        było zainteresowania tym typem szkół.Gdzieś te dzieci i ich ambicje trzeba
        pomieścić. Pozostały licea. Duża część z nich broniąc sie przed przyjmowaniem
        młodzieży, która tak naprawdę powinna trafić do w/w szkół trafia do szkół
        ogólnokształcących wprowadza m.in.system pre-selekcji już na etapie rekrutacji.
        Niestety jednak wobec niżu demograficznego pokolenia obecnych gimnazjalistów i
        wyników egzaminów gimnazjalnych nawet renomowane licea przyjmą młodzież
        przecietnie zdolną. System selekcji poprzez rekrutację przez internet nic nie
        zmieni.
        Wie Pan co jest problemem na porządku dziennym nawet w najbardziej renomowanym
        liceum? To,że nauczyciel dobiera podręczniki kierujac sie ceną, jaką rodzice
        będą mogli za nie zapłacić; to, że nakłada się mu limit ilości kserokopii
        materiałów dodatkowych, to,że zamiast poświęcić czas na kontakt z uczniem musi
        zajmować się obliczaniem frekwencji,pisaniem sprawozdań z realizaji celów
        szkoły dla gminy(!), czy tworzeniem statystyk niejednokrotnie stosujac Pańskie
        przysłowiowe algorytmy.
        Prosżę mi więc nie wmawiać, że program rekrutacji zaproponowany w warszawskich
        liceach miał cokolwiek usprawnić lub poprawić sytuację ucznia i nauczyciela.
        Do każdego pomysłu można dopisać demagogiczną interpretację mającą na celu
        zaciemnienie prawdziwego stanu rzeczy.Żerowanie na modnych wsród młodzieży
        trendach,lansowaniu nowoczesnej technologii, którą zachłystują się szczególnie
        ludzie młodzi nie uzdrowi systemu szkolnictwa.
        Czy wprowadzenie tego programu pozwoliło na dokonanie oszczędności poprzez
        zwolnienie chociaż jednej osoby z administracji którejkolwiek ze szkół, lub
        któregokolwiek z nieefektywnych nauczycieli? Obawiam sie, że nie. Wiec ponawiam
        moje pytanie: po co powstał ten pomysł?
        • Gość: rw Re: Rekrutacja przez internet-SKANDAL I BEZPRAWIE IP: *.acn.waw.pl 21.05.03, 01:02
          Szanowny Panie,

          > Z Pańskiej wypowiedzi wnioskuję, że jest Pan pracownikiem firmy, która ten
          > system przygotowała lub w przygotowaniach uczestniczyła.Nie dziwi mnie zatem
          > ani Pański list ani fakt, że zupełnie nie zna Pan realiów szkolnych.

          Powyższe zdanie jest kolejnym potwierdzeniem, iż nigdzie nie opiera się Pan na faktach, a jedynie rozpaczliwie poszukuje wytłumaczenia dla swojego sposobu widzenia świata. Otóż owszem, jestem związany z firmą, która ten system przygotowała, jestem nawet jej właścicielem. Ale oprócz tego ze szkolnictwem "od kuchni", na różnym poziomie i różnego typu, jestem związany od blisko dziesięciu lat. Między innymi dlatego właśnie wraz z moimi pracownikami i przy współpracy dyrektorów stworzyliśmy ten system. Zatem szkolne realia, w szczególności warszawskie, są mi znane bardzo dobrze.

          > Pan i Pańska firma korzystacie z desperacji szkolnictwa poszukujacego ratunku
          > wobec braku finansów na oświatę. A pomysły takie jak w/w system rekrutacji
          > jeszcze te finanse uszczuplają.

          Mam nieodparte wrażenie, że nie zdaje sobie Pan sprawy ze sposobu finansowania szkolnictwa w Polsce, a w szczególności w Warszawie. Gdyby Śródmieście i Mokotów nie wprowadziły tego systemu, to i tak Pańska szkoła (jak mniemam spoza tych dzielnic) nie dostałaby ani złotówki na jakiekolwiek swoje potrzeby, tak samo w drugą stronę - wprowadzenie tego systemu ani o złotówkę nie uszczupliło budżetu Pańskiej placówki.
          Natomiast ustanawianie i zmiana zasad finansowania szkolnictwa nie leży w naszej gestii i nie ma nic wspólnego z systemem obsługującym rekrutację.

          > W Warszawie zlikwidowano większość szkół zawodowych i techników, ponieważ nie
          > było zainteresowania tym typem szkół.Gdzieś te dzieci i ich ambicje trzeba
          > pomieścić.

          Z powyższej Pana wypowiedzi wnioskuję, iż po pierwsze należałoby zmuszać dzieci do wybierania szkół zawodowych, no bo skoro same nie chcą... Po drugie zaś za likwidację tych szkól odpowiedzialny jest system KSEON 2000+ obsługujący rekrutację w bieżącym roku, gdyż przywołuje Pan ten problem jako argument przecwiko temu systemowi. Pozostaje tylko pogratulować tego typu poglądów.

          > Duża część z nich broniąc sie przed przyjmowaniem
          > młodzieży, która tak naprawdę powinna trafić do w/w szkół trafia do szkół
          > ogólnokształcących wprowadza m.in.system pre-selekcji już na etapie rekrutacji.

          Nie wiem, czy zauważył Pan, że problem pre-selekcji na etapie rekrutacji występuje już od bardzo wielu lat. Niegdyś były to egzaminy, swego czasu w niektórych liceach również wcześniejsze, a od ubiegłego roku funkcjonuje system bezegzaminacyjny, oparty o wyniki dotychczasowej nauki ucznia. Zatem ponownie nie widzę żadnego związku między wprowadzeniem internetowego systemu obsługi rekrutacji a problemem pre-selekcji.

          > Wie Pan co jest problemem na porządku dziennym nawet w najbardziej renomowanym
          > liceum? To,że nauczyciel dobiera podręczniki kierujac sie ceną, jaką rodzice
          > będą mogli za nie zapłacić; to, że nakłada się mu limit ilości kserokopii
          > materiałów dodatkowych,

          Nie jestem pewien, czy zdaje sobie Pan sprawę, że wydawnictwa, które wydają podręczniki, to są firmy komercyjne nie mające nic wspólnego z finansowaniem oświaty. Tym bardziej nie mają one nic wspólnego z internetowym systemem rekrutacji. Nie widzę zatem związku z poruszanym w tym wątku forum temacie...
          A tak na marginesie, to mogę Panu powiedzieć, że jakakolwiek byłaby cena podręczników, to nie będzie ona negatywnie wpływać na efekty nauczania, oczywiście tylko w jednym prypadku - gdy mamy do czynienia z prawdziwym nauczycielem. U mnie w liceum przez 4 lata nie korzystaliśmy z _żadnego_ podręcznika do fizyki. Zadania nauczyciel częściowo nam kserował, zaś gdy nie było takiej możliwości dyktował. I nie przeszkodziło to temu, by na 12 osób, które zdawało na Politechnikę Warszawską wszyscy się dostali. Mało tego, najgorszy wynik na egzaminie z fizyki spośród tych 12 osób to było 78 na 100 punktów - bez podręczników i bez stosów papieru ksero!!

          > to,że zamiast poświęcić czas na kontakt z uczniem musi
          > zajmować się obliczaniem frekwencji,pisaniem sprawozdań z realizaji celów
          > szkoły dla gminy(!), czy tworzeniem statystyk niejednokrotnie stosujac Pańskie
          > przysłowiowe algorytmy.

          Jak rozumiem tu również, w Pana przekonaniu, winny jest tegoroczny system obsługujący rekrutację?

          > Prosżę mi więc nie wmawiać, że program rekrutacji zaproponowany w warszawskich
          > liceach miał cokolwiek usprawnić lub poprawić sytuację ucznia i nauczyciela.

          Jeżeli zapewnienie gimnazjalistom równych szans przy nieograniczeniu wyboru (a nie jak to było w ubiegłym roku, gdy 500 najlepszych warszawskich gimnazjalistów zablokowało miejsca w większości szkół i beztrosko zastanawiało się co zrobić, podczas gdy reszcie siwiały włosy ze zdenerwowania), zapewnienie im wygody, bez kolejek, bez tłoku, odciążenie szkół przez zdjęcie z nich obowiązku, często bezproduktywnego, wprowadzania danych, zdjęcie ze szkół obowiązku wyliczania wszystkim punktów, gwarancja, że punkty wyliczane są bez pomyłek, zdjęcie ze szkoły obowiązku układania list przyjętych i rezerwowych oraz ich bieząca aktualizacja, pełna, szybka i spersonalizowana informacja docierająca do kandydata... czy te elementy nie są usprawnieniem i ułatwieniem dla ucznia i nauczyciela podczas rekrutacji?

          > Żerowanie na modnych wsród młodzieży
          > trendach,lansowaniu nowoczesnej technologii, którą zachłystują się szczególnie
          > ludzie młodzi nie uzdrowi systemu szkolnictwa.

          Powrót do epoki kamienia łupanego również go nie uzdrowi.

          > Czy wprowadzenie tego programu pozwoliło na dokonanie oszczędności poprzez
          > zwolnienie chociaż jednej osoby z administracji którejkolwiek ze szkół, lub
          > któregokolwiek z nieefektywnych nauczycieli?

          Pozwoli oszczędzić wiele godzin pracy pracowników szkół, które musieliby ponadmiarowo przepracować, zwykle bez dodatkowego wynagrodzenia. Pozwoli oszczędzić wiele tysięcy kartek papieru i wiele kilogramów tonera do drukarek i kopiarek. Poza tym, czy czas i nerwy kandydatów oraz ich rodziców nie są nic warte? Po raz kolejny przejawia się w Pana wypowiedzi ten sam problem: według Pana to uczeń jest dla szkoły, a tak być nie może, to szkoła ma być dla ucznia! I choćby szkoła nic na wprowadzeniu takiego systemu nie zyskała (choć zyskuje bardzo dużo), zaś kandydat miałby coś zyskać, to i tak warto go wprowadzić.

          > Wiec ponawiam
          > moje pytanie: po co powstał ten pomysł?

          Pozostaje mi tylko odesłać Pana do stron systemu, forum serwisu www.edu.com.pl oraz zaproponować rozmowę z tymi, dla których jest ten system - gimnazjalistami. Byż może kiedyś Pan zrozumie po co powstał ten pomysł...

          Tymczasem uprzejmie proszę nie traktować internetowego systemu obsługującego nabór do liceów jako przyczyny wszelkiego zła w polskiej oświacie. I nie chodzi tu nawet o bronienie samego systemu, gdyż on obroni się sam, problem raczej w tym, że formułując tego typu tezy ośmiesza Pan po prostu swoją osobę, choć być może dlatego właśnie pisze Pan anonimowo.

          Pozdrawiam serdecznie
          Radosław Wiktorski
          RAD-COM
      • Gość: zbulwersowana Re: Rekrutacja przez internet-SKANDAL I BEZPRAWIE IP: *.robikom.com.pl 20.05.03, 22:04

        > Właśnie tam - na studiach. A absolwentom tych pozostałych liceów miejsca na
        ucz
        > elniach zabierają absolwenci z prowincji.
        nie bede zabierała glosu co do tego calego systemu ale zbulwersowalo mnie to
        wlasnie zdanie. czy uwaza pan ze licea prowincjonalne stoja na tak niskim
        poziomie ze ich absolwenci rzekomo "zajmuja" miejsce absolwentom z warszawy? z
        pana wypowiedzi wynika ze znalzeli sie tam calkiem przez przypadek, odebrali
        komu innemu miejsce......ja nie bede uczeszczala do warszawskiego liceum i
        przez to gdy sie dostane na studia bedzie pan uwazal ze zajmuje miejsce komus z
        warszawy????? to jest niedorzeczne! moze inny mial pan zamiar piszac to zdanie
        ale przykro mi ze ma ono dla mnie taki sens...prosze sie zastanowic nad tym
        • Gość: rw Re: Rekrutacja przez internet-SKANDAL I BEZPRAWIE IP: *.acn.waw.pl 21.05.03, 01:25
          Szanowna Pani,

          > czy uwaza pan ze licea prowincjonalne stoja na tak niskim
          > poziomie ze ich absolwenci rzekomo "zajmuja" miejsce absolwentom z warszawy?

          Ależ absolutnie nie, wręcz przeciwnie. Prawda jest taka, że egzaminy na studia są poniekąd sprawdzianem "jakości" liceum. W wypowiedzi Nauczyciela znalazło się stwierdzenie, że absolwenci liceów z prowincji zajmują 50% miejsc na SGH. To właśnie oznacza, że byli lepsi od tych, którym dostać się nie udało. A statystyki dotyczące Warszawy wskazują, że ci, którym się nie udało częściej pochodzą ze słabszych liceów niż z lepszych (rankingowo). A to z kolei oznacza, że te prowincjonalne (przy czym proszę nie traktować pejoratywnie tego określenia, użyłem go dla podtrzymania sposobu opisu zastosowanego w pierowotnym tekście, w znaczeniu liceów spoza Warszawy) licea są lepsze od tych niżej rankingowo ulokowanych liceów warszawskich.

          > z
          > pana wypowiedzi wynika ze znalzeli sie tam calkiem przez przypadek, odebrali
          > komu innemu miejsce......

          No właśnie nie. Nie odebrali nikomu miejsca, tylko w walce o to miejce okazali się lepsi. Tego typu myślenie zostało zastosowane w pierwotnym tekście autorstwa anonimowego Nauczyciela. Pozwolę sobie zacytować:
          "A prawda jest taka, że 50% studentów SGH to absolwenci liceów z prowincji. Gdzie są Ci cudowni maturzyści z waszych renomowanych szkół?"
          Z takiego stwierdzenia ewidentnie wynika, iż autor tej wypowiedzi uważa, że na SGH powinni dostać się tylko absolwenci liceów warszawskich. A ja próbowałem tylko uzmysłowić, iż z tych 50% warszawskich absolwentów większość pochodzi właśnie z tych krytykowanych przez niego szkół.

          > ja nie bede uczeszczala do warszawskiego liceum i
          > przez to gdy sie dostane na studia bedzie pan uwazal ze zajmuje miejsce komus z
          > warszawy????? to jest niedorzeczne!

          Oczywiście, że jest to niedorzeczne i wcale tak nie uważam, co mam nadzieję wyjaśniłem powyżej.
          Na studia powinni dostawać się ci, którzy są lepsi, bez względu jakie liceum skończyli. Zatem jeśli to jeszcze przed Panią, życzę, by okazała się Pani lepsza i dostała się na wymarzone studia, oczywiście bez względu na ukończone liceum. :)

          Pozdrawiam serdecznie
          Radosław Wiktorski
          RAD-COM

          • Gość: mniej zszokowana Re: Rekrutacja przez internet-SKANDAL I BEZPRAWIE IP: *.robikom.com.pl 21.05.03, 14:56
            dziekuje za wyjasnienia, chociaznajbardziej mile widziany bylby komentarz do
            tego zdania, ktore zacytowalam w swoim wpisie:) dobrze ze pan odpisal na moj
            komentarz dzieki temu zrozumialam dokladnie o jaka kwestie panu chodzilo:)
            pozdrawiam
    • Gość: gimnazjalista Re: Rekrutacja przez internet-SKANDAL I BEZPRAWIE IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 20.05.03, 02:35
      Człowieku, wez spadaj. Ja się cieszę, że wreszcie ktoś sie tym zajął inaczej
      niż ministerstwo. Jest szansa, że będę mógł sobie wszystko sprawdzić w domciu,
      a nie latać po szkołach. W dodatku po co ktoś ma mi blokować miejsce, przez to,
      że MENIS jest instytucją całkowicie nieudolną? A ten system pomaga nad tym
      bajzlem panować. Idź najpierw dowiedz się o czym mówisz, a potem mów, ok? Bo
      swoją wypowiedzią wykazujesz tylko pieniactwo i malkontenctwo. Nawet nie wiesz
      co to i jak to PESEL... Doucz sie, wróć i powiedz coś mądrego...
      • Gość: bigo Re: Rekrutacja przez internet-SKANDAL I BEZPRAWIE IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 20.05.03, 21:22
        Człowieku, jesteś moim idolem ;-)

        pozdry!
    • Gość: Krzysztof Mirowski Re: Rekrutacja przez internet-SKANDAL I BEZPRAWIE IP: *.wawpie.ext.ids.pl 20.05.03, 08:37
      Jestem dyrektorem LXVII LO z Waszawy i jestem jednym z współtwórców systemu
      komputerowego obsługującego rekrutację. W odróżieniu od nauczyciela, który
      założył ten wątek ja nie wstydzę się swojego nazwiska, a z komputerowego
      systemu wspomagającego rekrutację jestem dumny.
      Muszę powiedzieć, że dziwię się nauczycielowi, że dopiero teraz usłyszał o
      systemie, który był już opisywany przez Gazetę Wyborczą w listopadzie 2002,
      testowany na prezentacjach szkół ponadgimnazjalnych na przełomie lutego i
      marca br.
      Pragnę wyjaśnić dlaczego dążyłem do stworzenia systemu komputerowego
      wspomagającego rekrutację - otóż moim zdaniem usprawni on rekrutację
      eliminując nerwy, bieganie od szkoły do szkoły. System upraszcza dostęp do
      informacji. Rekrutacja odbywa się według jednoznaczych reguł (sytem jest
      antykorupcyny).
      Wbrew zarzutom nauczyciela nie istnieje problem dostępu do internetu w celu
      zarejestrowania się w systemie. Jak dotąd tylko jeden kandydat poprosił o
      udostępnienie w tym celu komputera w mojej szkole - reszta uczyniła to albo z
      gimnazjów, albo z domu. Wszystkie szkoły uczestniczące w systemie udostępniają
      komputeru kandydatom.
      Przy okazji zwracam uwagę na fakt, że niektóre wyższe uczelnie w Warszawie
      prowadzą rejestrację kandydatów przez internet, podobnie jak i zapisy na
      egzaminy w sesji.
      Pozdrawiam serdecznie
      Krzystzof Mirowski
      Wszystkich zainteresowanych rekrutacją i systemem komputerowym zapraszam na
      stronę: www.edu.com.pl
    • Gość: XYZ Re: Rekrutacja przez internet-SKANDAL I BEZPRAWIE IP: 213.241.34.* 20.05.03, 09:03
      "Nauczycielu"! Zawiść i frustracja przez Ciebie przemawiają!Nigdy pewnie
      niczego nie osiągnąłeś to sobie wmawiasz, że Ci najlepszych uczniów inni
      zabierają. Nawet w najwyżej notowanych szkołach tylko część nauczycieli osiąga
      sukces, a sporo nie ma żadnych. Jak się weźmiesz do roboty a coś potrafisz, to
      go będziesz miał. Jeśli nie - pozostanie Ci pisanie zgryźliwych anonimowych
      postów przeciw komputerom! Jest jeszcze parę innych zdobyczy cywilizacji, np,
      telefon. Tez mozesz przeciw niemu zaprostestować! Powodzenia!
      • Gość: Też nauczyciel(ka) Re: Rekrutacja przez internet-SKANDAL I BEZPRAWIE IP: *.crowley.pl 21.05.03, 18:15
        drogi mój kolego po fachu.Niepotrzebne twe nerwy.Chyba nie jesteś entuzjastą
        wszelkich nowości a już na pewno komputery i ta "cała reszta" to jakis
        horror.We wszystkich gimnazjach warszawskich są komputery i wszystkie posiadają
        internet (może nie wszędzie jest to łacze "sztywne").program ministerialny
        zakładał istnienie pracowni internetowych we wszystkich gimnazjach w Polsce.
        (co do realizacji nie wypowiem sie bo nie wiem).Dlatego też wprowadzenie
        takiego systemu to kolejny krok w nowoczesność - tak samo jak pierwsza rozmowa
        przez telefon,fonograficzny zapis dźwięku, film, czy wreszcie DVD.Uczniowie z
        gimnazjów poruszają sie w internecie jak ryby w wodzie. Szukałam jakiegoś
        materiału do lekcji.Znalazłam super stronę - autor -gimnazjalista z małego
        miasteczka na Suwalszczyźnie...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka