jerube
14.01.08, 14:56
uwierz mi, ze z tym układaniem planu wiem co mówię. może to śmieszne
ale przez cały wrzesień nie mieliśmy stałego planu, bo nie potrafili
ułożyć. niby o połowę szkoła mniejsza niż Twoja, ale dyr sobie nie
radzi z najmniejszymi drobiazgami(małe miasteczko i układziki, norma
niestety). poważnie-tragedia. mam pytanko-czy jeśli zabierze mi
jedną klasę(do etatu będzie mi wtedy brakowało 3-4godz.)a wymyśli,
zebym uzupełniała na bieżąco zastępstwami, to mogę się nie zgodzić?
przecież wtedy nie będę miała stałego planu(to wazne ze względu na
dziecko)zresztą zastepstw jest mało. nie ma gwarancji ze w każdym
tygodniu się jakieś znajdą, żeby razem wszystkiego wyszło 18. chyba
jedyne zmiłowanie to zeby tamta nauczycielka nie wracała z
macierzyńskigo. z jedną już się tak dogadał. poszła na wychowawczy,
bo nie było dla niej godzin.dzięki za pomoc