denaturat.mi.sie.rozlal
25.04.08, 01:04
Moje wspomnienie z trzeciej klasy gimnazjum. Lekcja historii, do
odpowiedzi idzie jedna z koleżanek, niestety nieprzygotowana do
zajęć. Ma problem z odpowiadaniem na pytania nauczycielki, w pewnym
momencie jednak trafia na odpowiednie pytanie i pewnym głosem
zaczyna opowiadać o poczynaniach ADOLFA HUTLERA. Wraca do ławki z
oceną "minus mierny" i tłumaczy się, że nie było jej na ostatniej
lekcji, więc pożyczyła zeszyt od koleżanki, która niestety nie
pisała zbyt wyraźnie.
Jakich innych szkolnych wpadek byliście świadkami/ albo jakie sami
popełniliście?