Dodaj do ulubionych

Jakie Ceny na DOMINIKANIE

28.07.08, 20:05
witam jestem zainteresowana wylotem na dominikane jednak chcialabym
sie dowiedziec jakie tam sa cennny?Ile kosztuje zywnosc?Taxi?
Restauracje?Tanio drogo?Lepiej placic w peso czy dolarach?Gdzie
wymienic na peso??PROSZE O POMOC!
Obserwuj wątek
    • tres.pimientos Re: Jakie Ceny na DOMINIKANIE 03.08.08, 01:26
      Witaj kasiuniasty,

      Dominikana to dobry wybór! Karaibsko-latynoskie klimaty w jednym! smile

      A teraz dodatkowo kumplem okazuje się dolar. W Polsce nabywasz go
      względnie tanio a w Dominikanie wymieniasz na pesos po praktycznie
      niezmiennym kursie.

      Karaiby przy spadającym dolarze okazują się alternatywa wartą
      rozważenia!

      Co do dominikańskich cen...

      Faktem jest, że jeśli uda Ci się znaleźć tanie lotnicze połączenie i
      w końcu w Dominikanie wylądujesz, tamtejsze ceny mocno Cię zaskoczą.
      W pozytywnym sensie! smile

      Przede wszystkim - płać w peso. Szukaj kantorów tzw. casa de cambio
      i zamieniaj dolary na walutę lokalną, kiedy tylko masz okazję.
      Zawsze na tym zyskasz. Płacąc dolarami - przeważnie przepłacisz.

      Możesz również wymienić gotówkę w banku. Na lotnisku, zaraz po
      przylocie nie wymieniaj jej zbyt dużo - lotniskowe kantorki oferują
      raczej nieciekawy kurs.

      Normalnie za 1 amerykańskiego "zielonego" np. w centrum miasta
      wypłacą Ci około $RD33 - czyli 33 dominikańskie pesos.

      Nawet za tę sumkę, jak się człowiek dobrze rozejrzy to coś przekąsi
      i popije. Naprawdę! Oczywiście, mowa o jedzeniu "na ulicy". Bo na
      ulicy w Dominikanie jeść warto! Choć wielu ta wizja przeraża..
      Niepotrzebnie! smile

      Butelkę 0,5 wody mineralnej kupisz za 10 pesos, drobną przekąskę w
      postaci empanady, czyli maxi-pieroga, zawijańca z pysznym farszem -
      za 15 pesos, świeży sok z jakiegoś egzotycznego owocu, np. marakui
      czy guajawy - za 20 pesos, kawę (małego, mocno słodkiego szatana) za
      nawet 5 pesos!

      Jeśli masz ochotę dokładniej poznać możliwości konsumpcyjne
      Dominikany i przekrój cen, przejrzyj poniższy materiał:

      dominicana.blox.pl/2008/04/DOLAR-OSIADA-NA-KOKOSACH.html

      Zapraszamy!

      smile
      • kasiuniasty Re: Jakie Ceny na DOMINIKANIE 03.08.08, 19:46
        witam i dziekuje bardzo za wyczerpujaca odpowiedzsmilePozdrawiam
      • ania_2000 Re: Jakie Ceny na DOMINIKANIE 04.08.08, 05:07
        Jak jest z bezpieczenstwem lokalnego jedzenia? Wody? Dla przecietnego turysty?
        • tres.pimientos Re: Jakie Ceny na DOMINIKANIE 04.08.08, 10:12
          Nie ma powszechnego zagrożenia związanego ze spożywaniem lokalnych
          posiłków. W przypadku Dominikany wystarczy zachować jedynie zdrowy
          rozsądek.

          Oczywiście zatrucia pokarmowe się zdarzają. Inna flora bakteryjna
          plus tropikalne upały mogą spowodować, że coś się w żołądku
          poprzewraca. W sumie zależy to od indywidualnych predyspozycji.
          Jednego przyciśnie, innego zostawi...

          Nam kłopoty żołądkowe zdarzyły się tylko 2 razy. I nawet nie był to
          rodzaj przewlekłego zatrucia, tylko... kilka biegunkowych rajdów.
          Bez dramatu, biorąc pod uwagę w jaki sposób się stołujemy się w
          Dominikanie w czasie każdego pobytu - czyli generalnie "na ulicy".

          Co ciekawe, podejrzewamy, iż jedno z naszych zatruć mogło wynikać...
          z czarów... Z "zemsty haitańskiego szamana". Do dziś pamiętamy jego
          skoncentrowane, mało przyjazne spojrzenie. A następnego dnia o
          pranku - efekt ubocznym czarów, okazała się - sraczka. wink

          Niektóre żołądki wydają się bardziej zahartowane na nową dietę, inne
          mniej. Warto jednak zachować umiar przy pierwszych kontaktach z
          dominikańskim jedzeniem. A potem rozkręcać się, próbując bardziej
          egzotycznych potraw.

          Tamtejsze uliczne jedzenie naprawdę potrafi kusić swym aromatem.
          Smakuje doskonale, szczególnie wyśmienite empanadas – rodzaj maxi
          pieroga z drobiowym, serowym czy innym farszem. Dwie sztuki tej
          prostej przekąski plus sok np. z marakui (w Dominikanie mówią na
          nią „chinola”wink zaspokajają głód na jakiś czas. Po kilku godzinach
          można taką konsumpcję powtórzyć.

          Ten model odżywania (mało ale z większą częstotliwością w ciągu
          dnia) połączony np. z intensywnym przemieszczaniem się po rozległym
          mieście z pewnością sprzyja utrzymaniu linii. wink

          Trzeba również pić dużo wody. Oczywiście butelkowanej. Można ją
          kupić na każdym rogu. Kosztuje grosze.

          To że nam udaje się unikać perypetii żołądkowych w tropiku wynika
          pewnie z tego, że w Polsce uwielbiamy jadać "po karaibsku".
          Przetwarzamy niezliczoną ilość ryżu, czerwonej i czarnej fasoli. I w
          Dominikanie wybieramy podobnie. A premią w tamtejszych posiłkach są
          lokalne smakołyki, takie jak smażone zielone banany tzw. platanos
          oraz własnie świeże soki z tropikalnych owoców, np. takich, jak
          guajawa. Wszystko to kupujemy w lokalnych tzw. comedorach. I zawsze
          smakuje! smile

          Zresztą sam Wojciech Cejrowski też zawsze podkreśla, że nie ma to,
          jak jedzenie na ulicy. Wtedy najpełniej mamy szansę poznać lokalne
          smaki i kulinarne gusta.

          O przypadku zatrucia w Dominikanie i tym, że w tropiku nie jest
          to "żadne halo", pisaliśmy tutaj:
          dominicana.blox.pl/2007/08/TORSJE-W-PAKIECIE-ALL-INCLUSIVE.html


          Saludos!
          • kasiuniasty Re: Jakie Ceny na DOMINIKANIE 04.08.08, 16:02
            a jak jest z dogadaniem sie?Czytalam opinie ze nawet biegly
            angielski sie nie przydaje poniewaz oni go nie znaja...Czy to prawda
            ze podstawowe zwroty po hiszpansku wystarcza??
            • tres.pimientos Re: Jakie Ceny... Znajomość Hiszpańskiego 04.08.08, 22:10
              Kasiuniasty,

              Hiszpański jest w Dominikanie językiem urzędowym. Warto się go choć
              trochę poduczyć. Wyprawa stanie się jeszcze przyjemniejsza.
              Oczywiście, tam gdzie więcej turystów, tam i po angielsku można
              gadać.

              Zresztą personel w hotelach all inclusive często zaskakuje
              przyzwoitą znajomością nie tylko „englisha”, ale również
              francuskiego, niemieckiego i rosyjskiego.

              Jednak, gdy się jedzie gdzieś w interior na indywidualną, intensywną
              i krajoznawczą wyprawę (czyli to co lubimy najbardziej) hiszpański
              naprawdę się przyda. Zawsze zyskuje się tym dodatkową przychylność
              Dominikańczyków.

              Karaibski wariant hiszpańskiego różni się od tego w Hiszpanii.
              Dominikańczycy mówią dość szybko i głośno, urywają końcówki i często
              gestykulują. A starsi seniorzy to często mamroczą tak, jakby
              mówienie było ciężką pracą a oni są już na emeryturze. wink

              Ale to, co powie do nich przyjezdny - powinno zostać dobrze
              wyłapane i zrozumiane.

              I jeszcze jedno: Dominikańczycy nigdy nie zostawią człowieka bez
              pomocy. Zawsze znajdą sposób, aby rozwiązać problem. Jeśli sami nie
              dadzą rady - coś zorganizują. I zazwyczaj nie wyczekują „napiwków”.
              Nie wykazują tego, ale z pewnością gdzieś po cichu liczą na "co
              łaska". Warto im coś odpalić. Ile? Kierujmy się zdrowym rozsądkiem i
              tym, co już wiemy o cenach w Dominikanie i sile nabywczej pesos. Nie
              należy natomiast traktować „lokalsów” lichą, groszową resztówką.

              Dodatkowo, Dominikańczycy są bardzo dumni ze swego pięknego kraju.
              Wiele sympatii można zatem zyskać, chwaląc jego walory przy każdej
              okazji. Dla Polaków ogromne znaczenie ma również fakt, że
              Dominikańczycy szczególnie cenią Jana Pawła II a to oznacza
              spore "chody". Papież lądował w Dominikanie aż 3 razy. I został
              dobrze zapamiętany.

              smile

              Saludos
          • ania_2000 Re: Jakie Ceny na DOMINIKANIE 04.08.08, 20:29
            tressmile dzieki za odpowiedzsmile zajrzalam tez do twojego bloga, mysle,
            ze stane sie wierna czytaczkasmile
            co do jedzenia "na ulicy".. to zawsze podziwiam te osoby ktore
            potrafia w roznych krajach trzeciego swiata bez obawy zajadac rozne
            frykasy z nawet najbardziej prostych kramow.
            ja po niestety przykrych przejsciach w meksyku ze swiezymi owocami,
            nie dam sie namowic na lokalne przetwory. szkoda, bo podobno w ten
            sposob najlepiej sprobowac i zapoznac sie z lokalna kuchnia.
            jak sie jedzie na dosc krotkie wakacje, to sie ich nie chce spedzac
            w sraczykuwink
            Co innego dla kogos, kto tam mieszka i ma czas "zaznajomienia" sie
            tymi bakteriami.
            pozdrawiam!
            • tres.pimientos Re: Jakie Ceny na DOMINIKANIE 04.08.08, 22:48
              Aniu,

              Świetnie, że wpadłaś na naszego bloga i jeszcze nam przyjemniej, że
              zdecydowałaś się tam zostać smile

              Zapraszamy!

              A my podczas wypraw właśnie tak się posilamy, jak piszesz – wcinając
              lokalne frykasy, bezpośrednio na ulicy z prostych kramów. Z
              potraw "konkretnych", najczęściej wybieramy to, co dobrze wysmażone.
              I przyrządzone "na oczach". Np. tak uwielbiane przez nas – pieczone,
              zielone platanosy. Wysoka temperatura powinna bakterie wyeliminować.

              A propos – planatosów... Poniżej coś, co może wywołać ślinotok wink

              dominicana.blox.pl/2007/05/SMAZONE-ZIELONE-NIE-BANANY.html

              Smacznego! smile

              Co to zajadania się egzotycznymi owocami. Faktycznie, potrafią swym
              kształtem, barwą i zapachem skutecznie kusić. np. przepyszna, o
              miąższu śmietankowo-poziomkowym - guanabana.

              Zaintrygowanemu człowiekowi zdarzy się zapomnieć o higienie. A owoce
              mogą być często nieumyte, albo umyte – tyle, że w wodzie zapaćkanej
              jakim drobnoustrojem.

              Często jednak żołądek płata nam niemiłe figle, bo jest
              zwyczajnie "zszokowany" nowością. Jak w przypadku, tej wspomnianej
              powyżej guanabany.

              Abyś Aniu jednak przemogła się i czasem spróbowała czegoś
              lokalnego smile

              Saludos,
    • ema_83 Re: Jakie Ceny na DOMINIKANIE 04.03.09, 18:31
      ceny są porównywalne do naszych, ale jak kupujesz na bazarkach to
      sie targuj ile wlezie!!!!!!!!!
      najlepiej miec pesos dominikańskie, ale dolarami też bez problemu
      zapłacisz wszędzie.
      • tres.pimientos Płacić TYLKO w pesos dominicanos 05.03.09, 00:18
        Oczywiście, że dolarami można wszędzie bez problemu zapłacić.
        Ale warto się zawsze postarać o wymianę. I sporo zaoszczędzić.

        Zresztą dominikańskie banknoty są zdecydowanie ładniejsze i bardziej
        różnorodne od jankeskich zielonych. Zieleni w Dominikanie nie
        brakuje wink

        Warto o tym pamiętać bo można czasem np. za ten sam kurs taksówką
        zapłacić 30 pesos albo... 30 dolarów.

        (1 US Dollar = 36.17097 Dominican R. Peso)

        Pozdrawiamy,
        • zenekspawacz Re: Płacić TYLKO w pesos dominicanos 06.03.09, 05:21
          Roznice cen miedzy miejscowosciami sa dosyc znaczne . W centrach
          turystycznych za piwo "Presidente" placisz 150 i wiecej peso w
          Barahonie , gdzie mieszkam , cena jest 65 peso... Mozna dostac
          taniej ale trzeba dostac sie do hurtownika.Paczka papierosow
          (Marlboro Light) kosztuje 85 peso.
          Tubylczne sa o wiele tansze. Cygara kupowalismy , przy okazji
          wycieczki do Laguny Rincon po 6 peso za sztuke. wycieczki zalatwiane
          za posrednictwem tubylcow byly bajecznie tanie (okolo 1300 peso od
          czterech osob), firma cudzoziemska (niemiecka chyba ) chciala 120
          dolcow od osoby. Kokosy z woda do picia sa po 15 peso. Ananasy od 25
          do 60 peso , w zaleznosci od wielkosci i miejsca sprzedazy. Papaya
          od 10 do 45 peso ... Obiad w dominikanskiej knajpie kosztuje okolo
          100 peso , u chinczyka , kurczak z platanami 80 peso. Na plazy San
          Rafael jest juz drozej ale smazona rybe mozna juz dostac za 80 peso.
          Regula jest , ze poza centrami turystycznymi jest tanio.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka