już mnie wypisali, perinarologia w Matce Polce pęka w szwach. Na razie z
dzidzią i łożyskiem i przepływami ok, mała ma już 2kg i widziałam jej śliczne
pucołowate policzki na usg

.Dużo mi dał ten pobyt w szpitalu, ze
wzeględów "przygotowawczych" ponieważ na sali miała m 2 dziewczyny po
cesarce. Dowiedziałam wielu rzeczy i mogłam przygotowac psychicznie. Poza tym
położne super, lekarze panowie też ok , co do kobitek to mogłabym polemizować
no ale nie może być za cudownie. Jestem szczęsliwa że z małą wszystko ok - od
razu mi ciśnienie spadło ze 140 na 105 po tym usg

Czekam na spotkanie
łodzianek

Buziaki