24.11.06, 20:44
przeczytałam właśnie na forum eMama o tym czy 4000 na miesiąc to za mało czy
nie na utrzymanie gospodarstwa domowego i,że średnia krajowa to
2400.Dziewczyny czy jestem jedyna dla której to marzenie.my żyjemy we troje
za 1500,spłacamy raty,nie oszczędzamy zbytnio,prawda że mieszkamy w domu a
nie w mieszkaniu,niczego nam nie brakuje.wiadomo że są rzeczy na które nas
nie stać,ale potrafimy żyć np.bez samochodu.a czytając tamte wypowiedzi
stwierdziłam że jesteśmy nienormalni.czy jesteśmy jedyni?
Obserwuj wątek
    • madziab83 Re: zarobki 24.11.06, 21:02
      to wszystko zależy w jakim mieszkasz mieście. My np. mieszkamy pod wawą i za 1500 zł byłoby naprawde ciężko ( zanim kupiliśmy mieszkanie 1630 płaciliśmy za wynajem skromnego 60 metrowego mieszkanka w warszawie). Teraz ok 1000 zł płacimy raty za mieszkanie plus wiadomo czynsz , rachunki, wyżywienie, w zeszłym misiącu kupiliśmy nasz pierwszy samochód , więc dochodzi jeszcze ubezpieczenie, benzyna. Ja jeszcze studiuję i czesne wynosi mnie 750 zł miesięcznie. Ponadto spłacamy jeszcze jeden kredyt, płacimy ubezpieczenie na życie, ubezp. mieszkania. Raz w miesiącu jeździmy do rodziny, ato koszt za paliwo ok.100zł ( bilety na pociąg podobnie nas kosztowały). Ponadto muszę kupowac sobie ksiązki w związku ze studiami , a to ok. 300-500 zł za semestr.Jak wiadomo czase trzeba kupic cos do ubrania dla siebie, dzxiecka , a to kolejne wydatki. Reasumując w pełni samodzielne życie trochę kosztuje, więc za 1500 byłoby to nie możliwe. Gdybyśmy mieszkali z moimi rodzicami w ich mieszkaniu, dzielili z nimi rachunki i koszty wyżywienia byc może , żę za 1500 jakoś byśmy przeżyli, aha i jeszcze rodzice musieliby mi płacic za studia.
    • kropek47 Re: zarobki 24.11.06, 21:13
      NIe dalabym rady za 1500zl. Tyle to nam nawet na oplaty nie staracza crying.
      Niestety zycie w Warszawie jest bardzo ale to bardzo drogie!.
      • vanilia25 Re: zarobki 24.11.06, 21:47
        Zazdroszcze ci Madzia ze wg ciebie 60-cio metrowe mieszkanie jest skromne.
        A na temat, my zyjemy za troche wiecej niz 1500zl miesiecznie, ale uwazam ze
        gdyby przyszlo nam za tyle zyc dalibysmy rade. Tylko trzeba by bylo z kilku
        rzeczy zrezygnowac. I nie opowiadajcie dziewczyny ze nie ma szans. A jakbyscie
        mialy taka sytuacje to co przepraszam...pojsc i krasc? Wg mnie nie ma jednej
        stawki za jaka czlowiek jest w stanie sie utrzymac. Sa tylko pewne "poziomy" na
        jakich zyjemy i latwo sie wspinac, a bardzo trudno spasc w dol. Pozdrawiam
        • madziatd Re: zarobki 24.11.06, 22:08
          Karolinka. My jeszcze do niedawna utrzymywalismy sie za 1700z autem na które
          szło 400 zł na paliwo. teraz jest troche lepiej bo M dostał podwyżke. Ja
          mieszkam w Krakowie w domku i rachunki wychodza nam z samochodem około 1000 zł.
          Reszta idzie na jedzenie, pieluchy. Prawie nic nie jestesmy w stanie
          zaoszczędzić. Wszystko przez ten samochód ale bez niego ani ruszsad
        • kropek47 Re: zarobki 24.11.06, 22:41
          Troszke masz racji - jakby trzeba bylo to bysmy pewnie rade dali. Ale jakos mi
          to ciezko sobie wyobrazic. Zwlaszcza gdy ma sie kredyt na karku i przyzwyczailo
          do tego standardu na jakim sie teraz zyje. Zycie w Warszawie jest bardzo ale to
          bardzo drogie. W mniejszej miejscowosci ceny sa tak o 30% a nawet 50% nizsze -
          chodzi mi tutaj o jedzonko - sprawdzalam i wiem co pisze wink. Niestety.
          • daga210 Re: zarobki 25.11.06, 21:30
            Kropek47, tak do końca to nie zgadzam sie z Toba. Jedzonko w wa-wie kosztuje
            tyle samo co gdzie indzej, przeciez sa super markety a w nich ceny sa
            identyczne. MIeszkałam w stolicy 3 miesiace i przekonałam sie na własnej skórze.
            pozdr.
            Daga
    • anja.t Re: zarobki 24.11.06, 22:28
      Ja za 1500 zł nie wiem czy bym przeżyła. Może jakbym miała własne mieszkanie,
      nie obciązone kredytem, rodziców w zasięgu ręki...
      A tak niestety kredyt: 1300 zł, przedszkole prywatne 900zł ( na państwowe nie
      miałam szans - w Warszawiee Wilanów,Ursynów przedszkola są przepełnione).
      Jakbym jeszcze chciała zatrudnić opiekunkę do młodszej córki ( w styczniu
      wracam do pracy) to dodatkowo 1200-1500 zł/mies. Jedzenie "warszawskie"
      kosztuje tyle samo co gdzie indziej. Zaopatruję się w dużych supermarketach a w
      nich ceny wszędzie takie same. Gorzej z usługami - za fryzjera trzeba dać min
      50 zł za zwykłe cięcie.
      Dlatego może, a raczej na pewno, jakbym mieszkała w jakiejś małej miejscowości
      te 1500 zł by wystarczyło. Pod warunkiem oczywiście, ze nie miałabym żadnych
      kredytów.
      • mimi_75 Re: zarobki 25.11.06, 09:50
        potwierdzam ze wawie jest bardzo drogo my na m-c wydataków mamy na kilka tys.
        prawie wszystko to kredyty,trochę przesadziliśmy i teraz nam bardzo ciężko i
        wiem że w wawie rodzina nie da rady przeżyć za 1500, ale kiedyś mieszkałam w
        wrocławiu i sama zarabiałam prawie 2000zł i było mi mało, chyba po prostu nie
        naleze do osób osczędnych, ale jedno musze stwierdzić ze w wawie łatwiej o
        dobrze płatną pracę więc i te większe wydatki mniej bolą
    • ameneris20 Re: zarobki 25.11.06, 13:37
      heh,dobre..
      cieszyłabym się już z 1200zł,a o studiach to mogę sobie pomarzyć..
    • agus-ka Re: zarobki 25.11.06, 15:56
      Ja bym nie dała rady. Czynsz 360, energia to koszmar, średnio w roku wydaje 300-
      400 zł wszystko mam na prąd łacznie z ogrzewaniem, woda 50 zł za miesiąc,
      telefon, kablówka i internet to ok 200 zł, samochód 300-400 zł, ubezpiecznie
      mieszkania, samochodu i polisa na życie 250, obiady w pracy 170 zł. Do tego
      dochodzi oczywiście jedzenie, pieluchy i ubrania. Wczoraj byłam w markecie i
      wydałam 260 zł, z czego 130 to zakupy dla Tosia (pieluchy, płyn do kąpieli,
      chusteczki do pupy, 2*bebiko, piżama, Jelp). 3000 pozwoliłoby nam żyć skromnie.
      Gdybym mieszkała u mamy mogłoby mi wystarczyć 1500 zł, bo koszty mieszkania
      zmniejszyłyby się znacznie. Mogłabym też zrezygnowac z samochodu i na upartego
      dojeżdżać autobusem (mniej więcej 1,5 godziny w jedną stronę).
      Ja wiem, ze są ludzie którzy zyją za znacznie mnie. Dlatego uważam, że nie mam
      źle, bo daję sobie radę żyjąc na średnim poziomie i staram się jeszcze coś
      oszczedzić.
      • dorcia231 Re: zarobki 25.11.06, 19:56
        Moja rodzina (3 osobowa) żyje za 2000 miesięcznie. 1000 zł to opłaty (czynsz,
        woda, prąd, gaz, telefony, internet). Drugi tysiąc jest na wszystkio inne:
        jedzenie, ubranie się, pójście do lekarza. Trzeba się dostosować do tego co się
        ma. Nie mam neostrady tylko sieć osiedlową. Na obiad nie jem karkóweczki tylko
        mielone. Nie ubieram się w drogich sklepach. Powiem jeszcze, że z tych naszych
        pensji potrafimy odłożyć jeszcze ok 200 zł. miesięcznie. Na kredyt też bym się
        przy mojej pensji nie zdecydowała. Acha, nie mieszkam z rodzicami ale czasem
        nam pomagają, zaproszą na obiad czy kupią paczkę pieluch.
    • moli75 Re: zarobki 25.11.06, 21:12
      Ja mieszkam w mniejszym mieście, gdzie i zarobki są dużo mniejsze jak w
      Warszawie, a z tego, co wiem od mieszkających tam kuzynów wiem, że ceny
      żywności identyczne niestety. Za 1400 zł miesięcznie mojej pensji muszę opłacić
      ratę kredytu hipotecznego za mieszkanie 320 zł, spłacić dwie inne pożyczki - w
      sumie 300 zł, zapłacić ratę za laptopa - 180 zł, 100 zł za prąd, 130 za żłobek.
      Zostaje 370 zł na ubrania i jedzenie dla mnie i dziecka (ojciec nie płaci
      alimentów ani nie dostaję też innych pieniędzy na dziecko, np., jako zasiłek
      dla samotnie wychowującej dziecko, bo według państwa zarabiam za dużo). Jest
      ciężko, nawet bardzo ciężko. Mama mi pomaga, bo u niej jem obiady. Jejku, nie
      wyobrażam sobie jak bym żyła, gdybym miała na dziecko 4000 zł, jak było w
      temacie tego wątku.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka