Zaczęłam dwa lata temu czytać szwedzkie kryminały metodycznie autorami, zaliczyłam już w całości duet Sjowall/Wahloo, S. Larssona, Tursten i Lackberg. Teraz kończę Theorina, przymierzam się do następnego "projektu czytelniczego" i... no właśnie, kto? Myślałam o Mankellu, ale mam wrażenie, że z klasyków S/W trochę zżyna. Może jednak warto. Jeśli nie Mankell, to kto? Wolałabym kogoś, kto napisał już więcej książek wydanych w Polsce, nie panienki-debiutantki, które wydały po jednej. Z góry dziękuję za wszelkie sugestie