w miesiącach letnich, mobilizują mnie do kompletowania lektury, bo nie chcę
kupować później książek będąc na wyjeździe i zdając się na przypadek.
Za chwilę będę miała 3 tomy przygód mniszki Pelagii Akunina, 2 DeMille
"Katedrę" i "Spencerville", najnowszego Rankina też zostawię sobie na lipiec,
Lehtolainen i "Spirala śmierci" również w lipcu, nie mam pojęcia czy to
wystarczy czy nie, ale lista jest otwarta.
Ciekawa jestem, czy Wy również planujecie listę lektur na wakacje, czy też
udzielacie sobie urlopu od czytania książek