Dodaj do ulubionych

Jedyny facet...?

17.02.06, 16:21
Czy bywają na tym forum jacyś faceci czy jestem jedynym przedstawicielem
lubiącym szperać po lumpeksach.
Obserwuj wątek
    • portalegre Re: Jedyny facet...? 17.02.06, 16:59
      w lumpeksach widuję panów :-) a tu to nie wiem, bo jestem krótko
      • anula36 Re: Jedyny facet...? 18.02.06, 22:45
        ja znam za to samych takich co korzystaja z grzebalnictwa swoich kobiet;)
        • cichy.james Re: Jedyny facet...? 19.02.06, 23:15
          anula36 napisała:

          > ja znam za to samych takich co korzystaja z grzebalnictwa swoich kobiet;)
          Ja do takich nie należe, i nie dla tego że nie mam "swojej kobiety", poprostu
          żeby utrafić w mój gust to trzeba być chyba jasnowidzem; to szef nie taki to
          zły fason itp.Straszny jestem pod tym względem. Pozatym odmuwić sobie uczucia
          satysfakcji przy płaceniu 9 zeta za prawie nowe lewisy :-)
          • anula36 Re: Jedyny facet...? 21.02.06, 19:45
            mnie za to nie napawa satysfakcja twoja ortografia...
    • klymenystra Re: Jedyny facet...? 20.02.06, 19:31
      zapewniam, ze tych przedstawicieli jest wiecej- moj ukochany (ostatnio
      szczesciarz kupil 3 koszule nezlych firm a ja tylko bluzeczke :/ :)) o stylu
      wloczykijowym i moj przyjaciel o stylu lansiarskim. i jeszcze dwoch albo trzech
      kumpli. wiecej by sie ich znalazlo. oj wiecej :)
    • parapluie Re: Jedyny facet...? 21.02.06, 12:48
      sytuacja z mojego ulubionego lumpeksu-dzień dostawy,wchodzi oryginalnie ubrana
      dziweczyna z chłopakiem i jego kumplem(tak sie zorientowałam z rozmowy).Ten
      ostatni,pierwszy raz w lumpeksie,podchodzi do stojaka z bluzami.Za pierwszym
      razem wyciąga oldschoolową bluze adidasa.Mówi:
      -Tej(rzecz dzieje sie w Poznaniu:"),patrz co znalazłem!
      Jego towarzysze podchodzą i nie mogą sie nadziwić,szczesliwy zdobywca
      przymierza,kładzie na wage,płaci 17 zł.Jego kumpel:
      -no ja za swoją zapłaciłem 9,ale ty w koncu nie jesteś królem lumpeksów...
      Tamten drugi,wyciągnął telefon i zaczął dzwonic do znajomyuch chwalac sie
      jakiego wspaniałego zakupu dokonał:)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka