Koniec klopotow Microsoft''u

IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 08.09.01, 00:41
Co sadzicie o polityce Bush''a?
    • Gość: MaciekS Re: Koniec klopotow Microsoft''''u IP: *.53.118.90.mhub.grid.net 08.09.01, 20:07
      Gość portalu: Matt napisał(a):

      > Co sadzicie o polityce Bush''''a?

      Mylisz sie. To wlasnie nie koniec tylko pocztek klopotow Microsofta. Wyeliminowano tylko nierealna do zrealizoania
      opcje ktora by ciagnela psrawe jeszcze przez lata a Microsoft i tak robilby swoje. Teraz w gre wchodza bardzo
      realne i mocno wiazace rece Microsoftowi restrykcje co do kolejnych rozwizan - glownie Hailstorm, Passport, .NET i
      wszystko co dotyczy WinXP.

      Bush to Bush... ale fatycznie moze to co si stalo stalo sie dobrze bo moze nie bedzie zabawy w ciuciubabke z
      prawnikami Microsofta tylko krotkie decyzje i realne nakazy dla Microsofta. Prawo jest wtedy tylko skuteczne gdy
      moze byc egzekwowane a nie jest tylko zestawem idealistycznych przepisow ktorych nie da sie wyegzekwowac w
      rozsadny sposob (tak jak to ma nieststy miejsce z wieloma przepisami prawnymi w Polsce - zwykla glupota
      ustawodawcow... a moze spryt by znajdowac luki?).

      Pozdrawiam
    • Gość: Matt Re: Koniec klopotow Microsoft''''u IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 08.09.01, 22:53
      Thankz 4 replay. Apropo polskiego sadownictwa a wlasciwie jego skutecznosci to
      szkoda slow :(
      • wojcd Re: Koniec klopotow Microsoft''''''''u 09.09.01, 13:10
        Myślę, że Microsoft nie będzie miał wielkich kłopotów. Przecież Microsoft to
        idealna metoda KONTROLI świata. Myślę, że gdyby Microsoft działał wyłącznie na
        rynku amerykańskim - dawno byłby podzielony.
        Wojciech
        • Gość: MaciekS Re: Koniec klopotow Microsoft''''''''''''''''u IP: *.amdahl.com 10.09.01, 20:44
          wojcd napisał(a):

          > Myślę, że Microsoft nie będzie miał wielkich kłopotów. Przecież Microsoft to
          > idealna metoda KONTROLI świata. Myślę, że gdyby Microsoft działał wyłącznie na
          > rynku amerykańskim - dawno byłby podzielony.
          > Wojciech

          To uwazasz ze sady amerykanskie nie zdecydowaly na podzielenie Microsofta z
          powodu rynkow zagranicznych? Mysle ze troche przesadzasz. Wydje mi sie ze to
          wlasnie rynek amerykanski a wlasciwie brak szerszego spojrzenia na sprawy a
          czasem i brak kompetencji ludzi (no coz edukacja sie klania) w USA doprowadzil do
          tego na co pozwolil sobie Microsoft i do czego doszlo. Po prostu
          ludzie "klaskali" i cieszyli sie dlugo zapominajac o konsekwencjach... zreszta
          ktorz na nie patrzyl... "przeciez Microsoft dawal takie fajne programy".
          Najgorsze tez ze za tymi "fajnymi programami" nikt nie widzial co sie kryje i jak
          to dziala na konkurencje ktora nie robila wcale glupszych czy mniej wartosciowych
          rzeczy. W tym jest cale sedno sprawy. Podzial bylby pewnie mozliwy wiele lat
          temu, ale ktorz go chcial? A moze i podzial nie bylby wowczas potrzebny gdyby
          okreslic pewne sprawy i uregulowac pewnymi posunieciami prawnymi. Kto wie?


          Pozdrawiam
          • wojcd Re: Koniec klopotow Microsoft''''''''''''''''''''''''''''''''u 11.09.01, 14:23
            Panie Maćku,
            jestem święcie przekonany, że powód niepodzielenia Microsoftu jest polityczny.
            W ten sposób USA mogą kontrolować światową informatykę. Zastrzegam się tu, że
            jest to moja SUBIEKTYWNA opinia. Co do produktów innych firm. Zdanie mam takie
            jak Pańskie. Pamiętam doskonale pakiet administracyjny Lotusa. W tym czasie
            Microsoft był w kartoflach. Jednak JEDYNIE Microsoft rozumiał na czym polega
            marketing. Wiedzieli oni że trzeba dać produkt SŁABO zabezpieczony i w ten
            sposób powstawała sytuacja - w firmach ma być legalne oprogramowanie a w domu
            może być pirackie. To spowodowało upowszechnienie się produktów Microsoftu.
            Natomiast pakiety Lotusa zawierały klucz elektroniczny i nie dało się używać
            pirackich wersji. Krótko mówiąc Microsoft realizował hasło:
            pirackie oprogramowanie = marketing naszych programów.
            To hasło zniszczyło konkurencję Microsoftu.
            Pozdrawiam Wojciech
            PS. Ja czekam na sensowną wersję Linuxa + StarOffice 6 i bye, bye Microsoft.
            • Gość: MaciekS Re: Koniec klopotow Microsoft''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''u IP: *.53.94.176.mhub.grid.net 12.09.01, 01:27
              wojcd napisał(a):

              > Panie Maćku,
              > jestem święcie przekonany, że powód niepodzielenia Microsoftu jest polityczny.
              > W ten sposób USA mogą kontrolować światową informatykę. Zastrzegam się tu, że
              > jest to moja SUBIEKTYWNA opinia. Co do produktów innych firm. Zdanie mam takie
              > jak Pańskie. Pamiętam doskonale pakiet administracyjny Lotusa. W tym czasie
              > Microsoft był w kartoflach. Jednak JEDYNIE Microsoft rozumiał na czym polega
              > marketing. Wiedzieli oni że trzeba dać produkt SŁABO zabezpieczony i w ten
              > sposób powstawała sytuacja - w firmach ma być legalne oprogramowanie a w domu
              > może być pirackie. To spowodowało upowszechnienie się produktów Microsoftu.
              > Natomiast pakiety Lotusa zawierały klucz elektroniczny i nie dało się używać
              > pirackich wersji. Krótko mówiąc Microsoft realizował hasło:
              > pirackie oprogramowanie = marketing naszych programów.
              > To hasło zniszczyło konkurencję Microsoftu.
              > Pozdrawiam Wojciech
              > PS. Ja czekam na sensowną wersję Linuxa + StarOffice 6 i bye, bye Microsoft.

              Tak to znana prawda o Microsofcie i jego taktyce z prtzeszlosci i nie poruszalismy tego temetyu jak dotad poniewaz
              nie ma on nic wspolnego z "kontorla siwta". Microsoft raczej probuje kontrolowac pieniadze ;)... jakby pewnie kazdy
              chcial i o to chodzi, ale to nie o tym mowilismy.

              Pozdrawiam
Pełna wersja