Dodaj do ulubionych

Windows XP a przyszłość Linuxa

IP: 217.153.4.* 29.06.01, 18:46
Czy nowa technologia zabezpieczeń opracowana dla Windows XP spowoduje
odwrót użytkowników od systemów MS w stronę Linuxa ? Czy przypisanie systemu do
konkretnej konfiguracji spowoduje spadek piractwa czy wręcz przeciwnie ?
MS wpadł na kolejny "genialny" pomysł utrudnienia pracy adminom sprzętu i
oprogramowania. Jeśli padnie nam jakiś komponent sprzętowy np. dysk albo karta
graficzna to dopóki nie otrzymamy kodu z MS to komputer taki stoi bezczynnie.
W większości firm każda minuta przestoju komputera sporo kosztuje. Po co
wprowadzać takie zabezpieczenia skoro i tak w przypadku zmiany sprzętu
dostaniemu kod odblokowujący.
Obserwuj wątek
    • Gość: Ontus Re: Windows XP a przyszłość Linuxa IP: *.poznan.cvx.ppp.tpnet.pl 30.06.01, 01:23
      A komu będzie sie chciało zgłębić Linuxa, który wymaga nieco inteligencji.
      Bill ogłupił wystarczająco użytkowników (teoretyczną prostotą) win.com
      Kłopoty z XP są porównywalne dla większości użytkowniów z czarną magią Linuxa
      Może na korzyść tego ostatniego przemawia cena oraz stabilność
      • Gość: Vaterlan Re: Windows XP a przyszłość Linuxa IP: *.kvz.tudelft.nl 01.07.01, 10:04
        Niestety, na niekorzysc tego drugiego przemawia marny software. Prosze mi
        wskazac dobry edytor Latexa (porownywalny do WinEdt), dobra przegladarke
        internetowa (Mozilla to jeden wielki syf, Netscape jest wolny, Opera nie
        obsluguje polskich czcionek). Obecnie uzywam Mandrake 8.0, ale chyba na razie
        pozostane przy Win 98. Poczekam do Mandrake 12.

        A co do glownego watku, to Microsoft zaciska sobie petle na wlasnej szyji. Od
        takich zabiegow nie przybedzie im klientow. Oczywiscie korporacje beda to
        kupowaly, bo nie wierze ze nie dadza sie nabrac na hasla Microsoftu (nowe,
        lepsze, szybsze, wydajniejsze). Moj administrator sieci uniwersyteckiej juz
        zapowiada, ze zakupi ten system. Nie bardzo wiem po co. Co do uzytkownikow
        indywidualnych, to piractwo bedzie kwitlo az milo. Nie oszukujmy sie.
        Prawdopodobnie w chwili wprowadzenia systemu, jego zabezpieczenia zostana
        zlamane. I co wybierze uzytkownik? Pieprzenie sie Microsoftem, ktory chce
        wiedziec wszystko o uzytkowniku i jego systemie, czy poprostu
        zainstaluje "pirata" i bedzie mial to wszystko gdzies. Wiem, ze system pisali
        inni ludzie niz ci, ktorzy odpowiadaja w Microsofcie za zabezpieczenia.
        Niestety, jesli ta firma dala sie wciagnac w takie bagno jak podawanie 44
        (sic!!!) cyfrowego kodu aktywujacego przez telefon, to ktos jest kompletnym
        idiota. I jesli w Microsofcie pracuja tacy idioci w marketingu i
        zabezpieczeniach to jest duze prawdopodobienstwo ze znalezli sie takze idioci
        wsrod piszacych kod :)
        • Gość: TomekMX Re: Windows XP a przyszłość Linuxa IP: *.cablered.net.mx 15.07.01, 18:45
          Tak na prawde przyszlosc Linuxa w perspektywie WindowsXP jest doskonala.

          Majac na mysli miliony dolarów, które ma Uncle Bill na doskonalenie swoich
          programów, jakikolwiek produkt Microsoftu to "bubel"... i nie ma co do tego
          watpliwosci.

          Byc moze jak na razie Linux nie ma software tak "doskonaly" jak Microsoft...
          chce tylko zapytac - ile procent z Wordu wykorzystuje przecietny urzytkownik?
          20%... 30%... 50%... warto placic za cos czego sie nie urzywa w 100%???????

          Warto sie zastanowic... doskonalenie Linuxa jest tak szybkie, za za 2 albo 3
          lata (jak wczesniej ze strachu go nie kupi Bill) bedzie na tym samym, jak nie
          lepszym poziomie niz Microsoft... i poza tym jest gratis.... nic nie kosztuje...

          Byc moze warto poczytac troche... kazdy OS ma cos dobrego.... wystarczy
          przeczytac... http://www.washingtonpost.com/wp-dyn/articles/A44403-
          2000Jun22.html

          W kazdym razie osoba, która jest juz przyzwyczajona do linuxa, nigdy nie bedzie
          mogla przystosowac sie do Windowsa (ma sie wrazenie, ze ma sie rece "zwiazane")
          i odwrotnie. Pierwsze wrazenie Linuxa jest, ze jest zbyt skomplikowany jak na
          leniwych urzytkowników windowsa...

          Jedyne co moge zapewnic jest tym, ze zbliza sie dzien konca panowania
          Microsoftu... mozecie byc tego pewni...

          Tomek Nowinski
          tnowinsk@unimayab.edu.mx
        • Gość: quietus Re: Windows XP a przyszłość Linuxa IP: 213.181.145.* 21.07.01, 11:31
          Gość portalu: Vaterlan napisał(a):

          > Niestety, na niekorzysc tego drugiego przemawia marny software. Prosze mi
          > wskazac dobry edytor Latexa (porownywalny do WinEdt),

          A ile edytorow do Latex-a testowales pod Linuxem ?

          > internetowa (Mozilla to jeden wielki syf, Netscape jest wolny, Opera nie
          > obsluguje polskich czcionek).

          Hm, na wszystko mozna jakos zaradzic, trzeba tylko poszukac, Linux nie jest IMHO
          jeszcze systemem dla kogos kto nie chce troche w nim podlubac.
          • Gość: Vaterlan Re: Windows XP a przyszłość Linuxa IP: *.kvz.tudelft.nl 21.07.01, 12:14
            Probowalem Lyx, Klyx ale to sa programy WYSYWYM, nie bardzo mi takowe
            odpowiadaja. Czysty Tex to Klatexmaker2, jest to calkiem dobry program, gdyby
            nie problemy z dobrym wygladem czcionek i badziewnym kolorowaniem kodu.
            Probowalem takze Emacs i Xemacs, ale to jest jeszcze gorsze niz wyzej
            wymienione. Sa to programy, ktore robia wszystko, a przez to nic idealnie. A
            dla mnie ideal to WinEdt. Do tego testowalem takze okolo 10 inych edytorow
            tekstu. Zaden nawet nie zblizyl sie funkcjonalnoscia do WinEdt.
            • Gość: TomekMX Re: Windows XP a przyszłość Linuxa IP: 148.230.78.* 02.08.01, 00:51
              Wydaje mi sie, ze trzeba odróznic Linuxa od aplikacji... Tak jak Windows ni
              jest = Office, tak tez Linux nie jest = emacs...

              Testowanie dla testowania nie ma zadnego porzytku... trzeba miec potrzeby aby
              je zaspokoic... Na przyklad dla mnie Konqueror jest doskonaly... z jednym click
              moge robic wiele rzeczy takich jak przegladac pliki, zajrzec do ich wnetrza,
              surfowac w internecie, zrobic ftp, itd. itd... i jak ci sie nie podobaja
              czcionki to je mozesz zmienic... nikt cie nie zmusza do niczego... Wiecej,
              jesli chcesz robic cos zupelnie nowego z Konqueror mozesz sam to zmienic, nie
              musisz czekac, az ktos z ??? raczy to zrobic dla ciebie... jesli to
              kiedykolwiek zrobi.

              Tomek
              tnowinsk@unimayab.edu.mx
            • Gość: carstein Re: Windows XP a przyszłość Linuxa IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 31.08.01, 10:36
              Jak chcesz czysty edytor to wez sobie Vim''a
              (szczegolnie wersje 6.0). Wprawdzie opanowanie go
              wymaga troche pracy ,co moze zalamac typowego
              uzytkownika windowsa ,ale co tam. Czlowiek myslacy
              poradzi sobie ze wszystkim.

              carstein
              Linux Fundamentalist

              ps. dla prawdziwych hardcorowcow polecam czystego vi''a
    • Gość: Maciek S Re: Windows XP a przyszłość Linuxa IP: *.amdahl.com 09.07.01, 20:23
      Ciekawy temat. Nie chcialem go poruszac tutaj, ale chetnie poslucham co powiecie. Wiele sie moze
      wydazryc wkrotce. Rynek i rozwiazania zaproponowane przez Microsoft sa rzeczywiscie przelomowe.
      W ktora strone pojdzie przelom? No to chcialbym zobaczyc.

      Co do oprogramowania pod Linuxa to jakos nie widze problemu. Latex? Moze to jakis problem, ale
      specyficzny a nie ogolny. Mysle ze problem to jest Office... no nie taki problem bo jest kilka dobrych
      pakietow na Linuxa.

      Jesli chodzi o przegladarki to chociaz Intenet Explorer jest dosc szybki i "ma polskie czcionki" to
      jednak dopiero ostatnie wersja ma byc zgodna ze standardami internetu a nie "standardami"
      Microsoft. Inne przegladarki? Tak - maja sporo problemow, ale o ile slyszalem to Red Hat zabiera sie
      ostro za Mozille - zobaczymy co wyjdzie z tego.


      Pozyjemy, zobaczymy... obysmy tylko byli ostrozni i madrzy a nie zafascynowani.


      Pozdrawiam
      • Gość: Paweł K. Re: Windows XP a przyszłość Linuxa IP: 212.191.36.* 23.07.01, 08:52
        Jestem "fanem" Microsoftu od lat, ale zgadzam się, że przyzwyczajenie do okienek jest potężną siłą.
        Sam je używam, aby być przynajmniej częsciowo zgodnym z innymi użykownikami PC. Przez wiele lat łatwiej
        było
        o pomoc w razie problemów, gdy miało się zainstalowane Windows. Sam dużo potrafię w systemie naprawić
        (nie tylko reinstalować, ale i pogrzebać w rejestrach), ale zdarzają sie sytuacje gdy trzeba szukac pomocy w
        literaturze lub u bardziej doswiadczonych kolegów.

        Tak więc rozumiem, że "nowosć" Linuxa może odstraszać wielu.

        Z drugiej strony jest coraz więcej "starych" komputerów, których włascicieli nie stać na ich wymianę, a nowych
        okienek już nie pociągną. Sam musiałem okroić Win98, aby mój 6-letni (obecnie) komputer mógł ich w miarę
        swobodnie używać.
        Takich ludzi Linux interesuje coraz bardziej (o ile o nim w ogóle słyszeli).

        Brak dobrego softwaru pod Linuxa?
        Jeżeli mowa była o edytorach takich jak Latex, to znaczy, że ich użytkowników nie interesuje pełna zgodnosć z
        formatem Worda. Więc może WordPerfect? Wprawdzie nie znam praktycznie wersji na Linuxa, ale wersja na
        Windows już 4 lata temu umożliwiała poprawną konwersję na format Worda (oprócz grafiki), a łatwosć obsługi i
        możliwosci są chyba wystarczająco dobrze znane.

        Powiecie, że za to trzeba zapłacić?
        Fakt, ale dyskutujemy tutaj o przyszłosci Linuxa, a nie o przyszłosci darmowych OS-ów i softwaru.
        A Linux juz od dawna jest instalowany również w firmach, których nie stać (lub nie chcą przepłacać) na drogi i
        niestabilny OS, a nie są związane koniecznoscia wymiany plików w formatach Microsoft.

        Pozdrawiam
        • Gość: Maciek S Re: Windows XP a przyszłość Linuxa IP: 129.212.11.* 24.07.01, 17:42
          Gość portalu: Paweł K. napisał(a):

          > Jestem "fanem" Microsoftu od lat, ale zgadzam się, że przyzwyczajenie do okiene
          > k jest potężną siłą.
          > Sam je używam, aby być przynajmniej częsciowo zgodnym z innymi użykownikami PC.
          > Przez wiele lat łatwiej
          > było
          > o pomoc w razie problemów, gdy miało się zainstalowane Windows. Sam dużo potraf
          > ię w systemie naprawić
          > (nie tylko reinstalować, ale i pogrzebać w rejestrach), ale zdarzają sie sytuac
          > je gdy trzeba szukac pomocy w
          > literaturze lub u bardziej doswiadczonych kolegów.
          >
          > Tak więc rozumiem, że "nowosć" Linuxa może odstraszać wielu.
          >
          > Z drugiej strony jest coraz więcej "starych" komputerów, których włascicieli ni
          > e stać na ich wymianę, a nowych
          > okienek już nie pociągną. Sam musiałem okroić Win98, aby mój 6-letni (obecnie)
          > komputer mógł ich w miarę
          > swobodnie używać.
          > Takich ludzi Linux interesuje coraz bardziej (o ile o nim w ogóle słyszeli).
          >
          > Brak dobrego softwaru pod Linuxa?
          > Jeżeli mowa była o edytorach takich jak Latex, to znaczy, że ich użytkowników n
          > ie interesuje pełna zgodnosć z
          > formatem Worda. Więc może WordPerfect? Wprawdzie nie znam praktycznie wersji na
          > Linuxa, ale wersja na
          > Windows już 4 lata temu umożliwiała poprawną konwersję na format Worda (oprócz
          > grafiki), a łatwosć obsługi i
          > możliwosci są chyba wystarczająco dobrze znane.
          >
          > Powiecie, że za to trzeba zapłacić?
          > Fakt, ale dyskutujemy tutaj o przyszłosci Linuxa, a nie o przyszłosci darmowych
          > OS-ów i softwaru.
          > A Linux juz od dawna jest instalowany również w firmach, których nie stać (lub
          > nie chcą przepłacać) na drogi i
          > niestabilny OS, a nie są związane koniecznoscia wymiany plików w formatach Micr
          > osoft.
          >
          > Pozdrawiam

          Pod Linuxa StarOffice (Sun) jest darmowy i w pelni zgodny z Windows (formaty dokumentow). Ja od jakiegos czasu
          bawilem sie pod MS-Officem i StarOfficem i musze powiedziec ze StarOffice zupelnie nie ustepuje produktowi MS a w
          kilku miejscach ma pewnie przewage. Nie mialem wiekszych problemow z dokumentami (wczytywanie pod oboma
          "officami") chociac MS-Office nie rozumie wlasnego formatu StarOffice;) ... ale mozna zapamietywac pliki w
          StarOffice w formatach Microsoft bez problemow.

          Moja zona zrobila wszystkie prace pod StarOffice a w jesj szkole niestety uzywany jest tylko MS-Office... Nawet sie
          nikt nie zorientowal :)))


          Pozdrawiam
          • Gość: wojtekk Re: Windows XP a przyszłość Linuxa IP: *.interia.pl 10.08.01, 16:26
            > Pod Linuxa StarOffice (Sun) jest darmowy i w pelni zgodny z Windows (formaty do
            > kumentow).
            Nie prawda!!!

            > Ja od jakiegos czasu
            > bawilem sie pod MS-Officem i StarOfficem i musze powiedziec ze StarOffice zupel
            > nie nie ustepuje produktowi MS a w kilku miejscach ma pewnie przewage.
            Najprawdopodobniej korzystales z Offica na poziomie WordPada - napisac tekst,
            zwiekszyc czcionke i wydrukowac. Podaj przykladowa rzecz w ktorej SO jest lepszy.
            Pracuje na SO bo musze i mam go szczerze dosc...

            > Nie mialem wiekszych problemow z dokumentam i (wczytywanie pod oboma
            > "officami") chociac MS-Office nie rozumie wlasnego formatu StarOffice;) ... ale
            > mozna zapamietywac pliki w StarOffice w formatach Microsoft bez problemow.
            Cudzyslowia sa inaczej zapisywane, rysunki wektorowe nie sa widziane, czesc
            formatowania jest gubiona, ramki wieszaja office. W druga strone: SO nie potrafi
            zakotwiczyc ramek, gubi czesc formatowania... tego jest na prawde sporo i szkoda
            czasu na wymienianie.


            > Moja zona zrobila wszystkie prace pod StarOffice a w jesj szkole niestety uzywa
            > ny jest tylko MS-Office... Nawet sie nikt nie zorientowal :)))
            Jak wyzej, tzn. jesli to jest czysty tekst, no moze kilka obrazkow i troszku
            formatowania to nie ma problemu, jesli jednak zaczniesz tobic cos bardziej
            zaawansowanego to wymiekniesz ;)

            Z pozdrowieniami
            wojtekk
            • Gość: TomekMX Re: Windows XP a przyszłość Linuxa IP: 148.230.70.* 11.08.01, 00:06
              Gość portalu: wojtekk napisał(a):

              > > Pod Linuxa StarOffice (Sun) jest darmowy i w pelni zgodny z Windows (forma
              > ty do
              > > kumentow).
              > Nie prawda!!!

              Nie badz idiota.... sam mozesz to sprawdzic na
              http://www.sun.com/software/star/staroffice/5.2/get/get.html wszystkie OS,
              jezyki, itd....



              >
              > > Ja od jakiegos czasu
              > > bawilem sie pod MS-Officem i StarOfficem i musze powiedziec ze StarOffice
              > zupel
              > > nie nie ustepuje produktowi MS a w kilku miejscach ma pewnie przewage.
              > Najprawdopodobniej korzystales z Offica na poziomie WordPada - napisac tekst,
              > zwiekszyc czcionke i wydrukowac. Podaj przykladowa rzecz w ktorej SO jest lepsz
              > y.
              > Pracuje na SO bo musze i mam go szczerze dosc...
              >

              Smutne zycie leniucha...

              Jak mozesz dyskutowac o czyms czego nie znasz??????????? Office jest tak samo
              trudny do nauki jak StarOffice i StarOffice 5.2 jest tak dobry jak Office. I
              jesli mi nie wierzysz to zapytaj Coca-Cole Company.... jesli tak by nie bylo to
              by nie mieli jako "standard" StarOffice. The Wall Street Jurnal tez nie pisze
              bzdur...

              Jak twój bizness bedzie mial wystarczajaco pieniedzy to moze kiedys Ci kupi
              Winblowsa....


              > > Nie mialem wiekszych problemow z dokumentam i (wczytywanie pod oboma
              > > "officami") chociac MS-Office nie rozumie wlasnego formatu StarOffice;) ..
              > . ale

              Office nie rozumie niczego poza .DOC... i nie jest to wina StarOffica tylko pana
              Gates...


              > > mozna zapamietywac pliki w StarOffice w formatach Microsoft bez problemow
              > .
              > Cudzyslowia sa inaczej zapisywane, rysunki wektorowe nie sa widziane, czesc
              > formatowania jest gubiona, ramki wieszaja office. W druga strone: SO nie potraf
              > i
              > zakotwiczyc ramek, gubi czesc formatowania... tego jest na prawde sporo i szkod
              > a
              > czasu na wymienianie.
              >

              Byc moze brako Ci czasu na nauke....


              >
              > > Moja zona zrobila wszystkie prace pod StarOffice a w jesj szkole niestety
              > uzywa
              > > ny jest tylko MS-Office... Nawet sie nikt nie zorientowal :)))
              > Jak wyzej, tzn. jesli to jest czysty tekst, no moze kilka obrazkow i troszku
              > formatowania to nie ma problemu, jesli jednak zaczniesz tobic cos bardziej
              > zaawansowanego to wymiekniesz ;)

              Na obrazki jest Mac... to prawdziwej pracy tylko StarOffice...


              >
              > Z pozdrowieniami
              > wojtekk


              TomekMx
    • Gość: Marek Re: Windows XP a przyszłość Linuxa IP: 193.52.140.* 25.07.01, 12:14
      No coz sadze, ze "straty" gospodarki spowodowane przez piractwo komputerowe nie zmniejsza sie dzieki
      genialnym pomyslom Microsoftu. Nawet jakby ktos chcial wydac spora kase na nowy system to moze mu byc
      latwiej kupic pirata ze zlamanymi zabezpieczeniami (a na pewno takie beda).

      A Linux na tym tak wiele nie zyska. Ci co sie potrafia nim poslugiwac juz go sobie poinstalowali a ci co tego nie
      potrafia wciaz beda wybierac Windowsy. Rozwoj Linux bedzie wiec wygladal tak jak dzisiaj. Starzy
      urzytkownicy beda przekonywac mlodych milosnikow komputerow zas administratorzy beda sie trzymac swoich
      przyzwyczajen. No chyba, ze Microsoft "bezplatnie" dolaczy do Windows swoja, jedynie sluszna wersje Ms
      Linux ;) To naprawde by zmienilolo przyszlosc Linuxa.
    • Gość: Bajbek Re: Windows XP a przyszłość Linuxa IP: 217.153.4.* 31.07.01, 08:15
      Swoją drogą to ciekawe czemu MS dba tylko o własne bezpieczeństwo zapominając
      o użytkownikach Windows, którzy są narażani na ciągłe ataki coraz to nowszych
      wirusów. Czy zna ktoś bardziej zawirusowany system niż Windows ?
      Ktoś kiedyś powiedział, że same Windows są groźnym wirusem. I miał pewnie w tym
      sporo racji. Decydując się na Windows jako platformę do korzystania z internetu
      trzeba zapomnieć o bezpieczeństwie. Co prawda są programy, które starają się
      dać namiastkę bezpieczeństwa ale to nie to samo. System jest tak dziurawy, że
      nadaje się tylko jako platforma do gier.
      • Gość: Maciek S Re: Windows XP a przyszłość Linuxa IP: *.amdahl.com 31.07.01, 15:58
        Gość portalu: Bajbek napisał(a):

        > Swoją drogą to ciekawe czemu MS dba tylko o własne bezpieczeństwo zapominając
        > o użytkownikach Windows, którzy są narażani na ciągłe ataki coraz to nowszych
        > wirusów. Czy zna ktoś bardziej zawirusowany system niż Windows ?
        > Ktoś kiedyś powiedział, że same Windows są groźnym wirusem. I miał pewnie w tym
        >
        > sporo racji. Decydując się na Windows jako platformę do korzystania z internetu
        > trzeba zapomnieć o bezpieczeństwie. Co prawda są programy, które starają się
        > dać namiastkę bezpieczeństwa ale to nie to samo. System jest tak dziurawy, że
        > nadaje się tylko jako platforma do gier.


        To niestety wina tego ze panowie w Redmond nie sa zbyt wielkimi fachowcami dobrze
        wyksztalconymi w dziedzinie ochrony (tak jak i paru innych). Taka jest smutna
        prawda. Wiekszosc inzynierow w Redmond to mlodzi chlopcy ktorzy maja dobre
        pomysly, ale zero doswiadczenia i malo wiedzy na powazne tematy. Glownym ich
        celem jest raczej stworzenie wygodnego interfejsu dla uzytkownika, ktory niestety
        nieudolnie (i wbrew wielu zasadom) wciskany jest na sile w jadro systemu. Z tym
        sie wiaze wiele problemow m. in. oslabienie bezpieczenistwa danych. Poza tym
        niestety Microsoft dobrze nie testuje swych produktow a jesli juz testuje to
        niestety potwierdza ze jest iles tysiecy "pluskiew" w danym produkcie po czym go
        wypuszcza na rynek bez usuwania ich. Ktos nie wierzy? No to tak bylo wlasnie z
        Windows 2000 - ponad 60 tysiecy "pluskiew" potwierdzonych przez inzynierow
        Microsoft przed wypuszczeniem na rynek a produkt i tak wyszedl na rynek chwile
        potem. To zreszta jest na reke firmie poniewaz, kazda powazna korporacja chcac
        miec "opieke" Microsofta zawiera kontrakty na takowe, a to sa pieniazki ekstra
        dla Microsofta... extra ponad te za sprzedaz produktu. Zreszta za zgloszenie
        "pluskwy" w ICH produkcie - "Twoj problem" - pobieraja rowniez oplate, tak wiec
        dzwoniac do nich miej karte kredytowa pod reka (no chyba ze masz kontrakt).


        Pozdrawiam
        • Gość: Lysy Re: Windows XP a przyszłość Linuxa IP: 167.127.24.* 12.08.01, 06:21
          Gość portalu: Maciek S napisał(a):

          > Gość portalu: Bajbek napisał(a):
          >
          > > Swoją drogą to ciekawe czemu MS dba tylko o własne bezpieczeństwo zapomina
          > jąc
          > > o użytkownikach Windows, którzy są narażani na ciągłe ataki coraz to nowsz
          > ych
          > > wirusów. Czy zna ktoś bardziej zawirusowany system niż Windows ?
          > > Ktoś kiedyś powiedział, że same Windows są groźnym wirusem. I miał pewnie
          > w tym
          > >
          > > sporo racji. Decydując się na Windows jako platformę do korzystania z inte
          > rnetu
          > > trzeba zapomnieć o bezpieczeństwie. Co prawda są programy, które starają s
          > ię
          > > dać namiastkę bezpieczeństwa ale to nie to samo. System jest tak dziurawy,
          > że
          > > nadaje się tylko jako platforma do gier.
          >
          >
          > To niestety wina tego ze panowie w Redmond nie sa zbyt wielkimi fachowcami dobr
          > ze
          > wyksztalconymi w dziedzinie ochrony (tak jak i paru innych). Taka jest smutna
          > prawda. Wiekszosc inzynierow w Redmond to mlodzi chlopcy ktorzy maja dobre
          > pomysly, ale zero doswiadczenia i malo wiedzy na powazne tematy. Glownym ich
          > celem jest raczej stworzenie wygodnego interfejsu dla uzytkownika, ktory nieste
          > ty
          > nieudolnie (i wbrew wielu zasadom) wciskany jest na sile w jadro systemu. Z tym
          >
          > sie wiaze wiele problemow m. in. oslabienie bezpieczenistwa danych. Poza tym
          > niestety Microsoft dobrze nie testuje swych produktow a jesli juz testuje to
          > niestety potwierdza ze jest iles tysiecy "pluskiew" w danym produkcie po czym g
          > o
          > wypuszcza na rynek bez usuwania ich. Ktos nie wierzy? No to tak bylo wlasnie z
          > Windows 2000 - ponad 60 tysiecy "pluskiew" potwierdzonych przez inzynierow
          > Microsoft przed wypuszczeniem na rynek a produkt i tak wyszedl na rynek chwile
          > potem. To zreszta jest na reke firmie poniewaz, kazda powazna korporacja chcac
          > miec "opieke" Microsofta zawiera kontrakty na takowe, a to sa pieniazki ekstra
          > dla Microsofta... extra ponad te za sprzedaz produktu. Zreszta za zgloszenie
          > "pluskwy" w ICH produkcie - "Twoj problem" - pobieraja rowniez oplate, tak wiec
          >
          > dzwoniac do nich miej karte kredytowa pod reka (no chyba ze masz kontrakt).
          >
          >
          > Pozdrawiam

          Ja tez nie jestem milosnikiem MS. Windows wlasciwie juz prawie nie uzywam ale nie
          moge sie zgodzic z twoimi teoriami ze pracownicy MS sa ciency wrecz przeciwnie to
          wlasnie ms zbieral przez ostatnie lata najlepszych ludzi do siebie(to moga kupic
          pieniadze)
      • Gość: wojtekk Re: Windows XP a przyszłość Linuxa IP: *.interia.pl 10.08.01, 16:28
        > wirusów. Czy zna ktoś bardziej zawirusowany system niż Windows ?
        A czy zna ktos bardziej popularny system? Ilosc proramow, wirusow i niestety
        wykrytych bagow jest proporcjonalna do liczby uzytkownikow.

        wojtekk
        • Gość: TomekMX Re: Windows XP a przyszłość Linuxa IP: 148.230.70.* 10.08.01, 23:49
          Wydaje mi sie, ze jestes w bledzie....

          ilosc wirusów, etc. w Winblowsie jest spowodowana fatalna "architektura" OS...

          Tylko w Winblowsie masz dostep do wszystkiego... mozesz "erase" co tylko chcesz
          i kiedy tylko chcesz.... Nie ma zadnych zabezpieczen "serca" OS...

          Wiesz dlaczego Linux prawie nie ma wirusów (istnieja tylko 2 konie trojanskie w
          przeciwienstwie do tysiecy w Winblowsie)... bo ma bardzo
          dobra "architekture"... nawet jak cos ci sie "przylepi" to nic nie moze zrobic
          bo nie ma "praw" de instalacji, etc.

          Sorry... ale nie znam terminów informatychnych w jezyku polskim.

          TOmek
          • Gość: carstein Re: Windows XP a przyszłość Linuxa IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 31.08.01, 10:54
            Moj przedmowca stosujac wprawdzie bardzo dobra
            argumentacje popelnil niestety kilka bledow
            1. Na linuxa istnieja _3_ _wirusy_ ,ktore nawiasem
            mowiac maja tak precyzyjny system osadzania kodu
            wewnatrz plikow (format ELF) ,ze ich nie uszkadzaja
            ,a jeden z nich (bodajze Bliss) potrafi po podaniu
            odpowiedniej opcji odifekowac pliki ;)
            2. Koni trojanskich istnieje troche wiecej
            (dokladniej listy nie potrafie podac).

            zreszta niech ktos sprawdzi i porowna ilosc mozliwych
            atakow DoS i DDos na linuxa i windowsa - widac
            roznice w tym ktory system jest stabilniejszy ;)

            carstein
            Linux Fundamentalist

            ps. nie zapominajmy o mozliwosciach blokowania tego
            typu atakow pod tymi systemami

            • Gość: TomekMX Re: Windows XP a przyszłość Linuxa IP: *.cablered.net.mx 02.09.01, 02:21
              Byc moze masz racje... tak na prawde nie mam informacji kompletnych na ten
              temat.

              Jesli chodzi o ataki DoS albo DDoS, to prawda, ze Linux, FreeBSD albo
              jakikolwiek Unix jest doskonaly do tych ataków.

              Jesli jednak chodzi o "odpornosc" na ataki DoS lub DDoS (w rzeczywistosci nikt
              nie moze sie przed nimi dobrze obronic), ja nie mam watpliwosci, ze systemy
              Unix-like sa lepsze.

              Na przyklad jakikolwiek serwer freebsd mozna zakonfigurowac w jak sie chce
              (filtracja ping, filtracja wszystkich paquets, itd.) i w ten sposób bronic sie
              przed atakiem. Nic juz nie mówiac, ze kazdy z deamons dziala niezaleznie i w
              kazdej chwili mozna go wylaczyc, albo restartowac bez konsekwencji dla
              dzialania srvera.

              Bez watpienia "twierdza" sa systemy OpenBSD, które mozna skonfigurowac tak iz
              staja sie praktycznie "read-only" i jesli nie pracujesz fizycznie na konsoli
              nic nie mozesz zmienic. System tak skonfigurowany jest "odporny" na wiekszosc
              ataków (byc moze poza dobrymi DoS lub DDoS).

              TomekMX
              • Gość: carstein Re: Windows XP a przyszłość Linuxa IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 03.09.01, 10:03
                Masz racje ,ale nie ograniczal bym sie ttylko do systemow *BSD. Fakt ,ze swego
                czasu systemy te mialy najlepsza ochrone ,ale Linux juz jakis czas temu mocno
                im dorownal. Wprawdzie do dzis BSD rzadzi jesli chodzio porzadne firewalle ale
                pojawienie sie jadra 2.4.x i netfilters mocno zmniejszyo dystans ;)

                Jesli chodzi o uczynienie systemu naprawde bezpiecznym to polecam laty na
                jadro. Najlepsze to:
                1. Pathe Solar Designera - taki stack guard uniemozliwia wykonywanie kodu
                maszynowego w obszarze stosu co eliminuje 90 % atakow BO.
                2. Silenzio - system "udaje ,ze go nie ma" nie odpowiada na pingi , skanowanie
                itp
                3. LIDS ,ale to raczej juz pelny IDS niz sama lata na jadro.
                Ale wracajac do tematu - niech mi kos pokaze podobne rozwiazania na systemach
                rodziny Windows i postawi na tym rozwiazanie typu Death Box ;)))

                Windows nigdy nie dorowna systemom UNIXowym ,poniewaz "kto nie zna unixa
                skazany jest na wymyslanie go od poczatku."

                carstein
                Linux Fundamentalist
    • Gość: Mirek W. Re: Windows XP a przyszłość Linuxa -BEZ SENSU! - Czyli szerszy obraz? IP: 65.206.44.* 31.07.01, 20:12
      Porownanie Windows i Linuxa dzisiaj - nie ma wiekszego sensu w probie
      przewidzenia tego co bedziemy widzieli na ekranach za 10 lat, bez karkolomnej
      proby zgadniecia ile bedzie warta akcja Microsofta i firm typu Mandrake czy Red
      Hat. Porownanie jest mniej wiecej jakby zastanawiac sie nad przyszloscia FSM z
      Bielska-Bialej i Forda z Detroit. Oba za 10 lat beda (chyba?) istniec ale na
      nieco roznych poziomach.

      Pracuje jako programista w Stanach.
      Za jedna ze zdrowszych zasad powszechnie tu stosowanych jest: "If it ain''t
      broken - don''t fix it" - "jak nie zepsute - nie naprawiac!"

      Nie zgadzam sie z opinia, ze Windows XP bedzie powszechnie kupowane i
      instalowane w firmach. Zdecydowanie tez nie bedzie to CD w planie wydatkow
      budzetow domowych.
      Opinia ta jest dosyc powszechna, n.p. pod:
      http://www.techtv.com/callforhelp/projects/story/0,23008,3339557,00.html

      Windows XP nie daje przecietnemu konsumentowi wiele wiecej korzysci niz
      dotychczasowe W2000. Wiekszosc nowych komponentow bedzie mozna przeladowac z
      Internetu za darmo (I.Explorer 6, Media Player 7.1) - jesli ktos zechce miec
      najnowsze klocki do zabawy w piaskownicy. Funkcjonalnosc innych zastapia inne,
      darmowe lub poldarmowe jak n.p. WinAmp do MP3 (www.winamp.com).

      Goscie z Redmont w ogole nie maja na mysli tego ile szt. krazkow z napisem Win
      XP sprzedadza po $399.99. To nie jest takie istotne, bo wiadomo, ze niewiele.

      Windows XP jest aby drobnym kawalkiem nowego planu firmy.

      Microsoft jest b.b.b.b... bogata firma. Stac ich wiec wyraznie na eksperyment,
      ktory rozpoczeli juz z Office XP, mianowicie: SUBSKRYPCJA oprogramowania.
      Leasing.
      Chca, zeby PC byl jak telefon komorkowy. Bez serwisu (i miesiecznej oplaty za
      niego!) - dobry jako drogi przycisk do papieru z funkcjonalnoscia mniej wiecej
      kamienia polnego.
      Tak jak komputery przejmuja role telefonu i telewizji (na razie czesciowo, ale
      wylom w murze widac juz golym okiem) tak Microsoft chce byc WYRAZNIE obecny na
      rynku wszystkiego co ma zwiazek z PC a coraz wiecej ma.
      Ale nie tylko byc obecny jako dostawca CD z nowymi gierkami i dupersztykami.
      Oni chca ciagnac oplaty subskrypcyjne z kazdej firmy, gospodarstwa domowego i
      biura rzadowego za LEASING swojego oprogramowania. Nowe PC z zainstalowanymi
      Win XP i Office-m XP to pierwszy krok do tego. Obojetnie jak bardzo publika
      bedzie sie bronila przed Win. XP, XX czy ZZ - tak czy owak kupi nowy komputer
      Dell-a, Gateway-a czy IBM-a i tam wlasnie bedzie siedzialo to Windows i czekalo
      na swoja kolej.

      Czy Linuxowcy taka Hydre przegonia?
      Ciezko wyczuc, ale szanse maja nikle.
      • Gość: Maciek S Re: Windows XP a przyszłość Linuxa -BEZ SENSU! - Czyli szerszy obraz? IP: *.amdahl.com 31.07.01, 22:46
        Gość portalu: Mirek W. napisał(a):
        > Goscie z Redmont w ogole nie maja na mysli tego ile szt. krazkow z napisem Win
        > XP sprzedadza po $399.99. To nie jest takie istotne, bo wiadomo, ze niewiele.

        Nie chdzi o ilosc sprzedanych krazkow ale ilosc licencji (nawet z jednego krazka.
        To dotychczas Microsoftowi przynosilo ogromny zysk. Nastepnym krokiem dla
        Microsoft ( a potem dla innych w tym Linux''a) byly wplywy ze szkolen i kontraktow
        o utrzymanie. Natomiast Microsoft obecnie zaproponowal nowy schemat licencyjny:
        oprogramowanie jako platny serwis. Zobaczymy jak skuteczny i akceptowalny...


        > Windows XP jest aby drobnym kawalkiem nowego planu firmy.
        >
        > Microsoft jest b.b.b.b... bogata firma. Stac ich wiec wyraznie na eksperyment,

        Mylisz sie, nikogo nie stac na takie experymenty poniewaz rynek bardzo szybko
        odrzuca calkowicie nawet tych najpotezniejszych a wrocic jest bardzo ciezko....
        powiedzialbym niemozliwe (znasz historie IBM?). Dlatego nawet Microsoft musi
        liczyc sie z rynkiem bo jego znaczenie w obecnej sytuacji (inne firmy ze swoimi
        strategiami zaadresowanymi jako konkurencyjne dla rozwiazan Microsofta oraz
        klopoty prawne Microsofta a takze spowolnienie rynku i niechec wielu
        dotychczasowych klientow) moze ulec w przyszlosci powaznemu oslabieniu.

        > ktory rozpoczeli juz z Office XP, mianowicie: SUBSKRYPCJA oprogramowania.
        > Leasing.


        Tak to jest trzeci sposob uzyskiwania przychodow.


        > Czy Linuxowcy taka Hydre przegonia?
        > Ciezko wyczuc, ale szanse maja nikle.

        Tu nie chodzi o przegonienie (w rozwiazaniach rynkowych). To nie mialoby sensu.
        Przede wszystkim rynek musi zaakceptowac rozwiazania Microsofta. Wielu ludzi woli
        pozostac ze starym Windows. Firmy wciaz polegaja na starych wersjach Windows. Na
        gieldach w USA wsciaz mozesz dostac licencje na pelne Windows nawet 95 i to bez
        problemu i tanio. Wszyscy produkuja sterowniki nowego sprzetu nawet do tych
        starych wersji Windows. Wiekszosc niezaleznych firm produkujacyh oprogramowanie i
        robi je zgodne ze starym Windows (architektura, API). Ludzie dzis sa bardziej
        wyedukowani i ostrozni, a w dobie gorszego rynku zachowuja wsterzemiezliwosc w
        zakupach, wiec Microsoft ze swoim nowym schematem staje w dodatkowo trudnej
        sytuacji. Tu nie chodzi o rozgraniczenia czy Windows XP, czy Office XP - to jest
        wspolna kasa Microsofta, ktora sprytnie sie on posluguje i przesuwa nacisk to tu
        to tam w zaleznosci od potrzeb wlasnych i zainteresowania na rynku. Wlasnie to
        sie nie udalo... podzielic Microsofta tak by nie korzystal ze swojej dogodnej
        pozycji monopolizujac rynek w dosyc wyspecjalizowanych dziedzinach i
        rozwiazaniach i usuwajac konkurencje, ktora wydaje na swiat calkiem niezle
        produkty (tego sie obawia Microsoft - nie kiepskiej firmy czy kiepskiego produktu
        - a przy tym Microsoft jest zachlanny na pieniadze i opanowuje w zwiazku z tym
        nowe wyspecjalizowane dziedziny by uatrakcyjnic to co juz ma sam w swej ofercie).


        Jesli chodzi o Windows XP to bedzie Microsoftowi bardzo trudno. Dlaczego? No bo
        mylisz sie, ze kazdy kupi jakiegos PC z zainstalowanym XP. Ludzie dzisiaj mniej
        kupuja PC bo wiekszosc juz cos ma a sprzet nie poprawia sie juz tak radykalnie.
        Dlatego tez w Microsofcie stwierdzono ze nie mozna polegac na sprzedazy Windows
        ze sprzetem. To byl wbrew temu co twierdzisz ogromny zysk dla Microsofta a
        dodatkowo rozbudowywal baze dla nowych produktow. Z tego powodu Microsoft
        zdecydowwal uniezaleznic sie od rynku sprzetu i wprowadzic subskrypcje na
        oprogramowanie. To moze zapewnic staly i plynny dochod niezalezny od innych
        regionow rynku. No ale to musi byc zaakceptowane. Brak akceptacji moze nastapic
        kiedy nie ma innych opcji. A czy sa one? No to zobaczymy. Stad cale pytanie na
        ile dojrzala alternatywa dla Windows XP jest Linux.


        Pozdrawiam,
        (rowniez informatyk pracujacy od paru lat w USA)
        • Gość: Mirek W. Re: Windows XP a przyszłość Linuxa -BEZ SENSU! - Czyli szerszy obraz? IP: *.union1.nj.home.com 01.08.01, 01:41
          Tak i nie.
          Sprzedaz PC rzeczywiscie spada, ale nadal sprzedaje sie tego tutaj miliony
          rocznie. Za rok od dzisiaj jak wejdziesz do CompUSA, to nadal nie bedzie tam
          jeszcze PC z Linuxem i JUZ nie bedzie z 98/Me. Wszystkie beda mialy wgrane XP.
          (Chyba, zeby nie bylo juz w tym miejscu CompUSA).
          Na dalej niz rok nikt nie podejmie sie przewidywac.

          Komputery - jak pieczywo. Szybko czerstwieja a nowy bedzie zawsze DUZO lepszy
          niz stary. Kazdy nowy - po miesiacu, dwoch - robi sie stary. De facto te co
          stoja na polkach w sklepie sa juz stare.

          " If it is not broken - do not fix it " - to obowiazuje i bedzie i na tej
          zasadzie firmy NIE beda kupowaly (masowo) ani krazkow ani licencji na XP.
          Z czasem beda je dostawaly z nowymi PC. Oczywiscie nie chodzi o $300-400 za CD
          czy $150 za licencje. Chodzi o (UZASADNIONY!) strach przed "prawem
          niezamierzonych konsekwencji", czasem jaki trzeba poswiecic na "upgrade",
          ustawieniami, haslami i czym tam jeszcze, zeby nowe zaczelo dzialac.
          Dlatego napisalem, ze Microsoft podjal sie eksperymentu, wypuszczajac nowy
          system niewiele lepszy niz stary z KOMPLETNIE nowym systemem zarabiania na nim
          na praktycznie zasadzie LEASINGU swojego softwaru. Ciekawe, ze w modelu tym nie
          ma dokladnie NICZEGO co zyskalby klient w WSZYSTKO co Microsoft.
          Moze oni na to patrza jako na biznesowe mniejsze zlo w czasach zalamania
          sprzedazy i nadmuchanych ponad miare akcji - a szczegolnie firm
          informatycznych, w tym samego Microsofta?
          Fakt, ze kogo jak kogo, ale ICH na ryzyko stac WIELOKROTNIE bardziej niz
          kogokolwiek innego.
          • Gość: Maciek S Re: Windows XP a przyszłość Linuxa -BEZ SENSU! - Czyli szerszy obraz? IP: *.amdahl.com 01.08.01, 16:58
            Gość portalu: Mirek W. napisał(a):

            > Komputery - jak pieczywo. Szybko czerstwieja a nowy bedzie zawsze DUZO lepszy
            > niz stary. Kazdy nowy - po miesiacu, dwoch - robi sie stary. De facto te co
            > stoja na polkach w sklepie sa juz stare.

            I tu nie masz racji. Na tym polega problem ze nowe komputery owszem sa lepsze ale
            nie tak duzo. Szybkosc przetwarzania w PC nawet z trzykrotnie szybszym
            procesorem przewazanie nie wzrosla dla przecietnego uzytkownika (no a z czego
            przecietny uzytkownik korzysta, co?) nawet o 50%. Wiekszosc starych komputrerow
            jest w stanie dac sobie rade z wiekszoscia popularnych aplikacji. Widze ze Ty
            niestety dajesz sie jeszcze nabierac na ten "hype"... Skonczylo sie sklepom
            sprzedawanie na smieszne reklamowki. Powtarzam klient jest bardziej wyedukowany a
            rynek nasycony.


            Przejdz sie po sklepach popatrz i pogadaj ze sprzedawcami. Jest problem.Wlasnie w
            USA sprzedaz spadla radykalnie. Rynek sie nasycil a to co pewnuie mylisz to fakt
            ze raczej wzrasta albo trzyma sie sprzedaz urzadzen przenosnych. PC to
            przestarzaly produkt a rynek jest bardzo nasycony (poczytaj analizy). Mobile i
            PDA to przyszlosc i tu wlasnie przesunal sie rynek jakis czas temu co zreszta
            doskonale zauwazyl Microsoft. Niestety wlasnie na miniaturowych urzadzeniach
            Linux ma duze szanse dominowac jesli PlamOS padnie (a ma on juz i tak problemy).
            No wlasnie firmy zaczely wypuszczac PDA i telefony komorkowe z... Linuxem.


            > " If it is not broken - do not fix it " - to obowiazuje i bedzie i na tej
            > zasadzie firmy NIE beda kupowaly (masowo) ani krazkow ani licencji na XP.
            > Z czasem beda je dostawaly z nowymi PC. Oczywiscie nie chodzi o $300-400 za CD
            > czy $150 za licencje. Chodzi o (UZASADNIONY!) strach przed "prawem
            > niezamierzonych konsekwencji", czasem jaki trzeba poswiecic na "upgrade",
            > ustawieniami, haslami i czym tam jeszcze, zeby nowe zaczelo dzialac.
            > Dlatego napisalem, ze Microsoft podjal sie eksperymentu, wypuszczajac nowy
            > system niewiele lepszy niz stary z KOMPLETNIE nowym systemem zarabiania na nim
            > na praktycznie zasadzie LEASINGU swojego softwaru. Ciekawe, ze w modelu tym nie
            >
            > ma dokladnie NICZEGO co zyskalby klient w WSZYSTKO co Microsoft.

            No wlasnie i to jest prawda. Jednak nie zgodze sie ze to eksperyment. Sorry ale
            zadna duza korporacja nie robi eksperymentow na taka skale. Zbyt ryzykowne.
            Powtzarzam to czego moze nie wychwyciles: Microsoft potrzebuje uniezaleznic sie
            od stagnacji w sprzedazy sprzetu z ktorym dotychczas sprzedawano oprogramowanie
            Microsofta i co przynosilo Microsoftowi najwiekszy zysk. To nie moj pomysl tylko
            Microsofta a wnioski pochodza od analitykow rynku technologicznego. Juz jakis
            czas temu udowodniono ze aby Microsoft zachowal "plynnosc" musi on wypuszczac na
            rynek uaktualnienia co okolo 18 miesiecy. Zobacz teraz jak czesto wychodza nowe
            systemy i Office z Microsofta. Zadziwiajace, co?


            > Moze oni na to patrza jako na biznesowe mniejsze zlo w czasach zalamania
            > sprzedazy i nadmuchanych ponad miare akcji - a szczegolnie firm
            > informatycznych, w tym samego Microsofta?

            Co to znaczy nadmuchanych? A czy wiesz ze wartosc to nie dobra materialne tylko
            cena za ktora chca za cos dac? Nie wazne ile Cie kosztuje - wazne ile za cos chca
            zaplacic i czy zaplaca ile zadasz. To sa reguly nowoczesnego rynku a nie stre
            tradycyjne reguly. Z tym sie jeszcze spotkasz wiele razy: "nadmuchiwanie".

            > Fakt, ze kogo jak kogo, ale ICH na ryzyko stac WIELOKROTNIE bardziej niz
            > kogokolwiek innego.
            >

            Powtarzam: w swiecie biznesu duzych korporacji nikt sobie nie pozwala na tekie
            ryzyko. Przepraszam ale mowisz w tym miejscu od rzeczy (troche naiwnie).



            Pozdrawiam
            • Gość: TomekMX Re: Windows XP a przyszłość Linuxa -BEZ SENSU! - Czyli szerszy obraz? IP: 148.230.78.* 01.08.01, 17:42
              Gość portalu: Maciek S napisał(a):

              > Gość portalu: Mirek W. napisał(a):
              >
              > > Komputery - jak pieczywo. Szybko czerstwieja a nowy bedzie zawsze DUZO lep
              > szy
              > > niz stary. Kazdy nowy - po miesiacu, dwoch - robi sie stary. De facto te c
              > o
              > > stoja na polkach w sklepie sa juz stare.
              >
              > I tu nie masz racji. Na tym polega problem ze nowe komputery owszem sa lepsze a
              > le
              > nie tak duzo. Szybkosc przetwarzania w PC nawet z trzykrotnie szybszym
              > procesorem przewazanie nie wzrosla dla przecietnego uzytkownika (no a z czego
              > przecietny uzytkownik korzysta, co?) nawet o 50%. Wiekszosc starych komputrerow
              >
              > jest w stanie dac sobie rade z wiekszoscia popularnych aplikacji. Widze ze Ty
              > niestety dajesz sie jeszcze nabierac na ten "hype"... Skonczylo sie sklepom
              > sprzedawanie na smieszne reklamowki. Powtarzam klient jest bardziej wyedukowany
              > a
              > rynek nasycony.


              No wlasnie.... Zainstalowalismy Windws2000 Server z Exchange 2000 (dla 200
              skrzynek) na "pralce" z 2 Pentium III (total 1,4 GHz), 512Mb Ram, 200GB HDD....
              etc.... i wiesz co? - "zacina sie"...
              Mam tez inny serwer (Bardzo stary HP Netserver LC3) z FreeBSD, SendMail dla 7200
              osób i od instalacji (prawie 1 i pól roku temu) NIGDY nie trzeba go bylo
              restartowac... servidory Linux sa takie same...

              Wiec niech mi Pan Gates nie mówi o 99.9999% no juz doswiadczylem, ze nie jest to
              prawda...




              >
              >
              > Przejdz sie po sklepach popatrz i pogadaj ze sprzedawcami. Jest problem.Wlasnie
              > w
              > USA sprzedaz spadla radykalnie. Rynek sie nasycil a to co pewnuie mylisz to fak
              > t
              > ze raczej wzrasta albo trzyma sie sprzedaz urzadzen przenosnych. PC to
              > przestarzaly produkt a rynek jest bardzo nasycony (poczytaj analizy). Mobile i
              > PDA to przyszlosc i tu wlasnie przesunal sie rynek jakis czas temu co zreszta
              > doskonale zauwazyl Microsoft. Niestety wlasnie na miniaturowych urzadzeniach
              > Linux ma duze szanse dominowac jesli PlamOS padnie (a ma on juz i tak problemy)
              > .
              > No wlasnie firmy zaczely wypuszczac PDA i telefony komorkowe z... Linuxem.
              >
              >
              > > " If it is not broken - do not fix it " - to obowiazuje i bedzie i na tej
              > > zasadzie firmy NIE beda kupowaly (masowo) ani krazkow ani licencji na XP.
              > > Z czasem beda je dostawaly z nowymi PC. Oczywiscie nie chodzi o $300-400 z
              > a CD
              > > czy $150 za licencje. Chodzi o (UZASADNIONY!) strach przed "prawem
              > > niezamierzonych konsekwencji", czasem jaki trzeba poswiecic na "upgrade",
              > > ustawieniami, haslami i czym tam jeszcze, zeby nowe zaczelo dzialac.
              > > Dlatego napisalem, ze Microsoft podjal sie eksperymentu, wypuszczajac nowy
              >
              > > system niewiele lepszy niz stary z KOMPLETNIE nowym systemem zarabiania na
              > nim
              > > na praktycznie zasadzie LEASINGU swojego softwaru. Ciekawe, ze w modelu ty
              > m nie
              > >
              > > ma dokladnie NICZEGO co zyskalby klient w WSZYSTKO co Microsoft.
              >
              > No wlasnie i to jest prawda. Jednak nie zgodze sie ze to eksperyment. Sorry ale
              >
              > zadna duza korporacja nie robi eksperymentow na taka skale. Zbyt ryzykowne.
              > Powtzarzam to czego moze nie wychwyciles: Microsoft potrzebuje uniezaleznic sie
              >
              > od stagnacji w sprzedazy sprzetu z ktorym dotychczas sprzedawano oprogramowanie
              >
              > Microsofta i co przynosilo Microsoftowi najwiekszy zysk. To nie moj pomysl tylk
              > o
              > Microsofta a wnioski pochodza od analitykow rynku technologicznego. Juz jakis
              > czas temu udowodniono ze aby Microsoft zachowal "plynnosc" musi on wypuszczac n
              > a
              > rynek uaktualnienia co okolo 18 miesiecy. Zobacz teraz jak czesto wychodza nowe
              >
              > systemy i Office z Microsofta. Zadziwiajace, co?
              >

              ¿I co wypuszczaja??????? Nowy OfficeXP... jedyne co ma nowe to kilka okienek,
              troche zmieniony wyglad... i mozliwosc "save" w MSN, czego zreszta nie da sie
              zrobic w Polsce ze wzgledu na marny internet....

              Przepraszam... potrzebujesz nowych 128Mb w RAM... i jesli ich nie masz...
              ohhhh wielka szkoda...



              >
              > > Moze oni na to patrza jako na biznesowe mniejsze zlo w czasach zalamania
              > > sprzedazy i nadmuchanych ponad miare akcji - a szczegolnie firm
              > > informatycznych, w tym samego Microsofta?
              >
              > Co to znaczy nadmuchanych? A czy wiesz ze wartosc to nie dobra materialne tylko
              >
              > cena za ktora chca za cos dac? Nie wazne ile Cie kosztuje - wazne ile za cos ch
              > ca
              > zaplacic i czy zaplaca ile zadasz. To sa reguly nowoczesnego rynku a nie stre
              > tradycyjne reguly. Z tym sie jeszcze spotkasz wiele razy: "nadmuchiwanie".
              >
              > > Fakt, ze kogo jak kogo, ale ICH na ryzyko stac WIELOKROTNIE bardziej niz
              > > kogokolwiek innego.
              > >
              >
              > Powtarzam: w swiecie biznesu duzych korporacji nikt sobie nie pozwala na tekie
              > ryzyko. Przepraszam ale mowisz w tym miejscu od rzeczy (troche naiwnie).
              >
              >
              >
              > Pozdrawiam

              • Gość: Maciek S Re: Windows XP a przyszłość Linuxa -BEZ SENSU! - Czyli szerszy obraz? IP: *.amdahl.com 01.08.01, 18:10
                Gość portalu: TomekMX napisał(a):

                >>Juz ja
                >> kis
                > > czas temu udowodniono ze aby Microsoft zachowal "plynnosc" musi on wypuszc
                > zac n
                > > a
                > > rynek uaktualnienia co okolo 18 miesiecy. Zobacz teraz jak czesto wychodza
                > nowe
                > >
                > > systemy i Office z Microsofta. Zadziwiajace, co?
                > >
                >
                > ¿I co wypuszczaja??????? Nowy OfficeXP... jedyne co ma nowe to kilka oki
                > enek,
                > troche zmieniony wyglad... i mozliwosc "save" w MSN, czego zreszta nie da sie
                > zrobic w Polsce ze wzgledu na marny internet....
                >
                > Przepraszam... potrzebujesz nowych 128Mb w RAM... i jesli ich nie masz...
                > ohhhh wielka szkoda...


                Tak, oczywiscie ze wypuszczja (to przeciez wyniak z analiz rynku przez
                fachowcow). Popatrz na historie rynku i systemow. Ja nie powiedzialem ze chodzi o
                jakies rewolucyjne usprawninia. Tu nie chodzi o to. Zle to zrozumiales. Tu chodzi
                o zupelnie nietechnologiczne podejscie, ale finansowe. Chodzi o doplyw pieniedzy.
                Nie wazne jakie g... wypuszcza i jak sie zmienia okienka czy dodadza jakis
                gadget. Do Twojego przykladu dorzuce jeszcze Windows ME - kompletny niewypal ale
                chodzilo o uaktualnienie (czytaj nowe pieniadze ze sprzedazy a nie bezplatny
                Service Pack) Windows 98 (schrzaniony i powolny stos TCP/IP to byl najbardziej
                widoczny rezultat). No i rynek pokazal...

                Wszystkie te rzeczy nie niosa rewolucji w sobie, ale chodzi o wyciagniecie nowych
                pieniedzy i nic wiecej. Zreszta wiekszosc aplikacji/dodatkow z ME mozesz sciagnac
                bezplatnie z Microsoft i uaktualnic Windows 98. To tak na dowod...


                Pozdrawiam
              • Gość: wojtekk Re: Windows XP a przyszłość Linuxa -BEZ SENSU! - Czyli szerszy obraz? IP: *.interia.pl 10.08.01, 16:32
                > ¿I co wypuszczaja??????? Nowy OfficeXP... jedyne co ma nowe to kilka oki
                > enek, troche zmieniony wyglad... i mozliwosc "save" w MSN, czego zreszta
                > nie da sie zrobic w Polsce ze wzgledu na marny internet....
                Pracowales na nim??? Znasz opcje ktore rzeczywiscie sa nowe? wolalbym, zebys nie
                wypowiadal sie nie znajac produktu. Pracuje na nim od kilku miesiecy i na prawde
                jest przyjemniejszy od o2000. Dla normalnego uzytkownika moze nie ma
                rewelacyjnych zmian, a jedynie kosmetyczne poprawki, ale uwierz mi, te poprawki
                potrafia niesamowicie zwiekszyc wydajnosc ;) Ludzie sa tepi i im prostrzy program
                w obsludze tym lepiej.

                > Przepraszam... potrzebujesz nowych 128Mb w RAM... i jesli ich nie masz...
                > ohhhh wielka szkoda...
                Wiesz co, odpal mi X Win bez tych twoich 128 MB ramu i zobaczymy jak Ci sie
                bedzie pracowac np. w SO. Wiesz jakie wymagania ma ten badziew?

                wojtekk
                • Gość: TomekMX Re: Windows XP a przyszłość Linuxa -BEZ SENSU! - Czyli szerszy obraz? IP: 148.230.70.* 11.08.01, 00:14
                  Wcale sie nie zgadzam.... to co mówie potwierdzila takze osoba która w firmie w
                  której pracuje nad ewaluacja nowych produktów....

                  Office XP nie jest wart tego co M$$$$ chce aby za niego placic....

                  I jesli chodiz o te 128MB RAM... TO JEST PRAWDA.... Tylko linux moze otworzyc
                  KDE albo GNOME na 16MB na jakimkolwiek komputerze 486....

                  I wszyscy wiemy, ze na przyklad aby miec Win2K potrzebujesz przynajmniej 64 MB
                  w Ram i nie mniej niz Pentium II..... bo jak nie... to potrzebujesz barzdo
                  durzo cierpliwosci.


                  Tomek
            • Gość: Mirek W. Re: Windows XP a przyszłość Linuxa -BEZ SENSU! - Czyli szerszy obraz? IP: 65.206.44.* 01.08.01, 19:24
              Maciek,

              I tak i nie - jakby czujnie odpowiedziala wrozka na pytanie czy dlugo sie
              jeszcze pozyje i/lub czy sie bedzie mlodym, pieknym, zdrowym i bogatym.

              Nasycenie rynku w serwery, routery, PC i inny mniej lub bardziej kwadratowy
              szmelc rzeczywiscie ZOSTALO uznane w USA za duze, ale jak sam na codzien
              zapewne widzisz - nie ma tutaj takiej firmy, w ktorej nie przydaloby sie
              zastapic ciagle jeszcze funkcjonujacych tu i owdzie w zakurzonych katach
              zielonych "dummy terminali" (zwane dumnie "legacy systems") na te gigaherzowe
              skrzynki za $500 z dostawa na stolik.
              Spadek sprzedazy jest faktem, ale faktem majacym przede wszystkim
              oddzwiek na Wall Street, czyli w miejscu gdzie probuja nawet pogode planowac i
              sprzedawac zapakowana w sreberko z zielona kokardka.
              A wiec spadek w zapowiedziach versus oczekiwania, we wrozbach vs. potrzeby itd -
              tych rozmaitych firm analitycznych, ktore same robia bokami, bo najwiekszy
              spadek na rynku to nie PC czy Windows a zainteresowanie papierami, ktore
              obecnie niestety przypomina zainteresowanie serialem tv sprzed 2 lat.
              W efekcie, najbardziej ze wszystkich poca sie ze strachu plecki facetom w tych
              garniturkach na wyrost po $2500 i niesplaconymi Lexusami, BMW i Mercami,
              ktorych samo parkowanie na dolnym Manhattanie czy "by the Bay" w S.F. kosztuje
              $30/dobe.

              Model leasingu software-u zastosowany tak skutecznie przez Oracle kilka lat temu
              jest w obecnych czasach (tak, tak, ZNACZNIE ciezszych niz w mninionych
              bezpowrotnie latach goraczki zlota "IPO") - eksperymentem biznesowym ze strony
              Microsofta.

              Titanic M/S "Microsoft - Redmont, USA" jest jednym z nielicznych, ktorym
              zgromadzone bogactwo POZWALA na taki rejs. Jego (tymczasowa) sila polega jednak
              na tym, ze w 90% PC na calym Swiecie siedza te rozne (tak, tak, ciagle
              funkcjonalne "95", "98" czy "NT" do kupy z Office-ami (ktore jeszcze wlazly do
              Mac-ow). Nikt tego nie zmieni w 3 czy 5 lat a potem to juz "Titanic" doplynie -
              obojetnie w czym gra Pokemon na telefonie kom. bedzie napisana.

              Chce przez to powiedziec, ze zastanawiam sie nad akcjami Microsofta tzn ileby w
              nie wsadzic. Poczekam moze tylko do pazdziernika kiedy beda pompowali wszedzie
              reklamy XP.

              P.S. MS wlasnie uwolnil "source code" do CE - jesli to uszlo Twojej uwadze.

              • Gość: Maciek S Re: Windows XP a przyszłość Linuxa -BEZ SENSU! - Czyli szerszy obraz? IP: *.amdahl.com 01.08.01, 20:26
                Mirek,

                Co do wielu spraw sie nie zgadzam. Jesli podwazasz analizy profesjonalistow
                oceniajac ich samych to robisz nie najmadrzej i cos jakby Ci brakowalo
                doswiadczenia w biznesie (mimo ze obaj pracujemuy w IT w USA - ja niestety tylko
                lokalnie czyli w regionie New York City). Twoja sprawa. Zreszta inwestuj jak
                uwazasz. Widzisz zainteresowanie gielda nie spadlo z powodu jakichs nowych,
                innych zainteresowan. Byc moze ze uszlo nawet Twojej uwadze ze Red Hat trzyma sie
                mocno (ostatnio nawet duzo lepiej sie mu powodzi niz Microsoftowi na gieldzie
                jesli chodzi o przyrosty), ale inwestuj w Microsoft. Zycze Ci powodzenia, ale nie
                zycze powodzenia Windows XP ani nowemu schematowi biznesu Microsofta z wielu
                wzgledow.


                > P.S. MS wlasnie uwolnil "source code" do CE - jesli to uszlo Twojej uwadze.
                >


                Nie, juz o tym czytalem jakis czas temu. Natomiast zauwazyles w jaki sposob
                zostal "uwolniony" source code CE? Wiesz, juz od dawna partnerzy Microsoft mieli
                dostep do kodu zrodlowego Windows i to nie tylko CE. Wiesz tylko czego nie mozna
                bylo robic? Modyfikowac. Niestety takie uwalnianie kodu nie ma sensu. Zreszta czy
                naprawde ktos ma zamiar analizowac te dziesiatki milionow linii kodu? ;) Pozwol
                ze zostaniemy przy schematach Open Source/GPL... maja nieco inne zalety i to
                bardziej efektywne a kod nie jest taki "zabojczy".

                A tak nawiasem Microsoft za przeproszeniem sie zesr... i dlatego ujawnil CE -
                chodzi o to ze Linux dosc mocno wszedl na platforme PDA i wszystkich malych
                urzadzen i okazal sie byc bardzo skalowalny/miniaturyzowywalny wbrew temu co
                twierdzil poprzednio rynek no i Microsoft. No tej szansy to chyba Microsoft nie
                chce przegapic tym bardziej ze przyszlosc jest raczej w tzw. "wearable computers"
                na ktorych taki miniaturowy system operacyjny bedzie mial pewnie decydujace
                znaczenie.


                Pozdrawiam

                P.S> A tak nma marginesie mowiac jak duzo placi sie za parkingi w SF czy NYC to
                zdaje sie ze pokazujesz, ze nie za bardzo rozumiesz tutejsza ekonomie. Lepiej
                bedzie jak sie wstrzymasz z takimi przytykami jesli chcesz podkreslac ze
                pracujesz na tutejszym rynku. Nie, nie powiem Ci ile ja place za parking pod
                biurem...
                • Gość: Mirek W. Re: Windows XP a przyszłość Linuxa IP: 65.206.44.* 01.08.01, 21:12
                  Maciek,

                  Nie badz taki madry Rockefeller bitte please, t.j.
                  "powstrzymaj (nieco) konie" - a szczegolnie te cale zaprzegi zlosliwostek do
                  nich doczepione, ktore lubisz w swoich wypowiedziach zaczepiac jak dekoracje na
                  choince choc do Swiat daleko - bo az sie niemilo dyskutuje.
                  Ja Ciebie (ani nikogo) nie wyzywam (mniej lub bardziej bezposrednio) od
                  glupoli. To bylaby bracie zadna sztuka.

                  Jakos tak chcialbym po prostu wierzyc, ze tych tu paru sympatycznych Zydow, od
                  ktorych zalezy czy, co i za ile robie - nie trzyma mnie tu z czystej sympatii.
                  Sugerujesz ze az tak mnie lubia?

                  Umilowanie do Linuxa i otwartych platform nie zmieni faktu, ze siedzisz przed
                  terminalem z Windows, gosciu obok tez i laska na koncu korytarza - tak samo.

                  Nie kwestionuje/krytykuje analitykow. Oni pieka swoj chleb i ja wcale nie
                  wszystko musze wtryniac z usmiechem i klepaniem po brzuszku.

                  Nie podoba mi sie tez osobiscie ani tzw model ".net" MS ani WinXP czy system
                  leasingu software-u.
                  Niestety nikt mnie nie pyta o sympatie a Swiat jaki jest - kazdy widzi:
                  niekoniecznie sprawiedliwy.
                  Linus Torwald moze i jest niezwykle sympatyczny gosciu ale to Gates z Ballmerem
                  maja kase, za pomoca ktorej moga strzelac sztucznymi ogniami po jakim tylko
                  niebie danego wieczora zechca, a tak dlugo jak beda to robic po zmroku - nikt
                  ich nie nazwie glupolami.
                  Porownujac RedHat-a do Microsofta wydajesz sie popelniac conajmniej niescislosc
                  analityczna.
                  (Chyba, ze zastanawiamy sie tylko hipotetycznie w co wtopic wolne pare tys....)

                  A te parkingi za $40? (Tyle ostatnio i niechetnie placilem w S.F., a pracuje w
                  N.J. i parking mamy jakos bezplatny). I chyba nie wynika to z jakichs
                  tajemniczo przez Ciebie nadmienianych tajemniczych mechanizmow amerykanskiej
                  gospodarki, ktorych nie zrozumiem (bo Ty sugerujesz wylacznosc?) tylko z
                  prostej relacji popytu i podazy, czyli ze parkingowcy dra ile sie tylko da
                  wydrzec, bo jak nie to prosze konia wio do Metra czyli Subwaya, nieprawdaz?
                  Tak jak w lunaparku, do ktorego nie wolno wnosic picia chca od zgrzanych $4 za
                  puszke coli I DOSTAJA!
                  • Gość: Maciek S Re: Windows XP a przyszłość Linuxa IP: *.amdahl.com 02.08.01, 17:33
                    Gość portalu: Mirek W. napisał(a):

                    > Maciek,
                    >
                    > Nie badz taki madry Rockefeller bitte please, t.j.
                    > "powstrzymaj (nieco) konie" - a szczegolnie te cale zaprzegi zlosliwostek do
                    > nich doczepione, ktore lubisz w swoich wypowiedziach zaczepiac jak dekoracje na
                    >
                    > choince choc do Swiat daleko - bo az sie niemilo dyskutuje.

                    No wlasnie kto dolacza zlosliwostki. Byc moze nie zauwazyles , ale Twoje uwagi na
                    temat garniturow i parkingow to sa te ozdobne zlosliwostki i to Ty podjales ten
                    temat i w taki sposob. Swoja rade musisz chyba zastosowac do siebie:)



                    > Ja Ciebie (ani nikogo) nie wyzywam (mniej lub bardziej bezposrednio) od
                    > glupoli. To bylaby bracie zadna sztuka.


                    A czy ja to robie. Owszem wydaje mi sie nierozsadny i naiwny Twoj poglad na
                    sprawe "experymentu Microsofta".


                    > Jakos tak chcialbym po prostu wierzyc, ze tych tu paru sympatycznych Zydow, od
                    > ktorych zalezy czy, co i za ile robie - nie trzyma mnie tu z czystej sympatii.
                    > Sugerujesz ze az tak mnie lubia?


                    A masz cos przeciwko tym Zydom? Kto tu mowi o sympatiach? Cos chyba zmieniasz tor
                    dyskusji. Skoncentrujmy sie.

                    > Umilowanie do Linuxa i otwartych platform nie zmieni faktu, ze siedzisz przed
                    > terminalem z Windows, gosciu obok tez i laska na koncu korytarza - tak samo.


                    Nie do konca. Owszem teraz siedze przed takim terminalem (czasem kilkoma win2k,
                    NT), ale zdaza sie i Linux... ktorego sam postawilem w firmie... nie z sympatii
                    bynajmniej, ale raczej z innych pobudek (stary sprzet wieloprocesorowy).
                    Laska na koncu ma owszem Win98 lub win95 i to wszystko w porownaniu z naszym
                    labem testowym gdzie stoi dosc duzo maszyn a kazdej moze sie przytrafic to co my
                    zdecydujemy.

                    > Nie kwestionuje/krytykuje analitykow. Oni pieka swoj chleb i ja wcale nie
                    > wszystko musze wtryniac z usmiechem i klepaniem po brzuszku.

                    Oni, wiesz, z tego zyja, ale pieka chleb swoj ale dal nas;)

                    > Nie podoba mi sie tez osobiscie ani tzw model ".net" MS ani WinXP czy system
                    > leasingu software-u.
                    > Niestety nikt mnie nie pyta o sympatie a Swiat jaki jest - kazdy widzi:
                    > niekoniecznie sprawiedliwy.


                    Placzesz sprawy. Nie wtracaj sprawiedliwosci do dyskusji o biznesie. To nie ma
                    ssensu. Pozostawmy ideologie na boku i dyskutujmy rzeczowo. Mowimuy o pieniadzach
                    i jak i gdzie sa oraz kto robi jakies podchody by je uzyskac, czy nie tak?

                    Nie dyskutujmy o duperelach.

                    > Linus Torwald moze i jest niezwykle sympatyczny gosciu ale to Gates z Ballmerem
                    >
                    > maja kase, za pomoca ktorej moga strzelac sztucznymi ogniami po jakim tylko
                    > niebie danego wieczora zechca, a tak dlugo jak beda to robic po zmroku - nikt
                    > ich nie nazwie glupolami.

                    Ale jakos tego nie robia. Taka jest tutejsza mentalnosc (w tej dziedzinie) i to
                    mi bardzo odpowiada. A ktoz ich nazywa glupalimi? Czy sugerujesz ze to ja?
                    Powiedzialem raz ze Gates nie ma odpowiedniego wyksztalcenia ale nie zaprzeczylem
                    ze sprytny i zdolny to raczej jest (stad fortuna, nie?)

                    > Porownujac RedHat-a do Microsofta wydajesz sie popelniac conajmniej niescislosc
                    > analityczna.
                    > (Chyba, ze zastanawiamy sie tylko hipotetycznie w co wtopic wolne pare tys....)

                    A jakaz to niescislosc popelniam, hmmm?

                    > A te parkingi za $40? (Tyle ostatnio i niechetnie placilem w S.F., a pracuje w
                    > N.J. i parking mamy jakos bezplatny). I chyba nie wynika to z jakichs
                    > tajemniczo przez Ciebie nadmienianych tajemniczych mechanizmow amerykanskiej
                    > gospodarki, ktorych nie zrozumiem (bo Ty sugerujesz wylacznosc?)

                    Jakaz wylacznosc? Niestety nie mage miec wylacznosci gdyz ponad 270 milionow
                    ludzi zyje tak. To nie jest tajemnica kolego? Zupelni nie zrozumiales mojej
                    ostatniej dygresji. Przyjezdni czesto maja problemy ze zrozumieniem... ja tez
                    takie miewam ale coraz mniej.



                    Tak na marginesie to powiem Ci ze zwykle analitycy nie poruszaja sie ani wlasnymi
                    samochodami i nie korzystaja z parkingow ani z metra. Wileu z nich ma raczej
                    oplacane limo przez firme... przynajmniej w NYC. Ale nie o to chodzilo... Obaj
                    wiemy tez ze w NJ nie placimy za parking. Chodzilo mi o zupelnie cos innego, ale
                    mysle ze moze teraz zrozumiesz (np. poczatek tego postu).
      • Gość: konop Re: Windows XP a przyszłość Linuxa -BEZ SENSU! - Czyli szerszy obraz? IP: *.bydgoski.pl 01.08.01, 09:07
        Gość portalu: Mirek W. napisał(a):

        > Nowe PC z zainstalowanymi
        > Win XP i Office-m XP to pierwszy krok do tego. Obojetnie jak bardzo publika
        > bedzie sie bronila przed Win. XP, XX czy ZZ - tak czy owak kupi nowy komputer
        > Dell-a, Gateway-a czy IBM-a i tam wlasnie bedzie siedzialo to Windows i czekalo

        A ja kupię jak najbardziej oryginalnego Maca i Windy nigdy na oczy nie zobaczę
      • Gość: konop Re: Windows XP a przyszłość Linuxa -BEZ SENSU! - Czyli szerszy obraz? IP: *.bydgoski.pl 01.08.01, 09:08
        Gość portalu: Mirek W. napisał(a):

        > Nowe PC z zainstalowanymi
        > Win XP i Office-m XP to pierwszy krok do tego. Obojetnie jak bardzo publika
        > bedzie sie bronila przed Win. XP, XX czy ZZ - tak czy owak kupi nowy komputer
        > Dell-a, Gateway-a czy IBM-a i tam wlasnie bedzie siedzialo to Windows i czekalo

        A ja kupię jak najbardziej oryginalnego Maca i Windy nigdy na oczy nie zobaczę
      • Gość: TomekMX Re: Windows XP a przyszłość Linuxa -BEZ SENSU! - Czyli szerszy obraz? IP: 148.230.78.* 01.08.01, 17:27
        Z "doswiadczen" XX wieku:

        Dzieki Bogu poza Kosciolem Katolickim (i kilkoma innymi organizacjami) nie ma
        na swiecie organizacji/firm wieczystych...

        Z imperium Rockeffelera pozostal tylko Empire State na Manhattanie (no
        prawie...), z IBM pozostala tylko "szara" firma zyjaca tylko z przeszlosci (no
        prawie)... o TWA czy PANAM nikt juz nie pamieta... itd....

        Z Microsoftu pozostanie tylko...????... no wlasnie...¿Co pozostanie? ¿i kiedy?

        Tomek
        • Gość: Maciek S Re: Windows XP a przyszłość Linuxa -BEZ SENSU! - Czyli szerszy obraz? IP: *.amdahl.com 02.08.01, 21:23
          Gość portalu: TomekMX napisał(a):

          > Z "doswiadczen" XX wieku:
          >
          > Dzieki Bogu poza Kosciolem Katolickim (i kilkoma innymi organizacjami) nie ma
          > na swiecie organizacji/firm wieczystych...
          >
          > Z imperium Rockeffelera pozostal tylko Empire State na Manhattanie (no
          > prawie...), z IBM pozostala tylko "szara" firma zyjaca tylko z przeszlosci (no
          > prawie)... o TWA czy PANAM nikt juz nie pamieta... itd....
          >
          > Z Microsoftu pozostanie tylko...????... no wlasnie...¿Co pozostanie? &iq
          > uest;i kiedy?
          >
          > Tomek

          Tomek,

          Po Rockefellerze zostalo troche wiecej (imperium jednak jest).

          Co do PANAM''u to sie zgodze , ale z TWA to przesadziles. TWA jest i trzyma sie
          niezle... chociaz w lipcu 1998 mialo te straszna i do dzisiaj tajemnicza
          katastrofe Jumbo w poblizu Long Island (lot TWA-800 z Nowego Jorku do Paryza).
          Zreszta sam zobacz www.twa.com... tylko nie rob rezerwacji ;)


          Jesli chodzi o firme IBM no to jest ona szara, ale chyba najbardziej aktywna i
          inwestujaca bardzo duzo w programy badawczo-rozwojowe z czego sa ogromne
          rezultaty. Wiele inowacji przyszlo nie z innego miejsca tylko z IBM, ale stosuja
          je rowniez inni. IBM jest cicha potega... ale nie drzemiaca tylko bardzo solidnie
          pracujaca.


          3maj sie
    • Gość: Arnie Re: Windows XP a przyszłość Linuxa IP: *.waw.ppp.coolnet.pl 01.08.01, 03:32
      Jestem zdeklarowanym fanem Novella i Linuxa (dawniej jeszcze lubowalem sie w
      OS/2). Chce tylko powiedziec, ze chrzanie M$ razem z jego matka i babka.
      Przypadkiem jestem MCSE (nie chcialem tego) i nie wiem absolutnie po zdobyciu
      tej calej wiedzy jak ten system moze "poprawnie" dzialac. Poczytajcie Techneta.
      The most boring book all over the net. Ale to niewazne. Obserwuje od kilku lat
      rozwoj M$ i Liny. Lekko szacujac 60% znajomych adminow przesiadlo sie na
      platfome Torvaldsowa i ewentualnie przekonalo (z sukcesem) swych decydentow do
      stosowania np. StarOffice.
      • Gość: Gośka Re: Windows XP a przyszłość Linuxa IP: *.waw.ppp.coolnet.pl 01.08.01, 03:47
        Gość portalu: Arnie napisał(a):

        > Jestem zdeklarowanym fanem Novella i Linuxa (dawniej jeszcze lubowalem sie w
        > OS/2). Chce tylko powiedziec, ze chrzanie M$ razem z jego matka i babka.
        > Przypadkiem jestem MCSE (nie chcialem tego) i nie wiem absolutnie po zdobyciu
        > tej calej wiedzy jak ten system moze "poprawnie" dzialac. Poczytajcie Techneta.
        >
        > The most boring book all over the net. Ale to niewazne. Obserwuje od kilku lat
        > rozwoj M$ i Liny. Lekko szacujac 60% znajomych adminow przesiadlo sie na
        > platfome Torvaldsowa i ewentualnie przekonalo (z sukcesem) swych decydentow do
        > stosowania np. StarOffice.

        Przepraszam, ale nie mogę się powstrzymać, gdy czytam podobne listy. Człowieku
        czy każe ci ktoś używać Windows?! Nie chcesz to instaluj sobie Linuxa i go męcz.
        Nie każdy jest omnibusem i nie każdy ma czas kupować 100 książek i uczyć się tego
        od początku. Windows jest bardzo sugestywny i nawet laik od zaraz potrafi się w
        nim poruszać. Zresztą mój brat (jest informatykiem w jednej z największych firm
        komputerowych w Polsce) powiedział, że przeczytał gdzieś w Internecie, że ponoć
        autor Linuxa uczył się, czy pozyskał wiele wiedzy do napisania swojego systemu od
        Billa Gatesa przez pocztę elektroniczną. To chyba o czymś świadczy.
        • Gość: konop Re: Windows XP a przyszłość Linuxa IP: *.bydgoski.pl 01.08.01, 09:20
          Gość portalu: Gośka napisał(a):

          > Gość portalu: Arnie napisał(a):
          > Przepraszam, ale nie mogę się powstrzymać, gdy czytam podobne listy. Człowieku
          > czy każe ci ktoś używać Windows?! Nie chcesz to instaluj sobie Linuxa i go męcz
          > .
          > Nie każdy jest omnibusem i nie każdy ma czas kupować 100 książek i uczyć się te
          > go
          > od początku. Windows jest bardzo sugestywny i nawet laik od zaraz potrafi się w
          > nim poruszać.

          Zapraszam do przetestowania MacOS X. Jest o niebo łatwiejszy w użyciu niż Winda i
          Linux a jądro ma UNIXowe. Przy instalacji systemu nie trzeba wpisać ani jednej
          instrukcji z palca. Po prostu wkładasz płytkę instalacyjną, dwuklik na ikonkę
          Install i .... gotowe. Co do sugestywności Windy - z windy na maca można się
          przenieść bez problemu - w drugą stronę hmm... mnie się nie udało :)
        • Gość: tiges Re: Windows XP a przyszłość Linuxa IP: 195.205.101.* 01.08.01, 10:32

          >
          > Przepraszam, ale nie mogę się powstrzymać, gdy czytam podobne listy. Człowieku
          > czy każe ci ktoś używać Windows?! Nie chcesz to instaluj sobie Linuxa i go męcz
          > .
          > Nie każdy jest omnibusem i nie każdy ma czas kupować 100 książek i uczyć się te
          > go
          > od początku. Windows jest bardzo sugestywny i nawet laik od zaraz potrafi się w
          >
          > nim poruszać. Zresztą mój brat (jest informatykiem w jednej z największych firm
          >
          > komputerowych w Polsce) powiedział, że przeczytał gdzieś w Internecie, że ponoć
          >
          > autor Linuxa uczył się, czy pozyskał wiele wiedzy do napisania swojego systemu
          > od
          > Billa Gatesa przez pocztę elektroniczną. To chyba o czymś świadczy.

          wlasnie ??? kto ??? kto kaze uzywac swojej przegladarki, swojego mediaplayera i
          utrudniac zycie innym?
          Dlaczego windows kasuje lilo w boot blocku? co oznacza ta agresywna kampania
          microsoftu przeciwku linuksowi (vide linux myths?). Kto ukradl lub "pozyczyl
          bezzwrotnie" technologie stosowane w swoich systemach operacynych (np double
          space)?. no ale jak uwazasz ze pad systemu, ktory kosztuje prawie 500 zl to twoja
          sprawa.
          Ja uzywam w domu Mandrake 8.0. Korzystam ze Star Offica, uruchomilem bez problemu
          modem, ge-force 256 oraz sb live! i nie trwalo to dluzej niz instalacja Windows.
          ba nawet moja mama nauczyla sie obslugiwac system i jak mnie nie ma to pogrywa w
          PySOLa na swoim koncie. Wiec gdzie ta "trudnosc w obsludze?". No i wirusow sie
          nie boje :)). SirCam? I love you? Cih??? Buahahahahahahahahaha

        • Gość: TomekMX Re: Windows XP a przyszłość Linuxa IP: 148.230.78.* 01.08.01, 17:09
          ...jesli w Polsce maja takich informatyków jak Twój brat, to chyba nigdy Polsca
          nie dogoni swiata... ignorancja, ignorancja i raz jeszcze ignorancja...

          Nie wiesz przypadkiem po co mial Linus Torvalds rozmawiac z Billem???? Linus
          zaczal pracowac nad Linuxem gdy sie juz zmeczyl windowsem... i chcial miec
          wolny OS...

          Linux jest UNIX-like -
        • Gość: Maciek S Re: Windows XP a przyszłość Linuxa IP: *.amdahl.com 01.08.01, 17:30
          Gość portalu: Gośka napisał(a):

          > Przepraszam, ale nie mogę się powstrzymać, gdy czytam podobne listy. Człowieku
          > czy każe ci ktoś używać Windows?! Nie chcesz to instaluj sobie Linuxa i go męcz
          > .
          > Nie każdy jest omnibusem i nie każdy ma czas kupować 100 książek i uczyć się te
          > go
          > od początku. Windows jest bardzo sugestywny i nawet laik od zaraz potrafi się w
          >
          > nim poruszać. Zresztą mój brat (jest informatykiem w jednej z największych firm
          >
          > komputerowych w Polsce) powiedział, że przeczytał gdzieś w Internecie, że ponoć
          >
          > autor Linuxa uczył się, czy pozyskał wiele wiedzy do napisania swojego systemu
          > od
          > Billa Gatesa przez pocztę elektroniczną. To chyba o czymś świadczy.

          Goska,

          A czy Twoj brat wyczytal moze ze Bill Gates nie skonczyl nawet studiow
          informatycznych? Tak, tak... Jak mogl Linus zapozyczyc wiedze od kogos kto jej
          nie mial. Czy moze Twoj brat wyczytal jak naprawde Gates zrobil interes na
          kupieniu DOS''a od zdolnego technika a potem zonglerce oprogramowaniem. Wybacza a
          le to studentow informatyki uczy sie podstaw systemow operacyjnych a niestety
          Gates nie mial takich i nigdy nie byl w stanie stworzyc samodzielnie systemu.
          Wszystkie systemy byly tworzone dla niego rekami innych. Czy wiesz ze Windows to
          pierwotnie projekt IBM''a i tak naprawde to Microsoft zrobil IBM w konia
          zabierajac Windows z IBM (po czym inzynierowie IBM zrobili dosc niezawodny i
          wowczas duzo lepszy system OS/2 na ktorym mialem przyjemnosc pracowac przez 2
          lata).

          Widac ktos wypisuje bzdury na internecie. To co mila wspolnego Torvalds z Gatesem
          a wlasciwie firma Gatesa i Ballmera to fakt udzialow finansowych pewnych ludzi
          (egzekutywy) z Microsofta w firmie Transmeta zatrudniajacej Linusa Torvaldsa ale
          ktora nie ma wile wspolnego z systemem Linux. Transmeta robi (projektuje)
          mikroprocesory o ekstremalnie niskim poborze mocy do notebookow.


          Rowniez patenty na ekranie Microsofta rowniez nie sa tak naprawde z firmy
          Microsoft. Otoz interfejs i wszystkie elementy byly juz gdzies. Sam podstawowy
          interfejs Windows sprzed wielu lat byl po prostu skradziony najpierw przez Appla
          z Xerox a potem przez Microsoft z Apple... przepraszam "zapozyczony".

          Nawet nowy interfejs graficzny Windows 98, Windows 2000 pochodzi od kogos i
          istnial juz przed laty (w tej chwili wylecialo mi z glowy od kogo) i zostal znowu
          "zapozyczony". Ciekaw jestem skad "sie wzial" interfejs Windows XP.

          Ostatnio Microsoft znowu wrocil do zrodel i ergonomie oficjalnie zapozycza z
          Apple. To wlasnie w Apple najbardziej pracuje sie nad ergonomia i estetyka.
          Przykladowy rezultat to mysz w G4... ma tylko jeden przycisk a i tak pewnie
          doskonale sie pracuje z aplikacjami Maca. Gdzie Microsoft do tego, co?

          Tak wiec jak widac kto tu od kogo ie naprade uczy?

          Zwerifikuj zrodla brata.

          Poza tym nikt nie mowi o zmuszaniu do uzytku tylko efektywnosci pracy. Tu nie
          chodzi o fajne duperele tylko o prace bez przestojow. Jesli bawi Cie w domu
          przeinstalowywanie oprogramowania po upadku Windows (czy wlasnorecznie czy
          sciaganie jakiejs "zlotej raczki" co potrafi "naprawiac komputery") to Twoja
          sprawa. W pracy jednak nie liczy sie co ktos lubi tylko co ktos ma zrobic na
          termin i to bez ingerencji pomocy (np. instalatora czy administratora).



          Pozdrawiam
        • Gość: Arnie Re: Windows XP a przyszłość Linuxa IP: *.waw.ppp.coolnet.pl 02.08.01, 01:52
          Gość portalu: Gośka napisał(a):
          >
          > Przepraszam, ale nie mogę się powstrzymać, gdy czytam podobne listy. Człowieku
          > czy każe ci ktoś używać Windows?! Nie chcesz to instaluj sobie Linuxa i go męcz
          > .
          > Nie każdy jest omnibusem i nie każdy ma czas kupować 100 książek i uczyć się te
          > go
          > od początku. Windows jest bardzo sugestywny i nawet laik od zaraz potrafi się w
          >
          > nim poruszać. Zresztą mój brat (jest informatykiem w jednej z największych firm
          >
          > komputerowych w Polsce) powiedział, że przeczytał gdzieś w Internecie, że ponoć
          >
          > autor Linuxa uczył się, czy pozyskał wiele wiedzy do napisania swojego systemu
          > od
          > Billa Gatesa przez pocztę elektroniczną. To chyba o czymś świadczy.

          Gosiu, hmmmm, przepraszam, ze odpowiadam Ci dopiero teraz, ale twarz mam zalana
          lzami... ze smiechu!
          Jesli masz takiego brata, to ... musi to byc Big Brother!
          A czym sie zajmuje rzeczony BB w Big Firmie Informatycznej In Poland?
          Mam nadzieje, ze nie jest ani analitykiem, ani adminem, ani programista, ani
          systemowcem, bo biada Polskiej informatyce.
          Masz racje Ty i Twoj BB - Linus sie wiele nauczyl od Billa. O tak. Dokladnie tego
          jak nie nalezy tworzyc kodu systemu operacyjnego.
          Nie chce sie rozpisywac, zeby nie zanudzac. Stwierdze tylko najwazniejsze fakty -
          oczywiscie chce poddac je dyskusji:
          - Linux jest, ma sie dobrze i basta,
          - M$ musi ostro sie starac i policzywszy wszystkie nowe wersje Windki i service
          paczki do starych windek, to i tak czestosc pojawiania sie nowych dystrybucji
          Liny jest przez M$ nie do przeskoczenia,
          - Windows XP - nowy "piekny" interface i "poprawione" zabezpieczenia, hahahahaha -
          powodzenia (l)userzy wystawiajacy swe WinXpy na NET! Ciekawe czy choc sie
          jestescie w stanie zblizyc do ipchains oraz portsentry, zreszta darmowe i
          niezawodne. A jak ktos ma naprawde bzika na punkcie security, to prosze hybryda:
          Linux+OpenBSD i jestesmy dalej przy kasie i bez bolu glowy, ze ktos wlasnie nam
          zaoral kawalek local netu. Ech szkoda gadac. Czlowiek sobie flaki wypruwa, szuka
          codziennie nowych slow, zeby Panowie w garniturkach zrozumieli co sie do nich
          mowi, a jak sie okazuje i tak wszystko na nic. Co sam nie czlowiek nie zrobi
          porzadnie, to inny przyjdzie i skytykuje. Na szczescie w mojej pracy mam troche
          do powiedzenia nt. tego, co ma byc instalowane i uzywane- bo JA za to odpowiadam!
          Wiec (konczac) niech sie Winda dalej kreci i jezdzi sobie w te i z powrotem -
          wszak jest to ruch, ale nie postepowy. Lina i jej kooperacja ze swiatowymi
          slawami (IBM, Compaq) stworzy nowa droge do sukcesu. Statystyki o uzywalnosci
          systemu Linux jako Workstation i Server mowia za siebie, ale mysle, ze wazniejsze
          jest to, ze oprocz systemu operacyjnego rowniez narzedzia developerskie dla tej
          platformy rosna w sile. Wiec zupelnie od siebie: Linusie i kernelowa brygado, i
          Wy developerzy z calego swiata tworzacy cool-code przeroznych utilities - badzcie
          pozdrowieni w Waszej pracy. Moze przed koncem swiata ujrzymy jeszcze M$
          wykrzywiona mordke, ktora juz nie bedzie miala swych $, bo swiat przejrzy na oczy
          i zacznie uzywac tego co DOBRE, a nie tego co NAKAZANE!
          3majcie sie.
        • Gość: carstein Re: Windows XP a przyszłość Linuxa IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 31.08.01, 11:39

          > Przepraszam, ale nie mogę się powstrzymać, gdy czytam
          podobne listy. Człowieku
          > czy każe ci ktoś używać Windows?! Nie chcesz to
          instaluj sobie Linuxa i go męcz
          > .
          A dlaczegood razu meczyc? Uzywanie Linuxa to
          przyjemnosc ,a nie meczarnia. Choc trzeba miec troche
          inne podejscie.

          > Nie każdy jest omnibusem i nie każdy ma czas kupować
          100 książek i uczyć się te
          > go
          Jasne ,nie kazdy potrafi sie nauczyc czegos nowego nie
          popedzany batem. Zmuszanie ludzi do myslenia niedlugo
          zacznie podpadac pod paragraf ;)

          > od początku. Windows jest bardzo sugestywny i nawet
          laik od zaraz potrafi się w
          >
          > nim poruszać. Zresztą mój brat (jest informatykiem w
          jednej z największych firm
          >
          > komputerowych w Polsce) powiedział, że przeczytał
          gdzieś w Internecie, że ponoć
          >
          > autor Linuxa uczył się, czy pozyskał wiele wiedzy do
          napisania swojego systemu
          > od
          > Billa Gatesa przez pocztę elektroniczną. To chyba o
          czymś świadczy.
          Kluczowym slowem jest ''ponoc''. Zreszta Bill Gates nie
          stworzyl niczego sam ,no moze pomijajac jezyk BASIC (na
          temat mojej opini co do tego jezyka zerknij do
          "Krotkiej histori hackerstwa." Autora nie pomne.) Dosa
          kupili od innej firmy ,a windowsa skopiowali (mowie o
          wygladzie zewnetrznym) od Apple.

          carstein
          Linux Fundamentalist

          ps. Co do prawdziwego wizerunku MS to radze przeczytac
          "Barbarzyncy pod wodza Billa." napisana przez czlowiek
          ,ktory pracowal tam przez 10 lat ,jako szef zespolu
          programistow.
      • Gość: Maciek S Re: Windows XP a przyszłość Linuxa IP: *.amdahl.com 01.08.01, 17:10
        Gość portalu: Arnie napisał(a):

        > Jestem zdeklarowanym fanem Novella i Linuxa (dawniej jeszcze lubowalem sie w
        > OS/2). Chce tylko powiedziec, ze chrzanie M$ razem z jego matka i babka.
        > Przypadkiem jestem MCSE (nie chcialem tego) i nie wiem absolutnie po zdobyciu
        > tej calej wiedzy jak ten system moze "poprawnie" dzialac. Poczytajcie Techneta.
        >
        > The most boring book all over the net. Ale to niewazne. Obserwuje od kilku lat
        > rozwoj M$ i Liny. Lekko szacujac 60% znajomych adminow przesiadlo sie na
        > platfome Torvaldsowa i ewentualnie przekonalo (z sukcesem) swych decydentow do
        > stosowania np. StarOffice.

        Arnie,

        Big success! Oby tak dalej. Czcialbym zeby w mojej firmie wreszcie zmadrzeli...
        no coz zrobic... graja uklady a nie technologie.


        3maj sie
        • Gość: Mirek W. Re: Windows XP a przyszłość Linuxa? A co z SQLServerem, Office itd... IP: 65.206.44.* 01.08.01, 22:34
          Maciek,
          W Twojej firmie maja jakastam filozofie madrosci - niezaleznie czy Tobie sie to
          podoba mniej lub bardziej. Czyli tak jak w jednej z zasad optymisty Murphiego:
          "Rules are set up by those who have gold" ("Zasady sa ustalane przez tych co
          maja zloto")... nic dodac - nic ujac, nieprawdaz?

          Nie badz wiec taki madry Rockefeller w szczegolach tego tutaj kapitalizmu, t.j.
          "powstrzymaj (nieco) konie" - a szczegolnie te cale zaprzegi zlosliwostek do
          nich doczepione, ktore lubisz w swoich wypowiedziach zaczepiac (jak dekoracje
          na choince choc do Swiat daleko) - bo az sie niemilo dyskutuje.
          Nikt Cie (ani nikogo) nie wyzywa (mniej lub bardziej bezposrednio) od
          glupoli wiec i Ty nie wpijaj sie tak pazurami w innych...

          Jakos tak chcialbym po prostu wierzyc, ze tych tu paru sympatycznych Zydow, od
          ktorych zalezy czy, co i za ile robie - nie trzyma mnie tu z czystej sympatii.
          Sugerujesz ze az tak mnie lubia?

          Umilowanie do Linuxa i otwartych platform nie zmieni faktu, ze siedzisz przed
          terminalem z Windows, gosciu obok tez i laska na koncu korytarza - tak samo.

          Nie kwestionuje/krytykuje analitykow. Oni pieka swoj chleb i ja wcale nie
          wszystko musze wtryniac z usmiechem i klepaniem po brzuszku.

          Tez nie podoba mi sie osobiscie ani tzw model ".net" MS ani WinXP czy system
          leasingu software-u.
          Niestety nikt mnie nie pyta o sympatie a Swiat jaki jest - kazdy widzi:
          niekoniecznie sprawiedliwy.
          Linus Torwald moze i jest to niezwykle sympatyczny gosciu ale to Gates z
          Ballmerem maja kase, za pomoca ktorej moga strzelac sztucznymi ogniami po jakim
          tylko niebie danego wieczora zechca, a tak dlugo jak beda to robic po zmroku -
          nikt ich nie nazwie glupolami.
          Porownujac RedHat-a do Microsofta wydajesz sie popelniac conajmniej niescislosc
          analityczna.
          (Chyba, ze zastanawiamy sie tylko hipotetycznie w co wtopic wolne pare tys....)

          A te parkingi za $40? (Tyle ostatnio i niechetnie placilem w S.F., a pracuje w
          N.J. i parking mamy jakos bezplatny). I chyba nie wynika to z jakichs
          tajemniczo przez Ciebie nadmienianych tajemniczych mechanizmow amerykanskiej
          gospodarki, ktorych nie zrozumiem (bo Ty sugerujesz wylacznosc?) tylko z
          prostej relacji popytu i podazy, czyli ze parkingowcy dra ile sie tylko da
          wydrzec, bo jak nie to prosze konia wio do Metra czyli Subwaya, nieprawdaz?
          Tak jak w lunaparku, do ktorego nie wolno wnosic picia chca od zgrzanych $4 za
          puszke coli i... DOSTAJA!! Mniej wiecej podobnie usiluje sie zachowywac
          Microsoft, nie zapominaj jednak, ze procz takich czy innych, lepszych czy
          gorszych Windows maja jeszcze od zawalenia i troche aplikacji i narzedzi do ich
          tworzenia.
          Taki Visual Basic moze nie jest tak piekny jak Java - ale sam przyznaj - mocno
          powszechny. (Dodatkowo: nie jest tez trudny.)
          Nie jedna Cola rzadzi napojami ale te swoje 3-grosze nawet w zbiory truskawek w
          Gwatemali potrafia wtyknac.
          • Gość: Mirek W. Re: Windows XP a przyszłość Linuxa? A co z SQLServerem, Office itd... IP: 65.206.44.* 01.08.01, 22:41
            Wiem, wiem zaraz napiszesz, ze SQLServer tez zwedzili (lub kupili) od Sybase-a,
            niemniej maja i wszystko...
            Za podobny system DB, Oracle chce 5 razy tyle i...dostaje.
            • Gość: Maciek S Re: Windows XP a przyszłość Linuxa? A co z SQLServerem, Office itd... IP: *.amdahl.com 02.08.01, 21:32
              Gość portalu: Mirek W. napisał(a):

              > Wiem, wiem zaraz napiszesz, ze SQLServer tez zwedzili (lub kupili) od Sybase-a,
              >
              > niemniej maja i wszystko...
              > Za podobny system DB, Oracle chce 5 razy tyle i...dostaje.


              Czego Ty chcesz? Nic za chwile nie powiem. Powiedzialem jakie byly fakty kolego.
              Poczytaj troche prosze i to nie technicznych wiadomosci, ale histori informatyki.
              Daj juz spokoj.


              Pozdrawiam


              P.S> za duzego podobienstwa SQLServera do DB2 I Oracla to nie ma... chyba ze
              SQL. Wlasnie od kilku lat sprawdzalismy wszystkie trzy. Zgadnij ktore wydolily w
              "zaprzegu ktory potrzebujemy". No ale zostawmy serwer bazodanowe na boku...
          • Gość: Maciek S Re: Windows XP a przyszłość Linuxa? A co z SQLServerem, Office itd... IP: *.amdahl.com 02.08.01, 21:28
            Gość portalu: Mirek W. napisał(a):

            > Maciek,
            > W Twojej firmie maja jakastam filozofie madrosci - niezaleznie czy Tobie sie to
            >
            > podoba mniej lub bardziej. Czyli tak jak w jednej z zasad optymisty Murphiego:
            > "Rules are set up by those who have gold" ("Zasady sa ustalane przez tych co
            > maja zloto")... nic dodac - nic ujac, nieprawdaz?
            >
            > Nie badz wiec taki madry Rockefeller w szczegolach tego tutaj kapitalizmu, t.j.
            >
            > "powstrzymaj (nieco) konie" - a szczegolnie te cale zaprzegi zlosliwostek do
            > nich doczepione, ktore lubisz w swoich wypowiedziach zaczepiac (jak dekoracje
            > na choince choc do Swiat daleko) - bo az sie niemilo dyskutuje.
            > Nikt Cie (ani nikogo) nie wyzywa (mniej lub bardziej bezposrednio) od
            > glupoli wiec i Ty nie wpijaj sie tak pazurami w innych...
            >
            > Jakos tak chcialbym po prostu wierzyc, ze tych tu paru sympatycznych Zydow, od
            > ktorych zalezy czy, co i za ile robie - nie trzyma mnie tu z czystej sympatii.
            > Sugerujesz ze az tak mnie lubia?
            >
            > Umilowanie do Linuxa i otwartych platform nie zmieni faktu, ze siedzisz przed
            > terminalem z Windows, gosciu obok tez i laska na koncu korytarza - tak samo.
            >
            > Nie kwestionuje/krytykuje analitykow. Oni pieka swoj chleb i ja wcale nie
            > wszystko musze wtryniac z usmiechem i klepaniem po brzuszku.
            >
            > Tez nie podoba mi sie osobiscie ani tzw model ".net" MS ani WinXP czy system
            > leasingu software-u.
            > Niestety nikt mnie nie pyta o sympatie a Swiat jaki jest - kazdy widzi:
            > niekoniecznie sprawiedliwy.
            > Linus Torwald moze i jest to niezwykle sympatyczny gosciu ale to Gates z
            > Ballmerem maja kase, za pomoca ktorej moga strzelac sztucznymi ogniami po jakim
            >
            > tylko niebie danego wieczora zechca, a tak dlugo jak beda to robic po zmroku -
            > nikt ich nie nazwie glupolami.
            > Porownujac RedHat-a do Microsofta wydajesz sie popelniac conajmniej niescislosc
            >
            > analityczna.
            > (Chyba, ze zastanawiamy sie tylko hipotetycznie w co wtopic wolne pare tys....)
            >
            >
            > A te parkingi za $40? (Tyle ostatnio i niechetnie placilem w S.F., a pracuje w
            > N.J. i parking mamy jakos bezplatny). I chyba nie wynika to z jakichs
            > tajemniczo przez Ciebie nadmienianych tajemniczych mechanizmow amerykanskiej
            > gospodarki, ktorych nie zrozumiem (bo Ty sugerujesz wylacznosc?) tylko z
            > prostej relacji popytu i podazy, czyli ze parkingowcy dra ile sie tylko da
            > wydrzec, bo jak nie to prosze konia wio do Metra czyli Subwaya, nieprawdaz?
            > Tak jak w lunaparku, do ktorego nie wolno wnosic picia chca od zgrzanych $4 za
            > puszke coli i... DOSTAJA!! Mniej wiecej podobnie usiluje sie zachowywac
            > Microsoft, nie zapominaj jednak, ze procz takich czy innych, lepszych czy
            > gorszych Windows maja jeszcze od zawalenia i troche aplikacji i narzedzi do ich
            >
            > tworzenia.
            > Taki Visual Basic moze nie jest tak piekny jak Java - ale sam przyznaj - mocno
            > powszechny. (Dodatkowo: nie jest tez trudny.)
            > Nie jedna Cola rzadzi napojami ale te swoje 3-grosze nawet w zbiory truskawek w
            >
            > Gwatemali potrafia wtyknac.

            Mirek,

            Wez sie w garsc. Moj Boze! Nie przesadzasz? Przeczytaj moj post... nie do Ciebie,
            ale ten na ktory odpowiadasz, jeszcze raz.

            To ty wstrzymaj swojego spietego konia. Zbyt ostro "jezdzisz" a na dowod tego
            odpowiadasz mi kiedy nie adresuje wypowiedzi do Ciebie. Dziwne...


            Trzymaj sie



            P.S> Oni maja zloto, ale ja i paru kolegow jestesmy w pozycji ich doradcow
            technicznych... kto wie... szanse sa;)
      • Gość: TomekMX Re: Windows XP a przyszłość Linuxa IP: 148.230.78.* 01.08.01, 17:15
        Tylko chce dodac ze:

        - SUN Microsystems bedzie sprzedawalo nowy Solaris z darmowym GNU (juz nie
        tylko z OfficeStar5.2),
        - IBM otworzylo specjalny program dla rozwoju Linuxa,

        I byc moze powinniscie tez sparwdzic strony www.netcraft.net gdzie znajduja sie
        informacje (statistics) na temat internetu. Mozeczie tam sprawdzic dane na
        temat OS''s jakie najbardzej sie stosuje (ponad 40% wszystkich serwerów na
        swiecie ma Linuxa)...

        Tomek
        • Gość: TomekMX kooperacja IBM - Linux IP: 148.230.78.* 01.08.01, 17:51
          Czesc,

          Raz jeszcze ja... nowym partnerem IBM jest LINUX

          http://www-1.ibm.com/partnerworld/marketing/pmrktng.nsf/weblook/linux.html

          ¿I co wy na to?

          Tomek
          tnowinsk@unimayab.edu.mx
          • Gość: Maciek S Re: kooperacja IBM - Linux IP: *.amdahl.com 01.08.01, 18:18
            Gość portalu: TomekMX napisał(a):

            > Czesc,
            >
            > Raz jeszcze ja... nowym partnerem IBM jest LINUX
            >
            > http://www-1.ibm.com/partnerworld/marketing/pmrktng.nsf/weblook/linux.html
            >
            > ¿I co wy na to?
            >
            > Tomek
            > tnowinsk@unimayab.edu.mx


            Nie takim nowym. Juz od dawna IBM wspolpracuje z dystrybucjami Linuxa. Stad cale
            DB2 i pare innych produktow dziala na Linuxie. Dodatkowo przeciez IBM juz dawno
            pracowal nad przeniesieniem Linuxa na mianframe IBM S390 co juz pewnie z rok temu
            sie udalo (tak naprawde to robil to Uniwersytet Princeton na zlecenie IBM o ile
            sie nie myle). Dzisiaj juz moge powiedziec ze jedna z najwiekszych firm
            telekomunikacyjnych na swiecie (nie, nie chce wymieniac nazwy gdyz to sa chyba
            dane nieco poufne) ma instalacje Linuxa na swoich S390. Smieszne nie?


            Ja jednak bym skoncentrowal sie na platformie desktop/workstation. Tutaj bedzie
            ciekawa sprawa gdyz ta platforma po prostu rzadzi Microsoft na razie i ciekawe
            jak potocza sie sprawy.

            Partnerstwo Linux community z IBM i Oraclem istnialo juz od dawna. Chodzi o to ze
            IBM planuje takze uzywac Linuxa jako systemu co nie wiadomo jak sie ma do ich
            UNIX''a czyli AIX.

            Pozdrawiam
            • Gość: Piotrek Re: kooperacja IBM - Linux IP: 195.205.152.* 01.08.01, 20:24

              > Partnerstwo Linux community z IBM i Oraclem istnialo juz od dawna. Chodzi o to
              > ze
              > IBM planuje takze uzywac Linuxa jako systemu co nie wiadomo jak sie ma do ich
              > UNIX''''a czyli AIX.



              Linux ma byc dostarczany przez IBM ze sprzetem MF jako tansze rozwiazanie dla
              mniej zamoznych firm, a w przypadku rozwoju mozna dokonac upgrade''u do lepszego
              sprzetu i aixa, ktory specjalnie bedzie funkcjonalnie lepszy i bedzie dostarczal
              wiecej mocy, czy inaczej bedzie w stanie obsluzyc wiekszy potencjal hardwareu
              ibmowskiego niz moglby to zrobic Linux w wersji dla MF.
            • Gość: TomekMX Re: kooperacja IBM - Linux -desctop/workstation IP: *.cablered.net.mx 03.08.01, 08:06
              Czesc,

              To prawda, pod tym wzgledem nie mam watpliwosci... M$$$$$$ jest potega, ale ja
              pytam jak dlugo????????

              Nie wiem jak jest w Stanach, ale w calej Latin America (i wyobrazam sobie, ze w
              innych nie tak bogatych czesciach swiata takze) w pewnym sensie to
              co "sprzedaje" M$$$$ jest gratis.

              Na moim komputerze (poza Linuxem i FreeBSD) mam tez Win2000 z OfficeXP i kilka
              innych programów M$$$$ i za zaden z nich nie zapacilem ni grosza....

              Jesli nowy WinXP bedzie tak "dobry" de zapewnienia praw autorskich... to ja Ci
              moge powiedziec, ze juz wkrótce Linux stanie sie tak samo popularny jak
              Winblows w tym momencie... i to wszystko dlatego, ze nie wszyscy posiadaja
              AmericanExpress...

              W tym momencie na moim uniwersytecie rozpoczeto prace nad nowym desktopem dla
              Linuxa... desktops w wersji "Office", "Home", "GameStation", itd. i to wszystko
              z mozliwoscia Diskless Workstation (oczywiscie takze z serverem), kazdy bedzie
              mial to co jest niezbedne i potrzebne dla swoich "zajec"... i jesli nie masz
              dobrego komputera to tez sie nie przejmój... nowe work/game/stations w diskless
              wersji beda w stanie pracowac na komputerach x486, (praktycznie od 33Mhz), z
              8MB w Ram i bez HDD... jedyne czego bedziesz potrzebowal to NIC z poloczeniem
              na internet i floppy do boot...

              Byc moze juz niedlugo swiat sie podzieli... i wydaje mi sie ze jeden "zapalony"
              milosnik Linuxa, FreeBSD... jest wiecej wart niz 10 oplacanych programadorów z
              M$$$$$$...

              TomekMX

              Byc moze za rok, albo 2
    • Gość: Bajbek Re: Windows XP a przyszłość Linuxa IP: 217.153.4.* 03.08.01, 13:06
      Coś dla rozładowania napięcia ;-)
      /*

      Kod Windows 98

      Uwaga, uzywanie tego kodu w sposob niezgodny z prawami i umowami
      miedzynarodowymi
      pociaga za soba odpowiedzialnosc karna.

      (c) Microsoft 1890-2000
      Bull Gates - prezes


      */


      #include ɠ_bitowe_jadro_systemu.h>
      #include <glosniczek_systemowy.h>
      #include <dziwne_komunikaty.h>
      #include <obsluga_standartu_plug_and_pray.h>
      #include <dzwne_i_nikomu_niepotrzebne_sterowniki.h>

      long to_jest_powazny_i_duzy_system_operacyjny[32000000];

      main()
      {
      pisz("UruCHAMIANIE systemu Windows...");

      if (komputer_jest(W_SERWISIE))
      uruchom_ladny_szybki_wolny_od_bledow_i_bezawaryjnie_dzialajacy_Windows();
      else if (wlasnie_jest_sobota() && system_ma_zly_humor())
      {skasuj(TWARDY_DYSK);napisz_ze_to_nie_twoja_wina();reset();}

      if (ile_MB_pamieci() > 64)
      {
      przydziel(CALA_PAMIEC , ZOSTAW_1MB_DLA SYSTEMU);
      wypelnij(PRZYDZIELONA_PAMIEC , "Bill Gates jest waszym panem i wladca! Cala
      wladza w rece Microsoftu!!!");
      }

      if (procesor() >= PENTIUM_II)
      {
      instaluj(opoznienie_reakcji_na_uzytkownika);
      ustaw_parametry_systemu(WIELOZADANIOWOSC,BRAK);
      ustaw_parametry_systemu(MAKSYMALNA_LICZBA_URUCHOMIONYCH_PROGRAMOW , 3);
      ustaw_parametry_systemu(PAMIEC_DLA_APLIKACJI_W_KB , 10);
      ustaw_parametry_systemu(SZYBKOSC_REAKCJI_W_SEKUNDACH , 15);
      }

      pisz("Trwa ladowanie bardzo wielu bardzo skomplikowanych sterownikow...");

      while (cos_jeszcze_do_ladowania())
      {
      if (laduj_sterownik() == SUKCES)
      {
      zapisuj_bzdety_do_pliku(aktualny_sterownik);
      sproboj_zaladowac_jeszcze_raz();
      continue;
      }
      konwertuj_sterownik(aktualny_sterownik , 32_BITY_DO_8_BITOW);
      czekaj(10);
      }

      if (zaladowanych_sterownikow() < 600 ) laduj_jeszcze_raz();

      if (ekran_panoramiczny()) ustaw_parametry_systemu(ROZDZIELCZOSC , 800x100);
      else ustaw_parametry_systemu(ROZDZIELCZOSC , 320x240);
      ustaw_parametry_systemu(DZWIEK , PIERDZENIE_GLOSNICZKA_SYSTEMOWEGO);
      ustaw_parametry_systemu(MYSZKA , JEDNOPRZYCISKOWA);
      ustaw_parametry_systemu(ROZDZIELCZOSC_MYSZKI , 5_DPI);
      ustaw_parametry_systemu(PREDKOSC_MODEMU , 100_BPS);

      ustaw_parametry_systemu(POLOZENIE_PLIKU_SYSTEM_INI , "C:\autoexec.bat" ,
      NIE_MARTW_SIE_ZE_FORMAT_PLIKU_JEST_NIEWLASCIWY);
      ustaw_parametry_systemu(JEZYK , KLINGONSKI);
      ustaw_parametry_systemu(UKLAD_KLAWIATURY , LOSOWY);
      ustaw_parametry_systemu(POLOZENIE_PLIKU_REJESTRU , POSZUKAJ_JAKIEGOS);
      ustaw_parametry_systemu(KATALOG_SYSTEMU_WINDOWS , "a:\dos");
      ustaw_parametry_systemu(NOWY_INTERFEJS_UZYTKOWNIKA , "A:\command.com");

      if (uzytkownik_ma_hisa()) zmien(HISA_W_MODEM_9600_BPS);
      if (jest_twardy_dysk()) wylacz_twardy_dysk();

      ustaw_dysk_systemu(a);
      stworz_plik_wymiany("a:\swapfile.swp" , 2000000000_KB);

      if (nie_ma_miejsca_na_dysku())
      {
      zalec_uzytkownikowi(KUP_WIEKSZY_DYSK);
      if (uzytkownik_sie_zdenerwuje()) popros_o_wlozenie_nowej_dyskietki();
      zawies_system(BRAK_MIEJSCA_NA_DYSKU);
      }

      udawaj_ze_robisz_cos_waznego(PRZEZ_5_MINUT);
      wypisuj_powaznie_wygladajace_komunikaty(PRZEZ_30_SEKUND);


      pisz("System Windows uruchomiony. Milej zabawy.");
      pisz("Logowanie do systemu Windows...");
      loguj_uzytkownika();

      if (uzytkownik_nacisnal_escape())
      {
      pisz("Witaj w bezpiecznym i odpornym na ataki hackerow systemie Windows");
      pisz("Jezeli chcesz uzywac tego komputera, zostaw pliki innych w spokoju.");
      wpusc_uzytkownika_do_systemu();
      nadaj_uprawnienia_uzytkownika(UPRAWNIENIA_DO_FORMATOWANIA_DYSKOW);
      pokaz_gdzie_sa_hasla_do_systemu();
      przegraj_pliki_z_haslami_uzytkownikow_na_dyskietke();
      } else nadaj_uprawnienia_uzytkownika(NORMALNE_UPRAWNIENIA);

      if (uzytkownik==ADMINISTRATOR_SYSTEMU)
      ustaw_uprawnienia_uzytkownika(UZYTKOWNIK_NIC_NIE_MOZE);

      while (system_jeszcze_dziala())
      {
      zareaguj_na_uzytkownika(CZASAMI);
      udawaj_ze_robisz_cos_waznego(PRZEZ_10_SEKUND);

      if (jest_boze_narodzenie() && fazy_ksiezyca_sie_zgadzaja() &&
      wiatr_jest_pomyslny() &&
      nie_pada_deszcz() && aktualny_humor_systemu_jest_wiekszy_niz_normalnie())
      {
      zrob_to_o_co_prosi_uzytkownik();zaczekaj(30_SEKUND);
      zawies_system(SYSTEM_SIE_ZAWIESIL_I_NIE_WIADOMO_DLACZEGO);
      } else
      wyswietl_komunikat(PROGRAM_WYKONAL_NIEPRAWIDLOWA_OPERACJE ,
      WYMYSL_JAKIS_PROGRAM_KTORY_NIE_ISTNIEJE);

      if (uzytkownik_przywrocil_system_do_zycia())
      {
      pisz("System Windows sie zawiesil. System Windows przeprowadzi skanowanie
      dysku, aby naprawic bledy");
      uruchom(SCANDISKA_POD_DOSA);
      udawaj_ze_robisz_cos_waznego(SKANOWANIE_DYSKU);
      naprawde_rob_cos_innego(FORMATUJ_DYSK);
      spal(MONITOR);zniszcz(KLAWIATURE);zepsuj(CR_ROM);zdetonuj(TWARDY_DYSK);
      uzyj_lasera_z_CD_ROMU(DO_SPALENIA_PROCESORA);
      ustaw_napiecie_zasilania_plyty_glownej(1000V);
      if (uzytkownik_byl_dzisiaj_mily_i_grzeczny_dla_systemu_windows());
      {poraz_pradem(UZYTKOWNIKA);przepros_uzytkownika_za_niedogodnosci();}
      else poraz_pradem(UZYTKOWNIKA_I_WSZYSTKIE_OSOBY_W_PROMIENIU_100_METROW);

      if (komputer_nadaje_sie_jeszcze_do_czegokolwiek()) pisz("Microsoft dziekuje
      za skorzystanie z programu Scandisk");
      }

      if (uzytkownik_wlasnie_pisze_cos_waznego())
      zawies_system(OGOLNY_WYJATEK_OCHRONY , WYSWIETL_BEZSENSOWNE_LICZBY);
      }

      return STAD_NIE_MA_POWROTU;
      }


      // By Thermal
      // thermal@poczta.onet.pl

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka