Dodaj do ulubionych

Wirusy pod linuxem

11.12.05, 22:51
Mówią, że linux jest bezpieczny od wirusów, ale mnie to jakoś nie przekonuje.
Czy tak naprawdę jest? Wierzyć mi się nie chce. A są może jakieś antywirusy
pod linuxa?
Obserwuj wątek
    • hanatol Re: Wirusy pod linuxem 11.12.05, 23:05
      www.theregister.co.uk/2003/10/06/linux_vs_windows_viruses/
      "There are about 60,000 viruses known for Windows, 40 or so for the Macintosh,
      about 5 for commercial Unix versions, and perhaps 40 for Linux."

      Są programy antywirusowe pod linuksa, ale służą do wykrywania wirusów
      windowsowych np. w poczcie.
      • szybi Re: Wirusy pod linuxem 12.12.05, 08:49
        No to taki program to dobry pomysł do czyszczenia partycji windowsa z wirusów,
        bo mi się zdaje, że czasem może być mało skuteczne "leczenie" zainfekowanego
        systemu z pod niego samego (chociaż tak się to zazwyczaj odbywa i ma być niby
        skuteczne). Teraz w mieszkaniu mamy 4 komutery i tylko mój na Linuxie. Pozostałe
        które często w sieci intensywnie "pracują" są bardzo często zainfekowane i
        zazwyczaj się formatem kończy.

        Co do tych Linuxowych wirusów to jest ich tak mało, bo mało kto chce je pisać
        (może to efekt jakiejś ideologii? :) ), czy jest je ciężko zrobić?
        • hanatol Re: Wirusy pod linuxem 12.12.05, 19:59
          > Co do tych Linuxowych wirusów to jest ich tak mało, bo mało kto chce je pisać
          > (może to efekt jakiejś ideologii? :) ), czy jest je ciężko zrobić?

          Napisanie dobrego wirusa pod linuksa jest bardzo trudne.
          W jakis sposób wynika to z samej struktury pliku elf - czyli odpowiednika exe,
          poza tym dochodza jeszcze prawa dostępu do plików i inne rzeczy.
          • szybi Re: Wirusy pod linuxem 12.12.05, 23:42
            A czy nie należy się bać tego, że np. ktoś dodał conieco do źródeł, które
            ściagneliśmy i się wszystko cacy pod rootem skompiluje razemz wirusem? Przeczież
            tego nie idzie wykryć chyba, dopuki się całego kodu nie zobaczy i nie zrozumie,
            a to raczej niemożliwe, żeby tak robić.
            • tswiercz Re: Wirusy pod linuxem 13.12.05, 18:48
              Ale nikt z ulicy nie może zmienić kodu na sourceforge czy na stronie domowej
              danego projektu. Co nie oznacza, że autor sam nie wsadzaił jakiegoś badziewia,
              tylko że wtedy zostałoby to dość szybko wykryte i usunięte z serwisów jak
              chociażby sourceforge. No ale jak nie będziesz uruchamiać programów jako root,
              to i tak nic Ci taki wirus nie zrobi.
            • hanatol Re: Wirusy pod linuxem 13.12.05, 19:08
              szybi napisał:

              > A czy nie należy się bać tego, że np. ktoś dodał conieco do źródeł, które
              > ściagneliśmy i się wszystko cacy pod rootem skompiluje razemz wirusem? Przeczie
              > ż
              > tego nie idzie wykryć chyba, dopuki się całego kodu nie zobaczy i nie zrozumie,
              > a to raczej niemożliwe, żeby tak robić.

              A nie boisz się, że ktos dodał coś do źródeł i skompilował, a kodu nie udostępnił ?

              To właśnie jest jeden z powodów, dla których Open Source jest bezpieczniejsze.
              Jakiś podejrzny kod łatwiej wykryć.
              • cyberrafi Re: Wirusy pod linuxem 13.12.05, 23:17
                Charakterystycznym przykładem takiego zasyfionego oprogramowania jest windows.
                Potrafi on np. wysylać do M$ jakie filmy oglądałeś i takie inne informacje.
                Ludziska płacą pareset złotych i mają na dzień dobry trojany w podarunku od bila
                gejtsa! A tak w ogóle to polecam Debiana. On jest WIELKI.
              • szybi Re: Wirusy pod linuxem 14.12.05, 08:12
                Tak, to prawda. Faktyczne jeśli źródła ma się ze strony projektu, to powinny być
                bezpieczne. Pisząc to myślałem o sytuacji jak ktoś ma źródła od kolegi kolegi
                kolegi ... . Bo przecież jak by ktoś dodał do jądra coś od siebie, to wtedy
                chyba nie miało by to ograniczeń typu prawa dostępu, prawda?
                • cyberrafi Re: Wirusy pod linuxem 14.12.05, 13:20
                  Jasne. Tylko, że dla Linuksa nie ma sensu ściągać oprogramowania z żadnych
                  niepewnych miejsc typu koledzy czy warezy, bo wszystko czego możemy potrzebować
                  mamy oficjalnie i za darmo.
    • beretelwi Re: Wirusy pod linuxem 11.12.05, 23:05
      Podobno jest pare wirusow pod linuksa...... Nie wiem nie mialem od lat paru jak
      uzywam tego systemu z zadnymi wirusami.... Czasem ludzie mnie sie pytaja co robi
      ten albo tamten wirus..... Ja mowie ze nie wiem.....
      Zasada numer jeden:
      nie pracuj jako root!!!!!!!!!
      Pozdrawiam
      • krzysztofsf Re: Wirusy pod linuxem 11.12.05, 23:36
        > Zasada numer jeden:
        > nie pracuj jako root!!!!!!!!!
        > Pozdrawiam

        No i nie nalezy zapamietywac w systemie hasla roota.
        Kiedys probowano zdalnie wejsc na moj komputer - poznalem to po formatkach uruchamianych opcji i uruchomionym ekranie roota do podania hasla.
        • kell99 Re: Wirusy pod linuxem 12.12.05, 23:08
          w jaki sposob zapamietujesz haslo w systemie?
          • krzysztofsf Re: Wirusy pod linuxem 13.12.05, 05:52
            kell99 napisał:

            > w jaki sposob zapamietujesz haslo w systemie?

            Nie zapamietuje :)
            Wlasnie o tym pisze.
            Natomiast w formatce do podania hasla roota jest miejsce do zaptaszkowania, z opisem - "zapamietaj haslo" - taka "windowsowata" opcja ;)
            • kell99 Re: Wirusy pod linuxem 13.12.05, 16:03
              > Natomiast w formatce do podania hasla roota jest miejsce do zaptaszkowania, z o
              > pisem - "zapamietaj haslo" - taka "windowsowata" opcja ;)

              W czym? Nie rozumiem o czym piszesz... W gdm ktory uzywam, tak jak i wiekszosc
              uzytkownikow gnome takiej opcji nie ma.
              • al-ki Re: Wirusy pod linuxem 13.12.05, 18:03
                <tryb lizusa>
                Używam KDE, ale do logowania służy mi GDM:P
                </tryb lizusa>

                Też takiej opcji nie mam. W KDM też nie kojarzę, by coś takiego było.

                Zresztą, po jakiego grzybka logować się jako root?
                • cyberrafi Re: Wirusy pod linuxem 14.12.05, 00:28
                  al-ki napisał:

                  > <tryb lizusa>
                  > Używam KDE, ale do logowania służy mi GDM:P
                  > </tryb lizusa>
                  >
                  > Też takiej opcji nie mam. W KDM też nie kojarzę, by coś takiego było.
                  >
                  > Zresztą, po jakiego grzybka logować się jako root?
                  Taka opcja jest gdy uruchmiasz ze zwykłego usera program wymagający praw roota
                  np. synaptic. Mam kde 3.4.3
                  • kell99 Re: Wirusy pod linuxem 14.12.05, 01:54
                    tak, taka opcja jest takze w gnome. cos mi sie zdaje, ze keyring to ta sama
                    aplikacja, tylko ma inne gui w kde i gnome. haslo zapamietane w taki sposob jest
                    zaszyfrowane. tylko od ciebie zalezy czy zapamietac takie haslo. jezeli jestes
                    pewny, ze nikt nie ma fizycznego dostepu do twojego komputera, to smialo,
                    zapamietaj haslo.

                    tak samo w koncu zapamietujesz haslo do kont pocztowych i inne dostepowe
                    • szybi Re: Wirusy pod linuxem 14.12.05, 12:13
                      Jeśli chodzi o zapamietywanie haseł i wogóle uwierzytelnianie, to mam takie pytanie:
                      Żeby uwierzytelnienie było możliwe, to system (tutaj drugi problem: nie znam się
                      na tym - czy to na pewno "system" przetważa, czy może jakiś program i do systemu
                      przekazuje informacje czy użytkownik się może zalogować, czy nie? Bo jeśli
                      program, to czy nie ma możliwości, że jakiś inny program (taki złośliwy :) ) po
                      prostu przekaże informację do systemu o możliwości zalogowania i nie będzie
                      wymuszał żadnego uwierzytelniania?) jakoś przetważa hasło, które podaliśmy i
                      chyba ten wynik musi porównać do jakiegoś wzorca (choć by to miała być na
                      wyjściu wartość logiczna). W każdym razie jeśli znać by algorytm (a źródła są
                      przecież dostępne, prawda?), to można by ustalić jakie dane wejściowe (czyli
                      hasło) spowoduje zgodność ze wzorcem.

                      Mam nadzieję, że nie zamieszałem za mocno :)

                      Pozdrawiam.
                      • cyberrafi Re: Wirusy pod linuxem 14.12.05, 14:25
                        Wpisane przez przez nas hasło jest przetwarzane przez funkcje jednokierunkową
                        (hash) właśnie do takiego wzorca, którym jest unikalna, bardzo duża liczba.
                        Przebieg w drugą stronę nie jest możliwy. Jawność algorytmu (i jego
                        implemantacji) nie jest zagrożeniem, lecz umożliwia wychwycenie ewentualnych
                        słabości. Z tego powodu niejawne algorytmy i ich implementacje są uważane przez
                        specjalistów od kryptografii za bezużyteczne. Natomiast przed wykradzeniem czy
                        obejściem hasła zabezpieczamy się przez nieinstalowanie oprogramowania
                        niepewnego pochodzenia (może ono wprowadzić nam do systemu tzw. rootkity).
                        Osobną sprawą jest to żeby mieć odpowiednio mocne hasło.
                    • cyberrafi Re: Wirusy pod linuxem 14.12.05, 14:58
                      kell99 napisał:

                      > tak, taka opcja jest takze w gnome. cos mi sie zdaje, ze keyring to ta sama
                      > aplikacja, tylko ma inne gui w kde i gnome. haslo zapamietane w taki sposob jes
                      > t
                      > zaszyfrowane. tylko od ciebie zalezy czy zapamietac takie haslo. jezeli jestes
                      > pewny, ze nikt nie ma fizycznego dostepu do twojego komputera, to smialo,
                      > zapamietaj haslo.
                      >
                      > tak samo w koncu zapamietujesz haslo do kont pocztowych i inne dostepowe
                      Nie chodzi o to czy hasło jest zaszyfrowane czy też nie. Chodzi o to, że zwykły
                      user dostanie prawa, które powinien mieć tylko root. Po prostu robisz sobie
                      łyndołs z systemu.
                      • kell99 Re: Wirusy pod linuxem 14.12.05, 15:10
                        nie do konca. tutaj raczej chodzilo (nie tylko mnie) o sesje uruchomiona z
                        prawami usera i uruchamianiem programow wymagajacych dostepu roota (np narzedzia
                        sieciowe, gparted, klikane konfiguratory sieci), ktore przy uruchomieniu pytaja
                        sie o haslo. i to w tym momencie mozna takie haslo zapamietac.
                        • krzysztofsf Re: Wirusy pod linuxem 14.12.05, 23:04
                          kell99 napisał:

                          > nie do konca. tutaj raczej chodzilo (nie tylko mnie) o sesje uruchomiona z
                          > prawami usera i uruchamianiem programow wymagajacych dostepu roota (np narzedzi
                          > a
                          > sieciowe, gparted, klikane konfiguratory sieci), ktore przy uruchomieniu pytaja
                          > sie o haslo. i to w tym momencie mozna takie haslo zapamietac.
                          >
                          W podanym przezemnie zdarzeniu system zareagowal formatka do podania hasla roota na jakas komende (moze przeslana poprzez otwarte porty amule??) zdalna. Gdyby haslo bylo zapamietane wykonalby ja. Szkoda, ze nie zapamietalem, co jeszcze bylo odpalone - to jest jakie zadanie zaczelo sie uruchamiac i zatrzymalo czekajac na dostep jako root - rano, spieszylem sie i tylko podszedlem wylaczyc komputer.
                          Sprawdzielm w tej chwili - gdy wpisalem w "wykonaj polecenie"/"uruchom" z odpowiednika windowsowego menu start,komende shutdown z parametrem, przyjelo lecz pojawila sie formatka na podanie hasla roota po zatwierdzeniu wpisanej komendy. W konsoli najwierw musze dac su i haslo a potem komende wymagajaca praw roota.
                          Czyli, jesli mialbym zapamietane haslo roota w formatce graficznej, komenda wykonalaby sie bez podszywania pod roota, jesli "dotarlaby" do "wykonaj polecenie" trybu graficznego.
                          • kell99 Re: Wirusy pod linuxem 16.12.05, 21:25
                            to o czym mowisz nie ma prawa dzialac, bo program ktory bedzie nasluchiwal na
                            komende musialby dzialac z prawami roota by mogl cokolwiek wykonac. nie jest
                            tak, ze masz uruchomiony program i on magicznie zwiekszy swoje prawa w czasie
                            dzialania.
                            • krzysztofsf Re: Wirusy pod linuxem 16.12.05, 23:31
                              kell99 napisał:

                              > to o czym mowisz nie ma prawa dzialac, bo program ktory bedzie nasluchiwal na
                              > komende musialby dzialac z prawami roota by mogl cokolwiek wykonac. nie jest
                              > tak, ze masz uruchomiony program i on magicznie zwiekszy swoje prawa w czasie
                              > dzialania.
                              Masz wiedze i doswiadczenie - wiesz lepiej.
                              Ja zinterpretowalem tak jak potrafie (byc moze blednie), zastana pewnego ranka sytuacje.
                  • al-ki Re: Wirusy pod linuxem 14.12.05, 22:30

                    A mi chodziło o ekran powitalny, stąd nieporozumienie.
                    Nawet chciałem się dzisiaj zalogować jako root, ale moje ubuntu powiedziało mi,
                    żebym lepiej się uspokoił ;)
              • krzysztofsf Re: Wirusy pod linuxem 14.12.05, 08:47
                kell99 napisał:

                > > Natomiast w formatce do podania hasla roota jest miejsce do zaptaszkowani
                > a, z o
                > > pisem - "zapamietaj haslo" - taka "windowsowata" opcja ;)
                >
                > W czym? Nie rozumiem o czym piszesz... W gdm ktory uzywam, tak jak i wiekszosc
                > uzytkownikow gnome takiej opcji nie ma.
                W KDE w Mandrake 10.1 (sadze, ze podobnie w KDE w Mandrivie, mozliwe, ze i w innych), ktore jest popularne wsrod wielu mniej doswiadczonych uzytkownikow (dzien dobry), taka formatka pojawia sie do podania hasla roota, gdy uruchamia sie z poziomu x-ow (dobrze pisze?) obslugiwana ktoryms menagerem graficznym funkcje wymagajaca podania hasla roota (instalowanie programow, aktualizacje, zmiany konfiguracji itp.)
                • tymon99 w sprawie sygnaturki: 20.12.05, 23:15
                  po co komukolwiek windows xp se?? po co w ogóle komukolwiek jakikolwiek
                  windows?? tani czy drogi, wszystko jedno: na tym forum na ogół wolą bez :)
                  • krzysztofsf Re: w sprawie sygnaturki: 21.12.05, 06:37
                    tymon99 napisał:

                    > po co komukolwiek windows xp se?? po co w ogóle komukolwiek jakikolwiek
                    > windows?? tani czy drogi, wszystko jedno: na tym forum na ogół wolą bez :)

                    Przyjmij hipoteze robocza, ze jestem dewiantem.
                    Od czasu do czasu, gdy znudzi mnie bezawaryjnosc linuksa, lubie przelaczyc sie na tajemnicze niebieskie ekrany i napawac az do bolu przyciskaniem trzech klawiszy.
                    • tymon99 ok, teraz rozumiem ;) /no text 21.12.05, 11:13
    • sefur Re: Wirusy pod linuxem 16.12.05, 18:46
      Jak na chlopski rozum wirusow pod systemy unix i Linux sa bardzo zadko pisane
      poniewaz wynika to z polityki Pana Billa $. Ludzie nie chca placic, chcieliby
      miec wszystko za free, tak juz mamy nature ;]. Gdyby Pan $ nie byl tak pazerny
      na $ to prawdopodobnie nie bloby wirusow pod windowasy w takiej postacie jakiej
      teraz sa, moza nawet byloby ich mniej niz pod linuksy gdyby przeszedl na
      OpenSOurce :P co jak wiemy raczej nie nastapi przez najblizsze 10tys. lat :D :]

      pzdro

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka