Dodaj do ulubionych

LINUX jaki?

IP: *.adsl.inetia.pl 07.03.07, 09:29
Witam chciałbym zainstalowac sobie na dysku linux-a ale szczerze mowiec nie
wiem jakiego i jak go zainstalowac. czy macie moze jakies materiały na ten
tamet? i jakiego linux-a polecacie najlepiej?

Pozdrawiam

----
Miłość - poetyckie określenie pożądania..
Obserwuj wątek
    • Gość: pingwin Re: LINUX jaki? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.03.07, 09:33
      the best is...
      KNOPPIX 5.0
    • gvint Re: LINUX jaki? 07.03.07, 09:33
      na początek Fedora Core, a jak Ci się spodoba i się dobrze zaznajomisz to
      przejdź na Slackware albo Gentoo. I unikaj Mandrivy.
      • Gość: onsa Re: LINUX jaki? IP: *.adsl.inetia.pl 07.03.07, 09:34
        dlaczego mam unikac?
        • gvint Re: LINUX jaki? 07.03.07, 10:01
          jest to dystrybucja bardzo zautomatyzowana, wpoi Ci złe nawyki. Poza tym nie
          znam nikogo kto by zaczynał od Mandrivy i by zaczął korzystać z możliwości
          Linuksa w pełni :)

          ja zaczynałem od Red Hat 6.1 Cartman (99 rok), potem przesiadłem się na
          Slackware. Jako że Fedora jest niejako następcą Red Hata, polecam Ci drogę
          sprawdzoną już przeze mnie.
        • Gość: tjup Re: LINUX jaki? IP: *.icpnet.pl 12.03.07, 20:25
          Nie unikaj. Zainstaluj sobie właśnie coś prostego w rodzaju Ubuntu, SUSE czy
          Mandrivy, dzięki czemu przejście z Windowsa na Linuksa będzie bezbolesne.
    • Gość: Szpaq Re: LINUX jaki? IP: 195.116.211.* 07.03.07, 09:40
      Ja polecam Ubuntu/Kubuntu w zaleznosci od kompa, do pobrania z
      ubuntu.pl/pobierz.html krutkie info
      forum.ubuntu.pl/viewtopic.php?t=4884
    • krzysztofsf Re: LINUX jaki? 07.03.07, 09:48
      zobacz tego z mojej stopki - rowniez knoppixowy - jak ci sie spodoba (jet to bootowalna plyta live) to wtedy sobie zainstaluj - mozna z uruchomionego w trakcie normalnego korzystania.
    • new_machine <a href="http://www.jakilinux.org/" target="_blank">www.jakili 07.03.07, 10:10
      Polecam strone:
      www.jakilinux.org/
    • Gość: ja Re: LINUX jaki? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.03.07, 13:10
      opisze tylko znane mi dystrybucje:
      - Mandriva/Mandrake - daruj sobie
      - Aurox - coś jak "Fedora Core" po polsku(ale Fedora jest spolszczona!) i w
      stosunku do Fedory mocno zacofane, może być na początek choć zdaje się że
      chwilowo zawieszono projekt
      - Fedora Core - linuks, moim zdaniem najlepiej dopracowany system biurkowy, może
      go używać i poczatkujący i zaawansowany, doskonały na początek przygody z Linuksem
      - Ubuntu - jego największa zaleta to to, że doskonale działa na słabych
      sprzetach, jakikolwiek PII, 3-4GB dysk i minimum 160MB RAM i śmiga (jak ktoś ma
      słabszy sprzęt to jest jeszcze Xbuntu), by być szczerym nie przepadam za nim ale
      muszę uczciwie przyznać, że jest dokonale dopracowany i poza moją niechęcią do
      niego nie można mu nic zarzucić, dla początkującego będzie doskonały
      - openSUSE10.2 - nie przekonuje mnie, choć to pierwszy linuks jaki spodobał się
      mojej żonie(pracuje z KDE), uważam że nie jest najlepszy dla początkującego, a
      instalator jest wyjątkowo skomplikowany(zupełnie niepotrzebnie zresztą), jak na
      tak popularną dystrybucję wyjątkowo kiepskie wsparcie ma w sieci po polsku(bo po
      angielsku to wszystko jest)
      - Slackware - to po prostu linuks, lubię go bo pozwala się zainstalować na
      dosłownie wszystkim(własnie instaluję go na P120MHz/128MB RAM/4GB HDD), nie jest
      to dystrybucja dla początkujacych, ale ja bardzo ją lubię bo jako jedyna nie
      sprawia mi większych kłopotów w czasie używania

      Fedora Core, SUSE czują się dobrze na sprzetach min. 600-700MHz, 256MB RAM.
      Ubuntu jest skromniejsze min. to ok.200MHz, 160MB RAM (Xbuntu: 128MB RAM)

      Najlepsze wsparcie po polsku w sieci ma Ubuntu.

      Jeśli chcesz więc tylko używac Linuksa to wybierz Ubuntu ale jak chcesz się
      czegoś nauczyć to Fedora Core będzie moim zdaniem najlepsza.
      • Gość: onsa Re: LINUX jaki? IP: *.adsl.inetia.pl 07.03.07, 22:51
        a jakis antyvirs pod Fedora Core??
        • Gość: Szpaq Re: LINUX jaki? IP: 195.116.211.* 08.03.07, 07:25
          Antywirus bedzie niepotrzebny, poco obciazac system?
        • Gość: ja Re: LINUX jaki? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.03.07, 07:56
          Gość portalu: onsa napisał(a):

          > a jakis antyvirs pod Fedora Core??

          Antywirusa jak chcesz to sobie później doinstalujesz.
          Wbrew temu co niektórzy piszą na linuksa też są wirusy.
          Ale jaśli nie pracujesz na koncie "root", nie instalujesz pakietów niewiadomego
          pochodzenia antywirus jest niepotrzebny, zwłaszcza że Fedora domyślnie ma
          ustawiony dość wysoki poziom zabezpieczeń(np. do instalcji Flash-a trzeba go
          obniżyć lub na chwilę wyłączyć).
          Generalnie po instalcji Fedory 95% rzeczy można robić od razu.
          Linuksy tym różnią się od Windowsów, że instaluje się je od razu z bogatym
          oprogramowaniem(przez ostanie kilka lat nie użyłem 80% tego co się standardowo
          instaluje z oprogramowania).
      • Gość: laik Re: LINUX jaki? IP: *.toya.net.pl 12.03.07, 22:56
        "- openSUSE10.2 - nie przekonuje mnie, choć to pierwszy linuks jaki spodobał się
        mojej żonie(pracuje z KDE), uważam że nie jest najlepszy dla początkującego, a
        instalator jest wyjątkowo skomplikowany(zupełnie niepotrzebnie zreszta"
        - jest prostszy w instalacji od windy(co tam jest skomplikowanego?)
        ja jestem za openSuse dla poczatkujacego.
    • Gość: jełop Re: LINUX jaki? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.03.07, 23:16
      jak nie potrafisz kożystać z google to nie instaluj windowsa :]
      • Gość: onsa Re: LINUX jaki? IP: *.adsl.inetia.pl 07.03.07, 23:28
        na google jest tego mnustwo, a ja licze na opinie uzytkownikow, lub tych co sie
        znaja i cos poleca. a nie oczekuje chamstwa!!
        • new_machine Re: LINUX jaki? 08.03.07, 08:54
          Ja mam 2 rozne na roznych komputerach, auroxa i debiana, jeden na rpmach drugi
          na tar.g.z.-tach osobiscie wydaja mi sie latwiejsze w obsludze rpmy i polecam
          dystrybucje obslugujace te pakiety.
    • Gość: T-800 Re: LINUX jaki? IP: *.multimo.gtsenergis.pl 08.03.07, 16:40
      Według mnie na początek najlepsze będzie coś z KDE (np. Kubuntu).
      • Gość: bodo Re: LINUX jaki? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.03.07, 22:20
        baaardzo słuszne rady wyjadaczy linuksowych...
        W Fedorze zapomnij o multimediach (filmy, mp3) - nie poradzisz sobie, jesli
        jestes początkujący: instalowanie wszystkich potrzebnych pakietów zajmie ci
        sporo czasu i sie zniechęcisz.

        wbrew wszystkim: polecam Mandrivę, najlepiej w wersji PowerPack (ale ona
        kosztuje) - a jak nie to w wersji z pisma Linux+Extra: sa tam trzy płyty dvd
        (lub dwie, sorry - nie pamiętam). po instalacji masz od razu neta i resztę, tzn
        jak zainstalowac jakies luksusne dodatki znajdziesz na forum www.mandriva.pl

        przy czym większośc już tam jest, system jest na tyle gotowy i przemyslany dla
        początkujących, że zobaczysz, iz linux to nic trudnego i sprawdza się równie
        dobrze jak windows na kompie.

        teraz pisze z Fedory na przykład, linuksami zajmuje sie od kilku lat, ale
        instalowanie multimediów w Fedorze zawsze mnie wkurza, bo zabiera czas - w
        mandrivie masz gotowca.
        • Gość: gvint Re: LINUX jaki? IP: *.uni.lodz.pl 09.03.07, 11:23
          Gość portalu: bodo napisał(a):

          > baaardzo słuszne rady wyjadaczy linuksowych...
          > W Fedorze zapomnij o multimediach (filmy, mp3) - nie poradzisz sobie, jesli
          > jestes początkujący: instalowanie wszystkich potrzebnych pakietów zajmie ci
          > sporo czasu i sie zniechęcisz.

          I tu leży pies pogrzebany - pakiety. Nie można korzystać z Linuksa, jeśli
          będziemy korzystać tylko i wyłącznie z pakietów. Trzeba wyrobić sobie
          przyzwyczajenie ściągania i kompilowania źródeł.
          Nauka Linuksa powinna polegać właśnie na poznawaniu środowiska uniksowego i
          powłoki systemowej - a do dystrybucji prymitywniejszych można podchodzić bez
          ich znajomości.
          W tym przypadku kwestię multimediów można zamknąć się w alsie i mplayerze -
          które można skompilować ze źródeł bez żadnych problemów.
          Linux to nie dystrybucja, Linux to jądro systemu. Dystrybucja to oprogramowanie
          dołączone do jądra.

          Jeśli chodzi o systemy gotowe - nie czarujmy się, Linuksy są trudne w obsłudze,
          bo dają większe możliwości. Gdy użytkownik uzna że 'dojrzał' do jakiejś
          przyzwoitej dystrybucji i zobaczy, że konfiguracja systemu to jego zadanie,
          pozbawiony wszelkich automatów i gotowców może się zrazić. Natomiast zderzenie
          się z tymi problemami wcześniej, na dystrybucjach prostszych spowoduje że
          użytkownik wyrobi sobie dobre nawyki w przypadku problemów. Nie będzie się bał
          grzebania w opcjach kompilacji, configach etc.

          Na wygodę i wydajność systemu trzeba sobie po prostu zapracować - człowiek
          zawsze lepiej to wykona niż automat.
          • Gość: tjup Re: LINUX jaki? IP: *.icpnet.pl 12.03.07, 20:24
            > I tu leży pies pogrzebany - pakiety. Nie można korzystać z Linuksa, jeśli
            > będziemy korzystać tylko i wyłącznie z pakietów. Trzeba wyrobić sobie
            > przyzwyczajenie ściągania i kompilowania źródeł.

            Przez takich niereformowalnych ludzi jak ty powszechna opinia na temat linuksa
            jest taka, że aby z niego korzystać trzeba wykonywać miliony zbędnych normalnemu
            użytkownikowi czynności jak np. kompilowanie programów ze źródeł. To, że ty
            korzystasz z takiej dystrybucji, która wymaga od Ciebie stratę czasu na różne
            zbędne czynności nie znaczy, że jest to konieczne.
            Używając dojrzałej dystrybucji przeznaczonej dla szerokiego grona odbiorców,
            takiej jak Ubuntu, SUSE czy Debian praktycznie nie zdaża się konieczność
            kompilacji programów. I nie mówię tutaj tylko o standardowym korzystaniu z
            systemu do sprawdzania poczty/surfowania, ale także bardziej zaawansowanych
            czynnościach.

            > Nauka Linuksa powinna polegać właśnie na poznawaniu środowiska uniksowego i
            > powłoki systemowej - a do dystrybucji prymitywniejszych można podchodzić bez
            > ich znajomości.

            Nie, to właśnie te dystrybucje są prymitywniejsze, które wymagają od Ciebie
            poznawania powłoki, wszystkich poleceń itp. Po jaką cholerę użytkownikowi, który
            nie ma zamiaru bawić się w admina, haxora czy programistę, a przede wszystkim
            POCZĄTKUJĄCEMU użytkownikowi znajomość linii poleceń, skoro wszystko może sobie
            wyklikać? Bo komputer i system operacyjny jest narzędziem, które ma ułatwiać i
            przyspieszać pracę, a nie celem samym w sobie...

            > Jeśli chodzi o systemy gotowe - nie czarujmy się, Linuksy są trudne w obsłudze,
            >
            > bo dają większe możliwości. Gdy użytkownik uzna że 'dojrzał' do jakiejś
            > przyzwoitej dystrybucji i zobaczy, że konfiguracja systemu to jego zadanie,
            > pozbawiony wszelkich automatów i gotowców może się zrazić

            Nie, Linuksy nie są trudne w obsłudze. Trudne w obsłudze są niektóre
            dystrybucję, których założeniem jest mała automatyzacja i duża konfigurowalność.
            Z pełną odpowiedzialnością mogę powiedzieć, że taka Mandriva, SUSE czy Ubuntu
            nie są trudniejsze w obsłudze niż Windows.

            Byle nie sugerować się opiniami osób podobnych do gvinta i nie komplikować sobie
            życia tam, gdzie może być proste
    • Gość: rebus Re: LINUX jaki? IP: *.fabiankeil.de 09.03.07, 11:37
      nie polecam pulpitów KDE. Niby łatwe ale według mnie bardziej awaryjne
    • Gość: Garbus Re: LINUX jaki? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.03.07, 13:10
      Też bym sobie zainstalował - tak z czystej ciekawości - jakiegoś linuxa
      ale...PO CO ?

      Programy, których używam nie mają wersji pod linux więc instalowanie systemu z
      którego nie mam pożytku uważam za bezcelowe.
      • new_machine Re: LINUX jaki? 09.03.07, 13:46
        I slusznie, przeciez nikt nikogo do niczego nie zmusza...
        • anaila Re: LINUX jaki? 09.03.07, 22:02
          dla mnie doświadczenie jest takie: id czasu jak mam linuxa (mandrivę, a jakże -
          wcześniej mdk) i tylko przez linuksa szperam po internecie - windows xp pracuje
          poprawnie, nie znam niebieskich ekranów, nagłych zawieszeń itp.

          więc dla mnie: po to linux.
          • Gość: Kex Re: LINUX jaki? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.03.07, 07:32
            anaila napisała:

            > dla mnie doświadczenie jest takie: id czasu jak mam linuxa (mandrivę, a
            jakże -
            > wcześniej mdk) i tylko przez linuksa szperam po internecie


            Ja do tego od lat używam tylko Windows XP.

            > - windows xp pracuje
            > poprawnie, nie znam niebieskich ekranów, nagłych zawieszeń itp.

            Mam to samo - niebieskiego ekranu nie widziałem nigdy na XP przez te 6 lat
            używania.
            Do tego nie miałem żadnych, niespodziewanych zawieszeń, awarii systemu.
            Nigdy nie używałem opcji przywracanie systemu - nie miałem takiej potrzeby.

            >
            > więc dla mnie: po to linux.

            Dla mnie linux - w jakiekolwiek odmianie - jest zbędny.

            Mało, że zbędny: jest dla mnie całkowicie nieprzydatny.



            • Gość: che g Re: LINUX jaki? IP: *.chello.pl 13.03.07, 00:04
              A ja Ci dobrze radzę. Daruj sobie linuks, bo jeśli masz problem z tym jaką
              wersję wybrać, to sorry stary, nie będziesz umiał sobie z nim poradzić. Wiem co
              mówię. Tam nic nie działa, wiedzę to musisz mieć szeroką jak szpara pomiedzy
              nogami lafiryndy. Wrócisz do win, szybciej niż myslisz.
            • Gość: witek Re: LINUX jaki? IP: *.cg.shawcable.net 13.03.07, 05:19
              Zgoda w 100% z przedmowca. Linuks jest dobry dla ludzi ktory lubia "grzebac" w
              komputerze ale jest daleko z tylu za Windows.

              Niedawno postanowilem zainstalowac linuksa zeby poeksperymentowac. Wstawilem
              OpenSuSe 10.2 (DVD z magazynu Linux Format). Z instalacja nie bylo wiekszych
              problemow poza rozdzielczoscia monitora. Troche "pogooglalem" i bylo po
              klopocie. Gnome i KDE chodzily bez problemu, zrobilem kilka kont dla reszty
              rodziny, posciagalem dodatki zeby ogladac filmy i wszystko bylo OK. Powstawialem
              rozne dodatkowe programy i w sumie komputer na podstawowy uzytek domowy byl w
              porzadku.
              Powstawialem i uruchomilem troche narzedzi do programowania - Python, PHP, Java,
              Eclipse, Apache, Tomcat. Wlasciwie bez problemow.
              Nastepny punkt programu - bazy danych. Wzialem sie za MySQL i tu zaczely sie
              problemy. Najpierw wersja chyba 5.0.36 (z tego samego DVD). Zainstalowalem
              uzywajac Yast - niby bez problemu ale potem nie moglem sie podlaczyc.
              Przeszedlem przez instrukcje instalacji i po-instalacji ale dalej byly problemy.
              Pozbylem sie 5.0.36 i sciagnalem 5.0.37. Zainstalowalem opprzez rpm, Niby nie
              bylo problemow z instalacja ale potem tez mialem problemy z podlaczeniem sie,
              konfiguracja, itp. Pogooglalem i znalazlem rozne komentarze, porady, w koncu
              uruchomilem ale stwierdzilem ze linuks przestal mi sluzyc tylko ja zaczalem
              spedzac czas zeby uruchomic cos co powinno dzialac bez problemu.

              Byc moze wersje komercyjne sa lepsze ale wersje darmowe sa zdecydowanie do tylu
              za Windows.

              Windows uzywam od lat, od wersji 3. W firmach w ktorych pracowalem uzywalismy
              serwery UNIX (Solaris), troche Linuks (Red Hat), i Windows (NT, 2000, i 2003). Z
              zadnym nie bylo specjalnych problemow, nic sie nie wieszalo.

              Od lat nie mialem zadnych problemow z zadna instalacja na Windows - rozne
              prywatne aplikacje, narzedzia do programowania, bazy danych (Oracle, MySQL, SQL
              Server), web servery, GIS aplikacje. Z niczym nie ma problemow, wszystko chodzi,
              nic sie nie wiesza. "Wieszanie" sie skonczylo w czasach Windows 95 - 98 albo NT 3.5
              W tej chwili mam 4 wersje Windows - XP Pro, 2000, XP Pro Media, XP Tablet. Z
              zadnym nie ma problemow, wszystko chodzi. Czesto instaluje nowe rzeczy i nie ma
              problemow.

              Osobiscie wole wydac $200 - $300 raz na pare lat i miec komputer ktory mi sluzy
              niz spedzac czas googlajac i probujac rozne rozwiazania az ktores bedzie
              dzialac. Nauka czegos nowego i wykorzystywanie komputera do konkretnych celow a
              spedzanie czasu zeby cos uruchomic no bo nie dziala tak jak powinno od razu to
              dwie rozne rzeczy. Z mila checia spedze czas, na przyklad, na eksperymentach z
              MySQL zeby chodzilo szybciej, na pisaniu bardziej skomplikowanych algorytmow,
              itp. Ale spedzanie czasu zeby to uruchomic na szczegolnej dystrybucji mnie nie
              podnieca, strata czasu.

              • Gość: Zbynio Re: LINUX jaki? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.03.07, 07:30
                Gość portalu: witek napisał(a):

                > Zgoda w 100% z przedmowca. Linuks jest dobry dla ludzi ktory lubia "grzebac" w
                > komputerze ale jest daleko z tylu za Windows.

                Wituś ! Masz u mnie PIWO ! :)

                POPIERAM ! POPIERAM ! POPIERAM !

                • Gość: Lewand Re: LINUX jaki? IP: 195.47.201.* 13.03.07, 10:10
                  Może jeszcze ja coś powiem. Otóż ostatnio również instalowałem linuksa.
                  Wszystko w porządku działało jakiś czasu. To co było mi potrzebne miałem lub
                  zainstalowałem z pakietów (PHP, MySQL coś do kopiowania na ftp.). Oczywiście
                  nie obeszło się bez pewnych problemów, ale tak jak mój poprzednik trochę googli
                  i wszystko chodziło. Problem pojawił się kiedy chciałem zainstalować sobie
                  beryla. Po restarcie systemu miałem tylko czarny ekran. Był to trzeci dzień
                  konfirguracji systemu i miałem dość. Nie mam tyle czasu na konfigurowanie
                  systemu. Przesiadłem sie spowrotem na windowsa. Być może jeszcze kiedyś odpale
                  linuksa, ale nie jest to system, który umożliwia tak szybką i stabilną pracę.
                  • krzysztofsf Re: LINUX jaki? 13.03.07, 12:17
                    Gość portalu: Lewand napisał(a):

                    > Może jeszcze ja coś powiem. Otóż ostatnio również instalowałem linuksa.
                    > Wszystko w porządku działało jakiś czasu. To co było mi potrzebne miałem lub
                    > zainstalowałem z pakietów (PHP, MySQL coś do kopiowania na ftp.). Oczywiście
                    > nie obeszło się bez pewnych problemów, ale tak jak mój poprzednik trochę googli
                    >
                    > i wszystko chodziło. Problem pojawił się kiedy chciałem zainstalować sobie
                    > beryla. Po restarcie systemu miałem tylko czarny ekran. Był to trzeci dzień
                    > konfirguracji systemu i miałem dość. Nie mam tyle czasu na konfigurowanie
                    > systemu. Przesiadłem sie spowrotem na windowsa. Być może jeszcze kiedyś odpale
                    > linuksa, ale nie jest to system, który umożliwia tak szybką i stabilną pracę.

                    Niestety - tu winne sa sterowniki nvidii (Lub Ati - zaleznie co masz).
                    Wiekszosc grzeban w grafice wymaga przed odpaleniem x-ow (lub gdy wywali z nich w powyzszy sposob), uruchomienie w trybie konsoli., su - haslo administratora. Sh NVID (w katalogu, w ktorym mamy sterowniki - zakladam Nvidii( - dwa razy tab, zeby podalo wszystkie pliki zaczynajace sie na NVID, lub dopisalo reszte nazwy do NVID (jesli jest tylko jeden taki plik) - dajemy enter i potwierdzamy OK - potem tylko graficzne komunikaty z przyciskami OK do potwierdzania.

                    Niestety, uklady licencyjne z producentami grafiki wymuszaja powyzsza pewna niewygode. Pewno ktos kiedys to oprogramuje i na ekranie logowania do x-ow da przyciski - przeinstaluj grafike - ktory po nacisnieciu zapyta o haslo administratora i po podaniu wykona powyzsze polecenia.
                  • Gość: tjup Re: LINUX jaki? IP: *.icpnet.pl 13.03.07, 15:55
                    > i wszystko chodziło. Problem pojawił się kiedy chciałem zainstalować sobie
                    > beryla. Po restarcie systemu miałem tylko czarny ekran. Był to trzeci dzień
                    > konfirguracji systemu i miałem dość. Nie mam tyle czasu na konfigurowanie
                    > systemu. Przesiadłem sie spowrotem na windowsa. Być może jeszcze kiedyś odpale
                    > linuksa, ale nie jest to system, który umożliwia tak szybką i stabilną pracę

                    Beryl to oprogramowanie eksperymentalne, więc trudno się dziwić, że napotkałeś
                    problemy. Ale beryl to typowe wodotryski, rzeczy jakich np. w XP też nie masz,
                    więc spokojnie można bez niego przeżyć.
                    A co do tego, że to trzeci dzień konfiguracji...Ile czasu zajmuje wam
                    konfiguracja od zera windowsa? Piszę to bez złośliwości. Ilekroć muszę
                    przeinstalować Windowsa od podstaw zajmuje mi ładne kilka dni instalacja
                    wszystkich pierdół firewalli, offica, itd. Zresztą np. kodeki o których była
                    mowa wcześniej: w Windowsie też standardowo nie działa wiele filmów i trzeba
                    szukać kodeków po necie.
              • Gość: tjup Re: LINUX jaki? IP: *.icpnet.pl 13.03.07, 11:20
                > Niedawno postanowilem zainstalowac linuksa zeby poeksperymentowac. Wstawilem
                > OpenSuSe 10.2 (DVD z magazynu Linux Format). Z instalacja nie bylo wiekszych
                > problemow poza rozdzielczoscia monitora. Troche "pogooglalem" i bylo po
                > klopocie. Gnome i KDE chodzily bez problemu, zrobilem kilka kont dla reszty
                > rodziny, posciagalem dodatki zeby ogladac filmy i wszystko bylo OK. Powstawiale
                > m
                > rozne dodatkowe programy i w sumie komputer na podstawowy uzytek domowy byl w
                > porzadku.

                Olé!

                > Powstawialem i uruchomilem troche narzedzi do programowania - Python, PHP, Java
                > ,
                > Eclipse, Apache, Tomcat. Wlasciwie bez problemow.

                Olé

                > Nastepny punkt programu - bazy danych. Wzialem sie za MySQL i tu zaczely sie
                > problemy. Najpierw wersja chyba 5.0.36 (z tego samego DVD). Zainstalowalem
                > uzywajac Yast - niby bez problemu ale potem nie moglem sie podlaczyc.
                > Przeszedlem przez instrukcje instalacji i po-instalacji ale dalej byly problemy

                Naprawdę uważasz, że przeciętny użytkownik ma nawet pojęcie co to takiego jest
                SQL? I kiedykolwiek będzie go potrzebował? To jest narzędzie, które instaluje
                administrator serwera. Nieumiejętność instalacji zrzuciłbym raczej na brak
                doświadczenia w temacie instalującego, ponieważ administracja bazą danych to nie
                jest zabawa tylko praca, za którą można dostawać ładne pieniądze.
                Dosyć nielogiczne jest pisać, że system jest mało przyjazny dla użytkownika i
                pisać to w kontekscie systemu bazy danych...
                Zresztą z tego co piszesz wynika raczej, że mysql zainstalował się poprawnie, a
                ty jedynie nie skonfigurowałeś mu odpowiedniej polityki bezpieczeństwa, żebyś
                mógł się połączyć.
              • pawel_zet Re: LINUX jaki? 13.03.07, 11:54
                Święta racja.
                Linuksowi magicy zapominają często, że to komputer jest dla użytkownika, a nie
                użytkownik dla komputera. Ja również poległem kiedyś przy Linuksie: próbowałem
                doinstalować sobie kiedyś sterownik karty sieciowej, którą właśnie zmieniłem.
                Nie będę tracił trzech popołudni dlatego, że postanowiłem wymienić sobie kartę
                sieciową. W MS Windows jest to zabawa na 20 minut, w Linux - grzebanina z
                możliwą koniecznością rekompilacji jądra, bez gwarancji powodzenia. System dla
                ludzi z dużą ilością czasu: uczniów, studentów, zawodowych administratorów w
                ustabilizowanej firmie. Nie dla przeciętnego użytkownika.
                • Gość: Lewand Re: LINUX jaki? IP: 195.47.201.* 13.03.07, 12:32
                  Ja nic nie mam do linuksa. Fajny system, ale sama konfiguracja jest zbyt
                  skomplikowana. Wystarczy popełnić jeden błąd podczas instalacji czegoś i już
                  środowisko graficzne i odpala tylko konsola. Na, a wiadomo, że nie każdy zna
                  basha żeby to wszystko naprawić. Problem jest również z podłączeniem drukarki
                  przez printserver. Czytałem o tym kilka dobry dni, ale cos nie poszło, ale
                  jeśli chodzi o alternatywe do windowsa to jak najbardziej. Nie każdy ma czas ;)
    • gobi03 dwie możliwości 13.03.07, 18:21
      1) Taki, jakiego używa kolega/sąsiad.
      2) jakilinux.org/
      • Gość: marusz Re: dwie możliwości IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.03.07, 08:43
        Mnie najbardziej wkurzała jedna rzecz przy pracy z linuxem. Mianowicie to, że u
        każdego (z tego co zauważyłem na forach linuxowych) każdy problem ze sprzętem
        wygląda inaczej. Udał mi się spokojnie zainstalować Ubuntu,a później nawet
        Beryla. Ale nikt nie umiał mi pomóc w sprawie odświeżania monitora (1280x960
        60Hz nie jest raczej przyjemne). Próbowałem wszystkich sposobów ale nic nie
        skutkowało. To samo z instalacją tabletu graficznego. A więc przez producentów
        sprzętu, którzy jak widać niewiele przejmują się linuxem, musiałem wrócić do
        windowsa.
        • krzysztofsf Re: dwie możliwości 14.03.07, 09:10
          Gość portalu: marusz napisał(a):

          > Mnie najbardziej wkurzała jedna rzecz przy pracy z linuxem. Mianowicie to, że u
          > każdego (z tego co zauważyłem na forach linuxowych) każdy problem ze sprzętem
          > wygląda inaczej. Udał mi się spokojnie zainstalować Ubuntu,a później nawet
          > Beryla. Ale nikt nie umiał mi pomóc w sprawie odświeżania monitora (1280x960
          > 60Hz nie jest raczej przyjemne). Próbowałem wszystkich sposobów ale nic nie
          > skutkowało.

          Z poziomu sterownikow karty graficznej tez? Ja po zainstalowaniu Nvidii, instaluje wybierajac ustawianie karty w menu - i potem konfiguruje z jej poziomu.

          .
          • Gość: marusz Re: dwie możliwości IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.03.07, 13:11
            Też. Mówiłem, że próbowałem wszystkiego. Problem w tym, że ten monitor to jakiś
            Tusonic czy coś.
            • krzysztofsf Re: dwie możliwości 14.03.07, 14:09
              Gość portalu: marusz napisał(a):

              > Też. Mówiłem, że próbowałem wszystkiego. Problem w tym, że ten monitor to jakiś
              > Tusonic czy coś.
              Rozumiem.
              Mam drukarke Canon s520 - tez nieobslugiwana.
              Ale przy wymianie drukarki (z tym, ze Canonka cos nic nie rusza ;)), upatrzylem sobie urzadzenia Brother, ktore wygladaja imponujaco, pod wzgledem sterownikow, w tym pod Linuxa.
              Upgreade komputera tez robilem pod katem pelnej kompatybilnosci podzespolow z Linuxem.
              • Gość: gość Re: dwie możliwości IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.03.07, 15:44
                A czy na którejś z bezpłatnych wersji Linuxa będzie działać Neostrada? Czy są w
                nim potrzebne sterowniki?
                • Gość: marusz Re: dwie możliwości IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.03.07, 16:02
                  Neostrada działa. Przecież na płytce ze sterownikami do modemu są też sterowniki
                  do linuxa (przynajmniej u mnie były).
                  • new_machine Re: dwie możliwości 14.03.07, 16:18
                    I dzialaly te sterowniki? U mnie instalacja neo przy uzyciu modemu z tepsy byla
                    niemozliwa.
                • Gość: ja Re: dwie możliwości IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.03.07, 16:28
                  Gość portalu: gość napisał(a):

                  > A czy na którejś z bezpłatnych wersji Linuxa będzie działać Neostrada? Czy są w
                  >
                  > nim potrzebne sterowniki?

                  W "mandarynce"10.1 była tak funkcja.
                  Klikało się myszką i działało!
                  Jak teraz to wygląda to nie wiem*)....od kilku lat używam routera :)

                  *) powinno nadal być bo w końcu "mandarynka" jest z tego kraju co nasz
                  monopolista(France Telecom)
        • Gość: ja Re: dwie możliwości IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.03.07, 16:23
          Gość portalu: marusz napisał(a):

          > Mnie najbardziej wkurzała jedna rzecz przy pracy z linuxem. Mianowicie to, że u
          > każdego (z tego co zauważyłem na forach linuxowych) każdy problem ze sprzętem
          > wygląda inaczej. Udał mi się spokojnie zainstalować Ubuntu,a później nawet
          > Beryla. Ale nikt nie umiał mi pomóc w sprawie odświeżania monitora (1280x960
          > 60Hz nie jest raczej przyjemne). Próbowałem wszystkich sposobów ale nic nie
          > skutkowało. To samo z instalacją tabletu graficznego. A więc przez producentów
          > sprzętu, którzy jak widać niewiele przejmują się linuxem, musiałem wrócić do
          > windowsa.

          nie wiem jak w twojej dystrybucji to wyglądało
          ale w takim slackware wystarczy wpisać "xorgconfig" i zmienić parametry
          w ubuntu trochę inaczej się to nazywa polecenie ale jest to dokładnie opisane na
          forum użytkowników Ubuntu
    • Gość: windowy Re: LINUX jaki? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.03.07, 21:13
      oki, pewnie mnie znielubicie za wypowiedź w tym temacie ale cóż, wyrażam tylko
      swoją opinię:)

      ostatnio zainstalowałem sobie na kompie u siebie Ubuntu najnowsza wersje bo była
      w sklepie na osiedlu i się zawiodłem;/ nic nie wiedziałem jak skonfigurować,
      dobrze ze wpadł kolega i mi pokazał co i jak. nie wiem, może jestem nie ten
      teges w sprawach technicznych ale jednak windows mi bardziej pasuje. zastanawiam
      się teraz nad vistą/upgrade z xp bo widziałem materiały i to co wyczynia jest
      naprawdę spoko:)

      takie moje zdanie, jak masz kogoś kto Ci wytłumaczy linux to luzik, ale jak nie
      to pomysl;)
    • Gość: robert Re: LINUX jaki? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.03.07, 21:28
      ja to do linuksa kilka podejsc mialem i nie jestem przekonany; okej moze jestem
      ograniczony, ale co windows to windows - prostota do bólu, szczegolnie w tej
      nowej Viscie ;)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka