Dodaj do ulubionych

Microsoft boi się Ubuntu?

IP: *.dsl.cnl.uk.net 09.02.09, 10:23
Uwazam, ze Microsoft boi sie kazdej konkurencji, bez znaczenia czy jest to Red Hat, czy Ubuntu. Problem w tym, aby linux posiadl nalezne mu miejsce. Mam nadzieje, ze dojdzie do tego, ze bedzie mial conajmniej polowe rynku.

--
jestemdobry.pl
Obserwuj wątek
    • kretynofil Re: Microsoft boi się Ubuntu? 09.02.09, 17:50
      "Mam nadzieje, ze dojdzie do tego, ze bedzie mial conajmniej polowe rynku."

      A ja mam nadzieje ze sie mylisz ;) Zreszta, linux zdobylby taki udzial w rynku tylko jesli ludzie przestaliby uzywac komputerow do czegokolwiek innego niz podniecanie sie pulpitem, przesuwanie okienek i jaranie sie tym, ze sie kiwaja. Mam nadzieje ze do tego nie dojdzie :)

      "Problem w tym, aby linux posiadl nalezne mu miejsce."

      Alez on juz zdobyl nalezne mu miejsce - problem polega na tym, ze niektorzy tego nie rozumieja i oczekuja ze ich fanatyzm udzieli sie polowie ludzkosci.

      I pisze to, pracujac poprzez PuTTy na serwerze Solaris 10 (czekam na koniec kompilacji svn).

      Ja naprawde rozumiem systemy unixowe, bo caly czas ich uzywam - ale tej promocji srubuntu nie rozumiem. Ani to system, ani operacyjny - to gniot do dupy nie podobny, tak jak zreszta inne linuksy (oprocz moze Gentoo).

      Co Wam odbilo z tym srubuntu? Ze jest za darmo? Ze ma troche fajerwerkow? Ze przy pracy z nim zostaje pelno RAM, bo nie ma programow, ktorymi moznaby go zapchac? Ze jest stabilny, bo nic sie na nim nie robi, oprocz przesuwania okienek i podniecania sie ze sie wyginaja?
    • kaqkaba Re: Microsoft boi się Ubuntu? 10.02.09, 11:54
      "Co Wam odbilo z tym srubuntu? Ze jest za darmo? Ze ma troche fajerwerkow? "

      Za darmo tak, fajerwerków nie posiadam żadnych.
      Dla mojego sposobu używania komputera: internet, poczta czasem jakiś film Ubuntu wystarcza w zupełnosci. Jeszcze nigdy nie brakło mi oprogramowania do wykonania cegoś co sobie założyłem. Nie widzę powodu aby do kompa dołożyć 500PLN za Windowsa.
    • qawsedrftg Re: Microsoft boi się Ubuntu? 10.02.09, 12:00
      Tak czy inaczej MS ma problem bo w modnych teraz netbookach nie da się sprzedać OS za więcej niż kilka dolarów. Architektury windows nie zmieniono poważniej od kilku(nastu?) lat, wirusy, brak aktualizacji przez repozytoria, modułowości, problem z przeportowaniem np na ARM co w pingwinie mamy dostępne...
    • tymon99 Re: Microsoft boi się Ubuntu? 10.02.09, 12:12
      architektury windows nie zmieniono poważniej od kilkunastu lat - to nie jest problem. problem w tym, że to jest zła architektura.. architektury *nixowej nie zmieniono od trzydziestu paru lat - podręcznik p. p. silvestra wydany w polsce w 1976 przydał mi się kilka razy do mac os x!
    • tata_ok Re: Microsoft boi się Ubuntu? 10.02.09, 12:48
      Co za beznadziejna, Panie kretynfilu, wypowiedź. Bo Twoje oburzenie jest zupełnie nieuzasadnione.
      Nie wiem jakie masz wymagania co do systemu operacyjnego? Jakieś dziwne, biorąc pod uwagę poziom twojego oburzenia.
      Moim zdaniem Windows jest potrzebny dla osób, które używają specjalistycznych aplikacji, które działaja tylko w windowsach.
      Nawet do gier to się już nie nadaje bo są dużo lepsze konsole do gier.

      A co do tego co można zrobić, na linuksie. Wszystko co jest potrzebne do prowadzenia księgowości, małej firmy, sklepu internetowego, domowego centrum rozrywki, w każdej dystrybucji masz pakiet biurowy, program do grafiki, klienta poczty, przeglądarkę internetową. A wszystko o wiele bezpieczniejsze, bo jeszcze liczba wirusów jest stosunkowo mała na linuksa a i poziom zabezpieczenia dużo większy.
      Ja używam do prowadzenia działalności, duży sklep internetowy tylko oprogramowania na linuksie i wystarczy.
      A co ciekawsze to mam komputery, które działają ponad dwa lata bez potrzeby reinstalcji systemu bo po pół roku Windowsy działają jak ślimaki.

    • petersen1983 Re: Microsoft boi się Ubuntu? 10.02.09, 13:12
      Moim zdaniem ani Ubuntu ani żaden inny system linuksowy nie stanowi póki co konkurencji dla Windowsa jeśli chodzi o użytkowników domowych. Wystarczy przejrzeć polskie forum Ubuntu i zobaczyć np. ilu ludzi ma problemy aby film odtwarzany na komputerze wyświetlał prawidłowo napisy - rzecz w Windowsie tak banalna. Oczywiście ktoś zaraz napisze, że "Mi działa" - tylko co z tego, skoro jest mnóstwo osób, którym to nie działa. Tak długo jak na linuksie będą problemy z tak banalnymi rzeczami tak długo systemy linuksowe nie zdobędą nawet 1% użytkowników.
    • qawsedrftg Re: Microsoft boi się Ubuntu? 10.02.09, 13:53
      Wpiszmy więc w google "wyświetlanie napisów problem XP" i nic się nie pokaże? Niestety ale muszę to powiedzieć: mi działało od razu. Co do kretynofila to jest on zaangażowany aż za bardzo ale czy mądry? Zwątpiłem.
    • kretynofil Re: Microsoft boi się Ubuntu? 10.02.09, 14:41
      "Architektury windows nie zmieniono poważniej od kilku(nastu?) lat, wirusy, brak aktualizacji przez repozytoria, modułowości, problem z przeportowaniem np na ARM co w pingwinie mamy dostępne..."

      Bzdury, bzdury, bzdury :)

      Po pierwsze, architektura Windows zmienila sie juz kilka razy - najpierw przejscie na 32bit (95), potem przejscie na model obiektowy COM (98), przejscie na bardziej stabilne jadro NT (2000 i XP), zbudowanie systemu na .NET (Vista) i mikrojadro (Se7en). Co ciekawe, mimo tych wszystkich zmian, Windows jest nadal wstecznie kompatybilny - i, co jeszcze ciekawsze, z BINARNYMI wersjami starych programow.

      Dlaczego pisze o binarnych wersjach - bo problem z linuksem jest taki, ze z reguly jesli nie mamy pakietu DEB czy RPM, to programu w wersji binarnej nie odpalisz - bo wersja binarna zaklada obecnosc jakichs bibliotek w konkretnej wersji. Same zrodla tez wiele nie pomagaja, bo nie zawsze da sie cos zbudowac pod danym systemem.

      A w Windzie nie ma tego problemu. Ostatnio odpalilem dosowego Eye of the Beholder pod Windows Se7en x64 - i dzialal bez problemu.

      Brak aktualizacji przez repozytoria? A co to jest Windows Update, panie dziejku? Chodzi Ci o to, ze programy lacza sie w celu aktualizacji ze strona producenta, a nie z Windows Update?

      Wirusy na linuksa pojawia sie kiedy tylko jego udzial w rynku przekroczy 10% I wtedy sie okaze jak bezpieczny jest linux :) Ja juz abstrahuje od tego, ze sam chcialem postawic SMTP i okazalo sie ze musze sciagac recznie z sieci kilkanascie latek, konfigurowac je, usuwac konflikty - wszystko tylko po to, zeby zabezpieczyc serwer. To jest bezpieczne?

      Modulowosc w linuksie to pieklo. W praktyce oznacza koniecznosc instalowania setek podobnych modulow, ktore dostarczaja podobna funkcjonalnosc - ergo stanowia kolejne ogniwa lancucha, ktory, jak wiadomo, jest tak odporny jak jego najslabsze ogniwo. I nie chodzi mi tylko o "Dependency Hell".

      A co do tego co macie na pingwinie dostepne, to bez przesady. Na pewno macie nadmiar wolnego czasu, ale nie jestem pewien czy warto go marnowac na taki "System" "Operacyjny"...
    • kretynofil Re: Microsoft boi się Ubuntu? 10.02.09, 14:53
      @tata_ok:

      "Nie wiem jakie masz wymagania co do systemu operacyjnego? Jakieś dziwne, biorąc pod uwagę poziom twojego oburzenia."

      Nie mam zadnych wymagan co do OS, oprocz tego, zeby dzialal stabilnie i pozwalal mi skupic sie na celu a nie metodach uzywania komputera. Ta roznica (cel/metoda) to roznica Windows/Linux.

      A oburzenie dotyczy tylko glupiej propagandy szajsu jakim jest Ubuntu. To byl fajny projekt jak sie zaczal, ale dotarl tam, gdzie wszystkie dystrybucje nasladujace Windows - w slepy zaulek z ktorego nie sposob wybrnac i jedyne wyjscie to namowic jak najwiecej ludzi do jego uzywania, zeby znalezc sponsorow i zniknac. Ile bylo juz takich dystrybucji?

      "Moim zdaniem Windows jest potrzebny dla osób, które używają specjalistycznych aplikacji, które działaja tylko w windowsach."

      Takich jak Platnik? Jak Nokia PC Suite? Jak PSP Downloader (do kupowania gier na PSP przez PS Store)? To sa te specjalistyczne aplikacje?

      "Nawet do gier to się już nie nadaje bo są dużo lepsze konsole do gier. "

      Z tym sie zgadzam, ale nadal jest duzo dobrych gier na PC, ktore na konsole sie nie ukaza. Przede wszystkim chodzi tu o produkcje alternatywne.

      "A co do tego co można zrobić, na linuksie. Wszystko co jest potrzebne do prowadzenia księgowości, małej firmy, sklepu internetowego, domowego centrum rozrywki, w każdej dystrybucji masz pakiet biurowy, program do grafiki, klienta poczty, przeglądarkę internetową. A wszystko o wiele bezpieczniejsze, bo jeszcze liczba wirusów jest stosunkowo mała na linuksa a i poziom zabezpieczenia dużo większy."

      Nie wiem jaka firme prowadzisz, bo wyglada to na handel kolpakami przez internet. Pakiet biurowy jest do bani - odpal sobie makra :) Program do grafiki? Gimp i Inkscape dzialaja na windzie - i dzialaja dobrze. Tak samo zreszta jak Open Office.

      O jakim bezpieczenstwie mowisz? Podepnij sie z publicznym IP z wylaczonym firewallem do Internetu to sie dowiesz jaki bezpieczny jest Twoj linux ;)))))

      I uprzedzajac Twoja odpowiedz - tak, w Windowsie tez jest firewall. I tak, tez dziala :)

      "A co ciekawsze to mam komputery, które działają ponad dwa lata bez potrzeby reinstalcji systemu bo po pół roku Windowsy działają jak ślimaki."

      Wiesz, jesli instalujesz pod windowsem kazdy mozliwy soft to potrafi sie zapchac, to prawda. Problem w tym, ze w linuksie nie da sie tego sprawdzic, bo... po prostu nie istnieje taka ilosc softu :)))))
    • green_muchy Re: Microsoft boi się Ubuntu? 10.02.09, 15:00
      Właśnie pozbywam się Ubuntu 8.10. Za dużo rzeczy się krzaczy, albo działa niepewnie - raz działa, raz nie. Poza tym, mam coraz częściej błędy GRUBa na starcie, a z jakiegoś powodu nie mogę zainstalować LiLO - to znaczy, jakoś na pewno się da, ale nie mam czasu przeczesywać for internetowych. Co prawda, w Ubuntu 8.04 jest możliwość korzystania z bootloadera Windowsa, ale nie mam pewności czy repozytoria będą z nim działać, bo przecież teraz właśnie jest 8.10. Jest jeszcze PC Linux OS, ale z jakiegoś powodu nie mam na nim dostępu do partycji NTFS, nawet pomimo kombinowania, i czytania for internetowych.

      Zainstaluję sobie Linux Mint, tam o ile pamiętam, tam jest możliwość wyboru GRUBa lub LiLO podczas instalacji. Co prawda, pamiętam że gdy miałem Mint-a na maszynie wirtualnej to coś mi w nim nie działało, ale posiedzę parę godzin gdzie trzeba, i może się uda :)

      No i tak to jest z Linuksem. Poza tym, to całkiem fajny system.
    • kretynofil Re: Microsoft boi się Ubuntu? 10.02.09, 15:27
      @green_muchy:

      WUBI dziala tez w 8.10, ale tylko pod warunkiem ze masz standardowy kontroler IDE. Z czymkolwiek bardziej zaawansowanym moze nie dzialac. Taki to 'system' 'operacyjny' z tego Srubuntu...

      "No i tak to jest z Linuksem. Poza tym, to całkiem fajny system."

      Moj kolega ma takie powiedzonko: "bardzo dobre, tylko nie dziala" :)
    • qawsedrftg Re: Microsoft boi się Ubuntu? 10.02.09, 15:38
      AAAAaaaa kretynofil aaaaaa

      Pakiety to piekło aaaaa łatki na SMTP - człowieku, skądeś się urwał? Tak nie działamy!

      Przecież pakiety działają bardzo dobrze, zapewniają automatyczne aktualizacje a to że oferują podobną niekiedy funkcjonalność to chyba dobrze? Można ograniczyć się do tych oficjalnych Ubuntu na przykład i wtedy jest ich znacznie mniej.

      W tym okropnym łindołs co chwilę trzeba coś aktualizować-tortoiseSVN, serwer WWW, wszystko ręcznie. WIększość osób tego nie robi, trudno się dziwić.

      Wirusów na lin nie będzie tylu, bo zupełnie inna jest architektura. Nie ma arcyidiotycznego rejestru, zniszczyć by mogły co najwyżej katalog domowy.

      Co do Płatnika to się pogrążasz dając takie argumenty. Przecież programik jest trywialny i tylko przez politykę nie ma wersji na inne OS.

      Co do .net - to kopia javy, ale zupełnie niewykorzystana bo i tak nie ma w praktyce implementacji na inne OS.

      Szkoda to komentować! Jakoś tam się zgadzałem z tobą o kredytach ale widzę żeś trollllllllllllllllllll.
    • green_muchy Re: Microsoft boi się Ubuntu? 10.02.09, 15:41
      A widzisz, a ja mam jeden stary dysk na IDE, a drugi na SATAII, więc pewnie się wykrzaczy.
      Zastanawia mnie ten GRUB, po instalacji działa bezproblemowo przez kilka dni, później wywali od czasu do czasu jakiś błąd, aż któregoś dnia cała seria: Error 15, Error 18, Error, samoistny restart, albo po prostu czarny ekran. A Windowsowy bootloader od lata działa bezproblemowo....

      Żeby było śmieszniej, ja naprawdę chcę się przekonać do Linuksa. WindowsXp jest moim zdaniem super systemem - jego zalety można docenić zwłaszcza po wypróbowanie innych - Vista i Windows7 odpadają, raz że szkoda mi na nie pieniędzy, dwa że mają po 10GB+ więcej od XP, a nic szczególnie odkrywczego nie wnoszą. Z tym że po kilku latach, XP mi się już lekko znudził, więc szukam czegoś nowego. Padło na Linuksa, z tym że sam Linux na razie mi dość skutecznie się obrzydza :)
    • bux Re: Microsoft boi się Ubuntu? 10.02.09, 16:02
      Polecam Mandrive, w wersji instalacyjnej ma nawet opcje instalacji neostrady :-)
    • kretynofil Re: Microsoft boi się Ubuntu? 10.02.09, 16:06
      @qawsedrftg:

      "Pakiety to piekło aaaaa łatki na SMTP - człowieku, skądeś się urwał? Tak nie działamy!"

      Powtorze, zainstaluj sobie na publicznym IP serwer SMTP i przetestuj go darmowymi narzedziami do kontroli bezpieczenstwa. Zdziwisz sie jak duzo rzeczy jest na czerwono :)

      "Przecież pakiety działają bardzo dobrze, zapewniają automatyczne aktualizacje a to że oferują podobną niekiedy funkcjonalność to chyba dobrze?"

      No nie, wlasnie problem w tym, ze jesli masz trzy biblioteki do tego samego, to Twoj system jest tak bezpieczny jak najmniej bezpieczna z tych bibliotek. Tu tkwi sedno klopotow z linuksem.

      Druga sprawa to to, czy pakiety dzialaja dobrze - Ty twierdzisz ze tak, ja sie z tym nie zgadzam. Czesto jest problem nawet z kompilacja pakietow source, nie mowiac o problemach ze zgodnoscia pakietow binarnych.

      Oczywiscie, tego na pierwszy rzut oka nie widac - ale to wylazi po kilku miesiacach uzytkowania; zwlaszcza po instalacji dodatkowego oprogramowania spoza dystrybucji. Pisalem wczoraj o kompilacji svn - i dalej sie z tym "bawie", bo znowu mam jakies problemy ze zgodnoscia... Nudzi mnie to, ale musze to zrobic.

      "W tym okropnym łindołs co chwilę trzeba coś aktualizować-tortoiseSVN, serwer WWW, wszystko ręcznie. WIększość osób tego nie robi, trudno się dziwić."

      Wiesz, jest cos takiego jak Eclipse - i tam tego typu pluginy sie instaluja same.

      Ale zgadzam sie, ze jest troche wiecej recznej roboty - tyle ze w linuksie zdarzalo mi sie, ze jakas automatyczna aktualizacja sprawiala ze przestawaly dzialac programy, ktore nie pochodzily z pakietow.

      Same aktualizacje tez sa z duzym opoznieniem. Jesli masz jakies narzedzia w swoim srubuntu to sprawdz sobie na stronie ich producenta ktore wersje sa dostepne - i zdziwisz sie jak bardzo do "tylu" sa wersje w repozytoriach srubuntu.

      "Wirusów na lin nie będzie tylu, bo zupełnie inna jest architektura. Nie ma arcyidiotycznego rejestru, zniszczyć by mogły co najwyżej katalog domowy."

      Bzdury pleciesz. Architektura moze i jest inna, ale to bez znaczenia. Rejestr nic nie ma do wirusow :) Zgadzam sie, ze przy zabezpieczeniach na poziomie uzytkownika duzo nie mozna zrobic, ale pamietaj, ze wystarczy ze zlosliwy soft zlamie zabezpieczenia programu chodzacego w tle z uprawnieniami admina, zeby mogl zrobic wszystko.

      I wracajac do tych bibliotek - jesli bedzie dziura w trzeciej wersji tej samej biblioteki i wirus wykorzysta ta dziure, to bedzie mogl zrobic wszystko :)

      "Co do Płatnika to się pogrążasz dając takie argumenty. Przecież programik jest trywialny i tylko przez politykę nie ma wersji na inne OS."

      Ale co to ma za znaczenie dla uzytkownika koncowego? Wazne jest to, ze jest (poki co) tylko pod windows; to naprawde niewazne dlaczego tak jest.

      Inna sprawa ze mam nadzieje, ze powstana inne programy oferujace ta sama funkcjonalnosc - o ile pamietam to Prokom przegral proces o udostepnienie szczegolow architektury Platnika.

      "Co do .net - to kopia javy, ale zupełnie niewykorzystana bo i tak nie ma w praktyce implementacji na inne OS."

      Na Twoim linuksie jest mono chociazby - ale jak to na linuksie bywa, wersja jest okrojona. Zreszta ja nie chwale .net, pisalem o nim tylko w kontekscie zmian w architekturze windy.

      "Szkoda to komentować! Jakoś tam się zgadzałem z tobą o kredytach ale widzę żeś trollllllllllllllllllll. "

      Dupa nie troll. Po prostu drazni mnie ta ciagla propaganda srubuntu. To marny system operacyjny o niesprecyzowanym targecie i marketingu na poziomie apple. Szajs w ladnym opakowaniu, ot co.
    • thauramarth Re: Microsoft boi się Ubuntu? 10.02.09, 16:19
      Dyskusje o tym jak linux zagraza windows sa zupelnie jalowe. Po pierwsze, wiekszosc ludzi korzysta tylko z windy i mialaby klopoty, zeby przestawic sie na pingwina. Po drugie, windows jest jednak znacznie prostszy w obsludze dla WIEKSZOSCI ludzi. Po trzecie, spolecznosc open-source nie ma forsy, zeby sie reklamowac na szersza skale. Po czwarte (i najwazniejsze), firmy nie uzywaja linuxa na desktopach (a i na powazniejszych serwerach dominuja komercyjne AIX czy HP-UX). Nie mowie o malych biznesach i garstce zapalencow. Powod? Suppport (badz jego brak). Poza tym, waznym aspektem sa tez wzgledy praw autorskich (pod tym wzgledem open-source ma nie tylko zalety).
      Dyskusja na temat technicznej wyzszosci jednego systemu na drugim wydaje sie w tym momencie zupelnie jalowa. Prawda jest taka, ze czasem linux sie lepiej nadaje, a czasem Windows. Zalezy od okolicznosci.
    • burnt_offering Re: Microsoft boi się Ubuntu? 10.02.09, 16:19
      kretynofil nie wiem czy piszesz prawde czy nie , ale sie z toba nie zgadzam. ja mam Ubuntu juz od blisko 1,5 roku i wszystko co chce to mi dziala - zadnych problemow z grubem - internet, poczta, komunikatory filmy itp dzialaja bez zarzutu. a w windowsie denerwowalo mnie co kilka mieisecy albo jakis formacik, albo reinstalka systemu. vista to jeden wielki syf nawet na kompach z 4gb ramu z 2-rdzeniowkami dzial tak sobie a na slabszych maszynkach to poprostu nie da sie uzywac - dziala jak win 98. ja ludzi nie zachecam do korzystania z ubuntu czy linuxa, ale moja zona na poczatku sceptycznie podchodzaca do linuxa kupila sobie netbooka wlasnie z linuchem i szukala konkrenie z linuxem bo windy nie chciala. a bylo to poparte dobrym dzialaniem systemu i bezproblemowoscia. sama teraz propaguje linuxa.
    • pocalujta_wujta Re: Microsoft boi się Ubuntu? 10.02.09, 16:29
      Dla niedowiarkow proponuje pobrac Linux Ubuntu LiveCD wlozyc do swojego PC z Windows i wystartowac. Nic nie kosztuje a mozna wiele sie dowiedziec na czym sie stoi zamiast pierniczyc, ze Linux to czy tamto i ze jak za darmo to... i takie inne pierdoly.

      Akurat Ubuntu dla mnie jest chyba 10 dystrybucja ktorej uzywam od 1999 roku. Na codzien od 5-6 lat uzywam Mac OS X (wczesniej przez kilkanascie lat uzywalem Windows a nawet pisalem oprogramowanie dla Windows). W biurze pracuje na Windows i - poniewaz jestem informatykiem - UNIX (Solaris) ale uzywalem tez serwerow Linuxa. Kiedys nawet zdarzylo mi sie napisac jakis programik na mainframe IBMa a takze spory programik dla IBMowskiego OS/2 (po czym przenioslem go na Windows NT). Znam DOS i CP/M (od srodka bo pisalem tez na niskim poziomie blisko systemu). Znaczy sie w zyciu pracowalem z troszke wieksza iloscia systemow operacyjnych niz przecietny czlowiek.

      Obecnie jestem zakochany w Mac OS X, ale goniac siec komputerowa i mala firme projektow graficznych w USA uzywam Linuxa i trafi sie jakies stare Windows po drodze do niewielkich i malo odpowiedzialnych zadan.

      Radze wiec sprobowac wszystkiego zanim sie wymiatac plomieniami. Wojny slowne sa popularne dzieki reklamie i marketingowi. Nie ma sie to nijak do rzeczywistosci systemow (wlacznie z wieloma testami niby rzetelnymi ale sponsorowanymi przez jedna czy druga firme). Kazdy system ma swoje miejsce.

      Jak na razie uwazam ze Ubuntu jest najlepszym Linuxem potrafiacym zastapic Windows bez problemow nawet w pracy biurowej sekretarki. Nie kosztuje nic i startuje na prawie kazdym sprzecie nawet bez potrzeby instalacji (LiveCD) pozwalajac otworzyc OpenOffice i pracowac w sieci. Jakos do tej pory nie widzialem takiej mozliwosci z Windows wiec chyba cos przeoczylem.

      Acha kontrakty na utrzymanie systemow sa dostepne od wszystkich producentow systemow - znaczy sie nie tylko od firmy Microsoft.


      pozdrwiam
    • tomek854 Re: Microsoft boi się Ubuntu? 10.02.09, 16:32
      > Powtorze, zainstaluj sobie na publicznym IP serwer SMTP i przetestuj go darmowymi narzedziami do kontroli bezpieczenstwa. Zdziwisz sie jak duzo rzeczy jest na czerwono :)

      Wiesz, mis ie wydaje, ze podlaczanie sie bez firewalla do sieci obu systemom nie wyjdzie na zdrowo, wiec ten argument, o tyle o ile prawdziwy, nic nie wnosi ;-)

      > No nie, wlasnie problem w tym, ze jesli masz trzy biblioteki do tego samego, to Twoj system jest tak bezpieczny jak najmniej bezpieczna z tych bibliotek. Tu tkwi sedno klopotow z linuksem.

      Moze i tkwi. Ja uzywam XP i Kubuntu (wczesniej uzywalem Debiana, a wczesniej Mandrake). Jak zsumuje czas poswiecony na latanie systemu to niestety nad XP spedzilem wiecej. A chce zauwazyc, ze XP to nie jest moj glowny system, sluzy mi tylko do gier i kilku programow ktorych nie ma na linuxa, wiec polowe rzeczy ktore mi nie dzialaja jak trzeba moge olac.

      > Druga sprawa to to, czy pakiety dzialaja dobrze - Ty twierdzisz ze tak, ja sie z tym nie zgadzam. Czesto jest problem nawet z kompilacja pakietow source, nie mowiac o problemach ze zgodnoscia pakietow binarnych.

      Mozesz sie nie zgadzac. Ja osobiscie nigdy nie mialem problemow z pakietami, a nawet jesli jakies wystapily, to za kilka dni juz dzialalo wszystko jak trzeba. Dotyczy to tak debiana jak i kubuntu. A rpm pod mandrakiem - no tam to bywaly jaja, ale to jest przeciez prehistoria ;-)

      > Oczywiscie, tego na pierwszy rzut oka nie widac - ale to wylazi po kilku miesiacach uzytkowania; zwlaszcza po instalacji dodatkowego oprogramowania spoza dystrybucji. Pisalem wczoraj o kompilacji svn - i dalej sie z tym "bawie", bo znowu mam jakies problemy ze zgodnoscia... Nudzi mnie to, ale musze to zrobic.

      Mi nie wylazi po kilku ladnych latach intensywnego uzytkowania, no ale ja nie instaluje zbyt wiele spoza dystrybucji. Mysle, ze jestem dosc przecietnym uzytkownikiem - pakiet biurowy, internet, muzyka, filmy, czasem cos z grafika, drukarka, skaner, downloadowanie zdjec z komorki - wszystko to dziala mi pod linuxem jak trzeba. Ba, niedawno instalowalem kombajn drukarka-skaner-ksero-fax. Pod linuxem sam go zobaczyl, zam zassal co trzeba potem wystarczylo kliknac i poczekac kilkadziesiat sekund. Pod XP pomimo posiadania oryginalnej plyty ze sterownikami oraz zciagniecia najnowszych ze strony HP dalej nie udalo mi sie sprzetu zmusic do wspolpracy...

      > Same aktualizacje tez sa z duzym opoznieniem. Jesli masz jakies narzedzia w swoim srubuntu to sprawdz sobie na stronie ich producenta ktore wersje sa dostepne - i zdziwisz sie jak bardzo do "tylu" sa wersje w repozytoriach srubuntu.

      Jak mowie - jestem sobie zwyklym uzytkownikiem. Dziala, nie wiesza sie, aktualizuje sie... Jak dla mnie moge byc troche do tylu poki te wymagania sa spelnione. Samochod tez mam 15 letni a jezdzi wybornie - nie potrzebuje najnowszego modelu co dwa tygodnie...

      > Dupa nie troll. Po prostu drazni mnie ta ciagla propaganda srubuntu. To marny system operacyjny o niesprecyzowanym targecie i marketingu na poziomie apple. Szajs w ladnym opakowaniu, ot co.

      Ja Was wszystkich w ogole nie rozumiem. System jak system, spelnia swoje zadanie dla przecietnego uzytkownika. Nie rozumiem dlaczego trzeba od razu jakis fanatyzm na ZA albo PRZECIW. Lubisz Windows, miej sobie Windows. Ja wole Linuxa. Nie mozesz wciskac ludziom ze ubuntu to gowno ktore nie dziala, bo jest to sprawnie dzialajacy system. Wcale nie jest perfekcyjny ani idealny, ale stosunek jakosci do ceny w porownaniu z Windowsem jest powalajacy ;-)

      Tak jak nie kazdy musi jezdzic oplem. Jak ktos woli, to niech jezdzi skoda. Mozesz nie lubic skody. Ale nie mozesz twierdzic, ze skoda to tylko propaganda, i ze to jest szajs i nie jezdzi, bo jezdzi z powodzeniem ;-) Tak samo jest z Linuxem ;-)

      Pzdr
    • green_muchy Re: Microsoft boi się Ubuntu? 10.02.09, 16:32
      O widzisz, a mi Windows miesiącami działa bezproblemowo, do tego stopnia że zapomniałem już jak wygląda BSOD :), a z Linuksem ciągłe jaja.

      BTW: Z Mint nic nie będzie. Sformatowałem partycję na której był Ubuntu, Zainstalowałem Minta , po czym po restarcie GRUB (GRUB, bo gdzieś wcięło możliwość wyboru boot managera, mimo że daję głowę że gdzieś tam była) w ogóle się nie pojawił. Reinstalacja - tym razem nie widzi mi dysku na którym ma założyć loadera. Niech idzie w pyry. :)
    • thauramarth Re: Microsoft boi się Ubuntu? 10.02.09, 16:34
      Tak, kontrakty sa dostepne, tylko wtedy nie zawsze sie tak oplaca. Poza tym w przypadku duzych producentow, czesto w pakiecie dostaje sie jeszcze inzyniera, ktory bedzie na miejscu razem z oprogramowaniem.
    • kretynofil Re: Microsoft boi się Ubuntu? 10.02.09, 17:18
      @burnt_offering:

      Bedzie na szybko. Winda Ci sie wywalala? A ile miales na niej gier, klientow p2p, roznych komunikatorow i innego scierwa?

      Jak Ci zalezy na stabilnosci systemu to zainstaluj sobie BeOS'a. Ten "system" juz dawno zdechl, w ogole na to softu nie ma, to komputer Ci nawet 10 lat bez restartu podziala :)

      Powtorze: sprobuj uzywac windy TYLKO do tych rzeczy ktore robisz w linuksie - a zobaczysz ze bedzie dzialala lata bez jakichkolwiek problemow. Wiekszosc userow wywala winde wlasnie dlatego ze w ogole moga cos na niej zrobic. Zainstaluj im srubuntu to przestana grac, przestana uzywac wiekszosci aplikacji, a ich komputer zmieni sie w przegladarke internetowa - tak, taki system jest stabilny, ale co mi po komputerze, ktory jest tylko przegladarka, klientem GG, odtwarzaczem filmow?

      Tyle funkcjonalnosci to ja mam w PSP/telefonie. Redukowanie PC do PSP to na pewno sposob na zapewnienie jego stabilnosci, ale to nie jest zbyt madre.

      @tomek854:

      "Wiesz, mis ie wydaje, ze podlaczanie sie bez firewalla do sieci obu systemom nie wyjdzie na zdrowo, wiec ten argument, o tyle o ile prawdziwy, nic nie wnosi ;-)"

      Przeczytaj uwaznie. Nic nie napisalem o firewallu - mozesz go miec wlaczonego. Po prostu postaw SMTP, podlacz sie do internetu z publicznym IP (zeby mozna bylo sie do Ciebie dostac) i sprobuj zrobic test zabezpieczen. Zdziwisz sie jak wiele bledow zawieraja podstawowe dystrybucje.

      "A chce zauwazyc, ze XP to nie jest moj glowny system, sluzy mi tylko do gier i kilku programow ktorych nie ma na linuxa, wiec polowe rzeczy ktore mi nie dzialaja jak trzeba moge olac."

      Ale masz XP - i wlasnie w tym rzecz. Wiekszosc uzytkownikow srubuntu gada ze to dobry system, a uzywaja go do rzeczy, ktore mogliby zrobic na smartfonie. Prawdziwe obciazenia i prawdziwe dzialanie zostawiaja windowsowi, z reguly spiraconemu, i jeszcze na niego narzekaja.

      No do ku*wy nedzy.

      "Ja osobiscie nigdy nie mialem problemow z pakietami, a nawet jesli jakies wystapily, to za kilka dni juz dzialalo wszystko jak trzeba. Dotyczy to tak debiana jak i kubuntu. A rpm pod mandrakiem - no tam to bywaly jaja, ale to jest przeciez prehistoria ;-)"

      A instalowales wasc cos poza przegladarka i Klotski?

      "Mi nie wylazi po kilku ladnych latach intensywnego uzytkowania, no ale ja nie instaluje zbyt wiele spoza dystrybucji."

      No wlasnie. Windows, jesli uzywa sie go do odpalania pasjansa, IE oraz Live Messengera moze dzialac latami bez jednego zwisu.

      System mozna oceniac tylko jesli robi sie rzeczy spoza jego dystrybucji.

      "Jak dla mnie moge byc troche do tylu"

      Ale wlasnie o to chodzi, ze jak pojawia sie wirusy na to Twoje srubuntu, to bedzie bardzo wazne zebys nie byl "do tylu" z aktualizacjami. I wtedy sie okaze jak spolecznosc opensrauce sobie radzi z lataniem tysiecy pakietow w ciagu paru dni.

      Powtarzam - dopoku linux sprowadza komputer do komorki z wiekszym ekranem to nic dziwnego ze dziala. Uzywaj go troche bardziej intensywnie i zobaczysz co Twoj ukochany system "moze".

      "Lubisz Windows, miej sobie Windows. Ja wole Linuxa."

      Widzisz - moja propozycja: odinstaluj windows i poczekaj pol roku. I wtedy zrozumiesz co mam na mysli mowiac ze srubuntu to "system" "operacyjny".

      "Tak jak nie kazdy musi jezdzic oplem."

      Tak, ale jakby uzytkownicy maluchow nagle zaczeli wszystkich namawiac do kupowania malucha, bo to najlepszy samochod na swiecie i w ogole nadaje sie do wszystkiego, jednoczesnie przyznajac ze maja w garazu drugi samochod, to tez by Cie to meczylo.

      Glupie pieprzenie. Tobie nie jest potrzebny PC tylko stacja dokujaca do smartfona (ostatnio cos takiego opatentowal MS), ewentualnie netbook z zewnetrzna klawiatura i monitorem.

      I powtarzam, wtedy wlasnie przekonasz sie ile wart jest Twoj srubuntu :)
    • em_obywatel Re: Microsoft boi się Ubuntu? 10.02.09, 17:38
      Kretynofilu, widze ze jestes Apostolem Windows. Jednak ty mi nie bedziesz mowil czy dla mnie lepszy jest Linux czy Windows. Bede pracowal na czym bede chcial. Jak bede chcial moge sobie kupic serwer Suna z Solarisem i tobie nic do tego.

      Kazdy ma swoje potrzeby i kazdy jest w stanie sam ocenic, czy bardziej mu odpowiada Windows, Linux czy MacOS. Jedyne, co mozesz moj drogi kretynoflu zrobic, to uszanowac preferencje innych i nie wdepytwac w ziemie ludzi ktorzy mowia ze ich potrzeby lepiej spelnia MacOS, Linux czy cokolwiek innego. Kazdy ma swoj rozum i wie co dla niego jest dobry i niepotrzebuje kretynofila zeby mu mowil co ma robic.

      Ja ma mam zarowno Windowsa jak i Linuxa i uzwywam obydwu. Jak dla mnie Win i Linux sa tak samo dobre wiec mam obydwa.
    • Gość: ehhh Re: Microsoft boi się Ubuntu? IP: *.bb.sky.com 10.02.09, 17:54
      @kretynofil
      "Prawdziwe obciazenia i prawdziwe dzialanie zostawiaja windowsowi, z reguly spiraconemu, i jeszcze na niego narzekaja."
      nie wiem skad to bierzesz - masz jakies badania na ten temat czy tak ci sie palnelo?

      na podstawie mojego doswiadczenia - mialem win xp mam ubu. ciesze sie z przesiadki. open office nie ustepuje ms office w zakresie 90% funkcji. owszem, makra nie sa transportowalne ale na szczescie nie musze ich uzywac, wiec z mojej perspektywy nic sie nie zmienia. prezentacji tez nie musze robic takich, zeby zawieraly jakies migajace czy jezdzace kwadraciki, wiec ppoint tez mi bardzo nie potrzebny. nie programuje, czasem cos tylko testuje, pisze sporo, odbieram poczte, czasem w cos zamloce sieciowego. nie wiem dlaczego mam za to placic, skoro alternatywa jest za darmo.
      jak komus pasuje win, to niech sobie go ma, mnie nic do tego. nie obrazam innych uzytkownikow ani nie uwazam ich za gorszych.
      a ty sie zapalasz i podniecasz jak mrowka majaca pierwszy okres, rzucasz k**wami, czlowieku, wrzuc na luz, odetchnij, tu nie trzeba robic ewangelizacji windowsa. pamietaj, zycia szkoda na piedoly.
      posluchaj sobie i sie zrelaksuj www.youtube.com/watch?v=FU3pRjHR95U

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka