Dodaj do ulubionych

Meksyk-praca-życie...

02.08.06, 10:20
Witam,
tak się zaczyna mi życie układać, że jedym z pomysłów na dalszą (już coraz
bliższą!!!)przeszłość jest wyjazd do Meksyku do pracy (wszysko legalnie
załatwione przez tamtejszego pracodawcę).
...no i zaczyna sie mały problemik - nie chodzi o strach przed samym wyjazdem
- tylko o to samo życie, ludzi, mieszkanie,pogodę, nstwienie do obcokrajowców,
bezpieczeństwo,itp..itd.. takie codzienne życie:-)
znalazłam kilka postów tych bardziej przerażających...
więc chciałabym tak troszke podpytać:-)
Dzięki za info.
Pozdrawiam bardzo serdecznie:-)
Ania
Obserwuj wątek
    • mojito Meksykanskie wahania :). 02.08.06, 12:45
      Hola Aniu,

      powinnas odrobine uprecyzyjnic swoje pytanie aby miec usredniona
      odpowiedz :). Gdzie bedziesz ewentualnie mieszkala w Meksyku? Mexico
      City, na przyklad, to bardzo miedzynarodowe miasto. Kosmopolityczne
      pelna geba.

      Zalezy tez jak bedziesz sobie radzila finansowo. Jezeli Twoja placa
      bedzie ok to bedziesz mieszkala interesujaco. Jezeli bedzie ponizej
      pewnej sredniej to nalezy raz jeszcze zastanowic sie z ewentualnoscia
      wyjazdu lub jego przelozenia do czasu lepszej oferty. Bezpieczenstwo
      i wygoda mieszkania w Meksyku wiaze sie scisle z zarobkami. Jak wszedzie
      zreszta :).

      Meksyk ma pare stref klimatycznych. Bez dokladniejszego umiejscowienia
      swojego pobytu mozesz tylko liczyc na ogolny opis pogody. Bywa uciazliwie
      goraco i bywa chlodno :).

      Jako Polka mozesz liczyc na zyczliwe i uprzejme zainteresowanie.
      Mezczyzn glownie. Polacy generalnie maja dobra opinie. Vide papiez
      i Grzegorz Lato :).

      Saludos,
      m.

      • anka7911 Re: Meksykanskie wahania :). 02.08.06, 13:15
        Dzięki:-)
        generalnie miejsca "różne" praca objazdowa - tu trochę, tam trochę...

        zarobki raczej dobre, zapewniaja też noclegi..
        chyba warto spróbować:-)
        język, poznać świat, nowych ludzi;-))

        Pozdrawiam serdecznie i mam nadzieję że w razie dlaszych już bardziej
        konkretnych pytań... mogę liczyc na jakąś pomoc:-)
        • mojito Decyzja :). 02.08.06, 18:33
          anka7911 napisała:

          "...tu trochę, tam trochę... chyba warto spróbować:-)
          język, poznać świat, nowych ludzi;-))."

          Absolutamente :). Odpowiedzialas sobie sama. Zdecydowanie warto.
          Nie wahaj sie dluzej. Czytaj teraz tylko posty wyrazajace sie
          entuzjastycznie o Meksyku :). Inne ignoruj. Bedziesz miala super
          przygode. Wrocisz juz nie ta sama i wypelniona meksykanskim sloncem :).

          Buen viaje,
          m.
          • anka7911 Re: Decyzja :). 03.08.06, 12:12
            Dzięki:-)
            mam nadzieję, że po wyjeździe też będę emanować takim optymizmem i radościa
            życia jaki można wyczuć w Twoich odpowiedziach:-)))
            Bardzo serdecznie Cię pozdrawiam i odezwę się jak dojdą do skutku plany wyjazdowe:-)
            Ania
            • kasiasmom Re: Decyzja :). 04.08.06, 05:26
              Wiem, ze Mojito chcial Ci dodac otuchy, ale chyba nierozsadne byloby czytanie
              postow, wyrazajacych sie tylko entuzjastycznie o Meksyku - zapewne bylyby
              pisane przez turystow i nie odzwieciedlalyby w pelni normalnego zycia w tym
              kraju - nawet z postow "przerazajacych" mozna sie dowiedziec, czego sie ew.
              wystrzegac (oczywiscie w granicach zdrowego rozsadku). Zycze powodzenia. Aha,
              jesli pracodawca bedzie zapewnial Ci noclegi, to on bedzie mial wplyw na wybor
              w miare bezpiecznych miejsc, w ktorych by cie ulokowac (nie wiem jaka prace
              bedziesz wykonywac i nie zamierzam Cie wypytywac, lecz jesli sciagnie Cie do
              niej az z Polski, chyba bedzie mu zalezalo na Twym bezpieczenstwie...)A co do
              reszty - to zdrowy rozsadek przede wszystkim. Suerte!
              • anka7911 Re: Decyzja :). 04.08.06, 08:52
                Hej:-)
                na jakimś pierwszym forum na jkie trafiłam, ludzie wymieniali się linkami do
                artykułów o jakiś strasznych morderestwach, gwałtach itp... itd...
                więc w pierwszej chwili troszkę mnie zmroziło...
                ale jak widać trzeba trafić na rozsądnych ludzi:-))
                z normalnym podejściem do życia:-)
                Do końca przyszłego tygodnia maja przysłać kontrakty do przeczytania - i wtedy
                będę się "martwić":-)
                Bardzo Was serdecznie pozdrawiam:-)
                Ania
                • mojito Meksykanski horror :). 04.08.06, 17:03
                  Witajcie,

                  aby straszyc sie wzajemnie nie trzeba leciec do Meksyku.
                  Wystarczy rzucic okiem na pierwsze strony naszych polskich
                  lokalnych "brukowcow". Wypelnione sa tanim hororrem po
                  brzegi:). Polak potrafi... I potrafi to taniej :).

                  W Kalifornii, w Beverley Hills, sa specjalne wycieczki obwozace
                  zadnych mrozacych krew w zylach atrakcji turystow pogrzebowymi
                  karawanami od miejsca do miejsca w ktorym stalo sie cos makabrycznego.
                  Z glosnikow leci muzyka pogrzebowa i kierowcy/przewodnicy sa ubrani
                  na czarno. To bardzo popularna forma zwiedzania Beverley Hills.
                  Robienie zakupow na Rodeo Drive jest juz znacznie drozsze :).

                  Za piwo, Corona, chetnie postrasze potencjalnych turystow w kazda
                  strone swiata. Za margarite dobiore odpowiedni horror na zamowienie :).
                  We wlasnym domu tez moze byc strasznie i niebezpiecznie. We wlasnych
                  domach ludzie tez gwaltownie i niespodziewanie umieraja. Faktycznie,
                  jest to tansza forma zejscia niz ta na wyjezdzie turystycznym ale
                  zdecydowanie mniej atrakcyjna. Jezeli placi sie karta kredytowa to w
                  przypadku zejscia za granica mozna uniknac zaplaty :). Dodatkowe
                  ubezpieczenie moze osuszyc lzy zalu bliskich odrobine szybciej :))).

                  Uwaga Ani (mamyKasi) o zdrowym rozsadku podczas podrozy po Meksyku
                  (i gdzie indziej) wydaje sie byc najcenniejsza.

                  Salud para todos,
                  m.
                  • anka7911 Re: Meksykanski horror :). 05.08.06, 22:54
                    :-) dawno sie tak nie ubawiłam:-)

                    ...takie zejście na wyjezdzie może pozwolić rodzinie (oprócz oczywiście
                    wielkiego odszkodowania) opowiadac fantastyczne historyjki o Twoich przygodach:-)))

                    podobne formy zwiedzania (Beverley Hills) proponują podobno bogatym biznesmenom
                    w Rosji - możesz np. zostać uprowadzny albo spędzic dzien w przebraniu
                    bezdomnego (w wybraniu stroju pomagaja stylisci(?!!?!?))na dworcu i sprawdzic
                    ile nazbierasz pieniedzy:-))

                    Ja tam jednak pozostane przy klasycznych formach zwiedzania i zachowywania sie
                    "w swiecie" wystarczajaco ekstrymalny bedzie sam wyjazd z Polski:-))
                    Pozdrawiam serdecznie :-)

                    Ania

    • kendra3 Re: Meksyk-praca-życie... 15.04.14, 20:00
      Witam, co prawda pare lat temu ten post został utworzony ale postanowiłam napisac:) Czy udało sie wyjechac do pracy do Meksyku? sama zastanawiam sie nad wyjazdem tam poniewaz od kilku lat Meksyk to moje marzenie:)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka