Walka chinez z tłuszczem proszę o doping:)

10.05.05, 13:42
Od wczoraj zaczęłam, liczę na wsparcie, porady, ocenę:)))
Jak zacząć?
Teraz jest: 174 cm wzrostu, waga - 69 kg:( tkanka tłuszczowa 27%
Ma być -9 kg, daję sobie czas - do końca sierpnia
Zaczęłam wczoraj, mam karnet w torbie i wczoraj byłam na pierwszym treningu.
Instruktor rozpisał mi zajęcia: 2xsiłownia ,aeroby wtedy kiedy mam czas, a
myślę, ze godzinę dziennie dam radę.
Wczoraj: rozgrzewka na rowerze 10 minut, siłownia- trening obowdowy-15
powtórzeń na każdą partię mięśni, ćwiczę odwodzenie i przywodzenie
nóg,wypychanie nóg na suwnicy,barki, plecy,triceps,biceps,czworogłowy
uda,spinanie brzucha,skręt tułowia na maszynie- wszystkie ćwiczenia wykonuję
15 razy na obciążeniach 23 kg,robię dwie serie.Zajmuje mi to 45 minut. po
siłowni -aeroby 40 minut- najbardziej lubię bieżnie i orbiter.
Rozciąganie 10 minut.
Wczoraj jadłam:
1 śniadanie - dwa kawałki chleba razowego z masłem , dwa plasterki szynki
drobiowej
2.II posiłek-biały chudy ser pół kostki, pomidor,
III posiłek- brokuły gotowane, zupa grzybowa z makaronem
IV - banan i jabłko ok 15
V- o 18 dwa plasterki poledwicy drobiowej, jogurt naturalny, jeden tost
    • chinez 10 maj dzień drugi 10.05.05, 13:55
      Przyznaję, nie chciało mi się tyłka ruszyć z łóżka rano, ale przełamala się:)
      Zawlokłam się wolnym krokiem do klubu
      dziś zaczełam :25 minut orbiterek, 15 minut rower,10 minut ćwiczeń na mięśnie
      brzucha, rozciąganie, zmieściłam sie w godzinie, poźniej prysznic i na uczelnie.
      Dziś się nie ważę, boję się
      na razie moje posiłki
      I. 4 kromki Wasy z masłem i 4 plasterki szynki drobiowej,(po treningu)
      II. twarożek ze szczyiporkiem chudy, całą kostkę wsunęłam
      III. zupa pomidorowa z makaronem
      IV jeszcze nie wiem
      V jeszcze nie wiem
      • chinez wymiary moje na dzień dzisiejszy:(((( 10.05.05, 13:58
        talia- 74 cm
        biodra- 104 cm
        udo-to mam ogromne!!!!56 cm
        łydka- 39 cm
        biust- 98 cm
        • nchyb Re: wymiary moje na dzień dzisiejszy:(((( 10.05.05, 14:23
          Wzrost mam ten sam, wagę prawie taką jak Ty miałam 2 miesiące temu, teraz mam
          63. W talii mam mniej, w biodrach też, w biuście trochę więcej, łydki mam
          szczuplejsze, uda o 1 cm grubsze i uważam je za zgrabne.
          Od dwóch miesięcy codziennie (oprócz weekendów) ćwiczę po 45 minut na
          orbitreku, prędkość ok. 13-14 km na godzinę, co daje ok. 10 km w czasie 3
          kwadransów. Do tego ćwiczę codziennie 6 weidera, czasami kilkanaście minut
          jogi, sporo spaceruję.
          Diety super nie stosuję, ograniczyłam tylk słodycze, ale nie całkowicie,nie
          słodze napojów,nie stosuję masła. Przewaga wmojej diecie - to dania kuchni
          śródziemnomorskiej, tyle że bezmięsne, ale z rybkami.
          W niespełna dwa miesiące - utrata ok. 5 kg wagi, po kilka cm w talii, biodrach
          i biuście, czuję się dobrze, chociaż też miewałam dni zwątpienia.
          • chinez Re: wymiary moje na dzień dzisiejszy:(((( 10.05.05, 15:05
            Gratuluję, też bym tak chciała, myślisz, ze mi się uda?czy taki plan ćwiczeń da
            efekty?
            • Gość: kasia Re: wymiary moje na dzień dzisiejszy:(((( IP: *.adsl.inetia.pl 11.05.05, 00:03
              Cześć. Myślę,że napewno Ci się uda tylko trzymaj tak dalej. Ja przyjęłam
              podobną taktykę jak Twoja. Zaczęłam się trochę ruszać. Na razie na własną rękę
              w domu-godzinka wieczorkiem na orbitreku, no i zmieniłam trochę podejście do
              jedzenia. Wcześniej jadłam wszystko, raczej na brak apetytu nie narzekam :)
              szczególnie wieczorne kanapeczki i fryteczki smakowaly wybornie po calym dniu
              pracy. W taki oto sposób dorobiłam się 72 kg przy wzroście 175. Więc jak
              widzisz startujesz z nieco dogodniejszej pozycji:)Dodam, że wzięłam się za
              siebie niespełna miesiąc temu a ćwiczonka na orbitreku kontynuje od tygodnia.
              Efekty-jak na razie do tyłu 4,5 kg. Co do obwodów to też trochę spadły-widać po
              ubraniach. Jutro postaram się zmierzyć, mam nadzieję ze to będzie raczej miła
              chwila;). chętnie przyłącze się do tego Twojego maratonu, razem bedzie łatwiej.
              Pozdrawiam i tak trzymaj. Gdybyś miała jakieś pytania to śmiało.Hej
              • chinez Re: wymiary moje na dzień dzisiejszy:(((( 11.05.05, 09:05
                Hej Kaśka! Nie załamujcie mnie dziewczyny 4,5 kg przez miesiąc, to przecież
                super wynik, gdybym tyle schudła byłoby super
                Kasiu! Czy tylko cwiczyłaś na orbiterek w domu ? czy cos jeszcze?
                • Gość: kasia Re: wymiary moje na dzień dzisiejszy:(((( IP: *.adsl.inetia.pl 11.05.05, 22:47
                  cześć a raczej dobry wieczór. Żyjesz jeszcze?:) Wyobraź sobie że poszłam za
                  Twoim przykładem i wyruszyłam dziś do klubu fitness. Zaliczyłam godzine na
                  orbitreku i godzinę zajęć BNP (biodra nogi pośladki) Ledwo dojechalam do domu.
                  Myślalam że sie wykończę;) Gdzie ta kondycja... Na dodatek jak tylko wpadlam do
                  domu musiałam zaliczyć coś na ząb (godz 22)inaczej bym nie przeżyła. Mam
                  nadzieję że micha sałaty z odrobiną kurczaka nie zaszkodzi. Zresztą i tak bym
                  nie zasnęla z głodu:)Na razie waga stoi w miejscu. Spadło mi trochę w pasie ok
                  5 cm. Na dzień dzisiejszy 73 cm. Udziska 57 (na początku 60-wrrrrrrrr)i łydka
                  36 a było 39. Zapomnialam ile w biodrach bo się mierzyłam rano ale na pewno tez
                  trochę spadło. Tak więc pomalutku ale do celu. Jesli jutro będę w stanie zwlec
                  się wogóle z łóżka i przepracowac 8 godzin to może i dam radę na jakiś
                  maratonik z fitnessu ;) Ale to zobaczymy dopiero jutro. A wracając do twojego
                  pytania to na orbitreku zaczęłam jeżdzić dopiero od tygodnia a dziś pierwszy
                  dzień trochę solidniejszych ćwiczeń. Na razie wykupiłam karnet na 2 tygodnie,
                  bo od 30 maja urlopik i wyjazd...:0) Odezwę się jutro , Ty tez napisz jak się
                  miewasz. Pozdrowionka i do jutra.
      • chinez 11 maj 2005 11.05.05, 08:54
        Dziś trening poranny, godzinka same aeroby(bieżnia), utrzymuję tętno na
        poziomie 140, ale mam z tym trochę problem, jak przyspiesze to skacze do180,
        jak zwolnię i tylko idę do gwaltownie spada i maszerujac po bieżni nie czuję że
        sięzmęczyłam. Mam poblem z utrzymaniem tętna,
        Teraz śniadanie: 2 kromki razowca z ziarnem, zieloną sałatą i pasztetem sojowym
        Palnuję:
        IIposiłek godz.11.00- chudy biały ser 250 g ze szczypiorkiem
        III-godz. 13 jabłko i pomarańcza
        IV- 15.30- tuńczyk i zielona sałata
        godzina -17.00- idę ćwiczyć godzinkę w klubie- 10 minut rozgrzewki, 2 obwody po
        15 powtórzeń-siłownia, rozciąganie 10 minut PYTANIE!!!!jakie obciążenia? zeby
        nie nabrać za dużo mięśni?teraz mam ok.23 kg?nie za dużo jak na dziewczynę
        V posiłek- poźno 19.00- gotowany filet z kurczaka, pomidor,tost
        DRUGIE PYTANIE: 2 razy w tygodniu siłownia wystarczy? czy jak aeroby zrobię
        przed siłownią to coś się stanie?reszte dni aeroby 60 minut dziennie.
        TRZECIE PYTANIE: czy mam zmieniać trening po jakimś czasie? wiem, ze organizm
        może sie przyzwyczaić do wysiłku, i co wtedy? zwiększyć obciążenia? dodać jeden
        trening siłowy?
    • Gość: kasia Re: Walka chinez z tłuszczem proszę o doping:) IP: *.adsl.inetia.pl 15.05.05, 18:13
      chinez, co z Tobą? dlaczego się nie odzywasz? chyba sie nie zniechęciłaś?
      Odezwij się. Pisałaś o 10- 11 maja a dziś już 15! Trzymasz się jeszcze? Ja
      jeszcze się trzymam. Zaraz wskakuję na orbitreka i godzina pedałowania, choć
      przyznam szczerze wcale mi sie nie chce:( Waga na razie stoi w miejscu, czasami
      łapie jakiegoś doła ale jakoś idę do przodu. Pozdrawiam i czekam na wieści;)
      • chinez Jestem, jestem 16.05.05, 09:02
        trzymam się dzielnie, a nawet lepiej, zyć nie mogę bez treningów, wczoraj 16
        maj- trening 3 obowody po 18 powtórzeń na siłowni - ponad godzinę, po siłowni
        bieżnia - 50 minut, wyszłam mokra:))) dietę trzymam.
        • nchyb Re: Jestem, jestem 16.05.05, 22:20
          > trzymam się dzielnie, a nawet lepiej, zyć nie mogę bez treningów
          Tak trzymaj! Ja też zauważyłam,że po pewnym czasie treningi uzależniają, ale to
          zdrowy nałóg :-)
          Ja ćwiczę, za to z dietą nie wychodzi...
      • chinez dzisiaj 16 maj 2005 16.05.05, 09:09
        Waga ruszyła w dół!!! aż sama się dziwię, 67,5 kg było rano
        Dzisiaj zaczęłam poranny trening, odpoczynek od siłowni, dzisiaj orbiter 30
        minut, rower 35 minut. rozciąganie - 10 minut
        Posiłek I - sałatka z tuńczyka w sosie włsanym z pomidorem i zieloną sałatą,
        kromka chlebka Wasa
        II- twarożek z rzodkiewką
        III- zupa gulaszowa
        IV- jeszcze nie wiem, nie mam coś pomysłu
        • Gość: kasia Re: dzisiaj 16 maj 2005 IP: *.adsl.inetia.pl 16.05.05, 19:29
          miło Cię słyszeć:) Napisz gdzie jest ten wspaniały klub fitness do którego
          chodzisz bo ja po swoim nie jestem raczej zadowolona. mała sala i dużo ludzi:(
          Pozostaje pedałowanie w domu. Niestety nie mam takiego zapału jak Ty i wejście
          na orbitreka wymaga ode mnie sporo wysyłku psychicznego :)))) jednak staram się
          codziennie cos robić jak nie fitness to chociaż orbitrek. Dietę trzymam nadal
          ale o dziwo przybyło mi 05 kg. A wszystko od momentu kiedy zaczęłam ćwiczyć.
          trochę mnie to zniechęca, chociaż dziś koleżanka która wróciła z urlopu 2
          tygodniowego zaskoczyła mnie stwierdzeniem ze schudłam :0) (miło było) jesli
          chodzi o obwody to się zmniejszają a waga idzie w górę-dziwne, nie robię
          przecież jakiś wyszukanych siłowych ćwiczeń które rozbudowywały by masę
          mięśniową. wkurza mnie to bo tracę motywację ale staram się nie poddawać tym
          bardziej że nie założyłam sobie że muszę schudnąć tyle i tyle w takim a takim
          czasie. Pozdrawiam i do usłyszenia.
          • jogger Re: dzisiaj 16 maj 2005 18.05.05, 18:59
            Oznacza to, że spada % sadełka w organiźmie, czyli to, co się liczy, a waga
            brutto to tylko fetysz.
    • jooza Chinez, i jak? 05.09.05, 00:03
      Jak tam waga? Juz wrzesien :)
Inne wątki na temat:
Pełna wersja