oban
14.09.06, 01:15
ćwiczę prawie rok na siłowni. zawsze miałem problem z techniką jeśli chodzi
o martwy ciąg (wiosłowanie w opadzie też ale to inny temat).
W ostatni wtorek chyba w końcu załapałem :)
Skonczyło się na dołożeni 10kg na sztangę i zakwasach mięśni brzucha
na drugi dzień (prostowniki, pośladki i nogi - OK!)
Pytanie - to jest normalne, czy może jednak nie załapałem ??
Pytanie dodatkowe - jak wiosłować w opadzie żeby poczuć plecy ? Jakieś rady ?
Dzięki !