Dodaj do ulubionych

glupia sprawa, ale...

21.01.07, 15:34
ogromne problemy w czasie cwiczen sprawia mi dokladne, tzn do konca
rozprostowanie nog w kolanach... dokladnie chodzi mi o to, ze kiedy np
podczas cwiczen rozciagajacych trzeba sie rekami zlapac za stopy, to... no
wlasnie, wiem ze mozna ugiac nogi w kolanach, ale to sie moja z celem... tak
samo w roznych sklonach i innych takich. Wiem, ze dawniej, tzn jeszcze za
czasow szkolnego wf'u nie mialam takiego uczucia "rozrywania" sciagien i
miesni :( jak temu zapobiec? no i jakie cwiczenia, zeby sie rozciagnac na
tyle, zeby bez problemow mozna bylo normalnie dotknac palcy u nog?
Obserwuj wątek
    • Gość: bueee Re: glupia sprawa, ale... IP: 217.116.110.* 21.01.07, 20:18
      To chyba cecha niektórych typów- też tak miałam i mam.

      Co prawda w czasach liceum podeszłam do tematu dość ambicjonalnie i przez długi
      czas konsekwentnie (i delikatnie!) rozciągałam się i udało mi się nawet ze dwa
      razy dotknąć głową kolan.

      Teraz za żadne skarby nie dotknę nawet podłogi. I jakoś nie czuję się
      wybrakowana z tego powodu- do niczego ta umiejętność nie jest mi potrzebna:)
      • Gość: Boo Re: glupia sprawa, ale... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.01.07, 20:50
        Teraz za żadne skarby nie dotknę nawet podłogi. I jakoś nie czuję się
        > wybrakowana z tego powodu- do niczego ta umiejętność nie jest mi potrzebna:)

        Kobiety które mają przykurcz podkolanowy bo tak nazywa się niemożnośc
        dotknięcia do podłogi bez uginania kolan, chodzą na obcasach jak by miały za
        chwilę usiąść na krześle. Szczerze mówiąc wygląga to karykaturalnie.
        Umiejętnośc wyprostowania kolan jest przydatna jeżeli chce się chodzić
        elegancko na obcasach.
        • Gość: koala Re: glupia sprawa, ale... IP: *.145.6211G-CUD12K-02.ish.de 23.01.07, 21:49
          A czy nie jest tak, ze na obcasach sie w ogole nie powinno chodzic? Ja mam
          przykurcze i pracuje nad nimi, ale obcasow unikam jak ognia, bo moim zdaniem
          szkodza. Nie wiem jednak jak bardzo, wiec musze poczytac cos na ten temat.
          • Gość: Boo Re: glupia sprawa, ale... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.01.07, 10:48
            Całkiem płaska podeszwa też nie jest najzdrowsza :) i dziesięciocentymetrowe
            szpile też szkodzą. Najlepszy jest złoty środek - ok. 5 cm obcasy najlepsze
            dość szerokie żeby nie kiwać się w kostce bo to też szkodzi. Jak to kiedyś
            powiedziała znajoma pani doktor najzdrowsze obuwie to męskie półbuty... tylko
            jak kobieta w nich wygląda:)
    • koala1212 Re: glupia sprawa, ale... 22.01.07, 00:53
      ja jestem nieelastyczna i cierpie z tego powodu.
      Rozciaganie jest bardzo wazne. Bardzo, bardzo. Cwiczylam troche joge i
      nastapila niesamowita roznica w odcziwaniu mojego ciala (nie tylko w czasie
      cwiczen, ale takze w czasie pracy, siedzenia itd). Inaczej czulam plecy, nogi,
      kregoslup. Niestety nie moge napisac dlaczego tak jest (po prostu sie nie
      znam). Moge tylko napisac, ze instruktorka kiedys na stretchingu tlumaczylam
      nam, ze kiedy sie trozciagamy, to ograny w sordku maja wiecej miejsca i lepiej
      pracuja. Pewnie chodzi o cos wiecej, nie wiem o co, ale odczuwam ogromna
      roznice. Radze Ci zapisac sie na joge, na pilates. Dla mnie rozciaganie i
      wzmacnianie stalo sie najwazniejsze.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka