Gość: fikołkowa
IP: 83.168.109.*
11.02.07, 00:07
Czy ktoś może mnie wreszcie oświecić, dlaczego aeroby są tak istotne w
procesie spalania tłuszczu? Wiem, że sprawiają, że organizm zaczyna chwytać
tłuszcz, a nie spala węgle, jak to ma miejsce przy ćwiczeniach anaerobowych
(upraszczam pewnie), ale czy nie jest summa summarum najważniejsza ilość
kalorii utraconych?
I tak teraz całkiem hipotetycznie - załóżmy, że biegam truchcikiem robiąc
zwykłe aeroby, w dodatku na kofeinie, potem mogę się nawet powstrzymać od
jedzenia czegokolwiek coby pozostać w fazie spalania. I robię to dajmy na to
co drugi dzień. Zakładając, że godzina wolnego biegu zużyje około 480
kalorii, to czy nie lepiej przez tę godzinę grać ostro w tenisa czy w kosza?
Ja rozumiem, że przy aerobach "schodzą" tłuszcze, a przy sportach bazujących
na szybszym tętnie węgle, ale czy kalorie to nie kalorie? Nie czaję tego
jakoś ;) Proszę o jakieś wyjaśnienie tak łopatologicznie ;)
Pozdrowienia,
F.