Gość: niunia214 IP: *.zgrudna.kghm.com.pl / 172.30.19.* 12.05.03, 14:40 Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: sito Re: od jutra Kopenhaga, czy ktoś się do mnie doła IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.05.03, 20:17 a mioze byc z chlopakiem? rozpoczale Odpowiedz Link Zgłoś
gluchd Re: od jutra Kopenhaga, czy ktoś się do mnie doła 12.05.03, 21:29 Hej, ja zaczelam juz dzis...najlepiej zaczyna sie od poniedzialku Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: sito zaczelismy od poniedzialku:) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.05.03, 21:44 gluchd napisała: > Hej, > ja zaczelam juz dzis...najlepiej zaczyna sie od poniedzialku no i jak ci idzie? wrzucilem na gore temat o diecie ze szczegolami i odpowiedziami. ja w sumie tak strasznie glodny nie jestem, aleczuje ze cos sie dzieje z organizmem. takie ssanie jakby. polecam salate z cytryna i z oliwa z oliwek a nie zadnym olejem brrr.... Odpowiedz Link Zgłoś
gluchd Re: zaczelismy od poniedzialku:) 13.05.03, 08:31 W ogole nie zauwazam, ze stosuje jakas diete. Pracuje caly dzien i trudno mi wygospodarowac czas nawet na te skromne badz co badz posilki. Zobaczymy, co bedzie w weekend :)) Ciociu, dzieki, ze masz szklarnie i tak wspaniale kruche salatki zielone. Wielkie dzieki!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: sito wtorek - dzien drugi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.05.03, 08:40 nie mam cioci ze szklarnia, poza tym wszystko tak samo. wiesz ze to niesamowite ale ja do teraz mam poczucie najedzenia, mimo ze wczoraj befsztyk zjadlem po 18 i potem juz nic. choc wiem ze tak nalezy, to zawsze glodnialem miedzy 8 a 9 i cos tam podskubywalem, no i byl... powod do robienia diety. jesli chodzi o befsztyk do najbardziej polecam rostbeaf wolowy - kosztuje z 3 razy mniej niz poledwica, a ana befsztyki znacznie lepszy. tylko trzeba kupic ladny, bez "bialego" i bardzo cienko rozbic, nawet na wielkosc patelni, potem barrrrdzo rozgrzac patelnie przejechac jakas planta po niej, na mieso posyopac pieprzu, nie soli /zatrzymuje wode w organizmie, poza tym wolowiny sie nie smazy z sola/. byl pyszny! no to juz po kawce /wyciagnalem najwiekszy kubek/ i lanczyk na 12 sobie zrobie. owoc to radzilbym zjesc przed reszta . do przyeczytania. Odpowiedz Link Zgłoś
hella100 Re: wtorek - dzien drugi 13.05.03, 09:17 Tez drugi dzien!!! Myslalam, ze bedzie gorzej ale daje rade. Najbardziej boli mnie kawa bez mleka:-( no i to, ze musze robic obiady dla dzieci, a boje sie nawet sprobowac. Na szczescie moj "stary" razem ze mna gloduje i jakos razniej. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: sito Re: wtorek - dzien drugi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.05.03, 09:52 po prostu potraktuj kawe bez mleka jako cos nowego. bardzo dobre sa wszelkie "gold" zarowno nesca, tchibo i kronung. mozna posypac odrobina cynamonu i jest naprawde niezla. powodzenia i meldujemy sie codziennie:) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: minio Re: wtorek - dzien drugi IP: *.internetdsl.tpnet.pl 13.05.03, 09:55 witajcie :-) bede do Was zagladac, bo tez na kopenhaskiej jestem (4dzien). postepy, wnioski i takie tam watpliwosci zamieszczam w watku Majki i niech tak zostanie, zeby nie robic balaganu. trzymajcie sie cieplo na tej kawie :-) Minio Odpowiedz Link Zgłoś
hella100 Re: wtorek - dzien drugi 13.05.03, 10:10 Gość portalu: sito napisał(a): > po prostu potraktuj kawe bez mleka jako cos nowego. bardzo dobre sa > wszelkie "gold" zarowno nesca, tchibo i kronung. mozna posypac odrobina > cynamonu i jest naprawde niezla. powodzenia i meldujemy sie codziennie:) Na codzien pijam Jacobs Gold, ale bez mleka jakas taka za gorzka:-( W zwiazku z tym kupilam wczoraj Maxwella szybko rozpuszczalna, na ktorej tworzy sie pianka i jest o niebo lepsza:-). Nie wiem tylko co z cukrem? nie jestem w stanie przelknac slodzonej kawy... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: sito Re: wtorek - dzien drugi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.05.03, 10:16 hella100 napisała: > Gość portalu: sito napisał(a): > > > po prostu potraktuj kawe bez mleka jako cos nowego. bardzo dobre sa > > wszelkie "gold" zarowno nesca, tchibo i kronung. mozna posypac odrobina > > cynamonu i jest naprawde niezla. powodzenia i meldujemy sie codziennie:) > > > Na codzien pijam Jacobs Gold, ale bez mleka jakas taka za gorzka:-( W zwiazku z > > tym kupilam wczoraj Maxwella szybko rozpuszczalna, na ktorej tworzy sie pianka > i jest o niebo lepsza:-). Nie wiem tylko co z cukrem? nie jestem w stanie > przelknac slodzonej kawy... ja mam taki cukier palony w kawalkach, lezy na stole w szklanym pojemniku, bardzo ladnie wyglada, a ludzie nabieraja sie ze to bursztyny:) i pijac sobie gorzka kawe, tez brzydzi mnie mysl o poslodzeniu ssalem sobie go jak cukierka:) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: minio Re: wtorek - dzien drugi IP: *.internetdsl.tpnet.pl 13.05.03, 10:16 kawy nie musisz slodzic :-) a cukier miej w poblizu na wypadek niedocukrzenia (mdlosci, zarowty glowy, mroczki przed oczami) :-) Odpowiedz Link Zgłoś
hella100 Re: wtorek - dzien drugi 13.05.03, 10:22 Nie wiem jak to mozliwe, ale zupelnie nie czuje glodu? nie zebym nazekala;-) A jak przygotowujecie szpinak? ja go tylko sparzam - nie lubie gotowanego. I czy mozna dodac czosnek? Odpowiedz Link Zgłoś
mea25 Re: wtorek - dzien drugi 13.05.03, 10:21 Witam, ja dzisiaj mam swój 9-ty dzień i pozwoliłam sobie przekopiowac mój własny wpis z innego wątku. I ja, zniechęcona swoimi dotychczasowymi wynikami za pomocą diety pt. jem mniej kalorii i uprawiam więcej sportu (basen i rower), wynikami nie tyle zerowymi, co koszmarnymi, bo utyłam 1,5 kg, postanowiłam zastosować osławioną kopenhaską. Tym bardziej, że nie ma w niej produktów mlecznych, których nie mogę spożywac (akurat jogurt mogę, a jeden biały serek mi nie szkodzi), a reszta potraw odpowiada mi bardzo (lubię wołowinę, brokuły, jajka itd). Wczoraj minął 1 tydzień i jestem zadowolona. Z wagi spadło ok. 2,5 kg i tak chciałam. Przestrzegam diety, ale nie do końca rygorystycznie, ponieważ wierzę, że czasami należy słuchać swojego organizmu :). Mam dość niski poziom cukru (w normie, ale niski), więc jak czuję, że nie mogę wytrzymać, to po prostu zjadam dwa okienka czekolady. W osławionym dniu 7 kurczaka z grilla po prostu rozłożyłam sobie na 2 razy. Dla mnie nie ma nic gorszego niż głód, ponieważ u mnie doprowadza to do natychmiastowego efektu jo-jo. Ani razu więc na tej diecie nie byłam głodna, tak sobie rozplanowałam posiłki. Połowa sukcesu za mną, moje kochane dżinsy znów na mnie pasują. Wiem, że sukces to nie schudnąć na diecie, tylko nie utyć po niej. Ale o tym później :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: sito Re: wtorek - dzien drugi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.05.03, 21:43 niby fajnie fajnie, ale cos jakis niepokoj czuje - trudne do okreslenia, tak jakbym chcial przespac te diete Odpowiedz Link Zgłoś
gluchd Re: od jutra Kopenhaga, czy ktoś się do mnie doła 13.05.03, 13:44 Hej, A ja nie zamierzam sie wazyc ani mierzyc. Najlepiej poznac po ciuchach. Jezeli beda dobre te z poprzednich wakacji bedzie bosko. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: sito Re: od jutra Kopenhaga, czy ktoś się do mnie doła IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.05.03, 13:50 gluchd napisała: > Hej, > > A ja nie zamierzam sie wazyc ani mierzyc. Najlepiej poznac po ciuchach. Jezeli > beda dobre te z poprzednich wakacji bedzie bosko. > > Pozdrawiam > ja tez sie zwarze po kilku dniach, zeby sie nie zestresowac Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ania Re: od jutra Kopenhaga, czy ktoś się do mnie doła IP: *.k.mcnet.pl 13.05.03, 10:56 Ja zaczęłam od środy (7 maja) i już schudłam 5kg. Trzymajcie się. Pozdrawiam Ania Odpowiedz Link Zgłoś
jogger Re: od jutra Kopenhaga, czy ktoś się do mnie doła 13.05.03, 12:28 Ja jestem od 6.V, z 75.2kg 7.5% tłuszczu (po porannym bieganiu, tj. lekkim odwodnieniu) do dzisiejszego 72.4kg 7% tłuszczu. Odpowiedz Link Zgłoś
mea25 Re: od jutra Kopenhaga, czy ktoś się do mnie doła 13.05.03, 12:55 ja wpradzie nie mam czym zmierzyć tłuszczu, ale jeżeli chodzi o cm, to po 2cm w udach i talii. Tylko biodra coś słabiutko... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: sito Re: od jutra Kopenhaga, czy ktoś się do mnie doła IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.05.03, 08:08 Gość portalu: Ania napisał(a): > Ja zaczęłam od środy (7 maja) i już schudłam 5kg. Trzymajcie się. > > Pozdrawiam > Ania a teraz ile razem? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: sito do joggera IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.05.03, 13:48 1. ktory raz ja przeprowadzasz? 2. gratuluje pasji, postawy i stosunku do ludzi 3. czy jestes zawodowym dietetykiem? 4. jakie jest twoje zdanie na temat diety hollywoodzkiej? (pani Mason) Odpowiedz Link Zgłoś
jogger Re: do joggera 14.05.03, 18:38 Gość portalu: sito napisał(a): > 1. ktory raz ja przeprowadzasz? Pierwszy, bo musiałem się zdecydować na środki obniżające ciśnienie :-) > 2. gratuluje pasji, postawy i stosunku do ludzi > 3. czy jestes zawodowym dietetykiem? Nie, just hobby :-) > 4. jakie jest twoje zdanie na temat diety hollywoodzkiej? (pani Mason) Sorry, nie znam też jeszcze wielu innych diet :-) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: niunia 214 po 1dniu zakończyłam diete, ale teraz znowu walcze IP: *.zgrudna.kghm.com.pl / 172.30.19.* 14.05.03, 07:25 od dzisiaj znowu zaczynam. Będe codziennie pisała jak mi idzie i może to pozwoli mi przetrwać te 13 dni. Siedze teraz w pracy i jak na razie nie czuję głodu. Zamiast szpinaku mam brokuły, 2 małe pomidorki 2 jajeczka. O 9 wypije kawe a o 14 zjem sobie śniadanko. Obiad będę jadła o 17. Może nie umre z głodu. Mam do zrzucenia 8 kg. Przy wzroście 168 waże 66 kg. 26 lat i 2 letnią córeczke. MoŻe jak będziemy się tu wspierać to przetrwam. Mam taką cichą nadzieje. Pozdrawiam wszystkich walczących. :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: niunia 214 ŚRODA.dzien 1 ponownie IP: *.zgrudna.kghm.com.pl / 172.30.19.* 14.05.03, 07:37 od dzisiaj znowu zaczynam. Będe codziennie pisała jak mi idzie i może to pozwoli mi przetrwać te 13 dni. Siedze teraz w pracy i jak na razie nie czuję głodu. Zamiast szpinaku mam brokuły, 2 małe pomidorki 2 jajeczka. O 9 wypije kawe a o 14 zjem sobie śniadanko. Obiad będę jadła o 17. Może nie umre z głodu. Mam do zrzucenia 8 kg. Przy wzroście 168 waże 66 kg. 26 lat i 2 letnią córeczke. MoŻe jak będziemy się tu wspierać to przetrwam. Mam taką cichą nadzieje. Pozdrawiam wszystkich walczących. :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: sito ŚRODA.- DZIEŃ TRZECI!!!!:) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.05.03, 08:57 KOCHANA! nie przejmuj sie, walcz z soba o siebie, ale my lecimy dalej wczoraj przylapalem sie na tym, ze machinalnie siegnalem po tonic z lodowki - kurde my jemy i pijemy n i e s w i a d o m i trzeba przejsc tak scisla diete, zeby do tego dojs. wczoraj przyszli znajomi i przyniesli pudelko ptasiego oczywiscie ani kawalka nie zjadlem, ale nie robilem z tego wielkiego halo. dopiero tu moge sie pochwalic:))) Odpowiedz Link Zgłoś
hella100 Re: ŚRODA.- DZIEŃ TRZECI!!!!:) 14.05.03, 09:20 Witam! To tez moj trzeci dzien. Na wadze mniej o 2,5 kg.! Jakos sie trzymam bez wpadek i nawet nie jest ciezko. Moj maz tez sie trzyma, ale dzisiaj idzie z kolegami na mecz do knajpy i nie wiem jak da rade bez piwa :-). Czy bierzecie jakies witaminy? Ja bralam chrom, ale sie uczulilam a witamin nie biore (a moze powinnam?) Mysle, ze z wami bedzie mi latwiej... pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
mea25 Re: ŚRODA.dzien 1 ponownie 14.05.03, 09:49 Gdzieś to już kiedyś czytałam, ale wyznaję podobną zasadę: wszystko zależy od tego, jak podchodzimy do diety. Jeżeli traktujemy ją jak koszmar i dopust Boży, skreslamy dni do jej końca, to marne szanse, że się uda. Nawet jak dotrwamy do końca, to potem od razu rzucamy się na jedzenie i pan jo-jo puka do drzwi. Dietę należy stosować dla siebie i chociaż postarać się czerpac z tego przyjemność i satysfakcję. I pamiętać, że nie należy się katować, bo to nie o to chodzi. Oczywiście potrzeba silnej woli i trochę samokontroli, ale nie unieszczęśliwiajmy się na siłę. Ja, jak potrzebowałam zjeść coś słodkiego (brak cukru), to po prostu zjadałam i już. Dziś jestem 10 dzień na diecie, schudłam ok.3 kg i tak właśnie chciałam. Więcej mi nie potrzeba. Nie odczuwałam głodu ani razu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: niunia214 Re: od jutra Kopenhaga, czy ktoś się do mnie doła IP: *.zgrudna.kghm.com.pl / 172.30.19.* 14.05.03, 10:24 pije właśnie kawe. Boże jak ja nie lubię kawy z cukrem bez mleczka. ale musze przetrwać. Mąż się ze mnie śmieje że znowu stosuję dietę. Pół roku temu też przechodziłam 13-tke. Wytrwałam 9 dni i schudłam 4 kg.Ale póżniej tak dużo jadłam że aż wstyd się przyznać.Czy można te 2 posiłki rozłożyć na cały dzień żeby nie czuć głodu ?? Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
basis1 Re: od jutra Kopenhaga, czy ktoś się do mnie doła 14.05.03, 13:02 ja tez sie katuje dzien 2 i straszne delirki Odpowiedz Link Zgłoś
gluchd Re: od jutra Kopenhaga, czy ktoś się do mnie doła 14.05.03, 13:41 Hej Mam pytanie techniczne: co mozna zjesc zamiast grzanki? Co za szczescie, ze nie mam czasu na myslenie, ze jestem na diecie!! Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
jogger Re: od jutra Kopenhaga, czy ktoś się do mnie doła 14.05.03, 18:43 Ze względu na IG, np. 1 pieczonego ziemniaka (ale coś nie bardzo do kawy :-) ). Odpowiedz Link Zgłoś
gluchd Re: od jutra Kopenhaga, czy ktoś się do mnie doła 14.05.03, 22:24 jogger napisał: > Ze względu na IG, np. 1 pieczonego ziemniaka (ale coś nie bardzo do kawy :- ) ). Ba, nie kazdego stac na taki luksus w pracy, by sobie ziemniaka zapiec. Grzanek nie jadlam nidgy, tak wiec dla tych paru sniadan tostera nie kupie ... no chyba ze pozyczyc...:))) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: minio Re: od jutra Kopenhaga, czy ktoś się do mnie doła IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.05.03, 22:32 chleb na chwile do piekarnika :-) i jest grzanka :-) smacznego Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Apila Re: od jutra Kopenhaga, czy ktoś się do mnie doła IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 14.05.03, 22:44 Witam serdecznie, trzeci dzień minął...nie ma efektów. Mój chłopak mówi że mi schudła buzia ale on zawsze mnie pociesz. Ja tam nic nie widzę. W piątek wyjeżdż na 4 dni i mówi, że nie może doczekac się jak mnie zobaczy bo pewnie po tak długim niewidzeniu bęzie mógł stwierdzić czy mnie ubyło :). W nocy burczy mi w brzuchu nie mogę zasnąć z głodu, chyba zacznę paznpokcie obgryzać :), żeby troche buzia poruszać. Nie mam siły ćwiczyć, łeb mi pęka i jestem zniechęcona. Zjadłabym ruskie pierogi ze skwareczkami :(((((((. Gdyby tak chociaż 1 kilogram a tu nic, nic, nic :((((((((((buuuuuuuu Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ludwik Re: od jutra Kopenhaga, czy ktoś się do mnie doła IP: *.aei.ca 14.05.03, 23:08 Gość portalu: Apila napisał(a): >... trzeci dzień minął...nie ma efektów To jest klasyczny przyklad debilizmu. Co bedzie po 3 latach? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: sito Re: od jutra Kopenhaga, czy ktoś się do mnie doła IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.05.03, 08:54 Gość portalu: Apila napisał(a): ".. W nocy burczy mi w brzuchu nie mogę zasnąć z głodu, chyba zacznę paznpokcie obgryzać :), żeby troche buzia poruszać" obawiam sie ze paznokcie tez sa wykluczone:) jogger, a jak to jest z ta guma do zucia, w sumie teraz 90 % to bezcukrowe - mozna czy nie mozna, poza tym piszesz ze jak ktos ma klopoty z ssaniem, to moze sobie kawalek cukeru, a nie mozna zamiast tego wlasnie gumy? dzieki Odpowiedz Link Zgłoś
jogger Re: od jutra Kopenhaga, czy ktoś się do mnie doła 15.05.03, 19:10 Gość portalu: sito napisał(a): > jogger, a jak to jest z ta guma do zucia, w sumie teraz 90 % to bezcukrowe - > mozna czy nie mozna, poza tym piszesz ze jak ktos ma klopoty z ssaniem, to moze > > sobie kawalek cukeru, a nie mozna zamiast tego wlasnie gumy? dzieki Wg. mnie żucie gumy 'na pusto' zbytnio pobudza slinianki, i organizm nastawia się już na coś konkretnego (wydzielają się soki trawienne). Cukier to już przy zawrotach głowy itp. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: sito Re: od jutra Kopenhaga, czy ktoś się do mnie doła IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.05.03, 08:51 gluchd napisała: > jogger napisał: > > > Ze względu na IG, np. 1 pieczonego ziemniaka (ale coś nie bardzo do kawy : > - > ) ). > > > Ba, nie kazdego stac na taki luksus w pracy, by sobie ziemniaka zapiec. Grzanek > > nie jadlam nidgy, tak wiec dla tych paru sniadan tostera nie kupie ... no chyba > > ze pozyczyc...:))) na teflonowa patelnie bez tlusczu i jest grzanka Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: niunia214 DZIEŃ DRUGI IP: *.zgrudna.kghm.com.pl / 172.30.19.* 15.05.03, 07:23 Właśnie przyszłam do pracy i o dziwo nie czuję wogóle głodu. Wiem to jest dopiero drugi dzien ale kiedyś też byłam na kopenhadze i do 9 dnia cały czas byłam głodna. Wczoraj jak stanełam na wadze pod wieczór to było 66,3 kg a dzisiaj rano 64,6 kg. Nie wiem czy to dobrze? Chyba troche za szybko. Zeby tylko nie było jo-jo. O 10 wypije kawe. O 14.30 śniadanko a o 18.30 obiadek. o tych godzinach jadłam też wczoraj i za bardzo nie byłam głodna. Boże jak ja chciałabym przejść całe 13 dni bez żadnej wpadki. musi mi się udać. Co ja pisze: NA PEWNO SIĘ UDA. Mam nadzieje że wy też jakoś się trzymacie. Pozdrawiam wszytkich bardzo gorąco :D Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Apila CZWARTY DZIEŃ IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 15.05.03, 08:26 Witam niunię :)tak trzymać. To mój czwaty dzień i jestem właśnie przy kawowym śniadanku, ale nie ważę się, dla mnie zawsze ważniejsze były centymetry. Twarz jakby rzeczywiście lekko się wydłuzyła - to już nie jest klasyczny "księżyc w pełni ":). Rano zawsze jest ok-jestem przyzwyczajona do niejedzenia śniedań, za to wieczór jet koszmarem zwłaszca ze ze mni nocny marek. ninia, mam pytanie czy stosujesz jakies preparaty witaminowe? Może coś z zalecanych tu na formu? Pozdrawiam i trzymam kciuki !!!! Odpowiedz Link Zgłoś
gluchd Re: CZWARTY DZIEŃ 15.05.03, 08:33 Hej, Teraz jest fajnie, chudniemy sobie (ja juz po ciuchach widze, ze bedzie jakies 3 kg), ale ja sie obawiam efektow po. Po skonczonej diecie zawsze mowilam, ze od teraz przechodze na zdrowy tryb zycia i bede sie pilnowac, ale jakos nie udalo mi sie wytrwac długo w tym postanowieniu. Odpowiedz Link Zgłoś
hella100 Re: CZWARTY DZIEŃ 15.05.03, 08:56 Czesc dziewczyny i chlopaki! Trzy dni minely i jest mnie mniej o 3kg. :-) Lekko nie jest, chodze wczesnie spac, zeby nie meczyc sie. Zreszta i tak ciagle chce mi sie spac (moze to jakies oslabienie?) Moj maz nie wytrzymal i zjadl wczoraj na kolacje dwie grzanki:-( Dzisiaj podobno najgorszy dzien - kryzysowy. A w niedziele to najchetniej wzielabym jakies nasenne i przespalabym caly dzien, tylko co z dziecmi? Trzymajcie sie. Trzeba byc twardym nie "mietkim" ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: sito Re: CZWARTY DZIEŃ IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.05.03, 09:00 Boze, snily mi sie... torty. wiecie co ja wcale nie lubie tortow, nazywam je margarynowcami, ale te byly ze swiezej smietany, bezow i truskawek. wczoraj stwierdzilerm, ze to bardzo dziwne bo zarcia bylo naprawde wbrod a ja mialem jakis taki inny glod. niby bylem napchany a niby glodny. no i taki lekko poddenerwowany, dobrze ze jest ten temat i wzajemny doping. trzymajmy sie! Odpowiedz Link Zgłoś
hella100 Re: CZWARTY DZIEŃ 15.05.03, 09:16 Mi sie juz nic nie sni. Moj maz twierdzi, ze wogole nie powinnam sie odchudzac. Wczoraj obliczylam swoje BMI i okazalo sie, ze nie mam zadnej nadwagi. Ale i tak nie mieszcze sie w stare jeansy:-( Kiedys bralam Meridie i bez zadnego wysilku schudlam ponad 10kg. ale za to psychicznie nie najlepiej sie czulam. Skutki uboczne odczul na sobie moj maz;-) Powiedzial, ze jesli jeszcze raz wezme to "swinstwo" to sie ze mna rozwiedzie;-D Lepiej nie ryzykowac... Odpowiedz Link Zgłoś
mea25 Re: DZIEŃ DRUGI 15.05.03, 09:15 Niunia, bo należy się ważyć zawsze o tej samej porze (np. tylko rano, zaraz po wstaniu). Nawet bez stosowania diety wieczorem będziesz ważyła więcej, a rano mniej. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Apila Re: DZIEŃ DRUGI IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 15.05.03, 09:49 Wiecie co, ja też najbardziej obawiam się tego co PO diecie... boję się efektu jojo. Jakie macie plany na "po"? Obeżrec się ;) czy jakas inna dieta? Acha, czy podczas kopenhaskiej pijecie herbatę bez cukru? Odpowiedz Link Zgłoś
jogger Re: DZIEŃ DRUGI 15.05.03, 19:19 Gość portalu: Apila napisał(a): > Wiecie co, ja też najbardziej obawiam się tego co PO diecie... boję się efektu > jojo. Jakie macie plany na "po"? Obeżrec się ;) czy jakas inna dieta? Acha, > czy podczas kopenhaskiej pijecie herbatę bez cukru? Jeśli tracimy na wadze, obniża się nasz metabolizm spoczynkowy, bo mniej kalorii potrzeba do odżywiania mniejszej liczby komórek :-) więc jeść na pewno trzeba mniej niż przed dietą, bo inaczej znowu się utyje. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: niunia214 Re: od jutra Kopenhaga, czy ktoś się do mnie doła IP: *.zgrudna.kghm.com.pl / 172.30.19.* 15.05.03, 09:49 Do Apila: nie biorę żadnych witamin ale chyba należy coś brać bo ta dieta troche nas wyczerpie. Kupie sobie chyba Centrum Do Mea25: Tak masz racje z tym ważeniem. Należy ważyć się zawsze rano ale to jest mój nałóg. Ja potrafie nawet 4 dziennie się ważyć i to zapisywać w zeszycie Za 15 min pije kawę. Nie wiem czy to jest normalny objaw ale jest mi od samego rana strasznie zimno. Czy u was teń coś takiego występuje? Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: niunia214 Re: od jutra Kopenhaga, czy ktoś się do mnie doła IP: *.zgrudna.kghm.com.pl / 172.30.19.* 15.05.03, 10:05 Mam jeszcze takie pytanie. Czy w 6 dniu moge zjeść kurczaka z rożna. Przypieczonego. Czy tylko gotowanego. I jeszcze jedno pytanie: czy moge pić herbate pu-erch cytrynową. ajnie zabija głód To chyba już wszystko. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: sito wlasnie, co z herbatami? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.05.03, 10:14 jest taka superpyszna odchudzajaca porzeczkowa - czy mozna, brakuje mi wieczorem czegos cieplego Odpowiedz Link Zgłoś
mea25 Re: wlasnie, co z herbatami? 15.05.03, 10:20 ja piję Pu-Erh pomarańczową. Podobno czerwone i zielone można w dowolnej ilości Odpowiedz Link Zgłoś
mea25 Re: od jutra Kopenhaga, czy ktoś się do mnie doła 15.05.03, 10:15 Ja w tym dniu kupiłam pół kurczaka z rożna i tylko obrałam go ze skórki. Gotowany kurczak jakoś do mnie nie przemawia.... co do zimna: ja dopiero teraz, pod koniec diety odczuwam zimno i to zaraz po wypiciu kawy. Mówiąc szczerze nie mam pojęcia dlaczego, musiałby wypowiedzieć się jakiś znawca. Rozumiem twoją chęć ważenia się 5x dziennie, ale czasami mozna się zdołować, jak np. po 5 h od ostatniego ważenia masz 1kg więcej. To chyba mało budujące? dlatego ja omijam wagę szerokim łukiem przez cały dzień (oprócz poranków rzecz jasna :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: niunia214 Re: od jutra Kopenhaga, czy ktoś się do mnie doła IP: *.zgrudna.kghm.com.pl / 172.30.19.* 15.05.03, 10:13 No i mam jeszcze jedno pytanie: z jakiego chlebka robicie sobie grzanke. Ja chlebek włoże do tostera tylko niewiem jaki. poradzicie coś? Wielkie dzieki z góry:) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: sito Re: od jutra Kopenhaga, czy ktoś się do mnie doła IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.05.03, 10:15 100 % diet i specjalistow mowi, zeby nioe z bialej maki tylko ciemny chleb /razowy, zbozowy, graham itd/ Odpowiedz Link Zgłoś
hella100 Re: od jutra Kopenhaga, czy ktoś się do mnie doła 15.05.03, 10:19 Gość portalu: niunia214 napisał(a): > No i mam jeszcze jedno pytanie: z jakiego chlebka robicie sobie grzanke. Ja > chlebek włoże do tostera tylko niewiem jaki. poradzicie coś? Wielkie dzieki z > góry:) Ja kupilam tostowy pszenny. Mysle, ze nie ma co przesadzac i martwic sie jeszcze o to jaki chleb. Ta dieta i tak ma jakies 500-600 cal. A kurczak jak najbardziej moze byc pieczony Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Apila Re: od jutra Kopenhaga, czy ktoś się do mnie doła IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 15.05.03, 10:29 A właśnie-dużo ćwiczycie???????// Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: niunia214 Re: od jutra Kopenhaga, czy ktoś się do mnie doła IP: *.zgrudna.kghm.com.pl / 172.30.19.* 15.05.03, 11:21 Ja nie ćwicze wogóle. Ale chyba jutro rano zrobie jakieś brzuszki. A po Kopenhadze odrazu przechodze na diete lodową. Chyba to nie będzie za wcześnie? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Apila Re: od jutra Kopenhaga, czy ktoś się do mnie doła IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 15.05.03, 13:00 A masz może jakiegoś linka do tej lodowej, na czym polega? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: niunia214 Re: od jutra Kopenhaga, czy ktoś się do mnie doła IP: *.zgrudna.kghm.com.pl / 172.30.19.* 15.05.03, 13:08 Niestety nie mam. Ale czytałam coś na ten temat na forum eDziecko-eMama zy coś takiego. Jogger pisał (ale nie jestem pewna) ze ta dita dobra jest tylko dla tych co dużo ćwiczą . Już sama teraz nie wiem. A może nie będę tylko łączyć. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: sito PIATEK - PIATY DZIEN /NA PIATKE?/ IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.05.03, 19:49 mimo, ze jeszcze czwartek juz pisze na jutro, zeby przestac myslec o dzis. co za sympatyczny koles wymyslil mala puszke kompotu? kupilem kompot sliwkowy, wrzucilem do niego ananas swiezy, jablko, rodzynki, mrozone wisnie i truskawki, dodalem wody i cukru i... jak mialem zjesc tylko szklaneczke? lucnch - kurde, jak to mozliwe , ze ja chlop 1,88 i ktoras z was 1,50 mamy sie tak samo najesc jedna/!/ marchewka, wiec sobie zrobilem dwie. chwala bogu ze sie o tej czerwonej herbacie dowiedzialem. kurcze, rano tak fajnie sie czuje a wieczorem "tragiedja". chyba siew zwaze w sobote, to moze mi poprawi nastroj... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: sito Re: PIATEK - PIATY DZIEN /NA PIATKE?/ IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.05.03, 08:14 Gość portalu: sito napisał(a): > mimo, ze jeszcze czwartek juz pisze na jutro, zeby przestac myslec o dzis. co > za sympatyczny koles wymyslil mala puszke kompotu? kupilem kompot sliwkowy, > wrzucilem do niego ananas swiezy, jablko, rodzynki, mrozone wisnie i truskawki,dodalem wody i cukru i... jak mialem zjesc tylko szklaneczke? > lunch - kurde, jak to mozliwe , ze ja chlop 1,88 i ktoras z was 1,50 mamy sie > tak samo najesc jedna/!/ marchewka, wiec sobie zrobilem dwie. chwala bogu ze > sie o tej czerwonej herbacie dowiedzialem. > kurcze, rano tak fajnie sie czuje a wieczorem "tragiedja". chyba siew zwaze w > sobote, to moze mi poprawi nastroj... PYTAM RAZ JESZCZE CZEMU PIATEK BEZ KAWY??? czy jk sie napije to wszystko bedzie na marne, nie sadze? Odpowiedz Link Zgłoś
hella100 Re: PIATEK - PIATY DZIEN /NA PIATKE?/ 16.05.03, 09:03 Gość portalu: sito napisał(a): > PYTAM RAZ JESZCZE CZEMU PIATEK BEZ KAWY??? > czy jk sie napije to wszystko bedzie na marne, nie sadze? Wypilam kawe, trudno. A swoja droga to jak dajesz rade na codziem na tej diecie? Moj maz nie wytrzymal i wspomaga sie dodatkowymi grzankami Odpowiedz Link Zgłoś
gluchd Re: PIATEK - PIATY DZIEN /NA PIATKE?/ 16.05.03, 11:55 Hej, Kurcze, a mnie sie wcale nie chce jesc. Siedze wlasnie nad papierami i miacham w tej tartej marchwii z cytryna i nie moge jej skonczyc. Wczorajszego kompotu nie bylo. Po czorta gotowac kompot dla 1 szklanki? Ja tez sobie kupilam chrom, ale bede go zazywala tylko przez te 13 dni. Jak kupowalam wczoraj rybke na dzis zgadalam sie ze sprzedawczynia - jej siostra tez byla na tej diecie i przedluzyla sobie ja z 13 do 20 dni - schudla lacznie 17 kilo. Czy bezpiecznie jest wydluzyc taka diete? Czekam na opinie Odpowiedz Link Zgłoś
mea25 Re: PIATEK - PIATY DZIEN /NA PIATKE?/ 16.05.03, 12:04 Gdzieś przeczytałam, że jak się dobrze czujesz na tej diecie i nie masz skutków ubocznych (zawroty głowy, osłabienie itp.), to można kontuować. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: niunia214 TO JUŻ TRZECI DZIEŃ IP: *.zgrudna.kghm.com.pl / 172.30.19.* 16.05.03, 07:56 Witam wszystkich gorąco. To już mój trzeci dzień. Co ja mówie: dopiero 3 dzień. Rano nie czuję wogóle głodu. Ale wieczorem to mnie porządnie ssie. Ale co tam wytrzymam. Moja waga po 2 dniach diety spadła o 1,8 kg. Zaczynam już myśleć o serniku. Pychotka. Ja bez tego nie mogłam się obejść. Ale teraz już z tym koniec. No może raz na miesiąc pozwole sobie na kawałeczek. Taki tyci tyci. kupiłam sobie wczoraj zestaw witamin i zaczynam je łykać co by organizm nie był za bardzo wykończony. Kupiłam sobie także wołowinke sól zmiękczajacą i rękaw do pieczenia. Ale będzie pychotka. a czy mogę zjeść dwa takie plastry na 1 cm grubości na raz. Czy to będzie już za dużo?? :-) Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: niunia214 do sito IP: *.zgrudna.kghm.com.pl / 172.30.19.* 16.05.03, 08:32 Dla mnie też 5 dzień bez kawy to będzie porażka. Kawa zapycha mnie na pare godzin. Ale ja popijam sobie pu-erch cytrynową i też podobnie działa jak kawa. Już naewt nie czuje tych dreszczy co wczoraj. trzymaj się ciepło. Aha. Miałam sie jeszcze spytać o chrom. Wczoraj w telewizji mówili że zaczęto wycofywać z aptek chrom bo podobno jest bardzo rakotworczy. Co o tym sądzicie? Ja właśnie wczoraj kupilam sobie całe opakowanie i teraz nie wiem czy mogę go brać Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: sito kawa, herbata, palto? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.05.03, 08:36 Gość portalu: niunia214 napisał(a): > Dla mnie też 5 dzień bez kawy to będzie porażka. Kawa zapycha mnie na pare > godzin. Ale ja popijam sobie pu-erch cytrynową i też podobnie działa jak kawa. > Już naewt nie czuje tych dreszczy co wczoraj. trzymaj się ciepło. > > Aha. Miałam sie jeszcze spytać o chrom. Wczoraj w telewizji mówili że zaczęto > wycofywać z aptek chrom bo podobno jest bardzo rakotworczy. Co o tym sądzicie? > Ja właśnie wczoraj kupilam sobie całe opakowanie i teraz nie wiem czy mogę go > brać ale tam bylo o jakims zwiazku chromu, choc rzeczywiscie ze dostanie raka przy okazji leczenia nadwagi to propozycja nieciekawa. gdzie sie taka herbate kupuje i w jakiej ona jest postaci /sybka, torebki, granulat/? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: niunia214 do sito IP: *.zgrudna.kghm.com.pl / 172.30.19.* 16.05.03, 08:46 ja kupiłam ekspresową w zwykłym spożywczym. Na opakowaniu pisze pu-erch lemon. Smakuje troszeczke lepiej niż ta zwykłam ale mnie naprawde dobrze zapycha. Ile do tej pory zgubiłeś kg? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: sito Re: do sito IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.05.03, 08:49 nie wiem, powiedzialem sobie ze dopiero w sobote sie waze, ale tak na prawde to nie ma sensu bo dzis i jutro jest duzo zarcia, wiec zwaze sie w poniedzialek po 'chudej' niedzieli Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ania Re: do sito IP: 217.8.186.* 16.05.03, 09:10 Witam wszystkich, czytam sobie wasze posty bo właśnie niezobowiązująco jestem na kopenhaskiej 3 dzień (pozdrawiam niunia214).To znaczy wcześniej się do tego nie przygotowywałam psychicznie, bo generalnie nie wierzę w krótkie diety, i to takie ze mają zmienić mnie tak zebym nie tyła. Ale z drugiej strony jest to dieta niskokaloryczna 600-900 kal. i w dodatku niskowęglowodanowa. Jak nie mogę wytrzymać to zjadam coś i już,aa poza tym szykuję kolacje dla mojego synka i MUSZE probować. Zmora. tak a propos ja robie sobie salatki - np dzisiaj jak jest kawa z cukrem i grzanka na sniadanie, szpinak pomidor owoc na lunch, 2 jaja,plaster szynki(moze ktoś wie ile to jest plaster)salata na obiad - to ja wypijam kawe gorzką i grzanke z miodem, lunch salatka z szynki pomidora i salaty z olejem i cytrynym, a obiad szpinak(albo brokuł) z omletem. A owoc w miedzyczasie. Czy wy tez tak robicie? Czy raczej wystko osobno i dzielicie? A co do herbaty pu-erh..., lepiej kupić na wagę, w supermarketach w galerii są sklepiki z herbatami, ja polecam pu-erh earl grey, żurawinową, chińska wiśnia, i pomarańczową. Są droższe od herbat w saszetkach, ale na pewno lepsze. Odpowiedz Link Zgłoś
mea25 Re: kawa, herbata, palto? 16.05.03, 08:53 Ja kupuje Pu-Erh w sklepie z herbatami (sa np. w centrach handlowych, Carrefour), sypaną, na wagę. Słyszałam, że te zwykłe w torebkach to nie TO. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: sito PIATEK - PIATY DZIEN /NA PIATKE?/ IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.05.03, 09:01 MEA - prosimy o wpis w "PIATKU" jak idzie, czy przerwalas? mnie bardzo interesuja opinie o wczorajszym dniu - koszmarnym ten mikrokompocik bardziej zaostrzyl apetyt niz zaspokoil. dzis i jutro zapowiada sie nierzly wyzer Odpowiedz Link Zgłoś
mea25 Re: PIATEK - PIATY DZIEN /NA PIATKE?/ 16.05.03, 10:03 czwartek jest straszny, tym bardziej, że nie cierpie gotowanych owoców, więc mój kompot był tylko do picia, ugotowane jabłka i gruszki z obrzydzeniem wyrzuciłam. Niestety, musiałam potem poratowac się grzanką, bo było mi słabo z głodu, a ja głodzic sie NIE MOGĘ!!!!! zastanawiam się w jaki sposób potem kontynuować kopenhaską, ale żeby to już nie było dokładnie to. Tzn. codziennie kawa na sniadanie i co dalej? przecież nie mogę do konca zycia jeść wołowiny, jajek, szynki i jogurtu.... Lubiłam brokuły, ale teraz nie mogę na nie patrzeć, a szpinak od początku nie wchodził w grę. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: sito Re: PIATEK - PIATY DZIEN /NA PIATKE?/ IP: *.edipresse.pl 16.05.03, 15:59 ale wsiekly dzis jestem, jak blochowiak na komisji naskarzyla na ziobre naplulem na telewizor, teraz wkurza mnie stukajaca roleta w przeciagu, czy to z diety? i cholerka - zjadlem duzo ryby - niby jestem najedzony, ale czegos mi brak aaaaaaaaaaaaa!!!!!!!!!!!!!!!!!!! pozdrawiam mimo wszystko Odpowiedz Link Zgłoś
mea25 Re: PIATEK - PIATY DZIEN /NA PIATKE?/ 16.05.03, 16:18 przecież jak Polak głodny to zly :) czyli wszystko w normie :) ja wczoraj byłam taka wściekła, bo wiedziałam, że w domu czeka mnie beznadziejny kompot i mdły jogurt. a teraz mnie zemdliło po rybie, ale głodna nie jestem i cieszę się, że zaraz idę do domu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: niunia214 TO JUŻ TRZECI DZIEN IP: *.zgrudna.kghm.com.pl / 172.30.19.* 16.05.03, 09:08 ostanio jak byłam na 13 to non stop myślalam o jedzeniu. Za to teraz mam takiego powera i ani troche nie myśle o jedzeniu. Troszke mnie tylko skręca jak karmie moją córeczke. Ale póżniej jest ok. Może dlatego że w 6 dzień zjem kurczka z rożna bez skórki i to mnie mobilizuje. Bo jak już dojde do 6 dnia to nie ma sensu tego przerywać. Pożyjemy zobaczymy. Ale narazie się trzymam. Mam nadzieje że każdy z nas wytrzyma do 13 dnia. Ja musze bo w lipcu mam wesele mojego brata i jestem świadkiem. Oby tylko nie było jo-jo.Ale co tam nawet jak wróci połowa to i tak pare kg będzie na minusie. Pozdrawiam gorąco Odpowiedz Link Zgłoś
hella100 Re: do sito 16.05.03, 08:57 Gość portalu: niunia214 napisał(a): > Aha. Miałam sie jeszcze spytać o chrom. Wczoraj w telewizji mówili że zaczęto > wycofywać z aptek chrom bo podobno jest bardzo rakotworczy. Co o tym sądzicie? > Ja właśnie wczoraj kupilam sobie całe opakowanie i teraz nie wiem czy mogę go > brać Ja bralam chrom przez ponad miesiac i faktycznie przeszedl mi apetyt na slodycze, ale niestety uczulilam sie - wysypalo mnie jak nastolatke:-( Narazie nic nie biore i jakos daje rade;-) trzymaj sie Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: niunia214 Re: do Ani IP: *.zgrudna.kghm.com.pl / 172.30.19.* 16.05.03, 09:24 Pozrawiam cię silniutko moja imienniczko. Ja racze jem tak jak Pan Bóg przykazał. Ale bardzo zaciekawił mnie ten omlet. Jak go robisz? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ania Re: do Ani IP: 217.8.186.* 16.05.03, 09:53 Ja już od dłuższego czasu czytam i sprawdzam różne rzeczy o odchudzaniu bo po ciąży "zwykłe" diety niskokaloryczne nie działały na mnie. Zaczęłam stosować Atkinsa , ale tylko się zdenerwowałam bo nie mogłam osiągnąć tych 20g węgli w pierwszej fazie. Przepis na omlet jest właśnie z przepisów atkinsowskich, pierwszy jaja rozbić widelcem posolić dodać śmietanę i na patelnie. Nie zawsze udaje mi się ten omlet przewrócić - brak wprawy, Wtedy przykrywam pokrywką i wyłączam gaz,samo dochodzi, nie cierpię glutów w jajku.A drugi - tego nie próbowałam - z dodatkiem otrębów, zmielonego siemienia lnianego, ale to już chyba bez śmietany. Co wolisz - unikać węglowodanów czy tłuszczy . Możesz tez samo jajo rozbełtać i smażyć. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: niunia214 Re: do Ani IP: *.zgrudna.kghm.com.pl / 172.30.19.* 16.05.03, 12:51 Gość portalu: Ania napisał(a): > Ja już od dłuższego czasu czytam i sprawdzam różne rzeczy o odchudzaniu bo po > ciąży "zwykłe" diety niskokaloryczne nie działały na mnie. Zaczęłam stosować > Atkinsa , ale tylko się zdenerwowałam bo nie mogłam osiągnąć tych 20g węgli w > pierwszej fazie. Przepis na omlet jest właśnie z przepisów atkinsowskich, > pierwszy jaja rozbić widelcem posolić dodać śmietanę i na patelnie. Nie zawsze > udaje mi się ten omlet przewrócić - brak wprawy, Wtedy przykrywam pokrywką i > wyłączam gaz,samo dochodzi, nie cierpię glutów w jajku.A drugi - tego nie > próbowałam - z dodatkiem otrębów, zmielonego siemienia lnianego, ale to już > chyba bez śmietany. Co wolisz - unikać węglowodanów czy tłuszczy . Możesz tez > samo jajo rozbełtać i smażyć. Bardzo dzikuję za przepisy. Na pewno skorzystam. Dzisiaj już prawie nie czuje glodu. To chyba dobrze. Najgorsza będzie sobota i niedziela. Ja to przetrwam to mam nadzieje że dotrwam do 13. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ania 3 dzień - sałatka IP: 217.8.186.* 16.05.03, 13:57 No właśnie zjadłam sałatkę.Pycha: pomidorek, filet z indyka w grubą kostkę, sałata i sos vinegret(olej cytryna bazylia) posypane prażonym siemieniem lnianym. Co tzn świeży owoc? Jaki wybieracie? Raz zjadłam pół grejfruta, a dzisiaj zamierzam jabłko - ale tylko jak mnie przyciśnie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: sito 6 - SOBOTA imieniny kota IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.05.03, 07:12 nie jest zle! wczoraj od ryby bylo juz dobrze, a kurczaka ugotuje nie upieke wierze, ze bedzie bardziej przepisowo:) milego dnia Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: joan zlamalam reguly kopenhaskiej IP: *.net / 192.168.5.* 17.05.03, 20:22 dzis zlamalam menu na piaty dzie, bo zamiast befsztyku i salaty zjadlam 6 ruskich pierozkow i dwie male galki lodow, ale trwam na kopenhaskiej dalej, co wy o tym myslicie? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: sito NIEDZIELA - HALO CO JEST??? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.05.03, 11:17 co to, zrezygnowaliscie z diety? czemu wczoraj nie wpisaliscie sie? a moze padliscie z glodu. ja zjadlem wczoraj kurczuka ale sadze ze to byl blad, ze z rozna /mimo ze bez skory/bo pzry gotowaniu tluszcz wyplynal by na wierzch i by sie go nie zjadlo, a tu nistety byl. ciekaw jestem jak przejdzie niedziela na kawalku miesa.zamiast herbaty zrobilem sobie kawe inke. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gogo Re: NIEDZIELA - HALO CO JEST??? IP: *.acn.waw.pl 18.05.03, 14:45 Nie wiem czy z tą inką to dobry pomysł, choc na pewno nie zbrodnia, ale to kawa ZBORZOWA i zawiera węglowodany. Ja dzis 9 dzien i trwam dzielnie! Jest bardzo dobrze, bez Zadnych słabości ;-) Pozdrowka i smacznego obiadku! :-) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: sito DZIEN 8 - PONIEDZIALEK IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.05.03, 09:37 NIE WIEM DLACZEGO JUZ TYLKO JA TU ZOSTALEM, ALE TO NIE WAZANE. DZIS SIE WAZYLEM, 4 KILOSY!!!!! HURRRA oj sorry za ten duzy font. wczoraj widzialem inna wersje tej diety, bez nazwy 'kopenhaska' i z tabelka - tam nie jest kompot, tylko owoce z puszki, pol kurczaka zamiast calego , takie tam drobiazgi acha i napisane ze nie mozna uzywac pzrypraw. a ja tak: do salaty sypalem bazylie, pijalem kawe zbozowa /weglowodany/ zjadlem kilka cukierkow /czasami nie do konca/ i mimo wszystko wbrew zapewnieniom, ze jesli sie cokolwiek zrobi inaczej to wszystko pali na panewce, mimo to wszystko - 4 kilo!!! hurra Odpowiedz Link Zgłoś
mea25 Re: DZIEN 8 - PONIEDZIALEK 19.05.03, 09:47 ja też tu jestem. W sobotę zakończyłam kopenhaska - choć nie wiem, czy mogę tak to nazwać, bo miałam sporo ustępstw. Schudłam 3kg, co jest dużo biorąc pod uwagę moje przestrzeganie diety.... Natomiast znam siebie i wiem, że jeżeli chudnę szybciej niż 1kg tygodniowo, to nic dobrego z tego nie wyniknie. Wczoraj jadłam co chciałam i jak na razie waga ani drgnęła :) Dietę mam zamiar kontynuować, tzn. jej generalne zasady (kawa rano, wołowina, ryba, kura, sałata, zero pieczywa i ziemniaków). Słodycze? w umiarkowanej ilości (np. lody). Może schudnę 1 kg jeszcze, ale więcej nie chce, bo to już bedzie przesada. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gogo Re: DZIEN 8 - PONIEDZIALEK IP: *.acn.waw.pl 19.05.03, 10:42 To świetnie! Gratuluje :-) Ja dziś 10 dzien, i tez sie trzymam, choc od jakichś 3-4 dni waga stanęła :-( i przykro troche, ale nie łamę się. Zaczęłam ograniczac weglowodany jeszcze, bo nawet nie moglam wszystkiego zjesc (ostatnio odpadly cukier, owoc, jedna szklanka jogurtu i grzanki rano) Nie wiem czy to nie bład, moze za bardzo odraniczyłam kalorie i obnizyła sie przemiana materii??? Poza tym mam raczej problem z termogenezą, czyli prawdopodobnie niedoczynnosc tarczycy. Zaczelam przyjmowac Kelp i Bilobil, ale dopiero od soboty, wiec raczej jeszcze za krotko żeby byly jakies znaczace efekty. Na pewno zimno jakie odczuwalam jest mniej dotkliwe niz wczesniej. A moze jogger mi cos podpowie? Pozdrawaiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: minio ww IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.05.03, 10:54 gogo, weglowodany sa potrzebne na tej diecie zarowno do podkrecania metabolizmu jak i do 'myslenia' nie ma wiec potrzeby ich odcinac. ograniczasz bardzo ilosc kalorii. fakt, ze i weglowodanow, ale kosztem przemiany materii? nie warto chyba. u mnie nie idzie waga gwaltownie w dol, ale mniej wiecej co 2,3 dzien o kg spada. i tak jest w porzadku. a owoc jem(i to spore jablko). dobra, nie slodze kawy(gdy tylko kawa na sniadanie) i jem mniej jogurtu(kubek), ale tak robilam od poczatku. grzanka zostaje :-) i to nawet z miodkiem, wiec tak jakby cukier do kawy ;-) pozdrawiam minio Odpowiedz Link Zgłoś
gluchd Re: DZIEN 8 - PONIEDZIALEK 19.05.03, 14:33 Hej, Teraz jest już z gorki... Organizm przyzwyczail się do nienadmiernego jedzenia. Zal jedynie, gdy inni wtrazalaja pelne talerze. Bylam ze znajomymi na calodniowej wycieczce - zaszlismy do restauracji - oni dania krolewskie, a ja poprosilam o dodatkowe nakrycie i wysypalam swoje 2 jajka i 1 marchew. Jaki byl ubaw :))) Ale poza tym jest wesoło Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: sito WTOREK - dzien 9 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.05.03, 09:07 jest bardzo dobrze. wczoraj bylem lekko glodny po 9 wieczorem, ale bez problemu zasnalem i zapomnialem, dzis zastanawiam sie czy zjem tak wielki befsztyk:) zdecydowanie polecam te diete Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Plaza Re: od jutra Kopenhaga, czy ktoś się do mnie doła IP: *.u.mcnet.pl 20.05.03, 15:20 Robie Kopenhaska po raz drugi, po 9 miesiacach, Wczesniech schudlam 7 kg, wrocilo mi ze 3. Dzis dziewiaty dzien i 6 kg mniej. szkoda, ze chudnie sie tez tam, gdzie nie jest to zbyt pozadane ;). Nie czuje glodu, choc snilo mi sie raz, ze zapomnialam o diecie i zjadlam cos slodkiego). Glowny klopot to oslabienie, zawroty glowy, klopoty z oddychaniem (przy wciaganiu powietrza boli), migotanie serca, pobudzenie. Podobno ta dieta obciaza nerki, czy wiecie cos o tym? Zycze Wam powodzenia, ja po zakonczeniu tego maratonu zrobie sobie na jakis czas spokoj z ta dieta, bo mam wrazenie, ze mnie wyniszcza od srodka... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: sito Re: od jutra Kopenhaga, czy ktoś się do mnie doła IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.05.03, 19:51 wiesz co, ja to sie za bardzo nie znam, ale czy to nie sa bardziej pytania do lekarza nuz 'znachorow'?:) nie wyglada to za fajnie, ja po polowie 5 dnia juz zadnych problemow nie mialem. skonsultuj sie z lekarzem mysle Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: sito ŚRODA.- DZIEŃ 10, CZWARTEK 11 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.05.03, 07:27 nie to nie, jak sie grubcie zalamaly to niech sie nie wpisuja:) ja konsekwentnie do konca. kupilem atkinsa, wiekszej glupoty nie widzialem. ciekaw jestem co powie wegetarianom? ile jajek mozna jesc tygodniowo,m czlowieku? zycie bez spagetti, czy pierogów? dlaczego mialbym nie jesc ciemnego piueczywa bez polaczenia z bialkami? i to przez cle zycie. zdecydowanie bardziej jako styl zycia proponuje diete hollywoodzka j. mazel, kiedys o niej napisze, juz nie chudne tak bardzo, ale tez troche powiekszam porcje, nie chce sie katowac, tylko spokojnie dojsc do mety, zeby nie rzucic sie na jedzenie potem. Odpowiedz Link Zgłoś
jogger Re: ŚRODA.- DZIEŃ 10, CZWARTEK 11 26.05.03, 01:24 Spoko, na Atkinsie jajek można jeść do upadłego, bo ten cholesterol się spala! i własny też. A na końcu są przepisy na chlebki i pizze proteinowe :-) tyle że dla faceta to pieczenie nie jest zbyt atrakcyjne, a moja lady - dobrze że choć mi te szpinaki i brokuły warzyła :-) Odpowiedz Link Zgłoś
mea25 Tydzień po kopenhaskiej 26.05.03, 13:23 A właściwie ponad tydzień. Byłam na pizzy, codziennie jem coś słodkiego i lody. Rano piję kawę, unikam białego pieczywa, ziemniaków oraz dużej ilości owoców. Jem różnego rodzaju mięsa, białe serki, żółte serki, czasami wędlina z ciemnym chlebem. Z wagi spadło jeszcze 0,5 kg. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: sito Re: Tydzień po kopenhaskiej IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.05.03, 21:45 jest znakomicie. dziekuje wszystkim za wspoludzial w zbrodni na 5 kg tluszczu Odpowiedz Link Zgłoś
bea4oliv dziś kończę 13 kę 27.05.03, 09:04 Hurra dotrwałam do końca, wymordowałam 6 kilo tłuszczu i jestem z siebie dumna. Pozostało bagatela 19, ale to rozkładam tak na 5 miesięcy. Jężdżę na czczo na rowerze ( zabieram małego do koszyka) i jadę sobie !!!) Jak brzydko biegam sobie w domku albo inne aeroby. Dużo pomogły mi wasze pogaducgu ! Dzieki !! bea Odpowiedz Link Zgłoś