ramon6 Re: do Ramona 30.07.10, 22:13 Serwus Szwager, jou jusz tukej zoudny skszinki niy mom - za malo ech s ni kozystou;) Napisz mi na moj priwatny e-mail adress. Odpowiedz Link
szwager_z_laband Re: do Ramona 31.07.10, 06:16 to zreobiymy inaczyj - szkryfnij do Antona, on to mo - a zebys Ty to odniego miou to je 5 minut;) ok? Odpowiedz Link
anton_28 Re: do Ramona 31.07.10, 10:43 Hallo Ramon! nojdali w pyndziauek bajesz to miou :) Sei so nett i wciep mie jedyn kontrollmail cobych bou sicher ze to je uod Ciebie (na moja mailadressa do dom) Odpowiedz Link
meg_s Re: do Ramona 31.07.10, 20:08 ciekawostka z dedykacją :) JAKI MA BYDŹ INGENIER I CO JEGO JEST POWINNOŚĆ, UMIEJĘTNOŚCI I JAKA ZACNOŚĆ. Ingenier, a z włoska nazywany indzienier – słowo to jest tytułu bardzo wysokiego i zacnego, bo ingenium ad ingeniarum [talent do pomysłów] – od wynalazków wszelkich, inwencyj, struktur i machin generaliter jest nazywany. W którym to słówku cokolwiek jest na świecie nauk, dowcipów wysokich, subtelnych i dziwnych, zamyka się, w nim się znajduje i ma rozumieć. Wielki w tym błąd ludzi pospolitych, którzy lada wałmistrza, który wał kopie, albo trochę rozmiaru umie, lubo budownictwa, ingenierem nazywają, a kiedy jeszcze się po cudzoziemsku ubierze, to tak o nim siła rozumieją, i twierdzą, że go nie tylko ingenierem, ale i matematykiem nazywają. A więtszy i zacniejszy jest tytuł bydź ingenierem niż matematykiem, bo matematyk może bydź theoretice tylko uczony, a ingenier practice umiejący nauki matematyczne w samej rzeczy odprawować, egzekwować i robić. Może bydź matematyk tylko matematykiem, a nie ingenierem, lecz ingenier musi bydź matematykiem. Jako tedy daleko zacniejsza z nauką praktyka od samej nauki, tak też ingenier od gołego w teoretyce matematyka. Odpowiedz Link
bratjakuba Re: ps 31.07.10, 21:01 meg_s napisała: > "wałmistrz" - piękne :) > > to jest tekst z 1659 roku ---------------------------------------------------------------- Też mi się podoba. Ale jeszcze przed wojną w Kongresówce maszynistę parowozu nazywano inżynierem. Trzeba jednak zaznaczyć,że zarówno w Niemczech jak i Polsce, koleje zatrudniały znakomitych fachowców.Rekrutacja na odpowiedzialne stanowiska była wieloetapowa (to co teraz ballest reklamuje jako system Gemba-Kaizen) a zatrudnienie trwało potem przeważnie do emerytury. Nie dawno pisałem o prawdziwym wyczynie inżynierskim,jakim było wybudowanie 180 km kolei zakarpackiej w półtora roku. Słyszałem też dawno temu takie powiedzenie na temat kwalifikacji inżyniera.Było po niemiecku ale od razu przetłumaczę. Inżynier,to taki facet,który opracuje za 50 fenigów rzecz, która u dobrego majstra kosztowała by półtortej marki Odpowiedz Link
szwager_z_laband Re: ps 01.08.10, 07:17 to sie i dzisiej czasami trefio, np i choby pszi okazji okreslynia "roboty inzynieryjne" Odpowiedz Link