Tragedia Ślonska...

01.04.15, 14:37
... to nie tylko wywózki powojenne Ślonzokow w dalekie rosyjskie rubieże, to także "dzieło" tych nowych zza Buga i ich "kultury".
www.jaskolkaslaska.eu/1190/Slask-w-rekach-barbarzyncow
    • socer-schlesier Re: Tragedia Ślonska... 01.04.15, 22:56
      Sam troszka o karlusie co mocka se Bytomowi pszisluzol.Ignaz Hakuba.

      2012.zyciebytomskie.pl/podakcja.php?id=19&gakcja=1
      • socer-schlesier Re: Tragedia Ślonska... 06.04.15, 08:33
        Chocby yno na podstawie tygo zdjyncia zawodowyj szkoly budowlanyj mozna se wyobrazic jaki nasz Slonsk bol kedys piynkny:Fajnie ze tynk sciepujom by ukazac na nowo nasza slonsko patronka skryto pod niym i cale pinkno tygo "gmachu"
        wiadomosci.onet.pl/slask/katowice-unikatowe-freski-odzyskaja-dawny-blask/sljey9

        ktos napisal:
        ------------------

        "Pistulka do ~Iza: Tak z ciekawości pytam,za co to twoi przodkowie z zacnego rodu przelewali krew,może za dzisiejszą,siermiężną dolę Ślaska i Ślazaków.Patrzę z mojego okna na osiedlowy śmietnik,i noszę się z zamiarem umieszczenia na owym oknie kamery ,by nakręcić film,film w pełni autentyczny, np.pod takim tytułem "Jeden dzień z życia osiedlowego śmietnika" i umieścić go w internecie,oczywiście bez pokazywania twarzy "aktorów" .Wtedy zapytać o co walczyli twoi przodkowie.Już tak całkiem na marginesie, w większości stare znaczne rody na Śląsku były pochodzenia niemieckiego lub czeskiego.Czesi i Szwabi? nie byli najeźdźcami,mieszkali tu od wieków,nawet wtedy dy Śląsk nie należał do państwa Mieszka, natomiast zgadzam się co do "ruskich"dodałbym jeszcze do nich Polaków,np,Najazdy Lisowczyków w 17 wieku.W latach siedemdziesiątych w przaśnej erze Edwarda Gierka mieliśmy niespotykany w dziejach świata najazd polskich emigrantów zarobkowych,gdzie wkrótkim czasie Ślązacy stali się mniejszością we własnym kraju."
        • 1fatum Re: Tragedia Ślonska... 06.04.15, 11:21
          Zawsze z wielką radością oglądam stare obiekty podziwiając kunszt mistrzów, którzy je stworzyli. Zadaję sobie wtedy pytanie - co sprawiało, że im się chciało? Przecież pracowali prymitywnymi narzędziami, a osiągnęli więcej, niż ludzie dysponujący dzisiejszą techniką. Kim byli architekci i co skłaniało do projektowania takich perełek podziwianych nawet w stanie dewastacji.

          Przykro patrzeć na wysiłek pokoleń, który w pół wieku uległ destrukcji. Kim są ci ludzie, którzy zamiast się cieszyć otaczającym ich pięknem niszczyli i pozwalali niszczyć samemu niczego nie tworząc. Obserwując ogrom zniszczeń zabytków materialnych (pałacyki, cmentarze, zabudowania, rzeźby, i etc.) mam wrażenie, że gdyby do Luwru wpuścić setkę szympansów, to szkody byłyby mniejsze.
Pełna wersja