Dodaj do ulubionych

Baba i chop

08.12.05, 16:26
Kobieta martwi się o przyszłość do czasu, gdy znajdzie męża.

* Mężczyzna nigdy nie martwi się o przyszłość do czasu, gdy znajdzie żonę.

* Mężczyzna sukcesu, to taki, który zarabia więcej niż jego żona wydaje.

* Kobieta sukcesu, to taka, która znajdzie takiego męża

* Jeśli chcesz być szczęśliwa z mężczyzną musisz go dobrze zrozumieć i
niewiele kochać.

* Jeśli chcesz być szczęśliwy z kobietą musisz ją bardzo kochać, ale nie
staraj się nawet jej zrozumieć.

* Żonaci mężczyźni żyją dłużej niż samotni, mimo że chcą szybko umrzeć.

* Żonaty facet powinien zapominać o swoich błędach... nie ma sensu, żeby
dwie osoby pamiętały o tym samym.

* Mężczyzna zaraz po przebudzeniu wygląda tak samo jak wtedy, kiedy kładł
się spać.

* Wygląd kobiety w ciągu nocy nie wiedzieć czemu pogarsza się.

* Kobieta biorąc ślub z mężczyzną ma nadzieję, że on się zmieni, ale tak
nie jest.

* Mężczyzna biorąc ślub z kobietą oczekuje, że ona się nie zmieni, ale
jest odwrotnie.

* Ostatnie słowo należy zawsze do kobiety.

* Mężczyzna tylko dwa razy ma problem ze zrozumieniem kobiety: przed
ślubem i po ślubie.
Obserwuj wątek
    • ballest Re: Baba i chop 08.12.05, 16:28
      GEOGRAFIA KOBIETY

      W wieku pomiedzy 18 i 21 lat kobieta jest jak Afryka, albo
      Australia. Jest tylko w polowie odkryta, dzika pelna naturalnego
      piekna z gestym buszem w urodzajnych deltach

      W wieku pomiedzy 21 a 30 lat kobieta jest jak Ameryka lub Japonia.
      Calkowicie otwarta, dobrze poznana i otwarta na handel, szczegolnie
      na kraje posiadajace pieniadze lub samochody.

      W wieku pomiedzy 30 i 40 lat kobieta jest jak Indie lub Hiszpania.
      Bardzo goraca, odprezajaca i swiadoma swojej urody.

      W wieku pomiedzy 40 a 45 lat kobieta jest jak Francja albo Argentyna.
      W czasie wojny zostala w polowie zniszczona, ale mozna jeszcze
      znalezc cieple i wartosciowe miejsca do zwiedzenia.

      W wieku pomiedzy 45 a 50 lat kobieta jest jak Jugoslawia lub Irak.
      Wojne przegrala i mecza ja problemy przeszlosci. Poza tym potrzebna
      jest calkowita odbudowa.

      W wieku pomiedzy 50 a 60 lat kobieta jest jak Rosja albo Kanada.
      Bardzo daleka, cicha, jej granice sa praktycznie nieskonczone, ale
      zimny klimat trzyma ludzi z dala.

      W wieku pomiedzy 60 a 70 lat kobieta jest jak Anglia albo Mongolia.
      Ma powazanie i swietna przeszlosc, ale nie ma przyszlosci.

      Po 70-ce kobieta jest jak Albania albo Afganistan.
      Wszyscy wiedza jak tam jest ale nikt nie chce tam wyjechac



      GEOGRAFIA MEZCZYZNY

      W wieku pomiedzy 14 i 70 lat Mezczyzna jest jak Kuba - rzadzony
      przez jednego, malego...
      • ballest Re: Baba i chop 08.12.05, 16:34
        Pewnego dnia w rajskim ogrodzie Ewa zwraca sie do Boga.

        - Mam problem.
        - O co chodzi Ewo?
        - Ja wiem, ze dzieki tobie istnieje i mam ten przepiekny ogrod,
        wszystkie zwierzeta, tego zabawnego weza, ale ja po prostu nie
        jestem szczesliwa.
        - Dlaczego Ewo?
        - Jestem samotna i po prostu rzygac mi sie chce jablkami.
        - Aha Ewo, w takim wypadku stworze ci mezczyzne.
        - Co to jest mezczyzna?
        - Mezczyzna bedzie wadliwym stworzeniem, majacym wiele zlych cech.
        Bedzie klamal, oszukiwal i bedzie prozny. Tak czy inaczej bedziesz
        miala z nim ciezkie zycie. Ale... bedzie wiekszy, szybszy i bedzie
        lubil polowac i zabijac. Bedzie wygladal glupio, kiedy sie pobudzi,
        ale odtad nie bedziesz narzekac. Stworze go w taki sposob, aby
        dostarczal ci fizycznej satysfakcji. Bedzie nierozsadny i bedzie
        zabawial sie walka lub kopaniem pilki. Nie bedzie zbyt sprytny, wiec
        rowniez bedzie potrzebowal twojej rady, aby postepowac rozsadnie.
        - Brzmi wspaniale - powiedziala Ewa z ironicznym usmiechem - ale w czym
        tkwi pulapka?
        - Hm... mozesz go miec pod pewnym warunkiem.
        - Jakim?
        - Bedzie on dumny, arogancki, egocentryczny, wiec musisz mowic mu, ze
        zostal stworzony pierwszy. Pamietaj, to nasz malutki sekret... Wiesz,
        tak miedzy nami kobietami...
    • annak12 Re: Baba i chop 08.12.05, 17:38

      Związki...

      Po pierwsze - mężczyzna nie używa tego zwrotu. Może nazywać to
      "romansem","randką","chodzeniem", lub w skrajnych przypadkach "tym czasem, kiedy
      robiliśmy to od czasu do czasu"
      Kiedy związek się kończy, kobieta płacze, otwiera serce przed przyjaciółką,
      pisze wiersz zatytułowany "Wszyscy mężczyźni to durnie", a następnie powraca do
      normalnego życia.
      Mężczyzna ma z tym trochę więcej problemów. Przez pół roku jego "ex" może o nim
      nawet nie usłyszeć, lecz później o trzeciej nad ranem w nocy z soboty na
      niedzielę dzwoni on i mówi: "Chciałem tylko, żebyś wiedziała, że zniszczyłaś mi
      życie i nigdy ci nie wybaczę i nienawidzę cię i jesteś totalną suką. Lecz chcę
      żebyś wiedziała, że zawsze mamy jeszcze szansę odbudować wszystko".
      Jest to znane jako telefon "nienawidzę Cię, lecz kocham". 99% wszystkich
      mężczyzn powyżej 21 roku życia wykonało go przynajmniej raz w życiu.
      Seks...

      Kobiety wolą 30-45 minutową grę wstępną, mężczyźni zaś 30-45 sekundową - im
      mniej tym lepiej. Dla mężczyzny już sam dojazd na miejsce jest częścią gry wstępnej.
      Dojrzewanie...

      Kobiety dojrzewają dużo szybciej niż mężczyźni. Większość 17-latek mogłaby bez
      trudu funkcjonować jako osoba dorosła. Większość 17-latków wciąż wymienia się
      kartami z podobiznami sportowców, a po WF-ie przepycha się w szatni. To dlatego
      większość szkolnych miłości kończy się niczym.
      Kapelusze...

      Kobiety w kapeluszach wyglądają dobrze, mężczyźni idiotycznie.
      Zakupy...

      Kobiety wiedzą jak kupować w sklepach spożywczych. Robią listę potrzebnych
      rzeczy, a następnie je kupują. Mężczyźni nie robią zakupów regularnie. Czekają
      aż w lodówce zostanie tylko otwarta puszka jedzenia dla kota i pół cytryny.
      Wtedy idą na zakupy. Mężczyzna kupuje wszystko co dobrze wygląda. Zanim dojdzie
      do kasy, jego rachunek zaczyna przewyższać Mount Everest, co nie przeszkadza mu
      wcale pójść do dziesięciu innych sklepów.
      • szwager_z_laband Re: Baba i chop 08.12.05, 17:47
        to sie nazywo ajnfach przigoda abo niyodpowiedzialnosc :))
        • annak12 Re: Baba i chop 08.12.05, 17:53
          szwager_z_laband napisał:

          > to sie nazywo ajnfach przigoda abo niyodpowiedzialnosc :))

          Oooo jaki doświadczony:)))
          • szwager_z_laband Re: Baba i chop 08.12.05, 18:08
            to bou ino malucki - blank malucki zart :)))
        • annak12 Re: Baba i chop 08.12.05, 17:56

          Magazyny...

          Magazyny dla panów często zawierają zdjęcia rozebranych pań. Magazyny dla pań
          często zawierają zdjęcia rozebranych... pań. A to dlatego, że kobiece ciało jest
          pięknym dziełem sztuki, a ciało mężczyzny jest wstrętne, włochate i nie powinno
          ujrzeć światła dziennego.
          Rozebrana kobieta bardzo silnie oddziałuje na mężczyznę. Rozebrany mężczyzna
          wywołuje u kobiety śmiech, u mężczyzny - uczucie zażenowania.
          Kaligrafia...

          Mężczyźni nie przywiązują wagi do starannego pisania. Bazgrzą jak kura pazurem.
          Kobiety używają kolorowych i zapachowych długopisów. Zawsze robią kółeczka nad
          "i", a ich pętle przy "p" i "g" są straszliwie duże. To okropne czytać notatkę
          od kobiety - nawet gdy miesza cię w niej z błotem, to na końcu narysuje
          uśmieszek, serduszko lub inny kwiatek.
          Poczucie humoru...

          Powiedzmy, że mała grupa mężczyzn i kobiet siedzi w jednym pokoju i ogląda w
          telewizji braci Marks. Mężczyźni są podekscytowani, śmieją się głośno, próbują
          naśladować aktorów. W tym czasie kobiety przewracają oczami i czekają aż TO się
          skończy.
          Łazienki...

          Mężczyzna ma w łazience 6 rzeczy: szczoteczkę do zębów, pastę do zębów, krem do
          golenia, maszynkę do golenia, mydło i szlafrok skradziony w Holiday Inn. Średnia
          ilość rzeczy w łazience przeciętnej kobiety wynosi 437. Mężczyzna w większości
          przypadków nie mógłby ich nawet zidentyfikować.
          Wyjścia...

          Kiedy mężczyzna mówi, że jest gotów do wyjścia to znaczy, że naprawdę jest
          gotów. Kiedy kobieta mówi, że jest gotowa to znaczy, że będzie gotowa kiedy
          tylko znajdzie kolczyk, zadzwoni do przyjaciółki i skończy nakładać makijaż.
          Szczeniaki...

          Kobiety kochają szczeniaki. Mężczyźni mówią, że kochają szczeniaki, lecz w
          rzeczywistości ich nienawidzą dlatego że kobiety je kochają.
          Buty...

          Gdy kobieta idzie do pracy ubiera się w wełniany kostium od Mondiego i wkłada
          Reeboki. Wkłada buty pasujące do kostiumu do plastikowej torby od Sacksa. Kiedy
          wchodzi do pracy, wkłada eleganckie buty, aby pięć minut później zrzucić je gdyż
          siedzi już za biurkiem i jej nogi są niewidoczne.
          Mężczyźni noszą jedną parę butów przez CAŁY dzień.
          Lustra...

          Mężczyźni są próżni - sprawdzają swój wygląd w lustrze.
          Kobiety są śmieszne - przeglądają się w każdej lśniącej powierzchni i nie ważne
          czy jest to lustro, łyżka, wystawa sklepowa, toster, czy łysina przygodnego pana.
          • szwager_z_laband Re: Baba i chop 08.12.05, 18:07
            to samo idzie pedziec o magazynach dlo pan :))
    • annak12 Re: Baba i chop (menopauza);) 08.12.05, 18:05
      Menopauza...

      Kiedy kobieta osiąga menopauzę przechodzi różne skomplikowane emocjonalne,
      psychologiczne i biologiczne zmiany. Natura i stopień tych zmian jest u każdej z
      kobiet inny.
      U mężczyzny przekwit charakteryzuje się zawsze taką samą reakcją - kupuje on
      okulary lotnicze z początku wieku, dziwną czapkę i idzie kupić sobie Porsche
      albo Harleya.

      :))Wydaje mi się ,że ktoś dziś wspominał o Porsche:)))
      • szwager_z_laband Re: Baba i chop (menopauza);) 08.12.05, 18:08
        to chodziouo ino o podkreslynie swojyj witalnosci :)))
    • annak12 Re: Baba i chop 08.12.05, 18:08

      Telefon...

      Mężczyźni postrzegają telefon jako narzędzie. Używają oni telefonu do wysyłania
      krótkich wiadomości innym ludziom.
      Kobieta może odwiedzić przyjaciółkę na dwa tygodnie i zaraz po powrocie do domu
      zadzwoni do niej, żeby przegadać trzy godziny.
      Niemowlęta...

      Wszystkie kobiety od zawsze zachwycają się niemowlętami. Przechodząc obok
      dowolnego wózka ciągną do niego faceta ze słowami: "Och... spójrz jaki słodki
      bobas...", na co każdy mężczyzna niezmiennie odpowiada: "Acha... bardzo..."
      starając się jednocześnie jak najszybciej odejść.
      Dzieci...

      Kobieta wie wszystko o swoich dzieciach. Wie o wizytach u dentysty, o meczach, o
      miłostkach i najlepszych przyjaciołach, o ulubionym jedzeniu, o marzeniach i
      nadziejach.
      Mężczyźni wiedzą jak ich dzieci mają na imię.
      Kierunki...

      Jeśli kobieta prowadzi i zagubi się w nieznanej okolicy, to zatrzyma się przy
      stacji benzynowej i spyta o kierunek. Mężczyzna uważa to za znak słabości. Nigdy
      się nie zatrzyma, żeby zapytać, będzie jeździł w koło godzinami co chwila
      powtarzając "Spójrz kochanie. Znalazłem drogę" i "Wiem, że to gdzieś tutaj"
      • szwager_z_laband Re: Baba i chop 08.12.05, 18:09
        naszczynscie jo telefonow niynawidza :))

        ps, jako wyjontek posiadom ino moj telefon domowy :))
        • annak12 Re: Baba i chop 08.12.05, 18:17
          szwager_z_laband napisał:

          > naszczynscie jo telefonow niynawidza :))
          >
          > ps, jako wyjontek posiadom ino moj telefon domowy :))

          :))
          jydyn styknie:)))
          • szwager_z_laband Re: Baba i chop 08.12.05, 18:19
            :)))

            musz Ci dac recht :)
          • sloneczko1 Re: Baba i chop 08.12.05, 18:22
            annak12 napisała:

            > szwager_z_laband napisał:
            >
            > > naszczynscie jo telefonow niynawidza :))
            > >
            > > ps, jako wyjontek posiadom ino moj telefon domowy :))
            >
            > :))
            > jydyn styknie:)))
            mosz recht ,Anno,jedyn tysz styknie:)
            • szwager_z_laband Re: Baba i chop 08.12.05, 18:26
              :)
    • annak12 Re: Baba i chop 08.12.05, 18:13
      Strojenie się...

      Kobieta stroi się: na zakupy, do podlania kwiatów, do wyrzucenia śmieci, do
      odebrania telefonu, do czytania książki, do odebrania poczty.
      Mężczyzna stroi się w życiu dwa razy: na ślub i na pogrzeb.
      Przezwiska...

      Za wyjątkiem kulturystek, które używają dziwnych przezwisk, kobiety unikają ich
      jak ognia. Jeśli Beata i Mariola spotykają się na obiedzie to rozmawia Beata i
      Mariola. Ale jeśli Zbyszek i Jacek spotykają się przy piwie to rozmawia "Big
      Zbig" z "Dżekim".
      Zabawki...

      Małe dziewczynki uwielbiają bawić się zabawkami. Później kiedy osiągną wiek 12
      lat przestają się nimi interesować. Mężczyźni tak naprawdę nigdy nie wyrastają z
      zabawek. Kiedy się starzeją ich zabawki po prostu stają się droższe, głupsze i
      mniej praktyczne. Przykładowe męskie zabawki: miniaturowe telewizory, telefony
      komórkowe, equalizery graficzne, roboty serwujące drinki na zawołanie, gry
      wideo. Po prostu wszystko co miga, brzęczy i wymaga co najmniej 6 baterii R20.
      Rośliny...

      Kobiety proszą mężczyzn, aby podlewali rośliny, kiedy one wyjadą. Mężczyźni
      podlewają je, lecz gdy kobiety wracają po tygodniu nieobecności wszystkie
      rośliny są uschnięte. Nikt nie wie jak i dlaczego tak się dzieje.
      Wąsy...

      Niektórzy mężczyźni dobrze wyglądają z wąsami. Są nimi Tom Selleck i Burt
      Reynolds. Niestety żadna kobieta nie wygląda dobrze w wąsach.
      Aparaty fotograficzne...

      Mężczyźni podchodzą do fotografowania bardzo poważnie. Wydają 4000zł na zakup
      sprzętu, budują ciemnię i biorą lekcje fotografii. Kobiety kupują idiotoodporne
      aparaty Kodaka i oczywiście zawsze mają lepsze zdjęcia.
      • szwager_z_laband Re: Baba i chop 08.12.05, 18:15
        z tymi zdjynciami to sie zgozo na 100% :))

        ps

        ale niy u mojyj :))
    • annak12 Re: Baba i chop 08.12.05, 18:24
      Szatnie...

      W szatniach mężczyźni rozmawiają o trzech rzeczach: o pieniądzach, piłce nożnej
      i kobietach. Przesadzają gdy mówią o pieniądzach, nie znają się na piłce nożnej
      niemal tak jak sądzą, że się znają i fabrykują opowieści o kobietach.
      Kobiety w szatniach mówią tylko o jednym - o seksie. I to nie tylko
      abstrakcyjnie. Opisują wszystko bardzo obrazowo i dokładnie, i nigdy nie kłamią.
      Pranie...

      Kobiety robią pranie co parę dni. Mężczyzna będzie nosił wszystkie swoje rzeczy,
      włączywszy w to ubiory, które były modne z dziesięć lat wcześniej, zanim zrobi
      pranie. Kiedy już definitywnie nie ma czystych rzeczy wkłada brudny sweter na
      lewą stronę, wynajmuje ciężarówkę i zawozi górę brudnych rzeczy do pralni.
      Mężczyźni zawsze spodziewają się spotkać tam piękną kobietę, lecz jest to jeden
      z tych starych mitów przywiezionych z Ameryki.
      Politycy...

      Mężczyźni kochają mówić o politykach, lecz często zapominają o tak politycznej
      rzeczy jak głosowanie. Kobiety są szczęśliwe gdy następne pokolenie Kennedych
      dorasta i zaczyna działalność polityczną, ponieważ dzięki temu mogą brać udział
      w ich kampaniach wyborczych i płakać w dzień wyborów.
      Ślub...

      Ślub kobietom kojarzy się z ceremonią, mężczyznom z wieczorem kawalerskim.
      Skarpetki...

      Mężczyźni noszą jednobarwne.

      Kobiety noszą dziwne skarpetki - z chmurkami, z dziwnymi piłeczkami po bokach i
      takie, które kończą się tuż pod kolanem.
      • szwager_z_laband Re: Baba i chop 08.12.05, 18:27
        u mojyj konczom sie na kostkach i som we paski :))
      • rico-chorzow Re: Baba i chop 08.12.05, 18:28
        Dobre to,moge niy wszycko siy zgodzo,a zoki we jedny farbie mi siy nojlepi
        podobauy:),ciekawe co bydzie dali?;))
        • szwager_z_laband Re: Baba i chop 08.12.05, 18:30
          jak znom sie na zokach i frelkach to dalyj bydzie abo haja abo psinco :))

          ps

          ty przichlascie!! :))))
        • rico-chorzow Re: Baba i chop 08.12.05, 18:34
          Hehehe,ze szpilow jo wyros jaskeś 3 lata tymu,jaaaaaaa,za to mom tera
          forom,jaaaaaaaak inksze;))),i jak to czytom,to jo je prawie 100% chop!!;)))
          • szwager_z_laband Re: Baba i chop 08.12.05, 18:35
            zaroch tak wiedziou :))))
    • annak12 Re: Baba i chop (Pojęcia i zwroty):) 08.12.05, 18:32
      Pojęcia i zwroty

      Babka z klasą - Może to oczywiście być nauczycielka tuż przed emeryturą na
      wycieczce szkolnej ze swymi wychowankami.
      Może to być również niepokrojone ciasto koloru żółtego pieczone w foremce i
      posypywane cukrem pudrem, mała budowla z piasku bez znaczenia strategicznego,
      mała roślinka polna o podłużnych liściach, śmiesznych baziowatych kwiatach i
      właściwościach gojących ale najpewniej jest to:
      SAMICA ZWIERZĘCIA CZŁOWIEKIEM ZWANEGO, BUDZĄCA W PŁCI PRZECIWNEJ UCZUCIA PODZIWU
      POŁĄCZONE Z OBAWĄ I CHĘCIĄ POSIADANIA

      Dziewica pospolita - roślina krótkotrwała, wymagająca szczególnej pielęgnacji.
      Chętnie poddaje się flancowaniu. Po przepikowaniu przestaje być dziewicą

      Stara panna - roślina długotrwała i pnąca, czepiająca się wszystkiego i
      wszystkich. Żyje w miejscach odosobnionych nie wiadomo z kim.

      Kochanka - roślina kwitnąca pasożytnicza, z gatunku motylkowatych. Z uwagi na
      duże koszty, w naszych warunkach trudna do hodowli domowej. Rozkwita nocą.

      Żona - pożyteczne zwierze domowe, pociągowe, bardzo nerwowe ale wytrwałe. Żywi
      się odpadkami, w hodowli domowej bardzo opłacalna, przynosi duże korzyści.

      Kawaler - ptak przelotny. Dzieci swoje podrzuca innym i wówczas zmienia miejsce
      pobytu. Jest trudny do uchwycenia w sidła.

      Stary kawaler - grzyb jadowity o gorzkim smaku. Żyje przeważnie sam lub w
      symbiozie z purchawką pospolitą.

      Mąż - zwierze domowe z gatunku leniwców. Ze względu na dużą żarłoczność, w
      warunkach domowych przynosi duże straty. W hodowli nieopłacalny. Pochodzenie -
      skrzyżowanie trutnia z padalcem.

      Rozwódka - należy do owadów występujących w dużych ilościach, zwana w przyrodzie
      pod nazwą szarańcza. Samiczki pozostawia w spokoju, samców niszczy od korzenia.
      Czyni szkody w ubraniu - zwłaszcza w kieszeni.

      Wdowa - wierzba z gatunku płaczących. Szybko próchniejąca z braku zdrowego
      korzenia. Nadaje się do przerobu na fujarki.

      3 cechy nowoczesnej kobiety:
      1. Powinna być przyrodniczką, aby lubiła bez.
      2. Powinna być spadochroniarką, aby się dobrze puszczała.
      3. Powinna być partyzantką, aby z wisielca zrobić powstańca.
      • szwager_z_laband Re: Baba i chop (Pojęcia i zwroty):) 08.12.05, 18:34
        do mie to je abo staro panna abo ciepuo wdowka :)))
    • annak12 Piwo i kobiety:))) 08.12.05, 18:37


      1. Piwem możesz się rozkoszować każdego dnia.
      2. Piwa nie trzeba zapraszać na kolację.
      3. Piwo cierpliwie zaczeka w samochodzie, aż skończysz grać w piłkę.
      4. Piwo nigdy się nie spóźnia.
      5. Piwo nie jest zazdrosne, gdy weźmiesz inne piwo.
      6. Po piwie kac zawsze przechodzi.
      7. Naklejki z piwa zdejmuje się bez walki.
      8. W barze masz gwarancję dostania piwa.
      9. Piwo nie ma bólu głowy.
      10. Gdy już wypijesz piwo - masz jeszcze butelkę coś wartą.
      11. Piwo nie krzyczy gdy przynosisz do domu inne piwo.
      12. Piwo zawsze wchodzi gładko.
      13. Możesz wypić kilka piw w ciągu nocy i nie czuć się winnym.
      14. Piwem możesz podzielić się z kolegami.
      15. Zawsze wiesz, że jesteś pierwszym, który otwiera butelkę.
      16. Piwo jest zawsze wilgotne.
      17. Piwo nie żąda równości.
      18. Piwo możesz konsumować przy ludziach.
      19. Piwa nie obchodzi pora, o której wracasz.
      20. Za zmianę piwa nie trzeba płacić alimentów.
      21. Zimne piwo to dobre piwo.
      22. Piwa nie trzeba myć, żeby dobrze smakowało.
      23. Od piwa nie można się zarazić.
      24. Piwo zawsze Cię zadowoli.
      25. Piwo nie żartuje, że jest w ciąży.
      26. Piwo nie ma krewnych.
      27. Niezależnie od opakowania piwo zawsze dobrze wygląda.
      28. Piwo nie narzeka na chrapanie.
      29. Jedyną rzeczą, o której mówi Ci piwo to pora kiedy trzeba iść do toalety.
      30. Nie musisz wstydzić się piwa, z którym przyszedłeś na imprezę.
      31. Z imprezy możesz wyjść z innym piwem niż to, z którym przyszedłeś.
      32. Możesz zawsze mieszkać z piwem.
      33. Piwo nie ma włosów gdzie nie trzeba.
      34. Piwo nie żąda wypłaty.
      35. Piwo nie narzeka na sposób spędzenia wakacji.
      36. Piwo nie ma za złe, jeżeli zasypiasz zaraz po jego wypiciu.
      37. Piwo może jeździć w bagażniku.
      38. Piwo nie narzeka na plamy od potu.
      39. Możesz trzymać wszystkie piwa w jednym pokoju - nie będą się bić.

      ale:

      1. Nadmiar piwa powoduje kaca.
      2. Piwo po imprezie nie odwiezie Cię do domu.
      3. Piwo nigdy się w Tobie nie zakocha.
      4. Piwo nie zrobi Ci rano kawy.
      5. Pijąc piwo nie spalasz kalorii.
      6. Piwo Cię nie przytuli.
      7. Po piwie zawsze iść musisz siku.
      8. Piwo nigdy Ci nie powie, że dobrze je wypiłeś.
      9. Z piwem nie pójdziesz do kina.
      10. Piwo nie zaproponuje Ci nigdy wspólnego spaceru.
      11. Piwo nie zrobi Ci tak dobrze.
      12. Kiedy jesteś przeziębiony, to piwo nie poda Ci herbaty z sokiem malinowym.
      13. Z piwem gorzej się prezentujesz.
      14. Piwo nigdy nie zrobi Ci obiadu.
      15. Piwu jest obojętne, kto je wypije.
      16. Piwo Cię nie przytuli.
      17. Piwo nie doprowadzi Cię do orgazmu.
      18. Piwo nie da Ci potomstwa.
      19. Piwo nigdy nie pocałuje Cię za uchem i nie przyprawi Cię o gęsią skórkę.
      20. Piwo Cię nie pożałuje, gdy go za dużo wypijesz.

      • szwager_z_laband Re: Piwo i kobiety:))) 08.12.05, 18:38
        to je stare jak roznica zdan miyndzy mojom a mnom :))
      • rico-chorzow Re: Piwo i kobiety:))) 08.12.05, 18:44
        Ponkt 6 i 16 we drugi tajli siy powtorzo;))
        • annak12 Re: Piwo i kobiety:))) 08.12.05, 18:49
          rico-chorzow napisał:

          > Ponkt 6 i 16 we drugi tajli siy powtorzo;))
          :))
          To już chyba ktoś po piwie pisze:)))
          • rico-chorzow Re: Piwo i kobiety:))) 08.12.05, 18:55
            A fto to je po tym piwie,tyn co szkryflo?;))
            • annak12 Re: Piwo i kobiety:))) 08.12.05, 19:18
              rico-chorzow napisał:

              > A fto to je po tym piwie,tyn co szkryflo?;))

              To od samego słowa ,jeszcze tyle razy go cza było napisać:))
              • rico-chorzow Re: Piwo i kobiety:))) 08.12.05, 19:24
                annak12 napisała:


                > To od samego słowa ,jeszcze tyle razy go cza było napisać:))

                Hm,potrzeba?:))
              • ballest Re: Piwo i kobiety:))) 08.12.05, 19:31
                Ania bryluje a bryluje a sie zneca nad chlopami a zneca, chlopow sie nie boi,
                ale myszy, prawda?
                Wlasnie przed 5 minutami przynios kot zywa mysz do nos do dom.
                Jo prawie odpisou labandowi na Weslomy Hanysie a slyszam histeryczny krzyk mej
                zony , myslou uech, ze jom ktos napad.
                Kaj tam kot chciou mysz i se chciou niom pochwolic, a ta jak zaczola ryczec, to
                jom pusciou o uona do piwnicy ucieklua, kot jom ale trzymou w koncie w szachu i
                se bawiou z niom, jou poszou po skrzynka wraziou jom rajn i wypusciou na dwor!

                Takie som nasze przemondrzaue baby, tu mondrujom ale myszy se bojom
                ;)
                • annak12 Re: Piwo i kobiety:))) 08.12.05, 19:37
                  > Ania bryluje a bryluje a sie zneca nad chlopami a zneca, chlopow sie nie boi,
                  > ale myszy, prawda?

                  :))
                  Przecież cały czas mam mysz pod ręką:),bez niej ani rusz:)
                • ballest Re: Piwo i kobiety:))) 08.12.05, 19:38
                  najlepi mi sie to podobalo:
                  "Stary kawaler - grzyb jadowity o gorzkim smaku. Żyje przeważnie sam lub w
                  symbiozie z purchawką pospolitą.

                  Mąż - zwierze domowe z gatunku leniwców. Ze względu na dużą żarłoczność, w
                  warunkach domowych przynosi duże straty. W hodowli nieopłacalny. Pochodzenie -
                  skrzyżowanie trutnia z padalcem.

                  Rozwódka - należy do owadów występujących w dużych ilościach, zwana w przyrodzie
                  pod nazwą szarańcza. Samiczki pozostawia w spokoju, samców niszczy od korzenia.
                  Czyni szkody w ubraniu - zwłaszcza w kieszeni.

                  Wdowa - wierzba z gatunku płaczących. Szybko próchniejąca z braku zdrowego
                  korzenia. Nadaje się do przerobu na fujarki.

                  3 cechy nowoczesnej kobiety:
                  1. Powinna być przyrodniczką, aby lubiła bez.
                  2. Powinna być spadochroniarką, aby się dobrze puszczała.
                  3. Powinna być partyzantką, aby z wisielca zrobić powstańca. "

                  To je richtig dobre;)
                • annak12 Kobieta:))) 08.12.05, 19:41
                  Od grzechu zaczął się jej świat, a że Bóg ją stworzył, a Szatan opętał - jest
                  więc odtąd po dziś dzień raz grzeszna a raz święta, zdradliwa i wierna, dobra i
                  zła; daje rozkosz i rozpacz, przez nią uśmiech i łza; jest jak gołąb i żmija,
                  jest jak piołun i miód, jest jak anioł i demon, jest jak upiór i cud; i szczyt
                  nad chmurami i przepaść bez dna; jest początkiem i końcem -
                  KOBIETA - aha!

                  • szwager_z_laband Re: Kobieta:))) 08.12.05, 19:50
                    eee, tam ... popelina odstawiocie ... :)))
                  • sloneczko1 Re: Kobieta:))) 08.12.05, 20:13
                    annak12 napisała:

                    > Od grzechu zaczął się jej świat, a że Bóg ją stworzył, a Szatan opętał - jest
                    > więc odtąd po dziś dzień raz grzeszna a raz święta, zdradliwa i wierna, dobra i
                    > zła; daje rozkosz i rozpacz, przez nią uśmiech i łza; jest jak gołąb i żmija,
                    > jest jak piołun i miód, jest jak anioł i demon, jest jak upiór i cud; i szczyt
                    > nad chmurami i przepaść bez dna; jest początkiem i końcem -
                    > KOBIETA - aha!
                    to jest najlepsze określenie kobiety jakich słyszała :)
                    • rico-chorzow Re: Kobieta:))) 08.12.05, 20:15
                      sloneczko1 napisała:

                      > annak12 napisała:
                      >
                      > > Od grzechu zaczął się jej świat, a że Bóg ją stworzył, a Szatan opętał -
                      > jest
                      > > więc odtąd po dziś dzień raz grzeszna a raz święta, zdradliwa i wierna, d
                      > obra i
                      > > zła; daje rozkosz i rozpacz, przez nią uśmiech i łza; jest jak gołąb i żm
                      > ija,
                      > > jest jak piołun i miód, jest jak anioł i demon, jest jak upiór i cud; i s
                      > zczyt
                      > > nad chmurami i przepaść bez dna; jest początkiem i końcem -
                      > > KOBIETA - aha!
                      >
                      > to jest najlepsze określenie kobiety jakich słyszała :)



                      Ja,bo to chop naszkryflou;)
                      • ballest Re: Kobieta:))) 08.12.05, 20:29
                        Hodowla mezczyzn

                        --------------------------------------------------------------------------------

                        Pierwszy dzien w domu

                        Nowy mezczyzna w domu to radosc dla kobiety, ale i nowe obowiazki. Nie mozna
                        zapominac o tym, ze czesto nie znamy rodowodu, ani nawet poprzedniej
                        wlascicielki naszego nowego pupila. Nie wiemy, jak byl traktowany i jakie ma
                        nawyki. Na wszelki wypadek nie nalezy wykonywac zbyt gwaltownych ruchów, lepiej
                        tez unikac podnoszenia glosu, bo moze sie skulic, schowac za szafa i trzeba
                        bedzie wlaczyc odkurzacz zeby go wyploszyc. Dlatego juz od progu przemawiamy do
                        niego lagodnym, acz stanowczym glosem. Ukladamy na kanapie, glaszczemy po
                        glowie (ostroznie, bo moze nieprzyzwyczajony) i pozwalamy mu zatrzymac paletko,
                        by czul zapach z poprzedniego domu. Pierwsza noc jest zazwyczaj najtrudniejsza,
                        poniewaz moze pochlipywac i piszczec, ale musimy wykazac sie konsekwencja i nie
                        brac go od razu do swojego lozka, zeby sie nie przyzwyczail.

                        Zle nawyki

                        Juz po kilku dniach pobytu nowego mezczyzny w domu orientujemy sie pobieznie,
                        jakie ma nawyki. Najczesciej przywiazuje sie do miejsca, na którym spedzil
                        pierwsza noc, czyli kanapy i tam zalega w pozycji horyzontalnej. Czesto z
                        pilotem od telewizora w dloni. Czasem z gazeta, sporadycznie z ksiazka.
                        Poniewaz malo mowi, mogloby sie wydawac, ze mysli, ale najczesciej okazuje sie,
                        ze to tylko zludzenie. Gdy czuje glod, opuszcza legowisko i buszuje po kuchni.
                        Wtedy najlepiej byc w domu i szybko zrobic mu cos do jedzenia. W przeciwnym
                        razie w kuchni zastaniemy wypietrzone grzbiety brudnych naczyn, pod stopami
                        lepkie substancje, a wszystko posypane zgrzytajacym cukrem i okruszkami chleba.
                        W lodowce natomiast puste kartony po mleku. W zadnym wypadku nie wolno wtedy
                        bic mezczyzny. Bo ucieknie.

                        Karmienie

                        Karmienie mezczyzny zwykle nie jest zbyt skomplikowane i nawet srednio zdolna
                        kulinarnie kobieta udzwignie ten ciezar, w niektorych przypadkach rowniez i
                        zwiazane z tym koszty. Nie nalezy sie tez stresowac opinia mezczyzny na temat
                        smaku podawanych dan, bo i tak zadna z nas nie potrafi gotowac tak, jak jego
                        mamusia. Podajemy zatem cokolwiek, byle bylo cieple, poniewaz on i tak nie
                        oderwie oczu od gazety lub telewizora. Podobno znane sa przypadki ze udalo sie
                        nauczyc mezczyzne, zeby kanapki jadl nad talerzem i nie w lozku oraz nie
                        podjadal z rondla, ani tez nie gryzl calego peta kielbasy jak barbarzynca, ale
                        informacje te nie zostaky potwierdzone naukowo. Jedno jest pewne - mezczyzna
                        lubi dostawac jesc regularnie i szybciej sie wtedy oswaja.

                        Pielegnacja - ubieranie

                        Pielegnacja mezczyzny wymaga wielu staran i nieustannego nadzoru. Nikt, kto
                        jeszcze nie hodowal w domu mezczyzny, nie zdaje sobie sprawy, jaki obowiazek
                        bierze na swoje barki zarowno w dni robocze jak i w swieta. Pierwszorzedna
                        sprawa jest skompletowanie nowej garderoby. W przeciwnym wypadku mezczyzna nie
                        porzuci rozciagnietego podkoszulka i wypchanego na kolanach dresu. No chyba, ze
                        sie na nim rozpadna ze starosci. Potem juz tylko trzeba podsuwac mu rano gotowy
                        zestaw do ubrania, prac, czyscic, prasowac, przyszywac guziki, zestawiac kolory
                        i chwalic, ze swietnie wyglada. I bywa, ze jedynym znakiem uznania za
                        pielegnacje mezczyzny jest odcisk obcej szminki na jego kolnierzyku.

                        Pielegnacja - higiena

                        Sa mezczyzni, ktorzy boja sie wody jak ognia, ale takich na szczescie mozna
                        wyczuc na odleglosc. Pozostali uwielbiaja sie chlapac w lazience godzinami. Co
                        za tym idzie, musisz zaakceptowac (bo jeszcze nikt nie wymyslil na to sposobu)
                        permanentnie podniesiona deske, brudna wanne, zachlapania w promieniu 5 metrow,
                        nie zakrwcona paste, wode w mydelniczce i zdeptany na podlodze, twoj osobisty
                        bialy reczniczek. W skrajnych przypadkach, dzieki wieloletnim wysilkom, mozna
                        przyuczyc mezczyzne do obcinania paznokci u nog. Co prawda zrobi to na podloge,
                        ale twoje lydki po spedzonej wspolnie nocy nie beda wygladaly jak po walce z
                        bengalskim tygrysem.

                        Pielegnacja - kosmetyki

                        Zazwyczaj mezczyzni niechetnie uzywaja kosmetykow, ale pianke do golenia i
                        dezodorant podbieraja z twojej polki, a do tego bezczelnie pyskuja, ze ma za
                        bardzo kwiatowy zapach. Czesto ida dalej i podlaczaja sie rowniez do szamponu i
                        odzywki, pasty i plynu do plukania ust. To jest irytujace, ale jeszcze nie
                        naganne. Niepokoic sie trzeba, kiedy ubywa brokatowego pudru, szminki, a
                        zwlaszcza kiedy zauwazasz, ze ktos chodzil w twojej koronkowej bieliznie...

                        Zdrowie

                        W przypadku mezczyzny nawet najlzejsze przeziebienie lub katar moga byc
                        niebezpieczne i brzemienne w skutki. Nie dla niego oczywiscie, tylko dla nas.
                        Wystarczy stan podgoraczkowy albo lekkie skaleczenie i mamy w domu
                        rozhisteryzowana, konajaca ofiare, ktora wymaga od nas wysoko wyspecjalizowanej
                        opieki medycznej i psychoterapii, oraz zapewnien, ze na pewno nie umrze.
                        Nadludzkim wysilkiem woli i cierpliwosci musimy jakos przezyc te erupcje
                        hipochondrii i wyzbyc sie jakichkolwiek zludzen, ze gdy my bedziemy umierac w
                        malignie na zapalenie pluc, ktos poda nam szklanke wody. W sytuacji naszej
                        choroby on przyjdzie i zapyta "a co dzisiaj mamy na obiad?".

                        Ruch

                        Oprocz waskiej grupy fascynatow czynnego wypoczynku, mezczyzna, tak jak kot,
                        potrafi przyjemnie przezyc zycie, nie opuszczajac zamknietych pomieszczen. Nie
                        liczac krotkiego dystansu "do" i "z" samochodu. Bedzie sie wic jak diabel pod
                        kropidlem, gdy sprobujemy namowic go na spacer. Gotow jest wtedy nawet wziac
                        sie za jakas prace domowa i lepiej nie stawac mu w tym na przeszkodzie.
                        Ostatnia deska ratunku, zeby utrzymac jego i siebie w kondycji, jest
                        sprowokowanie aktywnosci seksualnej. To nam rozwiaze kwestie jogi, aerobiku,
                        gimnastyki artystycznej, hiperwentylacji i drenazu limfatycznego. Sposob
                        domowy - tani i zdrowy.

                        Mnozenie

                        Ukoronowaniem wzorowej hodowli jest uzyskanie zdrowego potomstwa. Tu nie mozna
                        popelnic czestego bledu czekajac, az mezczyzna sam sie rozmnozy, ani tez zywic
                        nadziei, ze wzbogacenie hodowli o drugiego mezczyzne rozwiaze te palaca
                        kwestie. Otoz nie rozwiaze, najwyzej sie pozagryzaja. A zatem pamietajmy, ze w
                        rozmnazaniu mezczyzny musimy mu pomoc i odegrac w tym kluczowa role. Jedyne, co
                        mezczyzna powinien samodzielnie mnozyc, to srodki na wychowanie potomstwa.

                        Kontrola

                        Kiedy nacieszymy sie juz naszym mezczyzna, a on oswoi sie z nami i zacznie
                        ufnie jesc z reki, mozemy zaczac delikatnie wypuszczac go z domu. Najpierw
                        tylko do pracy, potem do mamusi na obiad, a za dobre sprawowanie nawet na piwo
                        z kolegami. Ale trzeba byc czujnym. Wprawdzie nie mozna go przykuc do
                        kaloryfera, ani wszedzie mu towarzyszyc, ale od czego mamy komorki. Jak ma
                        czyste sumienie i kocha, to sam sie melduje srednio co godzine, przynajmniej
                        SMS-em. Martwic sie nalezy, gdy za dlugo "abonent jest czasowo niedostepny".
                        Wtedy trzeba przykrocic smycz, bo byloby wielkim marnotrawstwem, gdyby naszego
                        wypielegnowanego ulubienca uzywala jakas fladra. I to za nasze pieniadze.

                        Tresura

                        Predzej wielblada przeprowadzisz przez ucho igielne, niz nauczysz czegos
                        mezczyzne. Tresura powinna odbywac sie w wieku szczeniecym i jesli zostala
                        zaniedbana w rodzinnym gniezdzie, to nie mamy zadnych szans, zeby to zmienic. W
                        wypadku braku elementarnych zasad dobrego wychowania, najlepiej po prostu
                        zmienic egzemplarz na inny. Nie usypiac!!! Mozna przeciec oddac w dobre rece
                        irytujacej nas od dawna kolezanki, zostawic w schronisku wysokogorskim, badz
                        porzucic w lesie na parkingu.

                        Czas wolny

                        Mezczyzne nabywamy w przekonaniu, ze wypelni nam przyjemnosciami nasz czas
                        wolny. I tu nastepuje duze rozczarowanie, gdyz okazuje sie, ze w zwiazku z
                        posiadaniem mezczyzny nie mamy juz czasu wolnego. Raczej pozostaje nam
                        zorganizowac jego czas wolny, zeby nie zgnusnial do reszty. Niektore optymistki
                        odnajduja sie, ogladajac transmisje sportowe, lepiac samolociki, albo
                        przek
    • annak12 Re: Baba i chop (sex):))) 08.12.05, 18:57
      Chęci mniej poważnie:)))
      kobieta - zawsze może - nie zawsze chce
      mężczyzna - zawsze chce - nie zawsze może :)

      Odczucia
      Seks pozwala mężczyźnie odczuwać potrzebę miłości,
      podczas gdy miłość pozwala kobiecie odczuwać głód seksu

      Chęci bardziej poważnie
      Kobiety uwielbiają udany seks równie mocno jak mężczyźni,
      ale aby odczuć podniecenie, mają o wiele większe wymagania.

      Możliwości
      Kobieta jak chce, to nawet przez dziurkę od klucza da,
      a mężczyzna nawet jak nie chce, to i tak weźmie.

      seks spontaniczny
      Jeśli chcesz to zrobić - robisz - byle zgodnie z własnym przekonaniem, bez przymusu.
      Dla przykutych do reguł zostaje zawsze dom, łóżko, zgaszone światło i te 5 minut
      w miesiącu :)

      seks a małżeństwo
      Seks przed ślubem = dreszczyk emocji.
      Seks zaraz po ślubie (miesiac, dwa) = erotyka.
      Seks ok. 2-3 miesiącach po ślubie = stagnacja
      Potem po następnych 4-6 miesiącach stopniowy powrót fascynacji
      i nasycenie na poziomie powiedzmy 60% pierwotnego
      • szwager_z_laband Re: Baba i chop (sex):))) 08.12.05, 19:51
        jak kobiyta zowdy moze to jo je ksondz :)

        dalyj ani zech niy probowou czytac :)))
        • ballest Re: Baba i chop (sex):))) 08.12.05, 19:56
          Dlaczego zwolnilem swoja sekretarke.

          --------------------------------------------------------------------------------



          Dwa tygodnie temu były moje czterdzieste urodziny, ale jakby nikt tego nie
          zauważył. Miałem nadzieję, że rano przy śniadaniu żona złoży mi życzenia,
          może nawet będzie miała jakiś prezent ... Nie powiedziała nawet "Cześć
          kochanie" nie mówiąc już o życzeniach. Myślałem, że chociaż dzieci będą
          pamiętały - ale zjadły śniadanie nie odzywając się ani słowem.
          Kiedy wyjechałem do pracy czułem się samotny i niedowartościowany. Jak
          tylkowszedłem do biura sekretarka złożyna mi życzenia urodzinowe i od razu
          poczułem się dużo lepiej - ktoś pamiętał.
          Pracowałem do drugiej. Około drugiej sekretarka weszła i powiedziała:
          - Dzisiaj jest taki piękny dzień, w dodatku są pana urodziny, może zjemy
          gdzieś razem obiad?
          Zgodziłem się - to była najmilsza rzecz jaką od rana usłyszałem.
          Poszliśmy do cudownej restauracji, zjedliśmy obiad w przyjemnej atmosferze
          iwypiliśmy po lampce wina. W drodze powrotnej do biura sekretarka
          powiedziała:
          - Dzisiaj jest taki piękny dzień. Czy musimy wracać do biura?
          - Własciwie to nie - stwierdzinem.
          - No to chodźmy do mnie.
          U niej wypiliśmy jeszcze po lampce koniaku, porozmawialiśmy chwilę, a ona
          zaproponowała:
          - Czy nie masz nic przeciwko temu, jeśli pójdę do sypialni się przebrać w
          coś wygodniejszego?
          - Jasne - zgodziłem się bez wahania.
          Poszła do sypialni, a po kilku minutach wyszła ...

          ... niosąc tort urodzinowy, razem z moją żoną i dziećmi. Wszyscy śpiewali
          "Sto lat" ...

          ... a ja siedzialem na kanapie ...

          ... w samych skarpetkach ...
          • ballest Re: Baba i chop (sex):))) 08.12.05, 19:59
            Hotel "Tylko dla kobiet"

            --------------------------------------------------------------------------------



            Kobiety pojechaly same na wakacje, wyladowaly, dojechaly do centrum, patrza
            a tu hotel = pieciopietrowy i neon na nim >>Tylko dla kobiet<<.
            Poniewaz pojechaly same bez mezów, facetów, kochanków - postanowily wejsc.
            Wchodza na recepcje, pytaja czy sa wolne pokoje - i owszem sa - odpowiada
            recepcjonista, tylko prosze sie przejsc po pietrach i wybrac sobie jakis.
            Wchodza na pierwsze pietro i napis nad wejsciem, - tutaj obsluguja mezczyzni
            z cienkimi i krótkimi, usmiechnely sie i postanowily zobaczyc drugie
            pietro, wchodza i widza napis - tutaj obsluguja mezczyzni z cienkimi i
            dlugimi, stwierdzily, ze zobacza co jest na trzecim pietrze, wchodza i
            widza napis: - tutaj obsluguja mezczyzi z grubymi i krótkimi, jednak
            postanowily zobaczyc co jest na czwartym pietrze, wchodza i widza kolejna
            tablilczke - tutaj obsluguja mezczyzni z grubymi i dlugimi.
            Ucieszone ale i zaciekawione bo przeciez hotel ma piec pieter postanawiaja
            sprawdzic, wchodza tam i widza napis: to pietro zostalo wybudowane tylko po
            to by udowodnic, ze kobiet nic nie jest w stanie zadowolic...
          • sloneczko1 Re: Baba i chop (sex):))) 08.12.05, 20:00
            ballest napisał:

            > Dlaczego zwolnilem swoja sekretarke.
            >
            aleś mioł wpadka :)jo by chciała tam być w tyj chwili;)
            • szwager_z_laband Re: Baba i chop (sex):))) 08.12.05, 20:01
              jo tysz :))
              • ballest Re: Baba i chop (sex):))) 08.12.05, 20:08
                Seks na wyspach.

                --------------------------------------------------------------------------------



                Po katastrofie duzego promu wycieczkowego na rozrzuconych po oceanie
                bezludnych wysepkach wyladowali nieliczni rozbitkowie. Los podzielil
                ich tak, ze na kolejnych wyspach wyladowali:

                Dwoch Wlochow i jedna Wloszka

                Dwoch Francuzow i jedna Francuzka

                Dwoch Niemcow i jedna Niemka

                Dwoch Grekow i jedna Greczynka

                Dwoch Anglikow i jedna Angielka

                Dwoch Bulgarow i jedna Bulgarka

                Dwoch Japonczykow i jedna Japonka

                Dwoch Chinczykow i jedna Chinka

                Dwoch Amerykanow i jedna Amerykanka

                Dwoch Irlandczykow i jedna Irlandka



                Miesiac pozniej zaszly na tych wysepkach nastepujace wydarzenia:

                Jeden Wloch zabil drugiego w walce o Wloszke

                Dwaj Francuzi i Francuzka zyja szczesliwie i tworza menage-a-trois.

                Dwaj Niemcy wyznaczyli sobie dokladny plan naprzemiennych wizyt u
                Niemki i przestrzegaja go dokladnie.

                Dwaj Grecy spia ze soba a Greczynka gotuje i sprzata.

                Dwaj Anglicy czekaja, az ktos ich przedstawi Angielce.

                Dwaj Bulgarzy popatrzyli na Bulgarke, potem popatrzyli na
                bezkresny ocean, popatrzyli znowu na Bulgarke, weszli do wody i
                zaczeli plynac przed siebie.

                Dwaj Japonczycy wyslali faks do Tokio i czekaja na
                instrukcje.

                Dwaj Chinczycy otworzyli apteke / restauracje / pralnie i
                zaplodnili Chinke, by dostarczyla im pracownikow.

                Dwaj Amerykanie zastanawiaja sie nad popelnieniem samob?jstwa,
                poniewaz Amerykanka ciagle skarzy sie na swoje cialo, mowi o prawdziwej
                naturze feminizmu, o tym, jak moze robic wszystko, co oni moga
                robic, skarzy sie na potrzebe spelnienia, rowny podzial obowiazk?w
                domowych, jak palmy i piasek sprawiaja, ze wyglada grubo, jak jej ostatni
                chlopak szanowal jej zdanie i traktowal ja lepiej niz oni to robia,
                jak poprawiaja sie jej kontakty z matka, jakie sa podatki i ze nie pada.

                Dwaj Irlandczycy podzielili wyspe na czesc polnocna i poludniowa i
                zbudowali gorzelnie. Nie pamietaja, co to seks, bo po paru pierwszych
                litrach kokosowej whisky wszedzie robi sie mglisto. Ale sa
                szczesliwi, bo przynajmniej Anglicy nie moga sie dobrze bawic.
    • annak12 Re: Baba i chop (Co myslą a co mówią):))) 08.12.05, 19:04
      Co myślą a co mówią ?

      Kobieta

      * doobrze = tak, nie ... nie wiem, niech już będzie
      * niee = ... no dalej, po co pytasz ? Boże jaka niezdara
      * czy ja wieem ? = nie, chyba nie
      * daj spokój, wrr, ... (nic nie mówi) = nie
      * musimy kupić ... = chcę ... (i będę to mieć)
      * to Twoja decyzja = jeszcze się nie domyśliłeś ?
      * musimy porozmawiać = jest mi źle i chcę ponarzekać
      * peewnie = nie zgadzam się
      * nie jestem zdenerwowana = pewnie że jestem idioto
      * nie krzyczę = pewnie że tak, inaczej nic do ciebie nie dociera
      * jesteś taki męski = jesteś nieogolony i śmierdzisz
      * kuchnia jest niewygodna = chcę nowy dom
      * chcę nowe zasłony = ... i dywany, i meble, i tapety
      * misiuuu = zróbmy to ... tu i teraz ...
      * kochasz mnie jeszcze ? = ... i jak powie że tak to go poproszę o tę piękną
      kolię
      * jak bardzo mnie kochasz ? = ... zaraz mu powiem o rozbitym samochodzie

      Mężczyzna

      * Jestem głodny = Ale bym coś zeżarł
      * Chce mi się spać = To był długi dzień
      * Jestem zmęczony = Jestem zmęczony
      * Chcesz pójść do kina? = W końcu się z tobą prześpię
      * Zjemy razem kolację? = W końcu się z tobą prześpię
      * Czy mogę do ciebie zadzwonić? = W końcu się z tobą prześpię
      * Zatańczymy? = W końcu się z tobą prześpię
      * Ładna sukienka = Niezłe cycki
      * Zrobię ci masaż = Chcę cię popieścić
      * Co się dzieje? = Nie rozumiem, o co robisz tyle hałasu
      * A o co chodzi? = Chyba dzisiaj nie będę mógł cię przelecieć
      * Nudzi mi się = Chcesz się ze mną przespać?
      * Kocham cię = Zróbmy to tu i teraz
      * Też cię kocham = OK, powiedziałem to... możemy się teraz kochać?
      * Tak, podoba mi się twoja nowa fryzura = 50 zł i żadnej różnicy
      * Porozmawiajmy = Chcę wywrzeć na tobie wrażenie, że jestem osobą o
      głębokiej osobowości, a może wtedy zechcesz się ze mną przespać
      * Wyjdziesz za mnie? = Nie chcę, żeby inni legalnie cię pieprzyli
      * (w czasie zakupów) Ta mi się bardziej podoba = Bierz pierwszą lepszą
      sukienkę i wracajmy wreszcie do domu
      * Ta sukienka chyba nie pasuje do tej bluzki = Jestem pedałem
      • rico-chorzow Re: Baba i chop (Co myslą a co mówią):))) 08.12.05, 19:14
        No ja,zaś siy wszycko zgodzo,ino niy wiym kery ponkt wybrać;)),eli wiyncy?;))
        • annak12 Re: Baba i chop (Co myslą a co mówią):))) 08.12.05, 19:22
          Tak samo myślicie i mówicie:
          * Jestem zmęczony = Jestem zmęczony

          Wiecznie zmęczeni:)
          • rico-chorzow Re: Baba i chop (Co myslą a co mówią):))) 08.12.05, 19:26
            Jo siy zastanowiou nad wiyncy ponktami;)),moge asz do zmyńczynia?;))
            • szwager_z_laband Re: Baba i chop (Co myslą a co mówią):))) 08.12.05, 19:56
              tys je babiorz :)))
              • rico-chorzow Re: Baba i chop (Co myslą a co mówią):))) 08.12.05, 20:03
                szwager_z_laband napisał:

                > tys je babiorz :)))

                Niyby do mje?;))
                • szwager_z_laband Re: Baba i chop (Co myslą a co mówią):))) 08.12.05, 20:14
                  jo tak zowdy godom mojyj :))
              • rico-chorzow Re: Baba i chop (Co myslą a co mówią):))) 08.12.05, 20:07
                Na banchowach postawiyli automaty ze reklamom -Zastąpi Ci kobietę za 5zł-,jedyn
                prziszou,uoglondo go,wciepnou 5zł i "go" wraziou.Automat prziszou mu na
                "niygo"..knefel.
                • sloneczko1 Re: Baba i chop (Co myslą a co mówią):))) 08.12.05, 20:10
                  rico-chorzow napisał:

                  > Na banchowach postawiyli automaty ze reklamom -Zastąpi Ci kobietę za 5zł-,jedyn
                  > prziszou,uoglondo go,wciepnou 5zł i "go" wraziou.Automat prziszou mu na
                  > "niygo"..knefel.
                  hehehe---ale musiało boleć;)
                  • rico-chorzow Re: Baba i chop (Co myslą a co mówią):))) 08.12.05, 20:14
                    sloneczko1 napisała:

                    > rico-chorzow napisał:
                    >
                    > > Na banchowach postawiyli automaty ze reklamom -Zastąpi Ci kobietę za 5zł-
                    > ,jedyn
                    > > prziszou,uoglondo go,wciepnou 5zł i "go" wraziou.Automat prziszou mu na
                    > > "niygo"..knefel.
                    >
                    > hehehe---ale musiało boleć;)


                    Niy wiym,jo niy miou 5zł.
    • annak12 Re: Baba i chop (Prawdy, kłamstwa ,banały);) 08.12.05, 20:58
      Prawdy, kłamstwa i banały

      1. Dziewictwo jest uleczalne
      2. Nie ważne czy już i ile razy, jeśli tylko możesz to bierz znów bo nigdy
      nie będzie tak jak było.
      3. Nigdy nie mów nigdy.
      4. Zawsze możesz powiedzieć "Czy ja wiem ?" - i niech kombinuje.
      5. Sex to ujemne kalorie.
      6. Nic tak nie wzmaga seksu jak więcej seksu.
      7. Sexappeal jest w połowie tym co masz, a w drugiej tym co inni myślą, że masz.
      8. Nigdy nie śpij z bardziej napalonym od siebie.
      9. Dlaczego to zawsze nie ten dzień miesiąca ?
      10. Jak najprościej zatrzymać mężczyznę ? - w ramionach kobiety
      11. Wszystkie kobiety są piękne - kiedy światła gasną.
      12. Młodsze są lepsze.
      13. Zanim znajdziesz księżniczkę musisz obcałować kupę żab.
      14. Jest kilka rzeczy lepszych od seksu, kilka rzeczy gorszych od seksu ale
      nic innego go nie przypomina.
      15. Miłość to chemia, seks to fizyka.
      16. Jeżeli już to robisz, rób to najlepiej jak potrafisz
      17. Nigdy nie okłamuj kobiety która ma więcej problemów od ciebie.
      18. Precz z winem, kobietami i śpiewem - zwłaszcza śpiewem.
      19. Kobiety nie zapominają mężczyzn, których miały - mężczyźni kobiet, których
      nie mieli.
      20. Mężczyzna jest szczęśliwy z kobietą dopóki jej nie pokocha.
      21. Seks jest jedną z dziewięciu rzeczy potrzebnych do reinkarnacji, pozostałe
      osiem nie ma znaczenia.
      22. Nie zaczynaj jeśli myślisz, że możesz nie skończyć.
      • ballest Re: Baba i chop (Prawdy, kłamstwa ,banały);) 08.12.05, 21:43
        Moja znajoma raz pomyliła walium z tabletkami antykoncepcyjnymi. W rezultacie
        ma 14 dzieci, ale wcale się tym nie przejmuje.
        • ballest Re: Baba i chop (Prawdy, kłamstwa ,banały);) 08.12.05, 21:45
          Problem z niektórymi kobietami polega na tym, że ekscytują się byle czym, a
          potem za niego wychodzą...
          • ballest Re: Baba i chop (Prawdy, kłamstwa ,banały);) 08.12.05, 21:48
            Panią Ziutę poinformowała pewnego razu koleżanka, że inkasuje od męża opłaty za
            współżycie intymne, a uzyskane w ten sposób pieniądze przeznacza na nowe
            stroje. Ten system spodobał się Ziucie i postanowiła wypróbować jeszcze tego
            samego wieczoru.
            - Kosztuje to sto złotych. Nasza sąsiadka dawno już tak bierze od swojego
            starego.
            Mietek sięgnął do portmonetki, ale znalazł tam tylko dwadzieścia złotych.
            - Za to - powiedziała Ziuta - możesz dostać buziaka i dwa razy mnie pogłaskać.
            Rad nierad Mietek otrzymał tylko tyle, za ile zapłacił, potem odwrócił się do
            żony plecami i zabrał do spania. Ziuta zaczęła wiercić się w łóżku i po chwili
            potrząsnęła męża za ramię:
            - Nie śpij, ty leniuchu, wstawaj szybko, idź do kuchni i pożycz sobie z domowej
            kasy, ile ci brakuje.
            • bonbon1 Re: Baba i chop (Prawdy, kłamstwa ,banały);) 09.12.05, 12:40
              O trzeciej w nocy ONA po cichutku wymknęła się z małżeńskiego łoża do
              > sąsiedniego pokoju. Klawiaturą rozbiła 19-calowy monitor, wszystkie
              >
              > płyty CD porysowała i podeptała swoimi pantoflami. Obudowę komputera
              >
              > wyrzuciła przez okno, a drukarkę utopiła w wannie. Potem wróciła do
              >
              > sypialni, do ciepłej pościeli i przytuliła się z miłością do boku
              >
              > swego nic nie podejrzewającego, śpiącego męża. Była przeświadczona, że
              >
              > już teraz cały wolny czas będzie przeznaczał na ich miłość. Zasnęła...
              >
              > Do końca życia pozostały jej jeszcze niecałe cztery godziny...
              • ballest Re: Baba i chop (Prawdy, kłamstwa ,banały);) 09.12.05, 12:42
                Syn pisze list do matki:
                "Droga Mamo! Urodził mi się syn. Żona nie miała pokarmu, wzięła mamkę Murzynkę,
                więc synek zrobił się czarny..."
                Matka odpisuje:
                "Drogi Synu! Gdy Ty się urodziłeś, również nie miałam mleka w piersiach,
                wychowałeś się na krowim mleku, ale rogi wyrosły ci dopiero teraz..."
                • ballest Re: Baba i chop (Prawdy, kłamstwa ,banały);) 09.12.05, 12:45
                  Po krótkiej drzemce szara komórka mężczyzny obudziła się, ziewa, przeciąga się,
                  rozgląda i ze zdziwieniem stwierdza że jest sama. Szuka innych komórek,
                  nawołuje, aż tu druga taka sama komórka się odzywa.
                  Ta pierwsza pyta:
                  - Gdzie są wszyscy?
                  - Na dole.
                  • ballest Re: Baba i chop (Prawdy, kłamstwa ,banały);) 09.12.05, 13:02
                    Rozmawiają dwaj koledzy:
                    - Poszedłem wczoraj z żoną do ZOO.
                    - I jak?
                    - Nie wzięli...
                    • ballest Re: Baba i chop (Prawdy, kłamstwa ,banały);) 09.12.05, 13:20
                      Starszy pan w eleganckim domu towarowym podchodzi do atrakcyjnej ekspedientki.
                      - Proszę pani, chciałabym kupić mojej przyjaciółce rękawiczki, ale nie pamiętam
                      rozmiaru...
                      - To żaden problem. Proszę porównać - mówi ekspedientka i podaje klientowi
                      dłoń. Ten trzyma ją długo po czym mówi:
                      - Chciałbym kupić jej jeszcze staniczek i majteczki...
                      • ballest Re: Baba i chop (Prawdy, kłamstwa ,banały);) 09.12.05, 18:31
                        - Co dla mężczyzny znaczy gra wstępna?
                        - Pół godziny błagania.
                        • szwager_z_laband Re: Baba i chop (Prawdy, kłamstwa ,banały);) 10.12.05, 07:07
                          to cza na opak obsztalowac - one muszom chopow buagac - we tyn czas je wszysko
                          jak sie nolezy :))
    • annak12 Re: Baba i chop (dialog) 10.12.05, 08:52
      Tylko proszę bez bez skojarzeń:))
      Doświadczenie

      * On: No to zacznijmy kochanie. Najpierw usiądźmy sobie wygodnie.
      * Ona: Dobrze. A teraz powiedz mi jak to się robi? Tyle o tym słyszałam od
      koleżanek.
      * On: Najpierw weź go do ręki.
      * Ona: ALE OBLEŚNE
      * On: Zapewniam cię, nie ma w tym nic obleśnego. Chwyć go za główkę jedną reką.
      * Ona: Tak? I co dalej?
      * On: Tak, a później pociągnij drugą reką.
      * Ona: Ach tak !?
      * On: No właśnie, widzisz jak dobrze idzie?
      * Ona: I co teraz?
      * On: Teraz possij.
      * Ona: NO Ty chyba żartujesz???
      * On: Nie, nie żartuję. Zacznij ssać.
      * Ona: Obleśne. Naprawdę ludzie tak robią???
      * On: Tak.
      * Ona: Jesteś pewny?
      * On: Tak, mówiłem ci że jestem doświadczony. Dla mnie to nie pierwszy raz.
      Uwierz mi. Possij chwilę.
      * Ona: (ssie) Hmmmmmmmm...
      * On: No i co ?
      * Ona: Słonawy w smaku.
      * On: No, to chyba dobre nie?
      * Ona: Nawet nie głupie. I co teraz?
      * On: Teraz rozsuwasz nóżki.
      * Ona: CO, co ty powiedziałeś??
      * On: Rozsuwasz nogi.
      * Ona: Tak miałeś na myśli?
      * On: Tak, tylko musisz bardziej odgiąć nogi bo będzie ciężko dojść. Pokażę ci.
      * Ona: A, rozumiem.
      * On: Wlaśnie. I znowu bierzesz go w rączkę.
      * Ona: Hmmm...
      * On: Jak go juz wyciagniesz to wsadzasz go do buzi.
      * Ona: Taaak.
      * On: Ooo, wlaśnie tak.
      * Ona: A co zrobic z tym żółtawym? To też się połyka?.
      * On: Zależy od upodobania. Można połknąć jak się chce.
      * Ona: Spróbuję....Hmmmm.... PYCHAAA... Sam spróbuj
      * On: Hmm, no nie głupie.
      * Ona: ---
      * On: Popatrz teraz na mnie. Spróbuję wyciągnąć to różowe palcami.
      * Ona: Ooooo?
      * On: Czasem są małe problemy. Można sobie wtedy pomóc ustami.
      * Ona: Hmmmmmmmm
      * On: Można też trochę possać, to czasami pomaga.
      * Ona: (ssie) Hmmmmmmmmmmmm
      * On: Aaa Teraz poszło
      * Ona: Taaak, czułam.
      * On: I jak? Smaczne było?
      * Ona: Muszę się przyznać, że nie głupie.
      * On: Chcesz więcej?
      * Ona: Tak, chętnie. Powiedz mi tylko czy to musi być tak cholernie
      skomplikowane???
      * On: No, kochanie, ja ci na to nic nie poradzę. Tak się je raki.
      • hanys_hans Re: Baba i chop (dialog) 10.12.05, 09:05


        Pszichodzi rous chop z baboom do soondu i godo:
        - Wysoki Soondzie jo jusz musza ze mojoom baboom wzioonc´
        roswood bo niymoga wyczimac´. - A co sie stauo? (pyto sie syndzia)
        - W dooma mi couki czas s´mierdzi. - A szczego to je smrood?
        - Noo bo oona mi czimie koza w dooma. - Noo to se otwooszcie okno.
        - Ja co by noom gouymbie wyfurguy.
        • hanys_hans Re: Baba i chop (dialog) 10.12.05, 09:05


          W klinice pouozniczyj pot oknym stoji chop i wouo do swojyj baby:
          - Helga!!! co moomy??? - Synka!!! - A do kogo podobny???
          - A ty go niyznosz!!!!!!

          • hanys_hans Re: Baba i chop (dialog) 10.12.05, 09:06


            Psziszou chop z roboty blank zmachany i pado do swojyj staryj:
            Suchej, Truda, jo jusz moom tak dos´c´, ze zaros sie legna. A jak kerys´
            bydzie doo mie dzwoonioou, to mie niy ma dooma! Dzwoni telefoon odbiyro jego
            zoneczka:
            Ja mooj chop je dooma. A tyn jak niy ryknie: - Pszeca zech godou, ze mie niy ma
            dooma!
            - Ale to byu telefoon doo mie! - spokojnie odpowiado zooneczka!
            • hanys_hans Re: Baba i chop (dialog) 10.12.05, 09:07


              Ewald byu czi dni na chacharstwie. Nareszcie psziszou do doom i cisnie zaroski
              do hajz´la. Od niego staro zaros to merkua, co oon w tym hajz´lu niy os´wiycioou
              s´wiatua i wouo doo niego: - Ewald, pieroonie, co ty tam robisz po c´moku?!
              - Wiysz, Gerda jo jusz niy poradza na niego paczec´!
              • hanys_hans Re: Baba i chop (dialog) 10.12.05, 09:07


                Pado zoonka do swojego chopa:
                - Uprauach ci koszula w tym nowym proszku"Vizir"...
                Teroski je bielszo niz´li s´niyg! A chop na to:
                - Mie sie oona bardzi podobaua,
                jak miaua te modre piski!
                • hanys_hans Re: Baba i chop (dialog) 10.12.05, 09:08


                  Stary hajer chciou miec´ synka ... Blank mu to niy wylaziyuo! Same cery!
                  Ozynioou sie z szoostoom baboom, pszezyu ta noc pos´lubno i pedziou pszi
                  sniodaniu: - Wiysz, Cila, jo tak se mys´la, co jusz moomy tego synka,
                  teroski jusz niy musza robic´ tych rzadnych ruchoow!!!
                  • hanys_hans Re: Baba i chop (dialog) 10.12.05, 09:08


                    Jedyn wdowiec, kery miou 8 dziecioow, ozynioou sie ze wdowoom,
                    kero miaua 7 dziecioow. A do tego zrobiyli se jeszcze piyn´c´ dziecioow.
                    Rous ta "wdowa" paczy bes okno i wouo: - Helmut poodz´ sam ino obejzec´.
                    Twoje dzieci i moje dzieci pieroom nasze dzieci!
                    • hanys_hans Re: Baba i chop (dialog) 10.12.05, 09:09


                      Rous szou chop ze baboom poszpacyrowac´. Narous sie zec´miyuo
                      zaczuo wioc´ i roombnou pieroon ino sztyry metry kole nich, a chop na to: Noo,
                      noo!!
                      Za piync´ minut juzajs´ to samo i zajs´ roombnoou pieroon ino tera miyndzy nich,
                      a chop juzajs´: Noo, noo!! Idoom dalyi i ani piyn´c´ minut niy byuo i sam juzajs´
                      pieroon roombnoou. - Teras gynau w ta baba, a chop: Noo na reszcie!!!
                      • hanys_hans Re: Baba i chop (dialog) 10.12.05, 09:09


                        Chop sie pyto staryj : Czamu sam tak dzisiej skokosz po tyj izbie?
                        - Prawiech wzioona te lekarstwo, inoch zapoomniaua poszeloontac´!
                        • hanys_hans Re: Baba i chop (dialog) 10.12.05, 09:10


                          Psziuazi chop do baby, kero prawie
                          umiyro, a oona doo niego ostatniymi siuooma godo:
                          - Umiyroom, ale chca ci sie psziznac´ zech cie zdradziyua z Ecikym!
                          - Wiym, douech mu ta samo trucizna co ciebie !
                          • hanys_hans Re: Baba i chop (dialog) 10.12.05, 09:10


                            Do jednego Karlusa mieli pszis´c´ gos´cie. Baba mu gowa suszyua,
                            co niy mo co oblyc, ze wygloondo choby Pucfrau. A Karlus jyj pedziou:
                            - Niy booj sie. zodyn cie sam za spszoontaczka niy weznie
                            kej ino obejzy jako my miyszkoomy!
                            • hanys_hans Re: Baba i chop (dialog) 10.12.05, 09:11


                              Matka godo do ojca: Suchej ino Herbe, nasz bajtel
                              jusz mo 16 lot najwyzszy czas zeby uoon sie cojs´ dowiedziou o tym dziecku.
                              - Ale jak jo to mu moom wytumaczyc´? - Noo wejs´ mu to wytumacz na pszikuadzie
                              motyli. Oon poszeu do izby i pado: - Zeflik! Podz´ sam ino! Suchej, pamiyntosz jak
                              my psziprowadziyli te dwie motyki do doom w tamtym roku? Noo, to pamiyntej,
                              jak sie mama bydzie pytac´, to motyle robioom tak samo.
                              • hanys_hans Re: Baba i chop (dialog) 10.12.05, 09:11


                                Rous na wsi pozyniyli sie mode. Noo ale dyc´ ta frelka na drugi miesioonc
                                dziecko urodziyua. Toosz tyn chop nic, ino wzioon drabiniok, pojechou na torg
                                do Raciborza po kolybki. Kupiyu ich zaroski dwanos´cie. - Noo, ale chopie
                                - pado baba - po co ci zaros dwanos´cie kolybek? - Ty mys´lisz, ze jo taki gupi
                                - pado chop - i byda co miesioonc na torg po kolybka jejz´dziyu?
                                • hanys_hans Re: Baba i chop (dialog) 10.12.05, 09:11


                                  Czymu zonate chopy soom rube?
                                  - Kawaler, jak pszidzie do doom wejzy do lodoowki,
                                  nic tam niy ma i idzie do uooszka. - Zoonaty idzie do uozka,
                                  niy znejduje w nim nic ciekawego i idzie do lodoowki.
                                  • hanys_hans Re: Baba i chop (dialog) 10.12.05, 09:12


                                    Pora na wydaniu psziszua do farorza coby dac´ na zapowiedzi.
                                    A chcieli se usztynglowac´ fest postowny s´lub. Ta lipsta sie pyto:
                                    - Prosza ksiyndza a kery dzwoon bydzie dzwooniyu? - Noo ja a jaki wybiyro
                                    pan mody, "Nojswiyntszo Paniynka" abo "Swiynto Magdalynka" ? (pado farorz)
                                    A modypoon na to: - Farorzyczku zrobiymy tak: Niych bydzie "Nojswiyntszo Paniynka"
                                    a od czasu do czasu niych i "Magdalynka" zadzwooni!

                                    • hanys_hans Re: Baba i chop (dialog) 10.12.05, 09:12


                                      - Hallo, hallo! Je zes to ty szaci?
                                      - Ja, a kto godo?
                                      • hanys_hans Re: Baba i chop (dialog) 10.12.05, 09:13


                                        Umiyro Francuz. Na uozu s´mierci pyto swojoom zoone:
                                        - Emmanuelle, czy zdradziyuas´ mie? - Ja, pamiyntosz miauach take
                                        elegancke perfumy... To uod niego. Umiyro Amerykanin. Na uozu smierci pyto
                                        swojoom zoone: - Susan, czy zdradziyuas´ mie? - Ja, pamiyntosz miauach take
                                        piykne futro... To uod niego. Umiyro Rusek. Na uozu smierci pyto swojoom zoone:
                                        - Natasza, czy zdradziyuas´ ty mie? - Ja, pamiyntosz mioues´ tako piykno czopka...
                                        To uoon ci joom ukrod.
                                        • hanys_hans Re: Baba i chop (dialog) 10.12.05, 09:13


                                          Jedyn Pieroon zdradzou swoja baba za zycio, potym mu sie zmaruo.
                                          Baba psziszua z kwiotkami na groob, patrzi a tam ino pusto dziura i kartka na
                                          ftooryj
                                          stouo: Jo je u Ali dwa groby dali, coch robiyu na ziymi robia tukej dali!

                                          • hanys_hans Re: Baba i chop (dialog) 10.12.05, 09:13


                                            - I co, mosz ta fajla, kero zech ci wraziyua do kouocza? - pyto Maryjka podczos
                                            widzynio z chopym we hereszcie. - Ja moom, jutro bieroom mie na operacjo.
                                            • hanys_hans Re: Baba i chop (dialog) 10.12.05, 09:14


                                              Antek miou tako baba, co nigdy sie z nim niy wadziyua. Umiaua wszysko
                                              po dobroci zrobic´. Rous tysz Antek psziszou ze szychty, a byu pieroonsko zuy.
                                              Baba mu zaroski obiod dowo i pszinosi najpszood zupa. Antek woonio, paczy, zur z
                                              kartoflooma, bes suowa wyciep talysz ze zupoom pszez okno. Baba nic. Bes suowa
                                              pszyrychtowaua druge danie: rolada, s´wiatuo kapusta i kluski. Antkowi sie na
                                              tyn widok
                                              oczy s´miejoom, biere jusz widelec do rynki, w tym baba biere talysz i wyciepua go
                                              za okno. - Ale babeczko, co ty robisz, tako fajno rolada. - Jakes´ wyciepnoou
                                              talysz toch mys´laua, ze dzisio chcesz obiadowac´ w ogroodku.
                                              • hanys_hans Re: Baba i chop (dialog) 10.12.05, 09:15


                                                Co godo chop babie w kolejnych latach po s´lubie, kej pszeuazoom
                                                cuzamyn bes drooga? W piyrszym: Doczkej, szac, az auto pszejedzie.
                                                W drugim: Ana, doczkej, bo auto! W czecim: Doczkej, bo auto! W czwortym:
                                                Dowej wiyncyj pozoor! W puioontym: Niy widzisz auta! W szoostym: Pieroonie,
                                                s´lepo zes je! W siodmym(do siebie): Kej zes´ je s´lepo to wuaz´ pod koua!
                                                • hanys_hans Re: Baba i chop (dialog) 10.12.05, 09:16


                                                  - Kupiyubys´ auto, zwiedziyli
                                                  by my s´wiat ... - rozmarzo sie babeczka.
                                                  - Kery, tyn czy tamtyn? - pyto sie chop.
                                                  • hanys_hans Re: Baba i chop (dialog) 10.12.05, 09:16


                                                    Wnerwioono Gryjtka ryczy na Francka:
                                                    -Ty os´le! - A ty zes ani osiou niyma!
                                                    - Co jo nima osiou!?
                                                  • hanys_hans Re: Baba i chop (dialog) 10.12.05, 09:17


                                                    -Kokotkowo powiydcie mi, co to soom za jake te partyzany o kerych sie teras
                                                    w telewizorze tela godo?
                                                    -Jak to niy wiycie, to soom te chopy co ino ze zadku atakujoom!
                                                    -Uo pieroona Kokotkowo, jo niy wiedziaua, ze jo jech dwadizis´cia lot za
                                                    partyzana wydano!
                                                  • hanys_hans Re: Baba i chop (dialog) 10.12.05, 09:18


                                                    - Wiysz co ta moja baba je blank klupnyto. Oona hoduje dooma
                                                    sztyrdziysci zouwioow!
                                                    - To pszeca ino s´wiadczy o jyj miuosci do zwierzoont.
                                                    - Ale skuli tego dooma s´mierdzi jak pieroon!
                                                    - Noo to musisz wiyncyj okna otwiyrac´ i luftowac´.
                                                    - Akurat ! Coby mi wyfurguo mojich sztyrdziysci kanarkoow!

                                                  • hanys_hans Re: Baba i chop (dialog) 10.12.05, 09:19


                                                    "Jo sie yno chciou spytac´ "... rous tysz jedyn chopina, wiyncy bork jak chop,
                                                    skorzou sie pszi piwie koomplowi, ze w dooma niy mo duzo do godki. Co, ty chop
                                                    dosz w dooma babie rzoondzic´? Dyc´ yno jak wleziesz dodoom, nie koombinuj
                                                    wiela, pszidz´ ku babie, niy czekej nim zacznie na cia stynkac´, roombnij rynkom
                                                    w tisz i wartko szczel: "Pieroona, fto tu rzoondzi?" Nosz wylynkany boroczek
                                                    pomys´lou, fto wiy, mono mo tyn koompel recht. Jak niy pacza babie we oczy, to
                                                    sie pszeca joom niy boja! Koomplowi tysz nic wiyncy nie padou, yno sie zwyrtnoou
                                                    i wali prosto do doom. W dooma wlos zarozki do izby, a couki czas dziwou sie yno
                                                    na deloowka. Baba warzi pszi blasze, ujrzalua chopa i jusz dos´ guos´no pado:
                                                    Kaj zes´ sie ozyroku zajs´ smykou? Na to a chopina - jusz corosto myni pewny,
                                                    pszepitym guosikym: - Pieroona, fto tu rzoondzi!? Baba sie obrooco i jak niy
                                                    ryknie: - Cojs´ to uachudro godou? Chopinie nogi siezaczynsuy, zblod i jusz spod
                                                    tisza: - Jo nic niy godou, JO SIE YNO CHCIOU SPYTAC´ .
                                                  • hanys_hans Re: Baba i chop (dialog) 10.12.05, 09:20


                                                    Jedna baba powadziyua sie ze chopym. We wieczoor,
                                                    kedy sie jeszcze niy pogodziyli, chop wzioon kartka i naszkryflou:
                                                    "staro obudz´ mie o pioontyj rano". Rano obudziyu sie o sioodmyj.
                                                    Jusz chciou ryknoonc´ na baba. Narous widzi na stole kartka.
                                                    "Stary, stowej, jusz piyn´c´".
                                                  • hanys_hans Re: Baba i chop (dialog) 10.12.05, 09:20


                                                    - Ty, Francek! Chodzisz to jeszcze z toom Maryjkoom od Matlorzoow?
                                                    - Niy, jusz niy chodzam. - Noo to mosz szczynscie, boch sie wczora takich
                                                    rzeczy ooniyj dowiedziou, cobys´ ani niy uwierzyu. A po jakimu to jusz
                                                    s´nioom niy chodzisz? - Boch sie s´nioom ozyniyu.
                                                  • hanys_hans Re: Baba i chop (dialog) 10.12.05, 09:21


                                                    Jednymu goornikowi urodziyu sie w czi miesioonce po wyselu bajtel. Kolegi
                                                    mu na dole doskwiyrali, ze to niy od niego, ze cojs´ tu niy gro. Goornik wypioou
                                                    se jednego na odwaga i dalyj do swojyj baby. Pszichodzi i pado jyj, ze z tym
                                                    dzieckym cojs´ mu niy pasuje. A baba jak gymba niy otwarua: - Co niy pasuje ci?
                                                    Moze rachowac´ niy poradzisz! Pacz: Czi miesioonce jo je twoja baba. Czi
                                                    miesionce tys´ je mooj chop. A czi miesioonce my soom zoonaci. Wiela to je razym
                                                    cuzamyn do kupy? Je dziewiync´ miesiyncy czy niy?
                                                  • hanys_hans Re: Baba i chop (dialog) 10.12.05, 09:23


                                                    Rous szou chop ze swojoom baboom a oba cojs´ niys´li.
                                                    - Jadwiszko, niy mosz za ciynszko?
                                                    - Niy.
                                                    - A niy obijo ci ta torba kolanoow?
                                                    - Niy.
                                                    - A niy wdziyro ci sie to czimanie w rynka?
                                                    - Niy.
                                                    - No to zamiyn´ sie zy mnoom.
                                                  • hanys_hans Re: Baba i chop (dialog) 10.12.05, 09:23


                                                    Antek, czy ty wiysz jako je rooznica miyndzy psym a kobiytoom?
                                                    - ?
                                                    - Noo widzisz, baba to na swojego szczeko a do cudzego sie pszymilo a pies na opak!
                                                  • hanys_hans Re: Baba i chop (dialog) 10.12.05, 09:24


                                                    - Panie Gajda, czy wasza kobiyta je dooma?
                                                    - Niy, pszed czyma godzinami poszua na piyn´c´ minut do soomsiadki.
                                                  • hanys_hans Re: Baba i chop (dialog) 10.12.05, 09:24


                                                    Jedna baba spowiado sie, ze rozwalyua na gowie od swojego chopa gornek ze gliny.
                                                    Ksioons jej na to: - A zalujecie to aby? - Toc´! Pszeca za niego 100 zuotych dauach!
                                                  • hanys_hans Re: Baba i chop (dialog) 10.12.05, 09:26


                                                    Jednym modym urodziyu sie syn. Poszli do kos´cioua, coby go ochrzcic´.
                                                    A dali mu na miano Jan. Ksioons biere ta wata, sool i oleje i pyto:
                                                    - A kerego to Jana wybraliscie?
                                                    - Jak to kerego?
                                                    - Noo pytoom jak sie wosz synek bydzie mianowou, czy Jan Kanty, czy Jan od s´w.
                                                    Krziza, czy Jan od olejoow czy mozno Jan Nepomucyn´ski?
                                                    - Ach to o miano woom idzie? Noo to pszeca Jan Kaczmarek!
                                                  • hanys_hans Re: Baba i chop (dialog) 10.12.05, 09:27


                                                    - Od dzisiej dzielymy sie robotoom - pado zoona do goornika.
                                                    Dziecko jest nasze i rous ty go bydziesz kolybac´ a rous jo. W nocy zoona budzi
                                                    mynza.
                                                    - Joozef! Mauy ryczy!
                                                    - To se pokolybej twoja pouowa a moja niych ryczy.

                                                  • hanys_hans Re: Baba i chop (dialog) 10.12.05, 09:27


                                                    - Francek, ponoc´ zes´ sie ozyniyu? - Anoo, prowda.
                                                    - Noo to musisz byc´ szczyns´liwy? - Anoo, musza.
                                                  • hanys_hans Re: Baba i chop (dialog) 10.12.05, 09:28


                                                    - Wiysz ozeniyuech sie - pado Gustlik do Toomka.
                                                    - A fajno mosz baba?
                                                    - Blank podobna do Matki Boskjyj.
                                                    - Co?
                                                    - Noo dyc´, bo jak mie z nioom widzoom to wouajoom: "Matko Boska!".
                                                  • hanys_hans Re: Baba i chop (dialog) 10.12.05, 09:28


                                                    Antek Robioou na nocka, na pochylni z dwooma koomplami.
                                                    Kedys´ powiedzieli mu, ze jego staro zdradzo go i poradziyli mu,
                                                    zeby w pouowie szychty poszou obejzec´ do doom. Antek richtich
                                                    w pouowie szychty poleciou do doom. Paczy pszez dziurka uod klucza
                                                    i widzi, ze z jego baboom siedzi sztajger. Prydko poleciou nazot i pado
                                                    do koompli: Wy pieroon´ske pieroony! Wys´cie chcieli, zeby
                                                    oon mie widziou i zapisou mi bumelka. Co!
                                                  • hanys_hans Re: Baba i chop (dialog) 10.12.05, 09:29


                                                    Pyto rous ksioons na nauce pszeds´lubnyj:
                                                    - Powiydz mi Joouzel, poczamu to chop musi baba zywic´ a niy na opak?
                                                    - Noo mys´la, ze to wedle tego, iz baba rous w raju chopa zywiua
                                                    i my za to jeszcze do dzisiej pokutujymy.

                                                  • hanys_hans Re: Baba i chop (dialog) 10.12.05, 09:29


                                                    Rous Francik posuou swoja staro na wczasy.
                                                    Tela razy suyszou, ze je to roownouprawniynie, mys´lou se:
                                                    "Niych rous i moja zazyje tych wczasoow". Noo i dobrze. Gustla se pojechaua,
                                                    teras nazot jusz pszijyzdzo. Francik z buketym na banchowie na nia czeko i jak
                                                    ino z pociagu wylazua, to oon tak joom spytou: - Dziubeczku a byuas´ ty mi aby
                                                    wierno?
                                                    - Noo toc´ Franciku - pado Gustla - tak jak i ty mie! - Kooniec Gustla! - pado
                                                    Francik
                                                    - jusz ty mi na zodne wczasy wiyncyj niy pojedziesz!
                                                  • hanys_hans Re: Baba i chop (dialog) 10.12.05, 09:30


                                                    Wiysz - pado kolega do kolegi - kobiyta to je jak tyn aniou strusz.
                                                    Po s´lubie to tyn aniou frr, frr do nieba a kole ciebie to ino tyn strusz uostanie.

                                                  • hanys_hans Re: Baba i chop (dialog) 10.12.05, 09:30


                                                    To jest tako staro opowiys´c´, ale prawdziwo. Jedyn goornik spotkou rous kamrata
                                                    i pado mu:
                                                    - Ty Paulek, suyszoues´ to jake to niyszczyns´cie naszego sztajgra spotkauo?
                                                    - Niy. A co mu sie stauo?
                                                    - A dyc´ borok z mojoom staroom uciyk!
                                                  • hanys_hans Re: Baba i chop (dialog) 10.12.05, 09:31


                                                    Jedyn goornik wyjechou se na wczasy, nad morze.
                                                    Jusz sie w maju o niczym niy godo ino o tym, kto kaj jedzie i wiela forsy weznie.
                                                    Noo i tyn goornik pojechou, wylezou sie tam, noo i nazot do doom cza jechac.
                                                    Wzioon woom flacha, i rano leci nad morze i wlywo tam wody morskjyj.
                                                    - Ale panie kolego - pado mu jedyn warszawiak - po co panu ta woda?
                                                    - Anoo wiycie, moja staro niy widziaua jeszcze morza,
                                                    niych by chociosz jakes´ pojyncie o nim miaua!

                                                  • hanys_hans Re: Baba i chop (dialog) 10.12.05, 09:31


                                                    Od Francka baba wyjechaua do siostry na byzuch, do Niymiec.
                                                    Stamtoond posuaua do chopa paczka. Jak Francek paczka odbiero,
                                                    to tyn urzyndnik na poczcie pyto sie go:
                                                    - Co je w ty paczce? - Ano futer
                                                    dlo kroolikoow!
                                                    - Futer? Niy widzi pan, ze to je kawa? I to majoom krooliki jejs´c´?
                                                    - Padocie, ze niy bydoom jejs´c´? Noo to nic niy dostanoom - padou France
                                                  • hanys_hans Re: Baba i chop (dialog) 10.12.05, 09:32


                                                    - Dziubku, psziszyuas´ mi to jusz tyn knefel do szaketu?
                                                    - Niy, Hanysku. Niy mooguach tego knefla znolys´c´,
                                                    tozech wziyna i zaszyuach dziurka.

                                                  • hanys_hans Re: Baba i chop (dialog) 10.12.05, 09:32


                                                    - Staro, uobyrtnij sie ku mie.
                                                    - Kces mie? - E... ni, ino boonki puscos.
                                                  • hanys_hans Re: Baba i chop (dialog) 10.12.05, 09:33


                                                    Jedyn chop psziszou wkurzoony ze roboty do doom i na gwout chciou
                                                    swoji babie wtorbic´. A, ze niy chciou ji bes powodu bic´, to wymys´lou
                                                    bele jake dziwne rzeczy co je miaua robic´.
                                                    - Zas´piywej cojs´! Baba s´piywo.
                                                    - Seblecz sie do naga! Baba sie seblykua.
                                                    - Umyj mi nogi! Baba myje nogi.
                                                    - Wuaz´ pod stoou! Baba wuazi. Jusz borok soom niy wiy co jeszcze wymyslec´.
                                                    - A tera szczekej! Baba szczeko.
                                                    - Aaaa! Na swojego szczekosz!?

                                                  • hanys_hans Re: Baba i chop (dialog) 10.12.05, 09:33


                                                    Spotkou rous kolega drugego i pyto go: Co tam u ciebie suychac´?
                                                    - Anoo starzeja sie i chca sie ozynic´, coby mi kto miou aby oczy zawrzyc´.
                                                    - Noo wiysz - pado kolega - jo ci powiym prowda. Miouech dwie baby,
                                                    ale uoone mi dziypiero oczy otwaruy!
                                                  • hanys_hans Re: Baba i chop (dialog) 10.12.05, 09:34


                                                    Jednym sie w dooma nawalyua elektryka. Chop proobuje to soom naprawic´.
                                                    Stoji na drabinie i godo do baby: Chyc´ yno tyn droot do rynki i czimej!
                                                    Za chwila pyto: Czujesz co? - Niy! - No to musi byc´ tyn drugi!
                                                  • hanys_hans Re: Baba i chop (dialog) 10.12.05, 09:35


                                                    Chop kuko fuzbal w telewizorze ,
                                                    a zoona stoji na drabinie i maluje sufit .
                                                    - Jakbych s´leciaua - pado oona do chopa
                                                    - to jak bydzie pszerwa zadzwon´ po karytka ...
                                                  • hanys_hans Re: Baba i chop (dialog) 10.12.05, 09:35


                                                    Francek usnoou pszi oglondaniu meczu.
                                                    Wele poounocy budzi go baba:
                                                    - Stowej jusz je dwanoscie!
                                                    - Kerzy tela naszczylali???
                                                  • hanys_hans Re: Baba i chop (dialog) 10.12.05, 09:36


                                                    Baba od Francika wywoluje duchy:
                                                    - Duchu !... Je zes´ ty mojim chopym? - Ja, to je jo!
                                                    - A je zes´ szczyn´sliwszy niz´li za zycio?
                                                    - Toc´! - A kaj zes´ je? - W piekle!!!
                                                  • hanys_hans Re: Baba i chop (dialog) 10.12.05, 09:36


                                                    - Moja staro to je rychtyk jak aniou! - pado Zeflik.
                                                    - Tako dobro? - dopytujoom sie kamraci.
                                                    - Coukiym sie niy moga u ni doszukac´ ciaua!
                                                  • hanys_hans Re: Baba i chop (dialog) 10.12.05, 09:36


                                                    - Karliczku roztomiuy, wstoon´ drapko,
                                                    bo pod uozkym piszczy mysz ! - wouo baba w nocy .
                                                    - Noo to co? pado obudzoony i blank zuy chop
                                                    - moom stanoonc´ i joom naoliwic´.
                                                  • hanys_hans Re: Baba i chop (dialog) 10.12.05, 09:37


                                                    Blank puz´no "na wieczoor" psziuazi chop do
                                                    doom, seblyko sie i lygo do uoszka kole swojyj baby .
                                                    - Niy zaczynej dzisiej! - godo baba. - Boli mie gowa.
                                                    Na to chop snerwowany. - Do pieroona kandego,
                                                    zgodauys´cie sie, abo co?!

                                                  • hanys_hans Re: Baba i chop (dialog) 10.12.05, 09:37


                                                    Francek piyknie sie bawioou na silwestra. Ale od niego baba durch mu ino godaua:
                                                    - Spiywej, Francek, spiywej! - Czamu moom durch spiywac´, mie sie jusz niy chce?
                                                    - pado Francek. - A, bo jak spiywosz, to niy suepiesz...
                                                  • hanys_hans Re: Baba i chop (dialog) 10.12.05, 09:39


                                                    Rous moonz psziszou ze roboty do doom, otwiyro lodoowka a tam jedyn chop siedzi.
                                                    - Co wyscie soom za jedyn? - pyto sie go.
                                                    - Kowalski, kuanioom sie.
                                                    - A co sam robicie?
                                                    - Jym wuszt.
                                                    We robocie kolegi wyklarowali tymu biydnymu rogaczowi, ze to boou napewno
                                                    kochanek od od niego zony. Poleciou zaro do doom, otwiyro lodoowka i widzi
                                                    juzajs´ jakis´ inkszy chop je tam dryny, i sie go pyto:
                                                    - A co wys´cie soom za jedyn?
                                                    - Wis´niewski, do uslug.
                                                    - Panie Wis´niewski, bardzo wos prosza, niych pan powiy
                                                    Kowalskymu, ze jak go trefia to mu nogi z dupy powyrywoom!
                                                  • hanys_hans Re: Baba i chop (dialog) 10.12.05, 09:41
                                                    www.geocities.com/beno2002de/anim1.gif
                                                  • ballest Re: Baba i chop (dialog) 10.12.05, 13:35
                                                    Matka do cery w cionzy:
                                                    Marika, a czymus go nie sztuchla jak uon Cie brou,
                                                    a czy mamo, czym?
                                                    No rynkoma
                                                    ja tech miala zajente
                                                    a kajs je miala
                                                    no kecki uech do gory trzimala!
                                                  • szwager_z_laband Re: Baba i chop (dialog) 10.12.05, 13:37
                                                    z tym szturchaniym to do dzisiej sie te powiedzynie niyjednyj ostauo :))
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka