Dodaj do ulubionych

SZTUKA KOCHANIA

04.03.06, 12:12
pozbiyromy sam mozno pora porad dlo tych co niy som jeszcze we tym kunszcie
wprawione. Abo?

Na poczontek:

Rozmowa kwalifikacyjna
- Na początek proponuje pani 1000 zł plus premia - mówi prezes do nowo
przyjmowanej sekretarki, po czym dodaje, lustrując ją wzrokiem: - Choć, hmmm,
z przyjemnością dałbym pani 1200...
Na to sekretarka:
- Z przyjemnością, panie prezesie, to ja biorę 2000!
- Kiedy zaczął się do mnie dobierać, powiedziałam, że nie chcę go widzieć.
- No i co ?
- Zgasiliśmy lampę.
Obserwuj wątek
    • szwager_z_laband Re: SZTUKA KOCHANIA 04.03.06, 12:17
      a tak niy nalezy zaczynac:)

      Na szlaku turystycznym w Puszczy Swiętokrzyskiej do podziwiającej piękno natury
      młodej kobiety podchodzi jąkała i się pyta:
      - Cz-czy pa-pani się pu-puszcza...
      Dostał z całej siły po twarzy, ale niezrażony kończy:
      - pu-puszcza swiętokrzyska po-podoba?
      • szwager_z_laband Re: SZTUKA KOCHANIA 04.03.06, 12:19
        poczontki zawsze som kulturalne - kino, teatr itd .. :)

        Podczas seansu w kinie dziewczyna szepce do sąsiada:
        - Wspaniale całujesz, Karolu. Czy to dlatego, ze siedzimy dziś w ostatnim
        rzędzie?
        - Nie, to dlatego, ze nazywam się Andrzej.
        • szwager_z_laband Re: SZTUKA KOCHANIA 04.03.06, 12:22
          i tak to coroski to blizyj som my konca piyrszych kotow za puoty:)

          Siedzą na ławce dziewczyna i chłopak.
          W pewnej chwili ona mówi do niego zalotnie
          "Połóż rękę na mym łonie"
          On pyta cichutko "A co to jest mymłon?"
          • rico-chorzow Re: SZTUKA KOCHANIA 04.03.06, 12:25
            Tja;)),dziouchy to zowdy lepszi wiedziauy,my som take boroki,chopcy,ja.
    • szwager_z_laband faza piyrszo - juz dlo wtajymniczonych 04.03.06, 12:26
      niy nalezy nasmiywac sie z niydoswiadczynia:)

      Przychodzi 18 letnia dziewczyna do apteki i mówi :
      - Poproszę dowcipne środki antykoncepcyjne
      - Jakie ? - pyta się sprzedawczyni
      - No dowcipne - odpowiada dziewczyna - koleżanka mi mówiła, ze środki
      antykoncepcyjne dzieli się na doustne i dowcipne

      • szwager_z_laband Re: faza piyrszo - juz dlo wtajymniczonych 04.03.06, 12:27
        oczywiscie w miuosci niy richtujmy sie ale schematami:)

        - Zosiu, pan Nowak poprosił o twoją rękę, ale ze ślubem będziecie musieli
        poczekać, aż twoja starsza siostra wyjdzie za mąż.
        - To niesprawiedliwe!! Przecież zawsze jako młodsza musiałam pierwsza iść do
        łóżka !!!
        • szwager_z_laband Re: faza piyrszo - juz dlo wtajymniczonych 04.03.06, 12:32
          przed rozpoczynciym piyrwszych gier miuosnych nalezy sie udac do poradni
          seksuologicznyj - kozdy jakos musi zaczonc przeca:)

          Wieczorem na ławce w parku siedzi chłopak z dziewczyna. Chłopak namiętnie
          obmacuje jej PLECY. Wreszcie dziewczyna się pyta :
          - Co robisz ?
          - Szukam piersi.
          - Piersi są z przodu.
          - Tam już szukałem ....
      • rico-chorzow Re: faza piyrszo - juz dlo wtajymniczonych 04.03.06, 12:29
        No ja,jakby dostała "doustne" środki,to by dowcipu nie zrozumiała.
        • rico-chorzow Rodzina 04.03.06, 12:37
          Hanslik do matki:daj mi 100 zł,chcę iść do burdelu
          Matka:przecież masz wszystko w domu
          Hanslik:ale chcę coś nowego poznać
          Matka:tu masz

          Przy drzwiach zatrzymuje Hanslika siostra,i mówi,choć ze mną do łóżka za 50
          zł,podzielimy się kasą,też tak zrobili.

          Siostra mówi Hanslikowi:Ty to lepij robisz ja ojciec
          Hanslik:Mama też mi to już powiedziała
    • szwager_z_laband faza drugo - ciynszko do zrozumiynia! 04.03.06, 12:33
      • szwager_z_laband Re: faza drugo - ciynszko do zrozumiynia! 04.03.06, 13:03
        przi wspouzyciu przedewszyskim nalezy byc szczerym:)

        www.duzohumoru.pl/galeria_zdjec/fotki/rysunki009.jpg
        • szwager_z_laband cos ze Rudy Slonskyj 04.03.06, 13:06
          to tak ino na marginesie:)

          www.duzohumoru.pl/galeria_zdjec/fotki/rysunki023.jpg
          • rico-chorzow Szwager,niy zapmi,jo keś 04.03.06, 13:10
            uaziou ze dziouchom ze Halymby,dej pozor!!
          • szwager_z_laband w co sie oblyc 04.03.06, 13:10
            na zmysuy partnere oddziauywuje odpowiednio bielizna:)

            www.duzohumoru.pl/galeria_zdjec/fotki/rysunki013.jpg
      • szwager_z_laband rozmieszczenie stref erogennych 04.03.06, 13:50
        moze sie to komus jeszcze przido:)

        www.astercity.net/~aniaposz/erogenous%20zones.html
    • szwager_z_laband porady ino do kobiyt! 04.03.06, 13:54
      Zrób test! WP

      Teraz możesz sprawdzić jaki jest mężczyzna, z którym się spotykasz, po tym jak
      się zachowuje...

      Zrób test! Zwróć uwagę na to jak je lody i jakie ma podejscie do żywienia, a
      dowiesz się wiele... Jaki przy stole, taki w sypialni - zanim zamkniecie się w
      sypialni, wybierz się z ukochanym na kolację. Ciekawe, jakie poczynisz
      obserwacje...




      Dietetyk amator
      Jest miłośnikiem zdrowego odżywiania, przy stole rozprawia o kaloriach i
      wyższości margaryny nad masłem. Jeśli zamówisz frytki, ostrzeże, że to
      zabójstwo dla twojej wątroby. Przy tym panu szybko stracisz apetyt, również na
      miłość. Jeśli bowiem pójdziecie do łóżka, możesz usłyszeć wykład o AIDS lub
      nieskuteczności antykoncepcji. Gdy zakaszlesz, zaniepokoi się, czy aby nie
      łapie cię grypa. Niech cię jednak nie ogarnia wzruszenie, że spotkałaś tak
      troskliwego mężczyznę - on po prostu boi się zarazić!

      Żarłoczny mlaskacz
      Opycha się bez umiaru, je brzydko, ciamka i nie wyciera ust serwetką. Tak
      naprawdę jest mu obojętne, co je i w jakim lokalu, byle tylko wypełnić czymś
      żołądek. Podobnie zachowuje się w sypialni, chce zaspokoić swój głód erotyczny
      szybko i byle jak. Subtelne uwodzenie partnerki i stwarzanie romantycznego
      nastroju uważa za stratę czasu. Nie spodziewaj się, że zaspokoi twoje potrzeby
      seksualne, myśli bowiem tylko o sobie.

      Wyrafinowany smakosz
      Oto najlepszy kochanek! Je tylko to, co lubi, i potrafi delektować się każdym
      kęsem. Ważny jest dla niego estetycznie nakryty stół i wino odpowiednio dobrane
      do potrawy. To wytrawny znawca - nie przyniesie ci wstydu w najbardziej
      eleganckiej restauracji. Nie rozczarujesz się także w sypialni. Jest prawdziwym
      smakoszem miłości, podnieca go kobieta pomysłowa, pozbawiona zahamowań. Możesz
      z nim przeżyć niezapomnianą erotyczną ucztę, jest delikatny i pełen wyobraźni.
      Sprawi, że napięcie erotyczne między wami będzie powoli rosło, aż dojdzie do
      prawdziwej eksplozji.

      Test lodowy!
      Jeśli wgryza się w nie jak w hamburgera, w sypialni musi rządzić. To on
      decyduje o scenariuszu miłosnej nocy i choć myśli tylko o własnych potrzebach,
      czeka na pochwały partnerki. Gdy ssie kawałeczki lodów jak cukierek, jest
      doświadczonym kochankiem. Tryska pomysłami i chętnie spełni każdą zachciankę
      kobiety. Nie licz jednak na nic więcej niż krótki romans, bo, niestety, on nie
      wie, co to wierność. Jeśli nabiera porcję do ust i czeka, aż lody się
      rozpuszczą, jest nieufny. Pragnie kochać się tylko w pozycji klasycznej. Nie
      zaświta mu w głowie żadne szaleństwo, boi się też nowych pomysłów partnerki.


      panie, niy biercie tego na serio!!
    • szwager_z_laband pozycje 04.03.06, 15:00
      www.joga.seva.pl/img/users/8000080/seva/images/joga/5b.jpeg
      • szwager_z_laband Re: pozycje 04.03.06, 15:02
        oprzecinek.blox.pl/resource/spanie3.jpg
        • szwager_z_laband Re: pozycje 04.03.06, 15:03
          oprzecinek.blox.pl/resource/spanie4.jpg
          • szwager_z_laband Re: pozycje 04.03.06, 15:06
            www.yiquan.com.pl/artykuly/img/hungfot6.jpg
            • szwager_z_laband Re: pozycje 04.03.06, 15:11
              www.pgreusser.ch/cgi-bin/humor/fun.pl?039
              • annak12 Re: pozycje 04.03.06, 15:28
                www.humor.mocny.com/zdjecia/202.jpg
                • annak12 Ona i On 04.03.06, 15:30
                  www.humor.mocny.com/zdjecia/211.jpg
                  • szwager_z_laband On 04.03.06, 15:41
                    www.yoga-vidya.de/Bilder/Asanas/Lotus/Garbhasana1.jpg
                    • szwager_z_laband Ona 04.03.06, 15:51
                      www.classicalhatha.com/photos/beth3.jpg
    • betelka Wypróbujcie nowe pozycje 04.03.06, 17:58
      kobieta.gazeta.pl/poradnik-domowy/1,57324,2854770.html
      • rico-chorzow Re: Wypróbujcie nowe pozycje 04.03.06, 18:05
        betelka napisała:

        > kobieta.gazeta.pl/poradnik-domowy/1,57324,2854770.html


        Dla Ciebie nowe?
        • betelka Re: Wypróbujcie nowe pozycje 04.03.06, 18:11
          rico-chorzow napisał:

          > betelka napisała:
          >
          > > kobieta.gazeta.pl/poradnik-domowy/1,57324,2854770.html
          >
          >
          > Dla Ciebie nowe?
          >
          >
          Czamu sie pytosz???
          • rico-chorzow Re: Wypróbujcie nowe pozycje 04.03.06, 18:20
            betelka napisała:

            > rico-chorzow napisał:
            >
            > > betelka napisała:
            > >
            > > > kobieta.gazeta.pl/poradnik-domowy/1,57324,2854770.html
            > >
            > >
            > > Dla Ciebie nowe?
            > >
            > >
            > Czamu sie pytosz???


            Bo napisałaś:"wypróbujcie NOWE pozycje",dlatego pytam,są dla Ciebie NOWE?
            • betelka Re: Wypróbujcie nowe pozycje 04.03.06, 18:22
              rico-chorzow napisał:

              > betelka napisała:
              >
              > > rico-chorzow napisał:
              > >
              > > > betelka napisała:
              > > >
              > > > > kobieta.gazeta.pl/poradnik-domowy/1,57324,2854770.html
              > > >
              > > >
              > > > Dla Ciebie nowe?
              > > >
              > > >
              > > Czamu sie pytosz???
              >
              >
              > Bo napisałaś:"wypróbujcie NOWE pozycje",dlatego pytam,są dla Ciebie NOWE?
              >
              >
              A ciebie som znane czy Nowe????
              • rico-chorzow Re: Wypróbujcie nowe pozycje 04.03.06, 18:28
                A odpowiada się pytaniem na pytanie?:)))
                • betelka Re: Wypróbujcie nowe pozycje 04.03.06, 18:33
                  rico-chorzow napisał:

                  > A odpowiada się pytaniem na pytanie?:)))


                  Wolnou Europa. Mogam odpowiadac jak chcam :)))))))
                  • rico-chorzow Re: Wypróbujcie nowe pozycje 04.03.06, 18:42
                    Ja,Betelka;)),to tys uodpowiydź:)))
        • betelka Re: Wypróbujcie nowe pozycje 04.03.06, 18:12
          "Pocałunki są tym, co pozostało z języka raju" - powiedział Joseph Conrad.
          Jak żaden inny język wyrażają nasze uczucia i pragnienia, nie tolerują fałszu
          i "brzmią" najlepiej, gdy płyną prosto z serca. Zatem - rozmawiajmy...

          Wygląda na to, że coraz mniej doceniamy zalety i uroki pocałunków -
          seksuolodzy zauważyli, że całujemy się coraz rzadziej. Według niektórych
          statystyk Europejczyk ma dziś na swym koncie prawie o połowę mniej namiętnych
          pocałunków niż 10 lat temu. Co też mu strzeliło do głowy, żeby rezygnować z
          tak podniecającej pieszczoty? Otóż jest zbyt zabiegany (marna wymówka), coraz
          bardziej pospieszny w grze miłosnej i ma nową dewizę - przystępować od razu do
          rzeczy, nie tracąc czasu na długie wstępy. Ta żałosna filozofia nie wychodzi
          mu na zdrowie.

          Nie gadaj, tylko całuj

          Dlaczego nie warto zaniedbywać pocałunków? Bo po pierwsze, odbija się to
          negatywnie na związku. Mniej pocałunków oznacza mniej czułości między
          partnerami, a przecież wzajemna czułość i bliskość są niezbędne, by związek
          kwitł. Po drugie, bez pocałunków trudno w pełni delektować się seksem.
          Pieszczota ust i języka - miejsc ciepłych, wilgotnych i wrażliwych -
          przypomina te najintymniejsze pieszczoty... i bardzo pobudza erotycznie.
          Całując się, odbieramy partnera wszystkimi zmysłami - jego zapach i smak
          mieszają się w głowie z jego przyspieszonym oddechem, dotykiem jego warg i
          rąk, nieco rozmazanym obrazem jego twarzy. Zapadamy się w swoich objęciach
          ogarnięci rosnącym pożądaniem. Czyżby Europejczykowi nie zależało już na
          takich uniesieniach?

          Zamiast kremu i pigułek

          Jeśli ktoś nie chce całować z miłości czy dla przyjemności, to niech chociaż
          robi to z rozsądku! Bo całowanie jest zdrowe. Pod wpływem pocałunków
          poprawia się krążenie krwi, organizm zostaje dotleniony, serce działa
          sprawniej, przemiana materii staje się lepsza. Całowanie to doskonała
          gimnastyka dla mięśni głowy i szyi poprawiająca wygląd tych partii ciała i
          opóźniająca powstawanie zmarszczek. Dodatkowo podczas pocałunku uwalnia się
          dużo serotoniny i endorfin, hormonów polepszających nastrój. Całowanie ma więc
          działanie antystresowe i jest doskonałym lekarstwem na jesienną depresję.

          O technice słów kilka

          Ilość to nie wszystko. Liczy się także jakość pocałunków. Uwaga - byle jakie
          buziaki (a właściwie pacnięcia ustami na tzw. odczepnego) nie załatwiają
          sprawy. Nawet szybki całus powinien być dobrze wycelowany i okraszony choćby
          jednym ciepłym spojrzeniem, jednym uśmiechem. Najlepiej jednak celebrować
          przyjemność - ująć twarz partnera w dłonie, pogładzić go po karku lub po
          włosach, gdy buziakiem mówimy mu "dzień dobry" czy "do widzenia". Zaś co do
          gorących pocałunków, ech, tu dopiero otwiera się pole do popisu. Aż trudno
          zliczyć wszystkie techniki całowania opisane we wschodniej księdze
          miłości "Kamasutrze". A twój repertuar, drogi Europejczyku? Czy masz zawsze w
          zanadrzu całus stosowny do okazji? Na wszelki wypadek przypominamy kilka
          technik pocałunku - w tym zabieganiu mogły ci wypaść z głowy...

          - na przyssawkę - przywierasz całą powierzchnią ust (w tym celu należy
          wcześniej uformować charakterystyczny dziubek) do ust partnera. Pocałunek
          można uznać za udany tylko wtedy, jeśli podczas odrywania warg, da się słyszeć
          głośne cmoknięcie.

          - na poszukiwacza - twój język może błądzić wesoło w ustach ukochanego,
          dotykać jego języka, zębów, podniebienia, zaglądać ciekawsko w każdy zakamarek.

          - skubanie naprzemienne - ty skubiesz jego, on ciebie. Ty jego górną wargę, on
          twoją dolną (lub odwrotnie). Inaczej kolizja murowana.

          - na gryzonia - możesz przygryzać usta partnera jak wiewiórka lub kąsać niczym
          dziki zwierz. Czy partnerowi się to spodoba? Jeśli nie przesadzisz, to kto
          wie...

          - styl motylkowy - czy wiesz, że istnieją teorie, według których tornado może
          być wywołane trzepotem skrzydeł motyla? I ty możesz rozpętać wichurę
          namiętności, składając na ustach partnera delikatne "motylkowe" pocałunki.
          Jak? Pieść jego usta trzepoczącymi rzęsami, muskaj jego wargi swymi powiekami

          kobieta.gazeta.pl/poradnik-domowy/1,57324,2906491.html
        • betelka Spróbujcie masażu erotycznego 04.03.06, 18:14
          Masaż erotyczny może wykonać każdy, kto ma odrobinę wyobraźni i dobrze zna
          swego partnera.

          Gdy zmęczeni i spięci wchodzicie wieczorem do sypialni, możecie rozpocząć
          miłosne figle od masażu erotycznego, który was jednocześnie zrelaksuje i
          podnieci. Aby zrobić partnerowi taki masaż, nie musicie wcale być specjalnie
          przeszkoleni (choć ci, których to szczególnie ciekawi, łatwo znajdą w
          księgarniach instruktażowe podręczniki). Masaż erotyczny może wykonać każdy,
          kto ma odrobinę wyobraźni i dobrze zna swego partnera. Zapalcie świece,
          włączcie odprężającą muzykę, rozetrzyjcie na dłoniach pachnącą oliwkę i
          postępujcie tak, jak podpowiada wam intuicja. Przecież dobrze wiecie, gdzie
          partnera dotykać, masować i uciskać, żeby było mu przyjemnie. Nie omijajcie
          stref intymnych, uważając jednak, by podniecenie nie narastało zbyt
          gwałtownie. Masaż erotyczny dostarcza nowych wrażeń, sprzyja rozmowie i
          powinien być wzajemny.

          kobieta.gazeta.pl/poradnik-domowy/1,57324,2212865.html
    • betelka Seksualność Polek 04.03.06, 18:00
      Polka o swoim seksie powie ci wszystko. Tylko nie to, ilu miała chłopaków i
      czy kiedyś zrobiła skok w bok

      Po 13 latach powtórzono w tym roku badanie seksualności Polek. Sporo się
      zmieniło w tak krótkim czasie. Co Pana w tych wynikach zaskoczyło?

      Prof. Zbigniew Lew Starowicz, seksuolog, autor badania z 1992 i 2005 roku:
      Zmiana postawy wobec antykoncepcji. Wyraźnie widać, że kobiety straciły
      zaufanie do takich sposobów zapobiegania ciąży jak kalendarzyk małżeński i
      metody naturalne. Bardzo wzrosła liczba kobiet stosujących pigułkę hormonalną
      oraz prezerwatywy. Jeżeli chodzi o popularność prezerwatyw, które wybiera 50
      proc. kobiet (w poprzednich badaniach - 29 proc.), to jesteśmy pierwsi w
      krajach Unii Europejskiej.

      Dlaczego?

      Sądzę, że po prezerwatywy sięgają kobiety, które nie wierzą w skuteczność
      naturalnych metod antykoncepcji, uznając je za "watykańską ruletkę", a zarazem
      boją się pigułki, bo uwierzyły w to, co mówią im już od szkoły - że będzie
      siała spustoszenie w ich organizmie. Kobiety, które chcą coraz później mieć
      dzieci - koło trzydziestki - szukają pewnej i skutecznej metody, stąd odwrót
      od kalendarzyka czy środków dopochwowych.

      Zmieniły się też ulubione formy aktywności seksualnej.

      Więcej kobiet mówi o masturbacji, zdecydowanie więcej akceptuje seks oralny.
      Ale wciąż mało. Polki, jeśli chodzi o seks oralny, są bierne, chętniej
      zgadzają się, by tak pieścił je partner, niż same podejmują tę formę
      współżycia.

      Mnie zdumiewa to, że tak bardzo spadła liczba kobiet, które w przypadku
      problemów z seksem rozmawiają o tym z partnerem. Przedtem robiła tak co
      trzecia, teraz zaledwie 5 proc.!

      Bo po co one mają rozmawiać z partnerem, skoro można odpowiedzi poszukać w
      internecie? Ona poszpera i znajdzie mnóstwo stron, wyczyta, co może być
      przyczyną kłopotów, takie zaburzenie, a może inne... A jak powie
      partnerowi: "Ja się nie podniecam" albo: "Nie mam orgazmu", on zareaguje
      ambicjonalnie, zaraz będzie czuł się winny i nie będzie rozmowy o tym, co
      zrobić, żeby było lepiej, tylko rozmowa o winie. To jest też pytanie, co to
      jest "rozmowa o seksie". Ludzie rozumieją przez to także rozmowę o bolesnej
      miesiączce, o antykoncepcji i o seksie w Polsce. Rozmawiają o seksie, ale nie o
      swoim. W dodatku teraz, żeby się dowiedzieć o najlepszej antykoncepcji, nie
      trzeba rozmawiać z partnerem, bo jest wiele źródeł informacji.

      Ale co internet pomoże na brak podniecenia?

      No rzeczywiście, na to akurat nie. Ja oczywiście uważam, że idealnym
      rozwiązaniem jest, by dwoje dorosłych ludzi, którzy mają problem, usiadło i
      spokojnie, otwarcie o tym problemie porozmawiało, a jak to nie pomoże -
      skorzystało z pomocy specjalisty. To lepsze niż szperanie po internecie i
      wybieranie sobie teorii, która najbardziej pasuje. Bo potem kończy się to tak,
      że przychodzi do mnie pacjentka i mówi, że nie ma popędu z powodu zmian
      hormonalnych. Pytam: "A skąd pani wie?". "Bo przeczytałam w internecie, że
      łykanie pigułek hormonalnych może to spowodować". Robimy badania, okazuje
      się, że hormony są w porządku. I dopiero na trzecim spotkaniu ona mówi, że
      wyszła za mąż bez miłości. Ale łatwiej przyjąć, że winne są hormony, że
      wystarczy lekarstwo i problem się rozwiąże.

      Wciąż nie rozumiem, dlaczego tyle kobiet woli rozmawiać o problemach z księdzem
      albo aptekarzem niż z chłopakiem!

      Często kiedy przychodzę do apteki, słyszę, jak ktoś pyta: "Dziecko ma
      biegunkę, co by pani na to poradziła?". I tak samo pytają: "Mam suchość
      pochwy, co pani radzi?".

      Mówienie o biegunce dziecka wymaga mniej otwartości...

      To prawda. Ale w aptece pracują głównie kobiety. Kobiecie łatwiej jest
      porozmawiać o problemie seksualnym z drugą kobietą. Łatwiej niż z własnym
      partnerem. A jeżeli chodzi o księży - w ciągu ostatnich kilku lat przybyło
      wiele różnych organizacji religijnych, stowarzyszeń. Wiele młodych osób w nich
      działa. Zmienili się też księża - są bardziej otwarci. Dzięki temu, że uczą o
      tym w szkole, potrafią rozmawiać także o seksie. I wiele osób z młodego
      pokolenia im ufa, dlatego z problemem zwraca się właśnie do swojego księdza.
      Drugą grupę, jak przypuszczam, mogą stanowić kobiety bardzo religijne, które
      podczas spowiedzi zwierzają się ze swoich dylematów. "Mąż mnie namawia na to i
      tamto, ja nie mam ochoty. Nie wiem, czy to nie łamie obowiązku małżeńskiego".
      A ze sobą partnerzy o seksie nie umieją rozmawiać. Kiedy przychodzi para na
      małżeńską terapię, siadają na kanapie i mówią o plusach i minusach związku.
      Ale kiedy mają mówić o tym samym w seksie, muszę z nimi rozmawiać osobno, bo
      inaczej nie potrafią.

      A co się nie zmieniło?

      Ogólny obraz Polki jako osoby seksualnie zachowawczej, której zależy na
      utrzymaniu wizerunku konserwatywnej. W badaniach za każdym razem brało udział
      ponad tysiąc kobiet. Na większość pytań dostawaliśmy - i w tym roku, i 13 lat
      temu - około tysiąca odpowiedzi. Ale na pytania dotyczące liczby partnerów,
      współżycia przed- i pozamałżeńskiego było ich znacznie mniej - po 600. Bo
      Polka uważa, że kobieta powinna być monogamiczna, "porządna". Ma poczucie winy
      z powodu swojej seksualności.

      Nie zmieniło się też to, że 30 proc. kobiet - to przerażająca liczba - mówi o
      spadku potrzeb seksualnych.

      Dlaczego tak się dzieje?

      Jest wiele możliwych przyczyn. Kobiety są zmęczone, przepracowane, chorują.
      Jeśli ona ma depresję, trudno się dziwić brakowi zainteresowania seksem. Często
      przyczyną jest brak warunków - dziecko śpiące w tym samym pokoju, konflikty,
      brak aktywności partnera. Oczywiście w ciągu tych 13 lat przesunęły się
      akcenty - teraz w gabinecie kobiety najczęściej mówią, że nie mają ochoty na
      współżycie, bo są zmęczone, przepracowane, nie mają na to czasu. Niekiedy
      spadek libido kobiety jest konsekwencją problemów partnera - jeżeli on ma
      przedwczesny wytrysk, po jakimś czasie ona może nie mieć ochoty na seks, bo on
      jej nie satysfakcjonuje. W Polsce co trzeci mężczyzna ma przedwczesny wytrysk.
      Ale wie o tym tylko połowa z nich! Dlaczego? Bo ich partnerki nigdy im o tym
      nie powiedziały. One nie mówią, że coś im nie odpowiada, coś jest źle. Albo
      mężczyzna gdzieś o tym przeczyta i zapyta, czy to o nim, i wtedy ona
      potwierdzi, albo któregoś dnia ona wybucha i wtedy trafiają do mnie. A można
      było problem załatwić już dawno, na spokojnie... Brak rozmowy oznacza, że
      problem jest ukrywany.



      Badanie z 1992 r. przeprowadziła firma SMG KRC Poland na próbie 1180 Polaków
      obu płci.

      Badanie z marca 2005 r. - Raport Vamea o seksualności Polek przygotowany na
      zlecenie firmy Polski Lek - przeprowadzono na próbie 1019 kobiet w wieku 18-59
      lat
      • betelka Seks to zdrowie 04.03.06, 18:06
        Dzięki niemu piękniejemy, stajemy się zdrowsi, silniejsi. A skoro to taki
        cudowny lek, zażywajmy go jak najczęściej. W odróżnieniu od innych medykamentów
        miłość ma cudowny smak.

        Uczucie odprężenia i błogostanu, jakie ogarnia nas po zbliżeniu, to balsam dla
        duszy. Jednak seks to także lekarstwo dla ciała. Osoby zakochane mają lepsze
        samopoczucie, są bardziej odporne, lepiej znoszą ból, później się starzeją.

        Zamiast diety

        Seks to także świetna kuracja... odchudzająca. W czasie stosunku spalamy blisko
        400 kalorii, zaś długi, namiętny pocałunek zabiera nam kilkanaście kolejnych.
        Seks może też z powodzeniem zastąpić seans w salonie piękności - w czasie
        zbliżenia krew krąży szybciej, dzięki czemu nasza skóra dostaje dodatkowe
        porcje tlenu i składników odżywczych, a włosy nabierają połysku.

        Dłuższe życie

        Hormon długowieczności, tzw. DHEA, osiąga najwyższy poziom w organizmie, gdy
        mamy nieco ponad 20 lat. Potem wraz z wiekiem jego stężenie obniża się. Jednak
        możemy ten proces opóźnić, regularnie uprawiając seks. Właśnie w czasie
        orgazmu ilość DHEA w organizmie znacznie wzrasta. Potwierdzeniem tezy, że
        miłość przedłuża życie, mogą być słynni długowieczni kochankowie, jak
        choćby Sarah Bernhardt (w wieku 79 lat przyznawała się do tysiąca kochanków)
        czy Pablo Picasso. Żona słynnego malarza odeszła od niego, gdy przekroczył
        osiemdziesiątkę, nie mogąc pogodzić się z licznymi romansami małżonka. Pełen
        podobnej werwy był pisarz Victor Hugo, który kilka tygodni przed śmiercią (83
        lata) opisywał swe miłosne podboje.

        Ciało w formie

        Naukowcy twierdzą, że seks o poranku z powodzeniem może zastąpić jogging.
        Fizyczne zbliżenie angażuje bowiem prawie wszystkie mięśnie: począwszy od
        łydek, przez pośladki, brzuch, aż po barki. Łóżkowa "gimnastyka we dwoje"
        jest szczególnie ważna dla kobiet. Podczas stosunku napinają się bowiem także
        mięśnie krocza (tzw. mięśnie Kegla). Z wiekiem zaczynają one wiotczeć, a to
        może doprowadzić do wysiłkowego nietrzymania moczu. Tak więc kochając się,
        zapobiegamy tej przykrej dolegliwości.

        Podczas intymnych kontaktów organizm doznaje niemal szoku tlenowego. Ciśnienie
        krwi się podnosi, serce bije z prędkością 180 uderzeń na minutę, a liczba
        oddechów wzrasta do 40 na minutę. Płytkie oddechy, potem głębokie i bezdech -
        to idealne ćwiczenia dla układu oddechowego, ponieważ umożliwiają głęboką
        wentylację płuc.

        Rośnie odporność

        Nawet nie zdajemy sobie sprawy z tego, że miłosne igraszki chronią nas przed
        infekcjami. Dzięki uprawianiu seksu w organizmie rośnie liczba leukocytów -
        białych ciałek krwi odpowiedzialnych za odporność. Seks przyspiesza też
        przemianę materii. To prawda, że po stosunku mamy czasem wilczy apetyt, ale nie
        w tym rzecz. Szybsze spalanie sprzyja oczyszczaniu organizmu ze szkodliwych
        produktów przemiany materii. Seks nie tylko wzmacnia system odpornościowy, ale
        też łagodzi ból. W czasie stosunku wyzwala się bowiem oksytocyna - hormon,
        który ma właściwości przeciwbólowe. Działa on również uspokajająco i lekko
        nasennie. Właśnie temu zawdzięczamy, że chwilę "po" jesteśmy zrelaksowani. Sen
        po miłosnym spełnieniu jest głęboki, pozwala wypocząć.

        Tlen dla mózgu

        Naukowcy są zdania, że seks ma także pozytywny wpływ na nasze możliwości
        umysłowe. Choć w czasie stosunku ukrwienie mózgu zmniejsza się - krew napływa
        do narządów płciowych - to po akcie do szarych komórek dopływa dużo
        dotlenionej krwi. Gdyby nie rozleniwienie, które wtedy nas ogarnia, moglibyśmy
        rozwiązywać najtrudniejsze zadania...

        kobieta.gazeta.pl/poradnik-domowy/1,57323,1887349.html
      • betelka Sny erotyczne Polaków 04.03.06, 18:09
        Polki fantazjują o seksie z policjantami, Polacy - z pielęgniarkami. Marzenia
        erotyczne ma ośmiu na dziesięciu mężczyzn i co trzecia kobieta

        Marta, 27-latka, tak opisała w badaniach swoje fantazje: "Zostaję przyłapana
        na szybkiej jeździe samochodem po moim osiedlu. Dwóch przystojnych policjantów
        zatrzymuje mnie i każe położyć się na masce. Zakładają mi kajdanki, jeden z
        nich przyciska się do mnie mocno i wkłada rękę pod sukienkę. Zaczyna mi się to
        podobać, ale nie daję po sobie poznać - wyzywam go, a on odwraca moją twarz w
        swoją stronę i mówi, że jestem smaczna. Czuję chłodną maskę samochodu pod
        sobą. Nie chcę, żeby to się skończyło".

        Z najnowszych badań przeprowadzonych wśród Polaków wynika, że 84 proc. mężczyzn
        i 31 proc. kobiet przyznaje się do fantazji erotycznych. Od lat zajmuje się
        nimi dr Alicja Długołęcka z Zakładu Psychoterapii Wydziału Rehabilitacji
        AWF w Warszawie. Właśnie przygotowuje książkę o kobiecych fantazjach. - Męskie
        są bardziej dosłowne. Mężczyzna podnieca się obrazami, nagością. Dlatego w
        taki a nie inny sposób tworzona jest pornografia. W fantazjach mężczyźni są
        bardziej sprawni niż w życiu, często mają wiele partnerek naraz, są panami
        sytuacji - mówi Długołęcka.

        Wojtek, 21-latek, opowiada: "Matka mojej dziewczyny bardzo dobrze się trzyma i
        mimo że niedługo będzie miała 50 lat, wygląda na 15 lat młodszą. Czasem
        fantazjuję, że kochamy się z moją dziewczyną w kuchni na blacie, a nagle
        wchodzi jej mama i przyłącza się do nas. Na ogół wyobrażam sobie wtedy, że ma
        na nogach wysokie czarne kozaki, a na głowie dżokejkę".

        - Fantazje kobiece są teatralne, symboliczne, przypominają czasem
        surrealistyczne malarstwo. Pełno w nich dziwnych rekwizytów, nastrojowego
        oświetlenia. Częściej są subtelne, odrealnione. Kobiety tworzą w wyobraźni
        całe widowiska, w których ważnymi elementami są maski, kostiumy, pióra,
        jedwabie, zimny metal. Pojawia się też woda: wchodzenie do niej, zanurzanie
        się, polewanie - mówi badaczka.

        Czasem w marzeniach seksualnych pojawiają się konkretne osoby - znajomi,
        partnerzy, aktorzy, piosenkarze. Lubimy jednak w myślach kochać się z kimś, kto
        ma nad nami władzę. - Bardzo często osoby pojawiające się w erotycznych
        marzeniach to policjant i pielęgniarka. Żyjemy w bardzo porządnym, poukładanym
        świecie i marzymy, by ten porządek zerwać. Dla kobiet jest to mundurowy -
        policjant, strażak. Marzą, by zdjął mundur, by wyszło z niego "zwierzę". Dla
        facetów to pielęgniarka, kobieta w uniformie, może urzędniczka. On zrywa jej
        uniform, by sobie ją podporządkować - tłumaczy dr Długołęcka.

        Zbyszek, 30 lat: - Zawsze marzyłem, by kochać się w aucie. Niestety, życie nie
        dorosło do oczekiwań - było ciasno, niewygodnie i mało przyjemnie. A może
        miałem za mały samochód? Właśnie auto jest najczęstszym miejscem męskich
        fantazji.

        - Jazda samochodem daje poczucie pełnej kontroli i wolności. Potem dochodzą
        fantazje konkretne, że kobieta z jego marzeń i wyobrażeń jest np. prostytutką,
        która stoi przy drodze. On zabiera ją do środka, a ona robi wszystko, na co on
        ma ochotę - mówi pani doktor.

        - A kobiety nie myślą o seksie w samochodzie?

        - Nie, kobieta używa samochodu tylko do przemieszczania się z jednego miejsca
        do drugiego. Kobiety jeżdżą bezpieczniej, rozsądniej, inaczej niż mężczyźni -
        śmieje się pani doktor. - Nie mają do auta stosunku emocjonalnego. Odwrotnie
        niż do seksu.

        kobieta.gazeta.pl/poradnik-domowy/1,57324,3029976.html
    • betelka Koniec z nudą w łóżku 04.03.06, 18:02
      Więcej czasu dla siebie, mniej trosk - każdy wolny dzień to doskonały czas na
      to, by odświeżyć nieco atmosferę w sypialni, dodać pikanterii związkowi, który
      trochę już spowszedniał.

      Dla wielu osób słowa monogamia i monotonia są równoznaczne i brzmią jak wyrok.
      Dlaczego? Pomyśl o swojej ulubionej restauracji i wyobraź sobie, że będziesz w
      niej jadać to samo danie każdego wieczoru aż do końca swoich dni. Ogarnia cię
      przerażenie. Wiesz, że już po miesiącu takiego życia najgorsza speluna za
      rogiem będzie ci się wydawała niezwykle atrakcyjnym przybytkiem kulinarnym.
      Już rozumiesz? No to teraz twoja głowa w tym, aby sypialnia nie stała się
      nudną restauracją, w której ciągle podają to samo. Pamiętaj - choć
      zobowiązałaś (łeś) się jadać w jednym miejscu, możesz jeść, co chcesz, jak
      chcesz i ile chcesz. Oto, co możecie zrobić, by urozmaicić swój seks:

      Pozwólcie sobie na więcej luzu.

      Przestańcie ciągle kontrolować swoje zachowanie, począwszy od diety, a
      skończywszy na seksie. Nie można sobie wszystkiego odmawiać - to za słodkie,
      to nieprzyzwoite. Szczególnie, że właśnie to, co nieprzyzwoite, jest
      najbardziej seksowne. W te wakacje odkryjcie więc w sobie duszę hedonisty -
      cieszcie się pysznym jedzeniem, dobrą muzyką i spontanicznym seksem. Nie
      czekajcie do wieczora, jeśli chęć na miłosne igraszki nachodzi was w
      południe. Albo - czy rzeczywiście musicie jechać do domu, skoro w lesie jest
      zupełnie pusto, nikt was tu nie zobaczy? Uważacie, że seks w plenerze nie jest
      dla was? Skąd możecie wiedzieć, skoro nigdy nie próbowaliście?

      Spójrzcie na to w ten sposób - jeśli wrócicie grzecznie do domu, ta noc nie
      będzie się różniła niczym od innych i pewnie jej nie zapamiętacie. Jeżeli
      będziecie się kochać tu i teraz - pod drzewem czy w samochodzie, na stojąco lub
      w czepku na głowie - jeszcze długo będziecie się oblewać rumieńcem na samo
      wspomnienie tego dnia. To się nazywa udana wycieczka!

      Rozwijajcie zmysły

      Macie ich pięć i każdy może wam dostarczyć mnóstwo przyjemności, nie tylko w
      łóżku, ale i w życiu codziennym. Musicie ich jednak używać: patrzeć, wdychać,
      smakować, dotykać i słuchać. Czego? Wszystkiego - świata wokół was, a przede
      wszystkim siebie nawzajem. On jest obok ciebie codziennie, ale czy widzisz,
      jakim energicznym, męskim gestem ściąga koszulę? Budzisz się przy niej co rano,
      ale czy poświęcasz czasem chwilę, by rozkoszować się tym, jak cudownie rankiem
      pachnie jej skóra - taka rozgrzana i wypoczęta. Czy zdarza ci się szeptać mu do
      ucha nieprzyzwoite słowa zniżonym głosem i wsłuchiwać się w jego
      przyspieszony oddech? Gdy odbierasz świat wszystkimi zmysłami, przeżywasz seks
      i życie intensywniej.

      Zadbajcie nawzajem o swoje samopoczucie

      To, jak się do siebie odnosicie na co dzień, ma odzwierciedlenie w tym, jak
      współdziałacie w łóżku. Nie zapominajcie więc o magicznych
      słówkach: "Dziękuję, kochanie" - przecież ona nie ma obowiązku podawać ci
      herbaty; "Skarbie, czy mógłbyś po mnie przyjechać?" brzmi lepiej niż: "Masz
      być przed biurem o piątej!" - on jest twoim mężem, nie kierowcą. Doceniajcie
      się nawzajem: "Cześć, przystojniaku", "A oto i moja piękna żona" - takie
      powitanie sprawia, że świat jest piękniejszy, a droga do sypialni... krótsza.

      Dotykajcie się często

      Wykonując drobny gest w stronę partnera, np. dotykając czule jej/jego dłoni,
      karku, kolana (ot, bo akurat przechodziliśmy obok), pokazujemy, jak ważna jest
      dla nas jej/jego obecność. Dobrze, jeśli nie wstydzimy się wyrażać przywiązania
      i bliskości również w towarzystwie innych osób. To naprawdę miłe, gdy mąż lub
      żona adoruje cię na przyjęciu, choć wokół jest tyle nowych twarzy.

      Całujcie się w usta

      Nie chodzi o zdawkowe cmoknięcia z zaciśniętymi wargami, tylko o prawdziwe,
      soczyste, francuskie pocałunki. Pamiętacie swoje pierwsze randki, kiedy nie
      mogliście oderwać od siebie ust? No właśnie. Pora je sobie przypomnieć.
      Namiętne całowanie bardzo podnieca, gdyż angażuje wszystkie zmysły - widzimy
      partnera, słyszymy jego oddech, czujemy zapach i smak. Pieszczota warg -
      miejsca tak delikatnego, wrażliwego i wilgotnego - przypomina te
      najintymniejsze pieszczoty, a język wsuwany rytmicznie do ust partnera... cóż,
      bardzo pobudza wyobraźnię.

      Rozmawiajcie o seksie

      Każde zbliżenie wymaga od was ścisłej współpracy, a przecież żadne z was nie
      jest jasnowidzem. Tak jak przed wypożyczeniem filmu chcecie wiedzieć, czy
      ukochana(y) ma dziś ochotę na komedię, horror czy ckliwy film obyczajowy, tak i
      w sytuacjach intymnych potrzebujecie od partnera pewnych wskazówek.
      Doświadczone pary po jakimś czasie wypracowują sobie system miłosnych znaków i
      sygnałów - wystarczy jedno jej spojrzenie, by on wiedział, co robić. Jednak
      aby tak sie zgrać, trzeba się ze sobą komunikować.

      Wybierzcie się na randkę

      Niestety, z biegiem lat wiele osób przestaje się szykować na spotkanie z
      własnym mężem czy żoną. Po co się stroić, skoro on/ona widuje mnie codziennie
      i wie dokładnie, jak wyglądam? A jednak. To właśnie dla niego/niej powinniśmy
      wyglądać pięknie - niech nie ogląda nas bez przerwy w starych dresach albo
      sfatygowanym szlafroku. Warto też od czasu do czasu umówić się ze swoją drugą
      połową na randkę, a przed spotkaniem specjalnie dla niego/niej zrobić się na
      bóstwo - iść do fryzjera, załóżyć nowy ciuch. Niech wie, że wciąż chcemy robić
      na nim/niej wrażenie.

      Zróbcie striptiz

      Ograne? Może. Ale podniecające i zabawne. To wy decydujecie o tym, jaki
      charakter będzie miał wasz pokaz: całkiem poważnej erotycznej gry czy występu
      pełnego humoru i autoironii -pamiętacie komedię "Goło i wesoło"? W każdym
      razie mąż wyparowujący z łazienki w samym ręczniku i sunący ku tobie tanecznym
      krokiem z uwodzicielskim spojrzeniem na twarzy to niezapomniany widok.

      Weźcie wspólnie kąpiel

      Ciepła woda rozszerza naczynia krwionośne i zwiększa wrażliwość na bodźce, zaś
      wonne olejki kąpielowe pobudzają zmysły. Po kąpieli rozgrzane ciała doskonale
      odpowiedzą na masaż erotyczny wykonywany z pomocą oliwki przy odprężającej
      muzyce. Taki masaż to świetny sposób na to, by poznać najwrażliwsze miejsca na
      ciele partnera, jego tzw. sfery erogenne, a także ulubiony sposób ich
      pobudzania.

      Obejrzyjcie film tylko dla dorosłych

      Jeśli dzieci nie ma w domu, nie musicie odruchowo przełączać kanału, gdy
      tylko zobaczycie w telewizji roznegliżowaną parę. Przecież oglądanie seksu,
      słuchanie towarzyszących mu odgłosów bardzo podnieca. Zamiast nerwowo łapać
      za pilota, lepiej wspólnie zasiąść przed telewizorem... Możecie również
      urządzić sobie słuchowisko - jedno z was czyta na głos książkę zawierającą
      pikantne fragmenty. To też pobudza wyobraźnię.

      Wstąpcie do sex-shopu

      W asortymencie jest figlarna bielizna, erotyczne pisma i filmy oraz zabawne
      gadżety (typu kajdanki z różowym futerkiem). W ogóle seks traktuje się tu z
      przymróżeniem oka. Wizyta w takim sklepie może być dobrą zabawą, nawet jeśli
      nic nie kupicie.

      Skosztujcie morskich afrodyzjaków

      Ryby i owoce morza - ostrygi, krewetki, kraby - są bogatym źródłem cynku,
      pierwiastka ważnego dla sprawności seksualnej. Idąc za przykładem Casanovy,
      który przed randką zjadał półmisek ostryg, wykorzystajcie wakacyjne wojaże,
      by spróbować morskich specjałów.

      Nauczcie się kilku rzeczy po francusku

      I niekoniecznie chodzi tu o słowa. Im większy macie repertuar seksualnych
      zachowań, tym mniejsza szansa, że zagrozi wam nuda. Miłość francuska może
      stanowić element gry wstępnej lub być celem samym w sobie i alternatywą dla
      tradycyjnego stosunku. Język i usta wydają się stworzone do gry miłosnej -
      mają swój własny nawilżacz w postaci śliny, są bardziej delikatne niż palce i
      nie mają ostrych zakończeń w postaci paznokci. Wiele kobiet ceni sobie oralne
      pieszczoty łechtaczki, a wielu panów czerpie przyjemność z fellatio, czyli
      pieszczenia penisa ustami przez partnerkę. Aby tego rodzaju uniesienia

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka