10.06.06, 20:52
Fusbal - (ze ńymj. Fußball) športowy cuzamynšpil, we kerym grajôm dwje družyny
po 11 špilerôw (chopôw abo babôw; do špilerôw rachuje śe tyž tormôna). Wygrywo
ta družyna, kero wjyncyj razôw wćepné bal do tora űod drugij družyny (godo śe
na to tyž: tor, ang. goal). Zakozane je chytańy bala rynkami - to moge ino
tormôn. Špil trwo 2 razy po 45 min.

We fusbal gro śe na špilplacu, kery je šyroki na 45-90 m i dugi na 90-120 m.
Tor je šyroki na 7,32 m i wysoki na 2,44 m. Bal muśi mjeć 68-70 cm we űobwodźe
i woga űod 410 do 450 gramôw. Před špilym muśi być naplômpany do druku 0,6 -
1,1 atm (600 - 1100 g/cm3).

Fusbal wymyślyli we Anglji, kaj pjyrše špile grali juž pônoć we III w. Pjyršy
angelski klub fusbalowy - Sheffield Club - powstoű we 1855 r. 8 lot ńyskořij
powstôű juž pjyršy angelski fusbalowy ferajn, kery wprowadźôű jednake rygôűy
dlo wšyskich. We r. 1904 powstaűa Mjyndzynarodowo Federacjo Fusbalu (FIFA).
Obserwuj wątek
    • annak12 Re: Piast Gliwice-ŁKS Łódż 1:0 10.06.06, 22:35
      Dzisiaj miałam okazje być na nim,chociaż taką namiastkę mieć tego ,co teraz się
      dzieje na tych stadionach:)Tela chłopa za jednym balem:))A kibice mieli
      swego"dyrygenta" i wszystkie wymachiwania ,okrzyki równiótko.Moje uszy i
      gardło:)).W przerwie podawali wyniki innych zespołów,na przegraną Sosnowca
      reakcja -jeden wielki śmiech.
      • szwager_z_laband Re: Piast Gliwice-ŁKS Łódż 1:0 10.06.06, 22:39
        Anna wyobraz se, siedzi dziesiontki ludzi we knajpie na Rownicy i maszkyci i
        popijo, naroz jednymu za guosno se pedziauo "moj przijaciel ze sosnowca" --
        wszyske sie zaczli smioc i ino pora Goroli zgupiauo i niywiedziauo o co idzie:))
        • hanys_hans Re: Piast Gliwice-ŁKS Łódż 1:0 10.06.06, 22:51
          forum-strzelce.dlf.interia.pl/spiywki/kulali_bala.mp3
        • annak12 Re: Piast Gliwice-ŁKS Łódż 1:0 10.06.06, 23:03
          Laband,tzn.,że większość była "naszych":).
    • sloneczko1 Re: Fusbal 10.06.06, 23:30
      Dzięki badaniom naukowym nad przeszłością świata starożytnego zetknięto się
      również z przeszłością sportu i piłki nożnej, która jako część ogólnego
      wychowania posiada swą historię i bogatą tradycję.

      Początków powstania dzisiejszego futbolu doszukać się można w bardzo odległych
      czasach, w prymitywnych grach z piłkami u ludów starożytnych.

      Najstarsze wiadomości o grze w piłkę pochodzą ze starych kronik chińskich, ok.
      V w. p.n.e. Jak wynika z nich, żołnierze ówczesnego cesarza grali w piłkę,
      która wchodziła w skład ćwiczeń wojskowych.

      W starożytnej Grecji znano kilka odmian gry w piłkę. Największą popularnością
      cieszyły się gry o nazwach: "epyskyros" i "harpaston". Obie przypominały nieco
      dzisiejsze rugby. Do walki o piłkę stawały dwa zespoły, starając się za pomocą
      sprytu i siły fizycznej przenieść lub przekopnąć piłkę za granicę pola gry
      przeciwnika. Piłka wykonana była zazwyczaj z pęcherza zwierzęcego, obszytego
      skórą lub wypchana zeschłą trawą, pierzem lub sierścią zwierzęcą. Zachowały się
      do dzisiaj liczne rysunki, rzeźby lub reliefy przedstawiające fragmenty
      starożytnych gier z piłkami. Piłka w Grecji nie była zresztą tylko zabawą,
      często lekarze w receptach zalecali swym pacjentom grę w piłkę. Wielkimi
      zwolennikami i mecenasami starożytnej piłki byli wodzowie i filozofowie greccy.

      Rzymianie przejąwszy od Greków wiele elementów życia kulturalnego, nauki i
      sztuki - wzorowali się również na wychowaniu fizycznym plemion helleńskich, a
      zwłaszcza na formach różnych dyscyplin sportowych znanych w starożytnej Grecji.
      Jeśli chodzi o piłkę, to Rzymianie polubili najbardziej "harpaston", a
      uprawiali go przede wszystkim w wojsku. Rozmaite formy gier z piłkami znane
      Grekom i Rzymianom, przeniknęły w średniowieczu do Anglii i Francji.

      W Galii i Bretanii, wzorując się na rzymskim "harpastonie", Francuzi z zapałem
      grali w piłkę o nazwie "soule". Gra polegała na przeniesieniu piłki w umówione
      miejsce podczas bezpardonowej walki, nieograniczonej żadnymi przepisami.

      W Anglii, podobnie jak w Bretanii i Galii, grano w piłkę na ulicach, placach
      miejskich, bez żadnych ograniczeń i przepisów. W czasie gry dochodziło do
      licznych wypadków, zranień, a nawet kalectw i śmierci. Nic dziwnego, że
      najpierw władze lokalne, a potem nawet specjalne edykty królewskie zabraniały
      gry w piłkę, którą w XIV wieku Anglicy nazwali football.

      We Włoszech dużą popularnością cieszyła się gra o nazwie "calcio", ujęta
      zresztą już w pewne prymitywne przepisy. Wiadomo, że plac gry podzielony był na
      połowy, na każdej z nich znajdowały się bramki utworzone ze specjalnych
      namiotów. W grze brała już udział określona liczba uczestników (dwudziestu
      siedmiu z każdej drużyny), podzielonych nawet na pewne formacje.

      Początki nowożytnej piłki nożnej

      Kolebką prawdziwej piłki nożnej, jaką oglądamy obecnie - jest Anglia. W
      ostatnich latach XIX wieku piłka nożna (football), obok innych dyscyplin
      sportowych, została wprowadzona do programów nauczania wychowania fizycznego w
      szkołach angielskich. Pierwsze piłkarskie kluby na świecie powstały przy
      szkołach średnich i wyższych uczelniach Anglii.

      W roku 1863 odbył się w Londynie zjazd przedstawicieli istniejących klubów
      piłkarskich w celu ustalenia i ujednolicenia przepisów gry. W roku 1871
      nastąpiło oddzielenie piłki nożnej od rugby, rozegrano pierwsze spotkania
      piłkarskie o "Puchar Anglii". W roku 1888 Anglicy utworzyli ligę piłkarską i
      wprowadzili zawodowstwo.

      Rozgrywki o "Puchar Anglii" i mistrzostwa ligowe drużyn zawodowych przyczyniły
      się do podniesienia poziomu i zwiększenia atrakcyjności spotkań. Już w roku
      1923 spotkanie mistrzowskie "Westham United" -"Bolton Wanderers" obserwuje 127
      000 widzów. Trwa wielka inwazja piłki nożnej w Anglii, powstają nowe kluby,
      buduje się nowe olbrzymie stadiony, rozgrywki ligowe i pucharowe cieszą się
      niesłabnącym zainteresowaniem. Piłkarze Albionu reprezentują najwyższy poziom
      piłkarskiego kunsztu. Wiadomości o angielskim futbolu zaczynają docierać na
      cały świat. Anglicy rozpoczynają drugą inwazję piłki nożnej, tym razem poza
      granicami swego państwa.

      Za pośrednictwem studentów, marynarzy, kupców, piłka nożna przedostaje się do
      Francji, Belgii, Danii, Niemiec, Holandii, Szwajcarii itp. I tutaj zdobywa w
      zdumiewająco krótkim czasie olbrzymią popularność.

      W roku 1904 zostaje utworzona Międzynarodowa Federacja Piłki Nożnej - FIFA.
      Powstanie FIFA podniosło jeszcze bardziej autorytet piłkarstwa światowego,
      wzmocniło organizacyjnie poszczególne związki należące do Federacji.

      W krótkim czasie piłka nożna podbiła nie tylko Europę, ale właściwie cały
      świat. Szczególnie ciekawy jest rozwój piłki nożnej na kontynencie
      południowoamerykańskim. Futbol angielski poznany w Ameryce Południowej dzięki
      morskim kontaktom handlowym z krajami europejskimi, został też bardzo szybko
      zaakceptowany. Latynosom bardzo odpowiadała ta dyscyplina sportu, w które mogli
      wykazać się wielkim temperamentem i wrodzonymi zdolnościami ruchowymi w
      kapitalnym opanowaniu techniki poruszania się z piłką. Duża odległość Europy od
      Ameryki Południowej spowodowała pewną izolację obu szkół piłkarskich. Dopiero
      pierwsze mistrzostwa świata pozwoliły na pewną konfrontację i zapoczątkowały
      wspaniałe zmagania o tytuł najlepszych na świecie.

      W Anglii rozpoczęto grę w piłkę w połowie dziewiętnastego wieku, dając tym
      samym początek nowożytnemu futbolowi. W Polsce nowość ta pojawiła się dopiero
      przy końcu ubiegłego stulecia - pierwszy oficjalny mecz odbył się w 1894 roku.
      Futbol od początku cieszył się w Polsce popularnością. Co prawda nie został od
      razu przyjęty z otwartymi ramionami przez wszystkich i był okres, kiedy
      młodzieży szkolnej zakazano gry w piłkę (zarządzeniem wydanym przez władze
      oświatowe w latach międzywojennych), ale nie przeszkodziło to tejże młodzieży
      grać pod przybranymi nazwiskami. Z biegiem lat, chociaż sukcesów nie było dużo,
      rosła popularność futbolu. Kibice darzyli go prawdziwą miłością i przez lata
      dziwili się, że miłość ta nie jest odwzajemniana. Mieliśmy utalentowanych,
      wybitnych piłkarzy, ale jednostki nie były zdolne dokonać tego, co jest
      przeznaczeniem zespołu. Długie lata musieli więc czekać miłośnicy futbolu na
      odwzajemnienie uczuć. Sporadyczne sukcesy klubów (Górnik Zabrze, Legia
      Warszawa) i nieliczne zwycięstwa reprezentacji w meczach międzypaństwowych były
      zbyt nikłe w porównaniu z aspiracjami. Czekano więc cierpliwie, nie żałując
      jednak ani słów zachęty, ani krytyki. Lata siedemdziesiąte przyniosły wreszcie
      sukcesy, o jakich nie marzyli nawet najwięksi optymiści. Reprezentacja Polski
      oszołomiła nie tylko przeciwników, lecz także własnych kibiców. Złoty medal
      olimpijski, trzecie miejsce na mistrzostwach świata, srebrny medal olimpijski,
      piąte miejsce na mistrzostwach świata - co dwa lata sukces. I znowu - trzecie
      miejsce na mistrzostwach świata a po kilku latach srebrny medal olimpijski. W
      pobitym polu zostało wiele renomowanych reprezentacji narodowych. Nic dziwnego,
      że piłkarze stali się idolami młodzieży, a ich nazwiska stały się znane na
      całym świecie.

      Źródło: Jerzy Talaga, Technika piłki nożnej.

      www.g3.elk.edu.pl/uks/p_nozna/p_nozna00.htm
      • betelka Re: Fusbal 10.06.06, 23:34
        wszyndzie yno uo Fusbalu je godka. Zeby sie to juz skonczouo ;)
        • hanys_hans Re: Fusbal 11.06.06, 07:42
          www.kracher.ch/humor/images/soc2lg.jpg
          • hanys_hans Re: Fusbal 15.06.06, 13:40
            www.spiegel.de/politik/deutschland/0,1518,421504,00.html

            Polizeikessel gegen Hooligans

            Aus Dortmund berichtet Jens Todt

            Es war der wohl größte Polizeieinsatz, den die Stadt Dortmund bislang erlebt
            hat: Deutsche und polnische Hooligans lieferten sich Prügeleien. 429 Randalierer
            wurden festgenommen.



            ANZEIGE





            Dortmund - Konflikte zwischen betrunkenen Fans in den engen Seitenstraßen der
            Dortmunder Innenstadt, zeitweise prügeln sich deutsche und polnische Hooligans
            vor dem Eingang zum Friedensplatz. Die Straßen der Innenstadt sind übersät mit
            Scherben und Müll: Die Fußball-Weltmeisterschaft erlebt ihre ersten
            Ausschreitungen, zuvor waren die Spiele ohne nennenswerte Zwischenfälle abgelaufen.
            • hanys_hans Re: Fusbal 15.06.06, 19:58
              Mundialowe wpadki komentatorów I

              Joe Monster (nadesł. XVQ) | Śr 14-06-2006 04:59 | 22556x czytane

              Jak zawsze cała armia dziennikarzy sportowych daje nam co Mundial takie emocje,
              jakich żaden sportowiec dać nie może...

              Niemcy - Kostaryka

              "Klose uczcił swoje 28 urodziny. Bo urodził się dokładnie 28 lat temu." - PR 1

              "Ten Szw... Szw... ten chłopiec z trudnym nazwiskiem... " - o Schweinsteigerze

              "... szybko inkorporował się w drużynę." - Mirosław Trzeciak, TVP 1 -
              prowadzącemu udało się dowiedzieć, że inkorporacja polega na wpasowaniu się do
              drużyny. Trzeciak musiał też tłumaczyć co znaczy "wyblok", który zastosował na
              obrońcy jeden z Niemców, aby Klose mógł strzelić bramkę

              "Obrońcy Kostaryki razem mają prawie 2 metry wzrostu." - Mirosław Trzeciak, TVP 1

              "Zawodnik długo podnosi się z murawy bo jest wysoki." - TVP 1

              Angola - Portugalia

              "Teraz wysłuchamy hymn Angoli pod tytułem NAPRZÓD ANGOLO, a potem portugalski,
              który jeszcze nie ma tytułu"

              "Stadion kosztował 119 mln euro, ale w dzisiejszych czasach wszystko kosztuje" -
              Andrzej Strejlau, Polsat

              "Gra w klubie o bardzo ładnej, dźwięcznej nazwie Atletico" - Krzysztof
              Ratajczak, Polskie Radio

              "Ciągle wygląda to tak, jakby runął ten portugalski domek z kart i trzeba
              zaczynać od nowa" - Krzysztof Ratajczak, Polskie Radio

              "Stanął teraz Cristiano Ronaldo i pomyślał: Panie, ile bym dał, żeby strzelić
              tego gola" - Krzysztof Ratajczak, Polskie Radio

              "Ta piłka jakby miała jakieś sprężyny i dwa, trzy razy tańczyła na polu karnym"
              - Krzysztof Ratajczak, Polskie Radio

              "Poproszę o plazmę, będę demonstrować" - Andrzej Strejlau, Polsat

              "Teraz jakby taki angolański, partyzancki czołg wjechał w Luisa Figo" -
              Krzysztof Ratajczak, Polskie Radio

              "Ale stanęli zaraz koło niego trzej mężczyźni w bordowych kostiumach i zabrali
              mu piłkę" - Krzysztof Ratajczak, Polskie Radio

              "Bronią się Angolańczycy przed stratą tego drugiego gola jak prawdziwe czarne
              antylopy" - Krzysztof Ratajczak, Polskie Radio

              "Widać jak piłkarze Angoli mają problemy z utrzymaniem się na boisku"

              "Piłka nie tylko przeleciała nad bramką, ale jeszcze obok niej...."


              Meksyk - Iran

              "Dziś ciąg dalszy przeglądu zespołów amerykańskich... po Kostaryce i Ekwadorze,
              o którym lepiej może nie mówmy" - Maciej Iwański, TVP

              "Nie ma podania do Daeia... do Daeiego" - Maciej Iwański, TVP

              "A my widzimy raz jeszcze Yahyę Golmohammadiego. Co za nazwisko! Strzelić gola z
              takim nazwiskiem!" - Mirosław Trzeciak, TVP

              "I teraz kolejna sytuacja. Korner, bramkarz - nie wiem - muchy chyba łapie" -
              Jacek Gmoch, TVP

              "Gol wyrównujący Golmohammadi. Gol... czyli gdzieś tam Allach przewidział, że
              będzie grał" - Włodzimierz Szaranowicz, TVP

              "To właśnie przez takie rozebrane muchache, czyli dziewczyny relacja do Iranu
              była opóźniona o 10 sekund" - Włodzimierz Szaranowicz, TVP

              "...a on ma dwie żony i Niemcy mu nic nie mogą zrobić", PR1

              "... można wtedy oddać mocny strzał na bramkę, jeżeli ktoś ma lewą nogę."

              "Obie drużyny mają po siedem strzałów na bramkę, ale Meksyk z tych czterech,
              trzy trafił do siatki."

              "Trener ma fantazyjny krawat, wybuchową osobowość i spory problem"

              "Obie drużyny mają po siedem strzałów na bramkę, ale Meksyk z tych czterech,
              trzy trafił do siatki"

              "Potrafi fantastycznie grać głową, ale potrzebuje lepszego dośrodkowania, bo to
              kapitan reprezentacji Iranu"

              "Tak się nie przyjmuje piłki, widać że zawodnik ma żelazo w nodze"

              "Metr siedemdziesiąt bramkarza... w butach kowbojskich..."


              Serbia i Czarnogóra - Holandia

              "Mieli się bronić, w końcu słyną z tego, jak ty to mówiłeś, że ci kaktus
              wyrośnie" - Włodzimierz Szaranowicz, TVP

              "O ile drużyna Serbii będzie tego chciała i Czarnogóry" - Tomasz Iwan, TVP

              "Troszkę za wolni są bardzo" - Jacek Gmoch, TVP

              "A to jest już bramka, czyli typowo angielskie zagranie" - Jacek Gmoch, TVP

              "Jeśli poszedłby dalej, byłoby mu trudno strzelić. A już zwłaszcza, gdy nie ma
              lewej nogi" - Jacek Gmoch, TVP

              "Musimy kończyć, bo dzisiaj sędziuje mecz Markus Merk, więc 15 minut u Niemca to
              na pewno będzie 15 minut" - Włodzimierz Szaranowicz, TVP

              "Van Bronckhorst niczym rotweiler doskoczył do swojej ofiary" - Grzegorz
              Mielcarski, TVP

              “Van der Saar jest bardzo ceniony za swoją grę nogami”

              "Mogliby sie pokusić (o gola na 1 min przed końcem) ale sie nie pokusili"


              Argentyna - Wybrzeże Kości Słoniowej

              "Tym razem Argentyńczycy zachowują się inaczej, organizując zaraz po przyjeździe
              dzień otwarty dla publiczności, w ramach którego organizowali dni otwarte" -
              Roman Kołtoń, Polsat

              "Teraz kapitan uratował ten argentyński statek"- Mateusz Borek, Polsat

              "To są jaja, co zagrał Yaya Toure w tej akcji" - Mateusz Borek, Polsat

              "Argentyna w nieoczekiwanych momentach potrafi zadać ból i cierpienie rywalowi"
              - Mateusz Borek, Polsat

              "Szeroko ustawiony Crespo" - Mateusz Borek, Polsat


              Szwecja - Trynidad i Tobago

              "Jeden z zawodników Trynidadu i Tobago ma kłopoty z pachwiną albo z przeponą.
              Nie mogę dostrzec za co się trzyma " - Przemysław Pełka, Polsat

              "Dwight Yorke biega może już nie tak szybko i dobrze jak kiedyś, ale za to
              zawsze w dobrym kierunku" - Przemysław Pełka, Polsat

              "Słońce zachodzi już za wschodnią trybunę stadionu w Dortmundzie" - Przemysław
              Pełka, Polsat

              "Większość z nich to gracze niższych lig angielskich, którzy preferują styl
              kopnij i biegnij" - Bożydar Iwanow o piłkarzach Trynidadu i Tobago


              Anglia - Paragwaj

              "Cała Anglia odetchnęła, bo Rooney wróci dopiero na 1/8 finału" - Jacek Jońca, TVP

              "To piłkarz o takich szlachetnych, indiańskich rysach" - Andrzej Janisz, Polskie
              Radio

              "Haedo Valdez prywatnie przyjaźni się z Roque Santa Cruzem, ale nic dziwnego,
              skoro są dwoma Paragwajczykami" - Andrzej Janisz, Polskie Radio

              "Acuna nosi przydomek El Toro, czyli byk. Anglicy jednak najwyraźniej mają
              dobrych torreadorów" - Jacek Jońca, TVP

              "Crouch - niby niezgrabny, a przyjąć jednak umie" - Andrzej Janisz, Polskie Radio

              "Na razie kibice angielscy zachowują się wyjątkowo grzecznie. Oczywiście żaden z
              nich nie siedzi" - Andrzej Janisz, Polskie Radio

              "Jeśli jesteś trafiony i masz tzw. luźną szczękę, ból jest oszałamiający" -
              Andrzej Janisz, Polskie Radio

              "Santa Cruz rozkłada ręce i pyta: co ja mam zrobić? Gdzie wy jesteście? Przecież
              gramy zbyt zachowawczo" - Jacek Jońca, TVP

              "Wspaniale skacze ta dziewiątka z Paragwaju" - Mirosław Trzeciak, TVP

              "Ja do ciebie, ty do mnie - tak właśnie grają do siebie gracze Paragwaju" -
              Andrzej Janisz, Polskie Radio

              "Crouch wygląda na paralityka, ale podobno sporo ćwiczy"- Włodzimierz
              Szaranowicz, TVP

              "Proszę teraz zatrzymać wideo, bo ten właśnie chłopak bierze w Anglii 120 tys.
              funtów tygodniowo" - Jacek Gmoch, TVP

              "Paragwajczycy potrafią grać tą taką krótką, uwielbiającą ich piłkę" - Jerzy
              Dudek, TVP

              "Czy myślisz, że podejmie takie ryzyko trener Anibal Ruiz, by zdjąć z boiska
              tych wieżowców?" - Jacek Jońca, TVP

              "Michael Owen jak takie żywe srebro robi małe kroczki" - Andrzej Janisz, Polskie
              Radio

              "Jeśli dwumetrowy Crouch nie zdobędzie dziś bramki, znów zaczną się docinki
              kibiców o tym łóżku, z którego wystają nogi dryblasa" - Andrzej Janisz, Polskie
              Radio

              "Ma prawie dwa metry w wzrostu. Proszę zobaczyć co robi ten chłopak, który
              śmiało by się zmieścił w koszykówce..." - o Crouch’u

              "Meksykański arbiter bez żadnej charakteryzacji mógłby zagrać w filmach sprzed
              powiedzmy 40 lat, gdy było zapotrzebowanie na ulizanego macho z wklepaną we
              włosy brylantyną. Śniady, opalony, czerwona koszula, czarne spodenki, zgrabna
              sylwetka. Cały czas ma kontakt z dziećmi, gdyż jest nauczycielem" - Andrzej
              Janisz, Polskie Radio

              "Paragwajczyk rozłożył ręce i chce jak pająk muchę wciągnąć w te ręce Johna
              Terry’ego" - Andrzej Janisz, Polskie Radio

              "Anglicy chcą powtórzyć sukces tych wszystkich Huntów, Hurstów, Bobby Moorów czy
              Gordonów Banksów, którzy triumf
              • hanys_hans Re: Fusbal 15.06.06, 19:59
                "Anglicy chcą powtórzyć sukces tych wszystkich Huntów, Hurstów, Bobby Moorów czy
                Gordonów Banksów, którzy triumfowali w 1966" - Andrzej Janisz, Polskie Radio

                "Przeciągnął się Sven Goran Eriksson po szpakowatych włosach. Ma tak wielkie
                powodzenie u kobiet, że w angielskiej federacji zastanawiają się czy nie
                zatrudnić sekretarzy zamiast sekretarek" - Andrzej Janisz, Polskie Radio

                "Ale John Terry z flegmą wystawił tylko nogę" - Jacek Jońca, TVP

                "Anglicy mogli wąchać jego pot, jak to się między nami mówi. Bo biegli za jego
                plecami." Jacek Gmoch, TVP

                "Ma problemy z głową, kapiatan reprezentacji Paragwaju" - o Camarze, po 2
                nieudanych głowkach z poczatku meczu


                Polska - Ekwador

                "Japoński arbiter nawet nie skrzywił tego swojego skośnego oka." - Program 1
                Polskiego Radia

                "Krzynówek... jakoś tak na chybił trafił... Ale na chybił trafił to cieżko
                wygrać nawet w totolotka, a co dopiero na boisku." - Program 1 Polskiego Radia

                "..czarnoskórego o kolorze dwóch czarnych kaw... takich mocnych." - Program 1
                Polskiego Radia

                "Żurawski opuścił pole karne przeciwnika, czym wprowadził w zakłopotanie
                obrońców Ekwadoru." - Dariusz Szpakowski, TVP 2

                "Ekwadorczycy nie dali nam szansy, żebyśmy mieli szansę strzelić gola." -
                Grzegorz Mielcarski, Polsat Sport

                "Do końca spotkania piętnaście minut, z sekundami. Teraz już dokładnie
                szesnaście." - Dariusz Szpakowski, TVP

                "Nie uznali nam gola, którego strzeliliśmy po spalonym, którego nie było"

                "Przed chwilą widzieliśmy sytuację w której arbiter użył gwizdka"

                "I ta pętla, pętla jak na szubienicy, będzie się zaciskać i dławić nas..."

                "Żółte podkoszulki, niebieskie spodenki i te czerwone piłkarskie skarpety...A
                oto pan Janas! niebieska koszula i granatowa marynarka, proszę państwa..."

                “Na stadione jest też obecna niewielka grupa kibiców z Ekwadoru - około 15 tysięcy”

                "Arbiter ustawił piłkę na 9 metrach i 16 centymetrach"

                "Poślizgnął się Kamil zupełnie niepotrzebnie w takim momencie..."

                "Trener Ekwadoru w swoim garniturze, chyba szykowniejszym niż nasz trener"

                --
                Powyższe cytaty zebrali także na forum KM bojownicy JM: poop_ek, makus dig,
                ward, cinoz, mroovek, stalko, nosnam, arl0, laska, kasiaczarownica, albatros88,
                stareater Obmer, kapishon21, ogierro, wikski, pionier, krzanek, JahoS, Swierad,
                mr_kamil, filonpl, jezdziecbezglowy, Kvak punkracy, Marreco Agarek, spyd666,
                Striker, Zurek22, MarcinKulik, vlad_carstein, mlody_adi, Gizmo_pl, lufekk
                bamm22, Cieciu, Piotrinho_Brovairo, organek, massive, farel, Sebro, tonyh,
                klejnot, apostrof
              • hanys_hans Re: Fusbal 17.06.06, 21:17
                bi.gazeta.pl/im/3/3415/m3415183.jpg
                • rita100 Re: wice o polskich fudbolistach 19.06.06, 23:42
                  Śpieszmy się kibicować naszym, tak szybko odchodzą ;))
                  • rita100 Re: wice o polskich fudbolistach 19.06.06, 23:43
                    Jak zmiana była najpotrzebniejsza w meczu Polska - Niemcy ?
                    - zmiana trenera
                    • rita100 Re: wice o polskich fudbolistach 19.06.06, 23:43
                      Mieliśmy orły Górskiego, teraz mamy kaczki Janasa
                      • rita100 Re: wice o polskich fudbolistach 19.06.06, 23:45
                        Janas do druzyny:
                        - musimy jeszcze omówić taktyke dyskretnego powrotu do domu.
                        • rita100 Re: wice o polskich fudbolistach 19.06.06, 23:47
                          - Dlaczego polska drużyna jest "drużyna marzeń" ?
                          - Bo wszyscy marzą żeby z nimi zagrać.
                          • rita100 Re: wice o polskich fudbolistach 19.06.06, 23:49
                            Kibic do ekranu w czasie meczu:
                            Jak wy nie chcecie strzelać, to ja sobie strzelę

                            schlesien.nwgw.de/foto/displayimage.php?album=86&pos=0
                            • ballest Re: wice o polskich fudbolistach 20.06.06, 13:08
                              I strzelilas Rita?
                              • szwager_z_laband Re: wice o polskich fudbolistach 20.06.06, 15:00
                                dobra, niych bydzie, dzisiej kibicuja jedna pouowa Polsce:))
                                • szwager_z_laband Re: wice o polskich fudbolistach 20.06.06, 18:16
                                  no to gratulacje dlo Polski:)
                                  • rita100 Re: wice o polskich fudbolistach 20.06.06, 21:02
                                    zwycięstwo które nie cieszy to nie pełne zwycięstwo
                                    • szwager_z_laband Re: wice o polskich fudbolistach 20.06.06, 21:07
                                      wasze chopcy sie radowali ze tyn mecz wygrali, dyc niy wszyske mogli przensc dalyj
                                      • rita100 Re: wice o polskich fudbolistach 20.06.06, 21:44
                                        Laband , to nic nie daje takie zwycięstow - są mierni i tyle . Moje zdanie jest
                                        takie , że oprócz piłki są inne sporty zaniedbane przez piłke , bo cała kasa
                                        idzie na nich i wiecej Ci powiem , inne dysypliny sportowe pracuja na pilkarzy.
                                        Doskonale o tym opowiadają trenerzy, którzy szkolą się w Niemczech i widzą co
                                        sie wyprawia w Polsce - dlatego Olimpiada tak wygląda jak wygląd i dobrzy
                                        fachowcy zostaja w Niemczech.
                                        Może kiedyś Podolski czy Klose wrócą by szkolić naszych, ale już w innych
                                        warunkach , nie takich przekupnej klice jak jest u nas.
                                        Chciałbyś , by to oni kiedys szkolili polską drużynę ?
                                        Tylko się nie złość z mojej propozycji współpracy ;))))))
                                        • szwager_z_laband Re: wice o polskich fudbolistach 20.06.06, 21:49
                                          :)

                                          mysla ze Polska ich niy skusi, ale kto wiy mozno Slonsk:)


                                          czas pokoze eli miouech recht:)
                                          • rita100 Re: wice o polskich fudbolistach 20.06.06, 21:53
                                            Na usta mi się wciska zdanie : cicho nad tą pilkarską polska trumną.
                                            Teraz zobaczymy co pokażą Niemcy - ja będę trzymać kciuki i pewnie wszyscy ,
                                            którzy wiedza , ze to dtruga Polska gra, ktora nazywa się Śląsk -
                                            bezkonfliktowo to ujełam ? hehe
                                            • szwager_z_laband Re: wice o polskich fudbolistach 20.06.06, 22:11
                                              jo czimia kciuki za gol Podolskego we finale, a Klose szczeli dwa:)
                                              • rita100 Re: wice o polskich fudbolistach 20.06.06, 23:04
                                                Klose bardziej mi się podoba , szczegolnie jego walecznośc , ale jest to
                                                szczescie , ze na nich bedziemy patrzeć w następnych meczach.
    • rico-chorzow Re: Fusbal 20.06.06, 17:22
      hanys_hans napisał:

      > Fusbal - (ze ńymj. Fußball) športowy cuzamynšpil, we kerym grajôm dwje družyny
      > po 11 špilerôw (chopôw abo babôw; do špilerôw rachuje śe tyž tormôna). Wygrywo
      > ta družyna, kero wjyncyj razôw wćepné bal do tora űod drugij družyny (godo śe
      > na to tyž: tor, ang. goal). Zakozane je chytańy bala rynkami - to moge ino
      > tormôn. Špil trwo 2 razy po 45 min.
      >
      > We fusbal gro śe na špilplacu, kery je šyroki na 45-90 m i dugi na 90-120 m.
      > Tor je šyroki na 7,32 m i wysoki na 2,44 m. Bal muśi mjeć 68-70 cm we űobwodźe
      > i woga űod 410 do 450 gramôw. Před špilym muśi być naplômpany do druku 0,6 -
      > 1,1 atm (600 - 1100 g/cm3).
      >
      > Fusbal wymyślyli we Anglji, kaj pjyrše špile grali juž pônoć we III w. Pjyršy
      > angelski klub fusbalowy - Sheffield Club - powstoű we 1855 r. 8 lot ńyskořij
      > powstôű juž pjyršy angelski fusbalowy ferajn, kery wprowadźôű jednake rygôűy
      > dlo wšyskich. We r. 1904 powstaűa Mjyndzynarodowo Federacjo Fusbalu (FIFA).


      Wšycko gryfne i piykne,yno Hanys skońś wziôn tyn ślônski alfabet?:))
      • rita100 Re: Najpiekniejsza bramka mistrzostw 20.06.06, 21:39
        w meczu Anglia -Szwecja
        Piękny strzał - z woleja, takimj lobem ponad piłkarzami w samo okienko bramki
        szwedzkiej - to najpiękniejszy gol mistrzostw.
        Fenomenatny gol !
        Zgadzacie sie chyba ?
        • hanys_hans pizza boykott 08.07.06, 17:23
          www.pizza-boykott.com/
          • ballest Re: pizza boykott 08.07.06, 17:38
            ;) !!!!
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka