betelka
18.02.07, 20:36
Rok Świni przyniesie światu nowe konflikty, epidemie i inne katastrofy
naturalne - twierdzą chińscy wróżbiarze. Ale dla rodzin będzie szczęśliwy, bo
płodny
W niedzielę pod znakiem Świni zaczyna się chiński nowy rok. W chińskim
horoskopie Świnia jest symbolem męskości i płodności. Świnia to dobry znak,
tym bardziej że w tym roku towarzyszy jej ogień, jeden z pięciu elementów
chińskiego horoskopu.
Urodzeni pod znakiem ognistej Świni będą mieli szczęście, pieniądze i dużo
przyjaciół. Wiele par chińskich chce mieć w tym roku dziecko.
Świat pod znakiem ognistej Świni czeka wszystko, tylko nie nuda. Według
przepowiedni feng shui Świnia 2007 jest pod znakiem żeńskiego ognia yin,
mniej bezpiecznego od ciepłego męskiego ognia yang. Podobna konfiguracja
miała miejsce w 1947 r. - był to początek zimnej wojny. Astrolodzy
przepowiadają rok pełen napięć i klęsk naturalnych, choć dobry dla gospodarki.
Chińczycy wierzą we wróżby i przed podejmowaniem ważnych decyzji życiowych
sprawdzają horoskop. Rok 2006 był rokiem Psa - dobrym do zawierania
małżeństw. Dlatego przed urzędami stanu cywilnego w Chinach i Korei Płd.
ustawiały się kolejki. Już pod koniec roku Psa, późną jesienią 2006 r.,
dyrekcje szkół w Szanghaju miały powód do niepokoju - wiele nauczycielek
wystąpiło z wyprzedzeniem o urlop macierzyński. W Azji zwiększył się rynek
reklam pieluszek i soczków.
Chiński Nowy Rok świętuje prawie co trzeci człowiek na planecie. Obchodzi się
go w Chinach, Korei, Japonii, Wietnamie, na Tajwanie i w chińskich
dzielnicach największych światowych aglomeracji takich jak San Francisco czy
Sydney. Potrwa całe dwa tygodnie, od nowiu po pełnię księżyca. W 15. dniu
zakończy się świętem lampionów, które wiesza się przed domami i na ulicach.
Chińczycy nazywają ten okres Świętem Wiosny. Dla wielu to jedyny czas
odpoczynku i kontaktu z rodziną. Zgodnie z tradycją trzeba wcześniej
wysprzątać dom, ale nie w same święta. Od wigilii Nowego Roku lepiej nie
zamiatać, by nie wymieść szczęścia. W Nowy Rok podaje się "dobrze wróżące
pokarmy" jak mandarynki i pomarańcze, synonimy bogactwa i pomyślności. Na
świątecznym stole pojawia się koniecznie jai choi, potrawa, w skład której
wchodzą ziarna lotosu, orzechy ginko i pędy bambusa.
Częścią tradycji są tańce lwa i petardy. Dzieci zostają obdarowane czerwonymi
kopertami z pieniędzmi, bo w chińskiej kulturze czerwony to kolor szczęścia.
U drzwi zostaną przyklejone czerwone wycinanki ze znakami szczęścia,
pomyślności i bogactwa.
Tradycyjny kalendarz chiński dyktował zajęcia na każdy dzień noworocznych
świąt: w pierwszym witano duchy niebios i ziemi, w drugim modlono się do
przodków, w trzecim odwiedzano teściów. Dziś nowy rok to rodzinny posiłek,
oglądanie telewizji i różnych gier. Chińczycy rozproszeni po swoim ogromnym
kraju pokonują setki, czasem tysiące kilometrów, by zasiąść tego dnia w
rodzinnym domu. To największa wędrówka na planecie.
Podobnie jak chrześcijańskie Boże Narodzenie także Chiński Nowy Rok traci swą
magię i ulega komercjalizacji. Logo świni można już kupić w formie maskotek,
podkoszulków czy telefonów komórkowych. Z okazji Nowego Roku poczta chińska
wypuściła okolicznościowe znaczki o zapachu wieprzowiny na kwaśno-słodko.
Uczeni chińscy wyhodowali świnki fosforyzujące na zielono.
www.gazetawyborcza.pl/1,75477,3925290.html
Juz bol kiedys watek z takim tematem, ale nie umiam go znalezc :)))