stix
13.06.07, 11:12
wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80277,4221115.html
J.Kaczyński w "El Pais": nie chcemy się znaleźć trwale w mniejszości
Polska obawia się, by na skutek pośpiechu w pracach Konferencji
Międzyrządowej niektóre państwa UE nie znalazły się trwale w mniejszości -
oświadczył premier Jarosław Kaczyński w wywiadzie dla środowego wydania
hiszpańskiego dziennika "El Pais".
Według J. Kaczyńskiego pośpiech spowodował, że podczas poprzedniej
Konferencji Międzyrządowej zrezygnowano z niektórych ważnych zasad w
funkcjonowaniu Unii.
"Wszystko zaczęło się od Konwentu Europejskiego, który odbył się w sposób
szczególny, bo o wszystkim zadecydowała garstka prezydentów. Potem doszło do
Konferencji Międzyrządowej, mimo wcześniejszych zapowiedzi bez udziału
przyszłych państw członkowskich. Chodziło o pośpiech. W konsekwencji znikły
zasady zapisane w deklaracji z Laeken, takie jak subsydiarność, wzmocnienie
znaczenia państw narodowych, demokracji i referendów. Obawiamy się, że to się
powtórzy. Wszystkim znowu się śpieszy" - powiedział premier.
Jedynie Polska ma odwagę mówić co myśli
Według niego, Polsce zależy na tym, by podczas najbliższej Konferencji
Międzyrządowej było więcej czasu na omówienie niektórych kluczowych tematów,
takich jak system podejmowania decyzji. "Chcielibyśmy wstać od stołu rozmów z
poczuciem, że Unia została wzmocniona. Mechanizm podejmowania decyzji
przewidziany w traktacie konstytucyjnym wiąże się z ryzykiem z punktu
widzenia Polski, jedynego państwa, które ma odwagę mówić głośno to, co
myśli" - oznajmił J.Kaczyński.
Zapytany, czego konkretnie się obawia, odparł: "Że niektóre państwa lub grupy
państw znajdą się w mniejszości w sposób trwały".
Premier zaznaczył, że 67 mld euro pomocy unijnej, które Polska ma otrzymać do
2013 roku, zostało przyznanych zgodnie z systemem podejmowania decyzji
zapisanym w Traktacie Nicejskim. Dawał on Polsce "niemal takie wpływy jak
Francji czy Niemcom. Proponowany nam obecnie system liczenia głosów znacznie
zmniejszyłby nasze znaczenie" - powiedział.
Nie obawiamy się niemieckiej Unii
Na pytanie, czy nie podziela lęków - wyrażanych, zdaniem dziennikarki "El
Pais", przez niektórych polskich polityków i komentatorów - że Unia zostanie
zdominowana przez Niemców, J.Kaczyński zaprzeczył. "Nie obawiam się
niemieckiej Unii. Obawiam się Unii, która będzie rodzić konflikty między
tymi, którzy znajdą się w mniejszości" - odparł szef polskiego rządu.
Odnosząc się do stosunków Polski z Niemcami, J.Kaczyński podkreślił, że
Berlin "odmawia uznania, że roszczenia niemieckich wypędzonych do
nieruchomości na ponad jednej trzeciej terytorium Polski są nielegalne".
Premier zaznaczył, że bilans gospodarczy członkostwa Polski w UE jest
znakomity. "Nasz eksport zwiększył się dwukrotnie od 2004 r. i mamy wysoki
wzrost gospodarczy. Poprawiła się sytuacja społeczna w kraju, szczególnie na
wsi" - powiedział.