Dodaj do ulubionych

Süddeutsche - Zeitung o Polsce

15.06.07, 20:16
To je richtig prouwda

"SUEDDEUTSCHE ZEITUNG z Monachium twierdzi, że „podstawowy problem pomiędzy
Berlinem i Warszawą zasadza się na różnym pojmowaniu Unii Europejskiej. Dla
Niemiec Wspólnota przez całe dziesięciolecia była symbolem pojednania – przede
wszystkim z Francją. Nawet, jeżeli niezaprzeczalnie Niemcy- ze względu na swą
wielkość i potęgę gospodarczą-odgrywali zawsze w Unii wiodącą rolę, żadnemu z
rządów federalnych nie można zarzucić, że nie wykorzystywał tej pozycji dla
dobra całości.. Dla Polski natomiast, a szczególnie dla braci Kaczyńskich,
Unia jest raczej instytucją mającą być zadośćuczynieniem wszystkich krzywd,
jakich Polska doznała od innych krajów – a w pierwszym rzędzie niewątpliwie
oczywiście od Niemiec. W Warszawie chętnie podkreśla się prawa wynikające z
członkostwa w Unii – a szczególnie prawo do veta – a mniej wspomina się o
obowiązkach, które wynikają z przynależności do Wspólnoty. Warszawa chętnie
korzysta z unijnych finansowych dobrodziejstw, ale wymiguje się, kiedy musi
coś od siebie dać- nawet tylko w polityczno-ideowej walucie.”
Obserwuj wątek
    • ballest Financial Times - o Polsce 15.06.07, 20:17
      Wychodząca w Hamburgu ekonomiczna gazeta FINANCIAL TIMES DEUTSCHLAND zaznacza,
      że „w polskim oporze decydującą rolę odgrywa nieufność wobec Niemiec. W
      odniesieniu do obecnego rządu jest to, co prawda zrozumiałe, lecz
      nieuzasadnione. Głęboko siedzi jeszcze w polskiej duszy irytacja powstała na
      skutek aroganckiego zachowania poprzedniego berlińskiego rządu. Specjalne
      stosunki, jakie kanclerz Schroeder stworzył z Rosją – z pominięciem Polaków -
      wywołały w Warszawie większą irytację niż wszelkie możliwe akcje niemieckich
      związków wypędzonych. Kanclerz Angela Merkel zrobiła już wiele, aby to
      skorygować. Lecz ułudna jest nadzieja, że solidarna postawa Niemiec
      przewodniczących Radzie – w „wojnie mięsnej” z Rosją -zagoiła wszelkie polskie
      rany.”

      Obok tych umiarkowanych i pełnych wyrozumiałości głosów wobec Polski nie brak
      także głosów krytycznych:
      • ballest Czy Poloki to potrafia zrozumiec? 15.06.07, 20:18
        "FRAENKISCHER TAG z Bambergu stwierdza, że „Polacy redukują kwestie dalszego
        zjednoczenia Europy do zadania matematycznego. Ale dla Lecha Kaczyńskiego
        nadszedł teraz raczej czas, aby w imieniu narodu, który reprezentuje, odpłacić
        Unii choć po części zaufaniem. Bo nie zablokowana Unia tylko Unia funkcjonująca
        będzie pomagała także i Polsce w dalszym rozwoju.”
        • ballest Re: Czy Poloki to potrafia zrozumiec? 15.06.07, 20:19
          BERLINER KURIER pisze, że „Naszym sąsiadom trzeba krótko i zwięźle powiedzieć,
          że Unia Europejska jest wspólnotą, w której WSZYSCY dążą do kompromisu. Kto
          chce jednak przeforsować tylko swoje interesy, dla tego w Unii nie ma miejsca.
          Miejmy nadzieję, że polski prezydent jeszcze raz się zastanowi, czy ważniejszy
          jest dla niego jego upór, czy dobro Unii.”
          • ballest Re: Czy Poloki to potrafia zrozumiec? 15.06.07, 20:20
            MUENCHNER MERKUR twierdzi, że „polski opór ma wiele wspólnego z tym, że obecne
            przewodnictwo Rady Europejskiej mówi po niemiecku. Kiedy funkcję tę przejmą
            Portugalczycy, wzrosną też i szanse porozumienia. A jeżeli to się nie powiedzie:
            czy faktycznie nie lepsza byłyby Europa dwóch prędkości, którą niektórzy już
            prorokują - od obecnego heterogennego kolosa?”

            Warto sie nad tym zastanowic, mysle ze Plan B jest w szufladzie!
            • ballest Niemcy przewidzieli ;) 15.06.07, 20:22
              Mozno je ale za pozno!
              Francja, Hiszpania i Anglia Polokow w UE nie chcialy, Niemcy se uparly i mosz
              babo placek;)
              KOELNER STADT-ANZEIGER jest zdania, że „to, co jawi się jako uzasadniona
              reprezentacja narodowych interesów przeistacza się coraz bardziej w
              nacjonalistycznie naładowaną rozprawę polskich przywódców z nielubianym
              niemieckim sąsiadem. Wygląda na to, że Polska za wszelką cenę chce zapobiec
              temu, aby niemieckiemu przewodnictwu w Radzie Europejskiej można było przypisać
              jakiś sukces. Bracia Kaczyńscy mają zdaje się bardzo ugruntowane widzenie
              świata, w którym Niemcy i Rosja jawią im się wyłącznie jako zagrożenie.”
              • ballest Re: Niemcy przewidzieli ;) 15.06.07, 20:23
                "SUEDWEST PRESSE z Ulm twierdzi, że „rachmistrzom znad Wisły chodzi tylko i
                wyłącznie o osłabienie Niemiec. Ich największego poplecznika, jakiego mają
                obecnie w Unii bracia Kaczyńscy – myślący jeszcze przedwojennymi kategoriami –
                najchętniej zepchnęliby gdzieś na szary koniec. Stary polski kompleks niższości
                mógłby wtedy wziąć górę nad wszelkim politycznym rozsądkiem.”
                • x1x1x1 Re: Niemcy przewidzieli ;) 15.06.07, 22:30
                  Niestety tak to wygląda - polityka w wykonaniu kaczarów i ich współpracowników
                  odwołuje się do prymitywnych instynktów: niechęć do Niemców, Rosjan, obsesje na
                  temat komunistów i homoseksualistów itp. itd.
                  Np. rzuca się hasła obrony polskiej ziemii przed Niemcami, którzy przyjdą i
                  zabiorą - a do tej pory (od 1945r. nie uregulowano spraw własnościowych na tzw.
                  "ziemiach odzyskanych"). Ostatnio pojawiły się w mediach historie Polaków na
                  Mazurach, którzy po 30 latach mieszkania, remontach wylecieli na bruk. Domy
                  odzyskali właściciele z Niemiec w oparciu o prawo polskie.
                  Podobnie wygląda sprawa z innymi ideami "polskich polityków".
                  W sprawie "pierwiastków": wydaje się, że decydująca będzie jednak współpraca
                  państw w głosowaniu.
                  Polski (takiej jaką mamy dzisiaj) nikt nie poprze - i dzięki Bogu - bo
                  zbudowaliby nam jakieś piekiełko. Aż strach się bać, na samą myśl co nasi
                  politycy chcieliby przeforsować.
                  Mają dobrą kartę przetargową (Polska to duży kraj) - ale kiedy zaczęły się
                  dyskusje na temat liczby głosów dla poszczególnych krajów stawiano nas obok
                  Hiszpanów, wówczs było nas ponad 38 mln., Hiszpanów ok. 39.
                  Dzisiaj teoretycznie jest nas 38 mln., Hiszpanów podobno już 44 mln.
                  Ten milion czy dwa w Londynie, Irlandii i paru innych miejscach - można moim
                  zdaniem - już odpisać z polskich statystyk.
                  Kaczory i im podobni nigdy nie pomyślą, że mieli w tym swój żałosny udział.
                  Jest wielu Polaków, którzy chcieliby żyć w innej Polsce - niestety otwarto
                  puszkę Pandory z naszymi najgorszymi cechami, jakich dorobiliśmy się przez
                  stulecia - i takie wartości dzisiaj w Polsce triumfują.


Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka