hanys_hans
30.12.07, 16:17
Niy wiedziouech rze Barszcz Sosnowskiego to byu dar uod Rusoow
"Roślina ta zawiera furokumaryny, pimpinelinę, izopimpinelinę i begapten
dające objawy fototoksyczne. Objawy zatrucia wywołane są głównie przez sok z
łodyg, zaczerwienienia skóry, obrzmienia i powstawanie pęcherzy, nasilające
się w silnym naświetleniu i wilgotnym powietrzu. Gatunek ten jest bardzo
niepozorny w stosunku do swoich kaukaskich krewniaków: barszczu Sosnowskiego i
barszczu Mantagazziego. Monstrualna, 3-4-metrowa roślina azjatycka, zwana
barszczem Sosnowskiego jest chwastem niebezpiecznym dla ludzi i zwierząt,
sprowadzonym z Kaukazu w l. 70. przez Instytut Hodowli i Aklimatyzacji Roślin
w Krakowie jako dar Instytutu Uprawy Roślin im. Wawiłowa w Leningradzie.
Szybki przyrost masy zielonej miał zagwarantować polskim krowom świetną paszę,
zwłaszcza po przetworzeniu na kiszonki. Była to jednak decyzja polityczna
mająca uwolnić nas od importowania dodatków paszowych z Zachodu. Plantacje
zakładano w PGR-ach, rolniczych spółdzielniach produkcyjnych i ośrodkach
postępu rolniczego. Krowy jednak nie tknęły kiszonek, a rolnicy zaczęli
chorować. Zorientowano się, że przyczyną tego jest barszcz Sosnowskiego, ale
za późno, zaniechano plantacji, lecz roślina ruszyła na podbój ugorów, łąk i
lasów. Zootechniczne Zakłady Doświadczalne sprowadziły tę roślinę na
Podbeskidzie.Barszcz ma łodygę grubości 8-12 cm, pustą wewnątrz i liście o
pierzastych blaszkach o średnicy do 15 cm. Kwiatostany tworzą ogromne
baldachimy (jak kminek) o rozmiarach do 30-70 cm. Jedna roślina może wytwarzać
do 40 tys. nasion, które wydaje we wrześniu. Nasiona są roznoszone przez ptaki
i wodę. Roślina okazała się niezwykle ekspansywna, jej korzenie palowe
wrastają w ziemię do głębokości 2 m. Sok z uszkodzonych jej części parzy
skórę, jest toksyczny, zawiera alkaloidy, m.in. furokumerynę, pimpinelinę i
bergapten. Substancje zawarte w soku są szczególnie niebezpieczne podczas
słonecznej i upalnej pogody dla ludzi i zwierząt, gdyż unoszą się w powietrzu
i mogą spowodować porażenie układu oddechowego i poparzenie skóry, nawet bez
bezpośredniego kontaktu z rośliną. Najskuteczniej zwalczać roślinę
herbicydami, chociaż to kosztowne; taniej, lecz mniej skutecznie -
karczowaniem i wypalaniem, w tym przypadku dopuszczalnym."
www.kruk.user.icpnet.pl/mikro/rozne/ciekawostki/trucizny.htm