23.02.09, 15:40
Hitler to postac negatywna czy tez pozytywna?
Obserwuj wątek
    • szwager_z_laband Re: Hitler. 23.02.09, 15:41
      choro
    • ramon6 Re: Hitler. 23.02.09, 16:05
      socer-schlesier napisał:

      > Hitler to postac negatywna czy tez pozytywna?

      Dlou jego mamy bardzo pozytywnou!
      • ballest Re: Hitler. 23.02.09, 17:02
        Kiedys czornym dioblem Europy bou Napoleon, dzisiaj stosunek do Napoleona sie
        zmieniou.
        Z dzisiejszego punktu widzenia je trudno sobie wyobrazic Hitlera jako osoba
        pozytywnou, ale my nie znomy faktow, Bad Arolsen niby otwarty, ale tylko
        "wybrane" osoby maja tam wstep.
        Som ale historycy, co go tak czarno nie maluja, jak media manipulowane.(Irving)
        Nie wiadomo, jak Busha osadzom za pora lot?
        • szwager_z_laband Re: Hitler. 23.02.09, 17:05
          Hitlera zodyn pozytywnie niy osondzioui nigdy niy osondzi.
          • ballest Re: Hitler. 23.02.09, 17:14
            Szwager, dzisiej sie mi tysz tak zdou, ale nie godej nigdy niy, bo Johannes
            Hesteers co go osobiscie znou i co pedziou:
            "Hitler war ein guter Kerl
            - Simone: aber Joppi , was erzählt du da ?
            doch Simone, er war ein guter Kerl";)
            • socer-schlesier Re: Hitler. 23.02.09, 17:23
              Ten Austriak moze i nie chcial zle ale konsekwencje odczuwamy do dzisiaj.
              • 1fatum zgadywanka 23.02.09, 17:26
                Kto i gdzie napisał te słowa?

                ”Polityka cesarstwa wobec sprzymierzeńców miała również słaby połowiczny wymiar. […] Polityka wobec Polski miała także połowiczny wymiar. Drażniono tylko Polaków nigdy nie traktując ani ich, ani tej polityki poważnie. W efekcie nie było ani zwycięstwa dla Niemiec, ani pojednania z Polską, a wywołało to tylko wrogość Rosji. …”
                • ballest Re: zgadywanka 23.02.09, 17:28
                  Chyba Adolf, jak se nie mylam?
                • szwager_z_laband Re: zgadywanka 23.02.09, 17:29
                  www.scribd.com/doc/6587568/Adolf-Hittle-Mein-Kampf
                  a jo powia ize gorzyj do Niymcow zodyn nigdy niy zrobiou jak Adolf.
                  • ballest Re: zgadywanka 23.02.09, 17:41
                    Jest ksiazka "Deutschland Außenpolitik 1933-1941"
                    Wydanou w 1942 roku, napisou jom von Freitagh-Loringhausen.
                    Laband poslam ci jom, ale chcam jom jeszcze roz przeczytac.
                    Tam autor Hitlera nie obarczou wybuchem wojny, a ksionszka zostala wydanou w
                    1942 roku.
                    • ballest Re: zgadywanka 23.02.09, 17:44
                      Pomylou uech autora:
                      Freytagh-Loringhoven se zwie;)
                      • szwager_z_laband Re: zgadywanka 23.02.09, 17:46
                        Ballest jo wia o co idzie - jo ale twierdza ize do Nimiec zodym w
                        greszichcie wiyncyj zuego jak Adolf niy zrobiou.

                        • ballest Re: zgadywanka 23.02.09, 17:48
                          szwager_z_laband napisał:

                          > Ballest jo wia o co idzie - jo ale twierdza ize do Nimiec zodym w
                          > greszichcie wiyncyj zuego jak Adolf niy zrobiou.

                          Tu mosz na 100% RECHT!
                          • szwager_z_laband Re: zgadywanka 23.02.09, 17:49
                            nic wiyncyj sam niy twierdza jak to i to jeszcze ize Adolf bou
                            psychicznie chory.
                            • ballest Re: zgadywanka 23.02.09, 17:54
                              Widzisz Laband i o tym psychicznie chorym czlowieku napisano wspolczesnie
                              najwiecej ksiazek, to tysz je ciekawe, co?;)
                              • szwager_z_laband Re: zgadywanka 23.02.09, 17:59
                                jak by bou normalny to by na zicher miyj ksionszkow o nim szkryfli -
                                to fakt.
                                • 1fatum Re: zgadywanka 23.02.09, 18:11
                                  szwager_z_laband napisał:

                                  > jak by bou normalny to by na zicher miyj ksionszkow o nim szkryfli -
                                  > to fakt.
                                  **********************************************

                                  Zadam pytanie - co to znaczy - NORMALNY?

                                  Nawet psychiatrzy nie wydali o nim takiej opinii. Ja poszedłbym dalej. Co jakiś
                                  czas pojawiają się geniusze. Nie ważne czy geniusze zła, czy dobra, ale mamy w
                                  dziejach takie momenty.
                                  W tamtym czasie akurat pojawili się tacy ludzie, którzy umieli tak wiele zyskać,
                                  ale i stracić.
                                  Teraz nie mamy ani dobrych, ani złych geniuszy. Ot zwykłe ciepłe kluchy.
                                  Przecież psychol nie byłby w stanie nie tylko być dyktatorem, ale i prowadzić
                                  polityki i mieć pasma zwycięstw.
                                  Nie twierdzę, że owe działania są dobre i społecznie akceptowane, ale mówienie o
                                  nienormalności stawia pod znakiem zapytania normalność 70 milionowy naród.
                                  • szwager_z_laband Re: zgadywanka 23.02.09, 18:20
                                    niy uwazom ize Niymcy som inkszym narodym jak kozdy inny, uwazom ino
                                    ze Hitler noralnym niybou. Jak okreslic normalnosc czi niynormalnosc
                                    to mogymy dyskutowac - styknie ino obejzec jak on sie zachowywou i
                                    juz sie wiy izemiou ptoka.
                                    • 1fatum Re: zgadywanka 23.02.09, 18:31
                                      To zupełnie inna bajka. o czym piszesz. Nawet w dawnych filmach mamy inne
                                      rodzaje zachowania, gestykulacji i mowy.
                                      Hitler zastosował elementy mowy ciała, apeli do podświadomości i zasady
                                      kierowani tłumem. Pamiętajmy też, że inne były systemy nagłośnienia. Po drugie
                                      statyczny mówca uśpiłby publiczność. Nie tylko Hitler był "żywym" mówcą.
                                      Zobaczmy Duce jak stroi miny.
                                      Prawdą jest, że radiowe wystąpienia Hitlera nie robiły takiego wrażenia jak
                                      publiczne wystąpienia.
                                      Do tego grona dołączyłbym Chruszczowa, który zdjętym butem walił w pulpit, aby
                                      nadać wagę swoim słowom.
                                      Dodam, że nie ważne co się mówi, ale jak się mówi i czy mowa osiąga zamierzony
                                      skutek.

                                      Jeszcze jedno pytanie - jak to mogło być, że w innych krajach z szacunkiem
                                      odnoszono się do Hitlera. Dopiero wojenna propaganda zaczęła zmieniać ten
                                      wizerunek. Że to możliwe niech zaświadczą Wałęsa i Lepper, których specjaliści
                                      ucywilizowali i nauczyli zasad zachowania się i mowy ciała. Nawet nasze klony od
                                      jakiegoś czasu są bardziej ludzkie.
                                      • szwager_z_laband Re: zgadywanka 23.02.09, 18:41
                                        Duce tysz niy bou normalny - Chruszczow bou normalnym bandytom.

                                        czas Hitlera to czas faszystow w wielu krajach - przikuad Dmowski.

                                        odrozniom se wyraznie psychicznie chorych faszystow od "normalnych"
                                        w synsie psychiki faszystow.

                                        W kozdym spoueczynstwie istniejom jednostki niypszeciyntne i
                                        niypszeciyntnie niynormalne - niybezpiecznym je ino jak zdobywajom
                                        one(te niynormalne/chore) posuch z takich czi inkszych psziczyn.

                              • 1fatum Re: zgadywanka 23.02.09, 18:04
                                Temat wybuchu wojny otworzy kilka przewodów doktorskich i się nie skończy. Na
                                forum można osiwieć i też nie skończy się.
                                Moim zdaniem do wojny doszło wskutek działania finansjery i działania wybitnych
                                cwaniaków, a Hitler był tylko nieświadomym wykonawcą. Gdyby było inaczej, to po
                                pierwszym ruchu na zachodzie można byłoby stłumić ruch nazistowski. Widocznie
                                komuś chodziło o to, aby stało się tak, jak się stało. Jest to niemal kalka
                                wprowadzenia do życia i władzy komunistów w Rosji, do której wyeksportowano
                                komunistów. Nawet dziś nie wiemy kto tak naprawdę pociąga za sznurki władzy w
                                tym naszym demokratycznym świecie.
                                • szwager_z_laband Re: zgadywanka 23.02.09, 18:23
                                  video.google.com/videoplay?docid=3477286173835476313&ei=HNuiSYrmJoqsrAKa8YXYDw&q=hitler
                                  • 1fatum Re: zgadywanka 23.02.09, 18:45
                                    szwager_z_laband napisał:

                                    > video.google.com/videoplay?docid=3477286173835476313&ei=HNuiSYrmJoqsrAKa8YXYDw&q=hitler
                                    ***********************************************************

                                    Może i dobrze, że niezbyt dobrze znam język i dlatego bardziej zwracam uwagę na
                                    mowę ciała, gestykulację, wygląd miejsca itp.
                                    Czyż z podobnymi elementami nie mamy w religijnych obrzędach? Wystrój wnętrza,
                                    gesty, stroje, wywyższenie nad pospólstwo. Ludzie są do tego przyzwyczajeni i na
                                    tym bazował Hitler. Jego ciało, mimika i gesty są niczym język migowy dla
                                    głuchych. Kiedy dodamy werbalną ekspresję możemy być pewni sukcesu.
                                    Zróbmy doświadczenie. Obejrzyjmy nieznany nam fragment wystąpienia Hitlera bez
                                    dźwięku i spróbujmy zrozumieć, co ma nam do przekazania. Później to samo z
                                    dźwiękiem. Okaże się, że nasze nieme odczucie było zbieżne z tym, co usłyszeliśmy.
                                    Czy Skiba, który na scenie pokazał dupę jest traktowany, jako nienormalny? On
                                    też wykorzystał specyficzną formę zachowania, od której do dziś odcina kupony.
                                    • szwager_z_laband Re: zgadywanka 23.02.09, 18:58
                                      do mie Adolf bou schizofrymikym

                                      niyjednokrotnie ta choroba dlo otoczynia je dugo niyodkrywalno.
                                      • 1fatum Re: zgadywanka 23.02.09, 19:01
                                        szwager_z_laband napisał:

                                        > do mie Adolf bou schizofrymikym
                                        >
                                        > niyjednokrotnie ta choroba dlo otoczynia je dugo niyodkrywalno.
                                        ********************************************

                                        Byłbym odmiennego zdania.

                                        Prędzej podejrzewałbym o paranoję. Paranoicy w niektórych dziedzinach bywają
                                        genialni i nie do doścignienia przez innych.
                                        Schizofrenia inaczej się objawia.
                                        • szwager_z_laband Re: zgadywanka 23.02.09, 19:08
                                          Schizofrenia paranoidalna - podtyp schizofrenii, który
                                          charakteryzuje się rozbudowanym i złożonym systemem urojeń
                                          (najczęściej prześladowczych, wielkościowych, urojeń odsłonięcia i
                                          oddziaływania zewnętrznego, urojeń nasyłania i wykradania myśli,
                                          ksobnych, czasem także urojeń zdrady, pochodzenia,
                                          hipochondrycznych) oraz niekiedy nasilonymi halucynacjami
                                          (najczęściej słuchowymi, praktycznie nigdy wzrokowymi). Częstokroć
                                          urojenia przybierają tak skomplikowaną formę, iż stają się
                                          zrozumiałe tylko i wyłącznie dla chorego.

                                          Oprócz powyższych objawów u chorych na schizofrenię paranoidalną
                                          stosunkowo rzadko obserwuje się głęboką dezorganizację zachowania,
                                          niespójność myślenia, otępienie czy nieadekwatne reakcje
                                          emocjonalne, które pojawiają się w innych podtypach schizofrenii.
                                          Czasem wydaje się wręcz, że wyłączywszy urojenia i omamy, chory na
                                          co dzień funkcjonuje względnie sprawnie.

                                          • 1fatum Re: zgadywanka 23.02.09, 19:14
                                            szwager_z_laband, chyba nie chcesz aby Cie zamknęli. Jak Ty możesz tak się
                                            wyrażać o naszym [----].
                                            Nie mozna tak otwarcie, bo to największa tajemnica państwowa i producentów
                                            ziemniaków.
                                            • szwager_z_laband ps 23.02.09, 19:38
                                              wiadomosci.onet.pl/1918526,12,item.html
                                              • 1fatum Re: ps 23.02.09, 20:01
                                                szwager_z_laband napisał:

                                                > wiadomosci.onet.pl/1918526,12,item.html
                                                ***************************************

                                                Link zawiera prawdziwy pseudonaukowy bełkot. Brakuje tylko ziania i pierdzenia
                                                ogniem. Nie znam choroby, która bez gnijących powłok ciała objawiałby się
                                                odorem. Szczególnie intensywnym i wyczuwalnym przez sowieckiego trzeźwego zawsze
                                                umytego i ogolonego sołdata.
                                                Rozumiem odór z pyska, ale to wszystko przypomina specjalnie tworzona wojenna
                                                propagandę. Jakoś o tych przypadłościach nikt więcej nie wspomina, nawet jego
                                                przeciwnicy.
                                                Kiedyś czytałem te bzdury, tak samo jak tworzona na potrzeby angielskiej
                                                propagandy wojennej o żydowskim pochodzeniu.
                                                Kwestię neurotycznych zachowań w końcowej fazie wojny można uznać za prawdziwą,
                                                bo każdy z nas w takiej sytuacji byłby na skraju nerwowego wyczerpania. Dochodzą
                                                do tego echa przeżytego zamachu zarówno somatyczne jak i psychiczne.
                                                Tylko czego to wszystko dowodzi i do czego prowadzi po pół wieku od zakończenia
                                                wojny?
                                                • szwager_z_laband Re: ps 23.02.09, 20:08
                                                  tyn link to ino tak na marginesie
                                                  • ballest I go nie zamkli, niemozliwe! 23.02.09, 20:54
                                                    wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80599,6310972,Mowil_o__zydowskiej_chorobie__chwalac_Hitlera__Sad.html
                                                    Mówił o "żydowskiej chorobie" chwaląc Hitlera. Sąd go uniewinnił
                                                    tan, Reuters
                                                    2009-02-23, ostatnia aktualizacja 31 minut temu
                                                    Indiański polityk z Kanady David Ahenakew został po raz drugi - tym razem
                                                    prawomocnie - zwolniony z zarzutów szerzenia nienawiści. Przed sąd trafił za
                                                    określanie Żydów mianem "zarazy", którą Hitler "próbował wyleczyć", gdy "usmażył
                                                    6 milionów tych gości". Sędzia uznał wprawdzie, że jego słowa były "obrzydliwe i
                                                    nieprawdziwe", ale nie stwierdził by "aktywnie szerzył" on nienawiść.
                                                    75-letni David Ahenakew, były przewodniczący Zgromadzenia Pięciu Plemion swoje
                                                    słowa wypowiedział udzielając wywiadu lokalnej gazecie w kanadyjskiej prowincji
                                                    Saskatchewan. Oświadczył, że według niego Żydzi to "zaraza", którą Hitler
                                                    "starał się wyleczyć, gdy usmażył 6 milionów tych gości".

                                                    Komentując dzisiejszy wyrok sądu Indianin powiedział jedynie, że "dziękuje Bogu,
                                                    że jest już po wszystkim" i, że (mówiąc o procesie) "było to okropne".

                                                    Sędzia Wilfred Tucker nie uznał, że Ahenakew - który słowa wypowiedział w
                                                    rozmowie z dziennikarzem - "aktywnie promował nienawiść". Kanadyjski Kongres
                                                    Żydowski w wydanym oświadczeniu wyraził nadzieję, że Ahenakew "zrozumiał ból,
                                                    jaki sprawił" oraz wezwał go do "wykonania rekompensaty tak, by został
                                                    zapamiętany jako człowiek naprawiający, a nie niszczący".

                                                    David Ahenakew był w latach 82-85 przewodniczącym Zgromadzenia Pięciu Plemion -
                                                    organu, który reprezentuje indiańską ludność Kanady.
                  • 1fatum Re: zgadywanka 23.02.09, 17:51

                    • ballest Re: zgadywanka 23.02.09, 17:56
                      Fatum, juz som fakt, ze ktos smie postawic takie pytanie, czy pozytawna czy
                      negatywna postac, swiadczy o tym ze czasy sie zmiueniajom i ludzie chca wolnosci
                      slowa, moze ja znowu kiedys dostanom, bo dzisiej ja nie maja.
                      • szwager_z_laband Re: zgadywanka 23.02.09, 18:01
                        to bouo, wedug mie, pytanie prowokacyjne.

                        abo?
                        • kubiss Re: zgadywanka 23.02.09, 18:22
                          Hej Szwagier .
                          Przeca tys jest stuprocentowy Gorol z krwi i kosci :-)
                          Nie wstyd ci byc Gorolem ?
                          • alladyn15 Re: zgadywanka 24.02.09, 05:23
                            Kilka uwag o Adi;
                            ogladalem program niedawno,gdzie bylo zamieszczone 15 minut jego
                            glosowej rozmowy z jakims dyplomata szwajcarskim chyba.Rozmowa
                            zostala nagrana przez przypadek.Mikrofony mialy byc wylaczone,a nie
                            byly.
                            Amerykanscy eksperci rzucili te tasme na wspolczesna elektronike aby
                            wykluczyc podrobke glosu.Podobno jest to oryginalny Hitler a co w
                            tym ciekawego to to,ze mowi normalnym,niskotonowym glosem.Nikt by
                            sie nie kapnal,ze to on.Znamy go tylko z agitowanych wystapien
                            publicznych.
                            Sluchalem tego z napisami w tlumaczeniu i sam uszom nie wierzylem.
                            Normalny,spokojny czlowiek a taki Marchwicki !
                            • 1fatum Re: zgadywanka 24.02.09, 08:33
                              alladyn15 napisał:

                              > Kilka uwag o Adi;
                              > ogladalem program niedawno,gdzie bylo zamieszczone 15 minut jego
                              > glosowej rozmowy z jakims dyplomata szwajcarskim chyba.Rozmowa
                              > zostala nagrana przez przypadek.Mikrofony mialy byc wylaczone,a nie
                              > byly.
                              > Amerykanscy eksperci rzucili te tasme na wspolczesna elektronike aby
                              > wykluczyc podrobke glosu.Podobno jest to oryginalny Hitler a co w
                              > tym ciekawego to to,ze mowi normalnym,niskotonowym glosem.Nikt by
                              > sie nie kapnal,ze to on.Znamy go tylko z agitowanych wystapien
                              > publicznych.
                              > Sluchalem tego z napisami w tlumaczeniu i sam uszom nie wierzylem.
                              > Normalny,spokojny czlowiek a taki Marchwicki !
                              *******************************************************

                              Potwierdziłeś to, o czym pisałem. Każdy bez wyjątku w określonych miejscach i
                              sytuacjach jest aktorem. Każdy gra swoja rolę przypisaną do sytuacji, miejsca i
                              czasu. Ten sam krzykliwy kapral z wojska w domu jest normalnym facetem, a często
                              wykonuje rozkazy swojej kobiety. Apodyktyczny sędzia w domowych pieleszach staje
                              się normalnym uległym człowiekiem.

                              Rola wodza wymagała określonych zachowań, głosu, gestykulacji i nie znosiła
                              sprzeciwu. Gdyby było inaczej, to nie zdobyłby tylu zwolenników i posłuchu.
                              Czy wyobrażamy sobie najlepszego śpiewaka na scenie, który stoi jak słup?
                              Najlepszym przykładem ówczesnych zachowań są latynoskie tasiemcowe seriale dla
                              gospodyń domowych. Tam, oprócz słów ogromną rolę odgrywa mimika i gestykulacja.

                              Podczas gigantycznych spotkań nie do wszystkich dochodziły słowa i ich
                              znaczenie, ale gestykulacja i mowa ciała stanowiła czytelny przekaz. Dochodziła
                              do tego psychologia tłumu i utożsamianie się z wodzem oraz potężną jego siłą,
                              która emanowała na wszystkich i tłumiła zdrowy rozsądek. Każdy z obecnych był
                              trybikiem wielkiej machiny i miał świadomość, że to do niego wódz przemawia i to
                              on jest tak ważny, że bez niego wszystko runie. Każdy w jakiś sposób stawał się
                              tym cząstkowym wodzem.

                              Mniej więcej taki był tego mechanizm. Rodzaj zbiorowej hipnozy z
                              posthipnotycznymi poleceniami. Dlatego na nast. Tu i teraz owe przemówienia
                              wydają się być dziwne i teatralne, kto jednak był na meczu na wielotysięcznym
                              stadionie, ten wie, o czym mówię, kiedy każdy z osobna jest wszystkimi, a
                              wszyscy są w każdym.
                              Nie sądzę, aby Hitler pobierał nauki odnośnie takich zachowań, ale był w tym
                              genialny.
                              Na koniec malutki przykład ile może zdziałać słowo.
                              Jeżeli powiemy, że Franek jadąc rowerem uderzył w słup.
                              Przyjęliśmy to, jako zwykłą informację. Jechał i uderzył.
                              Jeżeli dokonamy małej korekty i
                              powiemy, że Franek jadąc rowerem WALNĄŁ w słup.

                              O, tak. Walniecie, a uderzenie ma inny ciężar. Walnął, to walnął musiało zaboleć.

                              Proszę zauważyć, że do dziś funkcjonuje zasada zohydzania tego człowieka, bo w
                              filmowych migawkach pokazywane są szczytowe fragmenty jego przemówień, kiedy on
                              i zebrani stali się jednością, a on przekrzykuje zebranych i krzykiem wywołuje
                              szczyt emocji.
                              • cirano Re: zgadywanka 24.02.09, 09:17
                                Demagogia była jego siłą, ale naturalnie, poza polityczną sceną był całkiem
                                "normalnym, sympatycznym, inteligentnym człowiekiem, kochającym dzieci i zwierzęta".
                                Za i przeciw, za skutki jego działanio, wredno Ratta
                                • 1fatum Re: zgadywanka 24.02.09, 09:26
                                  Trochę nie na temat, ale podobnym człowiekiem, który wyrobił niechęć do siebie
                                  jest Jerzy Urban.
                                  Jak rzecznik rządu czy piszący w "NIE", przyjmował określona pozę i język. Nam
                                  Go osobiście i naprawdę jest czarującym bardzo inteligentnym i delikatnym
                                  człowiekiem.

                                  Odnosząc się do głównego wątku nie możną ani stawiać takiego pytania, ani
                                  jednoznacznie odpowiedzieć.
                                  • alladyn15 Re: zgadywanka 24.02.09, 16:13
                                    Hitler swa poze i gestykulacje trenowal przed lustrem.Nic tam nie
                                    bylo spontaniczno-przypadkowego.Popatrzcie na urywki z Mussolinim.
                                    Zgadzam sie z 1fatum w calej rozciaglosci.
                                    Churchill swoje swietne riposty parlamentarne mial rozpisane w
                                    zeszycie.Cos moze sie przydac.
                                    • alladyn15 Re: zgadywanka 24.02.09, 16:54
                                      Hannibal przed starciem z rzymskimi legionami gdzie byl 4:1
                                      przewyzszony ich sila,tez do chlopakow przemowil i wygrali.Nie wiem
                                      o co chodzi.Ile moze glos niesc 100 metrow?Chyba jego prezencja i
                                      machanie rekoma zrobilo swoje.No nic,wyrzneli 80
                                      tys.Rzymian.Wszystkich,wszystkich zadnych jencow.Popatrzcie ile
                                      mozna osiagnac gestykulujac tylko.
                                      Teraz to sie nazywa body language.Przychodzi sie na rozmowe do
                                      nowej,wymazonej pracy i czestuja cie sliwkami.Ciekawi sa,co zrobisz
                                      z pestka.Brak talezyka.Byly takie hece w Anglii,byly.
                                      Wracajac do Hitlera to musial miec charyzme i to cos w
                                      sobie.Rozpetujac wojne mial 49 lat a mogl zgasic marszalkow
                                      wojskowych 1 minutowym wystapieniem swej osobowosci.
                                      • 1fatum Re: zgadywanka 24.02.09, 18:01
                                        To prawda. Są ludzie już przez naturę obdarzeni zdolnościami. Jedni malują, inni
                                        śpiewają, a jeszcze inni są przywódcami. Nie trzeba daleko szukać, bo już w
                                        przedszkolu są szeregowcy i oficerowie. Wielu zachowań można się nauczyć, tak
                                        jak gry na skrzypcach, ale wirtuozów jest tylko kilku. Jeżeli w jednym miejscu i
                                        czasie dziwnym zbiegiem okoliczności lub specyficznego przyciągania
                                        telepatycznego zgromadzą się tacy geniusze, to mamy Hitlera z całym jego systemem.
    • bratjakuba Re: Hitler. 24.02.09, 19:46
      Powszechną wadą forumowych historyków jest przytaczanie faktów
      historycznych,których znajomości zresztą można im pozazdrościć,
      w oderwaniu od tła i warunków danej epoki.

      Co tu wspominać Hitlera,który do objęcia władzy przygotowywał
      się przez 10 lat.
      A co powiecie o Wałęsie?Kto to taki?Przeskoczył przez płot i go obalił.
      I to nie płot obalił, tylko komunizm .
      Jakiż też słaby musiał już być ten komunizm.
      A wracając do Hitlera.W Niemczech po I wojnie nastał taki bardak
      jakiego nie zaznały nawet kraje Afryki .
      Powstania w latach 20-tych nie tylko śląskie były reakcją na ten bałagan i brak perspektyw.
      A idee rewolucyjne były wtedy w rozkwicie i na topie.
      Potem inflacja niewyobrażalnych rozmiarów, a gdy wydawało sie,że
      ten wielkokapitałowy(jak mówi Ballest) rząd, przystrojone dla niepoznaki w czerwoną kokardkę już coś zrobił dla ludzi żyjących wciąż skutkami wojny-reparacjami,nagle wybuchł światowy kryzys.
      W Niemczech w latach 1925 - 1929 umierało w rodzinach robotniczych co trzecie dziecko.
      Jako jedyny kraj europejski,Niemcy w swoim katalogu przyczyn zgonów miały zapisane
      Unterernaehrung - niedożywienie.I to nie dla tego,że to był jakiś ewenement niemiecki
      ale dla tego,że musi być porządek i rzetelność w dokumentach.
      Dzięki temu wiemy ile dzieci umarło z głodu choć to dzisiaj wstydliwe.
      Na tym tle już łatwo ulokować Hitlera,który mówił,jeszcze spokojnie,że wie co trzeba zrobić aby było lepiej.
      Prawie wszyscy mu uwierzyli,bo jaki mieli wybór?
      Przekazanie władzy odbyło sie podobnie jak 56 lat póżniej w Polsce.Nieudolny rząd,zasłużony prezydent,
      który namaszcza kandydata na kanclerza,który jest nikim ale jako jedyny mówi,że coś zrobi.
      No i zrobił.Była praca w fabrykach zbrojeniowych.Uruchomiono roboty publiczne-budowano autostrady choć nie było samochodów.
      Skupił ambitnych ludzi,ktorzy gotowi byli jego nieco megalomańskie pomysły wcielać w życie.
      W 1937 roku wszystko funkcjonowało jak w przysłowiowym zegarku ale z powodu (znowu analogia do współczesności)
      pęknięcia bańki kredytowej,III-ciej rzeszy zaczęło zagrażać bankructwo.Jedynym wyjściem było przygotowanie do wojny
      dla zdobycia Lebensraumu,czyli kolonii,tak jak to robili europejscy sąsiedzi.
      Potem już z górki jak po równi pochyłej,wojna,wojna i po wojnie.
      A w tym "po wojnie" jest jego największa wina.
      • ballest Re: Hitler. 25.02.09, 09:27
        Bracie Jakuba, to jest niejaki Sir Hartley Shawcross jest innego
        zdanie Ty czy inni forumowi historycy:
        "...Sir Hartley Shawcross, britischer Hauptankläger in Nürnberg
        sagte am 16. März 1984 in Stourbridge laut ap*:
        „ Hitler und das Deutsche Volk haben den Krieg nicht gewollt. Nach
        den Prinzipien unserer Politik Balance of Power haben wir
        Deutschland den Krieg erklärt um es zu vernichten. Wir haben auf die
        verschiedenen Beschwörungen Hitlers um Frieden nicht geantwortet.
        Nun müssen wir feststellen, dass er Recht hatte. Anstelle einer
        Kooperation Deutschlands, die er uns angeboten hatte, steht die
        riesige imperialistische Macht der Sowjets. Ich fühle mich beschämt
        und gedemütigt, jetzt sehen zu müssen, wie die selben Ziele, die wir
        Hitler unterstellt haben, unter einem anderen Namen.."

        a ten musi wiedziec.
        ---------------
        Hitlera celem bylo przywrocenie sprawiedliwosci i spelnienia
        postulatow jakie byly zapisane w postulatach rozejmowyach w
        Compiegne.
        Posrednia przyczyna wojny byla postaw Polski i Francji w Wesalu.
        Takou jest prowda a ta trzeba powiedziec.
        Bez tego by Hitler nigdy do wladzy nie doszou.
        • bratjakuba Re: Hitler. 25.02.09, 20:51
          Między tym co Ty piszesz a moją analizą realiów dwudziestolecia
          między wojennego nie ma sprzeczności.
          Te propozycje pojednawcze nie dotyczyły koleżeńskiego poklepywania
          po plecach ale pieniędzy.Niemcy potrzebowały wsparcia kredytami
          ale równocześnie nie wywiązywały się z obciążeń reparacyjnych.
          A jak idzie o pieniądze to zarówno Francuzi jak i Anglicy nie
          uznają partnerstwa.
          A historycy nie krowy,ciągle zmieniają opinie na potrzebę chwili.
          • ballest Re: Hitler. 25.02.09, 21:51
            "Między tym co Ty piszesz a moją analizą realiów dwudziestolecia
            między wojennego nie ma sprzeczności. "

            Dziynki, czyli trzezwo i bez slonecznych brelow patrzysz na Swiat!
    • szwager_z_laband Re: Hitler. 25.02.09, 14:53
      www.myvideo.de/watch/3991111/hitlers_psyche_5_5
      • alladyn15 Re: Hitler. 25.02.09, 15:45
        Hmm...bratjakuba pisze ciekawe rzeczy.Takie oczywiste i
        niekontrowersyjne.Wygodnie sie to czyta.Ciekawe co Jakub na to?
        Napisze wam jednak,ze z koncem lat 70-tych eksperci CIA opracowali
        memorandum,gdzie konkluzja byla,ze ZSSR zaatakuje aby uchronic sie
        przed totalna,gospodarcza kleska.Czego nikt nie wiedzial,to to,ze
        ZSSR juz wtedy myslal o zwijaniu zewnetrznego imperium.Po prosu
        koniec kropka.Nie da sie tego finansowo utrzymywac.
      • ballest Re: Hitler. 25.02.09, 16:31
        Laband to pedziauo my wszystko:
        Richard Overy
        "Er vertrat in den 1980er-Jahren in einem Historikerstreit gegen Timothy Mason
        über die wirtschaftlichen Ursachen des Krieges die Position, dass Adolf Hitler
        nicht in den Krieg flüchten musste"
        Tukej uech jest innego zdania, byla sehr einflußreiche Gruppe auf Erden, kerou
        chciala i pchala Hitlera do wojny !
        a tu mom 100% racja!
        • alladyn15 Re: Hitler. 25.02.09, 16:49
          Brutalna prawda: zaden Walesa nic nie obalil.Przejmujaca Moc sie
          wycofala ot i wszystko.
          • szwager_z_laband Re: Hitler. 25.02.09, 16:52
            prosza o dowody!

            :))

            ps

            Ballest - jo nic innego sam durch w tym wontku niy chca wiyncyj
            pedziec jak ino to jeszcze ize Adolf niy bou normalny psychicznie,

            Co mie ino dziwi to je to ze mu tego zodyn niy padou(abo?)
            • ballest Re: Hitler. 25.02.09, 17:03
              Laband a czy my som normalni psychicznie?
              Zyjemy w landzie, albo landach co ludzie myslom ze som demokratyczne, a te landy
              z demokracjom nic wspolnego nie majom, my nie momy wolnosci slowa, choc to je w
              konstytucji!
              My som niewolnikami manipulowanymi poprzez media, dobrze ze jou uo tym
              niewolnictwie wiym, ale nic na przeciw zdzialac nie mogam.
              Najgorsze jest to, ze 99, 99999% ludzi uo tym nie wie, ze robiom na innych i som
              ich niewolnikami.
              Co mnie dziwi, tak daleko doszuo, ze nawet Papst prowdy pedziec nie moze a
              Angela to Strohpuppa od Swienty Krowy!
              Jedno uciecha momy, my nie som na dnie pod nami som, czytej naszymi
              niewolnikami som zwierzeta!
              • szwager_z_laband Re: Hitler. 25.02.09, 18:22
                jo mom sie i miliony inkszych za normalnego/normalnych
                • ballest Re: Hitler. 25.02.09, 20:33
                  Sinn se tysz mou za normalnego:
                  www.welt.de/wirtschaft/article2630475/Zentralrat-empoert-ueber-Sinns-Juden-Vergleich.html
                  a padnou na kolana!
                  • szwager_z_laband Re: Hitler. 25.02.09, 20:41
                    do se rady
          • alladyn15 Re: Hitler. 25.02.09, 17:34
            A taki Hitler na ten przyklad,juz w betonowym bunkrze,dowodzil
            malymi dziecmi,aby zabijali 5 mln.rosyjskich zolnierzy.
            Hitler wiedzial juz w 43 roku,ze wojna jest przegrana.
            No i teraz widzicie,kiedy kraj jest w najwiekszej
            potrzebie,zdewastowany i setki tysiecy ludzi bezdomnych to ja sie
            raczej zabije niz konfrontowac i ponosic konsekwencje.
            Wiadomym jest,ze Hitler przedluzal swoje dni o dzien lub dwa.Facet
            wiedzial,ze sie zabije i odciagal to w czasie.
            Ile tysiecy niemieckich nastolatkow mogloby zyc i usmiechac sie do
            slonca?
            • szwager_z_laband Re: Hitler. 25.02.09, 18:21
              i tara powiydz czi on miou wszysko pokolei(`?)
              • 1fatum Re: Hitler. 25.02.09, 18:44
                Zapominamy o sile propagandy i ówczesnych uwarunkowaniach, kiedy zaczęto wierzyć
                w Wunderwaffe. Zaczęto wierzyć, że lada dzień się taka broń pojawi. Na ile były
                to mrzonki, a na ile fakty - nie wiadomo. Wiadomo, że niemieckie badania niemal
                z dnia na dzień zbudowały kosmiczny program USA i ZSRR. Niektórzy wierzą, że
                opanowali nawet pojazdy na antygrawitację i trzeba było je tylko uzbroić. Do
                broni jądrowej mieli tylko jeden krok.

                Wyobraźmy sobie jedną, a może kilka rakiet V wybuchających nad Londynem,
                zachodnim i wschodnim frontem, tak jak miało to miejsce nad Hirosima i Nagasaki.
                Czy mając wiedzę o bliskim wejściu w posiadanie takiej broni było bezsensowne
                bronienie się do samego końca?
                Zapewne dowiemy się za pół wieku, kiedy zostaną otwarte archiwa.
                • alladyn15 Re: Hitler. 25.02.09, 19:51
                  Niemcy nie byli w stanie wyprodukowac bomby atomowej.Fakt
                  udowodniony i oczywisty.
                  Facet(Hitler) odwlekal swoje samobojstwo z powodu instyktu
                  samozachowawczego.Do ostatniego momentu czekal na cud.Nikt nie chce
                  umierac majac tylko 55 lat.On nie jest wyjatkiem.
                  I teraz pomyslcie,stanalby w obronie swoich poczynan jak i
                  cierpienia narodu ktory reprezentowal.
                  • ballest Re: Hitler. 25.02.09, 20:18
                    alladyn, najwiency dzieci walczouo w polskich jednostkach, juz na samym
                    poczontku wojny zaprawiono Harcerzy a potym AK i Powstanie Warszawskie.
                    -------
              • ballest Re: Hitler. 25.02.09, 20:23
                szwager_z_laband napisał:

                > i tara powiydz czi on miou wszysko pokolei(`?)

                Jasne, ze byc moze nie miou , nie wiem, jou go nie badou, mnie sie bardzo duzo
                rzeczy u niego nie podobalo, ale to samoi je dzisiej.
                Dzisiej kazdy wiy, kto jest winny kryzysowi, te Certyfikaty som, za kere Banki
                biliony wydaly, kazdy wiy, kto im dou najwyzszy rating i co z tego?
                i nic, zodyn tych ludzi nie tykou! juz w 20 latach podobnou kryza boua, ale
                wtedy jeszcze mozna bouo winnych wskazac, dzisiej juz nie !

                a Ty sie pytosz czy my som normalni? jak by my niymi byli, to mogymy prowda pedziec!
                • szwager_z_laband Re: Hitler. 25.02.09, 20:41
                  cza ich wskazywac i karac bez godania o odnich religi i narodowosci.
                  • ballest Re: Hitler. 25.02.09, 21:47
                    szwager_z_laband napisał:

                    > cza ich wskazywac i karac bez godania o odnich religi i narodowosci.

                    Ja, a czymu tego zodyn nie robi?
                    • szwager_z_laband Re: Hitler. 26.02.09, 05:47
                      mysla ze tera to przidzie (dopiyro) ...
                      • ballest Re: Hitler. 26.02.09, 06:02
                        Jou je innego zdania, tera uoni som najmocniejsze, a ludzie majom
                        strach, czuja to w robocie!
                        • alladyn15 Re: Hitler. 27.02.09, 21:28
                          W galoty robisz? Nie pisz o szczegolach prosze.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka