Dodaj do ulubionych

Priv.-Doz. ???

IP: *.ar.krakow.pl 25.06.04, 13:36
Co oznacza skrót jak w temacie, umieszczony na wizytówce pod e-mailem przed
tytułem naukowym, imieniem i nazwiskiem.
P.
Obserwuj wątek
    • inessa Re: Priv.-Doz. ??? 25.06.04, 13:44
      Privatdozent to osoba, ktora juz sie habilitowala, ale jeszcze nie dostala
      nominacji profesorskiej.
      ina
      • Gość: author Dziękuję i jeszcze jedna sprawa IP: *.internetdsl.tpnet.pl 25.06.04, 20:01
        Dziękuję.
        I jeszcze jedno. Osoba z takim tytułem, Niemiec, na mój oficjalny e-mail (bo
        pierwszy raz pisałem do człowieka) odpowiedziała mi w sposób raczej
        bezpośredni, oczywiście b. uprzejmie - zwracając się do mnie po imieniu i
        podpisując się swoim imieniem. Czy ja w ten sam sposób powinienem kontynuować
        korespondencję czy zostać przy zostać przy tonie oficjalnym? nie chciałbym
        wyjść na sztywniaka.
        Korespondencja dotyczy spraw zawodowych i jest prowadzona po angielsku.
        Z góry dziękuję za rady
        P.
        • Gość: pysio Re: Dziękuję i jeszcze jedna sprawa IP: *.dip0.t-ipconnect.de 25.06.04, 20:28
          Nie mylic anglosaskiej , zdystansowanej formy uprzejmego uzywania imienia -
          ze slowianska w podobnej formie wyrazana propozycja pojscia do lozka... (bo
          pozniej rozczarowanie bywa wielkie...;-))
        • inessa Re: Dziękuję i jeszcze jedna sprawa 26.06.04, 18:24
          Niektorzy po prostu sa wyluzowani. Nawet Niemcy ;). A tak na serio, to jesli
          ten PD zwraca sie do Ciebie po imieniu, a sam moze miec np. 35 lat (w De nie
          jest ewenementem profesor przed czterdziestka), nie ma sensu traktowac go jak
          mumii egipskiej i wydaje mi sie, ze mozesz spokojnie podchwycic jego ton.
          Zreszta przy angielskim "you" nie jest trudno mowic sobie na "ty". "Moj"
          profesor w sytuacjach publicznych mowi mi zawsze "Frau XY", ale jesli jestesmy
          w swoim gronie, to czesciej np. "Ina, kopieren Sie mir das, ok?", czyli cos jak
          nasze "pani Basiu, kawke" ;).
          Z innych drobnych roznic, wykladowcy sa powszechnie ze studentami na
          hallo/tschüß, co nie ma nic wspolnego ze spoufalaniem sie.
          Konkluzja: nie przewiduje trzesienia ziemi jesli bedziesz malo oficjalny przy
          zachowaniu form grzecznosciowych (mozesz mu pozyczyc milego dnia, weekendu
          etc.).
          ina
          • Gość: author Re: Dziękuję IP: *.internetdsl.tpnet.pl 26.06.04, 20:25
            Jeszcze raz dziekuję za rzeczową odpowiedź.
            I życzę miłej niedzieli
            P.
    • m.i.b Re: Priv.-Doz. ??? 01.07.04, 13:40
      Uscislenie.
      PD to dr.habil.+ prawo do wykladania na uni. (przy jednoczesnym braku posady
      profesorskiej).
      Jesli korespondencja jest po ang. to trudno nie prowadzic jej per ty.
      Ale radzilabym byc ostroznym ze spoufalaniem sie. Niemcy czasami bywaja "czuli"
      na tym punkcie. W zasadzie jest tak jak i w Polsce - jesli jestes rowny ranga
      badz wiekowo mozesz sobie wiecej pozwolic ale jesli nie to lepiej byc
      ostrozniejszym.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka