Dodaj do ulubionych

Coś optymistycznego

IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 18.05.04, 20:00
Chcę podzielić się czymś a propos tych smętów o samotności na "psychologii".

Miałam dziś wspaniały dzień.
Wstałam sobie rano z łóżka, jak zwykle sama. :)))))))
Jechałam sobie rano autobusem, jak zwykle sama "wśród tłumu ludzi" aż tu
nagle.....
Mym oczom ukazał się piękny obrazek.
Mężczyzna... mmmm.... kruczoczarne włosy.... niebieskie...głębokie spojrzenie
na świat... dwudniowy zarost.... i takie coś z niego biło...
Dech mi zaparło. Myślę: Boże... zesłałeś Anioła na ten ziemski padół płaczu?
A tymczasem Anioł szykował się do wyjścia na przystanku o nazwie Foksal.
Dech z lekkiej rozpaczy mi znów zaparło.
Wyszłam za Nim. :))))))))
Czekał na inny autobus. :))))))
Czekałam za Nim.:)))))
I nagle się odwrócił, nie byłam świadoma, że mam taki ciężki wzrok.
Wysłałam Mu słodkiego buziaka umorusanego pączkiem.
Odpuścił mi. :))))))))
I pojechał.
A ja się spóźniłam na zajęcia.
:)))))))))))))
Obserwuj wątek
    • larix31 Re: Coś optymistycznego 21.05.04, 14:30
      A to byłaś Ty? Pamiętam tą pączkowo-pudrową twarzyczkę na przystanku
      Foksal...no i ten Twój wzrok...Pozdrawiam...:)))
      • Gość: Bettinka Re: Coś optymistycznego IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 21.05.04, 21:59
        Nie wierzę.... To nie może być prawda.
        Nieeeeee.......
        Buzię miałam wytartą....
        Aniołku... Ja również pozdrawiam. ;)
      • Gość: B.... Re: Coś optymistycznego IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 22.05.04, 18:49
        KIM JESTEŚ KOCHANIE?

        Jesteś złotym ptakiem nocy

        w trzepocie tęczowych skrzydeł

        przysiadasz na brzegu mojego łóżka

        Jesteś motylem pełnym szczęścia

        który uczy mnie tańczyć o świcie

        by nie przegapić wschodu słońca

        Jesteś srebrzystym delfinem

        który w rytmie gorącego dnia

        obmywa z grzechu moje ciało

        Jesteś kotem drapieżnym

        który pożera mnie na śniadanie

        a potem niewinnie mruczy piosenki

        Jesteś pielgrzymem strudzonym

        który mimo całej mądrości

        u mnie szuka drogi do domu


        Niestety nie wiem kto to napisał.. :(((((
        • larix31 Re: Coś optymistycznego 25.05.04, 14:38
          Aniołku to napewno byłaś Ty. Zapomniałem dodać, że miałaś oczy tak piękne jak
          Kasjopeji konstelacja gwaizd, i ten uśmiech tak szczery i radosny jak u dzieci
          roześmianych...no i usta jak truskawki (co tak lubisz)
          • Gość: Bettinka Re: Coś optymistycznego IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 25.05.04, 17:38
            To by się zgadzało.Życie niesie różne niespodzianki. Przesyłam truskawkowe
            buziaczki i do zobaczenia gdzieś... znów...

            "Świat między wierszami....
            ...największy ukrył skarb..." ;)
            Pozdrawiam gorąco Królewiczu
            • larix31 Re: Coś optymistycznego 26.05.04, 07:29
              Teraz żałuję, że wtedy nie zatrzymałem się i nie zaprosiłem chocby na
              kawę...ech...
              • Gość: Bettinka Re: Coś optymistycznego IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 26.05.04, 08:52
                Nic straconego.;) Ciągle jeżdzę przy Foksal. Sam widzisz że życie potrafi
                zaskakiwać. Miłego dnia zaczarowany Królewiczu... Znów truskawkowe buziaczki...
                • larix31 Re: Coś optymistycznego 26.05.04, 09:09
                  No tak Betti, tylko ja byłem wtedy przejazdem. Tak wogóle to do stolicy bardzo
                  rzadko przyjeżdżam...ale ten pączkowy uśmiech...ech.
                  Ja również miłego dzionka życzę i do zobaczenia...
                  Jaki masz kolor oczu?
                  • Gość: Bettinka Re: Coś optymistycznego IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 26.05.04, 11:20
                    Nie ma granic nie do przekroczenia.
                    Mam oczy jak niezapominajka.
                    Uśmiecham się do Ciebie słodziusio jedząc truskawki z cukrem;) Do zobaczenia?
                    Ja Ciebie widzę ciągle przed moimi oczami... "..i Twój śmiech i płakanie...nie
                    odpłynie, zostanie...Uniosę je, przeniosę, jak ramionami - głosem, w czas
                    daleki, wysoko, w obcowanie obłokom"
                    Naprawdę udanego dnia Panie L.????? ;)))
                    • larix31 Re: Coś optymistycznego 26.05.04, 11:37
                      No to oczka masz prześliczne, a granice faktycznie są po to by je przekraczać.
                      A jak będziesz się kiedyś wybierać w nasze piękne góry to daj znać, wybierzemy
                      się razem "wysoko, ku obłokom". Być może odpłyniemy Pani B.
                      Rzekłbym - nasze spotkanie jest inspirująco intrygujące...Pozdrawiam.
                      • Gość: Bettinka Re: Coś optymistycznego IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 26.05.04, 13:59
                        Uwielbiam góry. Uwielbiam tajemnice. Być może odpłyniemy? ...Hm.... O tak!

                        "Patrzę na Ciebie pragnąco
                        Niewidzeniem, pragnieniem, snem
                        Pieszczę Twe serce i duszę
                        Literami, pragnieniem, snem"

                        A co Ty lubisz najbardziej na świecie?
                        Dam znać jak będę się tam wybierać, ale obiecaj że dostanę na wstępie błękitną
                        różyczkę... Tak mi się dzisiaj śniłeś. W błękicie...
                        Ja zapomniałam z kolei dodać że masz najseksowniejszy uśmiech na świecie...

                        Słodkie całusy Książę..
                        • larix31 Re: Coś optymistycznego 27.05.04, 07:57
                          Wyśnionej róży podszytej snem błękitnym już szukam dla Ciebie.
                          Ale błękitów Ci u nas dostatek (chociaż trochę góry przysłaniają),
                          no i wiosna kaczeńcami najpiekniejsze wiersze pisze, a mgła rozmodlona jak
                          kapliczka na Niemcowej w cieniu jodeł...
                          No a z tym najseksowniejszym uśmiechem to mnie zaskoczyłaś, no, no...
                          Pozdrawiam i czekam...
                          • beth_inka Re: Coś optymistycznego 27.05.04, 08:58
                            Jakiż z Ciebie rozkosznie romantyczny egzemplarz... Twoją żonę pewnie to nieźle
                            zakręciło.;)))))))) Bohaterze mych snów i marzeń: będę Cię wyczekiwać i
                            wypatrywać jak tylko wybiorę się w góry. Szukaj różyczki. A potem pójdziemy na
                            karmelową kawusię posnuć romantyczne dysputy... Miłego dnia. Czy wolno mi
                            przesłać maleńkiego buziaka? Czy może to nie przystoi? ;)
                            • larix31 Re: Coś optymistycznego 27.05.04, 10:21
                              Oczywiście, że buziak jast jak najbardziej na miejscu, a nawet rzekłbym -
                              wskazany.
                              Jeśli chodzi o żonę - jasne, zakręciło i kręci nią nadal. Sęk w tym, że ono
                              jest wielką pragmatyczką i realistką, dlatego też brakuje mi
                              sentymentalnego "buszowania" w przeszłości.
                              A tu nagle "przystanek Foksal"...:) i ta buzia pączkiem pudrowana...
                              i tych prę rozmów, bardzo miłych i radosnych.
                              Miłego dnia Wasza błękitność...
                              • beth_inka Re: Coś optymistycznego 27.05.04, 12:57
                                larix31 napisał:

                                > Oczywiście, że buziak jast jak najbardziej na miejscu, a nawet rzekłbym -
                                > wskazany.

                                Zatem słodziusi jak miód z rana. Cmmmmmmmoookkkk ;)


                                > Miłego dnia Wasza błękitność...

                                Och! Dzisiaj różowość! Dzisiaj jestem cała na różowo.
                                Faktycznie bardzo miło mi się z Tobą rozmawia. Jestem cała oczarowana. Ech...
                                Niektóre to mają szczęście w życiu;) Ale ja też mam! :)))))

                                "Pytasz mnie, czy ja śnię
                                I kto o tym jeszcze wie.
                                Drogi się spotkały dwie
                                I magiczny wokół
                                Wieje szept

                                Żyję czasem. Czasem nie.
                                Żyję nocą. Żyję dniem.
                                Drogi się spotkały dwie.
                                Chcę powiedzieć Tobie, że..."

                                Miłego dnia, Przystojniaku....:***********
                                • larix31 Re: Coś optymistycznego 27.05.04, 13:53
                                  Faktycznie słodki buziak :) miodzio.
                                  Wiesz jak się cieszę, że jesteś szczęśliwa...bo nie lubię narzekać, no a
                                  rozmawiając na "forum" mamy problem narzekania z głowy. A rozmawia mi się z
                                  Tobą jakbyśmy się znali od lat...coś w tym jest.
                                  A pamiętasz Leśmiana:
                                  "Gdybym Cię spotkał jeszcze raz,
                                  ale w inny szadzie, innym lesie..."

                                  Pozdrawiam Różowego Pączka, co truskawki lubi. Ciekawe co jeszcze lubi...?


                                  • beth_inka Re: Coś optymistycznego 27.05.04, 15:52
                                    larix31 napisał:

                                    > Faktycznie słodki buziak :) miodzio.

                                    Ale chyba oddałeś, co? ;)


                                    > A pamiętasz Leśmiana:
                                    > "Gdybym Cię spotkał jeszcze raz,
                                    > ale w inny szadzie, innym lesie..."

                                    Tak, tak.. to wiem co byś zrobił Skarbie. ;)
                                    >
                                    > Pozdrawiam Różowego Pączka, co truskawki lubi. Ciekawe co jeszcze lubi...?


                                    Hm....
                                    Lubi...słodkie winogrona... i żeby się nimi dzielić... zapach trawy o świcie...
                                    nocny chłód po upalnych dniach... mądrych i ciekawych mężczyzn... i...
                                    "Twych kroków korowody
                                    w urojonych alejach,
                                    Twe odbicia u wody
                                    jak w pragnieniach, w nadziejach.."

                                    karmelową kawę i ptasie mleczko... szczere pocałunki....;)

                                    A Ty co uwielbiasz?

                                    Chcesz jeszcze jednego buziaczka? ;)
                                    >
                                    • larix31 Re: Coś optymistycznego 28.05.04, 13:26
                                      Buziaków oczywiście przesłałem podwójnie miodowych, że aż strach.
                                      Co miałaś Betthinko odnośnie leśmianowskiego lasu? Jestem ciekaw?
                                      Dzielenie się winogronami to moja specjalność...
                                      a o tym co uwielbiam, musielibyśmy porozmawiać ale nie na forum...
                                      Przepraszam, ale mam dzisiaj taki nawał pracy, że wysiadam.
                                      Życzę miłego popołudnia Skarbie.
                                      • beth_inka Re: Coś optymistycznego 30.05.04, 13:05
                                        larix31 napisał:

                                        > Buziaków oczywiście przesłałem podwójnie miodowych, że aż strach.

                                        Strach? A przed czym? Jestem ciekawa

                                        > Co miałaś Betthinko odnośnie leśmianowskiego lasu? Jestem ciekaw?

                                        To co miałam odnośnie to niech nam zostanie "między ustami a brzegiem
                                        pucharu" ;)

                                        > Dzielenie się winogronami to moja specjalność...

                                        Nie nie nie nie To moja specjalność. Założysz się? A może się
                                        podzielimy? ;))))))))))))

                                        > a o tym co uwielbiam, musielibyśmy porozmawiać ale nie na forum...

                                        Hm...... Bez komentarza.

                                        > Przepraszam, ale mam dzisiaj taki nawał pracy, że wysiadam.

                                        Oj Skarbie... Nie wysiadaj! Szkoda by było takiego Przystojniaka... Możesz
                                        nacieszyć jeszcze tyle zmysłów estetycznych;)))))

                                        > Życzę miłego popołudnia Skarbie.

                                        Dziękuję. I vice versa :))))))))))))
                                        • larix31 Re: Coś optymistycznego 31.05.04, 08:34
                                          Witaj Betihinko w tak piękny poranek.
                                          Mówisz między ustami a brzegiem...ale po co ten puchar?
                                          Ależ oczywiście, że winogrona z Twoich dłoni smakują po trzykroć bardziej.
                                          Jeśli chodzi o moje upodobania to nic nie miałem zdrożnego na myśli (ale się
                                          tłumaczę).
                                          Pozdrawiam Pączusiu...
                                          • beth_inka Re: Coś optymistycznego 31.05.04, 09:01
                                            Rzeczywiście, poranek piękny. Między ustami a brzegiem pucharu... kryje się
                                            tajemnica. Winogrona z moich dłoni? Kochanie... z ust a nie z dłoni. ;) A tak w
                                            ogóle to nie próbowałeś, więc nie wiesz. A może mi jednak zdradzisz, co miałeś
                                            na myśli, jeśli chodzi o upodobania, skoro nie miałeś nic zdrożnego na myśli.
                                            Buziaki
                                            P.S. Jestem już po porannym spacerze. Lubię długie spacery. Budząca się
                                            Warszawa nie jest tak piękna jak poranek w górach... Ale mi się marzy...
                                            • larix31 Re: Coś optymistycznego 31.05.04, 09:35
                                              Nie próbowałem winogron, to fakt, ale od czego jest wyobraźnia? Tym bardziej,
                                              że z Twoich ust. To dopiero jest pokusa (czyżby w winogronowym chruśniaku?).
                                              Ty masz dobrze - spacerek, a ja już od 7 w pracy na wysokich obrotach.
                                              A jeśli chodzi o upodobania - poprostu nie na ogóle.
                                              Buziaki.
                                              • beth_inka Re: Coś optymistycznego 31.05.04, 10:01
                                                Jak nie na ogóle, to zapraszam na priv. Jeśli masz ochotę. Tak, ja mam dobrze.
                                                Byłam na spacerku. Lubię rano wstawać i przyglądać się światu. Nawet kupiłam
                                                sobie truskawki. Obiecałam sobie, że nie będę nic jadła ale nie mogę się
                                                powstrzymać. Są pyszneeee!!!!!!!!!!!!! Ale nie mam wyrzutów sumienia. Już z
                                                tego wyrosłam. Nawet kupię sobię loda. O! To jest myśl...
                                                Buzi
                                                • larix31 Re: Coś optymistycznego 31.05.04, 11:22
                                                  Więc napisałem na priv...
                                                  • beth_inka Re: Coś optymistycznego 31.05.04, 11:56
                                                    I ciekawe gdzie dotarło.... nie ma. :(
                                                  • larix31 Re: Coś optymistycznego 31.05.04, 12:05
                                                    Na beth_inkę. No to jest problem. Może Tobie się uda?
                                                  • beth_inka Re: Coś optymistycznego 31.05.04, 12:22
                                                    Już. Jak nie dojdzie to daj znać, napiszę z innego konta. To konto słabo
                                                    działa.
                                                  • larix31 Re: Coś optymistycznego 31.05.04, 12:33
                                                    Doszło!!!! :)
                                                  • beth_inka Re: Coś optymistycznego 31.05.04, 12:49
                                                    Ha! Ja to mam rękę!
                                                  • larix31 Re: Coś optymistycznego 31.05.04, 13:20
                                                    Ręka jak ręka, ale usta...:)
                                                  • beth_inka Re: Coś optymistycznego 31.05.04, 17:40
                                                    Niegrzeczny chłopczyk.....:)))))))))))))))))))
                                                  • larix31 Re: Coś optymistycznego 01.06.04, 11:06
                                                    Dlaczego Skarbie niegrzeczny...?
                                                    Życzę miłego dnia...Buziaki :)))
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka