Dodaj do ulubionych

Dla Meduzy !!!

21.09.04, 21:20
Bajka o żabce


Za siedmioma górami, za siedmioma lasami, za siedmioma morzami, za siedmioma
jeziorami, za siedmioma... może już nie przesadzajmy... żyła piękna
księżniczka. Pewnego razu, o poranku wyszła przed dom, popatrzyła w lewo,
popatrzyła w prawo, popatrzyła za siebie, popatrzyła przed
siebie (ale ona się wierci:) i rzekła:
- jak ja mam kurwa wszędzie daleko...
Zaraz, to nie ta bajka... dobrze, już mam właściwą, więc zacznę jeszcze raz:
Pewnego razu szedł sobie chłopak przez las. Idzie, idzie, idzie,idzie (nie
wiem, jak daleko ma jeszcze...) No dobra... W końcu słyszy jakiś głos
dobiegający z ziemi:
- Hej! Człowieku!
Schylił się, myśląc, że to jakiś krasnoludek, tudzież inny elf. Szuka, szuka
a tu ŻABA. Pyta się jej:
- A coś Ty za jedna?
Żaba mu odpowiedziała:
- Jestem zaklętą księżniczką. Jeżeli chcesz, to możesz mnie odczarować.
Wystarczy, że mnie pocałujesz.
A on nic nie odrzekł, tylko uśmiechnął się, podniósł żabkę i schował do
kieszeni w koszuli. Żabce języka w gębie zabrakło (umrze biedactwo z głodu,
bo nie będzie miała czym much łapać:) Po chwili ochłonęła i kusi z kieszeni
biednego chłopca:
- Odczaruj mnie, proszę. Jeżeli to uczynisz to... to... to będziesz mógł
przez tydzień robić ze mną co zechcesz! - szybko dokończyła obietnicę żabka.
Chłopak ponownie nic nie odrzekł. Wyjął tylko żabkę z kieszeni, uśmiechnął
się, schował do kieszeni i poszedł dalej. Żabka już nieco przyzwyczajona, po
pierwszym szoku, ochłonęła trochę szybciej. Po chwili znów odzywa się do
niego w te słowa:
- Odczaruj mnie, proszę. Jeżeli to uczynisz to będziesz mógł przez miesiąc
robić ze mną co zechcesz! - widać zdesperowana była biedaczka...
A biedne, kuszone chłopię nic... Wyjął tylko żabkę z kieszeni, uśmiechnął
się, schował do kieszeni i poszedł dalej. Żabka na to wzięła się na odwagę
(była wszak bardzo przyzwoitą i dobrze wychowaną księżniczką) i powiedziała:
- Odczaruj mnie, proszę. Jeżeli to uczynisz, to będziesz mógł przez rok robić
ze mną, co zechcesz!
A chłopiec tylko wyjął żabkę z kieszeni, uśmiechnął się, schował do kieszeni
i poszedł dalej. Żabka już całkiem zrozpaczona, straciła nadzieję na zdjęcie
klątwy rozpłakała się i pyta się go:
- Powiedz mi, czemu ty taki dziwny jesteś? Mógłbyś przez rok robić ze mną co
zechcesz, a ty nic...
Na co wreszcie zareagował. Wyjął żabkę i odpowiedział jej:
- Widzisz żabko... ja jestem informatykiem. Na co mi dziewczyna? A taka
gadająca żabka, to bardzo fajna rzecz... :-)
Obserwuj wątek
    • meduza4 Re: Dla Meduzy !!! 23.09.04, 12:30
      Dzięki, uśmiałam się zdrowo :-)
      Chyba to właśnie tak jest z tymi informatykami :-)
      • wariat78 Re: Dla Meduzy !!! 23.09.04, 12:50
        Ciesze sie że udało mi sie cie rozweselić:)
        Ale nie ze wszystkimi, ale widać masz pecha do nich itrafiasz na tych lewych;)))
        Jak tam samopoczucie i zdrowie bo słyszałem ze ostatnio nienajlepiej bylo???
        • meduza4 Re: Dla Meduzy !!! 23.09.04, 12:52
          Zdrowie takie sobie. Jeszcze się trzymam, katar mi powoli przechodzi.
          A samopoczucie jak samopoczucie. Przydałby się jakiś wyjątkowy informatyk,
          może stronkę z moimi wierszami by zrobił, ech........
          • wariat78 Re: Dla Meduzy !!! 23.09.04, 13:04
            To dobrze że powoli zdrowiejesz, ale nadal uwazaj przeciez ostatnio pogoda jest
            paskudna i zdradliwa:)
            A może poprostu zabardzo sie nastawilas na informatyka, przeciez to chyba nie
            jest podstawoy wymóg co do faceta ??? :)))
            Widze ze niedośc ze umysł ścisły to i artystyczny:)
            • meduza4 Re: Dla Meduzy !!! 23.09.04, 13:17
              Wiem, że pogoda zdradliwa :-(
              I drewniane okna zdradliwe, szczelinami wiatr się do domu dostaje :-(

              A na informatyka wcale się nie nastawiałam, czasem by się przydał,
              a przynajmniej byłoby o czym pogadać.


              • wariat78 Re: Dla Meduzy !!! 23.09.04, 14:04
                mam ten sam problem:)) właśnie na mnie wieje:(
                Chyba ze tak:)
                Baranki poskromione, czy nadal brykają
                • meduza4 Re: Dla Meduzy !!! 23.09.04, 14:15
                  Na mnie też wieje, ale w pracy jestem, kolega informatyk się wietrzy.
                  Z rusycystą w końcu nie miałabym o czym gadać :-(
                  A baranki zaczynają się oswajać, może z ręki zaczną w końcu jeść :-)
                  • wariat78 Re: Dla Meduzy !!! 23.09.04, 14:26
                    to niegrzeczny kolega:) ty dopiero co wyzdrowiałas on cie wietrzy
                    no to pech, pewnie tylko po rosyjsku chciał gadać:))
                    widze ze tresura na całego idzie:)
                    • meduza4 Re: Dla Meduzy !!! 29.09.04, 10:58
                      On się wietrzy a nie mnie :-)
                      To baaaaardzo gorący chłopak, he he ;-)
                      • wariat78 Re: Dla Meduzy !!! 29.09.04, 15:07
                        ale przy okazji ciebie też:)
                        to atakuj,
                        bądż twarda i walcz:)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka