nie_wiem
16.04.02, 23:00
Jestem z mężczyzną od miesiąca... codziennie dzwonił, spotykaliśmy się
regularnie. Trzy dni temu poszliśmy na całość... dziś umówiliśmy się na obiad i
było... jakoś inaczej. To znaczy dobrze, bez tego dreszczyku... A dziś po raz
pierwszy zapowiedział, że zostanie z kolegami w pubie dłużej (wiem z kim i
gdzie, bo to stały rytuał, który znam). Tylko że wcześniej wychodził, by do
mnie zadzwonić, a teraz wolał zostać z kolegami...
Od razu mówię, że nie jest to typ podrywacza i łamacza serc niewieścich. Nic
nie obiecywał i nie wyznawał. To poważny facet, który się do mnie przymierza.
Tylko po prostu nie wiem, jak tłumaczyć to jego zachowanie. Czy jest to oznaka,
że się zniechęcił albo zwątpił, czy to jest naturalne? Przyznam się, że sama
nie jestem pewna swoich uczuć i nie umiem powiedzieć, co do niego czuję. Jestem
przy nim spokojna i daje mi poczucie pewności. Umówiliśmy się znowu,
oczywiście, planujemy wspólną majówkę. tylko ten dzisiejszy brak telefonu jakoś
mnie wybił z rytmu... czy aby nie przesadzam?